Chcę podzielić się pomysłem na rozkład, który ostatnio testuję w kontekście pracy zespołowej. Mam w pracy grupę projektową i zaczęłam się zastanawiać, czy tarot może coś powiedzieć o tym jak działa wspolpraca między ludźmi. Nie chodzi mi o przepowiadanie czy projekt się uda, ale bardziej o to, jakie energie są w grze, co blokuje co napędza. Ułożyłam sobie pięć pozycji: pierwsza to energia całego zespołu jako całości, drugga i trzecia to dwie dominujące siły albo osoby, czwarta to blokada, piąta to potencjal. ciekawe czy ktoś już próbował czegos podobnego albo zna jakiś gotowy schemat do tego?
Ciekawy pomysł z tymi piecioma pozycjami. Mnie zastanawia czy przy rozkładzie dla grupy w ogóle ciąnie sie karty za kazda osobę osobno, czy myśli o zspole jako jednym bycie i na tym skupia intencję. bo to chyba robi spora różnicę w odczycie prawda? Jeśli kazda karta ma reprezentować jedną osobę, to rozkład dziala zupelnie inaczej niz gdy cały uklad dotyczy wspólnej energii
Ja bym powiedziała, że zespół jako jeden byt to zdecydowanie mocniejsze podejście przy takim pytaniu. Kiedy ciagniesz karty za konkretne osoby bez ich wiedzy i zgody, wchodzisz trochę na cuzde terytorium energetycznie. natomiast współpraca, dynamika grupy, wspólny cel to zupełnie legalny obszar. Czy Marcysia86 jak ciągnęłaś te karty, miałaś na myśli konkretny projekt, czy bardziej grupę jako taką?
Ten problem z nakładaniem się osoby i energii na kartę to chyba jeden z trudniejszych momentów w odczycie. mnie sie wydaje że jezeli pytanie było sformułowane o zespol, to karta odpowiada na to pytanie ale twoj umysł szuka konkretnych twarzy bo tak dziala skojarzenie. co to były za karty w tych dwoch pozycjach, jesli mozesz powiedzieć? Moze latwiej bęzie to sprawdzić na konkretnym przykładzie. 😉
Cesarz jako siła dominująca w dynamice zespolowej to bardzo logiczne, niezależnie od tego, czy wskazuje na osobę. On mówi o strukturze, hierarchii, potrzebie kontroli. Ciekawsze jest zestawienie go z Gwiazdą. bo Gwiazda to otwartość nadzieja, pewna delikatność. Te dwie energie razem brzmią jak napięcie między tym, kto chce wszystko spinać i trzymać w ryzach, a tym, co mogłoby się rozwinac swobodniej. Ale to moje skojarzenie, a nie wyrok. A co wyszło jako blokada? 😀
Wtrącę się przy tym Cesarzu, bo to ważne. Przy rozkładach dla grup ta karta jako siła dominująca może oznaczać dosłownie styl zarządzania całym zespołem, niekoniecznie osobę. Pytanie, w jakiej talii pracujesz, Marcysiu, bo w różnych tradycjach Cesarz ma różne odcienie. W Rider-Waite jest dość jednoznacznie twardy, ale w niektórych innych taliach to też ktoś, kto buduje fundamenty. Może to nie blokada, tylko rama, w której ta współpraca działa?
Wiszący jako blokada we współpracy to bardzo znaczące. Wiszący dobrowolnie rezygnuje z działania, żeby zobaczyć inaczej, ale jeśli cały zespół tkwi w tym zawieszeniu bez tej świadomej decyzji, to może to być po prostu niemoc albo unikanie konfrontacji z trudnym tematem. Marcysiu, czy ten projekt ma jakiś punkt, gdzie wszyscy niby się zgadzają, ale tak naprawdę nikt nie chce podjąć decyzji?
Trojka Pentakli jako potencjał przy temacie pracy zespolowej to prawie idealny wynik. to karta ktora wprost mowi o rzemieslniczej wspolpracy o tym, ze rozne umiejetnosci razem tworzą cos lepszego niż kazda z osobna. w tym kontekscie cały rozklad zaczyna mi sie uklaadac w spojna historię. Pytanie czy Twój zespół w ogole ma poczucie ze rozne talenty sie uzupelniaja czy raczej każdy robi swoje i nie za bardzo widzi calosci? 🙁
Wczytuję się w tę rozmowe i bardzo mi ona otwiera oczy bo nie wiedziałam że tarot można tak stosować, do pracy i zespolow. Zawsze myślałam że to tylko milosc i sprawy osobiste. Czy to jest jakiś specjalny sposób ktory trzeba się nauczyć, żeby czytać dla grup, czy mozna sprobowac samemu z normalna talią?
Zwykła talia wystarczy, nie ma specjalnych zestawów do pracy zespolowej. Różnica jest w sformułowaniu pytania i intencji, z którą siadasz do kart. Muusisz mieć jasno w głowie, że pytasz o dynamikę grupy, a nie o jedną osobę. Rozklad, który oipsała Marcysia, jest naprawdę niezly na poczatek. choć powiem szczerze że przy grupach zawsze polecam zacząć od prostszego: trzy karty, co buduje tę wspolprace, co ją osłabia, co może pomóc.
A mnie ciekawi jedno: czy przy takim rozkładzie dla zespołu w ogóle ważne jest żeby osoby z tego zespolu wiedzialy, że ktos dla nich ciągnie karty? Bo jak to dziala energetycznie, jak tylko jedna osoba pyta, a reszta nawet nie wie, że coś się dzieje? Pytam serio bo mam wrażenie, że tu moze być jakiś haczyk.
To jest naprawdę istotne pytanie i nie ma jednej odpowiedzi, bo różne szkoły mają różne podejście. Moje zdanie jest takie: jeśli pytasz o energię współpracy, o to jak działa między wami relacja, to nie wchodzisz w niczyje prywatne sprawy. Gdybyś pytała o sekrety konkretnej osoby, to już inna historia. Tutaj pytasz o coś, w czym sama uczestniczysz. To tak, jakby zapytać: jak wygląda ta droga, po której wszyscy idziemy razem?
Ale czy tarot w ogole moe dawac odpowiedzi na pytania o grupy? Przeciez karta trafia do jednej osoby która ma swoje skojarzenia swoje doswiadczenia z tymi ludzmi. Nie wiem czy to nie jest bardziej projekcja wlasnego postrzegania zesoplu niz jakaś obiektywa odpowiedź. marcysia sama przyznała, że od razu skojarzyla Cesarza z kimś konkretnym. To moze po prostu widać to, co się chce zobaczyc?
Przy okazji tego watku mam male pytanie do bardziej doswiadczonych. Słyszałam o czyms takim jak rozklad kola do pracy z grupą gdzie kazda pozycja na okregu to jedna osoba a srodek to energia calosci czy to ma jakis sens czy to wymysl? Nigdy nie widziałam go w zadnej ksiazce tylo gdzies w sieci.
Ojej, Nawiązując do tego, co mówił Pochwist.1, to mam wrażenie, że trochę za ostro to stawia. Oczywiscie, że moje skojarzenia wchodzą w grę. Ale przecież po to się siada z pytaniem do kart, żeby to, co się gdzieś w środku wie, dostało jakis kształt, jakiś jezyk. Dla mnie ten rozkład był użyteczny wlasnie dlatego że nazwał to napięcie między Cesarzem a Gwiazdą, zanim ja to umiałam powiedzieć słowami. Czy to projekcja? Może trochę. Ale przynajmniej wiem teraz, że muszę coś z tym zrobić.
Marcysia, to co napisałaś na końcu to chyba najlepsze podsumowanie po co w ogóle używać kart. nie chodzi o to żeby karta powiedziała cos czego nie wiemy, tylko żeby to co czujemy dostało jaąś strukturę. Ale wracając do samego rozkladu, mnie ciekawi ta piąta pozycja z Trójką Pentakli. Mowilas, że to potencjał. Czy rozkład mail też pozycję, która wskazywala na to co trzeba zrobić żeby ten potencjał uruchomić? Bo Trojka Pentakli sama w sobie mowi o wspólnej pracy, ale to jets karta wymagajaca, ona potrzebuje żeby wszyscy faktycznie siedzieli przy tym samym stole 🙂
Tak, szósta pozycja to był właśnie kierunek działania i wyszedł tam As Mieczy. Co mnie trochę zaskoczyło, bo po Wiszącym i Gwiezdzie spodziewałam się czegos lagodniejszego. As Mieczy to jest przecież jasność cięcie przez mgłę ale też może oznaczac konfrontacje z tym co trudne. Przy tym temacie, który omijamy od miesięcy, ta karta brzmi dosyć jednoznacznie.
E tam, as Mieczy po Wiszącym to jest naprawdę ciekawe zestawienie. Wiszący mówi: zatrzymaj się, zmień perspektywę. A As Mieczy mówi: teraz mów. To jest sekwencja, nie przypadek. Masz wrażenie, że ten rozkład układa się w jakąś narrację, kiedy patrzysz na niego całościowo? Bo ja, czytając te karty jedna po drugiej, widzę wyraźny łuk.
Nie sądzę zebys tu projektowala życzenia. Życezniowe myslenie w tarocie to raczej wtedy kiedy odczytujesz karty pod tezę którą chcesz udowodnic. a ty z tego co piszesz raczej konfrontujesz sie z czyms niewygodnym, nie szukasz potwierdzenia ze wszystko jest dobrze. As Mieczy jako wezwanie do konfrontacji z unikanym tematem to nie jest wygodna karta do wyciagniecia.
Przy rozkładach grupowych to rozróżnienie między ja a my jest kluczowe i często właśnie tu sie gubi interpretacja. jesli pytanie było o energię zespołu, to As Mieczy jako kierunek dzialania mówi o tym co potrzebne jest grupie nie tobie osobiście. ty możesz być ta osoba która to dostrzega, ale działanie należy do całości. Choć oczywiście często to jedna osoba musi zainicjowac.
Zerkaam na tę rozmowę od początku i jestem pod wrażeniem jak bardzo szczegółowo można analizować pięć czy szesc kart. Mam pytanie bo kompletnie nie znam sie na tarocie, ale bardzo mnie to zaciekawiło: czy te pozycje w rozkładzie czyli ta pierwsza, druga, trecia i tak dalej to sa zawsze te same pozycje z tymi samymi znaczeniami? Czy to Marcysia sama wymyslila co każda pozycja znaczy?
Oj tam, Mela dobrze to ujęła. Wzięłam trochę z Celtyckiego Krzyza ale przemodelowałam pozycje tak żeby odpowiadaly na pytanie o dynamikę zespolu. Nie wymyśliłam tego od zera, szukałam wcześniej w roznych źródłach jak ludzie robią rozklady dla grup i zlozylam coś z kilku podejść. Pytanie do bardziej doświadczonych, czy to jest okay metodologicznie, tak po prostu mieszać uklady?
Jak najbardziej. Tarot to nie jest matematyka, nie ma tu wzorów których nie wolno modyfikować. Ważne żebyś przed siedzeniem przy kartach wiedziała co która pozycja znaczy i żebyś się tego trzymala podczas odczytu. Mieszanie układów jest normą u osób które ćwiczą od jakiegoś czasu. Gorzej kiedy ktoś zmienia znaczenie pozycji w trakcie, bo wyciągnęła kartę która jej nie pasuje.
To co mowi Dosia brzmi sensownie ale właśnie o to chodzi w moim wczesniejszym watpliwosci. Jesli mozesz modyfikowac uklad jak chcesz i mozesz interpretowac karte jako osobe albo jako energie wedle uznania, i mozesz zdecydować czy karta mowi o tobie czy o calym zespole to gdzie jest ta granica między odczytem a po prostu układaniem historii ktora pasuje do tego co juz wiesz? Nie mowie że to bez wartości ale chcę zrozumiec jak to odroznic.
Zerkam na tę dyskusję o tym czy tarot to dialog ze sobą czy coś wiecej i mam takie wrazenie że zachodzimy za daleko od samego tematu rozkładów dla zespolow. Mam pytanie bardziej praktyczne do Marcysi albo do Dosi, bo chcialabym spróbować czegoś podobnego. Ile pozzycji mial ten rozkład w sumie i ile czasu zajal odczyt? Pytam bo nigdy nie robilam niczego dla grupy i nie wiem od czego zaczac. 🙂
Dobry punkt wejscia który zaproponowała Marcysia. Dodam jeszcze jedno: zanim wyciągniesz karty dla grupy, warto posiedzieć chwilę z samym pytaniem. Nie chodzi o medytacje, tylko o to zeby naprawdę wiedziec co chcesz się dowiedzieć. Czym innym jest pytanie: jak nam idzie jako zespół, a czym innym: co blokuje naszą współpracę, albo: co możemy zbudować razem. Każde z tych pytań wyciągnie inne karty albo te same karty ale zinterpretujesz je inaczej.
Mam takie spostrzeżenie po tej calej rozmowie. Rozkłady dla grup to w sumie osobny temat i chętnie bym zobaczył więęcej konkretnych ukladow z opisem co każda pozycja oznacza. Marcysia pokazala jeden przykład Mela wspomniala o kole z osobami na okręgu. Czy ktoś tu pracuje regularnie z kartami dla grup i ma jakiś własny układ który używa powtarzalnie? Zbieram takie informacje bo próbuję opracować coś do pracy z projektami
