Forum

Asystent AI
Karty o samoopiece ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o samoopiece - rozkład do nauki dbania o siebie

Strona 1 / 3

Wpisy: 234
Rozpoczynający temat
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Szukam jakiegoś rozkładu ktury pomoże mi poukładać siebie w kontekście samoopieki. Mam poczucie, że są we mnie jakby różne 'ja' - jedno chce odpoczynku, drugie pędzi bez przerwy, trzecie czuje winę za kazdą chwilę dla siebie. te części ze soba zupełnie nie współpracują i to jest wyczerpujące. Myślałam o jakimś rozkładzie tarotowym który by to jakoś rozświetlił. Czy ktoś pracował z tarotem pod kątem właśnie takiej wewnętrznej harmonizacji, nie przepowiedni ale takiego spojrzenia na siebie?


Odpowiedz
116 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo ciekawe podejście do tematu, bo większość ludzi przychodzi z pytaniem 'co będzie' a tu mamy pytanie 'co jest i jak to poukładać' - to już zupełnie inny rodzaj pracy z kartami. Zanim zaproponuję konkretny rozkład, chciałabym dopytać: czy masz już jakieś doświadczenie z tarotem, ciągnęłaś kiedyś karty sama dla siebie w takim introspekcyjnym trybie? Bo to dużo zmienia w sposobie doboru pozycji. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Helenka50 ciągnęłam, ale raczej w sposób klasyczny, codzienna karta, pytanie o sytuację zewnętrzną. Nigdy nie robiłam czegoś takiego bardziej do wewnątrz, na temat własnych stanów. Trochę mnie to przeraża, bo nie wiem czy dobrze odczytam co karty chcą mi powiedzieć o mnie samej. Jak właściwie odróżnić projekcję od faktycznego przekazu karty?


Odpowiedz
Wpisy: 2088
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o projekcję to moim zdaniem serce pracy z kartami dla siebie. Szczerze? Ja w ogóle nie rozdzielam jednego od drugiego. Jeśli karta wywołuje skojarzenie, to to skojarzenie jest informacją, nie błędem. Ale właśnie przy takim wewnętrznym rozkładzie jak opisujesz, ważne jest żeby przed ciągnięciem bardzo precyzyjnie sformułować co każda pozycja oznacza. Jakie konkretnie 'części siebie' czujesz że są w konflikcie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Pajeczyna mam podobnie z tym rozróżnieniem, ale zawsze mnie zastanawia jedna rzecz - jak sformułować pozycje żeby nie sugerować sobie odpowiedzi? Np. jeśli pozycja mówi 'część ktura sabotuje' to od razu szukam tej sabotującej karty, nie?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Renia00 to jest świetna obserwacja i właśnie dlatego pozycje w rozkładach do pracy z sobą lepiej formułować neutralnie, np. 'energia obecna w tym obszarze' zamiast od razu nazywać ją jako coś złego. Ale wracam do autorki wątku, bo to ważne. Te trzy aspekty które opisałaś, odpoczynek, pędzenie, poczucie winy, to mogłoby być całkiem naturalny układ trzypozycyjny. Każda z tych części dostaje swoją kartę plus czwarta pozycja na to co je łączy albo co może być mostem między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@baska_t)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja bym tutaj zaproponowała Celtic Cross, bo on i tak obejmuje wszystko, te wewnętrzne napięcia wychodzą przy pozycjach nadziei i obaw. Do samoopieki zawsze tak robię i naprawdę daje pełny obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2088

@Baska_T Celtic Cross jest świetny do wielu rzeczy, ale przy pytaniu o konkretne wewnetrzne 'głosy' moim zdaniem gubi się, bo jest za szeroki i za duzo w nim wątku zewnetrznego, wpływ otoczenia, przeszlość, przyszłość. Przy tym co opisuje autorka wątku chodzi raczej o mapę tego co jest teraz w środku, nie o narrację zdarzeń. Dlatego wolę do tego celu budowac mniejszy, dedykowany układ.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Pajeczyna w tej kwestii. Robiłem kiedyś podobne ćwiczenie dla siebie i wyciągałem po jednej karcie na każdą 'część' którą czułem, a potem osobną na to w jaki sposób ta część chce być usłyszana. To proste, ale naprawde skuteczne. Karty Małych Arkanów często wychodzą przy takich pytaniach, codzienny poziom funkcjonowania, nie wielkie archetypowe dramaty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Wieszczbiarz88 a jak radziłeś sobie z tym jeśli wychodziły trudne karty na 'część która chce być usłyszana'? Bo np. obawiam się że wyciągnie mi Wieżę albo Diabła na tę część co pędzi i nie wiem czy to interpretować jako ostrzeżenie czy jako opis.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

no, mi wyciągnął się kiedyś Diabeł właśnie na taką pozycję i to było jedno z ważniejszych odczytań jakie miałem. Nie jako ostrzeżenie z zewnątrz, ale jako opis mechanizmu, przywiązanie do rytmu który znam, nawet jeśli niszczy. Diabeł w tym kontekście pytał 'co sprawia że mimo wszystko to trzymasz'. Nie straszył, stawiał pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, ale właśnie to mnie tutaj przyciągnęło. Ja też mam takie poczucie różnych wewnętrznych głosów i do tej pory używałam do tego czakr ale nie do końca to mi dawało to co chcę. Czy tarot jest tutaj lepszy żeby zobaczyć te konflikty? Szczerze pytam, bo nie wiem co wybrać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 161

@Morganitka z mojego doświadczenia czakry i tarot świetnie się uzupełniają, ale działają inaczej. Czakry mówią bardziej gdzie w ciele energia jest zablokowana, a tarot daje narrację, historię dlaczego i co z tym zrobić. Przy tym co opisujesz obie metody możesz połączyć, ale jeśli chcesz zacząć, to tarot da ci szybciej konkretny obraz do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

Tylko czy to nie jest za skomplikowane jeśli ktos nie jest doświadczony w tarocie? Wydaje mi sie ze prostszy rozkład trzy karty i gotowe da więcej niż wymyślanie nowych pozycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Sybilia trzy karty mogą wystarczyć, ale tylko jeśli dobrze sformułujesz pytanie i pozycje. sama liczba kart nie decyduje o głębokości odczytu. można mieć dziesięć kart i nic z nich nie wyciągnąć, albo dwie karty i godzinę z nimi siedzieć. Tu autorka wątku mówi wprost że czuje kilka oddzielnych części siebie, więc rozkład powinien dać każdej z tych części swoje miejsce 😀


Odpowiedz
Wpisy: 234
Rozpoczynający temat
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, trochę czuję że sama muszę zdecydować ile tych pozycji zrobię, bo to zależy od tego ile 'głosów' uznam. Ale jak to ustalić przed rozkładem? Czy siedzę i liczę ile ich czuję, czy może karty same mi to powiedzą?


Odpowiedz
Wpisy: 2088
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Można zrobić tak: zanim sięgniesz po karty, weź kartę papieru i napisz jakie stany ostatnio w sobie zauważasz, bez oceniania. Z tego listujesz pozycje. Karty potem idą na te pozycje. Nie musisz wiedzieć ile ich jest z gory, piszesz tyle ile wypłynie w ciągu kilku minut. To też już jest część pracy, zanim jeszcze dotkniesz talii.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@dominiczka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mogę zapytać jak to wygląda praktycznie? Tzn. piszę te stany, a potem jak tasować, z pytaniem ogólnym do całości czy do każdej pozycji osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2088

@Dominiczka.ka ja tasowałam z intencją do całości, coś w stylu 'pokaż mi te części siebie które potrzebują teraz uwagi', a potem ciągnęłam kolejno na każdą pozycję. Niektórzy tasują na każdą pozycję oddzielnie, to sprawa tego co bardziej przemawia do danej osoby. Nie ma tu jednej słusznej metody, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

A czy przy takim rozkładzie ma znaczenie ktura talia? Pytam bo słyszałem że do pracy z wnętrzem lepiej sprawdzają się talie z bardziej rozbudowanymi obrazami na Małych Arkanach, nie te pip-style


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Egzorcystaa jest w tym sens, szczególnie dla kogoś kto dopiero pracuje z takim introspekcyjnym podejściem. obrazy na kartach dają więcej punktów zaczepienia dla intuicji. pip-style wymaga znajomości systemu liczb i kolorów na pamięć, co przy emocjonalnej pracy może odciągać uwagę. Ale jeśli ktoś ma jedną talię i ją zna, to lepiej przy tej zostać niż kupować nową.


Odpowiedz
Wpisy: 234
Rozpoczynający temat
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to chyba zacznę od tego spisywania stanów jak mówi Pajeczyna bo to mi się wydaje najbardziej uczciwe. Ale mam jeszcze jedno pytanie zanim sięgnę po karty - czy jest jakaś różnica w tym jak interpretujesz kartę wyciągniętą na 'cześć siebie' versus karte wyciągniętą na 'sytuację zewnetrzną'? Bo intuicyjnie czuję że tak, ale nie wiem jak to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@renia00)
Połączone: 12 miesięcy temu

myślę że kluczem jest to, że przy części siebie karta opisuje energię ktura jest w tobie, nie coś co na ciebie działa. Więc nawet Wieża tutaj to nie 'coś się posypie', tylko 'ta część mnie gromadzi napięcie które musi znaleźć ujście'. Czy to brzmi jak to co czujesz jako różnicę?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Renia00 dokładnie tak, i właśnie dlatego przy rozkładach introspekcyjnych warto sobie przypomnieć że karty opisują stany wewnętrzne, a nie przepowiadają zdarzenia. Aczkolwiek mam wrażenie że to jest coś czego wielu osobom trudno się po prostu 'przestawić' podczas czytania.


Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Helenka50 a jak się to przestawia w praktyce? Tzn. czy po prostu inaczej formułujesz pytanie tasując, czy jest coś więcej?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Morganitka to bardziej kwestia nastawienia przed rozkładem niż samego pytania. Ja na chwilę zamykam oczy i przypominam sobie że to co zobaczę dotyczy mnie, nie okoliczności. Ale nie wiem czy to działa dla każdego, mam ciekawość czy Pajeczyna ma jakiś podobny rytuał, bo ona chyba to robi intuicyjnie.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2088

@Helenka50 nie mam żadnego stałego rytuału, szczerze. Dla mnie przestawienie następuje samo kiedy pytanie jest sformułowane w pierwszej osobie i dotyczy konkretnego obszaru wewnętrznego. Jeśli siedzę z pytaniem 'co się dzieje w tej części mnie co się boi' to nie mam jak czytać tego jako prognozy pogody.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wracam do poprzedniego wątku, ale jeszcze nie dostałem odpowiedzi na całość pytania o talię. Rozumiem że obrazkowe Małe Arkana są lepsze dla introspekcji, ale czy talia ma też znaczenie pod kątem symboliki? Bo np. Thoth i Rider-Waite to jednak inaczej podchodzą do tych samych kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 328

@Egzorcystaa to jest dobra obserwacja. Thoth jest bardziej abstrakcyjny i filozoficzny, więc przy pracy z wewnętrznymi częściami może dawać mocniejsze obrazy ale też trudniejsze do złapania od razu. Rider-Waite albo jego pochodne są chyba łatwiejsze jeśli nie masz z tarotem codziennej praktyki. Chociaż z drugiej strony nie miałem problemu z Thothem gdy robiłem to dla siebie, ale byłem z nim już dość oswojony. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

a mnie ciekawi coś inngeo - czy można przy takim rozkładzie używac kart odwroconych? Bo słyszałam że niektóry unikają w pracy z sobą, że niby za duzo komplikuje. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Druidka to jest sprawa systemu ktury stosujesz, nie ma jednej odpowiedzi. Ja przy rozkładach introspekcyjnych celowo nie uzywam odwróceń właśnie dlatego że dodają kolejną warstwę interpretacji kiedy i tak już siedzę z trudnym pytaniem. Ale znam osoby które mówią ze odwrócona karta na pozycji 'część siebie' pokazuje te część która jest zduszona albo nieuświadomiona, i to całkiem spójne. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze mówiąc gubię się w tej rozmowie, bo wyszło tyle wariantów że nie wiem juz od czego zacząć gdybym chciała to sama zrobić. Czy ktoś może po prostu powiedzieć: weź tyle kart, na takie pozycje, i tyle?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Sybilia trzy karty: pierwsza to część która chce się wyrazić, druga to czego ta część potrzebuje, trzecia to krok który możesz teraz zrobić. Prosto, działa, nie ma co komplikować. I Celtic Cross jeśli chcesz szerszy obraz.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2088

@Baska_T Celtic Cross do pracy z jedną wewnętrzną częścią to naprawdę nie jest dobry pomysł, juz o tym pisalam wyżej. Natomiast trzy pozycje dla jednej części to uczciwy punkt startowy, zgadzam się z tym. Problem jest taki że autorka wątku mówi o kilku częściach naraz, więc ten schemat trzeba powtórzyć dla każdej albo jednak zbudować coś bardziej spójnego


Odpowiedz
Wpisy: 234
Rozpoczynający temat
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, bo ja nie mam jednej 'trudnej części', mam kilka i one się kłóca ze sobą nawzajem. Trochę jak wewnętrzna kłótnia przy stole. Więc albo robie oddzielny mini-rozklad dla każdej, albo probuję jakos pokazać te relacje między nimi. Tylko jak?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Relacje między cześciami to jest naprawdę ciekawe pytanie. Ja przy podobnej pracy kiedyś rozłożyłam karty na każdą częśc na stole i potem wyciagnęłam dodatkową karte między dwiema które byly w konflikcie, jako karte 'mostku'. Nie wiem czy to jest jakaś oficjalna metoda ale dzialało dla mnie bardzo dobrze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominiczka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Tymianek o, to jest ciekawe. Ale jak decydujesz które dwie 'są w konflikcie' przed wyciągnięciem kart? Czy to decydujesz sama przed rozkładem czy karty ci to pokazują?


Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 161

@Dominiczka.ka Ej no bez jaj. u mnie to wiedziałam zanim wzięłam karty, bo czułam ten konflikt od dłuższego czasu. ale mogłoby działać też tak że najpierw wyciągasz po karcie na każdą część, i dopiero patrząc na kture karty 'gryzą się' w układzie, decydujesz gdzie wrzucić mostek. Pytanie do autorki wątku właściwie - czy ty już wiesz które z twoich 'głosów' są ze sobą w największym napięciu?


Odpowiedz
Wpisy: 234
Rozpoczynający temat
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Tak, wiem które są w największym napięciu. To ta część ktora chce żyć spokojnie i ta która pędzi za wszystkim naraz. Są ze sobą w ciągłym konflikcie i mam wrażenie że samopieka u mnie utknęła właśnie między nimi, bo kiedy jedna odpuszcza to druga od razu przejmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 460
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Czytając to, co piszesz, zastanawiam się czy nie warto byłoby wyciągnąć karty osobno na każdą z tych dwóch i dopiero zobaczyć co one mają do powiedzenia o sobie nawzajem, a nie tylko o sobie. Bo może te karty same pokażą jak one na siebie patrzą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Kinsia to jest sensowny kierunek, tylko warto przy tym zachować dystans do interpretacji. Czasem chcemy żeby karty potwierdziły to co już czujemy więc patrzymy na nie przez to co wiemy o tym konflikcie. Może warto przed rozkładem świadomie zawiesić to co myślisz o tych dwóch częściach i dać kartom powiedzieć coś czego się nie spodziewasz?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 328

@Placyda_76 ojej, to ważna uwaga, ale jak to zrobić kiedy ten konflikt jest tak żywy? łatwo powiedzieć 'zawieś co wiesz', ale przy temacie ktury naprawdę boli to jest dużo trudniejsze niż przy pytaniu o sytuację zewnętrzną. sasankaa, jak ty do tego podchodzisz, czujesz że możesz siąść z tymi kartami bez z góry przyjętego wyniku? ^^


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Wieszczbiarz88 szczerze? Nie wiem jak to zrobić. Ta część która pędzi jest tak głośna że zanim siądę z kartami, już mam gotowe interpretacje. Więc chyba moje pytanie jest teraz bardziej praktyczne: czy jest jakiś sposób żeby się wyciszyć przed takim rozkładem, kiedy temat jest za blisko? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Ja przed trudnymi rozkładami dla siebie robię coś prostego: tasując, skupiam się tylko na oddechu i powtarzam sobie że karty mogą powiedzieć coś czego się nie spodziewam. To nie eliminuje projekcji całkowicie, ale troche rozluźnia ten uchwyt. Chociaż przyznam że przy naprawde zywym konflikcie to nie zawsze wystarczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Tymianek a czy ten oddech przed tasowaniem to u ciebie stały element, czy tylko przy trudniejszych pytaniach? bo mam wrażenie że przy codziennych rozkładach tego nie potrzebujesz, ale właśnie przy pracy z wewnętrznymi cześciami to może być kluczowe żeby w ogóle zobaczyć kartę, a nie swoje oczekiwanie


Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 161

@Helenka50 przy codziennych nie, masz rację. ale tu właśnie o to chodzi że rozkłady o częściach siebie to jednak inna kategoria. Nie wiem czy jest jakaś metoda ktura działa zawsze, mam ciekawość co Pajeczyna o tym myśli bo ona chyba najczęściej pracuje z takimi pytaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 2088
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wyciszenie przed rozkładem jest sensowne, ale mam inną propozycję dla Sasankaai. Zamiast próbować zawiesić konflikt, może warto go wprost wprowadzić do rozkładu? Znaczy: wyciągnij jedną kartę zanim zaczniesz i zadaj pytanie 'co przeszkadza mi teraz zobaczyć jasno'. To nie eliminuje problemu, ale go nazywa i jest od razu pierwszą informacją w rozkładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Pajeczyna to jest bardzo konkretna propozycja i podoba mi się że nie udajemy że można ten konflikt po prostu odłożyć. Czyli ta jedna karta wstępna byłaby jakby kartą świadomości czy ślepej plamki? A co potem, wyciągam karty na te dwie części oddzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 2088
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

tak, dokładnie. Ślepa plamka to dobre słowo. Potem możesz przejść do kart na każdą część. Ja bym zaproponowała: po jednej karcie na każdą część jako ich 'głos', potem po jednej karcie na to czego każda potrzebuje, i na koniec jedna karta mostka między nimi. To jest sześć kart plus ta wstępna. Nie za dużo, ale daje obraz relacji. xd


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Pajeczyna to brzmi bardzo sensownie, ale mam pytanie do tego 'głosu' części. Czy to ma być karta wyciągnięta z zamiarem że 'mówię teraz jako ta część', czy bardziej że 'co widzę kiedy patrzę na tę część z zewnątrz'? Bo to chyba daje różne wyniki?


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 328

@Morganitka to jest naprawde dobre rozrożnienie. Według mnie właśnie ta różnica decyduje o tym czy rozkład jest introspekcyjny czy bardziej analityczny. W pracy z samoopieka hyba chodzi o to pierwsze, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ten rozkład który Pajeczyna opisuje jest sensowny, ale chce zwrócić uwagę na jedno. Jeśli Sasankaa wyciągnie karty z nastawieniem 'ta karta to głos tej części', to bardzo łatwo o to żeby projektować na kartę to co ta część już mówi w głowie. Może warto po wyciągnięciu zrobić chwilę przerwy i zapisać pierwsze trzy skojarzenia zanim sięgnie się po znaczenie karty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Placyda_76 to jest praktyczna wskazówka, zapisywanie skojarzeń przed czytaniem to w ogóle dobra praktyka przy takich rozkładach. Ale mam pytanie: czy trzy skojarzenia to nie za mało jeśli karta jest złożona? co z kartami Dworów albo Wielkich Arkanów które mają dużo warstw?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 535

@Renia00 przy Dworach to ja zazwyczaj pytam siebie od razu: jako kogo ta karta się tutaj pojawia? Bo Dworce mogą być osobą, energią, postawą. Przy pracy z wewnętrznymi częściami to pytanie jest kluczowe bo ta sama karta może znaczyć coś zupełnie innego zależnie od tego którą cześć 'gra'.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale wydaje mi się ważne. Cały czas rozmawiamy o tym jak czytać te karty, ale nie rozmawiamy o tym jak zdecydować że rozkład jest skończony i dał co miał dać. Bo przy pracy z takimi wewnętrznymi napięciami można chyba ciągnąć w nieskończoność i wyciągać coraz to nowe karty clarifikacyjne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baska_t)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Egzorcystaa dobra uwaga. Ja mam zasadę że jeśli po rozkładzie muszę wyciągać więcej niż dwie dodatkowe karty to znaczy że pytanie było źle postawione albo nie jestem gotowa na odpowiedź. Rozkład jest skończony kiedy coś we mnie 'klika', nie kiedy mam wszystkie pytania odpowiedziane.


Odpowiedz
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 460

@Baska_T ale to 'kliknięcie' to jest bardzo subiektywne kryterium. Co jeśli ktoś nie czuje tego 'kliku' i nie wie czy to dlatego że coś jeszcze jest do odkrycia, czy dlatego że po prostu jest zablokowana na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

ja mam podobny problem co Kinsia opisuje. Rozkładam i potem sidzę i nie wiem czy już gotowe czy jeszcze coś. I zzawsze w końcu wyciągam jeszcze jedną bo mi się wydaje że czegoś brakuje. Sasankaa, masz ten problem?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: