Okej, rozumiem. To sprawdzę czy ta moja talia ma dokładnie 78 kart bo szczerze nigdy nie liczyłam. A jak nie ma wszystkich? Tzn. co jesli brakuje jakiejś karty?
Pytanie z innej beczki - czy ten rozkład powinno się robić samemu, czy można z kimś? Bo wyobrażam sobie że takie pytania jak 'czego pragnę a sobie nie pozwalam' to jednak dość intymna sprawa żeby to robić z obcą osobą.
Ja bym nie umiała tego robić z kimś. Nawet gdyby ta osoba była bardzo bliska. To by mnie blokowało bardziej niż pomagało.
I to jest zresztą ważna informacja przy pracy z takim rozkładem - jeśli coś wywołuje w tobie chęć ukrycia tego nawet przed sobą, to właśnie tam często leży to co jest warte eksploracji. Nie mówię żeby się zmuszać, ale żeby to zanotować.
Dobra, mam pytanie praktyczne bo troche sie gubie - jak długo powinno się siedzieć nad jedną kartą? Czy jest jakiś czas który jest za krótki żeby coś 'wyczuć', czy to nie ma znaczenia? 😉
Słuchajcie a jak wyciagniecie na tej pozycji drugiej - co blokuje - kartę która kojarzy się pozytywnie? Np. Słońce albo Świat? Czy to w ogole możliwe że coś pozytywnego jest blokadą?
No właśnie o to chciałam zapytać bo mnie to tez zastanawiało. Czy można się nauczyć tych znaczeń zależnie od pozycji czy to się po prostu czuje?
