Forum

Asystent AI
Tarot a pragmatyzm ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a pragmatyzm - karty dla osób praktycznych

Strona 1 / 2

Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę od lat z kartami i coraz bardziej mnie zastanawia jedna rzecz: czy tarot może być przydatny dla kogoś, kto nie wierzy w żadną mistykę, ale chce po prostu usystematyzować swoje myśli? Pracuję z ludźmi, widzę ich ból codziennie, i czasem sama potrzebuję czegoś, co pomoże mi się z tego oczyścić albo chociaż poukładać to w głowie. Karty zaczęłam traktować bardziej jak lustro niż wyrocznię. Czy ktoś ma podobne podejście czy to herezja na tym forum? 🙂


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 2103
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Nie herezja, ale uproszczenie :(... To znaczy, rozumiem tę perspektywę i sam znam ludzi, którzy zaczynali od podejścia czysto psychologicznego ale mam jedno pytanie: jak wtedy traktujesz to, ze konkretna karta pojawia się w konkretnym momencie? Czy tłumaczysz to przypadkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

to jest sedno całej sprawy z tym pragmatycznym podejściem. Bo jeśli ktoś traktuje karty jak narzę :(... jak instrument do analizy własnych myśli, to gest losowania staje się po prostu rzutem kostką. A jednak coś sprawia że konkretna karta wyskakuje w konkretnym dniu. @Hyzop Pytanie czy kiedy ciągniesz kartę po ciężkim dniu z ludźmi, to masz wrażenie, że to co wychodzi jest przypadkowe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Wegalia Szczerze? Nie zawsze mam poczucie przypadku, ale nie wiem czy to nie jest po prostu mózg, który szuka znaczeń. no jak ciągnę Dziesiątkę Mieczy po wyczerpującym dniu, to trudno to zignorować. Ale nie umiem powiedzieć czy karta "wiedziała" czy ja po prostu dopasuję każdą kartę do swojego stanu.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

Ale intuicja i wiara w mistykę to dwie rozne rzeczy... analityk też moze mieć silną intuicję. @Hyzop Właściwie to wróćmy do pytania bo ono jest tu kluczowe: ona mówi o oczyszczaniu po kontakcie z cudzym bólem. Czy karty faktycznie do tego służą, czy to już inna rozmowa?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Ale wlasnie o to chodzi, nie? Że tarot daje nam obrazy, które możemy na siebie nałożyć :)? Dopiero zaczynam i mnie zastanawia, czy w ogóle trzeba wierzyć żeby karty działały. Czy pragmatyk może mieć z tego realny pożytek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 562

@Romualda To zależy co rozumiesz przez "działać". serio jeśli chodzi o efekt terapeutyczny, refleksję, porządkowanie myśli, to tak, nie trzeba wierzyć. Ale jeśli oczekujesz faktycznej przepowiedni, to samo racjonalne podejście może blokować odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem bez otwarcia na energię kart nie ma prawdziwego odczytu. hej pragmatyk po prostu będzie widział obrazki i czytał opisy z książki. Nic więcej :P. To tak jakby medytować z zegarkiem w ręku i sprawdzać co minutę czy już działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1671

@Wahadelka Poczekaj, bo to nie jest takie jednoznaczne. Znam czytelniczki kart, które mają bardzo analityczne umysły, niemal kliniczne podejście, i ich odczyty są niezwykle precyzyjne. A znam też osoby pełne "otwarcia" które mówią bełkot. Skąd przekonanie że wiara warunkuje jakość odczytu?


Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Rasphul No bo intuicja musi gdzies płynąć, nie? Jeśli blokujesz racjonalizmem, to skąd ona ma przyjść?


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie o to mi chodziło... Nie szukam przepowiedni, szukam jakiegoś rytuału, ktory pomoże mi po robocie "złożyć" to co zebrałam od ludzi. karty mam od lat, ale ostatnio zaczynam je traktować właśnie tak: ciągnę jedną kartę wieczorem i siadam z nią chwilę. Zastanawia mnie, czy inni mają podobny rytuał, i czy to w ogóle sensowne przy takim obciążeniu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Hyzop To co opisujesz brzmi jak coś między medytacją a uziemieniem. ej sama stosuję coś podobnego, tyle że przy kartach zapalam też świecę i świadomie wyobrażam sobie, że zostawiam na niej to co niepotrzebne. Ale mam pytanie: czy pracujesz z jakimś konkretnym sposobem oddechu przy tym, czy po prostu siadasz z kartą?


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Henryka59 Raczej po prostu siadam. czasem oddech sam się uspokaja, ale nie mam żadnej techniki. Może to jest właśnie brakujący element??


Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Hyzop Pranava ma rację co do intencji, ale wracając do tarota konkretnie: ktoś tu mówił że traktuje kartę jak lustro. Ja to rozumiem, ale czy przy tak obciążającej pracy nie lepszy byłby jakiś kamień, obsydian albo czarny turmalin? no dobra bo to działa bardziej absorpcyjnie niż karta.


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Urszulka_98 Mam obsydian, ale karty są dla mnie jakoś bardziej... rozmowne? nie wiem jak to lepiej powiedzieć. Kamień milczy, a karta daje mi coś do przemyślenia. Chyba potrzebuję tego przekazu, nie tylko pochłaniacza.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

Wandka pyta jak wrócić do siebie przed rozkładem i mówi że to moze byc tylko wyrażenie. Ale to jest bardzo konkretna rzecz, przynajmniej dla mnie. Chodzi o to, żeby przez chwilę skupić uwagę na własnym ciele, nie na myślach. Mogą to być trzy oddechy z poczuciem ciężaru stóp na podłodze. Nic skomplikowanego... @Hyzop Pytanie czy przed tym wieczornym ciągnięciem karty ty robisz cokolwiek takiego, czy siadasz i od razu sięgasz po talię?


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Oddech naprawdę robi różnicę przy takim oczyszczaniu. Ja nie używam kart w ten sposób, ale jeśli dobrze rozumiem co opisujesz: chodzi o rozładowanie tego co zebrałaś od innych, nie o przepowiednię. Czy próbowałaś przed ciągnięciem karty zrobić kilka długich wydechów z intencją oddania cudzego, zatrzymania swojego?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy nie ma ryzyka, że jeśli jesteś obciążona cudzą energią i ciągniesz kartę, to odczytujesz ją przez tę cudzą energię, a nie przez swoją? To znaczy, może karta mówi ci coś o osobie, od której zebrałaś ten ból, a nie o tobie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1671

@Madzialena To jest naprawdę dobre pytanie i właściwie dotyka sedna tego, o czym rozmawiamy. Czy ktoś to kiedyś zauważył w praktyce, że odczyt "mieszał" energie?


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

Szczerze, to raczej od razu sięgam. może wlasnie dlatego czasem mam wrażenie że karta mówi nie do mnie... @Madzialena Chociaż nie byłam tego pewna zanim to nie nazwała. teraz zaczynam myśleć że moze te karty które mnie dezorientowały, to nie były złe odczyty, tylko właśnie to.


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 13 godzin temu

Wpisy: 466

@Hyzop To co napisała jest ważne, bo jednak sama to potwierdzasz :). Ja zaczęłam robić właśnie to co opisuje Krysztal i różnica jest wyraźna... Choć zastanawiam się czy to kwestia energii czy po prostu psychologii, że jak się skupisz na sobie przez chwilę, to inaczej interpretujesz obraz. Wandka, ty podchodziłaś do tego sceptycznie, to jak to widzisz z zewnątrz?


Odpowiedz
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Tajemniczka Z zewnątrz to widzę tyle, że jeśli najpierw robisz oddech i skupiasz się na sobie, to potem inaczej czytasz kartę, bo masz inną perspektywę. To brzmi bardzo logicznie. Ale nie wiem czy to "wrócenie do siebie energetycznie" czy zwykłe uspokojenie głowy :P. Może to i to, może to jedno i to samo?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 650

Wandka dotknęła czegoś istotnego. Z mojego doświadczenia praca z oddechem to nie jest tylko uspokojenie głowy, to faktyczna zmiana w ciele, napięcie odpuszcza, serce zwalnia. Czy to energetyczne oczyszczenie czy fizjologia, nie wiem, efekt jest ten sam. @Hyzop to może być właśnie ten brakujący element przed kartą.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@tajemniczka)
Połączone: 13 godzin temu

Miałam coś takiego i to jest dezorientujące. Ciągnęłam kartę dla siebie po trudnej rozmowie z bliską osobą i wyszło mi coś, co kompletnie nie pasowało do mojej sytuacji ale po chwili pomyślałam, że pasowało idealnie do tamtej osoby. Teraz zawsze staram się "wrócić do siebie" przed rozkładem, cokolwiek to znaczy w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Tajemniczka Trochę sceptycznie do tego podchodzę, ale to co mówi jest ciekawe. Jak właściwie "wrócić do siebie" przed rozkładem? Czy to da się zrobić konkretnie, czy to tylko takie wyrażenie?


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale uwaga, bo samo oczyszczenie przez oddech to za mało jeśli ktoś pracuje z cudzym bólem zawodowo. Tu potrzeba czegoś mocniejszego, np. wizualizacji złotego światła lub zamknięcia czakry serca po kontakcie z klientem. Oddech to dopiero pierwszy krok.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1671

@Wieslawka63 Skąd to przekonanie że oddech to za mało? Masz jakieś konkretne obserwacje z praktyki, że bez tej wizualizacji coś nie działało? Pytam serio bo znam osoby które przez lata pracują z cudzym ciężarem i nie stosują żadnych rozbudowanych rytuałów, a świetnie sobie radzą. Może to kwestia indywidualna?


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Rasphul No tak, każdy jest inny, ale energii nie widać i nie czuć od razu kiedy coś zostaje. Ja sama miałam przez długi czas chroniczne zmęczenie, dopóki nie zaczęłam świadomie zamykać czakrę serca po trudnych rozmowach. Potem przestało wracać.


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Wieslawka63 Rozumiem co mówi bo mam podobne doświadczenia z przeciążeniem po cudzych emocjach. Ale zastanawiam sie, czy zamknięcie czakry serca to nie jest trochę za radykalne dla kogoś, kto pracuje z ludźmi na co dzień ;)? Hyzop, ty potrzebujesz chyba czegoś co nie blokuje kontaktu, tylko pomaga zostawiać to na zewnątrz po pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

henryka59 trafiła w sedno. Nie chcę się zamykać bo praca wymaga żebym była otwarta i obecna. Chodzi mi o coś co działa wieczorem, żeby to co zebrałam przez dzień nie chodziło ze mną do snu. Karta wieczorem jest właśnie takim momentem, ze siadam i mówię sobie: co z tego biorę dla siebie, a co odkładam


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 562

@Hyzop To co opisujesz brzmi jak świadoma separacja. I tarot jako ostatni punkt dnia ma tu sens bo daje konkretny obraz na którym kończymy. Ale pomyślałem o czymś innym: czy kiedyś zdarzyło ci się, ze karta którą ciągnęłaś wieczorem była w wyraźnym kontraście do tego co przeżyłaś tego dnia :P? I co wtedy czułaś?


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Celestyna_91 Tak, i to jest ciekawe. Pamiętam wieczór po bardzo ciężkim dniu i wyszła mi Gwiazda. Byłam tak zmęczona że się prawie popłakałam nad tą kartą. Może właśnie dlatego karta wieczorem działa lepiej niż kamień bo daje mi coś z czym mogę usiąść. hej kamień po prostu leży.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Gwiazda po ciężkim dniu to jest bardzo wymowne i rozumiem tę reakcję. Ale chcę dopytać, bo to ma znaczenie dla całej rozmowy: czy traktujesz tę kartę jako coś co ci mówi jak jest czy jako coś co pokazuje gdzie iść? Bo to są dwa bardzo różne odczyty tej samej karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Wegalia Chyba bardziej jako coś co pokazuje gdzie iść. albo co jest możliwe. Tamta Gwiazda brzmiała jak "spokój jest dostępny, nawet teraz". Nie jak opis stanu, tylko jak kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i teraz mam pytanie, może naiwne: czy jest jakaś różnica między tarotowymi kartami które lepiej nadają się do tego wieczornego oczyszczania? Słyszałam że niektóre talie są bardziej energetyczne a inne spokojniejsze. Czy to ma znaczenie dla takiego celu?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

@Romualda To nie jest naiwne pytanie ale odpowiedź jest bardziej złożona. talia ma znaczenie, ale nie dlatego że jedne są energetyczne a inne spokojne... Różnią się symboliką i językiem wizualnym. Jeśli ktoś wieczorem chce uspokoić głowę, to talia o bardzo brutalnych obrazach może działać pobudzająco zamiast uspokajająco. Jaką talię masz Hyzop?


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Krysztal Mam Rider-Waite i jeden talia który dostałam w prezencie, z bardzo klimatycznymi, ciemnymi ilustracjami. haha i właśnie tego drugiego staram się nie używać wieczorem bo potem mam dziwne sny. Rider-Waite jest jakoś bardziej neutralny.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Hyzop Czyli rozumiem, że czasem ciągnie kartę bez wcześniejszego skupienia i potem zastanawia się dlaczego nie pasuje?? To może być właśnie odpowiedź na pytanie o skuteczność tej praktyki... Nie chodzi o to jaki talia, tylko o to w jakim stanie siadamy do kart.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

@Madzialena Dokładnie to miałem na myśli wcześniej. Ale żeby nie było że to jedyna możliwość bo znam osoby które wchodzą do kart zupełnie na sucho i dostaję bardzo spójne odczyty. Może to kwestia wyrobionego nawyku, ze ciało już wie co ma zrobić, nawet bez rytuału poprzedzającego.


Odpowiedz
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Krysztal Ale jak to rozróżnić? Że ktoś ma wyrobiony nawyk i dlatego działa bez skupienia, a nie że po prostu interpretuje kartę tak żeby pasowała do sytuacji? serio pytam bo sama to robię i nie wiem czy to prawdziwy odczyt czy sobie dopasowuję.


Odpowiedz
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Wandka To co opisujesz to jeden z najtrudniejszych problemów w pracy z tarotem... Jest jeden test który stosuję: czy karta dała mi coś czego nie oczekiwałam, coś co mnie zaskoczyło albo nawet nie spodobało? Jeśli tak, to prawdopodobnie nie czytałam po swojemu. Jeśli zawsze pasuje idealnie, to warto sie zatrzymać.


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 13 godzin temu

Wpisy: 466

@Wegalia To jest bardzo konkretne kryterium. Mogę się zapytać czy ty sama masz takie sytuacje że karta wychodzi i myślisz "nie, to nie może być to"? I co wtedy robisz, odrzucasz ten odczyt czy próbujesz zrozumieć skąd ta niechęć?


Odpowiedz
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Tajemniczka Tak, i to regularnie... I właśnie te karty traktuję jako ważniejsze bo skoro mnie denerwują albo nie pasują do tego co chcę zobaczyć, to znaczy że są niezależne od mojego życzenia. Nie odrzucam ale zostawiam na noc i wracam rano z innymi oczami


Odpowiedz
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Krysztal A wracając na chwilę do tematu talii, bo mówił o Rider-Waite jako neutralnym, to chciałam zapytać czy dla kogoś zupełnie początkującego ta talia jest naprawdę najlepsza? słyszałam że jest bardziej czytelna, ale jednocześnie że symbolika jest bardzo gęsta i można się pogubić.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

@Romualda Rider-Waite jest czytelny dlatego że każda karta Małych Arkanów ma scenę, a nie tylko symbole geometryczne. To pomaga. Ale nie powiedziałbym że jest łatwy, bo właśnie ta gęstość symboliki może przytłoczyć... Dla kogoś kto chce zacząć od wieczornej jednej karty, może ważniejsze jest żeby talia po prostu się podobała wizualnie.


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 434

@Krysztal Wróćmy na chwilę do tego co powiedział o powrocie do siebie przed rozkładem. Bo jeśli Hyzop nie robi nic przed ciągnięciem i czasem dostaje karty które nie pasują do jej sytuacji, to może ta wieczorna praktyka nie spełnia swojej roli? Nie jako krytyka, bo widać że to działa dla niej, ale zastanawiam się czy bez tej chwili skupienia karta może być błędnie odczytana i zamiast pomagać, dokłada kolejną warstwę do przetworzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

to z tymi snami po ciemnym talii jest ciekawe. Czy to może być po prostu kwestia tego, że te obrazy działają na wyobraźnię przed snem? Pytam bo nie mam duzo doświadczenia z tarotem, ale wiem jak bardzo obrazy przed zasypianiem wpływają na to co się śni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 13 godzin temu

Wpisy: 466

@Jasminowa07 Myślę że masz rację i to jest całkowicie możliwe wyjaśnienie. Ale jest też inna strona, że pewne talie są konstruowane z założeniem aktywowania mocniejszych skojarzeń. Nie wiem czy to energia czy psychologia ale efekt bywa podobny. Hyzop słusznie intuicyjnie rozdzieliła kiedy której używa.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wandka podniosła bardzo uczciwe pytanie i ja sie z tym same borykam... Bo wieczorem jestem zmęczona i mogę nieświadomie szukać kart które dają mi spokój. Tamta Gwiazda może znaczyła coś innego, a ja wzięłam to co chciałam usłyszeć. Nie wiem jak to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do osób które pracują z tarotem regularnie: czy zmieniacie talię zależnie od nastroju :)? Bo czytając tę rozmowę zaczynam rozumieć że talia to nie jest neutralny obiekt i że może aktywować różne stany. Ale czy to nie prowadzi do sytuacji że nigdy nie idziemy w głąb jednej talii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Urszulka_98 U mnie to wyszło praktycznie, nie z teorii. Po prostu sięgam po ten ciemny talia rzadziej, bo czuję różnicę. Ale nie planuję tego, jakoś samo wychodzi przy wieczornym siadaniu. Rider-Waite wziął po prostu to miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem warto mieć jedną talię do pracy osobistej i jedną do czytania dla innych. Mieszanie tego prowadzi do zaburzenia energii talii i karty zaczynają dawać mniej spójne przekazy. Czytałam o tym w kilku książkach i sama tak robię.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1671

@Wahadelka Które książki? Pytam bo ta zasada jest często powtarzana, ale nie spotkałem nigdzie solidnego uzasadnienia dlaczego tak miałoby być. Znam praktyków którzy używają tej samej talii dla siebie i innych od lat i nie widzą problemu...


Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Rasphul Nie pamiętam tytułów teraz ale to jest dość powszechna wiedza w środowisku... Poza tym chyba intuicyjnie to czuć że karta nasycona cudzymi energiami inaczej odpowiada na wlasne pytania :).


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1671

@Wahadelka No właśnie, "intuicyjnie to czuć" to trochę słabe uzasadnienie kiedy mówimy o regule ktora się poleca innym. Nie atakuję, tylko zwracam uwagę że to jest twoje doświadczenie, a nie zasada która działa u wszystkich.


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Rasphul Wchodząc między i Wahadelka, bo myślę że oboje mają rację w różnych kwestiach. Rasphul ma rację że to nie jest twarda zasada... Ale Wahadelka ma rację że dla niektórych osób ta separacja pomaga psychologicznie :). Pytanie do Hyzop: ty czytasz dla innych zawodowo czy tylko dla siebie?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 562

@Rasphul Wracam do tego co powiedział o zasadzie dwóch talii, bo jest tu coś ważnego dla całego tematu. jeśli tarot ma działać pragmatycznie, tak jak Hyzop go używa, to chyba zbędne zasady tylko utrudniają... Minimalizm w podejściu do kart może być dużym atutem dla osoby praktycznej.


Odpowiedz
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Celestyna_91 To ciekawe ujęcie, że pragmatyzm w tarocie to też mniej reguł, a nie więcej. Bo czytając tę rozmowę miałam wrażenie że wokół kart narosło tyle zasad że trudno zacząć. Jeden talia, wieczór, jedna karta, to brzmi wykonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Nie czytam zawodowo ale zdarza mi się siąść z bliską osobą i zrobić rozkład :P. Nie jest to coś regularnego. Głównie tarot stosuję do własnej pracy bo jak pisałam, to jest ten wieczorny moment rozdzielenia dnia od nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Jasminowa07 powiedziała to lepiej niż ja. Właśnie dlatego ten temat zaczęłam, bo widzę że w tej dziedzinie bardzo łatwo się zagubić w rytuałach wokół rytuałów :). Jedna karta wieczorem to jest coś co mogę zrobić nawet po najtrudniejszym dniu i to działa, chociaż nadal nie wiem dlaczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romualda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Hyzop To co napisała na końcu bardzo mi pomogło, bo właśnie o to chodzi żeby nie budować kolejnego systemu wokół systemu... Ale mam pytanie do Krysztal albo Rasphul: czy jak ktoś używa jednej karty dziennie przez długi czas, to w końcu naturalnie zaczyna czuć potrzebę większych rozkładów czy można zostać przy jednej karcie na zawsze i to jest pełnowartościowa praktyka?


Odpowiedz
Wpisy: 2103
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Romualda pyta o coś czego nie ma jednej odpowiedzi... U mnie zajęło to parę lat zanim zaczął mnie nudzić pojedynczy wyciąg i poczułem że chcę więcej kontekstu. Ale znam praktyków którzy po dekadzie nadal pracują z jedną kartą i mają z tego więcej niż inni ze skomplikowanych rozkładów. Pytanie jest złe :P. Nie ma "pełnowartościowej" w sensie ilościowym, jest tylko taka która daje ci to czego szukasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Krysztal Dobra odpowiedź, ale mam jedno ale. Czy nie jest tak że jeśli zostajemy przy jednej karcie bardzo długo, to możemy wchodzić w pętlę i pytać ciągle o to samo, tylko innymi słowami? Bo ja to widzę u siebie...


Odpowiedz
(@wegalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 102

@Wandka To jest bardzo konkretny problem i dobrze że to widzisz. Tak, to się zdarza. hej jeden z sygnałów jest taki, ze przez tydzień wyciągasz karty z tej samej rodziny, np. same miecze, i zaczynasz czuć ze tarot "mówi to samo". Wtedy zazwyczaj nie chodzi o rozkład tylko o to, ze pytasz ciągle o tę samą rzecz w różnych opakowaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wandka trafiła w coś co mnie samą zastanawia :). Jak ja się łapię na tym że pytam o tą samą sytuację trzeci raz w tygodniu, to nie wyciągam karty tylko zapisuję dlaczego chce znowu pytać. To bardziej pomaga niż kolejny odczyt i jest pragmatyczniejsze... chociaż nie zawsze mam na to siłę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 13 godzin temu

Wpisy: 466

@Hyzop To co opisuje, czyli zapisywanie zamiast losowania, to jest naprawdę dobra technika. Ale jak ty rozróżniasz kiedy warto wyciągnąć kartę bo sytuacja naprawdę się zmieniła, a kiedy to jest ta pętla którą Wandka opisała?


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 331

@Tajemniczka Szczerze? Nie zawsze rozróżniam. Ale próbuję sprawdzić czy od ostatniego pytania coś sie zewnętrznie zmieniło :)... jeśli nie, to przeważnie chodzi o mój lęk a nie o nową sytuację. wtedy karta mi powie tyle samo co poprzednia bo pytanie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Mogę się wtrącić z czymś trochę z boku? Hyzop w temacie napisała o codziennym kontakcie z cudzym bólem i o potrzebie energetycznego oczyszczenia. Ten wątek trochę nam uciekł, a wydaje mi się że dla pragmatycznego podejścia do tarota to jest kluczowe. hej czy karty mogą służyć właśnie do takiego rozdzielania, nie tylko do odpowiedzi na pytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1671

@Urszulka_98 Tak, i to jest chyba jedno z najbardziej praktycznych zastosowań tarota jakie znam. Karta wyciągnięta na koniec dnia nie musi niczego przepowiadać, może pełnić funkcję symbolu domknięcia. Patrzysz, dajesz symbolowi zająć miejsce w umyśle, i wychodzisz z roli którą pełniłeś przez dzień. ej to ma sens nawet bez żadnego przekonania o nadprzyrodzonym wymiarze kart.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

Rasphul pisze o domknięciu przez symbol i to mnie bardzo uderzyło. Bo ja mam podobnie z kamieniami, trzymam konkretny kamień kiedy chcę zamknąć jakiś temat, i to działa podobnie. oj zastanawiam się teraz czy karta mogłaby mnie zastąpić w tym rytuale kiedy nie mam kamienia przy sobie. Czy to jest sensowne podejście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2103

@Cesarzowna62 To jest sensowne bo oba obiekty pełnią tę samą psychologiczną funkcję: dają czemuś abstrakcyjnemu konkretną formę i pozwalają zamknąć. różnica jest taka że karta daje ci też treść, czyli symbol który możesz interpretować. Kamień jest neutralny, karta coś "mówi". Zależy czego szukasz w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja bym jednak nie mieszała kart z kamieniami w jednej praktyce bo to dwa różne systemy energetyczne i mogą się neutralizować. no dobra lepiej wybrać jedno i konsekwentnie z tym pracować.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1671

@Wieslawka63 Na jakiej podstawie mówisz że się neutralizują? eh to brzmi jak zasada którą ktoś wymyślił i powtarzają ją dalej bez testowania... Mnóstwo praktyków łączy różne systemy i nie zgłasza żadnych problemów.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Rasphul Mam to z książek i z własnych obserwacji. jak pracuję z kamieniami i kartami jednocześnie to odczyty są dla mnie mniej czytelne. To może być moje, ale daję tę wskazówkę bo może komuś pomóc.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 562

@Rasphul Myślę że różnica między i Wieslawka63 leży w tym co jest zasadą a co jest osobistym doświadczeniem. Wieslawka ma swoje doświadczenie i to jest wartościowe dla niej. Ale podanie tego jako wskazówki dla innych bez zaznaczenia że to indywidualna obserwacja to trochę inny krok. Cesarzowna62 może spokojnie spróbować i zobaczyć co u niej działa.


Odpowiedz
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Celestyna_91 Dzięki za to. Bo faktycznie już się trochę przestraszyłam że coś zepsuje :D. Spróbuję i zobaczę, tarot jako domknięcie dnia brzmi dla mnie naturalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

słuchajcie, ale czy nie jest tak, że jeśli tarot traktujemy czysto pragmatycznie jako technikę psychologiczną to trochę pozbawiamy go tego co go wyróżnia? Bo wtedy równie dobrze można by medytować albo pisać dziennik. Pytam serio, nie podważam.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Madzialena pyta o cos z czym sama się zmagałam :). Pisałam dziennik przez lata i on nie miał tego co ma karta: element zaskoczenia. Dziennik pisuję sama, karta wyciąga coś czego nie planowałam. Nawet jeśli to tylko przypadek, ten przypadek działa na mnie inaczej niż własne myśli zapisane wieczorem. no to jest ta różnica dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

Hyzop ma rację co do tego zaskoczenia. Dziennik to twoje myśli wrócone do ciebie, karta to coś z zewnątrz twoich oczekiwań. Nawet bez wierzenia w nic mistycznego ten element losowości robi robotę. Ja na przykład wyciągam kartę jak mam dylemat i często sama karta nie jest ważna tylko moja reakcja na nią, czy czuje ulgę czy nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Lutoslaw To jest to o czym Wegalia mówiła wcześniej że ważniejsze są karty które cię zaskakują albo denerwują. A ty teraz mówisz o reakcji emocjonalnej jako odpowiedzi. Czy to nie oznacza że karta jest tylko pretekstem żebyś poczuł co tak naprawdę chcesz?


Odpowiedz
(@lutoslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Wandka Tak, karta jest pretekstem ale to nie znaczy że jest tylko pretekstem. Jak wyciągam coś i czuję ulgę, to znaczy że gdzieś w środku juz wiedziałem i potrzebowałem potwierdzenia :). Jak czuję opór, to znaczy że naprawdę nie chcę tej odpowiedzi. Oba są informacją. nie wiem czy to jest "tylko" psychologia ale dla mnie działa.


Odpowiedz
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Lutoslaw Dobrze, to rozumiem. Ale czy nie jest tak że możesz wyciągnąć dowolną kartę i twój umysł dopasuje do niej emocję?? Bo jeśli tak, to co tak naprawdę robi karta, czego nie zrobi rzut monetą?!


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: