Forum

Asystent AI
Karty o odkupieniu ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o odkupieniu - rozkład do poczucia drugiej szansy

Strona 1 / 3

Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcialam zapytac o konkretny rozkład, bo ostatnoi dużo myślę o tym, czy w tarota da się czytać watek drugiej szansy - nie tylko jako "czy cos wróci" ale bardziej jako sygnał że sama moge zacząć od nowa ktore Arkana według was najsilniej mowia o odkupieniu i możliwości zmiany? I czy ktoś robił pod to jakiś specjalny uklad czy po prostu wyciaga się kilka kart bez konkretnej struktury?


Odpowiedz
96 odpowiedzi
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie jest dosyć szerokie, więc zanim odpisze konkretniej - czy chodzi ci o zmianę wewnetrzna, czyli przepracowanie czegoś w sobie, czy o zmianę sytuacji zewnętrznej? Bo to trochę inne karty w obu przypadkach. gwiazda na przykład bardzo mocno mówi o nadziei i odnowie po trudnym czasie, ale to karta wewnętrznego leczenia, nie koniecznie dzialania. a Koło Fortuny to już ruch na zewnątrz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Ewunia79 raczej wewnetrzna ale nie do końca oddzielam tych dwoch rzeczy. chodzi mi o poczucie że mam prawo sprobowac jeszcze raz - czy to w związku czy w czymkolwiek innym. Włanie zastanawiam sie czy tarot moze pomóc w ogole to poczucie "odblokowac" czy tylko opisuje sytuacje


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra, gwiazda wełdug mnie jest tutaj kluczowa zgadzam się z Ewunią. Ale dodalabym Sad Ostateczny - ta karta jest wręcz stworzona do tematu drugiej szansy, dosłownie pokazuje przebudzenie i nowe powołanie. Nie bez powodu bywa nazywana kartą odkupienia. Widzialas ją kiedyś w swoich rozkładach? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Tez sie interesowalam tym tematem i dodam Glupca - wielu tarocistow i tarocistek uważa go za karte nowego początku właśnie, takiego bez bagazu. tylko nie wiem czy Głupiec to naprawdę odkupienie czy bardziej reset czy ktos robi między tym różnicę przy czytaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Apolonia99 to naprawde ważne rozroznienie. Głupiec zaczyna podroz ale niekoniecznie cokolwiek przepracował - on po prostu rusza przed siebie. Odkupienie według mnie zakłada jakas świadomość tego, co było wcześniej. W tym sensie Sąd jest bliższy - tam jest element rozliczenia, usłyszenia czegoś w sobie i odpowiedzi na to. Głupiec tego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że sie wtrace bo dopiero ucze sie kart, ale jak patrzycie na Sąd Ostateczny to mówicie o tej karcie z traba i ludzmi wstajacymi z trumien? Bo to mi jakoś trudno polaczyc z druga szansą w normalnym zyciu nie z religijnym sensem. jak to właściwie dziala w tarota?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Porewit dokładnie ta karta. Symbolkia jest religijna z wyglądu, ale w tarota czyta się ją inaczej - jako moment, w którym słyszysz wewnętrzne wezwanie i odpowiadasz na nie. Wstawanie z trumien to metafora zostawiania za sobą starej wersji siebie. nie chodzi o doslowne zmartwychwstanie, tylko o decyzje: słucham tego głosu w sobie i działam.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Serio, a jak się ma do tego Pustelnik? Mnie sie zawsze wydawalo że on tez jest gdzieś w pobliżu tego tematu - taka praca w samotności, zanim cokolwiek się zacznie od nowa. Czy on bardziej poprzedza odkupienie, niz sam jest kartą zmiany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Celestyna03 powiedzialabym, że Pustelnik to etap przed. On jest o refleksji i wycofaniu, nie o wyjściu z niej. Jak pojawia się obok Sądu czy Gwiazdy, to pikęnie uklada sie w historię: najpierw cisza i zrozumienie, potem przebudzenie. Ale samodzielnie raczej nie powiedziałabym, że to karta drugiej szansy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do Ewunia79 i Renia00 - próbowałyście kiedyś budować pod to rozkład sekwencyjny? Cos w stylu: co mnie zatrzymuje, co juz przepracowałam, jaka jest moja druga szansa, co jej sprzyja? Albo moze jest jakis gotowy układ pod ten temat, który naprawde dziala, a nie jest przypadkowym wyciaganiem kart?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Franek robiłam cos podobnego ale nie ma jednego ustalonego układu. Najlepszy, jaki sama testowałam to piec pozycji: co zakończyłam, czego się boję puscic gdzie jestem teraz, co otwiera droge, dokąd mogę iść. Proste, ale naprawdę dużo wyciąga. Jak chcesz, to mogę to rozpisać dokładniej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Taki uklad wydaje mi się sensowny, ale zastanawia mnie ta druga pozycja - "czego sie boję puścić". Czy to nie jest za psychologiczne jak na tarota? Serio pytam, bo mam wrażenie, że część ludzi oczekuje od kart bardziej konkretnej odpowiedzi, a nie refleksji terapeutycznej. Albo może właśnie o to tu chodzi? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Iga04 a skąd to przekonanie że konkret i refleksja wykluczają sie w tarota? Moim zdaniem wlasnie rozkłady, które zmuszaja do zajrzenia w siebie, dają najbardziej "konkretne" odpowiedzi - bo pokazuja co rzeczywiście blokuje a nie tylko co się wydarzy. Poza tym temat tego wątku to poczucie drugiej szansy - a poczucie to jest właśnie wewnętrzne nie zewnetrzne.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam się z Ewunią. Robiłam kiedyś podobny rozkład i karta na pozycji "co mi blokuje" wyciągnęła mi Diabla - i to było naprawde konkretne, bo zaczęłam rozumiec że trzymam się pewnej historii o sobie, ktora juz nie jest prawdziwa. Nie żadne przepowiednie, tylko realne spojrzenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Agatka.x a jak interpretowalas Diabła w tym kontekście odkupienia? Bo mnie ta karta zawsze trochę przeraza i nie do końca wiem co z nią zrobić kiedy się pojawi w rozkladzie o zmianie. 😀


Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Celestyna03 dla mnie Diabeł w pozycji blokady mowil o przywiązaniu - nie do osoby ale do sposobu myślenia o sobie jako ofierze sytuacji. Nie przepracowałam tego od razu, ale samo nazwanie tego było ważne. Ta karta nie musi być zła, to tylko sygnał, że coś trzymasz mocniej niż powinnaś 😀


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@novella)
Połączone: 1 rok temu

Zerkam na tę rozmowę i mam jedno pytanie - czy do takiego rozkladu o drugiej szansie warto wyciagac tez karte z Malych Arkanow czy lepiej zostawic tylko Wielkie? Gdzies czytalam że Wielkie Arkana sa mocniejsze energetycznie, ale nie wiem, czy to nie jest uproszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Novella to zależy od celu. wielkie Arkana pokazują temat na poziomie głębszym, takim archetypowym. Małe Arkana uzupełniają o konkret - co się dzieje w codzienności, w emocjach, w działaniu. do rozkładu o odkupieniu nie wykluczałabym Małych, bo częęsto właśnie tam widac, co realnie stoi za blokami. Na przyklad pięć Kielichów to żałowanie i patrzenie na to, co stracone - to jest bardzo na temat.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

To wrócę do swojego początku - bo ta rozmoaw troche mnie zainspirował. Skoro mowicie o Sadzie Gwieździe moze Glupcu jako startowym impulsie to czy ktoś zrobilby z tego konkretny rozklad pod haslo "czy mam parwo zaczac od nowa"? Ciekawi mnie, jak polaczyc te karty w pozycje żeby naprawde odpowiadały na to pytanie a nie byly losowa rysa


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Eliksiria to ciekawe pytanie o połączenie tych kart w jeden rozkład. Próbowałem sobie to rozrysowac i mam wrażenie, że Sąd jako karta centralna, a Gwiazda jako kierunek byloby logiczne. Tylko nie wiem, co zrobić z Głupcem - wstawić go na początku jaako impuls czy na koncu jako efekt?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Myślę, że Głupiec na początku nie ma tu sensu, bo jak mówiła Ewunia - on nie przepracował niczego, po prostu idzie. a jeśli pytanie brzmi "czy mam prawo zacząć od nowa", to zakładam, że coś już przezylas i to coś jest ważne. Głupiec by to uniewaznial


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Renia00 dokładnie tak to czuję. Głupiec może być odpowiedzią na ostatniej pozycji - jako to w co wchodzisz po calym procesie. Ale nie punktem startowym w rozkładzie o odkupieniu, bo wtedy rozkład traci glebie.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Ewunia79 to jak właściwie wyglądałby ten rozkład krok po kroku? Bo Eliksiria pyta o coś konkretnego i mi też zależy żeby to zrozumieć masz jakiś schemat ktory pasowałby do jej pytania? xD


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, Zastanawiam sie nad czymś takim: pierwsza pozycja - co zakończyło pewien etap, druga - co we mnie to rozumie i akceptuje, trzecia - gdzie jest teraz moje prawo do nowego początku, czwarta - co mi w tym przeszkadza piata - w jakim kierunku mogę iść. Sąd jako sygnatura rozkładu, wyciągany osobno jako punkt odniesienia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

A co znaczy "sygnatura rozkladu"? Chodzi o to że tę karte wyciągasz celowo nie losowo? Bo nigdy tak nie robilam i nie wiem, czy to normalnie sie robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Apolonia99 tak, sygnatura to karta wybierana intencjonalnie żeby ustawić energię pytania. Nie wszyscy to robią, niektórzy uważają, że to zaurza losowosc. ale przy rozkładach terapeutycznych czy refleksyjnych dość często się stosuje.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie moze głupie ale jesli sam wybieram kartę przed rozkładem, to nie zmieniam jakoś wyniku? Znaczy czy reszta kart nie jest wtedy "skrzywiona" przez ten wybór? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Porewit to nie jest głupie pytanie. Sygnatura nie wchodzi do talii - leży obok jako kontekst. Reszta kart jest ciągle losowana normalnie, więc technicznie nic się nie zmienia w samym losowaniu


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samego rozkładu który zaproponowała Ewunia - mam wątpliwość co do pozycji drugiej. "Co we mnie to rozumie i akceptuje" brzmi dla mnie zbyt abstrakcyjnie. Jak w praktyce interpretujesz taką pozycję? Co właściwie karta ma tam powiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Iga04 to pytanie o wewnętrzny zasób - czy jest jakaś część ciebie, która już pogodzona jest z tym co było. Jeśli tam wypadnie karta zaciemnienia albo coś z Małych Arkanów w rewersie, to znak, ze ta akceptacja jeszcze nie nastąpiła. Jeśli coś spokojniejszego - że jest grunt pod zmianę.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Robilam kiedyś rozkład podobny do tego, co opisuje Ewunia, i właśnie ta pozycja "akceptacji" była dla mnie najtrudniejsza do odczytania. Wypadła mi Czwórka Kielichów i dlugo nie wiedziałam, co z tym zrobić. Czy to znaczy, że nie chcę zmiany, czy że jestem w zastoju? W kontekscie drugiej szansy to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Agatka.x Czwórka Kielichow w pozycji akceptacji to dla mnie raczej sygnał wewnętrznej apatii - że część ciebie jeszcze nie widzi po co. nie że nie chce ale że nie wierzy. To inna blokada niż opor.


Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Renia00 właśnie coś podobnego mi mowiono, gdy pytałam o tę kartę. I to miao sens, bo faktycznie wtedy nie tyle się bałam zmiany, co nie czułam, że cokolwiek się zmieni naprawdę. Niby wiem o drugiej szansie, ale w to nie wierzyłam


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@novella)
Połączone: 1 rok temu

No proszę czytam tę całą rozmowę i chce się upewnic że dobrze rozumiem - taki rozkład robi sie dla siebie samej tak? Nie pytamy o koogs innego tylko czytamy siebie? Bo Eliksiria mówiła o poczuciu prawa do nowego początku i to brzmi bardzo osobiscie 😀 😉


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak chodzi mi o siebie. nie wroze nikomu innemu szukam czegoś co by mi pomoglo to poczucie znalezc a nie tylko racjonalnie rozumieć i ten rozklad od Ewunia brzmi sensownie tylko zastanawiam sie czy zrobiłabym to smaa czy lepiej żeby ktos to ze mna przeprowadzil


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam podobne rozterki - jak robie rozkład dla siebie w trudnej sprawie, to za bardzo chcę zobaczyć konkretna kartę i potem nie wiem czy naprawde ją czytam, czy po prostu sobie zycze. Czy tak to u was dziala?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Celestyna03 o to mnie się wlasnie potknąłem przy wlasnych rozkladach. Zrobilem kiedys rozkład o zmianie pracy i bylem tak nastawiony na Koło Fortuny, ze gdy wypadla Czwórka Mieczy, to prawie ją zignorowałem. dopiero po czasie zobaczyłem, że to była najwazniejsza karta w całym układzie.


Odpowiedz
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Franek czyli jak się czyta dla siebie w emocjonalnym temacie, to jest ryzyko, że projekcja zaburza odczyt. Ale to chyba nie jest argument przeciwko robieniu takich rozkładów tylko argument za większą uważnością? Albo właśnie za tym żeby ktoś inny to czytał.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

O matko właśnie o to mi chodziło - czy jst sens robić to samodzielnie, skoro temat mnie dotyczy tak bezpośrednio. Z drugiej strony kto inny zna mój kontekst? Moze właśnie to jest warunek sensownej interpretacji że czyta osoba, która wie co przezyla.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co mowisz Eliksiria, jest ważne - kontekst zna tylko ta osoba kora przezyla. Ale wlasnie dlatego samodzielny odczyt w trudnym temacie bywa ryzykowny. Nie dlatego, że ktoś inny zrobiłby to lepiej tylko dlatego że ty mozesz nie widzieć tego, co wypadło - tylko tego, co chcesz zobaczyć. Czy kiedykolwiek próbowałaś zapisywać odczyt zanim zaczniesz go interpretować? Znaczy - najpierw opisujesz karte bez odniesienia do siebie, a potem dopiero przykladasz do sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o tej technice chcialam powiedzieć. Opisywanie karty "na zimno" zanim się ją przyłoży do siebie - to naprawdę zmienia perspektywę. Widzisz co jest na karcie, a nie co chcesz tam zobaczyć. Przy rozkladach o drgiej szansie to szczególnie istotne, bo emocje są duże i projekcja wchodzi bardzo naturalnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Ewunia79 ale jak to dziala w praktyce? Siedzisz nad kartą i piszesz co widzisz, dosłownie - postacie, kolory, symbole? A potem dopiero pytasz "co to ma wspólnego z moja sytuacją"?


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Celestyna03 dokładnie tak. Najpierw opis obiektywny - co widzę na obrazku, jaka jest symbolika w klasycznym sensie, jaki nastrój daje ta karta sama w sobie. I dopiero po tym kroku przykładam ją do pytania. Dzięki temu nie wczytuję od razu swoich oczekiwań w obraz


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Oj, robiłam podobnie i to naprawdę pomaga, ale mam jedno "ale" - jeśli dobrze znasz karty, to opis obiektywny i tak jest zabarwiony tym, co czujesz. Gwiazda dla mnie zawsze pachnie nadzieją, więc nawet jak piszę "widzę postać nalewajaca wodę", to już gdzieś wiem co chcę z tego wyciągnąć. Czy macie na to jakiś sposób?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Agatka.x to jest bardzo uczciwe spostrzezenie. Ja próbowałem raz poprosić kogoś zupełnie niezajmującego się tarotem żeby opisał mi kartę - po prostu co widzi. I to byl inny odczyt niz moj własny. Zupełnie inne akcenty. nie wiem czy lepszy, ale inny.


Odpowiedz
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Franek i co z tym zrobiłeś? Bo to ciekawy eksperyment, ale co dalej - czyja interpretacja liczyła się bardziej? 🙂


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Iga04 wziąłem oba opisy i porownalem. To co sie pokrywalo uznałem za pewniejsze. To co bylo tylko u mnie - traktowałem podejrzliwiej, jako potencjalna projekcje. Trochę jak filtrowanie szumu.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że wtrącę ale to co mowi Franek brzmi jak analiza nie jak wrozenie. Czy tu nie chodzi o to, zeby karta coś powiedziala sama, nie żeby to my analizowali co jest projekcja a co nie? Wydaje mi sie że komplikujecie prosta rzecz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Porewit ale wlasnie o to chodzi - karta nic nie mowi "sama". To zawsze jest dialog między kartą a czytającym. Pytanie jak sprawić, zeby ten dialog był uczciwy, a nie tylko potwierdzał to, co już wiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 90
Rozpoczynający temat
(@eliksiria)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wlasnie tego szukam - uczciwego odczytu. Nie chce zeby tarot powiedział mi to co chce uslyszec. chce zobaczyć gdzie naprawdę jestem. I stąd moje watpliwosci czy sama to zrobie rzetelnie. technika Ewunia brzmi sensownie ale Agatka.x ma rację - jak znasz karty to twoj opis obiektywny też jest subiektywny. 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: