Forum

Asystent AI
Tarot a powinność -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a powinność - rozkład do zrozumienia swoich zobowiązań


Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, nie wiem czy dobrze trafiam z tym tematem, ale chodzi mi o coś bardzo konkretnego. Robię tarot już od jakiegoś czasu i ostatnio bardzo chcę to pogłębiać ale rodzice totalnie mi to blokują. Mama mówi że to diabeł, tata że marnuję czas. Pomyślałam że może tarot sam mi coś powie o tej sytuacji. Czy jest jakiś rozkład, który pomoże zrozumieć, co tak naprawdę jest moim zobowiązaniem w tej sytuacji? Wobec siebie, wobec nich? Nie wiem jak to rozłożyć, żeby dostać jakiś sensowny wgląd, a nie tylko potwierdzenie tego co i tak czuję.


Odpowiedz
41 odpowiedzi
Wpisy: 191
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ciekawe pytanie bo właśnie ta granica między własnymi potrzebami a powinnościami rodzinnymi jest jednym z trudniejszych tematów do rozkładania. Ja w podobnej sytuacji użyłam rozkładu celtyckiego, ale nie klasycznie pod decyzję, tylko każdej karcie przypisałam konkretną rolę: ja, moi bliscy, co nas łączy i co nas dzieli. Ale zanim cokolwiek zaproponuję - co dostałaś, jak już próbowałaś coś rozłożyć? Bo z treści postu wynika, że coś już próbowałaś, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Też jestem ciekawa czy już coś rozkładałaś. Bo z doświadczenia wiem, że zanim się dobierze rozkład, to warto wiedzieć czego dokładnie szukamy. Tu masz dwie różne kwestie - jedna to "czy mam rację robiąc tarot", a druga to "jak to ułożyć z rodzicami". To są kompletnie inne pytania do kart, przynajmniej dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

tak, próbowałam, ale chyba zadałam za ogólne pytanie. Wyciągnęłam trzy karty i wyszło mi Koło Fortuny, Hierofant odwrócony i Czwórka Mieczy. Hierofant odwrócony bardzo mnie uderzył, bo to jakby bunt wobec tradycji, instytucji, autorytetów - a dla mnie rodzice to właśnie taki autorytet. Ale nie wiem, co z tym zrobić... Czy to karta mówi "masz rację, buntuj się" czy "uważaj, to bunt ktory może zaszkodzić"? Tego właśnie nie potrafię rozgryźć.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Hierofant odwrócony to jedna z tych kart, którą bardzo łatwo interpretować pod tezę. Czyli jeśli chcesz się buntować, to mówisz "no tak, karta wspiera". A jeśli się boisz - to "ostrzega". Mam notatki z kilku różnych interpretacji tej karty w odwróceniu i naprawdę nie ma tu jednej odpowiedzi. Dlatego pytam - co czułaś w chwili, gdy ją wyciągnęłaś? Zanim zaczęłaś analizować, jaka była ta pierwsza reakcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Gruszanka masz rację, ze intuicja w momencie wyciągnięcia to ważna sprawa. Ale ja jednak wróciłabym do układu. Trzy karty bez przypisanych pozycji to trochę za mało na takie pytanie. Koło Fortuny, Hierofant odwrócony, Czwórka Mieczy - to mogłoby być: sytuacja jest w ruchu, coś się zmienia, stary porządek się chwieje, a teraz czas na wewnętrzny spokój i przemyślenie. ale mogłoby też być zupełnie coś innego zależnie od kontekstu pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Pierwsza reakcja na Hierofanta odwróconego była taka... ulga? Jakbym dostała pozwolenie. Ale potem się przestraszyłam, że to moze myślenie życzeniowe i że interpretuję pod siebie. dlatego właśnie pytam tutaj. I dziękuję Wam tak bardzo, że w ogóle odpowiadacie bo naprawdę nie wiedziałam do kogo się z tym zwrócić.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze że trochę mnie niepokoi szukanie w kartach odpowiedzi na to czy słuchać rodziców czy nie. To jest decyzja życiowa, a nie wróżba. Ale skoro jesteś tu na forum tarota, to może zapytam inaczej - co rozumiesz przez "powinność" w tym kontekście :)?? Czy chodzi ci o to żeby tarot potwierdził co masz zrobić czy żeby lepiej zrozumieć skąd ten konflikt w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Larimar08 właśnie to samo chciałam napisać. Tarot nie powie ci "zrób tak albo tak", a przynajmniej nie powinien. Ale może pomóc zobaczyć co tak naprawdę jest twoją wartością, a co lękiem, co jest miłością do rodziców, a co tylko strachem przed konfliktem. I to akurat można bardzo dobrze rozłożyć.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

przepraszam że sie wtrącam bo tarot to nie moja działka zupełnie ale czytam i mam pytanie - czy tarot może w ogóle odpowiedzieć na pytanie o powinność wobec rodziny? Wydaje mi się że to bardziej kwestia wartości niż czegoś co karty mogą wskazać. Albo się mylę i tarot faktycznie tak działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Mamuna to zależy jak do tego podejdziesz. Tarot nie odpowiada na pytania moralne w stylu "co jest słuszne". Ale może pokazać różne perspektywy sytuacji, ukryte motywacje, to co blokuje, to co pomaga. Ja go używam bardziej jako lustra niż wyroczni. Więc tak, da się zrobić sensowny rozkład o powinności, tylko pytanie musi być dobrze postawione ;).


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do konkretów - jest taki rozkład, który bardzo lubię przy dylematach relacyjnych. Pięć kart: pierwsza to ty i twoje rzeczywiste potrzeby, druga to druga strona i jej perspektywa, trzecia to to co was łączy, czwarta to co jest źródłem napięcia i piąta to możliwy kierunek. Nie mówi co zrobić ale pokazuje mapę :P. Myślisz że mogłabyś spróbować czegoś takiego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

Skoro płakała ze strachu, a nie ze złości, to jest w tej sytuacji coś bardzo ludzkiego, co karty mogą pokazać z innej strony. Może zamiast pytać "co mam zrobić", zapytaj rozkładem "czego potrzebuje ta relacja żeby przetrwać mimo różnic". To całkiem inne pytanie i mysle że bardziej konstruktywne. @Capellaa, jak myślisz, czy tamten rozkład pięciopozycyjny dałoby się pod to zaadaptować?


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 176

@Gruszanka właśnie to zdanie "czego potrzebuje ta relacja, żeby przetrwać mimo różnic" siedzi mi w głowie od kiedy je napisałaś. To jest zupełnie inne pytanie niż to z czym przyszłam. Ale czy tarot w ogóle odpowie na coś tak... miękko sformułowanego? Boję się że wyciągnę coś abstrakcyjnego i nie będę wiedzieć co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1188

@Pelagiusza97 Mam pytanie bo chcę sie upewnić że dobrze rozumiem sytuację. Czy ty w ogóle chcesz kontynuować tarot jako coś regularnego, czy to była bardziej przygoda, epizod? Bo to zmienia zupełnie to, o czym powinnaś pytać kartami.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 176

@Klimcia to jest pytanie, na które sama nie znam do końca odpowiedzi, i to jest moze część problemu. Czuję że chcę że coś mnie w tym ciągnie. ale nie wiem czy to jest głęboka potrzeba, czy po prostu ciekawość, która nie powinna kosztować tyle napięcia w domu.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to brzmi naprawdę sensownie. Właśnie o coś takiego mi chodziło, mapa a nie wyrok. ojej ale mam pytanie do tej piątej karty - kierunek to co :)? Kierunek działania, kierunek myślenia, kierunek relacji? Bo czuję że jak wyciągam kartę "co zrobić", to zawsze interpretuję ją za bardzo konkretnie i potem jestem zdezorientowana.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Piąta karta to dla mnie zawsze "energia, która może pomóc w poruszeniu się z miejsca". Nie "zrób to", tylko "w tym kierunku jest wyjście". Czasem to karta czysto wewnętrzna, jak Pustelnik - mówi, idź do środka, przemyśl. serio a czasem bardziej zewnętrzna, jak As Pentakli - coś materialnego, konkretny krok. Ale zawsze zależy od kontekstu całego rozkładu...


Odpowiedz
Wpisy: 938
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę dopytać o coś bo ta rozmowa idzie w stronę techniki rozkładu, a nie ruszono jeszcze ważniejszej kwestii. Czy zastanawiałaś się nad tym, czego konkretnie boją sie rodzice?? Bo "to diabeł" to jest etykietka, za którą zwykle kryje się coś innego - lęk o ciebie, niezrozumienie, albo ich własne przekonania religijne. I to właśnie warto by dać kartom do przepracowania, a nie pytanie "buntować się czy nie" :).


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 176

@Wajdelota to bardzo dobre pytanie i szczerze to mnie trochę zaskoczyło. Mama jest bardzo religijna i myślę że dla niej to naprawdę kwestia wiary, nie kontroli :(. kurcze tata bardziej "to głupoty i strata czasu". To są dwa zupełnie różne problemy, prawda?? Może powinnam dla każdego z nich zrobić osobny wgląd?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1188

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie że wchodzimy w coraz głębsze warstwy. @Wajdelota To co napisał jest kluczowe. Strach rodziców i twoja potrzeba rozwoju to dwie oddzielne energie w tej sytuacji. Ale zanim w ogóle zaczniesz rozkładać - jak ty sama się czujesz z tym konfliktem? Czy czujesz winę, czy czujesz pewność, czy raczej jesteś między? Bo to wpłynie na to co wyciągniesz.


Odpowiedz
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Klimcia To co mówi ma sens. Sama miałam sytuację że siadałam do kart z takim emocjonalnym ładunkiem że cokolwiek wyciągnęłam, od razu rzutowałam na to co czułam. Nic sensownego z tego nie wychodziło... Dopiero jak trochę "ostygłam", rozkład zaczął mi dawać coś ciekawego. Nie mówię że tak masz ale warto sprawdzić.


Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Wajdelota Mnie bardziej ciekawi ta kwestia, ktora poruszył - że mama i tata mają inne powody sprzeciwu. Czy w ogóle rozmawiałaś z nimi o tarocie spokojnie, bez emocji? Pytam bo czasem te rozmowy są ważniejsze niż rozkład i tarot może być bardziej pomocny jako przygotowanie do tej rozmowy, niż jako wyrocznią decyzji.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 176

@Pogoda próbowałam raz rozmawiać z mamą i skończyło się płaczem, jej płaczem ;). ona naprawdę się boi, to nie jest na pokaz. Dlatego tak trudno mi to odrzucić i powiedzieć sobie "mam prawo to robić". I właśnie dlatego szukam jakiegoś rozkładu, który pomoże mi zobaczyć, co jest moim prawdziwym zobowiązaniem - wobec siebie i wobec nich. Czy jest w ogóle taki rozkład, który to ogarnie?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Gruszanki o relację jest naprawdę inne niż to, od czego zaczęłaś. Zauważasz tę różnicę? "Co mam zrobić z tarotem" kontra "czego potrzebuje ta relacja". To drugie jest właściwie bezpieczniejsze, bo nie stawia cię od razu w pozycji kogoś, kto musi wybrać stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

właśnie dlatego że pytanie jest miękkie, odpowiedź może być konkretniejsza. Paradoks tarota polega trochę na tym, że jak pytasz "co zrobić", to karty mogą pokazać wszystko i nic. Jak pytasz o energię relacji, to masz węższy filtr. Spróbuj. Co najwyżej wyciągniesz coś czego nie rozumiesz i wrócimy do analizy tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 938
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówisz to jest właściwie sedno dylematu i tu tarot może rzeczywiście pomóc. Nie żeby wskazał czy "tak czy nie" ale żeby sprawdził czy ta potrzeba jest czymś trwałym. Jest taki prosty rozkład, trzy karty: kim jesteś w tej praktyce teraz, czego ona naprawdę ci dostarcza, i co byś straciła rezygnując. Nie ma tu nic o rodzicach, tylko o tobie. Jak brzmi odpowiedź na te trzy pytania bez kart?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Wajdelota i to jest właśnie to co mnie trochę kusi w tarocie, że czasem dobre pytanie wychodzi z samego przygotowania do rozkładu, zanim się w ogóle karty dotknie. Pelagiusza97 czy jak próbowałaś odpowiedzieć sobie na te trzy pytania Wajdeloty, to co ci przyszło pierwsze?


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 359

@Wajdelota Słuchajcie, przepraszam ze znowu wchodzę z boku, ale to co pisze brzmi już bardziej jak takie ćwiczenie autorefleksji niż wróżenie. I to mnie ciekawi czy tarot jest tu potrzebny, czy wystarczyłoby po prostu zapisać odpowiedzi na te pytania w zeszycie?? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Mamuna ja myślę że różnica jest taka, że karta może zaskoczyć. Zapisujesz odpowiedzi i piszesz to co już wiesz, a przynajmniej to co świadoma część ciebie wie. Karta może wyciągnąć coś czego nie spodziewałaś się zobaczyć. I ta niespodzianka jest wlasnie wartością rozkładu, bo zaskakuje tę część, która próbuje kontrolować narrację ;).


Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Pogoda Dokładnie to co. Miałam kiedyś sytuację, że byłam przekonana iż wiem czego chcę, a wyciągnęłam Dwójkę Mieczy i przez pół godziny siedziałam z tym obrazem i dopiero wtedy zobaczyłam, że tak naprawdę unikam decyzji, a nie ją podejmuję. Żaden zeszyt by mi tego nie powiedział tak dosadnie.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@talizmanka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam podobną historię, tylko u mnie nie rodzice, ale mąż. I właśnie robiłam ten rozkład o relacji, nie o decyzji, i wyszła mi Dziewiątka Kielichów w pozycji "co relacja potrzebuje". Nie wiedziałam co z tym zrobić, bo to jest karta spełnienia, marzeń, ale też takiego trochę wyobrażonego szczęścia. Ktoś miał taką kartę w podobnym kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 370

@Talizmanka Dziewiątka Kielichów w pozycji "czego potrzebuje relacja" to może być sygnał że oboje potrzebujecie widzieć tę relację jako coś co może sprawić radość, nie tylko przetrwać napięcie. ale to bardzo zależy co widziałaś na tej karcie, jaki był twój pierwszy odruch. bo ta karta ma w sobie coś z samozadowolenia i coś z prawdziwej radości jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że na chwilę wchodzę między waszą rozmowę ale właśnie odpowiadałam sobie na te pytania Wajdeloty bez kart i utknęłam na tym trzecim, co bym straciła rezygnując. i nie wiem. Naprawdę nie wiem. Czy to jest znak, że to nie jest dla mnie wystarczająco ważne, czy że jestem zbyt przestraszona żeby się do tego przyznać :)??


Odpowiedz
Wpisy: 938
(@wajdelota)
Połączone: 4 miesiące temu

Niekoniecznie jedno albo drugie. Nie wiedzieć co się straci, zanim się straci, to jest całkiem normalne. Ale powiedz mi jak wyobraziłaś sobie siebie za rok, dwa, bez tarota w życiu, co poczułaś w ciele? Spokój? Ulgę :)?? Żal? To jest często więcej warte niż odpowiedź słowna.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1188

@Wajdelota To co mówi jest bardzo bliskie temu, czego szukam przy pracy z czakrą serca w takich sytuacjach, tej natychmiastowej odpowiedzi ciała, zanim umysł zacznie budować argumenty. Pelagiusza97, naprawdę co poczułaś?


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 176

@Klimcia żal. wyraźny żal. I trochę taki pusty obrazek, jakbym sobie wyobraziła pokój bez czegoś co tam powinno stać. To mnie zaskoczyło że tak konkretnie.


Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

I tu się zatrzymuję, bo to jest ważne. @Pelagiusza97 czy ty w środku zakładasz, że ktoś może ci powiedzieć, że nie masz prawa :(? Że to musi być sankcjonowane przez kogoś, kartę, forum, cokolwiek zewnętrznego?! Pytam bez oceniania, bo to zmienia tez to, jakiego rozkładu szukasz.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 176

@Capellaa to pytanie mnie zatrzymało :P. I... tak. Chyba tak. Gdzieś w środku szukam kogoś albo czegoś, co powie mi że mam prawo. I to jest trochę przykre jak to widzę napisane wprost, bo skąd w ogóle wzięło się to założenie, że potrzebuję pozwolenia?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba pierwsza taka bezpośrednia odpowiedź w tym wątku, bez owijania w bawełnę. jak ją słyszę, to myślę, że pytanie "czy powinnam to robić" jest właściwie już trochę nieaktualne. Pytanie jest chyba inne, jak to robić mając rodziców, którzy się boją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Larimar08 właśnie i tutaj tarot może wrócić jako punkt, bo to jest pytanie do rozkładu. Nie "czy", tylko "jak". Jak zrobić miejsce na to co twoje bez niszczenia tego co wspólne. To jest konkretne pytanie i do tego można ułożyć rozkład...


Odpowiedz
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 59

@Pogoda Czytam to wszystko od początku i właśnie to co napisała chciałam napisać, ale ona to ujęła lepiej. Pytanie "jak" jest dużo uczciwsze niż pytanie "czy mam prawo". Bo to drugie zakłada że ktoś może powiedzieć nie masz.


Odpowiedz
Udostępnij: