Forum

Asystent AI
Ochrona energetyczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ochrona energetyczna podczas czytania kart dla innych

Strona 2 / 2

Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

ja po każdej sesji wychodzę na chwile do innego pokoju albo wychylam się przez okno. coś w tym przejściu przez próg. nie wiem czy to fizjologia czy coś innego ale faktycznie czuję że to kończy temat...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Augur a czy to nie jest trochę tak że po prostu zmieniasz otoczenie i mózg rozumie że to co było przed drzwiami zostało za drzwiami? Bo jak to czytam to brzmi właśnie jak taki reset przez zmianę miejsca :).


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Rdestowa.ka no tak, dokładnie o to chodzi. tylko że u mnie to nie jest świadoma decyzja "czas na reset" - to po prostu coś co mi zaczęło wychodzić samo i dopiero po czasie zauważyłem że robię to regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe że mówicie o zamknięciu przez ruch albo wyjście z pokoju. Bo ja właśnie siedzę w tym samym miejscu potem jeszcze długo bo to salon i nie mam dokąd pójść. Może to jest jeden z powodów dla których to we mnie zostaje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Danka, to jest bardzo ważna obserwacja. Salon to specyficzne miejsce bo tam sie robi wszystko naraz - oglądasz telewizję, jesz, rozmawiasz, a potem nagle tam czytasz karty... Mózg nie ma szansy połączyć tego miejsca z jednym konkretnym stanem. Zastanawiam się czy możliwe jest chociaż przestawienie stolika albo siedzenie tyłem do reszty pokoju, żeby wizualnie to jakoś wydzielić?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Azuryt95 no właśnie o tym myślałam, ale nie miałam pewności czy to ma sens czy tylko sobie wmawiasz że jest inaczej. A jeśli przestawię stolik, to wystarczy? Czy coś jeszcze powinnam zrobić żeby mózg faktycznie kupił tę zmianę?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujecie z tym salonem jest klasycznym problemem kontekstu przestrzennego. mózg koduje stany razem z miejscem i bodźcami zmysłowymi. Dlatego przestawienie mebli faktycznie moze działać, ale nie dlatego że "wydziela energię" tylko dlatego że dostaje inne sygnały wzrokowe. Podobnie działa zasłonięcie okna albo zmiana oświetlenia :P.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Bogus05 czyli to bardziej psychologia niż cokolwiek innego?? Nie mówię tego złośliwie, naprawdę pytam, bo sam używam innych świec podczas sesji i zawsze myślałem że to o energię chodzi, a może to po prostu inny bodziec zapachowy i świetlny?


Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Trzyglow nie powiedziałbym że "tylko" psychologia... Ale tak, ten mechanizm jest realny i możesz na nim świadomie polegać ;). Jeśli masz świecę którą zapalasz wyłącznie do czytania, to twój układ nerwowy po czasie będzie ją kojarzył z tym konkretnym stanem skupienia. to jest dźwignia którą warto świadomie budować.


Odpowiedz
Wpisy: 773
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę w wątek bo mam podobną sytuację do Danki. Czytam w kuchni przy stole bo nie mam innego miejsca. Przez długi czas miałam wrażenie że coś nie gra, a potem zaczęłam używać konkretnej ściereczki pod karty i okazało się że samo to coś zmienia. Jakby to było sygnałem dla mnie że "tu i teraz to jest inne".


Odpowiedz
Wpisy: 104
Rozpoczynający temat
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

To jest interesujące że mówicie o sygnałach zmysłowych. Ja akurat mam woreczek lawendowy przy kartach, ale nie wiem czy to działa bo wącham go przed sesją czy po prostu dlatego że go lubię. Jak to w ogóle sprawdzić??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Danka, to co opisujesz z lawendą jest właśnie w porządku. Pytanie czy robisz to świadomie i regularnie - czyli czy zawsze wąchasz woreczek przed sesją, czy tylko czasem. Jeśli nieregularnie, to sygnał jest słabszy... Ale jeśli zrobisz z tego stały element każdego otwarcia, z czasem samo zamknięcie woreczka może działać jako sygnał "koniec".


Odpowiedz
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Kamilcia95 przepraszam że wchodzę, ale to znaczy że można mieć ten sam przedmiot jako sygnał i do otwarcia i do zamknięcia? Tylko go odpowiednio użyć? Bo trochę to dziwnie brzmi, jakby ten sam klucz otwierał i zamykał, nie?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Rdestowa.ka dobra analogia z tym kluczem. W zasadzie tak, ale chodzi o to że gest jest inny - otwierasz woreczek przed sesją, zamykasz po. To dwa różne działania, choć ten sam przedmiot. Mózg bardzo dobrze rozróżnia taki kierunek czynności.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, wracając do pierwotnego problemu Danki - uczucie obserwowania przez sąsiadów. To nie wyszło jeszcze porządnie w rozmowie, ale to nie jest tylko kwestia zamknięcia czy otwarcia sesji. To jest kwestia tego co myślisz o sobie podczas sesji... Jeśli czujesz się z tym co robisz jakoś niepewnie, to sąsiedzi za ścianą stają się wygodnym miejscem gdzie możesz to uczucie "przyczepić". Nie mówię że tak jest u Danki, ale pytam wprost - czy to uczucie jest tylko przy sesjach dla innych czy tez kiedy czytasz dla siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Plejadka60 to jest... dobre pytanie... Szczerze to nie zauważałam tego kiedy czytałam dla siebie. Dopiero kiedy przyszła siostra i zaczęłam czytać dla niej, to wtedy to się pojawiło :D. Więc może masz rację że to nie chodzi o mieszkanie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

No to zupełnie zmienia temat. Bo jeśli to wychodzi tylko przy innych osobach, to może chodzi o to że po prostu nie czujesz się pewnie przed tą osobą? Nie wiem, jakby musiałabyś wyglądać jak ekspert a nie jesteś i stąd ta presja? To nie byłby problem energetyczny tylko zwykły stres.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Dionizy94 nie przesadzaj z upraszczaniem. Stres może być jednym z elementów, ale to uczucie obserwowania od zewnątrz, z zewnątrz budynku dosłownie, to jest trochę co innego niż zwykła trema przed rodziną. Danka jak to dokładnie czujesz, ze to jest coś z zewnątrz czy bardziej wewnętrzne napięcie?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Azuryt95 bardziej z zewnątrz, jakby ktoś patrzył przez ścianę. Ale po tym co napisała Plejadka zaczynam myśleć że może moje ciało to jakoś miksuje i nie jestem pewna co jest czym... Może i trema, może i coś innego, nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Danka To co opisuje to uczucie wzroku z zewnątrz podczas koncentracji na innej osobie - zdarza się dość często u tych którzy mają naturalną skłonność do empatycznego skupienia. Kiedy naprawdę synchronizujesz się z drugą osobą, twój próg percepcji bodźców zewnętrznych się obniża, co paradoksalnie może sprawić że jesteś bardziej wrażliwa na bodźce z otoczenia, włącznie z hałasami za ścianą czy ruchem za oknem :P. To nie jest powód do niepokoju ale warto zapytać - czy masz w tym czasie jakieś fizyczne odczucia, na przykład w okolicach karku albo ramion?


Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Janeczka68 a skąd ten kark i ramiona? Pytam bo jak czytam karty nawet sama dla siebie to czasem czuję napięcie właśnie tam i nigdy nie wiedziałam czy to od siedzenia czy od czegoś innego.


Odpowiedz
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Galaktyka72 to napięcie w karku i ramionach przy skupieniu to bardzo często po prostu kwestia postawy ciała i tego że nieświadomie podnosimy ramiona kiedy się koncentrujemy. Ale w kontekście tego co mówiłam o percepcji - kark to też obszar gdzie wiele osób lokuje poczucie bycia obserwowanym, bo tak ewolucyjnie jesteśmy zbudowani. Więc obie interpretacje mogą być jednocześnie prawdziwe.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

Ciekawe że wyszło na to że problem Danki moze być wielowarstwowy - jest i kwestia przestrzeni, i zamknięcia sesji, i pewności siebie przy innych, i teraz jeszcze reakcja ciała... @Danka jak ty sama na to patrzysz? Który z tych elementów czujesz że jest dla ciebie najbardziej realny?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Trzyglow szczerze? Jak tak patrze na całą tę rozmowę, to chyba ta pewność siebie i przestrzeń razem. Uczucie obserwowania to jakby efekt obu naraz - siedzę w miejscu które nie jest moje do sesji i czuję presję że muszę dobrze wypaść przed siostrą. A sąsiedzi to moze faktycznie coś czego mogłam sobie naopowiadać


Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Danka, to co piszesz na końcu ma sens - że to jest jakby splot obu rzeczy naraz. Ale mam pytanie: czy kiedy czytałaś dla siostry, to ona siedziała naprzeciwko ciebie? Bo zastanawiam się czy to uczucie wzroku z zewnątrz nie było tak naprawdę jej wzrokiem na ciebie. Siedzisz, koncentrujesz się na kartach, a ona wpatrzona w ciebie i czeka. To może być to samo uczucie, tylko inaczej zlokalizowane.


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Azuryt95 o, tego nie brałam pod uwagę. Tak, siedziała naprzeciwko. I faktycznie patrzyła na moje dłonie i na karty przez cały czas. Ale dlaczego miałabym to czuć jako coś z zewnątrz budynku, a nie z jej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

bo kierunek bodźca i jego interpretacja to dwie różne rzeczy. Jeśli jesteś skupiona na kartach i masz wzrok kogoś z boku lub naprzeciwko, twój układ nerwowy rejestruje uwagę skierowaną na ciebie ale ty nie przypisujesz jej konkretnej osobie tylko temu co czujesz - czyli przestrzeni wokół. nie jest to nic niezwykłego. Pytanie: czy czułaś to uczucie przez cały czas sesji, czy w konkretnych momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Janeczka68 chyba w konkretnych momentach. Kiedy dobierałam kolejną kartę i zastanawiałam się co powiedzieć. Te pauzy.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo ważna obserwacja. Pauzy są właśnie tym momentem, kiedy nie masz na czym skupić uwagi - karta leży, jeszcze nie mówisz, i wtedy cała reszta wchodzi w pole świadomości. Siostra patrzy, ty to czujesz, i zamiast przypisać to jej, twój mózg szuka źródła gdzieś na zewnątrz bo ona jest "swoja". Czy jak wyjaśniasz kartę na głos, to to uczucie słabnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Kamilcia95 tak, właściwie tak. Jak zaczynam mówić to jest lepiej... Teraz jak to piszę, to to brzmi bardzo logicznie i trochę głupio z mojej strony że nie połączyłam tego wcześniej :).


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

Nie brzmi głupio bo przecież kiedy to przeżywasz, to nie siedzisz i nie analizujesz. ej to przychodzi po fakcie. @Danka Mam pytanie do Kamilci albo Janeczki - czy to oznacza że powinna po prostu mówić więcej podczas sesji, żeby te pauzy nie były takie długie? czy to coś zmienia poza kwestią komfortu?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Mówienie na głos pomaga ale to nie jest lekarstwo samo w sobie. Jeśli mówisz żeby uciszyć ten dyskomfort, to tylko przyklejasz plaster. Pytanie jest inne: dlaczego te pauzy są takie obciążające? To wraca do tego co mówiłam wcześniej o poczuciu że musisz wypaść dobrze. Pauza to moment kiedy nie produkujesz czegoś dla siostry i wtedy przychodzi niepewność...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Plejadka60 ale to jest chyba normalne że się człowiek zastanawia? Każdy czyta wolniej przy kimś niż sam :). Nie wiem czy to wymaga jakiejś głębszej analizy, może po prostu Danka potrzebuje więcej praktyki z ludźmi i tyle.


Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Dionizy94 praktyka na pewno pomaga, ale to nie tłumaczy czemu Danka czuje to fizycznie jako wzrok z zewnątrz. jakby to była tylko trema, to czułaby tremę, nie obserwowanie przez ściany. serio tych dwóch rzeczy nie można po prostu zrównać.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

mogę zabrać głos w kwestii fizycznej? To uczucie bycia obserwowanym przez ścianę podczas skupionej uwagi na innej osobie - to jest aktywacja spinki termicznej w okolicach karku i tylnej części czaszki. kiedy skupiasz się intensywnie i jednocześnie masz bodziec społeczny czyli kogoś wpatrzonego w ciebie, układ nerwowy może to przetwarzać jako zagrożenie z tył głowy. Dlatego piszesz że to z zewnątrz. Nie z przodu gdzie siedzi siostra, tylko z tyłu i z zewnątrz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Bogus05 to jest to co Janeczka mówiła wcześniej o karku! Czyli to są naprawdę powiązane rzeczy? Ja też mam to napięcie przy sesjach i myślałam że to od siedzenia ale może to właśnie ten mechanizm.


Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Galaktyka72 tak, to powiązane. eh ale żeby nie było nieporozumień - to nie znaczy że nic innego nie gra. danka opisuje konkretną sytuację z konkretną osobą i konkretnym miejscem :). mechanizm fizyczny tłumaczy objaw ale nie eliminuje kwestii przestrzeni i pewności siebie, o których mówiliście wcześniej. Wróćmy do tego: Danka, czy próbowałaś kiedyś jakiegokolwiek przygotowania przed sesją dla kogoś, czegoś co oznaczałoby dla ciebie początek?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Bogus05 właściwie nie, poza tym wąchaniem lawendy o którym mówiłam. ale to robię nieregularnie. Nie miałam żadnego stałego rytuału wejścia.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

Mogę potwierdzić z własnego doświadczenia - ta ściereczka pod karty o której pisałam, to właśnie jest taki sygnał. Zanim ją rozłożę, to jakby jestem w kuchni. Jak ją rozłożę, to jestem przy kartach. Śmiesznie prosto brzmi ale działa :D. @Danka, masz jakiś przedmiot który jest tylko do sesji, nie do czegoś innego?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Dominisia karty same w sobie trzymam w osobnej szkatułce, do niczego innego jej nie używam. Czy to może być taki sygnał? Chyba nigdy o tym nie myślałam w ten sposób, traktowałam to bardziej jako przechowywanie.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

A to jest właśnie ciekawe, bo cała ta rozmowa zaczęła się od ochrony energetycznej, a wychodzi na to że może podstawowy problem to jest brak jakiegokolwiek sygnału startu. nie ochrona jako taka, tylko po prostu że sesja się zaczyna i koniec, bez żadnej granicy. Czy to jest tak rozumiane w tarocie - że samo to przejście jest ochroną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Rdestowa.ka tak właśnie jest. Rytuał otwierający nie musi być skomplikowany... Chodzi o to żeby twój stan wewnętrzny wiedział że teraz jest inaczej. Dla Danki to mogłoby być dosłownie te trzy wdechy, zapalenie jednej świecy, wzięcie lawendy - cokolwiek co robi zawsze i tylko wtedy. To jest też częściowa odpowiedź na to uczucie obserwowania: jak masz wyraźny próg wejścia, to masz też poczucie że jesteś w swojej przestrzeni, nie komuś dostępna.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Sam fakt trzymania kart w dedykowanym miejscu to juz jest pewna forma intencji. Pytanie jak to wygląda w praktyce: czy wyjmujesz je z szkatułki i od razu zaczynasz tasować czy jest jakaś chwila przerwy między otwarciem szkatułki a pierwszym kontaktem z kartami? Ten moment może być twój.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Janeczka przypomina mi jak sam zaczynałem - brałem karty i leciałem od razu do tasowania, a potem się dziwiłem że nie mogę się skupić. Dopiero jak zacząłem robić te kilka sekund zatrzymania po wyjęciu, to coś się zmieniło... nie wiem czy to ochrona energetyczna w sensie dosłownym, ale sam efekt skupienia był wyraźny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Trzyglow To co mówi o tych kilku sekundach po wyjęciu kart - czyli chodzi o to żeby fizycznie zatrzymać ruch? Wyjąć, odłożyć szkatułkę, dopiero potem dotknąć kart? Pytam bo nie wiem czy to musi być jakaś konkretna intencja w głowie w tym momencie czy po prostu sam gest wystarczy.


Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

A co jeśli ktoś mieszka w bardzo głośnym miejscu i żaden rytuał nie zagłuszy tego co się dzieje za ścianą? @Danka Pytam bo mam podobny problem jak tylko u mnie to nie siostra tylko sąsiad co chodzi o każdej porze i słyszę go przez podłogę. Przy sesjach dla siebie jakoś sobie radzę ale nie wyobrażam sobie robić dla kogoś przy tym hałasie.


Odpowiedz
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Galaktyka72 to trochę inne wyzwanie niż u Danki bo hałas losowy jest inaczej przetwarzany niż poczucie czyjejś uwagi. Ale jedno i drugie sprowadza się do tego samego pytania: co możesz kontrolować w tej przestrzeni, a czego nie możesz :)? Jeśli hałas jest stały i przewidywalny, mózg w końcu go filtruje jako tło. Jeśli jest nieregularny - to jest trudniejsze i żaden rytuał tego nie zmieni, tu trzeba albo planować sesje w spokojniejszych porach, albo sesjom towarzyszyć jakiemuś dźwiękowemu tłu, które zakrywa te przypadkowe bodźce. Ciekawa jestem czy ktoś z was radził sobie z nieregularnym hałasem inaczej niż przez dźwiękowe tło.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

sam gest na początku wystarczy. Intencja przychodzi z czasem, jak ciało zaczyna kojarzyć ten moment z przejściem. Na razie to może być dosłownie: wyjmujesz, odkładasz szkatułkę na bok, patrzysz przez chwilę na karty zanim je weźmiesz. To jest sygnał dla ciebie, nie dla kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Kamilcia95 właśnie to chciałem powiedzieć, tylko nie umiałem tego tak ująć. u mnie to zajęło chyba z miesiąc zanim te kilka sekund zaczęło cokolwiek znaczyć. Wcześniej czułem się po prostu jakbym stał i nic nie robił. Danka czy przy tej szkatułce jest coś co robisz za każdym razem tak samo, jakaś kolejność :)?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ale czy to naprawdę ma aż takie znaczenie w kontekście tej ochrony o której był temat?? Bo mi się zdaje że te rytuały wejścia to jedno, a poczucie bycia obserwowanym przez sąsiadów to drugie. Niekoniecznie jedno naprawia drugie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Dionizy94 masz rację że to nie jest jedno do jednego :). Ale jeśli nie masz żadnego sygnału startu, to twoja uwaga jest rozproszona przez całą sesję i każdy bodziec z zewnątrz - hałas zza ściany, ruch, czyjaś obecność - wchodzi dużo łatwiej. Rytuał wejścia nie odgradza cię od sąsiadów fizycznie, tylko zmienia gdzie jest twój środek ciężkości podczas czytania. To jest różnica.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: