Forum

Asystent AI
Tarot a zdrada zauf...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a zdrada zaufania - czy karty mogą ostrzec nas przed nieszczerością?

Strona 1 / 2

Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co mnie nurtuje przy czytaniu kart. Czy tarot faktycznie może nas ostrzec przed tym, że ktoś nam nie mówi prawdy albo działa przeciwko nam za plecami? Mam na myśli konkretne układy, karty, które pojawiają się w spreads i które można odczytać jako sygnał: 'uważaj, coś tu jest nie tak z tą osobą'. Pytam, bo ostatnio robiłam sobie czytanie w sprawie pewnej relacji i kilka kart bardzo mnie zastanowiło - Siedem Mieczy, Księżyc i Szatan w jednym układzie. Intuicyjnie poczułam niepokój, ale nie wiem, czy to kwestia kart, czy po prostu moja własna nieufność rzutuje na odczyt.


Odpowiedz
186 odpowiedzi
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

To, co opisujesz, to jeden z ciekawszych problemów przy interpretacji kart - gdzie kończy się odczyt, a zaczyna projekcja własnych lęków. Ale odpowiadając na samo pytanie: tak, jest kilka kart, które tradycyjnie łączono z nieszczernością. Siedem Mieczy to klasyk w tym kontekście. Księżyc to z kolei karta iluzji, rzeczy ukrytych, tego co nie jest tym, czym się wydaje. Razem w układzie dotyczącym relacji to naprawdę warto się zastanowić. Ale mam pytanie - w jakim spreadu to wyciągnęłaś i na jakich pozycjach te karty leżały? To zmienia dosłownie wszystko przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sam miałem podobną sytuację. Kilka razy przy pytaniach o konkretne osoby wychodził mi Szatan właśnie razem z Księżycem i za każdym razem okazywało się, że coś było ukrywane. Raz chodziło o osobę w pracy, raz o znajomego. Nie mówię, że karty 'przewidziały' - raczej chyba uchwycają jakiś energetyczny stan relacji w danym momencie. Ale Malgosia87, co czułaś już wcześniej, zanim usiadłaś do kart? Bo to też jest istotne - czy karty to potwierdziły twój niepokój, czy go wywołały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Feliks62 szczerze? Wcześniej miałam jakieś tło niepokoju, ale nic konkretnego. Bardziej takie mgliste odczucie, że coś jest nie tak w tej relacji. Karty jakby to skrystalizowały. I właśnie to mnie niepokoi - czy ja 'poprowadziłam' odczyt w kierunku, który chciałam zobaczyć, bo podświadomie szukałam potwierdzenia swoich obaw?


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o projekcję vs autentyczny odczyt jest chyba najtrudniejsze w całej praktyce z tarotem. Mogę zapytać - jak długo pracujesz z kartami i czy robiłaś sobie czytania w sprawach, które cię emocjonalnie nie angażowały? Pytam, bo to dobry test kalibracyjny. Osoby, które dopiero budują relację z talią, często mają problem z odróżnieniem tych dwóch rzeczy, ale to nie znaczy, że odczyt jest fałszywy.


Odpowiedz
Wpisy: 733
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A ja myślę, że jak wychodzą takie karty, to po prostu wiemy i tyle. Tarot nie kłamie, więc jeśli Siedem Mieczy jest w układzie, to ktoś kłamie. Prosto i jasno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Mara to niestety zbyt duże uproszczenie. Siedem Mieczy ma kilkanaście możliwych odczytów - od dosłownej kradzieży i zdrady, przez unikanie konfrontacji, aż po strategiczne wycofanie się. Kontekst pozycji w spreadu, karty sąsiadujące, pytanie, które zadała pytająca - to wszystko decyduje o tym, co karta mówi. 'Tarot nie kłamie' to prawda, ale my możemy go źle czytać.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam, że Księżyc to karta, która mówi o tym, co ukryte w nas samych, nie tylko o tym, co ukrywają inni. Więc może w tym układzie chodziło nie o to, że tamta osoba jest nieszczera, ale o to, że my sami nie widzimy czegoś jasno? Nie wiem, pytam bo sama nie jestem pewna jak to rozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Kasieczka masz rację, że Księżyc ma właśnie ten podwójny charakter. Może wskazywać na iluzje, w które my sami wierzymy, albo na to, co druga strona ukrywa. I to jest właśnie problem z używaniem tarota do oceny innych ludzi - trudno orzec, czy karta opisuje ich intencje, czy nasz własny stan percepcji. Czy Malgosia87 pytała wprost o intencje tej osoby, czy raczej o ogólny stan relacji?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Lucjan82 pytałam o stan relacji ogólnie, nie o konkretną osobę. Spread był Celtic Cross. Siedem Mieczy wypadł na pozycji 'co utrudnia', Księżyc jako 'nadzieje i obawy', a Szatan gdzieś w dolnej części krzyża, w podstawach sytuacji chyba. Teraz jak piszę, to widzę, że to może być też opis mojego własnego uwikłania, nie koniecznie dowód na czyjąś nieszczerość.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Celtic Cross w sprawach relacyjnych jest świetny właśnie dlatego, że pokazuje wiele warstw. Szatan w podstawach sytuacji to dla mnie sygnał o strukturze - o tym, co trzyma obie strony w tym układzie. Niekoniecznie o złej woli. Bardziej o uzależnieniu, schematach, przywiązaniu, które nie jest zdrowe. Ale mam pytanie do całości: co dla was znaczy 'zdrada zaufania' w kontekście kart? Czy pytamy o to, że karty mogą wykryć kłamstwo kogoś trzeciego, czy też o to, że mogą pokazać momenty, w których my sami zamykamy się na prawdę o relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta kwestia izolacji kontra samotności, o której chyba też jest mowa w temacie - bo zdrada zaufania często prowadzi właśnie do tego - jest dla mnie bardzo realna. Przeżyłam sytuację, w której po rozpadzie bliskiej relacji przez czyjąś nieszczerość zostałam kompletnie sama. Kartami tego nie sprawdzałam, bo wtedy jeszcze nie pracowałam z tarotem, ale zastanawiam się teraz: czy gdybym wtedy miała tę wiedzę, to mogłabym wcześniej to zobaczyć? Czy karty pokazują też to, że jesteśmy na prostej drodze do izolacji, nie dlatego że chcemy samotności, ale dlatego że ktoś nas w to wpędził?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Sliwka to bardzo ważne rozróżnienie, które poruszasz. Sama znam to doświadczenie. I w runach jest podobny mechanizm - są znaki, które mówią o dobrowolnym wycofaniu, o regeneracji w samotności, i są takie, które sygnalizują odcięcie od relacji wbrew własnej woli. W tarocie chyba Pustelnik to ten pierwszy typ, a Księżyc albo Dwójka Pałeczek odwrócona - coś bardziej bolesnego, wymuszonego. Malgosia, czy w twoim układzie były jakieś karty, które mogłyby mówić o izolacji?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Teodozja.2 była Czwórka Kielichów i chyba właśnie to mnie uderzyło najbardziej, bo ta karta często mówi o wycofaniu, o tym że się nie przyjmuje tego, co jest oferowane. Ale czy to izolacja z wyboru, czy z konieczności - nie umiałam jednoznacznie stwierdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

O rany, ten wątek jest taki mądry, dziękuję wam wszystkim za te wyjaśnienia, naprawdę dużo się uczę! Mam takie głupie pytanie może - czy jak ktoś robi czytanie i boi się, że usłyszy coś złego, to nie lepiej w ogóle nie pytać o takie rzeczy? Bo może to co wychodzi w kartach to właśnie ten strach, a nie rzeczywistość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Edytka to nie jest głupie pytanie. Pytanie jest zasadne, ale odpowiedź nie jest prosta. Lęk przed odpowiedzią rzeczywiście może zaburzać odczyt, szczególnie u osób mniej doświadczonych. Ale to nie znaczy, że lepiej nie pytać - to znaczy, że warto najpierw zapytać siebie, czy jesteśmy gotowi usłyszeć to, co nie chcemy usłyszeć. Karty często pokazują to, co już wiemy, ale przed czym uciekamy.


Odpowiedz
Wpisy: 480
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie ciekawi jeden aspekt tej rozmowy. Mówimy o tym, że karty mogą ostrzec przed nieszczernością drugiej osoby - ale czy tarot może też pokazać, że my sami nie jesteśmy do końca szczerzy wobec siebie w danej relacji? Bo to chyba ważniejsze pytanie. I jak to wygląda w numerologii, sama sobie zestawiam czasem wyliczenia z odczytem kart i interesuje mnie, czy ktoś z was łączy tarot z innymi metodami przy takich tematach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Darka Ale chyba jeśli pojawiają się takie sygnały w kartach jak właśnie Ten Księżyc czy Siedem Mieczy, to chyba powinniśmy po prostu zaufać temu odczytowi i zachować dystans do tej osoby, prawda? Bo po co wróżyć, jeśli potem i tak nie słuchamy kart?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Jadzia_N właśnie tutaj uważałabym bardzo. Karty to jeden z możliwych wglądów w sytuację, nie wyrok. Działanie na podstawie jednego odczytu - szczególnie w sprawach relacji - może wyrządzić realne krzywdy sobie i innym. Czy wyobrażasz sobie, że ktoś zrywa kontakt z bliską osobą, bo Księżyc wypadł w pozycji 'co utrudnia'? Tarot może być impulsem do refleksji, do postawienia sobie pytań, do uważniejszego obserwowania - ale nie do podejmowania decyzji za nas.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy z pewnym sceptycyzmem, przyznam szczerze. Mnie bardziej interesuje to, czy ktoś z was miał sytuację, gdzie karty 'ostrzegły' i okazało się to trafne, kontra sytuacje, kiedy alarm był fałszywy. Bo bez tego porównania trudno mi ocenić, czy to sposób, które daje wgląd, czy po prostu coś, w co wierzymy, bo chcemy wierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra, to może zacznę od siebie, skoro pytam. Miałem sytuację, gdzie znajoma robiła mi czytanie i wyszedł Księżyc z Siedem Mieczy - mówiła, że ktoś w moim otoczeniu jest nieszczery. Przez kilka tygodni byłem czujny, analizowałem każdą osobę z pracy, z rodziny. Nic. Zero. W końcu zapomniałem o tym i po kilku miesiącach okazało się, że jeden znajomy faktycznie gadał za moimi plecami. Ale czy to karty 'ostrzegły'? Nie wiem. Może to przypadek, może pamięć wybiórcza. Stąd moje pytanie do was - jak odróżniacie trafienie od tego, że po prostu sklejamy historię po fakcie?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Polelum to jest dokładnie ten problem, który psychologowie nazywają efektem potwierdzenia. Pamiętamy trafienia, zapominamy o chybieniach. Ale tu jest jeden szczegół, który mnie ciekawi w twojej historii - czy ta znajoma dała ci jakieś konkretne wskazówki, kogo szukać, w jakiej sferze życia? Bo ogólne 'ktoś jest nieszczery' to trochę jak horoskop - wystarczająco szerokie, żeby zawsze znaleźć dopasowanie.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Lucjan82 nie, właśnie nie. Powiedziała tylko, że 'ktoś bliski ukrywa coś ważnego'. I to jest może moja odpowiedź na własne pytanie - zbyt ogólne, żeby to liczyć jako ostrzeżenie. Ale wracając do wątku Małgosi - ona miała konkretny spread z konkretnymi pozycjami. To chyba jednak inna sytuacja?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Polelum Właśnie, i to mnie też zastanawia po tym co napisał Polelum. Mój odczyt był konkretniejszy w sensie pozycji, ale czy to wystarczy? Czwórka Kielichów w Celtic Cross na pozycji, która mówi o mnie samej, Szatan w podstawach relacji, Siedem Mieczy w tym, co przeszkadza... Czy to jest 'konkretne ostrzeżenie', czy nadal mogę sobie to wszystko dopasować do dowolnej narracji, którą chcę?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Polelum Pytanie o selektywną pamięć, które rzucił Polelum, jest moim zdaniem kluczowe dla całego tematu. I nie mówię tego, żeby podważać czytania - mówię to, bo sama o tym myślę przy każdym odczycie. Ale jest jedna różnica między 'trafię lub nie trafię' a prawdziwym ostrzeżeniem przed nieszczernością. Ostrzeżenie zakłada działanie. I tu wracam do pytania Darki sprzed kilku postów - bo ona pytała coś ważnego o nas samych. Czy ktoś z was miał sytuację, gdzie karty pokazały waszą własną nieszczerość wobec siebie w relacji?


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Fraida dokładnie o to mi chodziło, dziękuję że to podniosłaś. Bo jak sobie wyobrażam, że siedzę z kartami i pytam 'czy ta osoba jest wobec mnie szczera', to już samo pytanie zakłada, że to ona jest problemem. A co jeśli odczyt mówi - hej, ty sama coś ignorujesz? Jak rozpoznać tę różnicę w konkretnym czytaniu?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Darka w Celtic Cross jest kilka pozycji, które mówią wprost o tym, jak ty widzisz sytuację versus jak ona jest. Pozycja 'nadzieje i obawy' jest szczególnie zdradliwa - bo często to, co się tam pojawia, to nasza własna projekcja. Małgosia miała tam Księżyc. To jest dla mnie wskaźnik, że pytająca sama poruszała się w przestrzeni między tym, co chce zobaczyć, a tym, czego się boi. To nie dyskredytuje odczytu, ale zmienia akcenty.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Bryza to mnie teraz trochę przewróciło do góry nogami. Czyli Księżyc w 'nadziejach i obawach' mówi bardziej o mnie niż o tej relacji? Serio - czy to możliwe, że cały ten odczyt był bardziej autoportretem mojego lęku niż opisem sytuacji z zewnątrz? Bo jak tak patrzę na układ jeszcze raz, to Czwórka Kielichów plus Księżyc na tych pozycjach...


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Polelum Wracam do pytania Poleluma o fałszywe alarmy, bo sam sobie zadałem to pytanie po tym co napisałem wcześniej. Pamiętam przynajmniej dwa razy, kiedy przy pytaniu o konkretną osobę wyszły mi bardzo ciężkie karty, byłem przekonany, że coś jest nie tak, i... po prostu nic. Relacja była OK, nie odkryłem żadnej nieszczerości. Więc tak - mam i trafienia, i chybienia. I nadal nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Feliks62 to jest uczciwa odpowiedź i rzadko ktoś na forum przyznaje, że miał chybienia. Ale mam pytanie - te dwa razy, kiedy alarm był fałszywy, czy różniły się jakoś od tych, kiedy był trafny? Stan emocjonalny, pytanie, kontekst? Bo może nie chodzi o to, że karty się 'pomyliły', ale że sam byłeś w innym miejscu, kiedy pytałeś?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Cykoria szczerze? Nie wiem. Próbowałem to jakoś rozgryźć i jedyna różnica, którą zauważam, to że przy fałszywych alarmach pytałem z miejsca lekkiej paniki. Nie spokoju, nie ciekawości - tylko strachu. I może właśnie to wchodziło w odczyt. Ale nie mam pewności, czy to tłumaczenie post factum, czy realna obserwacja.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Feliks62 to jest bardzo ważne rozróżnienie i cieszę się, że to powiedziałeś wprost. Bo właśnie o to mi chodziło - nie że karty kłamią, tylko że pytanie zadane z paniki i pytanie zadane ze spokoju mogą wyciągnąć zupełnie inne karty. A może raczej - my je inaczej czytamy, bo jesteśmy w innym stanie. Tylko jak to rozpoznać w momencie, kiedy się pyta? Jak ocenić, czy jesteś w panice, czy nie?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Feliks62 Słucham Feliksa i mam wrażenie, że opisuje dokładnie mój stan, kiedy robiłam ten odczyt. Byłam w tym miejscu, gdzie już prawie wiedziałam - albo mi się wydawało, że wiem - i zamiast siąść i przetrawić, sięgnęłam po karty. I teraz nie wiem, czy odczyt był informacją, czy odbiciem. To jest naprawdę niekomfortowe.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest kwestia albo-albo. Odczyt może opisywać jednocześnie twój lęk i realne okoliczności - bo to są naczynia połączone. Czwórka Kielichów w pozycji dotyczącej ciebie plus Księżyc w nadziejach-obawach to rzeczywiście sygnał, że widzisz sytuację przez filtr niepewności. Ale Szatan w podstawach i Siedem Mieczy w tym, co blokuje - to już wychodzi poza twój wewnętrzny krajobraz. Pytanie brzmi: które karty w tym spreadu były w pozycjach zewnętrznych, a które w wewnętrznych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Czarek przepraszam, że wejdę z podstawowym pytaniem - co znaczy 'pozycje zewnętrzne i wewnętrzne' w Celtic Cross? Czy to jest jakaś konkretna interpretacja tego spreadu, czy to wasza własna metoda?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Kasieczka dobre pytanie. W Celtic Cross mamy krzyż i kolumnę po prawej. Część osób traktuje krzyż jako wewnętrzny świat pytającego, a kolumnę jako kontekst zewnętrzny. Inne szkoły dzielą inaczej. Nie ma jednej odpowiedzi - zależy od tradycji, którą stosujesz. Dlatego właśnie zapytałem Małgosię, jak ona ten spread czyta.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad czymś innym. Mówimy o tym, czy karty mogą ostrzec przed nieszczernością - ale może warto zapytać, co robimy z takim ostrzeżeniem? Szczerze, bo mi się zdarzyło dostać bardzo jednoznaczny sygnał w czytaniu i... nic z tym nie zrobiłam. Bo nie wiedziałam jak. I teraz myślę, że to jest osobny problem - tarot może coś pokazać, ale przełożenie tego na konkretne działanie to już inna historia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Michasia to jest bardzo realne. Ja po tym doświadczeniu, o którym pisałam wcześniej, długo siedziałam sama z odczytem, który mi coś sygnalizował, i nie wiedziałam co z tym zrobić. Karty mogą pokazać, że coś jest nie tak, ale nie mówią 'zrób to i to'. I to jest ta granica między wglądem a decyzją. A właśnie ta izolacja, w której potem wylądowałam - to było efektem tego, że za długo siedziałam z tym w środku, zamiast porozmawiać z kimś żywym.


Odpowiedz
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Sliwka Ale jeśli karty jasno pokazują, że ktoś jest nieszczery, to chyba jednak powinniśmy coś zrobić, nie? Nie można po prostu czekać. Mnie się wydaje, że jak mam taki sygnał, to powinnam przynajmniej zachować większy dystans do tej osoby. Co w tym złego?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Jadzia_N a jeśli się mylisz? Dystans to nie jest neutralne działanie. Jeśli odsuniemy się od kogoś, kto nic złego nie zrobił, bo 'karty pokazały', to możemy sami stworzyć tę nieszczerość w relacji - bo ta osoba zacznie czuć, że coś jest nie tak, zacznie się dystansować, i dostaniemy spełnione proroctwo. Czy to nie jest właśnie pułapka, o której mówił Lucjan?


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Fraida No ale Fraida, jeśli masz takie sygnały w kartach i zignorujesz je, to potem żałujesz. Moja koleżanka tak zrobiła - dostała Siedem Mieczy, zbagatelizowała, i okazało się, że miała rację. Karty wiedzą.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Mara ale co znaczy 'karty wiedzą'? To nie jest pytanie ironiczne, pytam serio. Czy twoja koleżanka miała jeden odczyt z Siedem Mieczy i to wystarczyło? Bo to jest właśnie ten mechanizm - zapamiętujemy trafienia, zapominamy o resztach. Ile razy wyszedł jej Siedem Mieczy i nic się nie wydarzyło?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

O matko, ta rozmowa jest taka trudna. Ja chyba za wcześnie zaczęłam używać kart do poważnych pytań. Bo teraz widzę, że to nie jest takie proste jak myślałam - że karta wychodzi i już wiadomo. A jak mogę się nauczyć tego rozróżnienia, o którym piszecie? Czyli kiedy to jest ostrzeżenie, a kiedy mój własny lęk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Edytka jedna praktyczna rzecz: prowadź notatki z każdego odczytu i wracaj do nich po kilku tygodniach. Nie po to, żeby liczyć trafienia jak punkty - ale żeby zobaczyć, które karty powtarzają ci się w podobnych kontekstach. Wzorce w czasie mówią więcej niż pojedyncze czytanie. I do pytania o nieszczerość w relacjach - czy próbowałaś kiedyś robić czytanie, kiedy nie byłaś emocjonalnie zaangażowana w wynik? To jest inny poziom odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Jest jedno stare zalecenie, które słyszałam od kilku różnych osób: przed rozkładem zadaj sobie pytanie 'dlaczego pytam teraz'. Nie jako filozofia, tylko serio - co mnie tu przyniosło. Bo jeśli odpowiedź brzmi 'bo się boję' albo 'bo chcę potwierdzenia', to może warto najpierw usiąść z tym uczuciem, zanim dotknie się kart. Malgosia, myślisz, że wtedy byłaś gotowa na odczyt, który mówi coś innego niż to, czego się obawiałaś?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Bryza nie. Chyba nie byłam. I to jest odpowiedź, której trochę się bałam. Bo to by znaczyło, że cały ten odczyt był bardziej... nie wiem, gestem rozpaczy niż faktycznym pytaniem.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Bryza ale czy to znaczy, że odczyt był bezużyteczny? Bo mam inne spojrzenie - nawet jeśli robiłaś go z paniki, to karty, które wyszły, mogą być trafnym obrazem tego, co przeżywałaś. Czwórka Kielichów i Księżyc to jest przecież dokładnie opis tego stanu. Może to nie był odczyt o tej relacji, tylko odczyt o tobie w tamtym momencie?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Darka to jest właśnie to, o czym mówiłam wcześniej. Odczyt jako autoportret. I nie twierdzę, że to jest gorszy rodzaj informacji - ale trzeba go czytać inaczej. Problem polega na tym, że większość z nas siada do kart z pytaniem o zewnątrz, a dostaje odpowiedź o wewnątrz, i nie umie tego rozróżnić. A potem mówi, że 'karty ostrzegły przed tą osobą', choć karty mówiły o naszym własnym strachu przed zdradą.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Fraida Właśnie, ale tu wchodzi ten temat z tytułu - zdrada zaufania. Bo jeśli mam głęboki lęk przed nieszczernością, to skąd on pochodzi? Może z doświadczenia. I może karty właśnie to wyciągają - nie 'ta osoba jest niewierna', tylko 'masz w sobie coś, co oczekuje zdrady'. I to samo w sobie jest informacją wartą uwagi, nawet jeśli ta konkretna osoba jest uczciwa.


Odpowiedz
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Michasia Ale przepraszam, bo ja trochę się gubię w tej rozmowie. Czy wy mówicie, że karty nigdy nie mówią wprost o drugiej osobie? Bo jak siedzę z pytaniem 'czy X jest ze mną szczery', to karty odpowiadają zawsze o mnie, nie o X? To w ogóle nie ma sensu.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Jadzia_N nie, nikt tego nie powiedział. Mówiliśmy o tym, że stan pytającego wpływa na odczyt - co nie znaczy, że karty są ślepe na zewnętrzny kontekst. Siedem Mieczy wyciągnięte w spokojnym odczycie to co innego niż to samo wyciągnięte w panice. Ale obie mogą być trafne. Pytanie o stan przy pytaniu nie unieważnia odczytu.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Czarek to jak w takim razie odróżnić, czy Siedem Mieczy mówi o mnie, czy o drugiej osobie? Przy Celtic Cross chyba można sprawdzić po pozycji, ale co jeśli ktoś robi prostszy rozkład, na przykład trzy karty?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Kasieczka przy trójce kart bardzo dużo zależy od tego, jakie pytanie zadałaś i jak rozłożyłaś pozycje. Jeśli pytasz 'ja - relacja - ona', to środkowa jest relacją, nie jedną z osób. Ale jeśli pytasz ogólnie 'co z tym', to masz problem - trójka bez jasnych pozycji może znaczyć wszystko. Dlatego przy pytaniach o inne osoby naprawdę warto używać spreadów, które mają osobne pozycje dla pytającego i dla kontekstu zewnętrznego.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Fraida Mam pytanie do Fraidy, bo jej odpowiedź o lęku przed zdradą mnie zatrzymała. Jeśli karty wyciągają ten lęk, a nie realne zachowanie drugiej osoby - to czy jest w tarocie jakaś metoda albo jakiś spread, który bardziej oddziela te dwa poziomy? Słyszałam kiedyś o czytaniach, gdzie jedną talię ciągnie się dla siebie, a drugą dla drugiej osoby, ale nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Sliwka słyszałam o tym, ale rzadko to stosuję. Moje zastrzeżenie jest takie: nie możesz ciągnąć kart 'za kogoś' bez jego zgody i obecności. Możesz ciągnąć karty o tym, jak ty postrzegasz tę osobę - to uczciwe. Ale 'ta talia reprezentuje ją' to już trochę ryzykowne, bo i tak filtrujesz przez siebie. Oddzielenie tych poziomów jest możliwe, ale wymaga bardzo precyzyjnego formułowania pytań, nie tylko rozdzielenia talii.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Fraida Ale przecież jak ktoś mi mówi żebym pociągnęła kartę na kogoś, to ja to robię i to działa. Moja przyjaciółka zrobiła mi taki odczyt i dokładnie opisał jedną osobę z mojego życia. Więc nie rozumiem, dlaczego mówicie, że nie można.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Mara a skąd wiesz, że opisał tę osobę, a nie ciebie i twój obraz tej osoby? Serio pytam - bo te dwa opisy mogą wyglądać identycznie, kiedy odczyt jest trafny. Różnica wychodzi dopiero wtedy, kiedy odczyt się mija. Wtedy albo 'karty się myliły', albo 'ja się myliłam co do tej osoby'. Jedno z drugiego nie wynika wprost.


Odpowiedz
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 105

@Bryza O boże, czyli ja robiłam te rozkłady przez ostatnie miesiące zupełnie bez sensu - trzy karty, ogólne pytanie, i próbowałam z tego wywnioskować co myśli inna osoba. To muszę chyba zacząć od nowa. Bryza ta rada z notatkami - czy możesz powiedzieć coś więcej o tym, jak to praktycznie robić? Tzn. co zapisywać?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Edytka zapisuj pytanie dosłownie, tak jak je sformułowałaś. Nie 'odczyt o relacji z X', tylko dokładne słowa. I swój stan emocjonalny w jednym zdaniu. Po kilku tygodniach, kiedy wrócisz, zobaczysz czy to pytanie w ogóle miało sens. Ale nie martw się - nie ma 'zaczynania od nowa'. Każdy odczyt, nawet zrobiony bez sensu, jest lekcją.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja tutaj siedzę i słucham, bo ten wątek o izolacji kontra samotność, który ktoś wymienił na początku, jest dla mnie osobiście ważny. Bo po kilku trudnych odczytach o relacjach zaczęłam się dystansować od ludzi i teraz zastanawiam się, czy to karty mi to poradziły, czy sama chciałam się wycofać i użyłam kart jako pretekstu. Czy ktoś z was miał coś podobnego?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Teodozja.2 tak, i to jest bardzo uczciwe pytanie. Ja miałam taki moment, kiedy przez kilka miesięcy każdy odczyt potwierdzał moje poczucie, że powinnam być sama. W końcu zapytałam koleżankę - nie o odczyt, po prostu zapytałam jej opinię - i ona powiedziała, że ostatnio jestem jakby za szybą. I dotarło do mnie, że karty mi nie radziły izolacji. Ja sama chciałam się schować, a karty mi to odzwierciedlały.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Michasia To co powiedziała Michasia o pytaniu koleżanki zamiast kart - to mnie uderzyło. Bo ja przez jakiś czas robiłam dokładnie odwrotnie. Zamiast rozmawiać z ludźmi, szłam do kart. I teraz zastanawiam się, czy to w ogóle była samotność, czy już izolacja w tym sensie, że świadomie zastępowałam kontakt z kartami kontaktem z ludźmi.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Teodozja.2 ale właśnie - czy czułaś, że karty są bezpieczniejsze? Bo ja miałam takie poczucie, że karta mnie nie oceni, nie zmieni zdania, nie powie czegoś, czego nie chcę usłyszeć. I to chyba był znak, że szłam w izolację, nie w samotność.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Teodozja.2 Ja chcę wrócić do tego, co Teodozja powiedziała - o dystansowaniu się od ludzi po trudnych odczytach. Bo to mnie dotyczy bezpośrednio. Miałam serię odczytów, w których wychodziły karty kojarzące się z izolacją - Pustelnik, Czwórka Kielichów, raz nawet Śmierć. I zaczęłam myśleć, że karty mówią, że powinnam być sama. Ale teraz myślę, że to mogło być odwrotnie - że wychodziły, bo już byłam w izolacji.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Sliwka to jest dokładnie to, o czym mówiłam na początku tego wątku. Nie wiedziałam, czy karty opisują to, co jest, czy to, co będzie, czy to, czego się boję. I chyba te trzy rzeczy zaczęłam traktować jak jedną.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Sliwka ale czy coś cię zatrzymało? Bo ciekawi mnie ten moment, kiedy człowiek wychodzi z takiej pętli. U mnie był to ktoś z zewnątrz, kto powiedział wprost 'od jakiegoś czasu jesteś inna'. Nie karty, po prostu człowiek.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Darka tak, podobnie. Siostra mi powiedziała, że przestałam odpowiadać na wiadomości. I dopiero wtedy zobaczyłam, że zamiast izolacji jako stanu przejściowego robiłam z niej coś stałego. Ale cały czas w głowie miałam te karty i myślałam, że one to 'potwierdzają'.


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne rozróżnienie i wraca do tematu wątku. Jeśli używamy kart, żeby nie musieć ufać ludziom - to jest inna sytuacja niż kiedy karty pomagają nam zobaczyć, komu możemy zaufać. Te dwie funkcje wyglądają podobnie z zewnątrz, ale są zupełnie różne w środku.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Fraida Ale jak karty mogą w ogóle powiedzieć komu ufać? Ja myślałam, że po prostu ciągniemy kartę i ona mówi tak albo nie. To tak nie działa?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Mara nie, tak to nie działa. Tarot nie odpowiada tak/nie - a przynajmniej nie w sposób, który ma sens. Możesz dostać Asa Kielichów na pytanie 'czy X jest szczery' i zinterpretować to jako 'tak', ale ta sama karta może oznaczać, że to ty jesteś gotowa na otwartość - nie że ona pochodzi od drugiej strony.


Odpowiedz
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Czarek to jak w ogóle pytać kartami o zaufanie, skoro zawsze można to wywrócić na drugą stronę? Czy jest jakiś sposób, żeby naprawdę sprawdzić nieszczerość osoby, nie siebie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Jadzia_N a czy to jest w ogóle właściwe pytanie do kart? Serio, bo ja coraz bardziej myślę, że pytanie 'czy ta osoba jest szczera' to pytanie, które lepiej zadać tej osobie albo sobie - ale nie kartom.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Bryza trafnie to ujęła, ale chcę dodać jedną rzecz. Karty mogą powiedzieć coś użytecznego w tej kwestii - nie 'ta osoba kłamie', ale 'w tej relacji działa energia ukrycia'. To jest inna informacja, ale czasem bardziej prawdziwa. Siedem Mieczy w pozycji dotyczącej relacji to nie wyrok na kogoś, tylko sygnał, że warto się przyjrzeć.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Lucjan82 a jak rozpoznać, że to energia ukrycia, a nie po prostu tajemniczość albo introwertyczność tej osoby? Bo mi raz wyszedł Księżyc przy kimś i bałam się, że coś przede mną ukrywa, a potem się okazało, że on po prostu jest bardzo zamknięty w sobie.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Kasieczka to jest dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Trochę zależy od kontekstu rozkładu i od innych kart. Księżyc przy Dwójce Kielichów to inna historia niż Księżyc przy Pięciorce. Ale masz rację, że bez kontekstu można przestrzelić bardzo łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

O rany, to jest trochę przerażające jak to opowiadacie. Że karty mogą nie tyle ostrzec przed nieszczernością kogoś innego, ile zbudować własny mur. Ja myślałam, że tarot pomaga w relacjach, nie utrudnia je. Czy to jest częsty problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Edytka częsty może nie być właściwym słowem, ale możliwy - zdecydowanie. I to nie jest problem z tarotem samym w sobie, tylko z tym, jak go używamy w chwilach lęku. Karty wyciągnięte z paniki albo z potrzeby potwierdzenia izolacji będą tę izolację odzwierciedlać. To nie jest wróżba, to autoportret.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie, bo jestem z trochę innej bajki. Czy wy naprawdę uważacie, że karty mogą 'wiedzieć' cokolwiek o nieszczerości kogoś innego? Bo z tego co rozumiem z tej rozmowy, to de facto karty mówią tylko o osobie, która je ciągnie. Więc cały tytuł tego wątku jest trochę... mylący?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Polelum niekoniecznie mylący, tylko wielopoziomowy. Karta może ostrzec przed nieszczernością w tym sensie, że wyciągnie na powierzchnię coś, co czujemy, ale tłumimy. Czy to jest ostrzeżenie przed drugą osobą, czy przed własną ślepotą - zależy od sytuacji. Tytuł jest trafny, tylko odpowiedź nie jest prosta.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Czarek Właśnie. I tu jest clue całego tematu, który chyba umknął. Zdrada zaufania to nie tylko 'ktoś mnie oszukał'. To też 'ja zdradziłam siebie', bo wiedziałam i zignorowałam. I karty bardzo często pokazują to drugie - nie tego, kto kłamie, ale to, co my wiemy, a nie chcemy wiedzieć. Siódmka Mieczy w pozycji świadomości to co innego niż w pozycji otoczenia.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Cykoria o, to jest świetne ujęcie. Czyli zdrada zaufania jako temat tarota ma dwie strony - i obie można zobaczyć w kartach, ale tylko jeśli wiesz, której szukasz. Malgosia, jak myślisz - w tamtym odczycie, o którym mówiłaś - której szukałaś?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Michasia trudne pytanie. Szczerze? Chyba szukałam tego drugiego - tego, co sama wiedziałam, a nie chciałam wiedzieć. Ale w tamtym momencie mówiłam sobie, że sprawdzam tę osobę. Teraz widzę, że to było kłamstwo wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 480
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

a jak to wyglądało w praktyce? Pytam, bo zastanawiam się, czy można w ogóle wyczuć w trakcie odczytu, które z tych dwóch robimy. Czy to widać dopiero po czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Darka po czasie. Zdecydowanie po czasie. W trakcie byłam przekonana, że jestem obiektywna. Dopiero kiedy ta sytuacja się rozwiązała i wróciłam do notatek z tamtego okresu, zobaczyłam, że wszystko interpretowałam pod jedną tezę.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Malgosia opisuje - zapisywanie i wracanie do notatek - jest według mnie jedną z ważniejszych praktyk, jeśli ktoś serio traktuje tarot. Nie dla potwierdzenia, że się miało rację, ale właśnie żeby zobaczyć, jak interpretowało się te same symbole w różnych stanach emocjonalnych. Czasem to jest dość niepokojąca lektura.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Feliks62 a czy ty prowadzisz taki dziennik regularnie? Pytam, bo sama próbowałam, ale zawsze kończyłam po kilku tygodniach. Nie wiem, czy to lenistwo, czy może podświadomie nie chcę patrzeć wstecz.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Michasia prowadzę, ale też miałem przerwy. I właśnie te przerwy są ciekawe, bo zwykle przypadały na okresy, kiedy coś trudnego się działo. Jakby nie chciało się zostawiać śladów. Nie wiem, co to mówi o mnie, ale mówi coś na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś podstawowym, bo wy wszyscy już jesteście na dużo głębszym poziomie tej rozmowy - ale czy to znaczy, że prowadzenie dziennika z tarota pomaga odróżnić tę izolację od prawdziwej samotności, o której mówił temat? Że jak widzisz wzorzec, to coś ci to mówi?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Edytka tak, i to jest całkiem trafne uproszczenie. Wzorzec w kartach to jedno, ale wzorzec w interpretacjach - czyli w tym, co ty z tych kart robisz na przestrzeni tygodni - to już coś innego. Jedno to lustro, drugie to historia o tym, jak w to lustro patrzysz.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Bryza ale co zrobić, jak ktoś nie prowadzi dziennika i teraz chciałby sprawdzić, czy wpada w tę pętlę? Nie ma tych starych odczytów. Czy jest jakiś sposób, żeby to zobaczyć bez tego kontekstu?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Kasieczka jedno pytanie, które zawsze zadaję sobie albo innym - po co sięgasz po karty? Jeśli odpowiedź brzmi mniej więcej 'żeby potwierdzić, że nie powinienem ufać osobie X' albo 'żeby mieć dowód, że coś złego się dzieje' - to już jest sygnał. Bez żadnego dziennika.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Bryza No właśnie. I to jest trochę trudne, bo tarot marketingowo jest sprzedawany jako coś, co 'odkryje prawdę' - a ludzie biorą to dosłownie. Że karty to taki wykrywacz kłamstw. A potem wychodzi Siedem Mieczy i człowiek jest pewien, że ma dowód zdrady.


Odpowiedz
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Cykoria ale skoro Siedem Mieczy to karta zdrady i nieuczciwości, to czy naprawdę nie ma żadnego sensu jej tak czytać? Bo mi się wydawało, że właśnie tak powinno być.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Jadzia_N Siedem Mieczy to jedna z tych kart, które ludzie czytają zbyt wprost. Tak, tradycyjnie wiąże się z unikaniem, działaniem za plecami, czasem kłamstwem - ale w rozkładzie to może być też twoja własna strategia przeżycia w trudnej sytuacji, albo coś, czego sam unikasz konfrontowania. Nie ma tu automatu.


Odpowiedz
Wpisy: 733
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Więc jak w takim razie w ogóle pytać o zdradę zaufania, żeby to miało sens? Czy są jakieś konkretne pozycje w rozkładzie, które bardziej do tego pasują? Przepraszam, że takie proste pytanie, ale naprawdę nie rozumiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Mara to nie jest proste pytanie, spokojnie. Kwestia pozycji jest ważna. Jeśli robisz rozkład celtycki i Siedem Mieczy ląduje na pozycji 'co ukryte' albo 'co działa w tle' - to jest inna informacja niż ta sama karta na pozycji 'czego się boisz'. Te dwie pozycje mogą dać zupełnie różne odczyty z tej samej karty.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Lucjan82 Mam pytanie do Lucjana i do Czarka - bo pracuję głównie z runami, a nie z tarotem, i mam wrażenie, że w runach ta kwestia zaufania jest jakoś inaczej ustawiona. Tam trudniej o taką spiralę potwierdzania, bo runy zmuszają do bardziej otwartej interpretacji. Czy tarot ma coś, co temu zapobiega, czy to naprawdę bardziej podatne na to, o czym mówi Cykoria?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Teodozja.2 ciekawe porównanie. Powiedziałbym, że tarot ma tę samą podatność, ale z innych powodów. Karty mają dużo narracyjnej treści - obrazy, postacie, sceny - i to sprawia, że łatwiej jest dopasować historię do tego, czego szukamy. Runy są bardziej abstrakcyjne i wymagają więcej własnej konstrukcji. Czy to robi je bezpieczniejszymi - nie wiem, może po prostu inaczej niebezpiecznymi.


Odpowiedz
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 199

@Czarek Zgadzam się z tym, co Czarek mówi o runach. Sama mam dużo łatwiej o obiektywizm przy runach niż przy kartach, które ciągnie ktoś za mnie. Karty są jakoś bardziej... sugestywne wizualnie. Łatwiej je dopasować do konkretnej osoby czy sytuacji, którą mamy w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

I to jest chyba właśnie ten mechanizm, który działał u mnie w tej mojej serii odczytów. Nie szukałam zdrady ze strony konkretnej osoby - ale szukałam potwierdzenia, że izolacja jest uzasadniona. Że jest jakoś wpisana w mój los. I karty to dawały, bo byłam gotowa tak je czytać. Księżyc? Samotność. Pustelnik? Mam być sama. Czwórka Kielichów? Wycofanie jest słuszne.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Sliwka i to jest ten moment, kiedy karty przestają mówić o relacji z innymi, a zaczynają opisywać relację z samą sobą - i tylko z sobą. Pytanie brzmi, czy ktoś z zewnątrz czytający ten sam rozkład zinterpretowałby to tak samo, czy zupełnie inaczej. Czy miałaś kiedyś te odczyty z kimś innym do pary?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Fraida nie miałam wtedy nikogo, kto by to czytał razem ze mną. I teraz zastanawiam się, czy to nie był też element tej izolacji - że nie chciałam, żeby ktoś zobaczył, co ciągnę. Bo gdyby ktoś zobaczył, musiałabym się tłumaczyć z tego, co widzę.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Sliwka i to jest właśnie pytanie, które mnie zatrzymuje. Czy izolacja w tarocie zaczyna się od kart, czy od decyzji, żeby robić to bez świadka? Bo jeśli ktoś celowo usuwa możliwość weryfikacji - to co to mówi o intencji za pytaniem?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Fraida ale czy nie jest tak, że tarot jest z natury prywatny? Że część tej praktyki polega właśnie na tym, że robisz to sama, bez oceniającego spojrzenia? Pytam, bo nie wiem, czy chowanie rozkładu to zawsze czerwona flaga, czy czasem po prostu potrzeba przestrzeni.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Michasia to ważne rozróżnienie. Prywatność to jedno - chowasz rozkład, bo jest twój, intymny. Ale Sliwka mówiła o czymś innym - o tym, że nie chciała żeby ktoś zobaczył, bo musiałaby się tłumaczyć. To nie jest prywatność, to jest unikanie pytania, które już sama sobie zadajesz.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Fraida Wracam do tego, co Fraida napisała o 'robieniu bez świadka' - w runach to działa podobnie, ale ja zauważyłam coś innego. Kiedy jestem w trudnym miejscu emocjonalnie i ciągnę runy same, bez pytania konkretnej osoby, wyniki są jakoś spokojniejsze. Jakby bez konkretnego adresata było mniej miejsca na projekcję. Czy w tarocie jest tak samo?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Teodozja.2 u mnie tak, ale z zastrzeżeniem. Jak ciągnę bez konkretnego pytania o osobę, to jestem spokojniejszy - ale też łatwiej mi zbagatelizować to, co wychodzi. Jakby mniejsze ładowanie emocjonalne szło w obie strony. Nie tylko mniej projekcji, ale też mniej gotowości do usłyszenia trudnych rzeczy.


Odpowiedz
(@edytka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 105

@Feliks62 to super ciekawe, bo ja zawsze myślałam, że im spokojniej siądziesz do kart, tym lepiej. A ty mówisz, że spokój może też tłumić odbiór? Czy dobrze to rozumiem? Przepraszam jeśli to oczywiste pytanie.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Edytka dobrze rozumiesz i to nie jest oczywiste. Chodzi mi o to, że pewien poziom emocji przy pytaniu jest uczciwy - bo pokazuje, co naprawdę jest stawką. Jak siedzisz zbyt chłodno, możesz ominąć to, co naprawdę boli. Ale za dużo emocji i widzisz tylko to, czego się boisz.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Sliwka Ja to czuję bardzo fizycznie jak Sliwka to opisuje. Ten moment, kiedy wiesz, że nie chcesz pokazać rozkładu, bo ktoś zapyta 'a dlaczego tak to czytasz?' - i to pytanie byłoby niewygodne. Sama tak miałam i dopiero po czasie rozumiem, że to był sygnał, że coś jest nie tak z tym, co robię z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 733
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale jak w ogóle odróżnić, czy chowam rozkład, bo jest dla mnie ważny i intymny, czy dlatego, że wiem, że coś jest nie tak? Czy jest jakiś sposób, żeby to sprawdzić u siebie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Mara jedno proste pytanie do siebie: gdyby ta osoba, której ufasz, zobaczyła ten rozkład i twoją interpretację - czy czułabyś ulgę czy dyskomfort? Jeśli dyskomfort, to warto zapytać, skąd on pochodzi.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Czarek no to teraz się trochę zatrzymałam. Bo jak tak pomyślę o tym pytaniu, to... chyba wiedziałabym od razu. To jest naprawdę proste, a jakoś nigdy tak na to nie patrzyłam.


Odpowiedz
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Czarek Ale zaczekajcie - wróćmy do Siódemki Mieczy, bo mi ta rozmowa uciekła. Powiem szczerze: jak ciągnę tę kartę w kontekście relacji, to naprawdę trudno mi jej nie czytać jako ostrzeżenia przed zdradą. Czarek mówił, że to błąd, ale co konkretnie powinienem widzieć zamiast tego?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Jadzia_N nie chodzi o to, żeby jej 'nie czytać jako zdrady' - chodzi o to, żeby zapytać, czyja to zdrada. W rozkładzie ta karta może opisywać działanie kogoś innego, ale może też opisywać ciebie - twój unik, twoje milczenie, twoją strategię w tej relacji. I to jest właśnie ta część, której ludzie nie chcą widzieć.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Lucjan82 czyli ta karta może mówić o mojej własnej nieszczerości wobec kogoś? Tego kompletnie nie brałam pod uwagę. Czy to jest częste w odczytach, że tak się odwraca znaczenie?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Kasieczka bardzo częste i według mnie to jest właśnie jedna z rzeczy, przez które tarot może być uczciwy wobec pytającego - jeśli pozwolisz, żeby karta pokazała ciebie, a nie tylko tę drugą osobę. Pytanie brzmi, czy chcesz to zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest właśnie ten balans, o którym trudno mówić w kontekście 'tarot a zdrada zaufania', bo ludzie przychodzą do kart zazwyczaj już naładowani. Rzadko ktoś siada do rozkładu o nieszczerości partnera w stanie spokojnej neutralności. I karty to czują - tzn. interpretacja to czuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Cykoria a jak ty sobie z tym radzisz zanim zasiądziesz do rozkładu w takiej sytuacji? Pytam, bo numerologia daje mi jakiś czas na 'schłodzenie się' przez liczenie, a przy kartach chyba tak łatwo nie ma.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Darka ja mam zasadę, że jak jestem w środku emocji, to nie ciągnę w tej sprawie. Czekam minimum dobę. Brzmi prosto, ale to naprawdę zmienia, co widzę w kartach następnego dnia - i co ważniejsze, zmienia to, o co w ogóle chcę zapytać.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Bryza Ta dobra z Bryzą to mądra zasada, ale ja wiem z siebie, że jak byłam w środku tamtej sytuacji, to nie czekałam żadnej doby. Ciągnęłam od razu, bo właśnie o to chodzi - że jak boli, to chcesz odpowiedzi natychmiast. I pytanie jest, czy tarot w ogóle może uczciwie odpowiadać na to, co boli w tej konkretnej chwili.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: