Czy ktoś wie, jak to jest, że zwykle wróżka bezbłędnie odczytuje przeszłość, co wprawia w zdumienie niejednego, potem równie dobrze albo w miarę dobrze odczytuje teraźniejszość, natomiast co do przyszłości często się myli?
Ktoś mi kiedyś powiedział, że opowiedzieć o przeszłości i teraźniejszości tak, żeby się zgadzało, to nie problem, ale odczytać prawidłowo przyszłość to już większy problem.
Na czym to polega? Bo to ponoć jakiś trik z tą przeszłością, że zawsze albo prawie zawsze pasuje, a klient zdziwiony, skąd wróżka to wie.
Karty dają jedno z możliwych rozwiązań, a to, jaką drogę wybierzemy, zależy tylko od nas samych.
@gosia-93 rozpoczynając swoją przygodę z tarotem i wróżbiarstwem, nie miałem pojęcia, jak głęboki jest to temat i jak wiele z tego, co o tym powszechnie się sądzi, jest nieprawdą.
Odczytywanie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości to na pewno nie trik. Przyszłość tym różni się od pozostałych elementów osi czasu, że jest niedokonana, jeszcze nie nastąpiła.
Zbyt mało ludzi chce wierzyć, że ma wpływ na swoją przyszłość, przeznaczenie stało się modnym słowem, którym tłumaczy się wszystko, co nas spotyka. A to my sami budujemy to, co ma się wydarzyć.
To elektryzuje wręcz, dawno nie było takiego wątku
Hmm, sporo tu mądrych zdań
Jestem spetryfikowana, ile z tego można wziąć dla siebie
Bardzo, bardzo dobrze napisane
Oniemiałam przy tym o przemeblowaniu wnętrza
