Forum

Asystent AI
Tarot i długie zwią...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i długie związki - rozkład dla par małżeńskich


Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Szukam rozkładu który nadawałby się specjalnie do czytania dla par będących razem od wielu lat, najlepiej małżeństw. Nie chodzi mi o to 'czy on mnie kocha' ani 'co z nami będzie', ale o coś głębszego - jak para funkcjonuje teraz, co ją trzyma razem, gdzie są napięcia. Standardowe rozkłady miłosne, które znam, są albo za ogólne, albo pisane z myślą o nowych związkach. Czy ktoś ma jakiś swój sprawdzony układ kart dla długoletnich par? :))


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 105
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie bo faktycznie większość popularnych rozkładów miłosnych jest pisana pod 'czy coś się zacznie' albo 'dlaczego on odszedł'. dla par z historią to za mało. Ja stosuję rozkład siedmiopozycyjny, który sama złożyłam z kilku różnych - dwie pozycje na każdego z partnerów osobno (co wnosi, czego potrzebuje), jedna na dynamikę między nimi, jedna na to co ich łączy w tej chwili, dwie na wyzwania - zewnętrzne i wewnętrzne, i ostatnia na kierunek. Ale powiedz mi - dla siebie to chcesz robić czy dla kogoś innego? xd


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Dosia dla siebie na początek, żeby sprawdzić czy układ w ogóle działa. Jestem z mężem od 16 lat i zastanawiam się, czy tarot może wyłapać coś, o czym na co dzień się nie mówi. Ale myślę też o tym, żeby w przyszłości robić takie odczyty dla znajomych. Twój rozkład brzmi sensownie - ta pozycja z wyzwaniami zewnętrznymi i wewnętrznymi to mnie szczególnie interesuje. Czy rozkładasz karty dla obojga jednocześnie, czy najpierw czytasz jedną stronę?


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 330

@Dosia ja mam pytanie do tego rozkładu - ta pozycja 'co łączy ich teraz' to trochę ryzykowna pozycja, nie? Bo jeśli wypadnie coś trudnego, np. Wieża albo Diabeł, to interpretacja może pójść w bardzo różne strony. Jak ty to czytasz kiedy tam coś 'niedobrego' wyskakuje?


Odpowiedz
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Marcysia86 dobre pytanie. Wieża w pozycji 'co łączy' to niekoniecznie zła karta - może oznaczać, że para jest trzymana razem przez jakieś przełomy, przez kture przeszli. diabeł w tym miejscu często mi wychodził przy parach z bardzo silną zależnością - i to nie musi być toksyczność, to może być intensywność. Wszystko zależy od reszty rozkładu i od tego, co para sama opowiada. Nigdy nie czytam tej pozycji w oderwaniu od pozycji wyzwań.


Odpowiedz
Wpisy: 1524
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Słuchalem i mam inny punkt widzenia. Myśle że dla par małżenskich lepiej nie szukać gotowego rozkładu, tylko zbudować go pod konkretne pytanie. Para po 16 latach ma zupełnie inne dynamiki niż para po 5. Jeśli Wincentyna chce czytać dla siebie, to pytanie brzmi - co konkretnie chcesz sprawdzić? Bo 'jak funkcjonujemy' to jest bardzo szerokie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Ballen no właśnie, to jest mój problem. Mam notatki z rożnych rozkładów, kture robiłam sobie na przestrzeni roku i widzę, że pewne karty wracają w tych samych miejscach, ale nie wiem jak to calościowo interpretować. Chyba chcę zobaczyć gdzie jesteśmy jako para - nie czy dobrze, nie czy źle ale co aktualnie napędza ten związek i co go obciąża. Czy da się to ująć w jednym rozkładzie? ^^


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@rena79)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam ten wątek z ciekawością, bo sama nie pracuję z tarotem ale z runami. I mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy takie czytanie dla pary powinno robić się w obecności obojga, czy wystarczy tylko jedna osoba? Pytam, bo w runach bardzo czuję różnicę w energii kiedy pytasz o kogoś, kto siedzi obok, a kiedy tej osoby nie ma. xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1524

@Rena79 w tarocie ta kwestia jest dyskusyjna. ja wolę mieć oboje, bo wtedy czytanie jest pełniejsze i obie strony mogą odnieść się do tego co wypadło. ale są sytuacje, gdzie jeden z partnerów nie wierzy albo nie chce - i wtedy praca z jedną osobą też ma sens, tylko trzeba jasno zaznaczyć, że to jest perspektywa tej jednej strony, nie obiektywna prawda o związku.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

a ja mam pytanie troszkę z boku - czy jak robicie rozkład dla pary, to dobieracie jakąś konkretną talię czy to nie ma znaczenie? Czytałam gdzieś że do czytań relacyjnych lpsiej nadają się talie z dużą ilością kart dworskich bo jest więcej energii ludzkiej. Nie wiem czy to prawda czy mit 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Nightshade to raczej mit, ale rozumiem skąd się bierze. Karty dworskie faktycznie często opisują osoby lub postawy w relacji, ale sama ilość tych kart nie sprawia, że talia jest 'lepsza' do czytań relacyjnych. Ważniejsza jest symbolika, z którą reagujesz - jeśli talia jest dla ciebie czytelna i intuicyjna, będzie działała bez względu na temat. Masz jakąś talię, na której ćwiczysz?


Odpowiedz
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 152

@Dosia mam Rider-Waite, klasyk 🙂 ale właśnie zastanawiam sie czy nie wziąc czegoś z inną estetyką, bo trochę mnie ta stylistyak już nudzi. Choc rozumiem, że to nie o estetyke chodzi. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@marcysia86)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracając do tematu rozkładów dla par - próbowałam ostatnio takiego układu celtycki krzyż, ale podzielonego: lewa strona dla mnie, prawa dla partnera, środek wspólny. Czy to ma sens czy to zbyt amatorskie podejście? Bo wyniki były ciekawe ale nie wiem czy dobrze interpretuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Marcysia86 ojejku, to jest twój własny pomysł czy gdzieś to widziałas? Bo sam pomysł podziału przestrzeni nie jest zły, ale celtycki krzyż ma swoją wewnętrzną logike pozycji i modyfikowanie go może zaburzyć znaczenia. co konkretnie wypadło w srodku i jak to interpretowałas?


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Zaciekawił mnie wątek, bo pracuję z kartami od dawna i muszę powiedzieć - nie ma jednego 'właściwego' rozkładu dla par małżeńskich. Jest kilka tradycji: rozkłady wywodzące się z Etteilli, gdzie relacja jest czytana jako osobny byt, oraz nowsze podejścia psychologiczne, gdzie każdy partner ma swoją sekcję. Oba mają sens, ale mają też inne założenia o tym, czym w ogóle jest związek. Zanim ktoś zacznie budować własny rozkład, warto wiedzieć z jakiej filozofii wychodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Wieszczbita.pl możesz rozwinąć ten wątek z Etteilą? Nie znałam tej tradycji w kontekscie czytań relacyjnych. Co znaczy, że relacja jest traktowana jako osobny byt?


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

ehh, w uproszczeniu - zamiast pytać 'co ona wnosi, co on wnosi', pytasz o związek jako trzecią energię. Tak jak w alchemii: połączenie dwóch pierwiastków daje coś nowego co ma własne właściwości. W tej tradycji rozkłada się karty na pytanie o naturę tej 'trzeciej energii' - co ją napędza, co blokuje, dokąd zmierza. Karty partnerów są wtedy kontekstem, nie centrum czytania. To zmienia całą perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe co tu piszecie, ale mam jedno zastrzeżenie. Jeśli ktoś chce robić takie czytania dla innych - dla znajomych czy szerzej - to naprawde powinien wiedzieć co robi. Widziałem przypadki, gdzie nieumiejętne czytanie dla pary skończyło się tym, że jedna osoba wzięła kartę dosłownie i zrobiła z tego problem. Tarot to nie jest poradnia małżeńska i warto mieć tego świadomość, szczególnie przy czytaniach relacyjnych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Kupalo.x masz rację w tym co mowisz, choć to dotyczy każdego czytania, nie tylko dla par. Ale faktycznie przy czytaniach dla dwóch osób jednocześnie jest dodatkowa odpowiedzialność - możesz powiedzieć coś, co jedna strona odbierze jako potwierdzenie swojej narracji przeciwko drugiej. Myślę, że zanim ktoś zacznie robić takie odczyty dla innych, powinien wykonać naprawde dużo czytań prywatnych i zobaczyć jak karty zachowują sie w tym konkretnym typie rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

oj tam, robiłam kiedyś taki odczyt dla pary, którą dobrze znam. Powiem wam - to jest zupełnie inne doświadczenie niż czytanie dla siebie. Oboje siedzą, każde reaguje inaczej na te same karty, i nagle stajesz się kimś w środku. Jedna karta może dla jednej osoby być potwierdzeniem, a dla drugiej zagrożeniem. Nie wiem czy umiałabym to robić regularnie, szczerze mówiac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Mistralia.pl to właśnie o tym myślę - że to jest zupełnie inna dynamika. Dlatego chcę najpierw ćwiczyć na sobie i na własnym związku, zanim w ogóle pomyślę o robieniu tego dla innych. Ale czy jest jakaś metoda żeby sprawdzić czy dobrze interpretujesz taki rozkład? Skąd wiedzieć, że to co widzisz w kartach to nie twoja własna projekcja? ^^


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

jedna metoda, która mi pomogła - po zakończonym czytaniu pytam siebie, czy to co powiedziałam mogłoby dotyczyć każdej pary, czy jednak było specyficzne dla tej konkretnej sytuacji. Jeśli interpretacja jest tak ogólna, że pasuje do wszystkich, to znak, że coś poszło nie tak. Przy czytaniu dla siebie trudniej to ocenić obiektywnie, ale może ktoś inny mógłby spojrzeć na twoje notatki?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

do weryfikacji interpretacji jest jeszcze jedna metoda - wyciągasz te same karty po tygodniu i patrzysz czy twoja interpretacja się zmieniła. Jeśli za każdym razem widzisz coś innego, to znaczy, że projektujesz na karty swój aktualny stan, a nie czytasz. Czy tak masz z którąś konkretną kartą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Dosia Chyba się nie rozumiemy. tak, właśnie z Księżycem. Raz go czytam jako iluzję w związku, raz jako głebię emocjonalna, raz jako coś ukrytego. I za każdym razem wydaje mi się, że mam rację. To trochę mnie niepokoi.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 330

@Dosia mam podobnie z Księżycem, więc trochę mnie to uspokaja, że to nie tylko mój problem. Ale mam do ciebie pytanie spowrotem - mówiłaś wcześniej o Wieży jako o czymś co trzyma parę razem. Czy to podejście jest gdzieś opisane, czy to twoja własna interpretacja? Bo w klasycznej Rider-Waite Wieża raczej burzy niż spaja.


Odpowiedz
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Marcysia86 to jest moje własne podejście, wypracowane przez lata. klasyczna interpretacja Wieży jako destrukcji jest jak najbardziej słuszna, ale kontekst pozycji zmienia wszystko. jeśli pozycja pyta 'co łączy', to karta w tym miejscu opisuje rodzaj więzi, nie zdarzenie. Para może być spajana właśnie przez to że razem przeszła przez Wieżę - przez kryzys. To nie mit, to logika rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 1524
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

A właśnie - to jest ten moment, gdzie wiele osób sie myli przy rozkładach dla par. Pozycja zmienia semantykę karty. Wieża w pozycji 'co niszczy' to jedno, Wieża w pozycji 'co lączy' to drugie. Ludzie uczą się kart jako słownika, a potem nie rozumieją czemu interpretacje nie działaja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Ballen to mnie trochę niepokoi, bo rozumiem to co mówisz, ale jak się tego uczy? Jak wiadomo że rozumie się tę zależność, a nie tylko ją teoretycznie przyjmuje? W runach mam podobny problem ze stałymi znaczeniami kontra kontekstem rzutu.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Też nie rozumiem jak to ogarnąć - czy to przychodzi samo po czasie czy można jakos przyspieszyć? Bo mam wrażenie że już czytam od roku i nadal wychodzi mi albo za ogólnie albo za bardzo trzymam sie tego co w ksiażce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1524

@Nightshade nie da się tego przyspieszyć, ale można ćwiczyć inaczej. weź jedną kartę i połóż ją w pięciu różnych pozycjach z różnych rozkładów, i za każdym razem opisz co by znaczyła. nie szukaj odpowiedzi w książce. Robisz to czy tylko czytasz z gotowych układów?


Odpowiedz
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 152

@Ballen raczej z gotowych układów niż tak eksperymentalnie. Spróbuję twojego sposobu. Ale wracajac do tematu par - czy takie ćwiczenie ma sens przy rozkładach relacyjnych, czy to jest jednak inna bajka?


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@wiciokrzew78)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wtrące się bo mam wrażenie, że wątek o tym czy karty można rozumiec wogóle odbiega od tego co Wincentyna pytała. Ona ma konkretny problem - ma rok notatek i nie wie jak je czytać razem. Może ktoś mógłby zaproponować co z tym zrobić zamiast uczyć teorji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Wiciokrzew78 ehh, dziękuję, że to powiedziałaś. Bo faktycznie mam to pytanie z tyłu głowy. Mam notatki gdzie np. Gwiazda wypadała trzy razy w tej samej pozycji przez rok. I nie wiem - czy to znaczy coś stałego w tym związku, czy po prostu mam jakiś schemat w tasowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawde ciekawe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Powtarzające się karty w tych samych pozycjach mogą być dwiema różnymi rzeczami - albo faktycznym wzorcem energetycznym w tej relacji, albo Twoim nieświadomym pytaniem, które ciągle wracasz. Jak brzmiało pytanie, które zadawałaś za każdym razem kiedy wypadała Gwiazda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Dosia właściwie za każdym razem pytałam o przyszłość relacji, ale różnymi słowami. raz 'dokąd zmierzamy', raz 'co nas czeka', raz 'jaka jest energia tego związku'. może to jest właśnie ten problem?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli za każdym razem pytasz o to samo, to tarot za każdym razem odpowiada na to samo pytanie. To nie znaczy, że Gwiazda jest nieistotna - może naprawdę jest czymś stałym w tej relacji - ale sposób w jaki formułujesz pytanie wpływa na to jak interpretujesz odpowiedź. Może warto spróbować zupełnie inaczej - zapytać o coś konkretnego, nie o ogół. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Zdzislawa dokładnie to samo powiedziałbym. i tu widzę szerszy problem z tymi całymi rozkładami dla par - jeśli pytanie jest za szerokie, to karta może być wszystkim i niczym. Gwiazda jako nadzieja, jako złudzenie, jako cel - to wszystko pasuje do każdego związku. Wincentyna, czy próbowałaś kiedyś zadać pytanie o jeden konkretny obszar, nie o całą relację?


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Kupalo.x szczerze - nie bardzo. Zawsze myślałam o tym całościowo. Może to jest właśnie mój błąd przez ten cały rok. Ale jak zawęzić pytanie do konkretnego obszaru, nie tracąc tego szerszego obrazu? Czy rozkład dla pary ma w ogóle sens jako coś szerokiego, czy powinien być zawsze konkretny?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że tak naprawdę nikt jeszcze nie powiedział wprost - czy tarot wogóle może dać odpowiedź o parze jako całości, czy tylko o poszczególnych osobach? Bo to by dużo tłumaczyło, nie? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Dobrusia_60 pisałem o tym wcześniej - w tradycji etteillańskiej relacja jest traktowana jako osobny byt. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie wprost: tarot może opisać dynamikę relacji jako całości, ale nie możesz rozdzielić czytania na 'on' i 'ona' jeśli masz tylko jedną osobę przy stole i zadajesz pytanie za oboje 😀


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@egzorcystka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale właśnie próbuję zrozumieć tę rozmowę. Co to znaczy, że relacja jest osobnym bytem? Że karty czytamy tak, jakby związek sam w sobie był osobą? :))


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Egzorcystka mniej więcej tak. Związek ma swoją energię, historie, wzorce. gdy pytasz o parę, nie pytasz o sumę dwóch ludzi, tylko o cos co powstało miedzy nimi. W praktyce - zamiast pozycji 'karta dla niej' i 'karta dla niego', jest pozycja 'czym jest ten zwiazek', 'czego mu brakuje', 'co go trzyma'. To zmienia całą logikę rozkładu.


Odpowiedz
(@egzorcystka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 32

@Wieszczbita.pl okej, to zaczyna mieć sens. Czyli jeśli dobrze rozumiem - nie robimy osobnych czytań dla każdej osoby w związku, tylko jedno czytanie dla tej przestrzeni 'między nimi'? Ale jak wtedy zadać pytanie? Dosłownie mowimy 'powiedz mi o tym związku' zamiast 'co czuje ona' lub 'co czuje on'?


Odpowiedz
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Egzorcystka tak, z tym że pytanie powinno dotyczyć dynamiki, nie stanu. Nie 'jaki jest ten związek' tylko 'co napędza tę relację', 'co ją spaja', 'co jej zagraża'. To są pytania o proces, nie o opis. I właśnie dlatego pytanie Wincentyny o to co zrobić z rokiem notatek jest tak ciekawe - ona nieświadomie przez rok pytała o stan, nie o dynamikę.


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Dosia to mnie troche zatrzymuje. Mówisz 'o stan, nie o dynamikę' - czy to znaczy, że wszystkie moje notatki są w zasadzie bezużyteczne, bo pytania były źle postawione? Bo mam wrażenie, że Gwiazda powtarzająca się trzy razy mówi mi coś, tylko nie wiem co dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1524
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

eh, notatki nie są bezużyteczne - to jest właśnie materiał do analizy wzorców, tylko w inny sposób niż myślisz. pytanie źle postawione i tak daje dane. tylko trzeba wiedzieć co z nimi zrobić. Wincentyna, mam konkretne pytanie: czy ta Gwiazda wypadała zawsze w tej samej pozycji rozkładu, czy w różnych pozycjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Ballen ojej, zawsze w tej samej - miałam pozycję którą opisałam jako 'energia przyszłosci'. Trzy razy przez rok, za każdym razem Gwiazda. Raz prosto, raz odwrócona, raz znowu prosto


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

i wlaśnie tu jest clou. Raz prosto, raz odwrócona, raz prosto. To nie jest powtorzenie tej samej odpowiedzi - to są trzy różne odpowiedzi na to samo pytanie. Gwiazda prosto to jedno, odwrócona to co innego. Kiedy wypadła odwrócona - czy coś się wtedy działo w relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Kupalo.x tak, mniej więcej wtedy mieliśmy trudniejszy okres. Teraz kiedy to mówie, to jest oczywiste ale wtedy tego nie połączylam. Może dlatego ze skupiałam się na samej karcie, a nie na tym kiedy wypadła. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@marcysia86)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co teraz opisujesz Wincentyna to jest chyba dokładnie to, o czym mówiła Dosia wcześniej - żeby notatki miały sens, trzeba je czytać razem z tym co się działo. Mam podobne doświadczenie z moimi rozkładami, ale u mnie to była Szóstka Kielichów, ktura wypadała kiedy byliśmy po kłótni. Zawsze. Dopiero po czasie zobaczyłam wzorzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Marcysia86 to jest bardzo podobne do tego jak pracuje się ze wzorcami w runach. Jedna runa w izolacji mowi malo, ale ta sama runa pojawiajaca się w konkretnych kontekstach życiowych - to już jest informacja. Zastanawiam się czy można przenieść tę metodę wprost na tarot, czy są jakieś ważne różnice między runami a kartami jeśli chodzi o śledzenie wzorców?


Odpowiedz
Udostępnij: