Forum

Asystent AI
Tarot a zobowiązani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a zobowiązania rodzinne - rozkład do zrozumienia powinności

Strona 2 / 3

Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

No coś ty, Szczerze to nie wiem czy jestem gotowy odpowiedzieć na to pytanie. Może to jest wlasnie odpowiedz. Myślę ze chodzi o ten obraz siebie jako kogoś kto zawsze będzie się tłumaczył z kazdej decyzji matce. To jest bardzo głęboko zakorzenione i nie wiem czy potrafię po prostu 'puscic'.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

To jest uczciwa odpowiedź. i właściwie w tym sensie Sąd Ostateczny działa dobrze na tej pozycji - koszt jest realny, nie symboliczny. Chcę zapytać o coś co mi jeszcze chodzi po głowie: mówiłeś wcześniej że myślisz o jakimś profesjonalnym wsparciu. Czy to był lźuny pomysł czy coś konkretnego? Bo rozkład który tu masz naprawdę sugeruje że ta praca ma kilka warstw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Pelcia58 Dobrze że to podniosłaś, bo ja też to miałam w głowie od jakiegoś czasu. Wajdelota81, nie mówię ze tarot nie wystarczy do refleksji, bo wyraźnie sporo już dał w tej rozmowie. ale to co opisujesz - nocne chodzenie, wyrzuty sumienia, mechanizm unikania - to są rzeczy które mają swoją glebokosc.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a mogę zapytać głupie pytanie - co to znaczy 'profesjonalne wsparcie zdrowotne' w tym kontekscie? Psycholog? Terapeuta? Bo zastanawiam się czy tarot i terapia mogą iść razem czy to sa jednak oddzielne ścieżki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Dionizy94 Nie ma tu sprzeczności, przynajmniej nie musi byc. Znam ludzi ktorzy chodzą na terapię i równolegle pracują z kartami - i traktuja to jako dwie rozne warstwy tej samej pracy. Terapeuta patrzy na mechanizmy i historie, tarot daje język dla czegoś co nie ma jeszcze słów. ale to też zależy od terapeuty i od podejścia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest ciekawe co mówisz Felicjan91, bo zawsze myślałem że terapeuta by się skrzywił na tarot. Czy to jest tak ze trzeba szukać specjalnie takiego który 'rozumie' takie rzeczy, czy jednak większość jest otwarta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Gerwazy73 To zależy od konkretnej osoby, nie od zawodu. Są terapeuci bardzo racjonalistycznie nastawieni i są tacy którzy sami pracują z czymś podobnym. ale chcę powiedzieć że to nie jest konieczne - terapeuta nie musi 'wierzyć' w tarot, żeby ta praca miała sens. Ważne żeby rozumiał po co ci to służy.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest moje pytanie - jak mam to wytłumaczyć komuś kto nie zna tarota? Bo ta rozmowa na forum pomogła mi poukladac pewne rzeczy w głowie i nie wiem jak to przenieść do gabinetu. Nie chcę brzmieć jakbym wrozyl z kart i wzial to za prawde absolutna.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Może nie trzeba tłumaczyć że to tarot? Można powiedzieć że robiłeś ćwiczenie z refleksją i pojawiły ci się konkretne tematy do przepracowania. Bo w sumie o to tu chodzi - nie o karty, tylko o to co przez nie wyszło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Kazia75 To jest bardzo praktyczne podejscie. Tarot jest tutaj medium, nie wyrokiem. Wajdelota81, jak ty na to patrzysz - czy gdybyś usiadł z karta Sądu Ostatecznego przed soba i mial powiedziec jednym zdaniem co ona w tej chwili do ciebie mówi, to co by to było?


Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Whisper Ze czas skończyć z udawaniem że ta sytuacja jest znosna kiedy nie jest. To jest pierwsze zdanie które mi przyszło do glowy.


Odpowiedz
Wpisy: 2434
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo klarowne. I to jest wlasnie to zdanie które możesz zabrać do terapeuty - bez wspominania kart w ogóle. 'Zdalem sobie sprawę że udaje że jest znośnie kiedy nie jest.' To jest gotowy punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wchodzę tutaj na chwilę, bo czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu. Mam pytanie do całej grupy: czy ktoś próbował zrobić rozkład do zobowiązań rodzinnych po jakimś czasie od pierwszego rozkładu, żeby zobaczyć jak sie zmienia obraz? bo zastanawiam się czy tarot jako sposób do śledzenia zmiany ma sens, nie tylko jako jednorazowy wgląd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Onyksowa06 Tak, to jest bardzo sensowne zastosowanie. Niektórzy robią to regularnie z tym samym pytaniem co jakiś czas - i wtedy naprawdę widać ruch. nie zmiany w kartach jako takich, ale zmiany w tym jak się na nie reaguje. Wajdelota81, to byłby ciekawy pomysł na za jakiś czas, jak zrobisz troche tej pracy o której mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Pytam z czystej ciekawości - jak dlugo czekać między rozkładami na ten sam temat? Bo mi się wydaje że jak zrobie za szybko to będę szukał potwierdzenia a nie nowego wglądu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Dionizy94 To jest bardzo dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi, ale intuicja którą masz jest sluszan. Ja bym mowil żeby czekać na realną zmianę sytuacji albo wlasnego nastawienia, a nie na upływ czasu jako taki. Miesiąc, dwa, trzy - to nie ma znaczenia. Pytanie czy cos sie faktycznie poruszylo w międzyczasie.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

O rany, Wracam do Wajdeloty81 bo nie chcę zebysmy za bardzo odpłynęli. Masz teraz ten cały rozkład poukładany, masz kilka zdań które trafily. Co z tym zrobisz? Nie pytam o wielki plan, pytam co jest najbliższy krok 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że ten najbliższy krok to jest faktycznie ta rozmowa o wsparciu. Kilka tygodni temu bałem się nawet o tym myśleć głośno, a teraz to brzmi jak coś normalnego. Może to już jest ta Czwórka Mieczy w akcji - skończyłem ten odpoczynek i czas wstać.


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Kurcze, to jest naprawdę dobra obserwacja. I to jest wlasnie to co tarot może dać kiedy jest używany dobrze - nie przepowiednie, tylko moment rozpoznania. Trzymam za ciebie kciuki żeby ta rozmowa z kimś mądrym się odbyła i ciekawa jestem czy wrócisz tu kiedyś powiedzieć jak poszło.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, chcę odpowiedzieć Izar - wrócę tu, serio. Ta rozmowa była dla mnie czymś nieoczekiwanym. Nie spodziewałem się że wejdę tu z pytaniem o rozkład i wyjdę z tym co mam teraz w głowie. Więc tak, wrócę i powiem jak poszło.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

Cieszę się że mówisz o powrocie, bo naprawdę ciekawa jestem jak ta historia się potoczy. Ale wracając do pytania które zadałam wcześniej - o powtorny rozkład po czasie - to chciałam dopytać Felicjan91 o coś konkretnego. Mówił że kluczem jest zmiana nastawienia albo sytuacji, nie upływ czasu. Ale jak to ocenić samodzielnie? Skąd wiedzieć że to nie jest tylko racjonalizacja, że 'juz się zmieniłam' kiedy tak naprawdę wciaz tkwię w tym samym miejscu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Onyksowa06 To jest wlasciwie najważniejsze pytanie w calej pracy z kartami. I nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale jeden test który stosuje - pytam siebie czy moje dzialania na zewnątrz się zmieniły, nie tylko myslenie. Bo myślenie zmienia się szybko, zachoowanie wolniej. Jesli zrobiłam inaczej choć jedna konkretną rzecz w tej sprawie, to jest sygnał ze cos rzeczywiscie ruszylo.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Felicjan91 Ok ale co jesli sytuacja jest taka że nie można jeszcze działać zewnetrznie? Mówię o zobowiązaniach rodzinnych jak tu - czasem nie można po prostu wziąć i zmienić relacji z rodzicami bo jest sto innych czynnikow. Wtedy ten test nie działa, nie?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Dionizy94 To jest niezły zarzut. Bo właśnie w tym temacie - powinności rodzinne - ta zewnętrzna zmiana może być bardzo powolna albo w ogóle niemożliwa na razie. Może kryterium powinna być nie zmiana działania, tylko zmiana pytania które zadajesz? Jak przychodzisz z innym pytaniem to znaczy ze coś sie ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Popieram ten trop Kazia75. Sam to zauważam w swojej pracy z kartami - moment kiedy wiem że rozklad coś zmienil, to nie jest kiedy sytuacja się poprawia, tylko kiedy przestaję pytać 'co zrobić' a zaczynam pytać 'co to we mnie uruchomiło'. To jest zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra, to może głupie pytanie ale - czy w ogole jest jakiś rozklad który jest dobry konkretnie do zobowiązań rodzinnych? Bo czytam te rozmowę od początku i widzę że Wajdelota81 robił jakiś własny uklad, ale zastanawiam się czy istnieje coś co specjalnie do tego pasuje. Jakaś struktura ktora uwzględnia na przyklad różne osoby w rodzinie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Gerwazy73 Nie ma jednego 'oficjalnego' rozkładu do tego, ale jest kilka sprawdzonych układów które dobrze działają w kontekście relacji. Krzyż Celtycki z odpowiednim pytaniem też da radę, ale jeśli chcesz czegoś bardziej ukierunkowanego na dynamikę rodzinną, to rozkład w kształcie gwiazdy z pozycjami dla poszczególnych relacji bywa skuteczniejszy. Możesz dopytać o szczegóły.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Lunaria_G To poproszę o te szczegóły, bo jeszcze nigdy z czymś takim nie pracowałem. Co to znaczy 'pozycje dla poszczególnych relacji' - dosłownie kładzie się kartę za każdą osobę? I jak wtedy formułować pytanie?


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Gerwazy73 Jedno z podejść to kładzenie centralnej karty dla siebie, a potem karty dla kazdej ważnej relacji wokół - ale nie jako 'co ta osoba myśli', tylko 'co ta relacja ode mnie wymaga'. To wazna różnica. Tarot nie czyta cudzych myśli, czyta twoją własną sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 2434
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Pelcia58 powiedziala cos waznego o tej różnicy. I to sie bezpośrednio łączy z tematem tego wątku - powinność to nie jest to czego rodzina od ciebie chce, tylko to co ty sam czujesz że powinieneś. Rozkład który miesza te dwie rzeczy zwykle daje mętny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 300
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest pułapka przy pytaniach o zobowiązania rodzinne. Bardzo łatwo zadać pytanie które jest tak naprawdę pytaniem o to co myślą inni, zamiast o własne odczucia. Wajdelota81, a jak ty sformułowałeś swoje pierwotne pytanie do rozkładu? Czy to było 'co powinienem' czy 'czego ode mnie chcą'?


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie Izar. Teraz jak tak patrzę wstecz - to było chyba coś pomiędzy. Pytalem o swoje powinności ale z perspektywy tego co rodzina by powiedziała. może stąd taki niejednoznaczny środek rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@onyksowa06)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo ciekawe spostrzeżenie. I myślę że to jest częsty błąd przy rozkładach rodzinnych - że pytanie jest formułowane jakby ktoś inny je zadawał w twoim imieniu. Czy ktoś ma jakiś sposób żeby sprawdzić własne pytanie przed rozkładem? Mam na myśli jakąś konkretną technikę, nie tylko 'medytuj nad tym'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Onyksowa06 Ja zanim poloze pierwszą kartę, czytam pytanie na glos i słucham jak brzmi. Jeśli słyszę w nim slowa 'oni', 'rodzina', 'powinnam im' - to jest sygnal że pytanie jest skierowane na zewnątrz. Przeformulowuje dopoki nie zostanie tylko 'ja' i 'co jest moje' xD


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę z boku - co w sytuacji kiedy sama nie wiem co jest 'moje' a co jest wpojone przez rodzinę? Bo mam wrażenie że u mnie te dwie rzeczy są tak pomieszane że nie potrafię ich rozdzielić. Czy tarot w ogóle może pomóc w takim rozplątaniu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Trzmielina To jest chyba najuczciwsze pytanie w tym wątku od dawna. I myślę że to jest dokładnie ten moment kiedy tarot może być pomocny - nie jako wyrocznię, ale jako lustro które pokazuje co się pojawia kiedy nie masz gotowej odpowiedzi. Ale też chcę powiedzieć że to co opisujesz brzmi jak coś do przepracowania z kimś na żywo, nie tylko z kartami 😛


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Trzmielina Znam to uczucie. Jeden rozkład ktory mi wtedy pomógł to był bardzo prosty - dwie karty. Jedna na 'co jest moje', druga na 'co przyszło z zewnątrz'. I patrzenie na obie bez tłumaczenia, po prostu na pierwsze skojarzenie. Nie zawsze daje jasną odpowiedź, ale często daje jakiś punkt zaczepienia.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wracajac do Wajdeloty81 - mówił że jego rozmowa o wsparciu jest najbliższym krokiem. Ciekawi mnie jak teraz po tej całej dyskusji patrzy na ten swoj rozkład. czy coś się zmieniło w tym jak rozumiesz te karty które wyszły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Dionizy94 Tak, zmienilo się dosyć dużo. Na początku czytałem ten rozkład jako oskarżenie - że czegoś nie robię albo robie źle. teraz widzę go bardziej jako opis sytuacji która wymaga decyzji ale ta decyzja jest moja. To nie jest wielka filozofia ale dla mnie ta zmiana perspektywy jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@trzmielina)
Połączone: 2 lata temu

To co Wajdelota81 napisał o czytaniu rozkładu jako oskarżenia - to jest coś co bardzo mi pasuje... przepraszam, chciałam powiedzieć że to mi bardzo trafia. Bo ja chyba też tak czytam każdą kartę która wychodzi w kontekście rodziny. Jakby tarot musiał mi powiedzieć że jestem winna. Jak to przestawić? Czy to jest kwestia pytania, czy może samego podejścia przed rozkładem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 300

@Trzmielina Myślę że to jest glebsze niż sama technika formułowania pytania. Jeśli przychodzisz do rozkladu z założeniem ze coś jest twoja wina, to bedziesz szukac potwierdzenia tej tezy. Karty są na tyle otwarte w swojej symbolice że znajdziesz je w każdym układzie. Dlatego właśnie praca z zobowiązaniami rodzinnymi jest moim zdaniem jedną z trudniejszych - bo rzadko kto przychodzi do niej naprawdę neutralnie.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Izar No to właściwie mówisz że sam rozkład to za mało. Że potrzebne jest coś przed. Ale co konkretnie? Bo rozumiem że 'neutralność' brzmi prosto, ale jak to osiągnąć zanim się w ogóle dotknie kart? 😀


Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 344

@Gerwazy73 Dokładnie to samo pytanie sobie kiedyś zadawałem. Jedno co pomaga - nie robic rozkładu bezpośrednio po rozmowie z rodziną. Żadna neutralnosc nie jest możliwa kiedy masz w głowie świeżą kłótnię albo poczucie winy z ostatnich godzin. to jest chyba najprostszy, najbardziej praktyczny sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

To co Felicjan91 mówi o czasie jest ważne ale ja miałem sytuacje kiedy 'świeży' materiał dawał najlepsze rozkłady. może nie chodzi o neutralność tylko o swiadomosc z czym sie przychodzi? Jak sie wie że jest się naładowanym emocjami, to można to wziac pod uwage przy czytaniu. Nie wiem, to pytanie otwarte do grupy.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@lunaria_g)
Połączone: 1 rok temu

Wajdelota81 dotknął czegoś co uważam za ważniejsze niż technika - kwestię świadomości stanu przed rozkładem. W tarocie mowi się czasem o 'naładowanym odczycie', czyli czytaniu pod wpływem silnych emocji. To nie jest z definicji złe, ale wymaga że zaznaczasz to sobie jako kontekst interpretacji. Inaczej projektujesz własny stan emocjonalny na karty i bierzesz to za obiektywną odpowiedź 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2434
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Lunaria_G - ok, ale jak odroznic projekcję od intuicji? Bo to jest ten sam mechanizm właściwie. Emocje uruchamiają skojarzenia, skojarzenia idą na karte. kiedy to jest projekcja a kiedy to jest wlasnie ta intuicja której szukamy przy wróżeniu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Sauwak To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale jedna rzecz ktora mi pomaga - pytam siebie czy moja interpretacja karty rozszerza rozumienie sytuacji czy ją zamyka. Projekcja zwykle zamyka - potwierdza to co już 'wiedzialam'. Intuicja otwiera - pokazuje coś czego nie brałam pod uwagę. To nie jest zero-jedynkowe ale daje jakiś punkt orientacyjny.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Pelcia58 To jest ciekawa heurystyka. Ale co w sytuacji Wajdeloty81, gdzie rozkład był na zobowiązania rodzinne i pierwotnie czytał go jako oskarzenie - a teraz widzi w nim opis sytuacji wymagajacej decyzji? Która z tych interpretacji 'otwierała', a która 'zamykała'? Bo ta druga wydaje się bardziej otwarta, ale może to dlatego że jest późniejsza i miał czas?


Odpowiedz
Wpisy: 162
Rozpoczynający temat
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Kazia75 trafiła w sedno. Nie wiem szczerze. Moze ta 'otwarta' interpretacja jest otwarta dlatego że jest druga, nie dlatego ze jest lepsza. To trochę zmienia sprawe.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: