Tak, i to jest chyba najważniejsza rzecz w tej karcie - że nie pytasz o zgodę. Wieża nie pyta czy jesteś gotowy. Zastanawiam się, czy to ją odróżnia od Koła Fortuny, bo tam przynajmniej jest jakiś ruch, jakiś rytm. Tutaj to jest cięcie
A przy tym porownaniu - co z Księzycem? Bo Księzyc też rozbija strukturę, tyle że od środka i powoli. Czy komuś zdarzyło się dostać Wieżę i Ksieżyc blisko siebie w jednym rozkładzie? Ciekawi mnie, jak to wygląda w praktyce
To mnie uderza, bo ostatnio miałam rozkład gdzie Wieża była blisko Wielkiej Kapłanki i zastanawiałam się, czy to podobny motyw - coś ukrytego, co musi wyjść. Czy Wielka Kapłanka w sąsiedztwie Wieży to spokojniejsza wersja tego Księżyca, czy kompletnie inne pole? 🙂
Czytam tę rozmowę o Wieży w towarzystwie innych kart i myślę, że to jest jeden z tych momentów, gdzie tarot naprawde wymaga zatrzymania się na dłużej. Sama karta mówi jedno, ale kontekst może ją kompletnie przewrócić - i to chyba jest najtrudniejsze do nauczenia, bo nie ma tu skrótu.
To, co powiedziała Selena91 o kontekście, jest dla mnie kluczowe. Ale wracając do samej Wieży - czy ktoś zastanawia się, jak ona działa w pozycji odwróconej? Bo jak mam Wieżę prostą, to w miarę wiem, czego się spodziewać. Ale odwrócona to albo uniknięty upadek, albo coś co powinno się posypać, a nie chce. I nie jestem pewien, ktura wersja jest gorsza.
Właśnie ta 'Wieża, która nie chce upaść' - to opisuje coś, co znam z doświadczenia, a nie tylko z teorii. Sytuacja, gdzie wszystko wskazuje na to, że coś się skończylo, ale ciągle odkładasz. I nie wiem, czy odwrócona Wieża mówi 'masz jeszcze chwilę', czy 'już powinieneś był pozwolić temu spaść'
Zostawiłabym rewers na chwilę bo myślę, że jest coś, do czego nie wróciliśmy z wcześniejszej rozmowy. Selena91 powiedziała, że najtrudniejsze jest czytanie Wieży w kontekście innych kart. I ja się z tym zgadzam, ale chciałabym doprecyzować - moim zdaniem Wieża zmienia znaczenie kart wokół niej, a nie tylko sama jest przez nie modyfikowana. Czy wy tak też to czytacie, czy raczej odwrotnie?
Wieza przebija wszystko - to chyba trochę za duze uproszczenie. Sa karty, ktore mają podobną energię cięcia i myslę, że razem mogą się wzajemnie wzmacniać, albo wręcz rozkładać napięcie między sobą. Na przykład co jeśli Wieża stoi przy Śmierci? To już nie jest jedno cięcie, to jest transformacja i ciecie jednocześnie. Czy ktos miał taki rozkład? 😀
a ja mam pytanie bo trochę sie zgubiłam w tych kartach obok kart - czy jak ktoś jest na początku nauki tarota, to w ogole powinien interpretowac sąsiedztwo? Sama Wieża już jest duża. Może lepiej zacznij od jednej karty i jej symboliki zanim zaczniesz łączyć?
kurczę, trochę wracam do tematu sąsiedztwa, bo Bronek zadał ciekawe pytanie. Miałem Wiezę ze Słońcem i przez długi czas nie wiedziałem, jak to czytac. Czy to znaczy, że po upadku wychodzi prawda i jasność? Czy ze jasnośc jest zludna i zaraz posypie się wszystko? Bo oba odczyty sa możliwe i oba mnie niepokoją w rózny sposób.
oj, czytam to o oświetleniu po upadku i myślę, że to się łączy z tym, co mówiłam wcześniej o Wielkiej Kapłance - tam też jest jakieś odsłonięcie, ale przez zasłonę, nie przez pełne światło. Czy to jest tak, że Słońce za Wieżą daje bardziej dosłowną jasność, a Wielka Kapłanka coś bardziej intuicyjnego i niepewnego? Mam wrażenie, że tak, ale nie jestem pewna czy to interpretacja czy tylko moje wyobrażenie
To mnie zastanawia - czy Wieża wogóle daje czas na 'cisze po'? Bo z tego, co mówiliśmy wcześniej - ta karta nie pyta o zgodę, nie daje rytmu jak Koło Fortuny. To jak można w ogóle mówić o spokojnym dochodzeniu do czegoś po Wieży, skoro sama karta jest wszystkim poza spokojnym? :/
Ta rozmowa o 'co po Wieży' to jest coś, z czym ja osobiscie długo nie mogłam się pogodzić przy nauce tej karty. Bo przez długi czas czytalam ją jako zamknięcie. A potem zaczęłam patrzeć, co wyciągam po niej i okazalo się, że często wychodzi mi coś z suitow - konkretne karty Mieczy, Kielichów - jakby tarot sam odpowiadal na pytanie, co zostaje po upadku. Czy ktoś inny zwraca uwagę na to, co pojawia się bezpośrednio za Wiezą jako osobną informację?
ojej, selena91 tak robi od dawna i właśnie dlatego uważam, że Wieża jako 'zamknięcie' to jest interpretacja, która wynika z lęku przed nią, nie z samej karty. Karta XVII to piorun, runięcie. Ale to nie jest strona ostatnia. To jest strona, po której jest jeszcze połowa talii. I to nieprzypadkowo - zarówno Gwiazda, jak i Księżyc, i Słońce przychodzą po niej w Wielkich Arkanach. To chyba nie bez znaczenia.
Ale czy to nie jest właśnie ta różnica, o której mówiłyśmy - między tym, co karta 'jest' a tym, co karta 'mówi' w danym rozkładzie? Bo Wieża jako XVI jest jednym. A Wieża wyciągnięta na pozycji 'przeszkoda' to już coś innego. Tylko że te dwa poziomy chyba cały czas na siebie nachodzą. 😀
Właśnie to mnie zatrzymało przy nauce tej karty na długi czas. przez chwilę myślałam, że archetyp i pozycja to są dwa oddzielne systemy, które stosuję osobno. ale im więcej robiłam rozkładów, tym bardziej widziałam, że one ze sobą rozmawiają. Wieża na pozycji 'co muszę odpuścić' nie przestaje być Wieżą - ona po prostu mówi przez ten filtr. 😛
hej, przepraszam że wchodzę z czymś podstawowym, ale właśnie dlatego pytam - skąd wiadomo jaki jest 'filtr' danej pozycji? Czy to sie uczy z tabelek, czy to się jakoś czuje z czasem? Bo jak patrzę na Wieże i myslę o pozycji jednocześnie, to mam wrażenie ze za dużo na raz.
To jest pytanie, kture zadaje każdy na pewnym etapie, ale szczerze? Myślę że różnica między intuicją a nawykiem jest mniejsza niz sie wydaje. Jak nawyk jest dobrze zbudowany, to on jest intuicją. Karty tarota to trochę jak jezyk - na początku tłumaczysz słowo po słowie, a potem po prostu rozumiesz zdanie.
To co Irenka pisze mnie bardzo uderzyło. Bo ja właśnie tak mam - wyciągam Wieżę i pierwsza mysl to 'coś złego'. nie mam jeszcze tego doświadczenia, żeby zadać sobie pytanie 'czego mnie ta karta uczy'. Jak sie tego trenować? Czy po prostu samo przychodzi z czasem?
eh, ale tu jest chyba coś ważniejszego - czy Wieża zawsze o czymś uczy? Bo jeśli ktoś jest w środku bardzo trudnej sytuacji i wyciąga Wieżę, to pytanie 'czego mnie to uczy' może być po prostu za ciężkie. Nie każdy moment jest dobry na refleksję
ok ale jak mam Wieżę w rozkładzie i pytam o coś konkretnego, np. o relację, to co robię z tą kartą? czekam aż samo przejdzie? czy jest jakieś wyjście z tego? Bo ta rozmowa jest super ale trochę mi umyka co z tym robić praktycznie 🙁
I tu wracamy do czegoś co Selena powiedziała wcześniej o suitach po Wieży. Bo jeśli w relacyjnym rozkładzie Wieża jest gdzieś w środku, a za nią wychodzi Dwójka Kielichów albo coś z puentą emocjonalną - to czy to nie zmienia całkowicie nastroju tej Wieży?
