Forum

Asystent AI
Tarot a liczby w na...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a liczby w naszym życiu - czy karty powiedzą nam coś o numerologii?

Strona 2 / 3

Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich, bo ta rozmowa o gniewnie i żalu mi się kręci w głowie. Czy ktoś robił rozkład konkretnie w momencie, kiedy był zły? Nie po fakcie, nie na chłodno, tylko właśnie w środku silnej emocji? Bo mam wrażenie, że większość tu mówi o pracy na dystans.


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Robiłam. I to był jeden z ważniejszych rozkładów, jakie pamiętam, właśnie dlatego, że byłam w środku gniewu, a nie nad nim. Dostałam Ósemkę Mieczy. Obraz zamknięcia, osoba związana z opaską na oczach. Numerologicznie ósemka to siła, przepływ, ruch. I te dwie rzeczy razem uderzyły mnie bardziej niż cokolwiek, co mogłam sobie powiedzieć na chłodno. Bo wiedziałam, że to ja się zamykam, nie sytuacja mnie zamyka.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę tylko powiedzieć, że ten wątek z Ósemką Mieczy w momencie gniewu bardzo mi się odezwał. Nie mam jeszcze tyle doświadczenia, żeby robić takie rozkłady na emocjach, ale teraz mam ochotę spróbować. Tatarak, czy robiłaś to sama czy z kimś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Bard Sama. I to była i zaleta, i trudność. Nikt nie korygował projekcji, nikt nie pytał 'czy na pewno tak to czytasz'. Ale nikt też nie przerywał procesu. Jeśli zaczynasz, to powiedziałabym, żebyś miał kogoś do rozmowy po, niekoniecznie w trakcie. Samo siedzenie z kartą w emocji jest jedno, ale przepracowanie tego, co wyszło, to drugi krok i często ważniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tatarak, a co znaczy 'samo siedzenie z tym nie wystarczy'? Tzn. co się dzieje, jeśli nie masz tej osoby do rozmowy po? Rozkład po prostu zostaje niedomknięty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Skrzat Trochę tak. Zostaje jako obraz, ale bez przepracowania. Możesz mieć trafną kartę, trafne skojarzenie z numerem, i nadal siedzieć w tym samym miejscu, bo nie zderzysz tego z nikim zewnętrznym. Emocja w środku rozkładu potrafi zniekształcać odczyt bardziej niż myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe co mówisz, bo ja zawsze robiłem rozkłady samodzielnie i nigdy nie miałem nikogo do rozmowy po. Teraz zastanawiam się, czy to dlatego niektóre rozkłady w kółko wychodzą podobnie. Nie zmieniam nic, bo nie mam lustra.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Ninka_73 To jest dokładnie ta dynamika. Lustro nie musi być człowiekiem, możesz pisać po rozkładzie, możesz wracać po kilku dniach i czytać swój zapis. Ale jeśli zostaje tylko w głowie, to mózg często 'poprawia' interpretację pod swoje oczekiwania i nawet nie wiesz, kiedy to robi.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 213

@Herga Pisać po rozkładzie - masz na myśli coś w rodzaju dziennika? Bo próbowałem, ale nie wiedziałem co zapisywać. Samą kartę, swoje myśli, czy też to, co czuję fizycznie?


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Bard Ja zapisuję wszystko naraz, bez selekcji. Kartę, pierwsze słowo jakie mi przyszło, co czułam w ciele, i co numerologicznie 'powinnam' czuć według systemu. Potem po kilku dniach czytam i widzę, gdzie te rzeczy się rozmijały. To jest właśnie to szukanie drugiego dna, o którym mówiłam wcześniej.


Odpowiedz
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Wiolka88 Przepraszam, że wchodzę z boku, bo jestem z run, nie z tarota - ale to, co Wiolka88 opisuje, jest dokładnie tym, co czytałam o pracy z runami. Ten moment rozmijania się warstw. Czy w tarocie to jest celowo wbudowane w system numerologiczny, czy raczej wychodzi samo?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Irenka05 To zależy od systemu, ale powiedziałbym, że w Waicie to raczej wychodzi samo. Numerologia nie jest explicite wbudowana w sam rysunek kart, ona pojawia się jako warstwa dodatkowa, kiedy zaczynasz szukać. Pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi, to czy Waite miał to na myśli czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1204
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Waite znał kabałę i numerologię pitagorejską, więc powiedzenie, że to wychodzi samo, jest trochę na wyrost. On wiedział, co robi z numerami na kartach. Ale to nie znaczy, że każda interpretacja numerologiczna jest zgodna z jego intencją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Vladi Zgoda, źle to sformułowałem. Chodziło mi o to, że ktoś uczący się z talii bez głębszego zaplecza może zupełnie pominąć numerologię i nadal poprawnie czytać karty. To znaczy, że numerologia jest tam jako głębsza warstwa, nie jako warunek podstawowy.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do wątku gniewu i żalu - zastanawia mnie coś, co Tatarak powiedziała wcześniej o napięciu między obrazem a liczbą. Czy ktoś miał sytuację odwrotną? Tzn. obraz kojący, a liczba wskazująca na ciężar? Bo przy gniewnie wyobrażam sobie, że to może być ważny moment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Pelagiusza86 Tak, i to jest często trudniejsze do pracy. Obrazek mówi ci 'spokój', a numerologicznie jesteś w środku cyklu, który wymaga przejścia przez coś. Łatwiej jest zabrać się do czegoś kojącego i uznać, że sprawa zamknięta. Siódma karta w rozkładzie związanym z żalem, a rysunek pokazuje odpoczynek - to jest pułapka.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

W tradycji słowiańskiej siódemka była liczbą przejścia, nie odpoczynku. Trochę jak próg między tym, co było, a tym, co ma być. Więc jeśli ktoś pracuje w tym kontekście, to obraz odpoczynku i liczba siedem razem mogą znaczyć zupełnie co innego niż spokój.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Mokosza Ciekawe, bo w afirmacjach i pracy z podświadomością siódemka często pojawia się jako liczba głębokiej introspekcji, podobnie. Czy to zbieżność tradycji, czy raczej coś wynikającego z samej struktury cyfry?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 566

@Brzoskwinka Nie wiem, czy to zbieżność czy wspólne korzenie. Ale mam wrażenie, że pewne liczby niosą podobne znaczenia w różnych tradycjach nie dlatego, że się kopiowały, tylko dlatego, że człowiek w podobnych sytuacjach się po prostu mierzy z podobnymi pytaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o siódemce i myślę sobie, że to jest dobry przykład tego, dlaczego sama liczba nie wystarczy jako klucz do interpretacji. Mówicie: przejście, introspekcja, próg. Ale dla kogoś w środku ostrego gniewu to są pojęcia abstrakcyjne. Jak w praktyce sprawdzacie, co liczba mówi akurat tej osobie w tym momencie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Szafranka Pytam wprost, co ta liczba znaczy dla tej osoby, zanim w ogóle powiem cokolwiek od siebie. Często się okazuje, że ktoś ma silne własne skojarzenie z jakąś liczbą, z daty urodzenia, ze zdarzenia, i to jest ważniejsze niż jakakolwiek tradycja.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Herga Ale jeśli pytasz kogoś, kto jest w środku gniewu, to czy on jest w stanie uczciwie odpowiedzieć na takie pytanie? Mnie wydaje się, że gniew właśnie blokuje ten rodzaj refleksji.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Skrzat To jest bardzo dobre pytanie i odpowiedź jest: nie zawsze. Ale nawet zniekształcona odpowiedź mówi coś ważnego. Jeśli ktoś mówi 'dla mnie siódemka to pech', to już wiesz, w jakim miejscu jest z tą liczbą, niezależnie od gniewu.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 3 dni temu

czy praca na emocjach z rozkładem jest dla poczatkujacych czy lepiej najpierw nauczyc sie kart na chłodno? bo troche sie boję że zrobie błąd w interpretacji kiedy będę wzburzona


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Pati_02 To jest jedno z ważniejszych pytań w tej rozmowie. Powiem tak: praca z emocjami na gorąco to nie jest błąd interpretacyjny w sensie 'pomyliłam kartę'. To jest raczej ryzyko, że będziesz szukać potwierdzenia, a nie odpowiedzi. To co innego. Ale czy to znaczy, że masz czekać na chłodny stan, żeby w ogóle sięgnąć po karty?


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie, nie musisz czekać. Ale musisz wiedzieć, po co sięgasz po karty w danej chwili. Jeśli po to, żeby poczuć, że masz rację, to rozkład ci to da, bo interpretacja będzie dostosowana do stanu. Jeśli po to, żeby zobaczyć coś, czego nie widzisz, to też możesz to zrobić wzburzona, ale potrzebujesz kogoś, kto sprawdzi, czy nie interpretujesz wszystkiego jako potwierdzenia gniewu.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 3 dni temu

okej ale jak mam znaleźć tą osobę? i czy można jakoś samemu to sprawdzać żeby nie potrzebować kogoś? bo nie każdy ma kogoś do takich rozmów


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Pati_02 Wiolka88 wcześniej mówiła o zapisywaniu wszystkiego bez selekcji i wracaniu po kilku dniach. To jest właśnie jeden z takich sposobów na samodzielne sprawdzanie. Nie zastąpi rozmowy, ale daje ten sam efekt co lustro, tylko z opóźnieniem.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 213

@Herga Dzięki, że to wróciłaś, bo właśnie próbowałem takiego dziennika i mam pytanie praktyczne: co robisz jak po kilku dniach wracasz do zapisu i nadal nie widzisz rozmijania się, o którym Wiolka88 pisała? Czy to znaczy, że rozkład był spójny, czy że jeszcze za mało czasu minęło?


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Bard Dla mnie to zazwyczaj znaczy jedno z dwojga: albo faktycznie byłam w zgodzie z tym, co karta mówiła, albo nadal jestem za blisko emocji i nie widzę. Sposób na odróżnienie: czytam zapis i sprawdzam, czy cokolwiek mnie drażni albo chcę to poprawić. Jeśli chcę 'doprecyzować' coś, co wcześniej napisałam, to znak, że wtedy kłamałam sobie.


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Bard To zależy od pytania, które zadajesz. Jeśli pytasz 'dlaczego jestem taka wściekła', to w napięciu czwórka-piątka dostaniesz odpowiedź bardzo konkretną. Jeśli pytasz 'co powinnam teraz zrobić', to tak, możesz dostać obraz chaotyczny, bo system sam jest w chaosie.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi jak dość kręta droga. Piszesz, wracasz, sprawdzasz, czy chcesz poprawić... Nie prościej po prostu poczekać tydzień i wtedy dopiero robić rozkład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Skrzat Poczekasz tydzień, a gniew zmieni kształt, niekoniecznie zniknie. I możesz robić rozkład i myśleć, że jesteś na chłodno, a tak naprawdę pracujesz z żalem, który był wcześniej gniewem. Liczby to akurat mogą pokazać, bo cykl numerologiczny nie czeka na twój nastrój.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest coś, o czym rzadko się mówi wprost: że żal i gniew w numerologii często siedzą w tych samych miejscach cyklu. Przejście z czwórki w piątkę albo z ósemki w dziewiątkę. Czy ktoś pracował z rozkładem, gdzie liczba wskazywała na jedno z tych przejść, i rozpoznał to jako gniew dopiero po fakcie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Pelagiusza86 Ja miałem rozkład, gdzie wyszła mi czwórka przy karcie Pustelnika i myślałem, że to po prostu 'czas na spokój'. Dopiero kilka tygodni później zrozumiałem, że stałem w miejscu z powodu gniewu, który maskował się jako wyciszenie. Czy to jest to przejście, o którym mówisz?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Faddi Tak, to dokładnie to. Czwórka zatrzymania i Pustelnik razem mogą być autentycznym odpoczynkiem, ale mogą też być zamrożeniem. I jak to rozróżnić samemu w rozkładzie, to jest pytanie, na które nie ma jednej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 1204
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Czwórka w Małych Arkanach i Pustelnik jako Wielki Arkan to różne poziomy symboliczne, nie powinno się ich po prostu sumować w jeden obraz. Czwórka w Pentalach to co innego niż czwórka w Mieczach, a Pustelnik to coś jeszcze innego. Kontekst talii ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Vladi Masz rację, uprościłem. Chodziło mi o czwórkę Mieczów. Ale to, co opisywałem, czyli zamrożenie maskujące się jako wyciszenie, nadal uważam za trafną obserwację niezależnie od koloru.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Zamrożenie jako forma gniewu jest w słowiańskich wierzeniach mocno obecna. Mróz, który nie jest zimą, tylko zatrzymanym żalem. Nie mówię, że to bezpośrednio przełożalne na Waita, ale ta dynamika gniew-zamrożenie wydaje mi się starsza niż jakikolwiek system kart.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Mokosza To ciekawe w kontekście pracy z afirmacjami, bo tam też mówi się, że blokada energetyczna to często nieprzetworzona emocja, która się zestaliła. Czy w słowiańskim myśleniu jest jakiś odpowiednik rozmrożenia, coś, co to odwraca?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 566

@Brzoskwinka Jest, ale to zazwyczaj nie jest jeden gest, tylko proces. Ogień, woda, przejście przez próg, kontakt z ziemią. Różne tradycje akcentują co innego. Ale to nas chyba trochę odciąga od kart, bo pytanie jest, czy tarot może pełnić rolę tego progu.


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Może, jeśli go do tego używasz świadomie. Ale widziałam rozkłady, gdzie ktoś szukał rozmrożenia, a karty pokazywały, że jeszcze za wcześnie. I to była cenna informacja, nie porażka rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie, że w runach jest podobna zasada: nie ciągniesz runy kiedy chcesz odpowiedzi, tylko kiedy jesteś gotowa na pytanie. Może w tarocie to samo, nie robisz rozkładu kiedy chcesz się rozmrozić, tylko kiedy chcesz zobaczyć, gdzie stoisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Irenka05 To by tłumaczyło, dlaczego moje powtarzające się rozkłady wychodziły podobnie. Robiłem je kiedy chciałem zmiany, nie kiedy byłem gotowy na diagnozę. To jest właściwie konkretna wskazówka, którą mogę sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

I to jest właśnie to miejsce, gdzie numerologia może naprawdę pomagać, a nie tylko dekorować rozkład. Jeśli wiesz, w którym miejscu cyklu jesteś, to wiesz też, czy to jest moment na pytanie czy na działanie. Karty i liczby razem dają inną jakość niż każde z osobna.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, ale to zdanie o numerologii jako drogowskazie do momentu na pytanie contra moment na działanie, to brzmi ładnie, ale jak to wygląda w praktyce? Siedzisz, liczysz swój cykl i mówisz sobie: 'mam siódemkę, więc nie robię dziś rozkładu'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Skrzat Nie dosłownie tak, ale w zasadzie tak. Jeśli jestem w roku dziewiątki albo w miesięcznym cyklu dziewiątki, to wiem, że to czas domykania, nie otwierania nowych pytań. Rozkład zrobiony siłą w dziewiątce często pokazuje rzeczy, które jeszcze nie są gotowe na język kart.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To znaczy, że zdaniem Tatarak są momenty, kiedy w ogóle nie należy sięgać po karty? Pytam serio, bo to trochę odwraca to, co rozumiałam jako elastyczność tarota.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Pelagiusza86 Nie że nie należy, tylko że wiesz z góry, czego szukasz. W dziewiątce pytasz o domknięcie, nie o nowe kierunki. Karty mogą to potwierdzić albo pokazać, gdzie jeszcze blokujesz ten koniec. Ale jeśli zadajesz pytanie otwarte jak 'co mam teraz robić', to dostaniesz odpowiedź, która będzie kolidować z etapem cyklu.


Odpowiedz
Wpisy: 1990
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Mam z tym konkretne doświadczenie. Robiłem rozkład w roku dziewiątki i pytałem o nowy projekt. Wyszedł mi As Kielichów i byłem pewny, że to zielone światło. Dopiero potem zrozumiałem, że to był sygnał emocjonalnego otwarcia na zakończenie, nie na start.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Faddi I czy gdybyś wiedział wtedy, że jesteś w dziewiątce, to inaczej byś to odczytał? Bo to jest właśnie to, o czym Tatarak mówi, że liczba zmienia ramę interpretacji, nie kartę samą w sobie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Herga Tak, myślę, że tak. Bo As Kielichów w jedynce to naprawdę nowy rozdział emocjonalny. W dziewiątce to pożegnanie z czymś, do czego miałeś stosunek emocjonalny. Identyczna karta, inne znaczenie przez samą liczbę cyklu.


Odpowiedz
Wpisy: 1204
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

To jest spójna logika, ale rodzi pytanie techniczne: czyjego cyklu używasz? Rok życiowy od urodzin, rok kalendarzowy, miesiąc personalny? Bo to daje różne wyniki i nie można ich stosować wymiennie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Vladi Rok personalny jako baza, miesiąc personalny jako korekta. Rok kalendarzowy od pierwszego stycznia jest dla mnie zbyt arbitralny, żeby traktować go poważnie w pracy z emocjami. Ale rozumiem, że są szkoły, które go używają.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak to się nakłada, kiedy rok personalny mówi jedno, a miesiąc personalny coś zupełnie odwrotnego? Miałem taki moment, rok czwórki, miesiąc piątki. I właśnie wtedy wybuchło coś, co zbierało się od dawna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Ninka_73 To napięcie między czwórką a piątką jest jednym z tych miejsc, gdzie gniew najczęściej dochodzi do głosu. Czwórka trzyma, piątka pcha do zmiany. Jeśli to się dzieje w tym samym czasie, to presja jest podwójna.


Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Pelagiusza86 Czy to znaczy, że taki moment to dobry czas na rozkład skupiony na gniewie, bo energia i tak jest w ruchu? Czy raczej odwrotnie, że wtedy karty pokażą chaos zamiast klarowności?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ja ciągle próbuję to sobie wyobrazić bardziej praktycznie. Czy ktoś kiedyś zrobił rozkład dosłownie pod kątem 'co ten gniew we mnie chroni'? Bo chyba o to chodzi, że gniew zawsze coś zasłania.


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 566

@Irenka05 W tradycji słowiańskiej gniew rzadko bywa sam. Zazwyczaj stoi za nim granica, która była przekroczona, albo coś, co utracono bez pożegnania. Pytanie o to, co gniew chroni, jest może ważniejsze niż pytanie o sam gniew.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 213

@Mokosza To jest bardzo trafne rozróżnienie, naprawdę. Nigdy tak nie myślałem o tym, że gniew może być strażnikiem. Czy jest jakaś karta w tarota Waita, która to oddaje wprost? Pytam, bo szukam od czego zacząć taki rozkład.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Bard Siedem Mieczy bywa taką kartą, bo mówi o tym, czego nie ujawniamy, co chronimy nawet przez ucieczkę. Ale to nie jest jedyna opcja. Wiele zależy od kontekstu rozkładu i od tego, które pytanie zadajesz jako wyjściowe.


Odpowiedz
(@irenka05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Mokosza Ale wracając do tego, o co pytałam wcześniej, bo chyba temat mi uciekł. Czy ktoś faktycznie robił rozkład z pytaniem 'co ten gniew chroni'? Bo Mokosza powiedziała coś, co mnie zatrzymało, że gniew stoi za granicą albo za stratą. I zastanawiam się, czy karty to w ogóle pokażą wprost, czy trzeba to jakoś rozszyfrować.


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 566

@Irenka05 Robiłam. I nie, karty nie powiedzą tego wprost, bo gniew rzadko sam siebie rozumie. Ale jeśli pytanie jest sformułowane uczciwie, to rozkład często pokazuje nie przyczynę gniewu, tylko to, co jest za nim schowane i czego nie chcemy dotknąć. U mnie wyszedł wtedy Sąd Ostateczny. Nie spodziewałam się tego.


Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 213

@Mokosza Sąd Ostateczny w kontekście gniewu? Czy możesz powiedzieć, jak go wtedy odczytałaś? Bo znam tę kartę jako coś związanego z przebudzeniem albo powołaniem, ale nie skojarzyłbym jej z ochroną emocji. Naprawdę chciałbym to zrozumieć.


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 566

@Bard W tym rozkładzie Sąd pokazał, że gniew był strażnikiem czegoś, co jeszcze nie zostało ocenione, nazwane, osądzone. Nie w sensie winy, tylko w sensie: to zdarzenie jeszcze nie otrzymało ostatecznej interpretacji w moim własnym świecie. I dlatego gniew pilnował, żebym do tego nie wracała.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Mokosza To co Mokosza opisuje jest bardzo bliskie temu, co Jungowska praca z cieniem nazywa 'ochroną rany'. Karta sama w sobie jest neutralna, ale pytanie otwiera konkretną warstwę. Dlatego między innymi uważam, że rozkłady pod gniew albo żal wymagają wcześniejszego ustawienia intencji, nie tylko wylosowania pozycji.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Herga A co konkretnie rozumiesz przez ustawienie intencji przed takim rozkładem? Bo ja zazwyczaj po prostu siedzę chwilę z tematem, zanim wyciągnę kartę. Nie wiem, czy to wystarczy, czy chodzi o coś bardziej formalnego.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Faddi Nie musi być formalne. Chodzi raczej o to, żebyś przed tasowaniem wiedział, co naprawdę pytasz. Nie 'dlaczego jestem zły', tylko np. 'co nie zostało powiedziane w tej sytuacji, która mnie tak bardzo uderzyła'. Czym precyzyjniejsze pytanie, tym mniej miejsca na to, żeby karta odpowiedziała na coś, czego w ogóle nie pytałeś.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Bard I to jest właśnie moment, kiedy karty mogą powiedzieć bardzo trudną rzecz. Że jesteś w cyklu zamknięcia, a tkwisz w relacji, bo czekasz, aż druga strona też będzie gotowa. A numerologia mówi, że ta gotowość drugiej osoby nie jest twoim zadaniem do rozwiązania. To bywa trudniejsze do przyjęcia niż sama karta.


Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Pelagiusza86 Masz rację, ale to mnie prowadzi do pytania, czy taki rozkład nie jest wtedy zbyt sugestywny? Mam na myśli, że jeśli wchodzisz w to z wiedzą 'jestem w dziewiątce', to może nieświadomie szukasz w kartach potwierdzenia, że czas kończyć. Nawet jeśli sytuacja jest bardziej złożona.


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Brzoskwinka To ryzyko istnieje zawsze, jak mówiliśmy przy interpretacji Skrzata. Ale jest na to jedno proste zabezpieczenie: zanim spojrzysz na kartę przez pryzmat numerologii, opisz ją tak, jakbyś jej wcześniej nie znała. Co widzisz na obrazku, jakie kolory, jakie ciało. I dopiero potem wchodzi kontekst liczby. Wtedy przynajmniej masz dwa odczyty do porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli chcesz szukać tego, co gniew zasłania, to polecałabym trójpozycyjny układ: co czuję teraz, co to uczucie chroni, co jest pod tym. Liczba z numerologii może wejść jako czwarty element, żeby osadzić to w cyklu. I wtedy rozkład przestaje być abstrakcyjny.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Szafranka A nie jest tak, że jak już wiesz z góry, czego szukasz, to karty po prostu to potwierdzają? Bo wkładasz w to interpretację zanim jeszcze wyciągniesz kartę.


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Skrzat To jest stałe ryzyko w każdym rozkładzie, nie tylko tu. Dlatego właśnie ten dziennik, o którym wcześniej pisała Wiolka88, ma sens. Piszesz interpretację, odkładasz, wracasz. Jeśli po kilku dniach nadal tak samo to czytasz, to jest coś więcej niż projekcja.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Szafranka No ale to nadal nie odpowiada na moje pytanie. Jeśli piszę interpretację zaraz po wyciągnięciu, to już wiem, co chciałem zobaczyć. Skąd po kilku dniach mam wiedzieć, że czytam to samo, a nie po prostu pamiętam, co chciałem wtedy napisać?


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Skrzat Właśnie po to piszesz dosłownie, nie ogólnie. Nie 'karta mówi o zmianie', tylko 'czuję złość, bo ta karta pokazuje człowieka, który ucieka i to mi przypomina konkretną sytuację'. Po kilku dniach albo to zdanie nadal coś w tobie uderza, albo czytasz je jak coś obcego. I to jest informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do całej dyskusji, bo mi tu coś nie gra. Mówimy o gniewie i żalu, ale cały czas w kontekście osobistym, jakby to były wyłącznie nasze wewnętrzne stany. A co jeśli gniew dotyczy kogoś drugiego, relacji, sytuacji zewnętrznej? Czy rozkład w roku piątki albo dziewiątki nadal działa tak samo?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: