Zaczynam ten temat, bo od jakiegoś czasu kręci mi się w głowie pytanie - czy ktoś robił rozkłady specjalnie pod temat seksualności? Nie mówię o wróżeniu czy miłości ogólnie, ale właśnie o eksploracji własnych potrzeb, pożądania, granic. Mam wrażenie, że tarot może tu być całkiem konkretny, ale nie wiem jak ułożyć rozkład, żeby to miało sens. Jakich kart szukać, co w ogóle symbolizuje przyjemność i pożądanie w tarota?
Ehh, Już myslalam ze tylko ja tak myślę 🙂 Moim zdaniem Gwiezdna, Cesarzowa i Kochankowie to absolutna podstawa jesli chodzi o przyjemnosc i zmysłowość. Cesarzowa w szczegolnosci - to kobiece pożądanie, ciało, zmysły. Ale jak masz mowic o rozkładzie to pytanie jest bardziej złożone - chodzi ci o rozkład dla siebie czy dla kogos? Bo to troche zmienia układanie pozycji kart.
Wtrącę się bo to ciekawy kierunek. Kochankowie często są interpretowani jako wybor i integracja, niekoniecznie para. Więc może chodzić o integracje własnej seksualności, przyjęcie jej bez wstydu. Natomiast jeśli myślimy o kartach typowo związanych z pożądaniem, to Diabeł w pozytywnym ujęciu mówi sporo o instynktach i przyciąganiu zmysłowym. Trochę zależy od tafli jaką masz.
Diabeł jako karta o pożądaniu? Zawsze myślałam że to tylko o uzależnieniach i toksycznych relacjach. Możesz wyjaśnić jak to działa w tym kontekście?
Oo ale to interesujące bo ja zawsze od razu chowalam Diabła jak wypadł hehe. A powiedzcie mi - czy Kapłanka Wysoka też może coś mówić o seksualności? Bo mi się kojarzy bardziej z intuicją niż z ciałem 🙂
Dobra, to sprobujmy poskładać jakiś konkretny rozkład. Myślę o czymś takim: 1. co teraz czuję do wlasnej seksualnosci, 2. Co mnie blokuje, 3. Czego pragnę a sobie nie pozwalam, 4. Co mogłoby mi pomóc się otworzyć. Cztery karty, prosto. Ma sens taka konstrukcja czy coś poprawic?
Całkiem logiczna baza, ale brakuje mi jednej rzeczy - czegoś o tym, co JUŻ dobrze funkcjonuje. Rozkłady nastawione tylko na braki i blokady mogą dać dość przygnębiający obraz. Może piąta pozycja: 'moja siła w tej sferze' albo 'co już w sobie mam'? To zmienia odbiór całości.
Dołączam bo szukałam dokładnie czegoś takiego. Ale mam pytanie - czy do takiego rozkładu potrzebna jest jakaś specjalna talia? Słyszałam że niektóre są bardziej 'erotyczne' w symbolice niż inne.
Ciekawa dyskusja. Chciałem tylko rzucic że symbolika erotyczna w tarota ma bardzo długie korzenie - sięgające tradycji hermetycznych i alchemicznych, gdzie połączenie pierwiastków żeńskiego i meskiego (Rebis) bylo centralnym obrazem przemiany. Więc to nie jest tak że ktoś 'dodal' seksualność do kart - ona tam byla od początku, tylko zakodowana 🙂
Ja mam pytanie praktyczne - powiedzmy że zrobię ten rozkład jak zaproponował Genio. Wypadnie mi Diabeł jako 'czego pragnę a sobie nie pozwalam'. I co z tym zrobić? Siedzieć i kontemplować? Coś zapisać? Nie za bardzo wiem jak pracować z wynikiem.
Czytałam tę rozmowę i mam jedno przemyślenie - w rozkładzie Genio brakuje mi może pozycji dotyczącej relacji z własnym ciałem, oddzielnie od pragnień i blokad. Bo to trochę inna warstwa - jak siebie fizycznie odczuwam, czy jestem we własnej skórze. Nie wiem czy Cesarzowa albo As Kielichów by tu nie pasował najlepiej.
A jak w ogóle odróżnić pozycje 'relacja z ciałem' od pozycji 'co teraz czuje do własnej seksualnosci' z propozycji Genio? Dla mnie to brzmi prawie tak samo.
Dobrze to ujmujesz. Powiem inaczej - można mieć bardzo żywą seksualność w sensie wyobraźni i pragnień, a jednocześnie być mocno odciętą od własnego ciała. I na odwrót. Dlatego to ma sens jako osobna pozycja. Choć rozumiem dlaczego Larkis to zlewa - na poziomie słów rzeczywiście brzmią podobnie.
Właśnie o to mi chodziło - to są dwa różne języki. Seksualność to bardziej narracja którą o sobie opowiadamy, a ciało to to co jest teraz, konkretnie. Nie wiem czy dobrze to ujmuje, ale intuicyjnie czuję że to inna warstwa.
Okej ale teraz się gubię trochę - mamy więc: co czuję, co blokuje, czego pragnę a sobie nie pozwalam, co pomogłoby się otworzyć, co już mam dobrego w sobie, I JESZCZE relacja z ciałem? To będzie już sześć kart. Nie za dużo?
Ja bym może zaproponowała żeby te pozycje poukładać w jakieś grupy logiczne zamiast liczyć. Bo teraz trochę wygląda jakbyśmy po prostu dorzucali kartę po karcie bez struktury. Może: najpierw 'tu jestem teraz' (1-2 karty), potem 'co mnie hamuje' (1 karta), potem 'dokąd idę' (1-2 karty)?
Przepraszam że wracam do swojego pytania o talie, ale chciałam dopytać - Genio wspomniał o taliach 'zorientowanych na ciało i seksualność'. Jakie konkretnie? Bo szukałam i nie wiedziałam co wpisać w wyszukiwarkę.
Manara Erotic Tarot - to jest coś co faktycznie zmienia symbolikę kart czy tylko rysunki są inne? Bo zastanawiam się czy to w ogóle nadal jest tarot czy bardziej zestaw do... czegoś innego.
Czytam tę rozmowę od jakiegos czasu i mam pytanie z innej strony - czy seksualność w tarota ma coś wspolnego z czakrą sakralną? Bo logicznie by sie wydawało że to ta sama energia, tylko inny system.
Myślę że mieszanie systemów jest w porządku jeśli wiesz dlaczego to robisz i co z tego wynika. Problem jest wtedy, gdy efekt jednego systemu próbujesz weryfikowac narzedziami innego - bo wtedy ani tarot nie działa jak tarot, ani praca z czakrami nie działa jak praca z czakrami. ale medytacja na kartę ktora wyszła? To jak najbardziej 🙂
Dobra mam może głupie pytanie - a co jeśli w rozkładzie o seksualności wypadnie mi coś zupełnie niezwiązanego, jak Wóz albo Sędzia Ostateczny? jak to w ogóle interpretować w tym kontekście?
A nie jest tak że w sumie kazda kartę można zinterpretować na ten temat jeśli tylko chcemy? Wóz to kontrola, Sędzia to przeszłość, Pustelnik to izolacja od pożądania... Zastanawiam się czy to nie jest trochę zbyt elastyczne żeby miało jakiś sens diagnostyczny.
No ale wracajac do rozkładu - mamy juz dużo koncepcji pozycji, ale czy ktoś to w ogóle próbował zrobić na sobie? Bo dyskutujemy teoretycznie, a fajnie by bylo usłyszeć jak to wygląda w praktyce. Zuzanka, ty zadałaś to pytanie o konkretne karty - czy robiłaś ten rozkład?
No właśnie, Mam pytanie które mi chodzi po głowie od kilku postów - czy przy takim rozkładzie ma znaczenie pora robienia? Czytałem że księżyc w pelni wzmacnia energię związaną z czakrą sakralną więc czy robic ten rozkład akurat wtedy?
Dobra wracam do tego rozkładu bo zgubiłam się w tych wersjach. Genio, powiedz mi konkretnie - jeśli miałabym zrobić wersję uproszczoną, te cztery podstawowe pozycje, to jak brzmi każda po kolei? Mam gdzieś zapisać.
Mam wrażenie że ta trzecia pozycja - czego pragnę a sobie nie pozwalam - jest najtrudniejsza do pracy z kartą, bo wymaga dużej uczciwosci. I nie wiem czy chciałabym zobaczyć co wychodzi.
A ja mam takie głupie moze pytanie - czy w ogole trzeba używać standardowej talii do tego rozkładu? Bo nie mam Rider-Waite, mam tylko jakas tanią talię bez nazwy którą dostałam w prezencie i zastanawiam się czy 'zadziala' tak samo.
