Zastanawiam sie nad tym, jak rozne talie pokazuja tron w kartach dworskich i Wielkich Arkanach. Pracuję na budowie i wracam wieczorami zmęczony, a mimo to siadam do kart. Zauważyłem, ze tron pojawia sie w kilku kluczowych miejscach - Cesarz, Cesarzowa, Papież, Sąd Ostateczny... i za każdym razem mowi coś innego o wladzy. Ale czy to zawsze jest władza nad innymi, czy może też nad sobą? Bo Cesarz siedzi sztywno, wręcz nieprzystepnie, a Cesarzowa ma ten sam mebel, ale zupełnie inne ułożenie ciała. Co wy na to? 🙁
To bardzo ciekawe spostrzeżenie z tą postawą ciała. W Rider-Waite Cesarz rzeczywiście siedzi jak ktoś, kto musi udowadniać swoją pozycję - wyprostowany, zbroja, skamieniały prawie. Cesarzowa z kolei wygląda jakby ten tron był jej kanapą. Jakby władza jej nie ciążyła. Zawsze mi to mówiło, że są dwa rodzaje władzy - ta wywalczona i ta, która po prostu jest. A ty na której bardziej się skupiasz w swoich odczytach?
no, mam to zanotowane trochę inaczej - że tron u Cesarza jest kamienny, czyli nieelastyczny, trwały, ale i zimny. u Cesarzowej poduszki, zieleń wokół. jeden rządzi przez strukturę, druga przez obfitość. Ale właśnie się zastanawiam bo piszesz o Sądzie Ostatecznym - tam chyba nie ma tronu w klasycznym sensie? Masz na myśli jakąś konkretną talię?
Dorzucę się, bo temat władzy i tronu to coś, nad czym siedziałem przez dlugi czas. to co mnie uderza to fakt, że tron w tarocie prawie nigdy nie jest po prostu meblem. jest zawsze tłem, kture mówi o legitymizacji. Cesarz ma tron wykuty w skale - jego władza jest stara, twarda, bez dyskusji. Ale Papież siedzi między dwoma kolumnami, a jego tron jest bardziej ceremonialny. To bardziej rola niż osoba. Czy ktos z was sprawdzał, jak to wygląda w mniejszych Arkanach, w kartach dworskich? Bo Król Mieczy na przyklad...
Król Mieczy to mój ulubiony przykład akurat. Ten tron jest wręcz agresywny - jakieś sylfy, motyle na nim wyrzeźbione, ale sama karta jest chłodna. Jakby dekoracja nie pasowała do gospodarza. Czytałem kiedyś, że to celowe - umysł, ktury ozdabia sie emocjami, ale ich nie czuje. Nie wiem czy to oficjalna interpretacja ale mi pasuje. Romku co ty myślisz o Królu Kielichów? Tam tron jest w ogóle na wodzie, co jest dość dziwne jesli pomyśleć o stabilnosci władzy. ^^
Przepraszam że wchodzę, bo dopiero zaczynam z tarotem i może głupie pytanie, ale - czy to wogole ma znaczenie jak tron wygląda jeśli się nie zna tych wszystkich szczegółów? Bo ja jak patrze na te karty to widzę ogólny nastrój, nie analizuje każdego elementu. Czy to jest błąd?
Niesamowite co tu piszecie, naprawde się duzo uczę czytając ten wątek! Ja mam Rider-Waite i nigdy nie zwróciłam uwagi na tron Cesarzowej tak dokładnie. Teraz pobiegłam i wyjełam kartę i faktycznie - ona prawie leży na tym tronie, a nie siedzi. To hyba coś znaczy? xd
no, dobry punkt. Ja zaczęłam od pewnego czasu zaznaczać w notatkach właśnie tę kwestię - czy pozycja w karcie jest 'zasiedziała' czy 'wywalczona'. To zmienia całą interpretację sytuacji klienta. Ale wróćmy do Leszka i tych motyli - bo ja też nie kojarzę tej konkretnej interpretacji Króla Mieczy. Skąd to pochodzi? :/
To ciekawe, bo w notatkach mam zaznaczone, że stan energetyczny czytającego wpływa na odczyt - ale nie zawsze negatywnie. Zmęczenie fizyczne to nie to samo co chaos myślowy. Ciało brudne to jedno, a umysł rozkojarzony to drugie. Masz może jakies swoje obserwacje, czy w okreslone dni lub po konkretnych sytuacjach odczyty wychodziły inaczej?
Ja czytałam gdzieś, że część tradycji tarota wogóle nie mówi nic o rytualnej czystości przed odczytem - to bardziej tradycja rytuałów magicznych. Ktoś tu może potwierdzić? Bo nie jestem pewna.
Hej, ja tu wchodzę bo od jakiegoś czasu śledzę ten wątek. Wydaje mi się, że tron to symbol władzy i tyle, nie trzeba tego tak komplikować. Cesarz ma władze, Cesarzowa ma władzę, Papież ma wladzę. Czy naprawdę różnica w wyrzeźbieniu mebla tak dużo zmienia?
No dobra, Romek, przekonujesz mnie troche. Ale mam pytanie praktyczne - czy jak robisz odczyt i wyciągasz Króla Mieczy, to naprawde siadasz i analizujesz co jest wyrzeźbione na tronie? Ile to zajmuje, bo przy rozkładzie na kilka kart to by trwało wieki.
Ja mam Rider-Waite od niedawna i właśnie przez ten wątek zaczęłam patrzeć na karty inaczej. Pytanie do bardziej doświadczonych - czy warto na początku robić jakieś notatki o symbolice tronu osobno dla każdej karty? Czy to przesada?
Właśnie, odwrócenie to ciekawy aspekt. czy ktoś tu wogóle stosuje odwrócone karty regularnie? Bo część szkół w ogóle ich nie używa. Zastanawiam się jak to wpływa na symbolikę tronu - czy tron odwrócony to utrata władzy, czy może coś zupełnie innego.
Ja stosuję odwrócone. I właśnie przy kartach tronowych to ma dla mnie duże znaczenie. Tron Cesarzowej odwrócony to dla mnie nie tyle 'brak władzy' co raczej 'odciecie od zródła'. Ona traci kontakt z tym co ją zasila, nie samą pozycję. Romek - ty jak to interpretujesz?
hmm, froen, dokładnie to samo. Odwrócenie przy kartach tronowych rzadko czytam jako prostą 'utratę' - raczej jako zaburzenie relacji między osobą a jej pozycją. Przy Cesarzu odwróconym widzę często kogoś kto siedzi na tronie, ale ten tron już do niego nie należy. Albo nigdy nie należał.
Przepraszam że się wtrącam w ten wątek ale to co piszecie o legitymizacji jest dla mnie nowe. Czyli tron na karcie to nie jest tylko 'jest władza' albo 'nie ma władzy' - to też kwestia czy ta władza jest prawdziwa? Dobrze rozumiem?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie pytanie - mówiliście o Cesarzu, Cesarzowej, Papieżu, Królach. A co z Sądami Ostatecznym i Hierofantem? hierofant siedzi na jakimś tronie specyficznym chyba, ale nie za bardzo pamiętam szczegółów w Rider-Waite.
Właśnie, Hierofant to świetny przykład na to że tron może być mniej ważny niż otoczenie. U niego klucze, tiary, układ uczniów - to tworzy 'tron' w szerszym sensie. Instytucja jako tron. Czy ktos tu pracuje z talią gdzie Hierofant jest inaczej przedstawiony? Bo w Thocie ta karta wyglada zupełnie inaczej.
Dorzucę coś z perspektywy astrologicznej bo to może być pomocne - Cesarz odpowiada Barankowi, czyli Ariesowi, i tron z kamienia to dokładnie ta energia. Twarda, bezkompromisowa, pionierska. Hierofant to Byk, stąd to zakorzenienie w tradycji i instytucji. To nie przypadek że ich trony tak różnie wyglądają.
Dobra, to astrologia to już dla mnie za daleko. Wracam do tronu jako takiego - bo mnie ciekawi jedno. Piszecie że każdy element był przemyślany przez twórców. Ale skąd wiadomo co Waite naprawdę miał na myśli? Czy jest jakiś tekst gdzie to wyjaśnił?
No więc właśnie o to mi chodzi - skąd wiemy co Waite miał na myśli? Bo on zostawił 'Pictorial Key to the Tarot' i tam są opisy, ale bardzo ogólne. Czy ktoś tu czytał to w oryginale? Bo polskie tłumaczenia potrafią być naprawdę wybiórcze.
oj, tak, dokladnie. Dla mnie to źródło Cesarzowej jest organiczne, żywe - stad ta zieleń i plony wokół niej. Tron miękkimi materiałami sugeruje że jej wladza wymaga stałego zasilania, kontaktu z tym co ją otacza. Cesarz może siedziec na skale bo jego władza jest samowystarczalna wsensie strukturalnym. Ale wrócę jeszcze do pytania Kolczastej - jest też korespondencja Waite'a z Fortune, gdzie był trochę bardziej otwarty. Ktoś tu zna te listy?
Korespondencja z Fortune to dość niszowa sprawa, szczerze mówiąc wątpię żeby była szeroko dostępna. Ale Froen - to co piszesz o 'samowystarczalności' tronu Cesarza jest ciekawe w kontekście zawodowym. Bo w odczytach kiedy tron kamienny pojawia się jako symbol sytuacji, to czy zawsze oznacza stabilność pozytywną? Czy może też pułapkę?
Poczekajcie - Froen, to co piszesz o więzieniu we własnej pozycji... czy to oznacza że ten sam tron, ta sama karta, może być raz symbolem siły a raz pułapki w zależności od kontekstu pytania? Bez odwrócenia nawet? 🙂
To jest dla mnie odkrycie bo myślałam że karta ma jedno znaczenie i już. Ale jak zaczęłam robić te notatki które Madzialena radziła, to faktycznie zaczęłam widzieć że ta sama karta u mnie mówi różne rzeczy. Tylko - jak się nauczyć kiedy to jest 'więzienie' a kiedy 'ochrona'? Czy to intuicja czy są jakieś konkretne sygnały na karcie? 🙁
Król Mieczy to dobry wątek bo rzadko się go tu poruszało. Ale chcę wrócić do czegoś co Froen powiedział - o pracy fizycznej i kamieniu. Czy to nie jest tak że nasze własne doświadczenie ciała i pracy wpływa na to jak czytamy te symbole? Bo ktoś kto nigdy nie pracował fizycznie może inaczej odczuwać 'kamień' jako materiał.
