Forum

Asystent AI
Tarot a wsłuchiwani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a wsłuchiwanie się w siebie - karty do medytacji

Strona 3 / 3

Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

O rany, dobra, ale jak to rozpoznać w trakcie? Tzn. jak wiem, że 'jestem w narracji' a nie 'patrzę na narrację'? Bo brzmi to jak coś, co można sprawdzić tylko po fakcie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Hortensja Jeden praktyczny sygnal: jesli zaczynam formułować zdania w glowie - 'ta karta mówi o...', 'to znaczy że...' - to jestem w narracji. Jesli jest tylko obraz i jakieś towarzyszace mu odczucie bez słów, to blizej drugiej pozycji. Ale to nie jest zero-jedynkowe, to raczej spektrum.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, ale to co mówicie o odczuciu bez słów - czy to w ogóle jest osiągalne dla kogoś, kto myśli bardzo słownie? Bo ja na przykład mam wrażenie, że nawet kiedy siedzę z kartą, to mój wewnętrzny głos cały czas komentuje. Czy to znaczy, że ta metoda po prostu nie jest dla mnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Joasia.ka Wewnetrzny komentator to nie jest przeszkoda, to jest punkt wyjścia. Zauważenie że komentator gada, jest juz krokiem poza komentarzem. nie chodzi o to, żeby go wyciszyc siłą - chodzi o to, żeby go usłyszeć i nie iść za nim. To jest właśnie ćwiczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@cynobryt-1)
Połączone: 2 lata temu

Czy to co opisuje Ewaryst ma jakis związek z tym, jak pracuje się z runami? Bo w runach też jest ta kwestia - obraz jest prosty, ale głowa zaczyna od razu szufladkowac. Ciekawi mnie, czy karty i runy uczą czegoś podobnego jesli chodzi o tę wewnętrzną cisze, czy to jednak zupełnie inne ścieżki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Cynobryt.1 Pracuję z kartami, nie z runami więc nie porównam z doświadczenia. Ale wydaje mi się, że to pytanie zasługuje na osobny wątek, bo tutaj glownie rozmawiamy o konkretnych Arkanach do ciszy - i chętnie zostałabym przy tym. Na razie nie mam na to gotowej odpowiedzi.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: