Chcę zaproponować temat, który mnie ostatnio bardzo nurtuje. Chodzi mi o rozkład, który pomógłby zobaczyć własne granice - gdzie naprawdę kończy się moja tolerancja na różne sytuacje i ludzi. Nie chodzi mi o granice w sensie ochrony energetycznej, tylko bardziej o to, co mnie dobija, a ja sama jestem w stanie to zignorować albo nawet nie zauwazyc. Czy ktoś pracował z takim pytaniem w tarota? Jak to rozłożyłyście?
Ciekawy temat. Sama zrobiłam kiedyś coś podobnego, ale bardziej spontanicznie niż według gotowego rozkładu. Mam pytanie na start - czy chodzi ci o granice wobec innych ludzi, czy też wobec siebie samej? bo to jednak dwa róne pytania i karty mogą na nie odpowiadać inaczej.
Zanim zaczniemy układać pozycje, warto się zastanowić nad samym pytaniem. Granica to nie jest statyczna rzecz - ona się przesuwa zależnie od stanu energetycznego, od relacji, od okresu zycia. więc pytanie brzmi: czego szukamy w rozkładzie? Stanu aktualnego? Tego, gdzie powinny być granice? Czy może tego, gdzie granice zostały przekroczone bez naszej świadomości?
Ja bym dodala pozycje na to co nam mowi że granica jest przekrczona - czyli jakie są te wewnętrzne sygnaly. Bo często problem jest wlasnie taki że czujemy cos, ale nie laczymy tego z granicą. Kartą na ten obszar moglby byc np. wewnetrzny głos, emocja, fizyczna reakcja ciala.
Przepraszam ze się wtracam ale ja nie bardzo rozumiem jak karta może pokazać gdzie mam granicę. Czy to znaczy że np. wyciagam karte i ona mi mówi "tutaj kończysz sie ty, a zaczyna ktoś inny"? Bo to brzmi troche abstrakcyjnie.
Dobra, to sprobujmy złożyć coś konkretnego. Proponuję sześć pozycji. Pierwsza - jaka jest moja granica w tej chwili, czyli aktualny stan. Druga - co ja narusza. Trzecia - jak reaguję kiedy jest naruszana, co wtedy czuje albo robię. Czwarta - co mi przeszkadza te granicę postawic wyraźnie. Piata - czego potrzebuję zeby ją wzmocnić. Szósta - co mnie czeka jeśli zacznę jej pilnowac.
To brzmi logicznie ale mam pytanie do szostej pozycji - czy naprawde chcemy patrzec na to co sie stanie po wzmocnieniu granicy? Nie wiem, czy jestem gotowa na taką odpowiedź. troche się boje że karty pokaza że strace kogos ważnego albo coś w tym stylu 🙁 🙂
Ja bym tą szosta pozycję sformulowala inaczej niż "co mnie czeka". Może lepiej: "co zyskuję kiedy zaczne pilnowac granicy". to nieco inne pytanie i może dawać bardziej budującą odpowiedź. Nie chodzi o straszenie, tylko o zobaczenie po co w ogole to robimy.
Mam pytanie czy ten rozklad mozna robić w intencji konkretnej relacji np. rodzinnej? bo moje granice są chyba najtrudniejsze właśnie tam, z mamą i siostra i nie wiem jak to w ogóle zobaczyć w kartach
Czytam to i mam jedno zastrzeżenie. Ten rozkład, ktroy tu się tworzy, jest fajny dla kogś kto juz trochę czyta. Ale dla osoby która dopiero zaczyna, sześć pozycji z tak złożonymi pytaniami to moze być za duzo. Może warto podać też jakąś prostsza wersję? Trzy pozycje: co przekraczam, dlaczego to robie, co mnie zatrzymuje 🙂
Ja sobie to gdzieś zapisalam i sprobuje zrobic. ale mam jeszcze jedno pytanie - czy maatura rozkladu ma znaczenie? Tzn. czy robicie to na stoliku na podlodze czy mooze układ kart ma być w jakims ksztalcie - linia krzyż cos innego?
A ja mam pytanie do ukladu - te 6 pozcji co Genio zaproponowal to wyciągamy po jednej karcie na kazda, tak? Czy można dać dwie karrty na jedną pozycje jak cos jest niejasne?
Właściwie mam podobne pytanie, bo zastanawiam się czy karty odwrocone w tym rozkładzie też czytamy? Bo przy granicach odwrócona karta to może być coś zablokowanego i to akurat mogloby duzo powiedziec.
Ja probowalam ostatnio zrobic ten rozkład w intencji relacji z mamą i wyszla mi w pozycji drugiej - co narusza granice - Cesarzowa prosto. Nie wiem kompletnie jak to rozumieć bo Cesarzowa kojarzy mi się z opieką i troską a nie z naruszaniem granic?
o rany, to ma sens. Mama doslownie przychodzi i "pomaga" bez pytania, przestawia mi rzeczy, mówi jak mam zyc. I zawsze to jest "z milosci". Nigdy na to tak nie patrzylam. 🙂
Przy Cesarzowej w kontekście grnic ja bym też sprawdzila co wyszło w trzeciej pozycji - jak reagujesz. Bo to może dużo powiedzieć o tym, czy sama też wchodzisz w ten wzorzec Cesarzowej wobec kogos innego. Takie rzeczy lubią chodzić parami.
O rany moge podac reesztę! W trzeciej wyszedl mi Rycerz Kielichow, w czwartej - Księżyc, w piątej Czworka Mieczy a szostej nie wyciągnęłam jeszcze bo bylam w szoku po tych pierwszych.
Księżyc na czwartej pozycji - co mi przeszkadza w ochronie granicy - to jest naprawde wymowne. Księżyc to złudzenia, nieuswiadomione lęki, rozmyte postrzeganie rzeczywistości. Coś ci mówi że sytuacja nie jest jasna tak jak widzisz, albo że sam lek przed konfliktem przesłania ci obraz. Jak to do ciebie przemawia?
A co z Rycerzem Kielichow na trzeciej? Jak reagujesz kiedy granica jest naruszana? Rycerz Kielichow to ktos emocjonalny romantyczny troche, marzycielski. Moze chodzi o to że zamiast reagować, po prostu sobie wyobrażasz jak to mogloby być inaczej? 🙂
Czworka Mieczy na piatej pozycji czyli co pomaga to daje mi do myslenia. Czworka Mieczy to odpoczynek wycofanie, cisza. Może sugeruje ze potrzebujesz przestrzeni i spokoju zeby w ogole poczuć gdzie są twoje granice zanim zaczniesz je komunikowac?
Matko, Powiem szczerze że ten rozkład Wandaleny jest naprawdę spójny jako całość. Cesarzowa narusza, Rycerz Kielichów reaguje uczuciem zamiast słowem, Ksiezyc nie pozwala zobaczyć jasno a Czwórka Mieczy mówi zeby sie zatrzymac. To jest jakby jeden obraz zlozony z kilku kart.
Czytam to i po raz pierwszy chyba rozumiem jak to czytanie działa - ze to nie są osobne karty tylko jakby historia. To mi duzo pomaga. Czy mozna samemu tak to potem czytac czy na poczatku lepiej kogoś prosić o pomoc?
Czy można samemu tak to potem czytac czy na poczatku lepiej kogos prosić o pomoc? Bo właśnie ptarze na swoj rozkład i tez mam wrazenie ze karty cos mówią ale nie jestem pewna czy dobrze to skladam.
A ja mam do Genio pytanie - bo ciągle myślę o tej szostej pozycji, ktorej jeszcze nie wyciagnelam. powiedzial pan że nie wyciągałam jej od razu bo byłam w szoku - czy to znaczy że powinnam wyciągnąć ją teraz po jakimś czasie, czy już ten moment minal?
Serio, Wandalena bardzo ciekawa jestem co wyciągniesz. Mam poczucie że ten rozklad jest naprawdę spójny i ta ostatnia karta może albo potwierdzić kierunek albo dac cos zupełnie niespodziewanego. Wyciagnij i powiedz nam!
No dobra, wyciągam. Wyszedl mi As Różdżek. Prosty, nie odwrocony. I szczerze to nie wiem co z tym zrobić bo rozdzi kojarze z ogniem i dzialaniem a ja przy mamie jestem raczej bezsilna 🙁
As Różdżek w szostej pozycji mówi że masz zasoby. pełno energii i woli ktora gdzieś tam jest. może wlasnie po to jest Czworka Mieczy na piątej - żebyś najpierw wyciszyła szum zanim użyjesz tego Asa. Bo As puszczony bez przygotowania to jak zapałka przy suchym lesie.
