Forum

Asystent AI
Tarot a synastria -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a synastria - czy możemy łączyć karty dla dwóch osób?

Strona 1 / 2

Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Ostatnio wpadłam na taki pomysł podczas sesji z koleżanką - robiłyśmy jej rozkład na związek i nagle pomyślałam, a co gdybyśmy pociągnęły jej kartę i kartę partnera i zestawiły je obok siebie? No i zaczęłyśmy się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens jako metoda. W astrologii synastria polega na nakładaniu dwóch map, więc dlaczego nie spróbować czegoś podobnego z tarotem? Wyciągasz kartę reprezentującą energię jednej osoby, kartę drugiej i patrzysz, co te dwie karty ze sobą robią. Czy ktoś to w ogóle praktykuje albo słyszał o czymś takim?


Odpowiedz
151 odpowiedzi
Wpisy: 412
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słyszałam o tym podejściu, ale nigdy nie traktowałam tego jako odrębną metodę. Zazwyczaj jak robię rozkłady na relacje, to karty same w sobie mówią o dynamice między osobami. Ale to co opisujesz brzmi inaczej - chodzi ci o to, żeby każda osoba miała swoją kartę-reprezentantkę i potem patrzeć na ich wzajemne oddziaływanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Wrozanka Dokładnie o to mi chodzi! Na przykład wyciągasz dla siebie kartę i dla partnera, i już sama kombinacja może mówić coś o dynamice. Albo jeszcze lepiej - bierzesz karty jako significatory i budujesz wokół nich rozkład. Śmiałam się z koleżanką, bo jej wyszedł Cesarz i Kapłanka, i to było tak dosłownie o nich, że prawie płakałyśmy ze śmiechu.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

haha Cesarz i Kapłanka to jest chyba najklasyczniejsza para w całym tarrocie 🙂 ale powiedz mi - jak wyciągacie te karty dla osoby? losowo, czy jakaś metoda żeby karta 'reprezentowała' człowieka? bo to mnie ciekawi bardziej niż sam wynik


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Tamarka.2 Ja też jestem ciekaw tego co Tamarka pyta. Bo można chyba brać significator na podstawie znaku zodiaku, nie? Każdy znak ma swoją kartę w Wielkich Arkanach. To by miało sens jeśli łączymy z astrologią.


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Idzi68 Tak, to jedna z metod! Albo na podstawie liczby urodzenia w numerologii. Ale my z koleżanką po prostu losowałyśmy, bo chciałyśmy zobaczyć co karty same powiedzą na ten moment, a nie co mówi stały significator. I to dało zaskakująco trafny wynik, stąd moje pytanie.


Odpowiedz
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Idzi68 Ale chwila, bo chyba trochę za szybko idziemy w filozofię. Wróćmy do meritum - czy ktoś ma konkretny przykład takiej synastrii tarotowej, żeby zobaczyć jak to wygląda w praktyce? Bo mi łatwiej zrozumieć na przykładzie niż na teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 601
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Significatory są stare jak sam tarot, więc to nie jest żaden wynalazek. Pytanie, które mnie bardziej interesuje: co robicie z kartami po zestawieniu? Bo można patrzeć na nie jako na statyczny obraz, ale można też sprawdzać na przykład, czy karty 'patrzą' w swoją stronę, czy w przeciwną, jak stoją względem siebie hierarchicznie, czy mają wspólne elementy symboliczne. To jest właśnie ta głębsza warstwa, której nie ma przy zwykłym rozkładzie na pytanie o związek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Celestyn O, to ciekawe co mówisz o kierunku patrzenia kart. Nie miałam pojęcia, że to jest osobna technika interpretacyjna. Możesz rozwinąć? Bo rozumiem intuicyjnie o co chodzi - jeśli obie figury na kartach patrzą od siebie, to chyba nie wróży dobrze - ale nie wiem, czy to jest usystematyzowana metoda, czy twoja własna interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Trochę mnie irytuje kiedy tarot miesza się z astrologią bez żadnych podstaw. Synastria to konkretna technika astrologiczna z wyraźnymi regułami. Nazywanie zestawienia dwóch kart 'synastrią tarota' to trochę nadużycie słowa. To co opisujecie to po prostu rozkład relacyjny z significatorami, który istnieje od dawna i ma swoją nazwę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Jasiek98 no ale ludzie często mieszają nazwy i jakoś to działa 🙂 poza tym nikt tu nie twierdzi ze to oficjalna metoda, tylko że sprobowali i ciekawe wyniki. co ci przeszkadza w eksperymentowaniu?


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Tamarka.2 Nie przeszkadza mi eksperymentowanie, tylko nieprecyzyjne nazewnictwo, które potem sprawia, że ludzie myślą że uczą się prawdziwej synastrii albo prawdziwego tarota, a uczą się jakiegoś hybrydowego tworu bez żadnych podstaw. To tyle. Zresztą nie chcę odbierać zabawy, pytam tylko o precyzję.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam głupie pytanie - czy można w ogóle losować kartę dla kogoś, kto nie jest przy stole? Znaczy, ta osoba nie tasowała kart, nie dotykała tali, nic. Czy to nie jest tak, że karta nic wtedy nie powie o tej osobie, tylko o tym jak TY ją postrzegasz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Goris To nie jest głupie pytanie, to jest jedno z podstawowych pytań przy wróżeniu dla innych w ogóle. I różne szkoły odpowiadają różnie. Jedni mówią że energia osoby jest obecna przez intencję, inni że rzeczywiście losowanie bez obecności osoby daje obraz relacji z perspektywy osoby pytającej. Moim zdaniem to drugie podejście jest bardziej uczciwe.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Goris Właśnie to co Goris napisał bardzo mnie zatrzymało. Bo jak robiłam rozkład na swoją relację to też zastanawiałam się, czy karty 'dla niego' naprawdę go pokazują, czy tylko to co ja o nim myślę. I wiecie co? Może to jest nawet lepsza informacja - bo i tak mamy dostęp tylko do własnej percepcji, nie do prawdziwego wnętrza drugiego człowieka.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Bluszczyk To jest dość dojrzałe podejście. I właściwie zbieżne z tym jak psychologia Jungowska patrzy na projekcje - w kartach wyciągniętych dla kogoś innego widzimy przede wszystkim nasze wyobrażenia o tej osobie, nasz archetyp tej relacji. Nie sprawia to, że rozkład jest bezużyteczny, tylko zmienia pytanie. Zamiast 'kim jest ta osoba' mamy 'jak ta osoba żyje w mojej psychice'.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to ja podam ten przykład co miałam z koleżanką, bo to było naprawdę zabawne. Ona losuje kartę dla siebie - wychodzi Kapłanka. On losuje kartę dla niego - wychodzi Cesarz. I jak patrzysz na te dwie karty razem to masz z jednej strony kobietę siedzącą spokojnie między kolumnami, zamkniętą, introwertyczną - i po drugiej stronie faceta na tronie który kontroluje wszystko wokół. To opisywało ich dokładnie. Ona się śmiała że tak, on chce rządzić a ona robi swoje. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

hehe to fajny przykłąd ale a co jeśli wyjdą dwie karty które nijak do siebie nie pasują albo są z zupełnie innych energi? np Głupiec i Świat? co wtedy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Kryska57 To może być ciekawsze niż dopasowane karty! Głupiec i Świat - jedna osoba dopiero zaczyna drogę, druga ją kończy lub ma pełnię. Może mówić o różnym etapie życia, może o tym że jedna osoba jest w tej relacji bardziej 'gotowa' niż druga. Nie ma kombinacji bez interpretacji, wszystko zależy od kontekstu pytania.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Wrozanka Niesamowite jak ta dyskusja się rozwija! Mam pytanie do Wrozanka albo do Melanii - a czy wy do tej synastrii tarotowej robicie potem dodatkowe karty wokół tych significatorów? Jak to wyglądało technicznie?


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Pelagiusza_R Tak, robiłyśmy! Wyłożyłyśmy te dwie karty obok siebie jako centrum, a potem każda z nas losowała po jednej karcie 'wokół' - jedna karta pokazywała co ta osoba wnosi do relacji, druga co chce z niej wziąć. Wyszło nam sześć kart łącznie i to był już naprawdę konkretny obraz. Śmiałyśmy się, bo karta 'co chce wziąć' u mojej koleżanki wyszła Dziesięć Mieczy, co nas totalnie rozłożyło.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

O rany, Dziesięć Mieczy jako 'co chce wziąć z relacji'?! To brzmi dramatycznie! Melania, a jak wy to interpretowałyście? Że ona chce cierpienia, czy że szuka w tej relacji jakiegoś oczyszczenia przez ból? Bo to chyba ogromna różnica w interpretacji i teraz jestem bardzo ciekawa jak podeszłyście do takiej trudnej karty w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

dziesiatka mieczy jako 'co chce wziąć' brzmi jak ktoś kto szuka dramatu 🙂 serio ale ta pozycja 'co wnosi / co chce wziąć' jest super pomysłem, nigdy tak nie myślałam o tym układzie. czy to wy same wymyśliłyście te pozycje czy gdzieś wyczytałyście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Tamarka.2 Szczerze? Trochę nasze, trochę zlepek z różnych rzeczy. Pozycje przy significatorach to częsta praktyka, ale my nadałyśmy im własne nazwy i znaczenia na potrzeby tej sesji. I nie ma w tym nic złego, bo i tak interpretowałyśmy intuicyjnie. Co do koleżanki - ona się śmiała, że ta karta to znaczy że chce żeby w końcu jakiś rozdział się skończył, bo ta relacja się ciągnie od lat bez rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

a czy jak robi sie taki rozkład dla relacji to te karty significatorów leżą przez cały czas i potem dokłada nowe, czy znaczy może te dwie środkowe też się mieniają w trakcie? nie wiem czy dobrze rozumiem jak to technicznie wygląda


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Kryska57 Significatory zostają na stole jako stała podstawa całego rozkładu. To jest właśnie ich rola - są punktem odniesienia, kotwicą. Wszystkie kolejne karty które wyciągasz interpretuje się w odniesieniu do nich. Więc technicznie: kładziesz dwa significatory, potem wokół nich budujesz rozkład dokładając kolejne karty na wyznaczone pozycje.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 757

@Wrozanka Dobra, wróćmy do mojego pytania bo dalej nie mam jasności. Wrozanka mówiła że różne szkoły różnie na to patrzą - a wy jak to czujecie w praktyce? Jak wyciągacie kartę dla kogoś kto nie siedzi przy stole, to na czyją energię właściwie trafia ta karta?


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Goris To pytanie które zadaje sobie wielu i uczciwa odpowiedź brzmi: nie wiemy. Możemy mieć teorie, możemy mieć własne doświadczenia, ale mechanizm jest nieweryfikowalny. Natomiast co do praktyki - u mnie działa to tak, że przed losowaniem wyraźnie formułuję intencję. Czy to coś zmienia obiektywnie? Nie mam pojęcia. Czy zmienia jakość mojej interpretacji? Moim zdaniem tak.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie interesuje co Bluszczyk wcześniej napisała, znaczy co ja napisałam, że karty dla kogoś innego mogą pokazywać nasze projekcje. Bo jak robiłam rozkład dla swojej sytuacji z jedną osobą, to wyciągałam karty i myślałam - okej, ale czy to jest naprawdę 'on', czy to jest mój obraz 'jego'? I wiecie co, ostatecznie doszłam do wniosku że to i tak jest użyteczna informacja. Ale czy ktoś z was miał moment kiedy karta zupełnie nie pasowała do tego co wiecie o tej osobie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Bluszczyk Ja miałam! Wyciągnęłam raz kartę dla swojego byłego i wyszedł Kochanek - i ja byłam jak, serio? Ta karta dla NIEGO? Bo on był najbardziej niezdecydowaną osobą jaką znam w życiu. Ale potem pomyślałam, że Kochanek to też karta wyboru i rozstajów, więc może akurat w tej sytuacji to miało sens.


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Jadzia_N Właśnie Kochanek to ciekawy przykład bo ta karta jest chyba najczęściej źle interpretowana. Ludzie myślą że to znaczy miłość i romans, a to tak naprawdę karta decyzji i wartości. Jak ją wyciągniesz dla kogoś w kontekście relacji, to może oznaczać że ta osoba stoi przed jakimś wyborem, niekoniecznie że cię kocha.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Idzi68 To akurat trafiłeś w sedno i rzadko się z tobą zgadzam, ale tutaj tak. Kochanek w Marsylii to dosłownie scena wyboru między dwiema kobietami, kuszenie i dylemat moralny. Romantyczna interpretacja tej karty to późniejszy wynalazek, głównie przez Raidera-Waitea. Więc ta karta w synastrii tarotowej, czy jak to nazwiemy, może być wyjątkowo trafna właśnie jako obraz kogoś niezdecydowanego.


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Jasiek98 o, jasiek się zgodził z kimś, to rzadkość 🙂 ale serio, czy ktoś robi te rozkłady synastryczne dla relacji które już są, czy tylko dla tych potencjalnych? bo mnie ciekawi czy to działa inaczej kiedy już jesteś z kimś i chcesz zobaczyć dynamikę, a nie kiedy dopiero sprawdzasz czy 'jest szansa'


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Tamarka.2 Właśnie to jest świetne pytanie Tamarki i mam na to swoją obserwację. Robiłam takie zestawienia dla par które znałam i dla sytuacji niepewnych. I wydaje mi się, że dla istniejących relacji karty są bardziej konkretne, jakby miały z czym pracować. Dla potencjalnych wychodzi więcej kart procesowych, dużo Małych Arkanów, mniej definitywnych obrazów. Choć to może być tylko moja interpretacja.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Wrozanka To co napisałaś o Małych Arkanach dla potencjalnych relacji jest bardzo ciekawe! A czy można by powiedzieć że Wielkie Arkana w takim rozkładzie to sygnał że relacja ma jakieś głębsze znaczenie, a Małe że to raczej codzienna, przyziemna dynamika? Przepraszam jeśli to naiwne pytanie, ale chyba ważne dla zrozumienia całości.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest naiwne pytanie, sama się nad tym zastanawiałam. Myślę że to zależy od pozycji. Wielkie Arkana w pozycji 'co łączy' albo 'energia relacji' to rzeczywiście może sugerować coś ważniejszego. Ale Wielkie Arkano jako karta 'wyzwania' w relacji też nie jest dobra wiadomością, bo wyzwanie wtedy jest poważne. Więc samej liczby Wielkich Arkanów bym nie liczyła tak prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od samego początku i mam pytanie może podstawowe - czy do takiej synastrii tarotowej potrzeba specjalnej talii, czy można wziąć dowolną? Bo mam tylko jedną talię i zastanawiam się czy to wystarczy do rozkładu dla dwóch osób jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Lena_77 Jedna talia wystarczy! Przynajmniej u mnie tak działa. Niektórzy mowią ze lepiej mieć dwie talie jak robisz dla dwóch osób, bo każda ma 'swoją' energię, ale szczerze wątpie żeby to miało aż takie znaczenie. Ważniejsza jest twoja intencja kiedy taszujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja mam zupełnie inne pytanie do całej dyskusji. Mówicie o synastrycznym zestawieniu kart dla dwóch ludzi - ale czy ktoś próbował to robić dla relacji z samym sobą? Znaczy, wyciągasz kartę jako 'ty teraz' i kartę jako 'ty jakiego chcesz' i patrzysz na dinamikę między nimi? Bo to chyba też można by zbudować na tej metodzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Dobrusia.2 To co opisujesz to właściwie klasyczny rozkład psychologiczny, tylko w ciekawej formie significatorów. Widziałem podobne układy opisywane jako 'dialog wewnętrzny'. I ma to sens z punktu widzenia pracy z cieniem w rozumieniu jungowskim - te dwie karty mogą pokazać napięcie między ego a tym czego pragnie. Robiłeś to konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie robiłam jeszcze, to był pomysł z głowy. Ale teraz po tym co napisałeś mam ochotę spróbować. Wróćmy jednak do relacji z innymi, bo to jest temat wątku - czy ktoś wie jak interpretować sytuację kiedy obaj significatory to Wielkie Arkana i do tego z tej samej liczby? Na przykład Cesarzowa i Cesarz? To zbyt dużo podobieństwa czy akurat dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i właśnie to mnie zastanawia - bo jak oba significatory to Wielkie Arkana z tej samej grupy, powiedzmy dwa karty związane z pierwiastkiem wody albo dwie karty 'siłowe', to czy to znaczy że ludzie są do siebie podobni i to dobrze, czy że wchodzą w konflikt bo oboje chcą dominować? Ktoś ma doświadczenie z taką kombinacją?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To zależy od których Wielkich Arkanów mówimy, bo to nie jest takie proste jak podobne kontra różne. Możesz mieć dwie karty które wyglądają podobnie energetycznie, a w relacji działają zupełnie inaczej. Możesz podać konkretny przykład jaki ci wyszedł? Bo bez konkretów to mogę tylko gdybać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Wrozanka Wyobraź sobie Księżyc i Gwiazda - oba to karty nocne, intuicyjne, trochę tajemnicze. Czy taka para significatorów to harmonia czy jakieś wzajemne zagubienie?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

o, Księżyc i Gwiazda to akurat interesujące zestawienie! księżyc to niepokój i iluzje, a gwiazda to nadzieja i spokój - więc nie są takie same mimo że obie nocne. ale mnie bardziej zastanawia - czy przy synastrycznym rozkładzie w ogóle ma sens żeby significatory miały coś wspólnego? moze lepiej jak sa zupelnie różne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Tamarka.2 To trochę jak pytanie czy w związku lepiej być podobnym czy uzupełniać się. I nie ma jednej odpowiedzi. Księżyc i Gwiazda razem mogą oznaczać parę gdzie jedna osoba tonie w lękach a druga daje jej wiarę, że będzie dobrze. Albo oboje żyją w swoich wewnętrznych światach i się w tym gubią. Karta sama w sobie nie mówi wszystkiego.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Jasiek98 Ale właśnie jak to rozróżnić? Skąd wiedzieć czy mamy do czynienia z tą dobrą wersją tej kombinacji czy tą trudną? Czy można to wyczytać z pozostałych kart w rozkładzie, czy trzeba po prostu to poczuć intuicyjnie? Przepraszam że takie podstawowe pytanie, ale naprawdę chcę rozumieć jak to działa.


Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Pelagiusza_R Właśnie po to są te pozostałe karty w rozkładzie - żeby to uszczegółowić. Significatory to szkielet, reszta to ciało. Jeśli między tymi dwoma signifikatorami wyciągniesz kartę łączącą i będzie to coś trudnego, na przykład Wieża albo pięć Mieczów, to ta dobra wersja kombinacji Księżyc-Gwiazda staje się mniej prawdopodobna. Ale powiem szczerze - intuicja też swoje robi i nie wstydziłbym się do tego przyznać.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

dobra ja mam głupie pytanie ale sie zapytam - Wieża miedzy significatorami to zawsze zle? bo wieża to zmiana i rozpad ale czasem ta zmiana jest potrzebna, nie? wiec moze taka karta miedzy dwojgiem ludzi to nie wyrok tylko ostrzeżenie że cos sie będzie musiało zmienić zeby relacja sie rozwinęła


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Kryska57 ma rację i to ważna uwaga. Sama dostałam kiedyś Wieżę jako kartę centralną dla relacji która akurat wtedy przeżywała bardzo trudny moment - i owszem, było trudno, ale ta relacja potem wyszła z tego silniejsza. Więc tak, Wieża to nie wyrok. Chociaż przyznam że jak ją widzę to serce na chwilę staje.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak dostaniecie Śmierć między significatorami to co? bo to jest ta karta co chyba wszystkich najbardziej przeraża a podobno wcale nie znaczy śmierci tylko transformację, ale jak ją wyciągnę to i tak się niedobrze robi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Idzi68 Śmierć jako karta relacji to koniec jakiegoś etapu między tymi dwojgiem. Może koniec romantycznej fazy i wejście w coś poważniejszego, może koniec starego układu sił. Dosłowne znaczenie jest tu naprawdę ostatnią opcją i szczerze, w kontekście synastrii praktycznie nigdy tak tego nie interpretuję. Bardziej mnie by niepokoił Diabeł niż Śmierć jeśli mam być szczery.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Czemu Diabeł bardziej niż Śmierć? Serio pytam, bo to nie jest oczywiste. Co Diabeł miałby oznaczać między dwiema osobami w rozkładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Goris Diabeł to uzależnienie, obsesja, łańcuchy które sami sobie zakładamy. W kontekście relacji może wskazywać na toksyczny element - przyciąganie które szkodzi, ale ludzie nie mogą odejść. Śmierć to zmiana, Diabeł to stagnacja w czymś destrukcyjnym. Dla mnie to różnica jakościowa.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

No i to jest coś z czym się zetknęłam w praktyce niestety. Robiłam rozkład dla swojej sytuacji z pewną osobą i dostałam właśnie Diabła gdzieś w środku układu i za każdym razem kiedy na niego patrzę to czuję że trafia dokładnie w to co czułam - takie przyciąganie które wiedziałam że jest złe ale nie mogłam się od niego uwolnić. Nie wiem czy to karta mi 'powiedziała' czy ja nałożyłam to co już wiedziałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Bluszczyk I tu wracamy do tego o czym rozmawiałyśmy wcześniej w tym wątku - czy karty mówią nam coś nowego, czy porządkują to co już wiemy. W twoim przypadku brzmi jakby Diabeł dał ci język do opisania czegoś czego nie umiałaś wcześniej nazwać wprost. Czy to zmieniło coś w tym jak patrzyłaś na tę sytuację?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Wrozanka Tak, chyba tak. Jak zobaczyłam tę kartę to trochę mi ulżyło, bo miałam wrażenie że skoro karta to widzi to nie jestem przewrażliwiona. Wiem że to brzmi dziwnie ale tak właśnie to działało.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie brzmi dziwnie, rozumiem to! Sama czasem potrzebuję czegoś zewnętrznego żeby uwierzyć we własną intuicję. Ale mam pytanie do całej tej dyskusji - mówimy o Wielkich Arkanach i ich znaczeniu między significatorami, ale co z Małymi? Czy ktoś ma jakąś zabawniejszą historię, bo ten wątek miał chyba być trochę lżejszy? Bo czytam i czuję się jak na terapii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Lena_77 haha Lena ma racje, chyba trochę odpłynęliśmy w mroczniejsze rejony 🙂 to ja się podzielę - robiłam kiedyś taki rozkład dla siebie i swojego brata, bo sie pokłóciliśmy i chciałam zobaczyć dynamikę. wyciągnełam dla niego Pazia Pałek i sama dostałam Królową Mieczy. brat jest szczerze mowiac totalnym gapciem i ja przy nim faktycznie zawsze musze być tym bardziej ogarniętym. karta trafiła w punkt az mnie rozśmieszyła


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Tamarka.2 O to jest właśnie ten kierunek który mnie bawił! Dziękuję Tamarka że wróciłaś do tego! A czy ktoś dostał kiedyś taką kombinację gdzie karty były tak idealnie śmieszne że aż nie można było się powstrzymać od śmiechu przy rozkładaniu? Bo chyba o to chodziło na początku tego wątku, tak?


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Pelagiusza_R Właśnie! Miałam raz sesję ze znajomą i ona pytała o dynamikę z kimś kto jej się podobał. Wyciągnęłyśmy dla niego Szaleńca jako significatora. Patrzyłyśmy na siebie przez chwilę i obie wybuchnęłyśmy śmiechem, bo ona wcześniej opisywała go słowami 'on jest totalnym chaosem i nie wiem po co mi to'. No i Szaleniec dosłownie stał na tej karcie z torbą na kiju i skakał w przepaść. Powiedziałam jej że talia jej nie kłamie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Hahaha Szaleniec jako significator! To jest idealne! I co, powiecie mi że to nie trafiło w punkt? Bo jak słyszę 'on jest totalnie nieobliczalny' to Szaleniec wydaje się wręcz oczywisty w tej roli. Ale ciekawi mnie co wyciągnęłyście dla niej? Bo to chyba też musiało coś powiedzieć o tej dynamice?


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Dla niej wypadła Kapłanka! I to było już prawie poetyckie, bo ona rzeczywiście siedziała z tym uczuciem bardzo długo sama, nikomu nie mówiła, obserwowała go z dystansu. Kapłanka i Szaleniec to chyba jedna z tych kombinacji gdzie karty po prostu mają poczucie humoru.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

o matko, Kapłanka i Szaleniec to naprawde jest kombo 🙂 on skacze ze spadochronem a ona siedzi i robi mądrą minę i obserwuje. albo gorzej - ona go rozgryza lepiej niż on sam siebie i to ją w nim kręci. czy one same doszły do jakiegoś wniosku co z tym zrobić?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: