Forum

Asystent AI
Tarot a przebaczeni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a przebaczenie - karty wskazujące na uzdrowienie relacji

Strona 2 / 2

Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Okej, zrobiłam. Wyciągnęłam: Kochanków jako fundament, Królową Mieczy jako moją kartę, Dwójkę Czar jako jej kartę, Wieżę jako blokadę, i Asa Czar jako krok do przodu. Co o tym myślicie??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 161

@Celestyna.1 Wieża jako blokada brzmi dla mnie strasznie, szczerze mówiąc. Ale Kochankowie i As Czar to chyba coś dobrego? Nie znam się, ale te nazwy brzmią pozytywnie. Celestyna, co ty sama czujesz jak na to patrzysz?


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Celestyna.1 Zatrzymajmy się chwilę, bo to naprawdę ciekawy zestaw i nie chcę go skwitować szybko. Zacznę od Kochanków - jaka to talia? Bo ta karta wygląda i znaczy trochę inaczej w Waite niż w Marsylii i to zmienia odczyt fundamentu.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

W takim razie Kochankowie jako fundament relacji to nie jest 'romans' jak wiele osób myśli. W RWS ta karta dotyczy wyboru i wartości - tego, co was łączy na poziomie tego, w co obie wierzycie i co jest dla was ważne. Fundament tej przyjaźni jest oparty na jakimś wspólnym wyborze albo podobnym systemie wartości. To dobra baza.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a ta Wieża jako blokada - to naprawdę musi być jakaś wielka katastrofa, czy to może być coś mniejszego? Bo z tego co słyszę o Wieży to jedna z najstraszniejszych kart.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Bronek01 Wieża w pozycji blokady nie oznacza katastrofy. Oznacza, że coś zbudowanego na niepewnym gruncie - może jakiś wzorzec między nimi, stary sposób rozwiązywania sporów - musi się rozpaść, żeby mogło być coś nowego. Blokadą jest lęk przed tym rozpadem, nie sam rozpad. Celestyna, czy wasze kłótnie mają jakiś powtarzający się schemat?


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Teodozja59 No tak, właściwie kłócimy się zawsze o to samo, tylko za każdym razem pod innym pretekstem. Że ja jestem za bardzo bezpośrednia a ona za bardzo zamknięta i to się nakręca. Czyli to jest ten schemat co Wieża blokuje?


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Teodozja59 No tak, właściwie kłócimy się zawsze o to samo, tylko za każdym razem pod innym pretekstem. Że ja jestem za bardzo bezpośrednia a ona za bardzo zamknięta i to się nakręca. Czyli to jest ten schemat co Wieża blokuje?


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Celestyna.1 Dokładnie. Wieża w pozycji blokady wskazuje tutaj na coś, co mogłabym nazwać 'wbudowanym piorunochronem' który nigdy nie odprowadził ładunku. Ten schemat - twoja bezpośredniość kontra jej zamknięcie - to jest właśnie ta konstrukcja stojąca na złym fundamencie. Ale poczekaj, bo zanim przejdziemy do Asa Czar - co ty sama chcesz wiedzieć o tym schemacie? Bo Wieża nie mówi 'to musi runąć dziś'. Ona mówi 'to musi runąć'. Różnica jest ważna.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Teodozja59 Ale jak to 'musi runąć' to znaczy że ta przyjaźń się skończy? Serio pytam bo brzmi jakby nie było wyjścia.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Bronek01 Nie, schemat musi runąć, nie przyjaźń. To dwie różne rzeczy. Jakbyś miał dom z pękniętą ścianą nośną - możesz albo czekać aż runie sam, albo rozebrać tę ścianę i postawić solidniejszą. Dom zostaje, zły fundament znika.


Odpowiedz
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 161

@Celestyna.1 Ale to chyba wymaga żeby obie strony chciały tego remontu, nie? Bo jeśli jedna chce a druga nie, to co wtedy karty mówią? Celestyna, a czy twoja przyjaciółka w ogóle wie że robisz ten rozkład?


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Hania Nie wie. I właśnie nie wiem czy jej powiedzieć, bo ona jest taka... no właśnie, Dwójka Czar, zamknięta. Może by się obraziła że ją 'czytam'.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawy dylemat i wychodzi trochę poza rozkład, ale jest w nim zawarty. Bo As Czar jako krok do przodu - co to dla ciebie znaczy konkretnie? Bo as to potencjał, nie gotowa rzecz. Ktoś musi ten kielich podnieść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Eteria To bardzo dobre ujęcie. As Czar to nie 'pojednanie nastąpi', to 'jest możliwość nowego początku emocjonalnego'. Celestyna, czy ten as był skierowany prosto czy był w jakiś sposób odwrócony, przekrzywiony na stole?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stał prosto. Ale właściwie dlaczego to ważne? Jeszcze nie rozumiem tego z odwróceniami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 255

@Celestyna.1 hej a ja mam pytanie bo trochę nie nadazam - ta Celestyna pyta o przyjaciółke tak?? a nie o chłopaka?? bo myślałam ze tarot to glownie dla spraw miłosnych a nie przyjaznei?? czy to mozna uzywac do każdego rodzaju relacji


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Pati_02 Tarot działa na każdą relację, bo relacja to relacja - dynamika, emocje, konflikty, blokady. To czy to przyjaźń, rodzina czy związek romantyczny nie zmienia struktury rozkładu. Zmienia tylko to, jak interpretujesz konkretne karty w kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Odwrócenia to osobna szkoła i nie wszyscy z nich korzystają - ja sama przez pierwsze lata w ogóle ich nie używałam. Ale jeśli karta stoi prosto, to nie ma powodu komplikować. As Czar pionowo to po prostu czysta możliwość. Pytanie które bym zadała: kiedy robiłaś ten rozkład, co czułaś trzymając tę kartę w ręku?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o Asie Czar i mam takie skojarzenie - w kontekście przebaczenia ta karta zawsze mi się kojarzy z Rilkem. Pisał coś w sensie, że miłość nie jest posiadaniem ale towarzyszeniem sobie w trudności. Nie wiem czy to pasuje, ale ten as jako krok do przodu jakby mówił 'zacznijcie od nowa nie jako właścicielki siebie nawzajem, ale jako towarzyszki'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Karinka54 To ładne skojarzenie. I w sumie pasuje do Kochanków jako fundamentu - ta karta w RWS mówi właśnie o wyborze kogoś świadomie, nie z przyzwyczajenia. Jeśli fundament tej przyjaźni to świadomy wybór wartości, to As Czar jako wyjście z kryzysu też mówi: wybierzcie się znowu świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okay to trochę poważne jak na kłótnię między przyjaciółkami. Mam wrażenie że tarot trochę za bardzo to dramatyzuje? Albo to ja nie rozumiem jak to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Bronek01 Tarot nie dramatyzuje - on pokazuje głębię tego co jest. Jeśli kłótnia między przyjaciółkami trwa długo i obie czują się nierozumiane, to to nie jest błahostka tylko dlatego, że to przyjaźń a nie małżeństwo. Rozkład po prostu to potwierdza.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właściwie jak to Tajemniczka mówi - mam wrażenie że ta kłótnia jest głupia z zewnątrz ale mnie i ją boli naprawdę mocno. I chyba właśnie dlatego sięgnęłam po karty, bo nie wiedziałam jak to inaczej popatrzeć. Teraz rozumiem trochę więcej ale nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 161

@Celestyna.1 A może nie chodzi o to żeby 'coś z tym zrobić' od razu? Mnie ten rozkład wydaje się jakby mówił - najpierw zrozum, potem działaj. Chociaż ja się naprawdę nie znam, tylko tak mi to wychodzi z całej tej rozmowy. Teodozja albo Tajemniczka, czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Hania Rozumiesz dobrze i to jest w ogóle jedna z ważniejszych rzeczy o tarocie przy tematach uzdrowienia relacji - karty rzadko mówią 'idź i zrób X'. Częściej mówią 'oto co widzisz, oto co czujesz, oto co blokuje'. Działanie wynika z rozumienia, nie odwrotnie. I tu wracam do Celestyny - co cię najbardziej zaskoczyło w tym rozkładzie?


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Teodozja59 Chyba Królowa Mieczy jako ja. Bo miałam nadzieję że wyciągnę coś ciepłego, jakiś kielich albo coś. A tu taka zimna królowa. Trochę jakby karty powiedziały mi wprost że to przeze mnie.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Celestyna.1, stop. Królowa Mieczy nie mówi że to 'przez ciebie'. To jedna z najbardziej niezrozumianych kart w całym tarocie. Ona oznacza jasność myślenia, zdolność do cięcia przez iluzje, komunikację bez owijania w bawełnę. To nie jest 'zimna' karta w złym sensie - to karta kogoś, kto potrafi powiedzieć prawdę. I w kontekście naprawy relacji to może być dokładnie ta energia, której potrzeba.


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Teodozja59 Ale ja naprawdę byłam chłodna wobec niej. To chyba nie jest przypadek że ta karta wyszła jako ja, nie?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Celestyna.1 A co z resztą rozkładu? Bo Królowa Mieczy jako 'ty' to jedna informacja. Co wyszło jako ona, jako sytuacja między wami? Nie możemy czytać jednej karty w oderwaniu od całości, to jest jak ocenianie zdania po jednym słowie.


Odpowiedz
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 161

@Celestyna.1 Ja bym to wzięła inaczej - może karty pokazują ci że jesteś tą osobą, która MA siłę żeby porozmawiać wprost? Nie że jesteś winna, tylko że masz to czego potrzeba żeby coś ruszyć? Przepraszam jeśli się mylę, po prostu tak to poczułam czytając. Teodozja, czy dobrze myślę?


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Celestyna.1 Hej ale serio - ta Celestyna mówi że karty pokazują ją jako zimną i ona od razu myśli że to jej wina. Czy tarot zawsze tak działa że ludzie biorą do siebie te negatywne karty? Bo to brzmi jakby można było wyinterpretować wszystko jako 'to moja wina'.


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Bronek01 To bardzo dobre pytanie i tak, to jest jeden z najczęstszych błędów przy samodzielnym czytaniu. Kiedy jesteśmy emocjonalnie zaangażowani w temat rozkładu, mamy tendencję do czytania kart przez filtr własnego poczucia winy albo urazy. Dlatego tak ważne jest żeby ktoś z zewnątrz spojrzał. Celestyna, czy miałaś ten rozkład z kimś omawianym czy sama siedziałaś i interpretujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sama. Właśnie dlatego tu weszłam, bo nie wiedziałam co z tym zrobić. I chyba właśnie to robię - biorę najgorszą interpretację. Ale jeszcze nie powiedziałam co wyszło jako ona. Mam powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Powiedz koniecznie. I powiedz też co wyszło na środek, na to 'między wami'. Bo bez tego naprawdę jesteśmy jak ślepi próbujący opisać słonia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Eteria Ona to był Rycerz Kielichów. A środek, ta karta między nami, to był Księżyc.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Celestyna.1 Księżyc na środku to sporo mówi. To karta iluzji, tego co niewidoczne, lęków które działają pod powierzchnią. Czyli między wami jest coś czego żadna z was nie nazywa wprost. Rycerz Kielichów jako ona - czyli ktoś emocjonalny, może trochę idealistyczny w podejściu do relacji. Celestyna, czy twoja przyjaciółka jest typem osoby która mocno przeżywa ale nie mówi o tym? Albo odwrotnie - mówi bardzo dużo ale nie zawsze celnie?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Księżyc między dwiema osobami w kontekście przebaczenia... to mi przypomina ten fragment z Herberta, chyba z 'Pana Cogito' - o tym że nie można przebaczyć czegoś czego się nie rozumie. Księżyc jako ta przestrzeń między nimi to może właśnie to - obie nie rozumieją do końca co się właściwie wydarzyło i dlaczego zabolało. Przepraszam że znowu z literaturą, ale mnie tak to trafia.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Karinka54 Nie przepraszaj, to pasuje lepiej niż niejedna podręcznikowa interpretacja. Księżyc to dokładnie to - sfera tego, co nieuświadomione, co działa ale jest nienazwane. I to wyjaśnia też dlaczego Celestyna bierze Królową Mieczy jako winę zamiast jako siłę - bo w świetle Księżyca wszystko jest trochę krzywe, zniekształcone przez emocje i lęki. Celestyna, a co było czwartą kartą, jeśli w ogóle był czwarty element?


Odpowiedz
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 161

@Karinka54 O, to jakby całość tego rozkładu to jest opowieść, nie? Królowa Mieczy i Rycerz Kielichów dwie różne energie, Księżyc jako problem między nimi, a na wyjściu nadzieja przez Gwiazdę. To brzmi jak... prawie jak ta trójaktowa struktura którą Karinka wspomniała przy tym Rilkem. Czy tarot zawsze tak działa że możesz przeczytać rozkład jak historię? Nigdy o tym nie myślałam w ten sposób i to jest dla mnie odkrycie.


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 509

@Hania Tak, czytanie narracyjne to jedna ze szkół interpretacji. Szczególnie przy relacjach sprawdza się lepiej niż mechaniczne tłumaczenie karta po karcie. Ale wróćmy do Celestyny - masz teraz pięć kart i całkiem spójny obraz. Co z tym zrobisz? Mam na myśli nie 'napraw przyjaźń', tylko co jest twoim pierwszym małym krokiem.


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Eteria No właśnie, co z tym zrobię. Nie wiem jeszcze. Ale chyba po raz pierwszy od tygodni widzę to jako coś... do ogarnięcia? Nie wiem jak to powiedzieć. Wcześniej myślałam że to koniec tej przyjaźni, a teraz mam wrażenie że Gwiazda mówi że nie musi być. Ale to nie odpowiada na pytanie co JA mam konkretnie zrobić, prawda? Bo karty pokazały coś o sytuacji, nie dały mi gotowego planu.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Celestyna.1 I właśnie dlatego tarot nie jest wyrocznią, tylko lustrem. Ten rozkład nie mówi ci 'zadzwoń do niej w środę'. Mówi coś o strukturze sytuacji. Królowa Mieczy to ty - masz klarowność i zdolność do cięcia przez mgłę. Księżyc to ta mgła. Gwiazda to co jest możliwe po drugiej stronie. Pytanie do ciebie, Celestyno - co konkretnie w tej relacji jest tym niedomówieniem? Bo jeśli Księżyc trafił na środek, to jakiś temat jest między wami i obie go omijają.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Teodozja59 Ale zaraz, czy ona powinna to analizować sama czy z tą koleżanką razem? Bo jeśli problem jest 'niedomówiony' to może właśnie chodzi o to żeby usiąść i porozmawiać bez żadnego tarota, nie? Przepraszam że wchodzę, ale serio pytam bo nie rozumiem po co dalej ciągnąć interpretację jak i tak trzeba po prostu porozmawiać.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Bronek01 Jedno nie wyklucza drugiego. Rozkład może pomóc Celestynie zobaczyć co SHE wnosi do tej sytuacji, zanim w ogóle usiądzie do rozmowy. Bo jeśli idzie na tę rozmowę z nastawieniem 'to moja wina bo wyszła mi Królowa Mieczy', to ta rozmowa się nie uda. Tarot tutaj służy temu żeby się najpierw samej poukładać, a nie żeby zastąpić rozmowę.


Odpowiedz
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 161

@Celestyna.1 Właśnie to mnie uderza w tym całym wątku - że tarot przy przebaczeniu chyba przede wszystkim służy temu, żeby zrozumieć siebie, a nie żeby diagnozować drugą osobę. Celestyna, jak czytałaś Rycerza Kielichów jako ją, to czy to było 'ona jest taka', czy raczej 'ona przychodzi do mnie z takimi emocjami'? Bo to duża różnica chyba? Przepraszam jeśli pytam za dużo naraz, ale sama bym chciała wiedzieć jak to rozróżniać.


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Hania To dobre pytanie i chyba nigdy tak nie myślałam. Czytałam to jak 'ona jest emocjonalna i idealistyczna' i teraz widzę że może to znaczy że ONA do mnie z takimi emocjami przychodzi, nie że jest taka w ogóle. Cholera, to zmienia trochę obraz. Ale nadal nie wiem co jest tym niedomówieniem o które pyta Teodozja.


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 509

@Celestyna.1 To może być właśnie wskazówka - jeśli sama nie wiesz co jest niedomówieniem, to Księżyc trafił idealnie. On nie mówi że coś ukrywasz świadomie. Mówi że coś jest poza polem widzenia obydwu stron. Mam pytanie trochę z innej strony - czy ta sytuacja z tą koleżanką zaczęła się nagle, czy narastała stopniowo? Bo to mogłoby powiedzieć więcej o tym co ten Księżyc zasłania.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

hej, chce sie upewnić że dobrze rozumiem - czyli Księżyc to nie jest zła karta tylko taka ze jest 'coś ukrytego'?? bo ja zawsze myślałam ze wychodzi jak ktoś kłamie albo cos ukrywa specjalnie. czy to to samo??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Pati_02 Nie do końca. Księżyc mówi o tym co jest ukryte, ale niekoniecznie przez czyjąś złą wolę. Często to są rzeczy które sami przed sobą ukrywamy - lęki, nadzieje których się wstydzimy, wzorce których nie widzimy. Kłamstwo świadome to inna sprawa. Tutaj brzmi bardziej jakby obie strony nie wiedziały do końca co czują i dlaczego reagują tak jak reagują.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Mistral Okej, to rozumiem. Ale jak w takim razie 'naprawić relację' jeśli żadna z nich nie wie co jest problemem? Tarot powie im co to jest?


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Bronek01 Tarot może wskazać kierunek pytania, niekoniecznie gotową odpowiedź. Tu Księżyc mówi: szukajcie tego co nieuświadomione. To może być punkt wyjścia do rozmowy. Celestyna, a wracając do pytania Teodozji - ile kart miałaś w tym rozkładzie i co wyszło ostatniego?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Miałam pięć. Piąta to była Gwiazda i byłam pewna że to dobry znak, ale teraz po tym Księżycu już nie wiem co myśleć. Gwiazda na końcu jest dobra czy to tylko złudzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Gwiazda po Księżycu to klasyczna sekwencja. Dosłownie - w Wielkich Arkanach idą po sobie, Księżyc, Słońce, Gwiazda. Przejście przez niejasność do nadziei i odnowienia. To nie jest złudzenie - to mówi że jeśli obie będą gotowe przejść przez tę mgłę Księżyca, czyli nazwać to co nieuświadomione, to po drugiej stronie jest coś dobrego. Ale uwaga - Gwiazda to nadzieja, nie gwarancja. I to wymaga działania.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten wątek samoanalizy przed rozmową mi trochę przypomina Miłosza, coś z 'Drugiej przestrzeni' - że żeby naprawdę coś powiedzieć drugiej osobie, trzeba najpierw samemu dotknąć prawdy. Może brzmi banalnie, ale chyba o to chodzi w tym Księżycu jako przeszkodzie - obie stoją po swojej stronie tej mgły i żadna nie wie co widzi ta druga.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: