Forum

Asystent AI
Odpowiedniość domów...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Odpowiedniość domów astrologicznych do rozkładów tarotowych

Strona 1 / 2

Wpisy: 2217
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś i nie mogę znaleźć sensownej odpowiedzi nigdzie indziej więc pytam tutaj. Czy ktoś z was łączy rozkłady tarotowe z domami astrologicznymi? Chodzi mi konkretnie o to, czy pozycje kart w układzie można przyporządkować do znaczeń poszczególnych domów. Bo pracuję nocami i kompletnie nie mogę dopasować żadnych rytuałów do astrologicznie "właściwych" godzin, więc myślę czy taki rozkład kart nie dałby mi podobnej informacji o tym, co aktualnie dzieje się w danym obszarze życia - bez potrzeby czekania na konkretny czas.


Odpowiedz
117 odpowiedzi
Wpisy: 324
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

to bardzo konkretne pytanie i cieszę się, ze ktoś je zadaje bo temat jest mocno niedoceniany... Tak, istnieje tradycja łączenia 12 pozycji rozkładu z 12 domami astrologicznymi :). Klasyczny układ dwunastopozycyjny oparty jest wprost na kole horoskopu. Każda pozycja odpowiada innemu obszarowi życia: pierwsza - tożsamość i ciało, druga - zasoby i wartości, trzecia - komunikacja i rodzeństwo, i tak dalej. Ale zanim pójdziemy dalej - co konkretnie chcesz sprawdzić takim rozkładem? serio bo to zmienia dobór kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Siemargl Właściwie to chcę sprawdzić dwie rzeczy naraz. Po pierwsze, co dzieje się w sferach życia, których nie mogę "obsłużyć" rytuałem w odpowiednim czasie astrologicznym... Po drugie czy karta w pozycji odpowiadającej danemu domowi będzie mi mówiła coś o jakości energii w tym miejscu - podobnie jak tranzyt planety przez dom. Czy to ma w ogóle sens z twojego punktu widzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobre pytanie ze strony Siemargla :P. Dodam tylko od siebie że w astrologii domy mają rządców - na przykład dom pierwszy rządzi Mars lub Aries w zależności od systemu... Ciekawi mnie, czy przy takim rozkładzie bierzesz pod uwagę tylko sam dom, czy też próbujesz odzwierciedlić rządcę danego domu w doborze karty albo w jej interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się, bo używam dokładnie takiego układu od kilku lat. Ale mam zastrzeżenie: przyporządkowanie dom = pozycja w rozkładzie działa najlepiej, jeśli trzymasz się konkretnego systemu domów. inne znaczenia wyjdą przy systemie Placidusa, inne przy domach równikowych :)... Czy wiesz, z jakiego systemu korzystasz lub chcesz korzystać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Fiolkowa58 Szczerze mówiąc nie byłam pewna, że to w ogóle ma znaczenie przy tarocie. Myślałam, że domy to bardziej metafora obszarów życia niż cos, co wpłynie na samą interpretację karty. Możesz powiedzieć, gdzie faktycznie wychodzą różnice w praktyce?


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

Chciałem zapytać o coś innego, co mnie tu uderzyło. @Zorka, piszesz o pracy nocnej jako o przeszkodzie w rytuałach. Ale w tradycji tarota nocne godziny nie są przeszkodą - wręcz przeciwnie, niektóre szkoły interpretacyjne mówią, ze praca z kartami między północą a świtem ma inną jakość wglądu... Czy próbowałaś kiedyś robić rozkład właśnie w tej porze, zamiast go "przesuwać" :)?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Jarowit To ciekawe, bo faktycznie kilka razy robiłam rozkłady tuż po wróceniu z pracy, może między czwartą a piątą rano. I rzeczywiście coś jest w tym inaczej. Ale wróćmy do meritum - pytałam bardziej o rytuały niż o same rozkłady kart. Czytanie kart nocą to jedno, ale chciałam wiedzieć, czy taki rozkład dwunastopozycyjny może mi dać informację zastępującą "czekanie na odpowiedni dom".


Odpowiedz
Wpisy: 1454
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moim zdaniem niepotrzebnie komplikujecie :)... Dom to dom - pierwsza pozycja zawsze będzie o sobie, dwunasta o ukrytych sprawach, i to jest stałe bez względu na Placidusa czy cokolwiek innego. Tarot nie jest horoskopem, zeby aż tak kombinować z systemami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Dzikitaurus Nie do końca. Znaczenia domów są faktycznie podobne w różnych systemach ale granice między nimi już nie. A w rozkładzie dwunastopozycyjnym, jeśli wrzucasz do jednej pozycji kwestie dwóch różnych domów z powodu innego systemu podziału, interpretacja sie sypie. To nie jest kombinowanie dla samego kombinowania.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Siemargla lub Fiolkowej - czy znacie jakiś konkretny rozkład który jest wprost zbudowany na schemacie 12 domów?? Bo kojarzę ze w niektórych starszych podręcznikach do tarota są układy roczne lub miesięczne które niby odwołują się do astrologii ale często to tylko etykietka bez prawdziwego systemu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Baltazar Jest kilka takich układów. Najbardziej klasyczny to tak zwany rozkład astrologiczny, gdzie kładzie się po kolei 12 kart zgodnie z ruchem wskazówek zegara, zaczynając od ascendentu. Każda karta = jeden dom ;). serio czasem dodaje się 13... kartę jako summę całości. Ale masz rację, że wiele popularnych "rozkładów astrologicznych" w nowych poradnikach to tylko dwanaście pól z podpisanymi hasłami, bez żadnego uzasadnienia w faktycznej astrologii.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@irenka08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie skończyłam taki rozkład u siebie i mam pytanie praktyczne - czy interpretując kartę w pozycji konkretnego domu, bierzesz pod uwagę tylko słowa kluczowe domu czy tez patrzysz, jaka planeta rządzi tym domem w twoim indywidualnym kosmogramie? Bo te dwie rzeczy mogą dawać zupełnie różne akcenty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Irenka08 To jest właśnie punkt, w którym większość osób odpuszcza, bo robi się skomplikowanie. ja robię tak: najpierw czytam kartę w kontekście ogólnych słów kluczowych domu, a potem sprawdzam, jaki mam rządcę tego domu w kosmogramie i czy karta jakoś komentuje jego kondycję. To daje warstwy, nie jeden komunikat. serio ale to wymaga znajomości własnego horoskopu.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Czy to znaczy ze jeśli ktoś nie zna swojego horoskopu dokładnie, to taki rozkład dwunastopozycyjny jest dla niego bezużyteczny? Bo rozumiem, że można interpretować karty przez ogólne znaczenie domów ale nie wiem, czy to wtedy daje tyle samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Weronka83 Nie bezużyteczny, ale płytszy. Ogólne słowa kluczowe domów są wystarczające do wstępnej pracy. Natomiast jeśli karta kompletnie nie pasuje do sytuacji, często okazuje się, że odpowiedź leży właśnie w rządcy domu albo w tym, co dzieje się w tym domu w twoim kosmogramie... Bez tych danych zostaje domysł.


Odpowiedz
Wpisy: 1454
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale serio - po co aż tyle nakładać na tarot? karty mówią same za siebie, dom 7 to relacje, dom 10 to kariera, to nie jest żadna filozofia. Jak zaczynamy liczyć rządców i tranzyty, to może po prostu wziąć horoskop i skończyć z kartami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Dzikitaurus Tylko że tarot i astrologia razem mogą się wzajemnie dookreślać, nie wykluczać... Karta w pozycji domu mówi o jakości energii, a astrologia wskazuje strukturę i kontekst. haha to dwie różne warstwy tej samej informacji. Nikt nie mówi że musisz łączyć - ale jeśli ktoś chce, to nie jest przerost formy nad treścią.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

wracając do mojego pierwotnego pytania o przesunięcie rytuałów - rozumiem, że rozkład kart moze dać mi obraz tego, co dzieje się w danej sferze. Ale czy ktoś z was faktycznie zastępował w ten sposób rytuał zaplanowany na konkretny czas astrologiczny? Tzn. zamiast czekać na odpowiedni tranzyt, patrzył na kartę w danej pozycji i decydował, czy działać czy czekać?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Tak, i nie raz. Karta może ci powiedzieć, czy energia w danym obszarze jest teraz otwarta, stagnująca czy wymaga ostrożności. To nie zastąpi tranzytu w sensie technicznym, ale daje praktyczną odpowiedź: "teraz tak" albo "jeszcze nie" :). przy nocnej pracy to ma sens bo nie możesz planować pod godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

To mnie ciekawi - jeśli używacie rozkładu jako substytutu oceny tranzytu, to jak radzicie sobie z tym, że karta jest statyczna, a tranzyt jest procesem rozłożonym w czasie? dom piąty z Wieżą może oznaczać coś innego w fazie narastania tranzytu niż przy jego szczycie.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

To pytanie o statyczność karty kontra dynamikę tranzytu wydaje mi się kluczowe dla całej tej dyskusji. jak wy sobie z tym radzicie w praktyce? Bo jeśli robię rozkład dziś, a tranzyt trwa jeszcze trzy tygodnie, to czy ta sama karta bedzie aktualna przez cały ten czas?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Mistral Właśnie dlatego część praktyków robi dodatkową kartę jako znacznik fazy. Czyli do Wieży w piątym domu dokładasz pytanie: "gdzie jesteś w tym procesie" i ciągniesz jeszcze jedną kartę. As Mieczy = dopiero wchodzisz, Dziesięć = szczyt, Rycerz = już schodzisz :). nie jest to ortodoksyjne ale praktycznie daje odpowiedź, o którą pytasz.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Siemargl O, tego nie znałam... to de facto taki mini-rozkład w rozkładzie? Nie komplikuje to interpretacji całości?


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 398

@Mistral Wróćmy może do kwestii, o którą pytał ta statyczność karty przy dynamice tranzytu. Czy ktoś próbował robić powtarzany rozkład tego samego układu co kilka dni, żeby śledzić zmianę? I czy karty faktycznie się zmieniają, czy wychodzą podobne?


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Ilonka65 Robiłem to przez jeden cykl Merkurego - czyli przez trzy tygodnie co pięć dni ciągnąłem tę samą pozycję. Karty były różne ale temat był konsekwentny. Jakby ta sama historia opowiedziana z różnych punktów. to dało mi więcej niż jeden statyczny rozkład


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

może trochę komplikować na początku, ale po kilku próbach zaczyna to działać intuicyjnie. Ja robię coś podobnego, choć bez dodatkowej karty - po prostu patrzę na to czy karta w danej pozycji to karta inicjalna, szczytowa czy zamykająca. Asy i Strażnicy sugerują otwarcie, karty cyfry 8-10 sugerują kulminację lub domknięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@irenka08)
Połączone: 9 miesięcy temu

ale to już jest dosyć zaawansowana interpretacja. Mam pytanie do Kasjopei - skąd wiesz, że Rycerze to "wchodzenie", a nie na przykład ruch w ogóle? haha różne szkoły inaczej to traktują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Irenka08 Masz rację, że to zależy od szkoły. Ja opieram się na podejściu, gdzie figury dworskie komentują fazę energetyczną, nie jej kierunek. Rycerz to akcja w toku, Paź to zaproszenie do czegoś nowego, Królowa i Król to energie ustalone. Ale to nie jest jedyna słuszna interpretacja - raczej mój roboczy system.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie wróćmy do pytania Zorki o rytuały, bo mi się trochę wydaje, że odpłynęliśmy. Czy rozkład oparty na domach naprawdę może zastąpić decyzję o tym, kiedy zrobić rytuał? Bo to brzmi jakby karty miały zegarka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Weronka83 Nie chodzi o to, że karty "wiedzą" dokładny czas. chodzi o to że rozkład może ci pokazać czy dana sfera jest teraz energetycznie otwarta czy zamknięta. Jeśli w pozycji ósmego domu masz Gwiazdę, to inaczej podejdziesz do planowanej pracy transformacyjnej niż gdybyś miała tam Księżyc odwrócony. To nie zegarek, to barometr.


Odpowiedz
Wpisy: 1454
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

No ale to jest trochę jak wróżenie z wróżenia. Czyli robimy rozkład żeby dowiedzieć się czy możemy zrobić rytuał, który ma nam pomóc w czymś :(. nie prościej po prostu zrobić rytuał i tyle? oj energię można znaleźć zawsze jak się chce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Dzikitaurus Można, ale po co mamy te wszystkie systemy, skoro i tak ignorujemy to, co mówią?? Rozkład przed rytuałem to jak sprawdzenie mapy przed podróżą. Możesz jechać bez mapy, ale wiesz, co ryzykujesz.


Odpowiedz
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Dzikitaurus Mam wrażenie, że i Fiolkowa mówią o dwóch różnych podejściach do magii w ogóle, nie tylko do tarota. Dla jednych intencja wystarczy, dla innych kontekst i wyczucie czasu mają znaczenie strukturalne. haha to chyba różnica filozoficzna, nie techniczna.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Baltazar trafił w sedno. Ja sama nie wiem, w którym obozie jestem, bo z jednej strony czuję, że intencja jest ważna, ale z drugiej raz mi się zdarzyło zrobić rytuał w totalnie "złym" momencie i nic z tego nie wyszło. Nie wiem jednak, czy to wina wyczucia czasu czy czegoś innego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Zorka, przy nocnej pracy najlepiej w ogóle unikać rytualnej pracy w domy bezpośrednio po nocnej zmianie. Organizm jest wyczerpany, pole energetyczne rozchybotane, intencja nie ma szans się skrystalizować... Trzeba sie wyspać, wyrównać czakry, dopiero potem siadać do pracy. Rozkład kart to zupełnie co innego, karty można ciągnąć o każdej porze.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 108

@Bronek Skąd masz informację o "rozchybotanym polu energetycznym" po nocnej? To jest dość konkretne twierdzenie. Pytam szczerze, bo nie spotkałem się z takim ujęciem w żadnym systemie, który znam.


Odpowiedz
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Jarowit No wiadomo, że rytm dobowy wpływa na energię ciała, to nie jest nic kontrowersyjnego. Czytałem o tym w kilku miejscach, ale teraz nie pamiętam dokładnie gdzie. ojej to chyba raczej ogólna wiedza.


Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Bronek "Ogólna wiedza" i "gdzieś czytałem" to dwie rozne rzeczy. oj rytm dobowy rzeczywiście wpływa na samopoczucie, ale "rozchybotane pole energetyczne" to już jest konkretna teza która wymaga podstaw. Nie odrzucam jej z góry, ale nie warto przekazywać tego jako pewnik


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracając do Zorki - ja pracowałam na nocnych przez dwa lata i znalazłam na to swój sposób. Robiłam krótkie rozkłady trójkartowe po przebudzeniu, zanim jeszcze w pełni "weszłam" w dzień. Ten moment był dla mnie rodzajem granicy. Nie wiem czy to miało jakiekolwiek przełożenie na domy astrologiczne, ale rytm udało mi się utrzymać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Cynamonka To jest interesujące. Trójkartowy rozkład jako rytuał samego przejścia, nie jako wróżenie. Czy to wtedy pełniło funkcję diagnostyczną czy bardziej intencyjną?


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Bardziej intencyjną, chyba. Ciągnęłam trzy karty: co zostawiam za sobą, co jest teraz, co chcę wnieść w ten dzień. Żadnej astrologii, żadnych domów. Ale rozmawiamy o czymś głębszym i myślę, że twoje pytanie o domy przy nocnej pracy to zupełnie inny poziom.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

to co opisujesz z tym powtarzanym rozkładem przez cykl Merkurego - masz na myśli że za każdym razem ciągnąłeś kartę na tę samą pozycję astrologiczną, czy po prostu powtarzałeś ten sam rozkład od nowa? Bo to dość istotna różnica dla interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Też chciałem zapytać o to samo. Bo jeśli ciągnąłeś na tę samą pozycję, to masz niejako "serię" dla jednego domu - i to jest ciekawe metodologicznie. Ale jeśli powtarzałeś cały rozkład, to komplikuje porównywanie bo wszystkie pozycje się zmieniają jednocześnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 324

@Mistral Ciągnąłem tylko na jedną pozycję, trzeci dom bo akurat Merkury tranzytem przez mój kosmogram mocno aktywował komunikację. Chciałem zobaczyć czy tarot to potwierdza i jak zmienia się obraz. I tak jak mówiłem - temat był ten sam, ale kąt narracyjny się przesuwał. Ciekawszy eksperyment niż się spodziewałem.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 398

@Siemargl A jak odróżniałeś to, że "temat jest ten sam" od projekcji własnej? Bo to trochę tak, że jak się szuka spójności, to się ją znajdzie. Pytam serio, bo sama miałam podobny eksperyment i nie byłam pewna, czy to rzeczywiście konsekwencja, czy mój umysł to spaja.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie moje stałe pytanie do takich eksperymentów. Jak odróżnić wzorzec od narracji, którą sami tworzymy post factum? Nie mówię, że to bez wartości - ale nie wiem, jak to weryfikować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

Mogę dorzucić konkretny przykład żeby nie rozmawiać abstrakcyjnie. Dom szósty to praca, zdrowie, codzienna rutyna. @Zorka Jeśli ciągnie kartę na tę pozycję i wychodzi jej Księżyc - to jest sygnał, że właśnie ta sfera jest teraz nieczytelna, zmienna, może warto poczekać z decyzjami o rytuale, który dotyczy pracy nad codziennym rytmem. To nie jest wyrocznia ale daje kontekst...


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Astrolozkaa To bardzo konkretny przykład, dziękuję. Ale mam pytanie - dlaczego dom szósty, a nie na przykład dwunasty? bo moja praca nocna kojarzy mi się bardziej z dwunastym domem - izolacja, nieświadomość, rzeczy ukryte za zasłoną normalnego dnia...


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kasjopeja_n)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to pytanie jest ważne ale może trochę przesuwa nas od tematu Zorki. Wróćmy na chwilę do kwestii praktycznej: czy rozkład oparty na domach astrologicznych może służyć jako orientacja dla osoby, która ma nieregularny rytm dnia? To jest konkretny problem, który tu był :(...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Kasjopeja_N Masz rację, ze uciekamy... ale ten wątek z powtarzanym rozkładem jest bezpośrednio związany z pytaniem Zorki bo pokazuje że domy mogą być czymś w rodzaju "sondowania stanu" zamiast stałego harmonogramu. czyli zamiast pytać "kiedy mogę zrobić rytuał", pytasz "co jest teraz otwarte".


Odpowiedz
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 97

@Fiolkowa58 Ale to zakłada że wiesz które domy mapują na które rodzaje rytuałów. A co jeśli ktoś, tak jak Zorka, dopiero buduje ten system dla siebie? Skąd zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Dobry punkt. W klasycznym podejściu masz jakieś punkty wyjścia: dom pierwszy to ja i moje ciało, dom czwarty to dom i korzenie, dom ósmy to transformacja i to, co ukryte. To są dość ustalone znaczenia, od których można zaczynać... Ale jak to przekłada się na rytuały - to już każdy musi dopasować do swojej praktyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Romek74 Czy jest jakaś lista, albo chociaż przykładowe zestawienie jak karty konkretnych Wielkich Arkanów wpadają w konkretne domy? Pytam bo sama próbowałam to złożyć i mi to strasznie rozjeżdża w zależności od systemu, który czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 1454
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

nie ma jednej listy bo tak to nie działa. Każdy system jest trochę inny i nie mozna po prostu podstawiać jeden do jeden. Zresztą karta w rozkładzie zawsze wchodzi w kontekst z innymi kartami, sama w sobie nie znaczy nic konkretnego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Dzikitaurus W tej akurat kwestii masz rację, że nie ma jednej listy - ale nie z powodu, który podałeś. Chodzi o to że karta i dom to dwa różne języki symboliczne. Dom mówi o sferze życia, karta mówi o jakości energii :). dopiero ich spotkanie coś znaczy. Ale zestawienia orientacyjne jak najbardziej istnieją i mają sens jako punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie i masz rację, że dwunasty dom jest tutaj równie zasadny. dwunasty to między innymi to, co dzieje się poza zwykłą świadomością, sny, niewidzialna praca. Może warto spojrzeć na oba - szósty jako rytm ciała i obowiązków, dwunasty jako przestrzeń, w której ta praca faktycznie się odbywa. Co wychodzi ci na tych dwóch pozycjach, jeśli próbujesz rozłożyć?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: