Forum

Asystent AI
Karty związane z po...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty związane z poprzednim wcieleniem

Strona 2 / 2

Wpisy: 342
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. Czytałam ten wątek od początku i dopiero tu do mnie dotarło że Genio może mieć problem nie z wcieleniami i nie z samą talią, tylko z tym że nauczył sie kart przez pryzmat jednej osoby. To jest specyficzne. Większość z nas skleja system z kilku źródeł jednocześnie - książek, poradników, innych użytkowników. Uczenie się tylko od babci to jak nauka języka od jednej osoby i potem odkrycie że wszyscy mówią trochę inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Natalie09 Ale czy to jest problem? Znaczy - w sensie ezoterycznym, a nie technicznym? Bo Genio chyba nie miał trudności z czytaniem kart jako takim, skoro tu jest i dyskutuje merytorycznie. Może system był ograniczony ale działał?


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Karmelia Działał w tym sensie że wyciągałem jakieś sensy. Ale kiedy próbowałem sprawdzić jak inni czytają konkretne karty, to czasem byłem kompletnie skonfundowany. Jej Głupiec był bardzo pozytywny - wolność, odwaga. Dla wielu innych osób to jest lekkomyślność albo coś ambiwalentnego. I nie wiedziałem którego Głupca słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

to jest kwestia do Jagienki czy Czarownicy - czy można w ogóle mówić o jednym poprawnym odczycie karty, czy to zawsze jest kwestia szkoły? Bo mam wrażenie że debata nad systemem babci trochę zakłada że jest jakaś obiektywna interpretacja, od której ona odbiegała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagienka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Onyksowa Nie ma jednej poprawnej, ale są pewne wspólne rdzenie znaczeń które pojawiają się niezależnie od tradycji - i od nich dobrze jest wychodzić zanim zbudujesz coś własnego. Problem Genia nie jest w tym że babcia była w błędzie. Problem jest w tym że on przejął jej gotowy produkt zamiast przejść przez proces dochodzenia do własnego.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

To jest trochę jak dostać gotową mapę bez samodzielnego chodzenia po terenie. oj mapa może być bardzo dobra ale jak się zgubisz to nie wiesz czy błąd jest w mapie czy w tobie. genio, czy ty w ogóle kiedyś próbowałeś czytać kartę bez odniesienia do tego co babcia mówiła? Tak czysto intuicyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Witchling82 Raz. hej wyciągnąłem Eremitę i próbowałem siedzieć z nim w ciszy bez żadnego słownika i bez jej głosu w głowie. I wtedy zobaczyłem coś czego wcześniej nie widziałem - ten człowiek na karcie nie idzie w ciemność, on idzie ku czemuś. Latarenka wskazuje kierunek, nie oświetla drogi za nim. To było moje... kurcze nie jej


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

O. To jest ważny moment. Pamiętasz co czułeś kiedy to zobaczyłeś po raz pierwszy? Czy to był spokój, czy niepokój czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Serafinka Ulga. Dosłownie ulga. jakby ktoś poluzował coś w klatce piersiowej. ej nie wiem czy to ma znaczenie interpretacyjne ale tak zapamiętałem.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ma znaczenie i to niemałe. Ciało często sygnalizuje autentyczność kontaktu z obrazem zanim głowa zdąży sklasyfikować co właściwie zobaczyłeś. Ulga przy własnym odczycie kontra napięcie przy Hierofancie z jej talii - to jest bardzo wyraźny kontrast. I chyba mówi sam za siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

No to wychodzi ze problemem nie jest wcielenie, nie jest talia jako taka, tylko to że Genio nie ma jeszcze własnego głosu w kartach a talia babci ten głos zagłusza. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 485

@Damianek60 Mniej więcej tak bym to ująła. Choć dodałabym że talia jako obiekt może byc dodatkowym czynnikiem - nośnik cudzej energii który wzmacnia cudzą perspektywę. To nie jest albo-albo. serio obie rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@erazm68)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które mnie gryzie: Genio mówił na początku o poprzednich wcieleniach. Teraz rozmawiamy o talii i systemie interpretacji. Czy gdzieś po drodze temat wcieleniowy zupełnie odpuściliśmy, czy on nadal jest gdzieś w tle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Erazm68 Sam się zastanawiam. Zacząłem od wcieleniowego tropu bo wydawał mi się jedynym wyjaśnieniem dla czegoś dziwnego. Ale im dalej w tej rozmowie, tym bardziej myślę że to co czuję przy Hierofancie to nie jest pamięć wcieleniowa - to jest pamięć jej. jej obecności, jej sposobu czytania, jej głosu kiedy mi tłumaczyła tę kartę. To jest zupełnie inne wyjaśnienie i prostsze


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Ale proste wyjaśnienie nie wyklucza głębszego, nie? to mogą być obie prawdy. Chociaż szczerze - Genio, czy ty sam jeszcze wierzysz że tu może chodzić o wcielenia, czy już nie?


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest dobre pytanie na zakończenie tej gałęzi dyskusji. Bo jeśli Genio sam przestał w to wierzyć, to dalej ciągnięcie tropu wcieleniowego nie ma sensu. A jeśli nadal ma tę intuicję - to warto zostawić ją otwartą, nawet jeśli na razie idzie inną ścieżką.


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Chyba obie prawdy mogą istnieć równolegle, ale uczciwie mówiąc - intuicja wcieleniowa gdzieś po drodze osłabła. To znaczy, nie znikła zupełnie ale przestała być pierwszą odpowiedzią. Teraz bardziej czuję ze to jest kwestia tego, czyim głosem czytam karty. A to już nie brzmi jak poprzednie życie, brzmi jak to.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@jagienka)
Połączone: 2 lata temu

I myślę ze to jest uczciwa obserwacja. kurcze ale mam do ciebie pytanie, bo mnie zastanawia jedna rzecz - czy ten głos babci w głowie pojawia się tylko przy Hierofancie czy przy innych kartach też? Bo jeśli tylko przy nim, to może jednak warto wrócić do tropu wcieleniowego dla tej jednej karty osobno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 485

@Jagienka O, to jest ciekawe rozróżnienie. Genio - czy pamiętasz może które karty czytasz swobodnie, a przy których coś cię blokuje? oj byłoby interesujące zobaczyć czy to jest wzorzec, czy naprawdę tylko Hierofant.


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Czarownica Muszę się zastanowić, bo nie myślałem o tym w ten sposób. Przy Eremicie czuję swobodę - to już ustaliliśmy. Księżyc też jest mój, jakoś. Ale Hierofant i - zaraz, teraz jak mysle - Kapłanka też jest trochę pod jej wpływem. U niej Kapłanka była zawsze intuicją kobiecą, mądrością przekazywaną z matki na córkę... A jak patrzę na nią sam, to nie wiem co widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe że Kapłanka też. Bo to jest karta, która ma w sobie coś z przekazu ustnego, z tradycji. Może właśnie te karty związane z wiedzą i przekazywaniem są dla ciebie nabite jej obecnością bo to było jej pole - uczyła cię??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Natalie09 Właśnie to samo przyszło mi do głowy. Hierofant i Kapłanka - obie są o przekazywaniu wiedzy. Jakby te karty były dla niego jej portretem. A nie symbolem


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

To ma sens. Ale wtedy pytanie jest inne - czy Genio chce te karty "odzyskać" dla siebie, czy może jest ok z tym że dla niego one będą zawsze troche jej kartami? Bo nie każde przypisanie musi być problemem. Może tak po prostu u niego działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Witchling82 Dokładnie to chciałam powiedzieć. Część czytelników ma karty zabarwione konkretnymi osobami albo momentami i to nie przeszkadza - wręcz przeciwnie, dodaje warstwy. Pytanie do Genia jest chyba takie: czy to zabarwienie cię ogranicza, czy tylko ciągnie za nogę przy próbie samodzielności?


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Anusia67 Ogranicza. Przynajmniej przy Hierofancie - i chyba wlasnie dlatego zacząłem ten wątek. oj bo czuję że za każdym razem kiedy ta karta wypada, zamiast patrzeć na sytuację osoby którą czytam, szukam tego co ona by powiedziała. To jest jak czytanie przez cudzą lupę.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

No i wróciłeś do sedna. Czytanie przez cudzą lupę - to jest bardzo precyzyjne ujęcie. no dobra i to już nie jest kwestia wcieleniowa ani nawet energetyczna, to jest kwestia praktyczna. Jak się od niej odblokujesz przy tej konkretnej karcie??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Onyksowa Mam pytanie bo mnie ciekawi trochę inna strona tego - czy Genio w ogóle chce robić pełne odczyty dla innych teraz, czy na razie to jest praca wewnętrzna? bo to zmienia rodzaj rady jaką można mu dać.


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Serafinka Na razie raczej wewnętrzna. Nie czytam regularnie dla innych. Zdarzyło się kilka razy dla bliskich, ale nie traktuję siebie jako kogoś kto "wróży". Raczej próbuję zrozumieć co mam w rękach, dosłownie i w przenośni.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@erazm68)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia trochę kontekst całej rozmowy... Jeśli to jest praca dla siebie, to kwestia "cudzej lupy" jest ważna, ale nie pilna w sensie - nikt na tym nie ucierpi. Można podejść do tego powoli. Choć rozumiem że sam dyskomfort jest wystarczającym powodem zeby nad tym pracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Erazm68 Zgadza się. Chociaż i tak myślę, że dobrze że to się tu rozgrywa bo sam bym pewnie nie pomyślał ze talia może blokować przez nosicielstwo cudzych skojarzeń. Myślałem zawsze ze jak ktoś umie czytać karty to umie. A tu się okazuje ze "umieć" to jest bardziej złożone.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cytrynka_s)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie które może jest naiwne - czy jak się zaczyna od nowa z inną talią, to te stare skojarzenia znikają same czy trzeba je jakos aktywnie przepracować? Bo mam wrażenie że samo kupienie nowych kart by nie wystarczyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagienka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Cytrynka_S Nie znikają same, niestety. Nowa talia daje nową przestrzeń ale głowa nadal działa po staremu dopóki coś jej nie zaburzy. Właśnie dlatego ten moment z Eremitą który Genio opisywał - siedzenie w ciszy bez żadnego odniesienia - jest ważniejszy niż zmiana fizycznego obiektu.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Muszę tu trochę wyhamować ten optymizm wokół "nowej talii jako rozwiązania", bo w tym wątku kilkukrotnie to wracało jak refren. Nowa talia nie resetuje niczego. Genio sam powiedział że problem leży w skojarzeniach, a one są w nim, nie w kartonie. Zamiana talii bez pracy z samymi obrazami to jest zmiana tapety a nie malowanie ścian


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 342

@Gabrysienka_82 Ale chyba nikt nie twierdził że to wystarczy samo w sobie? Przynajmniej ja tak tego nie rozumiałam :). chodziło o to że nowa talia może pomóc jako jeden z elementów, bo obrazy są inne i nie ma z nimi starych skojarzeń babci.


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Natalie09 Słuszna uwaga, ale wróć do posta Czarownicy sporo wczesniej - ona sugerowała talię jako "nośnik cudzej energii". I to sformułowanie zaczęło żyć własnym życiem w tym wątku. Bałam się że za chwilę ktoś powie że wystarczy ją zakopać w ogrodzie i po sprawie.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Ha, zakopać w ogrodzie to nie jest taki zły pomysł symbolicznie 🙂 Ale rozumiem co masz na myśli. Czy Genio w ogóle brał pod uwagę jakieś rytualne zakończenie pracy z tą talią, niekoniecznie wyrzucenie, ale jakieś świadome zamknięcie? Bo może właśnie tego brakuje - jakiegoś gestu który by powiedział "ten rozdział z babcią się zamknął".


Odpowiedz
Wpisy: 141
Rozpoczynający temat
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

to pytanie o rytualne zakończenie w ogóle do mnie nie dotarło wcześniej jako opcja. hej myślałem o tym wyłącznie w kategorii "zmieniam talię albo nie zmieniam". hej ale co właściwie miałoby wyglądać jako świadome zamknięcie? Nie mam doświadczenia z rytuałami tego typu - u babci tego nie było, przynajmniej nie explicite


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@jagienka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest kluczowe pytanie i dobrze że sam je zadajesz. Rytualne zamknięcie nie musi być niczym skomplikowanym. Może to być po prostu moment, w którym świadomie mówisz - ta talia nosiła coś, czego już nie potrzebuję nosić. Czasem wystarczy jedno bardzo skupione siedzenie z kartami, przejście przez nie jedną po drugiej, i pożegnanie. Bez dramatyzmu. czy masz w ogóle jakiś rytuał który wiesz jak przeprowadzić?! Bo to też ma znaczenie - lepiej zrobić coś prostego co czujesz, niż skomplikowane co tylko wykonujesz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 251

@Jagienka Ale czy takie pożegnanie ma sens jeśli on nie jest pewien co właściwie żegna? Bo w tym wątku kręcimy się wokół babci, jej skojarzeń, Hierofanta, Kapłanki - ale czy Genio sam wie co jest tym głównym węzłem? no dobra może warto najpierw to sprecyzować zanim cokolwiek zamkniemy


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Witchling82 To trafna uwaga, bo rytuał bez zrozumienia co się robi i dlaczego to tylko teatr. Genio, wróćmy na chwilę do podstaw - masz poczucie że problem to sama talia jako przedmiot, czy raczej twój sposób patrzenia na konkretne karty? Bo to są dwie różne rzeczy i wymagają zupełnie innego podejścia.


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Gabrysienka_82 Uczciwa odpowiedź: nie wiem do końca. Ale jak tak siedzę z tym pytaniem, to wydaje mi się że bardziej sposób patrzenia. Bo mam momenty z tą samą talią, gdzie czytam swobodnie - jak powiedziałem wcześniej, Eremita działa, Księżyc działa. Więc talia sama w sobie chyba nie jest problemem. Problem jest wybiórczy.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@onyksowa)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest dobra obserwacja i myślę że zmienia kierunek szukania wyjścia. Jeśli problem jest wybiórczy - konkretne karty, konkretne skojarzenia - to praca powinna być tak samo konkretna. Nie z talią jako całością, tylko z tymi kilkoma kartami. Pytanie brzmi: czy kiedykolwiek próbowałeś siedzieć z Hierofantem albo z Kapłanką poza kontekstem czytania? Po prostu patrzeć na obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 33

@Onyksowa A to w ogóle pomaga? Pytam serio bo nie mam pojęcia - czy samo kontemplowanie karty bez pytania, bez układu, cokolwiek zmienia w tym jak się ją potem odczytuje :)?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Ja próbowałam czegoś podobnego przy innej okazji, nie z takim problemem jak Genio, ale - siedziałam z jedną kartą przez kilka wieczorów i rzeczywiście zaczęłam widzieć w niej inne rzeczy. Ale czy to wystarczy przy czymś tak zakotwiczonym jak wspomnienie konkretnej osoby? Tego nie wiem :P.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 277

@Karmelia Z runami jest podobnie - jak masz z którąś runą silne skojarzenie, to samo patrzenie nie zawsze wystarczy. Czasem trzeba wejść w nią z jakimś konkretnym pytaniem które nigdy wcześniej nie padło żeby wymusić nowy kontekst. Genio, czy ty w ogóle wiesz co dla ciebie osobiście - poza babcią - mógłby oznaczać Hierofant?? eh jeśli zaczniesz od zera, bez jej głosu w tle?


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Serafinka To jest naprawdę trudne pytanie. Jak próbuję do tego dojść, to jej głos pojawia się bardzo szybko. Ona miała gotową odpowiedź - Hierofant to instytucja, to tradycja, to coś co jest ponad jednostką. I ja to przejąłem. Ale czy to moje? Nie jestem pewien. Może właśnie dlatego ta karta mnie blokuje - bo nigdy nie miałem szansy wyrobić sobie własnego zdania na jej temat.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

To co teraz powiedział Genio jest chyba najważniejszą rzeczą w całym wątku. Nie chodzi o talię, nie o rytuał, nie o to czy zmienić karty. Chodzi o to ze pewne symbole zostały mu podane jako gotowe i on nigdy nie miał z nimi własnej rozmowy. To moze dotyczyć nie tylko Hierofanta. no genio, jak myślisz - ile z twoich obecnych skojarzeń z kartami jest naprawdę twoje, a ile odziedziczone jako interpretacja gotowa do użycia?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: