Mam konkretną propozycję - może ktoś po prostu wrzuci zdjęcie swoich kart na Fotona albo coś żeby było widać czy napisy są po polsku? bo ta dyskusja krąży wokół tego samego punktu od kilku postów i bez zdjęcia ani rusz. ja niestety żadnej polskiej talii nie mam, bo wszystkie moje są angielskie.
Mam w domu 'Tarot Wielki' wydany przez Wydawnictwo Olesiejuk - to jest talia z dużymi kartami, polskie opisy na kartach, polska książeczka w komplecie. Nie jest to Rider-Waite, grafiki są inne, bardziej klasyczne europejskie. Czarodka - czy coś takiego wchodzi w grę? Bo jeśli chodzi ci o karty z polskimi nazwami i polską literaturą do nauki, to to pudełko chyba spełnia oba warunki.
Dobre pytanie bo sama muszę to sprawdzić. Zaraz idę po kartę i patrzę. Chwila. xd
Znam wydania Olesiejuka - maja kilka rożnych talii w ofercie i nie wszystkie są takie same. Ważne żeby Czaromira sprawdziła czy to wydanie nazywa się 'Tarot Wielki' czy może 'Tarot Klasyczny', bo to dwie różne talie z róznymi grafikami. Nie chce żeby wyszła z tego inna talia niż ta którą Czarodka by zamówiła.
Olesiejuk wydaje masowo wszystko co się sprzedaje, więc jakość bywa różna. Nie mówię że złe, ale warto sprawdzić recenzje konkretnego tytułu przed zakupem. Czy ktoś z was kupował tę talię i może powiedzieć jak leży w rękach, jak gruba jest tektura?
Dobra, sprawdziłam. Moja talia to 'Tarot Wielki' i Małe Arkana mają scenki - nie pip cardy, są ilustracje na każdej karcie. Styl jest trochę archaiczny, rysunek taki jakby dziewiętnastowieczny, ale wszystkie karty coś przedstawiają. Nazwy kart po polsku, np. 'Głupiec', 'Kapłanka' i tak dalej. Książeczka po polsku, dość skrótowa ale jest.
Mnie też ciekawi to co mówi Czaromira. Czy ta talia jest dostępna teraz w sklepach, czy mówi o czymś co ma od lat i niekoniecznie można to dziś kupić? Bo Olesiejuk ma rotację tytułów i niektóre rzeczy wychodzą z druku
50-60 złotych to dobra cena za talię z książeczką. Ale Czaromira - ta książeczka co jest w komplecie, to ile ona ma stron mniej więcej i czy są tam opisy każdej karty z osobna, czy bardziej ogólne wprowadzenie? Bo dla Czarodki ważne jest żeby móc faktycznie nauczyć się znaczeń z tej polskiej literatury. 🙂
No i tu jest sedno problemu - talia może być polska, ale dobra polska literatura do tarota to zupełnie osobna kwestia. Czy ktoś zna grubszą polską książkę do nauki tarota, nie jakiś mini przewodnik z pudełka? Coś co faktycznie tłumaczy jak czytać układy, jak łączyć karty?
Banzhaf był tłumaczony, widziałem kilka jego tytułów po polsku, ale to były wydania sprzed wielu lat i raczej antykwariat niż nowa księgarnia. natomiast jest 'Wielka Księga Tarota' Hajo Banzhafa i Elke Harre - ta pozycja pojawiała się w różnych polskich wydaniach. Tylko znowu - Czaromira poruszyła ważną sprawę, bo jeśli ta talia Olesiejuka nie jest dokładnie Rider-Waite, to czy opisy z książek pisanych pod Rider-Waite będą pasować do tej innej talii?
Wracając do sedna - może Czarodka powinna najpierw zdecydować co jest ważniejsze: konkretna talia której ufają ilustracje, czy polska literatura do niej? Bo wygląda na to że ciężko dostać jedno i drugie idealnie dopasowane w polskim wydaniu. Czarodka, co ty na to?
ehh, hmm, chyba jednak literatura jest ważniejsza na start, bo bez niej zupełnie nic nie zrozumiem. Może więc warto rozejrzeć się za dobrą polską książką do tarota i do niej dobrać odpowiednią talię, a nie odwrotnie? Tylko czy taka sensowna polska książka w ogóle istnieje na poziomie dla kogoś kto naprawdę nie wie nic?
Dokładnie tak bym to odwróciła. znajdź najpierw książkę, potem talie. I tu mam konkretne pytanie do bardziej doświadczonych - bo Onufry i Czaromira chyba najbardziej się orientują - jaka polska ksiażka do tarota jest faktycznie dobra dla osoby bez żadnej bazy? Nie chodzi o kieszonkowy słowniczek, tylko o coś co naprawdę wyjaśnia o co chodzi.
Dobra, to może spróbuję odpowiedzieć konkretnie. Dla kogoś zaczynającego od zera bez angielskiego, najlepsza polska ksiazka jaką znam to 'Tarot - Zwierciadło Twojej Duszy' Hajo Banzhafa. była wydana po polsku przez Studio Astropsychologii i opisuje system Rider-Waite karta po karcie. Napisana normalnym językiem, bez owijania w bawełnę. Pytanie do Czarodki - czy chodzi ci o naukę jako taką, czyli rozumienie symboliki, czy bardziej o szybkie zapamiętanie znaczen żeby móc tasować i ciągnąć karty? 😀
A skąd masz pewność że te dwie rzeczy można rozdzielić? Pytam serio, bo sama się z tym zmagałam. Uczyłam się znaczeń na pamięć przez miesiąc i kiedy siadłam do czytania to nic z tego nie wynikało, bo nie rozumiałam co widzę na karcie. Może właśnie Onufry ma rację że najpierw rozumienie, potem skojarzenia?
kurczę, banzhaf po polsku - to dobry trop. widziałem tę książkę w Empiku ale nie wiedzialem czy to ta własciwa seria. Onufry, czy to jest ta z niebieską okładką, gruba? Bo pamiętam że były hyba dwa różne wydania i jedno było cienkie, bardziej takie wprowadzające.
Mam tę książkę Banzhafa i mogę powiedzieć że jest do Rider-Waite właśnie. Obrazki w środku są czarno-białe ale rozpoznawalne. Dla Czarodki ważne pytanie - czy ma już jakąś talię, czy dopiero szuka? Bo jeśli zacznie od tej książki to powinna mieć talię Rider-Waite żeby to miało sens.
Nie mam jeszcze żadnej talii, właśnie od tego zaczęłam ten temat. Zaczyna mi się kręcić w głowie. Wychodzi na to że potrzebuję jednocześnie: dobrej polskiej talii Rider-Waite, dobrej polskiej książki do tej talii, i to wszystko za rozsądne pieniądze. Czy to wogóle do zdobycia jako komplet?
Myślę że tak, ale może nie w jednym miejscu. Empik online ma i Banzhafa i kilka wersji Rider-Waite po polsku. Tylko Czarodka napisała wcześniej że angielski jest problemem - a wiele talii 'Rider-Waite' sprzedawanych w Polsce ma jednak angielskie nazwy na kartach. Ktoś wie które konkretne wydanie ma WSZYSTKIE napisy po polsku? 🙂
Hm ale czy to nie jest własnie problem? Jesli grafika jest inna niż Rider-Waite, a Czarodka będzie uczyć sie z książki Banzhafa opisującej Rider-Waite, to może się pojawić rozbieżność między tym co widzi na karcie a tym co czyta w książce. Czaromira, jak bardzo ta grafika odbiega od klasycznego Rider-Waite?
hmm, właściwie to rodzi pytanie czy wogóle warto zaczynać od talii która nie jest Rider-Waite, skoro cała literatura jest do RW. Może lepiej kupić talię Rider-Waite z angielskimi napisami i po prostu zakryć karteczkami z polskim tłumaczeniem? Brzmi absurdalnie, ale niektórzy tak robią.
Wracając do sedna - jest chyba jedno rozwiązanie które łączy polskie napisy i znajomą grafikę. wydawnictwo Bauer-Weltbild wydawało lata temu polską wersję Rider-Waite z polskimi nazwami na kartach. nie wiem czy to wznawiali, ale warto poszukać na Allegro pod hasłem 'tarot Rider Waite polska'. Ktoś z was to widział ostatnio?
Może warto też sprawdzić Tarot Waite-Colman Smith w polskim wydaniu Rebisu? Rebis wydaje sporo rzeczy ezoterycznych po polsku. Nie jestem pewna czy ta konkretna talia ma polskie napisy na kartach, ale Rebis jako wydawnictwo dba zwykle o lokalizację. Czaromira albo Onufry - wy chyba macie najlepszy przegląd rynku, co sądzicie? 😀
Obserwuję tę rozmowę i widzę że to naprawdę skomplikowany temat. Chciałam zapytać - czy gdybym wzięła talię bez polskich napisów, ale z typową grafiką Rider-Waite, i uczyła się z polskiej książki Banzhafa, to po jakimś czasie zaczęłabym kojarzyć angielskie nazwy automatycznie? Może to jest po prostu nieuniknione? xd
Czarodka ma rację że może to być kwestia czasu. Sama nie znałam angielskiego prawie wcale kiedy zaczęłam i po trzech miesiącach wiedziałam co znaczy 'The Moon' i 'The Fool' nawet bez słownika, bo po prostu kojarzysz obraz z kartą. Ale to nadal nie rozwiązuje problemu na samym początku kiedy wszystko jest nowe naraz.
Julitka ale żeby być precyzyjna - to kojarzenie obrazu z angielską nazwą to jedno, a rozumienie angielskiej nazwy w kontekście znaczenia to drugie. 'The Moon' zapamiętasz szybko, ale czy 'Knight of Pentacles' albo 'Seven of Cups' będzie tak samo oczywiste bez znajomości angielskiego? To już inna liga.
No właśnie to mnie niepokoi najbardziej. Karty Małych Arkanów mają te nazwy kture brzmią po angielsku bardzo podobnie, ale co z Rycerzem Denarów? Czy ja w ogóle skojarzę że 'Pentacles' to Denary, skoro to słowo nie przypomina żadnego polskiego odpowiednika?
