Forum

Asystent AI
Karty o pracy nad s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o pracy nad sobą - rozkład dla osób rozwijających się

Strona 1 / 2

Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Siedzę od jakiegos czasu z myślą o rozkładzie stricte pod kątem pracy nad sobą i odkładam to tak samo, jak bohater tego tematu odkłada inne rzeczy. Więc zaczynam. Używam rozkładu czterokartowego: co mnie blokuje, co mam już w sobie, co muszę rozwinąć, jaki jest następny krok. Dziś wyciagnelam Pustelnika, Siłę, Księżyc i Asa Mieczy. Pustelnik jako blokada trochę mnie zaskoczyła - myślałam, że izolacja mi służy, a może właśnie przeszkadza. Ktoś stosuje podobny układ?


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 2118
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Pustelnik jako blokada to zaskakujące, ale ma sens. Pytanie tylko, czy wyciągnęłaś go w pionie czy w odwróceniu? bo to mocno zmienia odczyt w pozycji blokady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Pajeczyna W pionie. Właśnie dlatego mnie zaskoczył, bo w pionie Pustelnik kojarzy mi się z czymś pozytywnym - refleksją, szukaniem w sobie. A tu nagle blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 2118
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie - pion w pozycji 'blokada' nie musi znaczyć, że karta jest negatywna. Może chodzić o to, że ta cecha jest przerośnięta, za mocna. Pustelnik w pionie jako blokada to wedlug mnie nadmiar zamykania się na innych, brak wyjścia z wewnętrznej jaskini. A Księżyc jako 'co rozwinąć' to ciekawe połączenie z tym odczytem.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do całości tego ukldau, bo sam szukam czegos do regularnej pracy. Czy te cztery pozycje robisz jednorazowo i odkładasz czy to jest coś, do czego wracasz co tydzien z tymi samymi kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Feliks62 Wracam co jakiś czas z nowym ciągnięciem, ale notuję wyniki i porównuję. Ciekawe jest to, że pewne karty wracają na tych samych pozycjach przez kilka kolejnych rozkładów. To już samo w sobie mówi dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja próbowałam podobnego układu, ale pięciokartowego - dodałam pozycję 'co sabotuje mój postęp'. I tam regularnie wypadał mi Diabeł albo Dwójka Mieczy. Ciekawe że Gruszanka pisze o odkładaniu, bo Dwójka Mieczy to dla mnie karta odkładania decyzji w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

A mnie zastanawia jedno - jak właściwie odroznic, czy karta 'co mam już w sobie' to coś, co mam rozwinąć dalej, czy coś, co już działa i mogę się na tym oprzeć? Bo Siła na tej pozycji u Gruszanki brzmi świetnie, ale nie wiem, czy to znaczy, że ma ja używać, czy że to jest jej fundament.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Wanessa85 Dobre pytanie. Ja rozumiem tę pozycję jako zasób, na którym możesz budować - czyli nie rozwijać jej dalej, ale świadomie korzystać. Siła w tym miejscu to sygnał, że ktoś ma zasoby wewnętrzne, tylko może o tym zapomniał albo nie sięga po nie w trudnych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w to bo sama pracuję z kartami w kontekście rozwoju, choc łączę je z czakrami. Mam pytaine do całego układu bo widzę tu coś, o czym nikt nie wspomniał: czy ktos z was uwzględnia w takim rozkładzie aktualny etap, na którym jest? Bo Księżyc jako 'co rozwinąć' u kogoś, kto jest w srodku emocjonalnego chaosu, znaczy co innego niż u kogoś w stabilnym miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Marowit78 Czyli sugerujesz, że przed rozkładem warto ustalić jakis kontekst? może intencję? Ja zazwyczaj siadam i po prostu ciągnę, ale może to błąd.


Odpowiedz
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Feliks62 Nie powiedziałabym, że błąd, ale brak intencji może sprawić, że odczyt jest bardzo ogólny i trudno go przełożyć na działanie. Kiedy mam intencję - na przykład 'co blokuje mnie w pracy nad koncentracją' - karty mi się układają w sensowniejszy obraz niż przy pytaniu 'co z moim rozwojem'.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy to nie znaczy, że jak mam zbyt konkretną intencję, to podświadomie interpretuję karty pod tę intencję? Trochę jak efekt potwierdzenia? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Baltazar90 To jest zarzut, który słyszę od lat i mam mieszane zdanie. Ryzyko istnieje, ale dobra praca z kartami polega właśnie na tym, żeby zauważać, kiedy karta przeczy temu, czego się spodziewamy. Jeśli ktoś ma naprawdę ustawić intencję i potem interpretuje wszystko pod z góry założoną tezę - to tak, to nie działa. Ale to jest kwestia podejścia, nie metody.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Do tematu tego odkładania, bo to mnie uderzyło w opisie wątku - czy ktoś próbował rozkładu specjalnie pod prokrastynację? ja kiedyś ciągnęłam trzy karty: dlaczego odkładam, co się stanie jeśli zacznę, co zrobić żeby zaczac dzisiaj. I wyszedł mi Cesarz, As Różdżek i Pajęczyna. Taka kombinacja mówiła mi konkretnie: zacznij od czegokolwiek, nie czekaj na idealny plan.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Rezeda A co zrobiłaś po tym rozkładzie? Bo mnie właśnie to interesuje - czy wyciągnięcie kart faktycznie dało ci impuls do działania tego samego dnia?


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Wanessa85 Szczerze? Tak, ale nie od razu. Zapisałam, co wyciągnęłam, i wróciłam do notatki po kilku dniach. Dopiero wtedy coś kliknęło. Może dlatego, że dałam sobie czas na przetrawienie, a nie próbowałam wdrożyć wszystkiego z marszu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, bo wróciłam do swojego odczytu i myślę o tym Asie Mieczy jako 'następny krok'. To jest karta cięcia, nowego początku myślowego, jasności. Czy to nie jest właśnie odpowiedź na to, o czym piszesz na wstępie - zacząć dzisiaj, nie szukać perfekcyjnego momentu?


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję wam za tę rozmowę, naprawdę! Sama też odkładam różne rzeczy i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby zapytać o to karty. Spróbuję dziś wieczorem tego czterokartowego układu. Mam tylko pytanie - czy jest jakaś talia, która lepiej się sprawdza do takich osobistych odczytów? Bo mam Rider-Waite i zastanawiam się, czy nie jest zbyt 'klasyczna' do czegoś tak konkretnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Edytka00 Rider-Waite jest świetna do pracy nad sobą właśnie dlatego, że obrazy są czytelne i bogate w szczegoly. Możesz patrzeć na postać na karcie i pytac siebie: co ta osoba czuje, dlaczego tak stoi, co robi - to samo jest już pracą nad sobą. Nie musisz szukać czegoś innego na start.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Ale którą talię polecacie konkretnie na start? Bo Rider-Waite to rozumiem, ale widziałam też coś, co się nazywa Tarot of the Hidden Realm i wyglądało pięknie. Czy obrazy mają aż tak duże znaczenie przy pracy nad sobą, czy ważniejszy jest sam układ?


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Sama zaczynałam od Rider-Waite i nie żałuję. Ale szczerze - ważniejsze jest to, żeby talia coś ci mowila wizualnie. Jeśli patrząc na kartę nic nie czujesz, to interpretacja będzie sucha i mechaniczna. Wróćmy jednak do tego, o czym pisalam wyżej - As Mieczy jako 'następny krok'. Czy ktoś miał tę kartę w podobnej pozycji i co z tym zrobił? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mialem Asa Mieczy raz w rozkładzie tygodniowym na pozycji 'co wziąć ze sobą w ten tydzien'. Byłem wtedy w srodku jakiejs szarpaniny decyzyjnej i ta karta faktycznie mnie trochę obudziła. ale jak to rozumieć konkretnie w kontekscie odkładania? Bo cięcie i jasnosc to jedno ale co to znaczy operacyjnie - usąść i zacząć czy raczej przemyśleć co ciąć? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Feliks62 Właśnie tego nie da się rozstrzygnąć bez reszty układu. Kurcze, As Mieczy sam w sobie mówi 'czas na klarowność', ale czy to klarowność myślowa przed działaniem, czy działanie które przynosi klarowność - to już zależy od pozycji i sąsiednich kart. Co było obok niego w twoim rozkładzie?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Pajeczyna Hmm, nie pamiętam dokładnie bo nie notowałem wtedy. To juz argument za tym, żeby zacząć prowadzić dziennik rozkladow. Gruszanka pisała, ze porownuje kolejne odczyyt - czy to jest coś, co się robi od razu, od pierwszego rozkladu czy dopiero jak się ma juz jakas bazę?


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Od razu. Naprawdę od razu. Nawet jeśli zapis jest chaotyczny, to po kilku tygodniach jest złoto. Ja zapisuję date, intencję, jakie karty wyszły i pierwsze skojarzenie - bez głębokiej interpretacji bo ta przychodzi później sama. Ale wróćmy do tego Asa Mieczy bo Feliks trafił w cos waznego - czy to karta działania, czy karta decyzji przed działaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Moim zdaniem As Mieczy to ani jedno, ani drugie - to karta momentu przełomowego, który sam w sobie jest działaniem. Tzn. ta chwila, w której mówisz 'zaczynam' - to już jest As Mieczy. Nie to, co po nim. Może dlatego w rozkładach na odkładanie tak dobrze leży na pozycji 'co zrobić żeby zacząć dzisiaj' - bo odpowiedź brzmi: podjąć decyzję, że zaczynasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Rezeda Ale czy to nie jest trochę zbyt abstrakcyjne? Jeśli karta mówi 'zdecyduj że zaczynasz' to to samo można powiedzieć bez kart. Po co mi tarot, jeśli odpowiedź to 'po prostu zacznij'?


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Baltazar90 Bo nie chodzi o informację, tylko o moment uświadomienia. No coś ty, Wiesz, że masz zaczac, wiesz co zrobić, ale coś cię blokuje. Karta daje ci punkt skupienia, rytuał decyzji. Nie mówi ci nic nowego, ale sprawia, że to, co wiesz, staje się realne.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to. I to jest właśnie odpowiedź na pytanie z opisu wątku - czy rytual może być czymś, co się zaczyna dzisiaj. Może, bo rytuał nie musi być długi ani skomplikowany. Ciągnięcie jednej karty z pytaniem 'co mam teraz zobaczyć' to juz rytuał. Nie potrzeba do tego oltarza ani godziny skupienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wanessa85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Marowit78 A nie boisz się, że jeśli to zredukujemy do jednej karty i pięciu minut, to przestaje być pracą nad sobą, a zaczyna być po prostu codzienną wróżbą? Gdzie jest granica?


Odpowiedz
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Wanessa85 Granica jest intencja i to, co z tym robisz potem. Jedna karta z głębokim pytaniem i refleksją po tym to praca nad sobą. Dziesiec kart wyciągniętych dla zabawy bez żadnego zatrzymania się - to nie jest praca, nawet jeśli zajmuje godzinę. Ilość nie decyduje o jakości.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

To dla mnie ważne, bo właśnie miałam poczucie, że muszę sie 'przygotować' na poważną sesję, żeby się liczyła. A moze właśnie to odkładanie przygotowań jest tym, o czym mówi opis wątku? Że rytuał zaczyna się teraz, nie kiedy będę gotowa?


Odpowiedz
Wpisy: 2118
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Edytka00, to jest bardzo dobre spostrzeżenie i myślę, ze trafilas w sedno. 'Kiedy będę gotowa' to klasyczna pulapka, którą wlasnie Dwójka Mieczy czy Księżyc opisują w rozkładach. Gotowość nie przychodzi przed działaniem, ona przychodzi w trakcie. Tarot może byc właśnie tym, co przebija ten schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie, że duzo mówimy o gotowości i decyzji, ale mało o tym, co się dzieje, kiedy karta powie 'zacznij' a my zaczniemy i utkniemy po tygodniu. Czy ktoś robił rozkłady typowo pod podtrzymanie - nie start, tylko trwanie w procesie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Seraphina To właśnie jest dla mnie ten czterokartowy układ, który opisałam na początku. Nie jest jednorazowy. Robie go co kilka tygodni i patrzę, czy karta 'co mam rozwinąć' sie zmienia, czy stoi w miejscu. Kiedy stoi, to sygnał, że coś grzęźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

I co wtedy robisz? Zmieniasz pytanie, dajesz sobie czas, czy dociągasz dodatkową kartę jako wyjaśnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Seraphina Zazwyczaj dociągam jedną kartę z pytaniem 'co mi to utrudnia'. I to jest często bardziej odkrywcze niż cały pierwotny rozklad. Raz wyszedł mi Hierofant - i wtedy zrozumiałam że grzezne, bo czekam na zewnętrzne potwierdzenie że robię to dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy Hierofancie w takiej pozycji polecam dostawić kamień podczas rozkładu - lazuryt dobrze tu działa, bo odpowiada za intuicję i przebijanie się przez zewnętrzne autorytety. Sama tak robie i rozkłady wychodzą wyraźniejsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Mistique Hmm, nie chcę być przykra, ale to brzmi trochę jak mieszanie dwóch odrębnych praktyk bez wyraźnego powodu. Lazuryt ma swoje wlasciwosci, ale 'wyraźniejszy rozkład' po dostawieniu kamienia to sugestia, którą trudno zweryfikować. Skad wiesz, że to kamień robi różnicę, a nie samo skupienie się podczas jego kładzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobra, Pajeczyna, moze i masz rację, że trudno to zweryfikować na poziomie ogólnym. Ale ja mówię o swoim doświadczeniu - kiedy mam lazuryt przy rozkładzie, jestem bardziej skupiona i mniej się rozpraszam. Może to efekt placebo, może coś innego, nie wiem. Czy to jednak tak bardzo przeszkadza, jeśli skutek jest ten sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Mistique Nie przeszkadza jako praktyka osobista - każdy może robić co pomaga. Ale gdy piszesz publicznie 'polecam dostawić kamień, bo rozkłady wychodzą wyraźniejsze', to sugerujesz zwiazek przyczynowy, którego nie możesz potwierdzić. To różnica między 'mnie pomaga' a 'polecam'. I wracając do sedna - w rozkładach o pracy nad sobą to skupienie faktycznie ma znaczenie, ale myślę, że źródłem skupienia jest intencja, a nie kamień.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę między was, ale to co Pajeczyna napisała o intencji to dla mnie bardzo wazne. Czyli jeśli dobrze rozumiem - to, co sprawia że rozkład 'działa' w pracy nad sobą, to tak naprawdę to, z jakim pytaniem podchodzę do kart? Że sama jakość pytania robi robotę?


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Edytka00, dokładnie tak to czuję po tym wszystkim, co notowałam. Rozklady z ogólnymi pytaniami typu 'co u mnie słychać' są mgliste. Te z konkretnym, osobistym pytaniem - zupełnie inne. Przy pracy nad sobą pytanie 'co odkładam i dlaczego' daje coś zupełnie innego niż 'co mam teraz robić'.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

A jak formulujesz to pytanie, żeby nie wyjść na rozkladzie z odpowiedzią, której się spodziewasz? Bo mam wrażenie, że jeśli pytam 'dlaczego odkładam', to już trochę wiem, ze wyjdzie jakas karta o strachu albo lęku, i moze podswiadomie interpretuję w tym kierunku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Baltazar90 To jest właśnie ten mment, w którym dziennik rozkładów staje się nieoceniony. Jak zapiszesz pierwsze skojarzenie przed interpretacją, to potem widzisz czy faktycznie szłaś w stronę, której się spodziewałaś. Sama miałam kiedyś rozkład, w którym byłam pewna że wyjdzie Wieża, a wyszedł Cesarz - i to pierwsze skojarzenie zapisane od ręki bylo zupełnie inne niż to, do czego bym się 'dopasowała' bez notatki.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zacząłem w końcu prowadzic te notatki po tej rozmowie. I mam pytanie praktyczne - czy wy zapsiujecie tez to, jak się czuliscie przed rozkładem? Bo czytam teraz swoje pierwsze wpisy i brakuje mi tego kontekstu. Karta to jedno, ale nie wiem już czy byłem zmęczony, poirytowany, czy spokojny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Feliks62 Ja zapisuję w skali jedna do pięciu poziom skupienia i ogólny nastrój. Ehh, Brzmi mechanicznie ale po kilku tygodniach naprawdę widać wzorce. Np. że moje rozkłady w środy rano są inne niż w niedzielę wieczór - i nie chodzi tylko o karty, ale o to co z nimi robię 🙂


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Rezeda To jest ciekawy punkt. Przy runach robię coś podobnego - notuję stan fizyczny. Ale chciałam wrócić do czegoś, co Gruszanka mówiła wcześniej o rozkładach podtrzymujących. Mam wrażenie, że w kontekście tematu - czyli kart dla osób rozwijających się - ten element trwania jest ważniejszy niż start. Start to jeden rozkład, a trwanie to cały system. Czy ktoś ma jakiś gotowy układ właśnie pod to?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: