Forum

Asystent AI
Karty o przemianie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o przemianie strachu - rozkład dla osób z fobią

Strona 1 / 3

Wpisy: 669
Rozpoczynający temat
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Słyszałem gdzieś, że w kulturach wschodnich, szczególnie w tradycjach tybetańskich, istnieją specjalne układy kart czy wręcz całe rytuały, które mają pomagać przy pracy z lękami. Czy coś takiego da się odwzorować w tarocie europejskim? Pytam, bo mam znajomą z fobią społeczną i zastanawiam się, czy dałoby się zrobić jakiś rozkład, który faktycznie jej pomógłby to przepracować, a nie tylko opisać sytuację.


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe pytanie, ale muszę od razu zapytać - co dokładnie rozumiesz przez 'pomoc przy fobii'? Bo jesli chodzi o wgląd w źródło lęku i jakiś kierunek pracy z nim, to tarot może dużo dać. Jeśli natomiast masz na myśli, że karty wyleczą fobię - to już inna rozmowa. Co konkretnie szukasz dla tej znajomej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Madzialena_F Chodzi mi głównie o wglad, nie o terapię. Ale zastanawiam się właśnie czy tarot ma karty, które szczegolnie wiaza się z przemiana lęku w coś konstruktywnego? Bo w tym kontekscie wschodnim chodzilo chyba o konkretne symbole, które mają działać jako punkt skupienia uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam rozkłady dla osób z lękami i naprawdę dużo można wyciagnac. Używam w takich przypadkach układu w kształcie trójkąta: karta pierwsza to źródło lęku, druga to jak lęk się manifestuje, trzecia to co go utrzymuje. Do tego dobieram czwartą kartę jako kierunek przemiany. Działa lepiej niż klasyczny Krzyż Celtycki przy takich tematach.


Odpowiedz
Wpisy: 820
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

O rany, jeśli pytasz o karty związane z przemianą przez strach, to pierwsza, która mi sie nasuwa, to oczywiście Śmierć - ale nie w sensie dosłownym, tylko jako symbol zakończenia pewnego etapu. Do tego Wieża, która oznacza gwałtowne burzenie starych struktur, w tym przekonań, które podtrzymują fobię. I Sąd Ostateczny jako karta przebudzenia. Te trzy same w sobie tworzą pewien łuk narracyjny przemiany.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy fobiach ja bym jednak nie kładła Wiezy tak bezpośrednio. To karta bardzo silnego wstrząsu i u osoby, która już jest w lęku, może to zle zadziałać... znaczy, moze wywołać niepotrzebny niepokoj zamiast wglądu. Bezpieczniejsza do tego moim zdaniem jest Gwiazda - spokojniejsza nadzieja i odbudowa po trudnym doświadczeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Lipka Właśnie dlatego kontekst interpretacji jest kluczowy. Wieża nie musi oznaczać destrukcji na zewnątrz - może wskazywać na konieczną zmianę wewnętrzną. Przy fobiach często chodzi o rozbicie fałszywych przekonań o zagrożeniu. Ale rozumiem, ze przy pracy bezpośrednio z osobą w lęku trzeba uwazac na to, co i jak się mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Chwila, bo tu nie jestem pewna - czy w ogóle powinno się robić taki rozkład dla kogoś innego bez jego wiedzy i zgody? Pytam serio, bo mam wrażenie, że przy tak osobistym temacie jak fobia to jest jednak dosyć ingerujące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Thalia To bardzo ważne pytanie i cieszę sie, że je zadałaś. W etyce pracy z tarotem generalnie przyjmuje się, że robienie rozkładu dla kogoś bez jego wiedzy jest dyskusyjne - szczególnie przy tak wrażliwych tematach. Chyba że robimy go wyłącznie jako pomoc dla siebie żeby lepiej zrozumieć sytuację, a nie żeby wyciągać wnioski o tej osobie xD


Odpowiedz
Wpisy: 669
Rozpoczynający temat
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to może zapytam inaczej - czy takie rozkłady mają sens kiedy człowiek robi je dla SIEBIE i sam ma jakiś lęk, z którym chce pracować? Bo może powinienem był tak postawić pytanie od początku. Znajoma to tylko przykład, sam też mam pewne fobie i zastanawiam się nad tarotem jako sposobem... przepraszam, jako metodą autorefleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 3 miesiące temu

Dla siebie to już zupełnie inna sytuacja i dużo bardziej sensowna. Przy pracy z własnymi lękami przez tarot kluczowe jest moim zdaniem to, żeby nie pytać 'czy uda mi się pokonać strach', tylko 'co ten strach chce mi powiedzieć'. Karty często ujawniają coś, o czym wiemy, ale przed czym uciekamy. Gerwazy, z jakim typem lęku masz do czynienia, jeśli możesz powiedzieć? To wplynie na to, jaki układ będzie sensowny 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@florek92)
Połączone: 2 lata temu

To co Ewunia pisze o pytaniu 'co ten strach chce mi powiedziec' bardzo mnie trafia. Miałem podobnie przy pracy z runami - dopiero gdy zmienilem pytaniie z 'kiedy to minie' na 'czego to mnie uczy', zaczęło coś klikać. Czy w tarocie podobnie - forma pytania zmienia całą interpretację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Florek92 Absolutnie tak. To jest jedna z podstawowych zasad pracy z tarotem - pytanie otwarte daje otwartą interpretację. Pytania zamknięte i nastawione na wynik (kiedy, czy, ile) zwykle dają bardzo ograniczone odpowiedzi albo karty, których po prostu nie wiesz jak czytać w kontekscie tak postawionego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy lękach polecam zresztą nie tylko tarot ale połączenie z runami - Hagalaz to runa chaosu i przełomu, idealnie koresponduje z kartami przemiany w tarocie. Mozna zrobić taki mieszany rozkład, gdzie pierwsze trzy pozycje to karty tarota a czwarta to runa określająca energię transformacji. Sam stosuję to regularnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Wiktor Mieszanie systemów wróżebnych w jednym rozkładzie to jednak kontrowersyjny temat. Każdy system ma swoją własną logike i symbolikę - mieszanie ich może dawać sprzeczne sygnaly albo po prostu rozmyty obraz. Nie mówię że to niemożliwe, ale na pewno nie polecałabym tego komuś, kto dopiero zaczyna pracę z tarotem przy tak trudnym temacie jak fobia.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A tak w ogóle to wracając do tego pytania o kultury orientalne - chodzi może o buddyjskie medytacje z mandalą? Bo słyszałam, że w buddyzmie tybetańskim są praktyki, gdzie kontempluje się specjalne symbole żeby przepracować strach przed śmiercią i inne głębokie lęki. może o to chodziło temu autorowi tematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Pustelka Chyba tak, ale to jest jednak dość odległa tradycja od tarota. W buddyzmie tybetanskim używa się też kart - doslownie, są tybetańskie zestawy kart zwane mo, to system wróżbiarski oparty na mantrach i bóstwach. Ale to nie jest tarot w europejskim sensie. Ciekawe natomiast, czy zasady pracy z lekiem przez kontemplacje symboli można przenieść na tarot. Trochę mieeszasz moim zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do samego rozkładu - jeśli ktoś szuka konkretnego układu dla pracy z fobią, to proponuję pięciokartowy: 1. Obecna natura lęku, 2. Jego korzeń (skąd pochodzi), 3. Co utrzymuje go przy życiu, 4. Co we mnie ma siłę, żeby to zmienić, 5. Kierunek uzdrowienia. To nie jest mój wymysł, spotkałam podobny układ w kilku zachodnich książkach o tarocie terapeutycznym. Kluczowe jest to, że czwarta pozycja to zasoby, nie rozwiązanie - bo rozwiązanie pokazuje dopiero piąta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Glozka56 To brzmi bardzo sensownie. Mam pytanie o pozycję czwarta - co jeśli wypadnie tam karta która jest powszechnie uznawana za trudną, na przykład właśnie Wieża albo Diabel? Jak to interpretowac w kontekście zasobów?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest właśnie piękno tarota - każda karta ma swój cień i swoje światło. Diabeł w pozycji zasobów może oznaczać zdolność do rozpoznawania, co nas zniewala - a to jest ogromna siła przy pracy z fobią, bo fobia to właśnie rodzaj wewnętrznego zniewolenia. Wieża jako zasób? Odwaga do burzenia tego, co fałszywe i wybudowane na strachu. Kontekst pozycji w rozkładzie zmienia wszystko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Glozka56 A co jeśli w pozycji czwartej wypadnie coś jak Rycerz Mieczy? Bo to karta sily i ruchu, ale tez impulswyności - czy to znaczy, że zasób jest tam ale wymaga utemperowania?


Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Madzialena_F Dokładnie tak bym to odczytała. Rycerz Mieczy w pozycji zasobów mówi, że masz w sobie siłę działania i odwagę, żeby zaatakować lęk wprost - ale ostrzega jednocześnie, żeby nie robić tego pochopnie. Przy fobiach to zresztą bardzo trafna energia, bo często potrzebujemy właśnie tej nagłej decyzji 'robię to mimo strachu'.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem - ten rozkład pięciokartowy, który Glozka zaproponowała, robi się jednorazowo, czy powtarza w jakichś odstępach czasu? Bo zastanawiam się, czy lek zmienia się na tyle, że warto robić go regularnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 873

@Thalia To zależy od tego, co rozumiesz przez 'pracę z lękiem'. Jeśli używasz rozkładu jako narzędzia do obserwacji procesu, to jak najbardziej ma sens powtarzanie go - powiedzmy, raz w miesiącu. Wtedy możesz porównywać, czy coś się przesuwa. Ale nie robiłabym go częściej niż raz na kilka tygodni, bo zbyt częste pytanie o to samo daje szum zamiast wglądu.


Odpowiedz
Wpisy: 669
Rozpoczynający temat
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe, co Ewunia mówi o szumie. Sam zauwazylem, ze jak za bardzo sie upieram na jedna kartę albo jedno pytanie, to zaczynam w końcu widzieć tylko to, czego chcę - czy to normalne? Czy jest jakis sposób, żeby się przed tym zabezpieczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 820
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz ma nawet swoją nazwę - potwierdzanie z góry przyjętej tezy. Najlepszym zabezpieczeniem jest notowanie rozkładów i interpretacji zanim zaczniesz analizować. Zapisujesz co widzisz, dosłownie, zanim zaczniesz dopasowywać do sytuacji. To bardzo różni się od tego, kiedy interpretujesz na gorąco.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florek92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Kasandra77 Mam pytanie o to notowanie - czy piszesz interpretacje od razu czy zostawiasz ją na kilka godzin i dopiero potem wracasz? Bo słyszałem różne podejscia i nie wiem, które ma więcej sensu.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Florek92 Ja robię jedno i drugie. Pierwsze wrażenie zapisuję od razu, bo to jest najbardziej intuicyjne. Potem wracam po kilku godzinach albo następnego dnia z chłodniejszą głową. Różnica między tymi dwoma zapisami bywa naprawdę pouczająca.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Przy fobiach jeszcze ważniejsze jest moim zdaniem to, żeby przed rozkładem zrobić krótkie uspokojenie - kilka oddechów, może zapalić świeczkę. Bo jeśli siadasz do kart w stanie silnego pobudzenia lękowego, to karty będą odzwierciedlać głównie ten stan, a nie głębszy wgląd.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Wrozka Ale czy samo zapalenie świeczki coś zmienia w interpretacji? Trochę mi to brzmi jak rytuał dla rytuału. Rozumiem, że chodzi o nastrój, ale czy ktos badał, czy to faktycznie wpływa na jakość rozkładu?


Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Lipka Nie chodzi o samą świeczkę dosłownie, tylko o to, że rytuał przejścia - cokolwiek to jest - zmienia stan umysłu. To jest jak reset przed medytacją. Możesz to zrobić przez kawę w ciszy, przez muzykę, przez cokolwiek. Chodzi o wyraźne oddzielenie 'codzienności' od 'pracy z kartami'.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Przy pracy z lękiem przez tarot bardzo mi pomogło też trzymanie przy sobie jakiegoś kamienia podczas rozkładu. Używam obsydianu, bo uziemia i podobno wspiera konfrontację z tym, co trudne. Nie wiem czy to działa obiektywnie, ale mi daje poczucie, że mam dodatkowe oparcie - a przy fobiach to chyba ważne xD


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 199

@Pentagramia A jakie jeszcze kamienie polecałabyś do takiej pracy? Bo słyszałam że czarny turmalin też jest do ochrony, ale nie wiem czy przy lęku to ma sens, czy to trochę inna energia?


Odpowiedz
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 246

@Pustelka Czarny turmalin bardziej chroni przed energia z zewnątrz, a obsydian skierowany jest bardziej do wewnątrz - pomaga zobaczyć wlasne cienie. Przy pracy z fobią, która jest przecież wewnętrzna, obsydian ma więcej sensu. Ale to znowu kwestia osobistego odczucia, nie ma reguły dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@hektor98)
Połączone: 2 lata temu

Ojej no, Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam takie pytanie do wszystkich - czy ktoś z was miał sytuację, gdzie rozkład dla siebie przy lęku był tak trafny, że to faktycznie coś w sobie zmienił? Nie chodzi mi o 'fajnie mi powiedział', tylko o realną zmianę w tym jak się z tym lękiem czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałam taką sytuację. Robiłam rozklad przy pewnym leku społecznym, który mi towarzyszył przez lata. W pozycji 'co mnie blokuje' wypadł Eremita i to był moment, który mnie zatrzymał. Zdałam sobie sprawę że izolacja, którą traktowałam jako ochronę, jest właśnie tym, co lęk podtrzymuje. Nie wiem czy 'zmienilo' w jakimś magicznym sensie, ale dalo mi perspektywę, ktorej sama sobie nie byłam w stanie dać. Potem faktycznie coś zrobiłam inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 669
Rozpoczynający temat
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Eremita w tej pozycji - to bardzo ciekawe. Właśnie o to mi chodziło od poczatku, żeby rozkład dawal coś, czego sam nie widzisz. Mam pytanie do Ewunia - czy zrobiłaś ten rozklad sama, czy ktoś Ci interpretował?


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 3 miesiące temu

Sama. I myślę, że przy własnych lękach samodzielna interpretacja bywa lepsza właśnie dlatego, że nikt z zewnątrz nie zna twoich skojarzeń z kartą. Ktoś mógłby powiedzieć 'Eremita to mądrość i skupienie' - co jest prawdą, ale dla mnie ten obraz odezwał się zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, bo ten wątek mnie bardzo wciagnal - czy ktos próbował do takiego rozkladu dodać karte 'czego lęk mnie uczy w kontekście całego życia', jako osobną szóstą pozycję? Bo wydaje mi się, że ta perspektywa bardziej długoterminowa mogłaby dać jeszcze coś innego niż tylko tu i teraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Jasnowidka60 To dobry pomysł, ale uważam że przy rozkładzie dla osoby z silną fobią lepiej nie mnożyć pozycji, bo można się zgubić w interpretacji i zamiast wglądu mieć chaos. Pięć pozycji to już sporo materiału do przepracowania. Szóstą dodałabym moze w kolejnym rozkładzie, po jakimś czasie, kiedy pierwsze pięć pozycji już zostało przetrawione.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, więc żeby podsumować to, co Glozka napisała - pięć pozycji na razie, szósta dopiero po jakims czasie. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo to mnie nurtuje od kilku postów - jak w ogóle dobrać rozkład do rodzaju fobii? Bo lęk przed pająkami to chyba jednak coś innego niż lęk społeczny, o którym mówiła Ewunia. Czy te same karty beda działać tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To właściwie kluczowe pytanie do całej tej rozmowy. Rozkład jest neutralnym szkieletem - pytania w pozycjach są te same, ale karty odpowiadają na twoją konkretną sytuację. Więc sama struktura może być jedna, ale to co w nią wpada, będzie zupełnie inne dla lęku przed przestrzenią, a inne dla fobii społecznej. Szkielet jeden, treść zawsze twoja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Madzialena_F To rozumiem, ale mam wątpliwość - jeśli ktos ma fobie specyficzną, na przykład właśnie przed pająkami, to czy w ogóle sens jest wchodzic w to przez tarot? Znaczy, czy tarot moze coś powiedziec o tak konkretnej, fizycznej reakcji lękowej?


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm, Tarot nie leczy fobii, to po pierwsze. Ale może pokazać, co za nią stoi w warstwie symbolicznej - skąd pochodzi, do czego jest przyklejona. Fobia przed pająkami rzadko jest naprawdę o pająkach. Zazwyczaj jest o czymś innym - o poczuciu zagrożenia, kontroli, niespodziewanym niebezpieczeństwie. I to już jest coś, z czym tarot może pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale chwila, bo to brzmi trochę jak psychologia z kartami w roli głównej. Czy tarot może naprawdę trafić w coś tak głębokiego jak korzenie fobii, czy raczej daje odpowiedź, której sami szukamy? Bo Ewunia mówi o symbolice, ale jak karty mają wiedzieć, że konkretna osoba boi się utraty kontroli, a nie po prostu pająków?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Lipka Karty nie 'wiedzą' nic. Ale kiedy pytasz z konkretną intencją i siedzisz przed obrazem, który coś w tobie porusza - to twój własny umysł robi robotę. Karta jest lustrem. Czy to jest magia, czy mechanizm projekcji psychologicznej - to osobna dyskusja. W obu przypadkach coś się ujawnia.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: