Forum

Asystent AI
Ochrona energetyczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ochrona energetyczna podczas czytania kart dla innych

Strona 1 / 2

Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo ostatnio zaczęłam robić czytania dla koleżanek i jakoś nie mogę się skupić. Mieszkam w bloku, ściany cienkie, słyszę sąsiadów, czuję że ktoś tam chodzi po suficie albo za ścianą, i cały czas mam wrażenie że ktoś to obserwuje. Czy to tylko moje nerwy, czy naprawdę energetycznie coś się dzieje, kiedy robimy czytanie dla kogoś innego? Jak wy sobie z tym radzicie? Bo czuję się jak na scenie.


Odpowiedz
106 odpowiedzi
Wpisy: 14
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

O, właśnie o to mi też chodziło, bo mam dokładnie ten sam problem. Robię czytania w pokoju gdzie za ścianą jest sąsiad który słucha telewizji non stop i nie mogę się skupić zupełnie. Zastanawiam się czy to jest kwestia tylko koncentracji psychicznej, czy rzeczywiście hałas i obecność innych ludzi blisko wpływa na samo czytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze mówiąc to dwa osobne pytania i warto je rozdzielić. Koncentracja to jedno, ochrona energetyczna to drugie. Przy czytaniu dla kogoś otwierasz się na jego pole energetyczne i to jest moment, kiedy jesteś też bardziej przepuszczalna na wszystko wokół. Nie twierdzę że sąsiad przez ścianę ci coś zrobi, ale rozproszenie naprawdę może zaburzać odczyt. Jak długo robisz czytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Kamilcia95 od jakichś kilku miesięcy, ale dla bliskich osób. Nie traktuję siebie jako profesjonalistki, bardziej ćwiczę. Ale właśnie dlatego pytam, bo nie wiem czy to co czuję to moja wyobraźnia, czy coś realnego. Mówisz o polu energetycznym osoby dla której czytam - jak to rozumieć w kontekście mieszkania w bloku gdzie dosłownie jesteś otoczona z każdej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ważne pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Blok to specyficzne środowisko, bo masz wiele warstw energii nałożonych na siebie. Ale zanim zacznę cokolwiek sugerować - co dokładnie czujesz podczas takiego czytania? Opisujesz to jako bycie obserwowaną, ale czy to uczucie pochodzi z zewnątrz, z góry, z dołu, z boku? To nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, dobrze że Plejadka o to pyta. Bo wiele osób myli dyskomfort psychiczny z odczuciami energetycznymi i to jest naprawdę istotna różnica. Samo poczucie obserwacji w bloku może wynikać z tego, że jesteśmy przyzwyczajeni do braku prywatności i to nakłada się na stan skupienia podczas czytania. Nie mówię że nie ma tu aspektu energetycznego, ale nie zakładałabym od razu że trzeba się 'chronić' przed sąsiadami przez ścianę.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

A ja bym powiedział że to bez sensu żeby w ogóle tak siedzieć i się zamartwiać. Albo wyczyść przestrzeń i zacznij, albo nie. Są konkretne sposoby na ochronę i po co filozofować. Sól, kadzidło, kryształy, rytuał odpędzający i gotowe. Dlaczego ludzie tak komplikują proste rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Dionizy94 no ale właśnie o to chodzi, żeby się dowiedzieć które z tych rzeczy faktycznie działają w takiej sytuacji, a które są może na inny rodzaj problemu. Nie każdy rytuał odpędzający nadaje się do każdej sytuacji. Poza tym autorka pyta też o rytuał bez poczucia bycia obserwowaną, a to jest trochę coś innego niż oczyszczenie przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Mam to z głowy od jakiegoś czasu i powiem co u mnie działa. Przed czytaniem robię krótką medytację z intencją zamknięcia przestrzeni. Wyobrażam sobie że pokój jest bańką, szczelną, i że to co jest w środku należy tylko do mnie i osoby z którą pracuję. Brzmi prosto, ale przy regularnym powtarzaniu naprawdę zaczyna tworzyć pewien nawyk uwagi i samo ciało zaczyna inaczej reagować na przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Plejadka pytała skąd pochodzi to uczucie - zastanawiam się teraz. Chyba bardziej z góry i z boków. Z dołu raczej nie, ale z góry mam głośnych sąsiadów. Może to dosłownie ich hałas mi przeszkadza i ja to interpretuję jako coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

to jest już coś konkretnego. Jeśli z góry - to naprawdę może być zwykłe rozproszenie akustyczne, które ciało interpretuje jako obecność. Ale jest jedna rzecz którą warto sprawdzić: czy to uczucie pojawia się PRZED czytaniem, czy dopiero w trakcie? Jeśli przed, to może być stary schemat tego miejsca. Jeśli dopiero w trakcie, to bardziej prawdopodobne że jesteś otwarta i 'chwytasz' więcej niż normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobre pytanie Plejadki i dokładam do tego drugie: czy po czytaniu czujesz się wyczerpana w sposób, który wydaje się nieproporcjonalny do długości sesji? Bo to jest jeden z sygnałów że granica energetyczna jest zbyt przepuszczalna podczas pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i tu dochodzimy do sedna. Ochrona energetyczna podczas czytania dla innych to nie jest tylko kwestia rytuału przed, ale też tego co się dzieje w trakcie i co robisz po. Jeśli nie zamykasz przestrzeni po skończonym czytaniu, zostajesz z energią osoby z którą pracowałaś. W bloku, gdzie jest tak mało fizycznej przestrzeni, to może być bardziej odczuwalne.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

A jak wygląda takie zamykanie przestrzeni po czytaniu? Pytam bo nie wiedziałam że w ogóle trzeba coś specjalnego robić po. Myślałam że wystarczy schować karty i po sprawie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedka92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Rdestowa.ka podobnie myślałam na początku. Teraz zawsze po czytaniu myję ręce zimną wodą - to pomaga mi psychicznie zakończyć kontakt. Ale ciekawi mnie co na to Kamilcia lub Janeczka, czy jest jakaś konkretna technika do zamknięcia, nie tylko psychologiczny sztuczka?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Andromedka92 mycie rąk zimną wodą to nie tylko psychologia, woda naprawdę rozładowuje pewne stany ciała. Ale bardziej konkretna technika to zamknięcie intencji - głośne lub ciche wypowiedzenie że sesja jest zakończona i że wracasz do swojej własnej energii. Część osób wyobraża sobie że odcina niewidzialną nić między sobą a osobą dla której czytała. Brzmi prosto ale efekt po jakimś czasie jest inny niż bez tego.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajcie się chwilę bo rozmowa zaczyna iść w stronę technik ogólnych. Autorka pytała konkretnie o problem w bloku, o poczucie obserwacji przez sąsiadów. To jest specyficzny kontekst i warto do niego wrócić. W bloku problem jest po pierwsze dźwiękowy, po drugie przestrzenny - małe pokoje, cienkie ściany, brak izolacji. Czy ktoś tu robił czytania regularnie w takim środowisku i wypracował coś konkretnego?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Bogus05 ja właśnie o tym mówiłem wcześniej z tą bańką. Ale dodam konkret: w moim przypadku pomogło też fizyczne wyznaczenie przestrzeni. Mam mały dywan który rozkładam tylko wtedy kiedy pracuję z kartami. To jest sygnał dla mnie i, nie wiem jak to powiedzieć, dla przestrzeni, że zaczyna się coś innego. Nie musi być nic specjalnego, ale ten fizyczny marker robi różnicę.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

To co mówi @Trzyglow o fizycznym markerze jest spójne z tym jak działają rytuały w ogóle. Granica psychiczna i granica fizyczna wzmacniają się nawzajem. Mam pytanie do Danki - czy masz jakiś stały kąt, miejsce gdzie siadasz do czytania? Czy za każdym razem w innym miejscu?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Dominisia różnie, nie mam stałego miejsca. Może to jest część problemu. Siedzę raz przy stole, raz na podłodze, zależy od osoby i nastroju. Odpowiadając Kamilci - tak, po dłuższym czytaniu czuję się dziwnie zmęczona, ale myślałam że to po prostu koncentracja.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

Dosłownie zwykły dywan, zielony, kupiony gdzieś na przecenie. Nie ma żadnego specjalnego ładowania ani nic. Myślę że to właśnie intencja i regularność tworzą ten efekt - że odkładam go specjalnie na ten czas, chowam po, i to buduje skojarzenie. Ale @Dominisia pewnie wie więcej o tym mechanizmie niż ja.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 559

@Trzyglow to ma sens z perspektywy tego jak działają kotwice psychiczne, ale nie tylko. Regularne używanie konkretnego przedmiotu w konkretnym celu naprawdę go nasącza tą intencją z czasem. Pytanie do Danki - skoro nie masz stałego miejsca, to czy masz jakiś stały przedmiot? Coś co zawsze towarzyszy czytaniu, jakaś mata, obrus, woreczek na karty?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Dominisia mam woreczek na karty, aksamitny, bordowy. Ale go używam tylko do przechowywania, nie rozkładam go pod spód. Może powinnam? Wydaje mi się że to trochę mały żeby na nim układać.


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

Woreczek pod karty to jedna opcja, ale jest prostsze wyjście - kup albo uszyj małą matę lub serwetę i traktuj ją tak jak @Trzyglow traktuje swój dywan. To naprawdę nie musi być nic wielkiego. Mnie bardziej ciekawi inna kwestia: mówisz że czytasz dla bliskich - czy te osoby są przy tobie fizycznie, czy przez telefon, przez internet?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Kamilcia95 fizycznie, siadają naprzeciwko. I to chyba jest właśnie moment kiedy to uczucie bycia obserwowaną jest najsilniejsze - nie kiedy jestem sama z kartami, ale kiedy wchodzi druga osoba.


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to muszę chyba zacząć od podstaw jeśli chodzi o stałe miejsce. Ale mam pytanie do Trzyglowa - ten dywan, który rozkładasz - czy to coś specjalnego, czy dosłownie zwykły dywan z Ikei? Bo mnie ciekawi czy materiał i intencja za tym stoi, czy sam fizyczny marker wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia postać rzeczy całkowicie. Jeśli uczucie przychodzi wraz z drugą osobą, a nie samo z siebie, to może to być reakcja na jej pole - nie na sąsiadów. Blok to środowisko z nawarstwieniem energii wielu ludzi, to prawda, ale to co opisujesz brzmi bardziej jak brak bariery między tobą a osobą dla której czytasz.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Bogus05 właśnie to samo mi przyszło do głowy. Danka, jak opisujesz to uczucie kiedy ta osoba wchodzi? Czy to jest nagle, jak przełącznik, czy narasta stopniowo w trakcie czytania?


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Azuryt95 raczej narasta. Nie od razu jak wchodzi, ale po kilku minutach kiedy już zaczynamy. Jakby... ta bariera którą mam na co dzień zaczyna się robić cieńsza? Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 543

Blok ma coś z takiego rezonatora - zbiera energie wszystkich mieszkańców i jakoś je miesza. Podobne zjawisko opisują osoby badające domy z historią, tyle że tam warstwy są w czasie, a w bloku są przestrzenne. @Danka, mam pytanie - czy twoi sąsiedzi z góry, ci głośni, czy wiesz cokolwiek o ich nastroju, sytuacji życiowej? Pytam bo to może nie być neutralna energia.


Odpowiedz
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Goplana serio? Czyli teraz mamy też badać czy sąsiad z góry jest w dobrym nastroju zanim siądziemy do kart? To jest przesada. Najpierw robimy ochronę i tyle, a nie zastanawiamy się nad energią pana Kowalskiego.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 543

@Dionizy94 nie chodzi o pan Kowalski osobiście, tylko o to że nagromadzone stany emocjonalne w przestrzeni mają znaczenie. Ale dobrze, rozumiem że wolisz podejście praktyczne bez analizy.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

Myślę że obaj macie rację po trochu. Analiza otoczenia jest przydatna żeby zrozumieć skąd pochodzi dyskomfort, ale działanie jest ważniejsze. Mnie bardziej interesuje co Plejadka miała na myśli pytając czy @Danka coś robi przed czytaniem - bo ja na przykład zanim rozłożę dywan robię trzy głębokie oddechy i wypowiadam intencję. Brzmi banalnie ale to naprawdę zmienia stan skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Ma sens i to bardzo konkretny opis. To co czujesz to prawdopodobnie naturalne otwarcie które następuje kiedy skupiasz się na czytaniu - obniżasz swój próg percepcyjny i zaczynasz bardziej odbierać. Problem w tym że w bloku otwierasz się nie tylko na osobę przed tobą. Czy robiłaś cokolwiek żeby się 'zamknąć' przed czytaniem? Cokolwiek - nawet nieświadomie?


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@rdestowa-ka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - to znaczy że samo wróżenie dla kogoś jest jak otwieranie okna i przez to okno może wejść co chce? Czy to mocno upraszczam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Rdestowa.ka trochę upraszczasz, ale kierunek myślenia jest właściwy. Bardziej precyzyjnie: kiedy skupiasz się na odbiorze informacji o drugiej osobie, obniżasz naturalny próg psychiczny który normalnie filtruje bodźce. To nie jest zupełne otwarcie, ale jest to stan mniejszej selektywności. W bloku dodatkowym czynnikiem jest to, że warstwy energetyczne różnych mieszkań na siebie nachodzą - cienkie ściany, stropy, wspólna instalacja. To nie straszne, ale wymaga uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@capella)
Połączone: 2 lata temu

A jak wygląda ta intencja? Mówisz ją głośno czy w myślach? I czy to coś gotowego czy własna formuła? Pytam bo czytałam różne wersje i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Capella własna formuła zawsze działa lepiej niż gotowa, bo jest twoja i ma twoją energię za sobą. Ale żeby dać ci jakiś punkt startowy - intencja ochronna przed czytaniem dla kogoś to po prostu stwierdzenie: co tu robię, w jakim celu, i że wszystko co wchodzi wchodzi z moją zgodą i nic nie wchodzi bez niej. To nie musi być poetyckie, ważna jest precyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

dodam ze swojej strony że te formuły które wymyślasz sam mają też tą zaletę że pamiętasz je bez czytania z kartki. A czytanie z kartki jakiegoś gotowca przed sesją to trochę jak... czytanie instrukcji do odkurzacza na głos. śmiesznie i rozpraszająco 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedka92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Augur to prawda o tej kartce, ale mam pytanie do Kamilci - mówisz 'nic nie wchodzi bez mojej zgody'. Czy to znaczy że ta intencja ma działać na czas całej sesji automatycznie, czy trzeba ją odnawiać w środku jeśli poczujesz że coś się dzieje?


Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 141

@Andromedka92 dobre pytanie. Intencja działa na czas sesji, ale jeśli w środku poczujesz że coś się zmienia - możesz ją odświeżyć. Nie dosłownie zatrzymując czytanie i recytując od nowa, ale choćby chwila skupienia, oddech, przypomnienie sobie co powiedziałaś na początku. To wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@andromedka92)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, to ma sens. A jak rozpoznać że właśnie tego potrzebujesz w środku sesji? Bo rozumiem że nie chodzi o to żeby co chwilę sprawdzać, ale skąd wiesz że to ten moment?


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie też ciekawi, bo ja dopiero uczę się rozróżniać co jest moim własnym stanem a co czymś z zewnątrz. Jak macie to poukładane?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z trudniejszych ćwiczeń w praktyce i nie ma skrótu. Musisz znać swój punkt bazowy - czyli wiedzieć jak się czujesz kiedy czytasz w dobrym stanie, bez żadnych zakłóceń. Dopiero mając punkt odniesienia możesz powiedzieć że coś się zmieniło. Bez tego wszystko jest zgadywaniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Bogus05 a jak budować ten punkt odniesienia? Pytam serio, bo mi samemu zajęło to długo i nie byłem pewien czy robię to dobrze. Czy po prostu ćwiczyć solo, bez osób trzecich, i zapamiętywać ten stan?


Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Trzyglow tak, solo najpierw. Czytasz dla siebie, kilka razy, w różnych momentach dnia. I nie skupiasz się na kartach tylko na sobie - jak siedzisz, jak oddychasz, czy masz w głowie szum czy spokój. To brzmi banalnie ale większość osób tego nie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że żeby w ogóle zacząć czytać dla innych trzeba przez długi czas ćwiczyć tylko dla siebie? Ile to ma trwać, rok? Dwa? Bo to jakoś mało praktyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Dionizy94 nikt nie mówi że rok. Ale kilka tygodni świadomej praktyki zanim wpuścisz do tego kogoś drugiego - tak. Nie dlatego że jest jakiś zakaz, tylko dlatego że bez tego własnego fundamentu naprawdę nie wiesz co twoje a co tej drugiej osoby. I to jest problem praktyczny, nie filozoficzny.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, przyjmuję to. Ale wróćmy do Danki, bo ona czyta już dla bliskich i ma konkretny problem z tym uczuciem obserwowania - co ma teraz zrobić, nie czekać kilka tygodni tylko coś zadziałać?


Odpowiedz
Wpisy: 22
Rozpoczynający temat
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, mnie nie chodzi o teorię tylko o to co mogę zrobić żeby to uczucie było mniejsze podczas konkretnej sesji. Bo bliscy pytają, chcę im pomagać, ale to uczucie sprawia że się rozpraszam i mam wrażenie że wtedy karty mi mniej mówią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

To może zacznijmy od czegoś bardzo konkretnego. @Danka, masz jakiś rytuał zamknięcia po sesji? Bo z tego co piszesz mam wrażenie że skupiłaś się na otwarciu a nie na tym co po.


Odpowiedz
(@danka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Azuryt95 szczerze? Nie bardzo. Chowam karty do woreczka i tyle. Myślisz że to jest część problemu?


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że tak. Jeśli otwierasz się do odbioru a potem po prostu przerywasz bez żadnego wyraźnego sygnału zamknięcia, to ten stan może się przedłużać. I przy kolejnej sesji możliwe że zaczynasz już z cienką barierą bo poprzednia nigdy się porządnie nie zamknęła.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna obserwacja i chcę ją trochę dookreślić, bo słyszę różne wersje co znaczy 'zamknięcie'. W pracy z energią ciała, szczególnie jeśli ktoś naturalnie otwiera się podczas skupionej koncentracji, zamknięcie powinno mieć element fizyczny, nie tylko intencyjny. Oddech, ruch, zmiana pozycji ciała, cokolwiek co ciału sygnalizuje koniec stanu skupienia. Sama intencja w głowie może nie wystarczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Janeczka68 a co z myciem rąk? Słyszałam że niektórzy po sesji myją ręce zimną wodą i podobno to właśnie taki fizyczny reset. Czy to ma sens czy to tylko mit?


Odpowiedz
(@janeczka68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Galaktyka72 ma sens, ale nie z powodów magicznych tylko fizjologicznych. Zimna woda aktywuje receptory skóry i faktycznie przerywa pewien stan skupienia przez bodziec sensoryczny. Ktoś kto to wymyślił prawdopodobnie nie myślał kategoriami 'przepływ energii' tylko po prostu zauważył że działa. I działa.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: