Forum

Asystent AI
Rozkład do zrozumie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład do zrozumienia swoich wartości


Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Szukam rozkładu, który pomógłby mi lepiej zrozumieć swoje własne wartości. Chodzi mi o to, żeby nie tylko dostać ogólny obraz siebie, ale naprawdę zobaczyć, co jest dla mnie ważne i dlaczego tak często to podważam :(. ciągle się krytykuję, mam wrażenie że nic co robię nie jest wystarczające. Czy da się ułożyć taki rozkład tak, żeby przy okazji dać sobie trochę łaskawości? czy może to nie ma sensu - że albo czytasz karty, albo robisz rytuał na coś tam?


Odpowiedz
44 odpowiedzi
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie, bo właśnie ten moment przy rozkładzie - kiedy zostajesz sam na sam z kartami - może być bardzo łagodny albo bardzo surowy, zależy od intencji jaką ustawisz na początku. Ja zawsze przed tasowaniem robię chwilę ciszy i mówię sobie na głos, że jestem tu po wgląd, nie po ocenę. To zmienia klimat całej sesji. Ale powiedz mi - skąd u ciebie ta krytyka? Czy chodzi o konkretne obszary życia, czy to takie ogólne, że cokolwiek zrobisz, czujesz że za mało?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Do rozkładu na wartości polecam coś, co sam kiedyś ułożyłem na bazie kilku różnych rozkładów. Trzy pozycje rdzenne: co cenię naprawdę (nie deklaratywnie), co myślę że powinienem cenić (presja zewnętrzna), i co te dwie rzeczy między sobą robią. Czwarta karta to właśnie to, o czym piszesz - jaką postawę mogę wobec siebie przyjąć zeby w ogóle ten wgląd przyjąć... bez tej czwartej karty człowiek dostaje obraz siebie i natychmiast zaczyna go oceniać. no dobra czy próbowałaś kiedyś ciągnąć karty z pytaniem o siebie, a nie o sytuację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Siemargl To brzmi dokładnie jak to, czego szukam. serio szczególnie ta czwarta karta - nigdy tak nie myślałam że można to ustawić jako osobną pozycję. Zazwyczaj pytam o sytuacje albo co zrobić, ale nie o to jak siebie traktować w trakcie patrzenia na wynik. Czy ta czwarta karta to coś, co ciągniesz na końcu, czy przed resztą?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Na końcu. Najpierw widzisz cały obraz, a potem dopiero wyciągasz kartę łaskawości - bo inaczej możesz ją zinterpretować pod kątem wyniku który jeszcze nie istnieje. Poza tym jeśli wyciągniesz ją na końcu, masz kontekst do której wartości lub napięcia ona sie odnosi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Siemargl A jak radziłbyś ustawić intencję przed takim rozkładem? Pytam, bo z mojego doświadczenia wynika że ludzie bardzo różnie to rozumieją - jedni mówią afirmację, inni siedzą w ciszy, a jeszcze inni po prostu tasują i pytają się w myślach :(. Zastanawiam się czy przy temacie wartości jest jakaś lepsza metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się bo temat mnie interesuje. Rozumiem ten rozkład ale mam wrażenie że zanim w ogóle sięgniemy po karty, trzeba by wiedzieć co się rozumie przez "wartości". Bo to słowo jest tak ogólne, że może oznaczać wszystko. Czy mówicie o wartościach jako o tym, co lubię, co uważam za ważne moralnie czy o czymś jeszcze innym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Cezary70 Och, to bardzo dobre pytanie! Ja sama nie wiedziałam jak to rozróżnić ale karty mi kiedyś pokazały właśnie tę różnicę - między tym co deklaruję że cenię, a tym co naprawdę wybiera moje życie na co dzień. To był dla mnie szok szczerze mówiąc. Sześć Pentakli wypadło jako moja "prawdziwa" wartość, a ja twierdziłam ze cenię wolność najbardziej. Długo nad tym siedziałam.


Odpowiedz
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Ilonka_57 No właśnie, i to jest ciekawe... Czyli zakładasz że karty mogą pokazać coś, czego nie widzisz sama? Bo część osób powiedziałaby, że projektujesz na karty to, co już podświadomie wiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Muszę zapytać - bo patrzę na ten rozkład opisany przez Siemagla i mam wrażenie, że to co on opisuje mozna zrobić bez kart. Wystarczy kartka papieru i szczere pytania. Co takiego dodają karty do tego procesu, że nie można tego zastąpić zwykłą refleksją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Polelum To dobre pytanie i odpowiem szczerze: możesz. Karty nie są konieczne. Ale one robią jedną rzecz, której kartka papieru nie robi - zawieszają kontrolę nad tym, co "powinieneś" odpowiedzieć. Kiedy pytasz siebie wprost, umysł często daje odpowiedź społecznie poprawną. Karta, która wyskakuje, jest losowa - i wlasnie ta losowość zmusza do konfrontacji z interpretacją, której byś sam nie wybrał.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Siemargl To rozumiem jako argument ale czy nie jest tak, że interpretacja karty i tak przechodzi przez ten sam filtr który cenzuruje odpowiedź na kartce? Człowiek i tak wybiera znaczenie które mu pasuje.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Polelum Tak i nie. eh czasem karta wyskakuje tak "nie na miejscu", że nie da się jej wcisnąć w to, co chcesz usłyszeć. Miałam tak z Wieżą przy rozkładzie na coś, co wydawało mi się stabilne. Żadna interpretacja nie brzmiała pocieszająco. I to właśnie było trafne.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do mojego pytania - bo rozmowa troche poszła w stronę "czy karty działają" - chciałabym zapytać konkretnie o ten element łaskawości wobec siebie. Czy są karty które szczególnie pomagają w takim nastawieniu? Nie wiem, czy mam na myśli konkretne arkana ale czy ktoś miał doświadczenie z kartą która dosłownie "pozwoliła" mu odpuścić?!


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Mnie kiedyś Gwiazda wypadła właśnie w takim momencie gdy byłam dla siebie bardzo surowa i to było tak jakby ktoś powiedział: spokojnie, jest nadzieja, nie musisz teraz wszystkiego naprawiać. Naprawdę poczułam ulgę :D. Ale to bardzo subiektywne, wiem. Dziękuję Siemagrlu i Brzozce za ten wątek, bo sama bym tak nie pomyślała o tej czwartej karcie!


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Ilonka_57 Gwiazda to piękna karta do tego, zgadzam się. no ja dodałabym Czwórkę Mieczy - ta karta jest często niedoceniana, a mówi dokładnie o odpoczynku i zawieszeniu walki ze sobą. Nie ma w niej słabości, jest w niej mądrość. Ciekawa jestem natomiast - ty pytasz o łaskawość przy rozkładzie ale czy chodzi ci o to żeby poczuć ją w trakcie czy żeby karta powiedziała ci ze "masz prawo" do niej?


Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Brzozka81 Dobre pytanie bo sama nie wiedziałam jak to rozdzielić. Chyba jedno i drugie. Chcę żeby ten rozkład był przestrzenią, w której nie zaatakuję siebie za to, co zobaczę. oj i jednocześnie liczę, że jakaś karta da mi sygnał że mogę sobie odpuścić. czy to nie jest ze sobą sprzeczne??


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Nie jest sprzeczne, tylko wymaga dwóch różnych działań. serio przestrzeń budujesz intencją przed rozkładem. Karta to tylko wgląd, nie pozwolenie. Jeśli szukasz w karcie pozwolenia na łaskawość, dajesz kartom zbyt dużo władzy nad czymś, co należy do ciebie :(.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam, bo dopiero zaczynam i trochę się gubię. Czy ten rozkład na wartości to coś z konkretnej tradycji tarota czy to bardziej coś co ludzie sami wymyślają? Pytam bo nie wiedziałam że można samemu układać pozycje kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Wisia Można i to jest właśnie jedna z fajnych rzeczy w tarocie - nie ma jednego obowiązującego układu do każdego pytania. Są klasyczne rozkłady, np. Celtycki Krzyż, ale wiele osób tworzy własne pod konkretną potrzebę. To co opisał Siemargl to właśnie taki autorski rozkład. Czy chciałabyś żebyśmy opisali jak zacząć od podstaw?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@znachornik)
Połączone: 2 lata temu

A powróćmy do tematu, bo chcę wiedzieć jedno - ile czasu zajmuje taki rozkład?? Bo czytam i brzmi to jak cos, co wymaga godziny skupienia, a ja zazwyczaj mam moze kwadrans zanim zacznę się niecierpliwić. Czy można to zrobić szybciej bez straty sensu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Znachornik Zależy co rozumiesz przez "straty sensu". Jeśli chcesz przejść przez wszystkie cztery pozycje w kwadrans, to realnie można to zrobić ale trzeba odpuścić sobie notowanie i głębokie rozważania przy każdej karcie. Pytanie czy to ci wystarczy.


Odpowiedz
(@znachornik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Siemargl A czy jest jakaś skrócona wersja? Może dwie karty zamiast czterech? Bo cztery pozycje plus intencja plus refleksja to brzmi jak rytuał na popołudnie, a nie kwadrans.


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Znachornik Można zrobić wersję na dwie karty: jedna co teraz cenię, druga jak siebie traktuję gdy to widzę. To wystarczy żeby dotknąć sedna tematu... Ale czy to ci da tyle co pełny rozkład - nie wiem, to zależy od człowieka.


Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 176

Właściwie to ciekawe pytanie o czas bo sama nie wiedziałam ile to zajmie. Robiłam wcześniej rozkłady na pięć minut i na godzinę - i szczerze mówiąc, nie zawsze ten dłuższy dawał więcej. Czasem jedna karta wystarczyła zeby coś poczuć. @Siemargl, czy według ciebie długość ma tu znaczenie, skoro chodzi o łaskawość a nie o analizę?


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Mniszek Czytam tę rozmowę o mechanizmach i mam pytanie wróciłaś wcześniej do tematu łaskawości i konkretnych kart. czy już próbowałaś jakiegoś rozkładu czy jesteś nadal na etapie planowania??


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

dobre pytanie bo to zależy od czego szukasz. Jeśli chodzi o wgląd - czas nie jest kluczowy. jeśli chodzi o zmianę nastawienia do siebie - potrzebujesz tyle czasu żeby naprawdę poczuć co widzisz, a nie tylko zanotować. Kwadrans może być za mało nie przez rozkład ale przez to co potem z nim robisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

To co opisujesz - zamienianie wglądu w listę zarzutów - to chyba dość powszechne. Ja też tak miałam. @Siemargl czy jest jakiś sposób żeby zbudować intencję która temu zapobiega? Albo czy to w ogóle można zaplanować z góry?


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Brzozka81 Można postawić intencję jako pytanie otwarte zamiast pytania diagnostycznego :). Różnica jest taka: "co jest ze mną nie tak" kontra "co we mnie jest wystarczające". Umysł szuka odpowiedzi na pytanie które zadałaś - więc warto zadać inne.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa zakłada że "łaskawość wobec siebie" to coś co można wytworzyć przez rytuał. ale czy nie jest tak, że albo ją masz w danym momencie, albo nie?? karta może ci pokazać że warto być łagodniejszą dla siebie, ale czy zmieni to rzeczywiste przekonania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Cezary70 A czy jakakolwiek refleksja zmienia przekonania od razu? bo to co opisujesz mozna powiedzieć o każdej formie pracy ze sobą - o terapii, o dzienniku, o rozmowie z przyjacielem. nie zmienia to faktu że te rzeczy działają, tylko nie natychmiastowo.


Odpowiedz
(@cezary70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Nekromantka No tak, masz rację że to argument ogólniejszy :(. Ale terapia przynajmniej tłumaczy mechanizm zmiany. Co jest mechanizmem w przypadku karty?


Odpowiedz
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Cezary70 Och, dla mnie mechanizmem jest właśnie ten moment zaskoczenia, o którym pisała wcześniej Nekromantka! Kiedy karta "nie pasuje", mój umysł musi się zatrzymać i zastanowić. I to zatrzymanie - to jest ten moment, w którym coś może się zmienić ;). Chyba. Przynajmniej tak u mnie działa, choć oczywiście nie wiem czy to reguła...


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nadal planuję. chciałam najpierw zrozumieć jak to ułożyć żeby nie skończyć na kolejnej sesji, gdzie zamiast łaskawości skończę na liście zarzutów do siebie. To mi się zdarza - patrzę na kartę i zamiast zobaczyć możliwość, zaczynam myśleć co zrobiłam źle.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@wisia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale czy ta "intencja" to trzeba wymówić głośno? Czy można po prostu pomyśleć? Bo czytam i mam wrażenie że jedni mówią że rytuał wymaga słów, a inni że wystarczy myśl.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Wisia Nie ma jednej odpowiedzi, bo to bardzo indywidualne. Ja przez długi czas mówiłam cicho do siebie, ale potem zaczęłam pisać intencję na kartce przed rozkładem - i to mi pomaga bardziej, bo ją widzę. Możesz po prostu sprawdzić co ci lepiej siedzi.


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

Wracając do pytania o karty wspierające łaskawość - Mniszek pytała wcześniej o to, a wątek trochę uciekł. @Brzozka81 Chcę dodać do tego co mówiły Ilonka i Dziewiątka Mieczy jest ciekawa właśnie dlatego, ze często pojawia się przy nadmiernej samokrytyce. haha kiedy wychodzi w rozkładzie na wartości, to sygnał że umysł pracuje nocą nawet gdy ciało odpoczywa. Nie jako wyrok, ale jako informacja.


Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 176

@Tygrysica53 Dziewiątka Mieczy to ta karta z postacią siedzącą na łóżku w ciemności, tak? trochę mnie przeraża, szczerze :). Czy jeśli wypadnie mi ta karta przy pytaniu o łaskawość, to znaczy ze nie potrafię jej sobie dać?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

nie, to nie jest wyrok. Karta opisuje stan, nie zdolność. Możesz mieć nawyk nocnych myśli pełnych zarzutów i mimo to być w stanie ćwiczyć łaskawość. Jednoczesność tych dwóch rzeczy jest zupełnie możliwa. Karta pyta raczej: co robisz gdy ciemność mówi głośniej?


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@cynia97)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie do Tygrysicy bo rzadko widuję kogoś kto tak mówi o mieczach w kontekście emocjonalnym - większość ludzi interpretuje miecze twardo, jako konflikty albo decyzje. Skąd u ciebie takie podejście do tej akurat karty?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Cynia97 Z praktyki głównie. Żywioł powietrza, do którego należą miecze, to myśl - a myśl bywa okrutna bez żadnego zewnętrznego konfliktu... Dziewiątka szczególnie opisuje to co dzieje się w głowie bez wyjścia na zewnątrz. dlatego pasuje do tematu samokrytyki bardziej niż niejedna karta Wielkich Arkanów.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne pytanie - czy ktoś robił taki rozkład na wartości i potem faktycznie zmienił coś w swoim codziennym zachowaniu? Bo rozmawiam tu o kartach jako o lustrze ale ciekawi mnie co ludzie z tym "lustrem" potem robią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Nekromantka Dobre pytanie, bo ja właśnie o to zawsze się potykam. Zrobiłam kiedyś rozkład na wartości, zobaczyłam Kapłankę i Gwiazdę, byłam wzruszona, zapisałam - i po tygodniu wróciłam do starych nawyków. nie wiem czy to znaczy że rozkład nie zadziałał, czy że po prostu potrzebowałam więcej czasu. Ale mam wrażenie że samo zobaczenie czegoś w karcie to za mało, jeśli nie ma jakiegoś konkretnego "co dalej". Ty miałaś kiedyś tak, że cos z karty weszło w prawdziwe zachowanie?


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Brzozka81 Miałam, ale nie od razu i nie bezpośrednio. no wyciągnęłam raz Hierofantę przy pytaniu o to, czego naprawdę od siebie oczekuję - i przez kilka dni nic. A potem zauważyłam że przestałam przepraszać w sytuacjach gdzie nie zrobiłam nic złego :)... Nie wiem czy to karta czy zbieg okoliczności. Ale to zmieniło coś małego. I mam wrażenie że o to chodzi Mniszek - nie o wielką przemianę z jednej sesji, tylko o taki jeden mały moment. Mniszek, czy dobrze rozumiem co chcesz osiągnąć? Bo czytam wątek i zastanawiam się czy ty szukasz wglądu, czy szukasz konkretnie chwili oddechu od tej wewnętrznej krytyki.


Odpowiedz
Wpisy: 176
Rozpoczynający temat
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

chyba obu naraz ale jeśli mam wybierać - tej chwili oddechu. Bo wglądów mam dużo, znam swoje schematy, wiem skąd pochodzi ta krytyka, byłam na terapii. A mimo to siedzę wieczorem i potrafię spędzić godzinę na myśleniu o tym co powiedziałam źle. Rozkład chcę zrobić nie po to żeby się dowiedzieć czegoś nowego, tylko żeby poczuć coś inaczej chociaż przez chwilę. Czy to w ogóle realistyczne oczekiwanie wobec kart?!


Odpowiedz
Udostępnij: