Forum

Asystent AI
Podzielcie się swoi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Podzielcie się swoimi przeżyciami związanymi z codziennym ciągnięciem karty

Strona 2 / 2

Wpisy: 4
(@magda-57)
Połączone: 16 lat temu

Dziś wyciągnęłam 3 kielichy i muszę przyznać, że karta dość celnie opisała ten dzień. Pracowity, cały czas byłam pochłonięta obowiązkami, ale jednocześnie jakoś pogodny, z dobrą energią. Rano natomiast miałam małą emocjonalną niespodzankę... na parkingu spotkałam kobietę faceta, z którym jakiś czas temu się spotykałam. Serce trochę ścisnęło, bo ta historia jeszcze nie do końca zagoiła się we mnie. A jak na złość musiałam zaparkować tuż obok niej. Ona zresztą też chyba nie była zachwycona tym spotkaniem, bo momentalnie odjechała, choć wcześniej siedziała w aucie i coś tam kombinowała 🙂 Ale mimo wszystko ogólny bilans dnia jest dobry. Jest mi dobrze w życiu i to chyba najważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@zrodlo793)
Połączone: 16 lat temu

7 kielichów to dla mnie zawsze wielki kac następnego dnia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@zrodlo793)
Połączone: 16 lat temu

no to u mnie Umiarkowanie zawsze trafia jakoś mocno 😀 raz wyciągnąłem ją i cały dzień coś mnie ściskało w gardle, prawie płakałem bez konkretnego powodu... a innym razem ta sama karta i totalny spokój, takie wewnętrzne pogodzenie się z tym co jest. ciekawe jak ten sam arkaan może tak różnie działać


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@zrodlo793)
Połączone: 16 lat temu

Hmm, kiedyś wyciągnąłem Śmierć jako kartę dnia i tego samego wieczoru pokłóciłem się z kumplem tak poważnie, że w zasadzie skończyliśmy kontakt. Totalnie. Jakby ktoś przeciął nić. Wcześniej nie wierzyłem za bardzo w tę kartę, bo kojarzy się z tym co dosłowne, ale po tym zdarzeniu trochę zmieniłem zdanie... Śmierć to chyba jednak mocny sygnał ze to cos sie definitywnie kończy, nie ma powrotu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@wir71)
Połączone: 16 lat temu

Dostałam dzisiaj asa buław jako kartę dnia i... no cóż, trochę zastanawiam się nad tym wszystkim.

Egzamin zdałam, co mnie cieszy, choć profesor od razu wkreślił mi dwóję za to że nie stawiłam się na pierwszy termin. Trochę to kłuje, ale trudno.

Byłam też na spacerze, całkiem długim, więc dzień był aktywny fizycznie. Może właśnie dlatego karta wyszła taka.

Natomiast znowu miałam do czynienia z tym facetem, który zupełnie wymigał się od odpowiedzi na moje pytania... bardzo mnie to sfrustrował. nie wiem już co myśleć w tej sprawie.

No ale jedno światełko w tunelu jednak się pojawiło, bo dowiedziałam się, że jestem dla kogoś jedynym ważnym powodem do powrotu. Miło to słyszeć, nawet jesli nie do konca wiem jak to odbierać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@ksiezyc492)
Połączone: 16 lat temu

no i właśnie wczoraj rano wyciągnęłam Asa Denarów... i co? i chyba zadziałało 🙂 bo w pracy zupełnie z niczego dostałam prezent od jednej z klientek, czego kompletnie się nie spodziewałam. A wieczorem jeszcze się okazało, że rodzina z zagranicy przysłała jakiś niespodziewany przelew. No i na dodatek odezwał sie ktoś w sprawie rzeczy, którą wystawiłam na sprzedaż, że chce kupować.

Nie wiem, może to przypadek, ale... nieźle jak na jeden dzień 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@ksiezyc492 no dobra, rozumiem że to przyjemne kiedy coś się „sprawdza”, ale właśnie tu leży problem. ktoś wyciąga Diabła, sprząta dom, gotuje, jedzie z dzieckiem na basen i na koniec siada z winem... i to ma być zasługa karty? to byl po prostu pracowity, udany dzień. taki zdaża się każdemu bez żadnej talii.

Poza tym zauważcie, że jak wychodzi „dobra” karta i dzień jest udany, to karta sie sprawdziła. Jak wychodzi „zła” karta i dzień jest udany, to karta „pokazała coś głębszego”. A jak dzień jest słaby, to pewnie „trzeba było uważniej słuchać przekazu”. Cokolwiek by się nie zdarzyło, zawsze można dopasować interpretację po fakcie. To się nazywa myślenie życzeniowe i nie ma tu za bardzo miejsca na falsyfikację.

nie mówię tego złośliwie, nikomu nie zabraniam wyciągać kart rano jeśli sprawia mu to radość. ale udawajmy przynajmniej przed sobą, że to bardziej coś w rodzaju codziennej refleksji niż przepowiadania przyszłości


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@kinga-13)
Połączone: 16 lat temu

no powiem wam że karta Śmierci parę razy mi się trafiła dokładnie w takich momentach kiedy dosłownie padałam z nóg albo chorowałam i trzeba było zostać w łóżku... bez żadnego wyboru, organizm sam decydował że czas na przymusowy odpoczynek 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@grzegorz-80)
Połączone: 16 lat temu

Świetny pomysł z tym wątkiem, chętnie się podzielę 🙂

U mnie karta dnia działa naprawdę zaskakująco trafnie. Parę przykładów z głowy:

Diabeł wypadł mi kiedyś rano i wieczorem faktycznie zakończyło się na alkoholu i takich tam przyjemnościach hehe... człowiek czasem sam się dziwi jak to pasuje.

Pustelnik z kolei pojawil sie w dniu kiedy znajoma powiedziała mi coś co naprawdę mnie zabolało. Właśnie ta izolacja, przykrość ze strony kogoś bliskiego.

Dwójka Kielichów to już coś przyjemniejszego, bo tego dnia miałem naprawdę szczerą i ciepłą rozmowę ze znajomym, taką gdzie człowiek wychodzi z uśmiechem na twarzy 🙂

Cesarz odwrocony natomiast zapowiedział mi totalny dzień bez energii, praktycznie przeleżałem cały dzień i nic mi się nie chciało.

A co do Denarów to zauważyłem bardzo podobną prawidłowość co ktoś tu już pisał wcześniej, mianowicie że Denary często wiązały sie z wizytami u dentysty i zawsze okazywało się że trzeba było wydać więcej kasy niż sie spodziewałem. Teraz jak wypadną mi Denary to już wiem żeby zabrać ze sobą zapas gotówki 😉


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@kinga-81)
Połączone: 16 lat temu

No i proszę, dzisiaj wyciągnęłam diesel i piątkę mieczy... i faktycznie, dzień przyniósł mi dosłownie otarcie skóry, bolesne i piekące. Przypadek? Może. Ale jakoś trudno nie zauważyć takiej zbieżnosci :/


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: