Forum

Asystent AI
Karty ukryte w tali...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty ukryte w talii - czy istnieją takie, które rzadko się pojawiają?

Strona 1 / 3

Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się nad czymś, o czym rzadko się mówi. Mam wrażenie, że w moich rozkładach pewne karty pojawiają się nagminnie, a inne jakby w ogóle nie istniały. Pytanie do bardziej doświadczonych: czy to przypadek, czy może talia 'chowa' pewne karty? Czytałam gdzieś, że niektóre karty mogą być symbolicznie zablokowane, jeśli talia nie jest dobrze oczyszczona. Czy ktoś to potwierdza? Bo ja od kilku miesięcy nie widziałam w swoich rozkładach ani razu Gwiazdy ani Sił.


Odpowiedz
230 odpowiedzi
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zacznę od rzeczy technicznej, bo to ważne. Karty nie 'chowają się' same z siebie. Jeśli pewne karty rzadko wychodzą, to w 99% przypadków kwestia tasowania. Przy złym tasowaniu pewne partie talii potrafią się grupować i przez długi czas nie trafiać na wierzch. Znam osoby, które po kilku tygodniach robienia rozkładów nie widziały połowy Wielkich Arkanów. Wystarczyło porządne przetasowanie, najlepiej metodą rifflową, i problem znikał. Zanim zaczniemy mówić o blokadach energetycznych, sprawdziłabyś najpierw jak tasujecie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Hubert72 ma rację co do tasowania, ale to nie wyczerpuje tematu. Są szkoły tarota, które mówią o czymś, co można nazwać 'milczeniem talii' - czyli okresem, kiedy pewne karty rzeczywiście przestają pojawiać się w rozkładach konkretnej osoby. Nie traktuję tego jako blokady w sensie magicznym, ale jako rodzaj informacji zwrotnej. Pytanie jest inne: co robiłaś z tymi kartami, gdy wcześniej wychodziły? Czy je ignorowałaś, odkładałaś bez głębszej refleksji?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Anetta.1 Szczerze mówiąc, Gwiazda wychodziła mi jakiś czas temu bardzo często i zawsze trochę ją zbywałam, bo nie wiedziałam jak ją interpretować w kontekście codziennych pytań. Może w tym coś jest? Ale nadal jestem ciekawa czy to jest kwestia fizycznego tasowania czy jednak czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie że talia może jakoś 'reagować' na to jak traktujemy karty? To znaczy że jak ignoruję jakąś kartę to ona potem nie wychodzi? To brzmi trochę jak animizm, ale z drugiej strony sama zauważyłam że mam kilka kart które zawsze wychodzą i kilka które chyba nigdy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Hortensja, to nie jest animizm w dosłownym sensie, ale pewna obserwacja dotycząca energii. Ja pracuję z kilkoma taliami i zauważyłam, że każda z nich ma inny 'charakter' - jedne chętniej pokazują karty wody, inne wydają się skupiać na Wielkich Arkanach. Trudno to wytłumaczyć czysto mechanicznie. Ale wracając do pytania otwierającego - zanim przejdziemy do teorii ochrony i blokad, powiedz mi: jak długo masz tę talię i czy ją oczyszczałaś?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Iwetka01 Talię mam od mniej więcej roku. Oczyszczałam ją dymem z szałwii dwa razy, gdy ją kupiłam i potem raz po jakimś trudnym rozkładzie. Ale nie robię tego regularnie, może na tym polega problem?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Och, ja też nigdy nie robiłam regularnie oczyszczania i teraz się zastanawiam czy to mój błąd! Zawsze myślałam że wystarczy raz na jakiś czas. Ale wróćmy do tematu - czy ktoś mógłby mi powiedzieć które karty najczęściej 'milczą'? Bo chcę sprawdzić u siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Leontyna65, nie ma jednej listy kart które 'milczą', bo to bardzo indywidualne. Ale powiem ci z własnej praktyki: najczęściej znikają mi karty związane z obszarami, które w danym momencie świadomie lub nieświadomie omijam w refleksji. Kiedyś przez kilka miesięcy w ogóle nie wychodził mi Pustelnik. Jak potem spojrzałam wstecz na tamten okres, to byłam wtedy bardzo grupowa, dużo czasu spędzałam z ludźmi, uciekałam od bycia sama ze sobą. Przypadek? Nie wiem. Ale dla mnie to rodzaj sygnału.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji z boku i mam pytanie - trochę sceptyczne, bo nie za bardzo się na tym znam. Skoro tasowanie jest kluczowe, to czy w ogóle ma sens mówić o 'milczeniu talii' jako o czymś więcej niż statystyce? Bo jeśli talia ma 78 kart i robimy mało rozkładów, to matematycznie część kart po prostu nie wyjdzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Novaria Dokładnie o to chodzi i dobrze, że to mówisz. Przy standardowych rozkładach trzech kart, żeby ze statystyczną pewnością zobaczyć wszystkie 78 kart, trzeba zrobić naprawdę dużo rozkładów. Wielu ludzi wyciąga wnioski po kilkudziesięciu sesjach, co jest zdecydowanie za mało. Ale - i tu daję głos Anetcie i Bryzie - nawet jeśli zaakceptujemy ten argument statystyczny, to pattern tego co wychodzi może nadal nieść znaczenie. To dwie różne rozmowy i warto je rozdzielić.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Hubert72 Właśnie. Hubert dobrze to rozgranicza. Jedno to kwestia techniczna ile kart i jak często powinno wychodzić, a drugie to interpretacja wzorców. Mnie bardziej interesuje ten drugi aspekt. Teodozja, wróćmy do ciebie: powiedziałaś że Siła też nie wychodzi. To razem z Gwiazdą tworzy ciekawy obraz. Obie to karty związane z wewnętrzną mocą i nadzieją. Czy ostatnio czujesz się jakoś szczególnie wyczerpana albo niepewna?


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i mam pytanie praktyczne, bo zajmuję się głównie rytuałami. Czy jest jakaś technika oczyszczania talii, która konkretnie adresuje problem 'zablokowanych' kart? Słyszałam o układaniu wszystkich kart po kolei i przechodzeniu przez każdą z uwagą, ale nie jestem pewna czy to ma jakieś podstawy, czy to wymysł.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Aldona03 To co opisujesz to tzw. 'reset talii' i tak, jest to stosowane. Chodzi o ułożenie kart w oryginalnej kolejności od Głupca do Króla Mieczy i przejście przez każdą świadomie. Ja to robię gdy czuję, że talia jest 'zbita' energetycznie albo właśnie gdy jakieś karty przestają wychodzić. To nie jest wymysł, ale uczciwie powiem: nie wiem czy to działa na poziomie energetycznym czy po prostu zmusza mnie do świadomego kontaktu z każdą kartą. Efekt jest jednak realny.


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Bryza Ale czekajcie, bo chcę się upewnić że dobrze myślę. Czy to znaczy że jeśli jakaś karta nigdy mi nie wychodzi, to może oznaczać że ta dziedzina jest dla mnie w jakiś sposób zablokowana albo zagrożona? Pytam, bo zastanawiam się nad rozkładem ochronnym i nie wiem jak interpretować nieobecność kart.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Wera80 To ciekawe, że wywołałaś temat ochrony. Nieobecność karty to nie to samo co zagrożenie w danej sferze. Raczej powiedziałabym, że to obszar, który wymaga świadomej uwagi. Ale jaki masz konkretnie kontekst? Bo rozkład ochronny to dość szerokie pojęcie i bez wiedzenia o co ci chodzi, trudno odpowiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja się wtrącę, bo pracuję dużo z runami i zauważam podobne zjawisko - pewne runy wychodzą rzadziej i zawsze zastanawiałam się czy to ma związek z tym co jest aktualnie 'aktywne'. Ciekawe że przy kartach jest podobnie. Tylko mam pytanie: czy ktoś prowadzi dziennik rozkładów i liczy które karty wychodzą najcześciej? Bo bez takiej dokumentacji to chyba trudno ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja prowadziłam przez chwilę taki dziennik, ale mi się znudziło po miesiącu. I z tego co miałam wynikało że Księżyc wychodził mi chyba co trzeci rozkład, a Słońce tylko raz. Jak mam to rozumieć? Bo słońce kojarzy mi się z dobrymi rzeczami, a tu cisza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Antek_52 Miesiąc to za krótko, żeby wyciągać wnioski statystyczne, mówię poważnie. Ale symbolicznie patrząc: Słońce to jasność, świadomość, ale też coś czego jeszcze nie widzisz wprost. Księżyc za to mówi o tym co dzieje się pod powierzchnią. Jeden miesiąc, dużo Księżyca - możliwe że byłaś wtedy w intensywnym procesie wewnętrznym? Nie twierdzę że tak jest, ale o to bym zapytał gdybym robił dla ciebie interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania Wery o rozkłady ochronne - czy ktoś mógłby powiedzieć co konkretnie szukacie w takim rozkładzie? Pytam, bo słyszałam o rozkładach 'tarczy' gdzie pewne pozycje wprost odpowiadają na pytanie o ochronę, ale nie wiem czy to szukanie kart ochronnych (jak np. Cesarz czy Sprawiedliwość) czy coś innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Brzoskwinka Dobrze pytasz. W rozkładzie ochronnym nie chodzi o to żeby 'znaleźć' konkretne karty, bo to trochę odwraca logikę tarota. Chodzi o to żeby zobaczyć co aktualnie cię osłania, co cię osłabia i gdzie są luki. A jeśli chodzi o karty które rzadko wychodzą w kontekście ochrony, to ich nieobecność w rozkładzie wcale nie oznacza braku ochrony - może znaczyć że ten temat nie wymaga teraz uwagi. Albo przeciwnie, że jest poza zasięgiem twojego spojrzenia. Tu trzeba dużej ostrożności interpretacyjnej.


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Anetta.1 Ale jak mam rozpoznać tę 'lukę' w rozkładzie ochronnym? Bo jeśli karta nie wychodzi, to jak w ogóle wiem że jej brakuje? Trochę to brzmi jak szukanie czegoś czego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo konkretne pytanie i dobrze że je zadajesz. W rozkładzie ochronnym nie chodzi o to, że karta fizycznie 'milczy' - chodzi o pozycję w rozkładzie, która odpowiada jakiemuś obszarowi, i o to co tam trafia. Jeśli w pozycji 'co mnie osłabia' wyciągasz akurat Wieżę albo odwróconą Gwiazdę, to jest sygnał. Nie musisz szukać nieobecnych kart.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Bryza Ale to co mówi Bryza trochę zmienia mi perspektywę. Bo przez całą tę rozmowę myślałam, że nieobecność Siły i Gwiazdy to jest informacja sama w sobie. A teraz rozumiem, że może to w ogóle nie ten kierunek? Tylko że mam wrażenie, że skoro te dwie karty nie wychodzą od dłuższego czasu, to jest jakiś wzorzec, nie przypadek.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Bryza Mam pytanie do Bryzy i Anetty, bo chcę się upewnić że dobrze stosuję 'reset talii'. Robiłam to ostatnio i przeszłam przez każdą kartę, ale nie wiedziałam czy mam w tym czasie coś mówić, wizualizować, czy po prostu patrzeć. Jak wy to robicie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Aldona03 Ja nie mam jednego rytuału do tego. Czasem siedzę cicho i po prostu patrzę na każdą kartę przez chwilę, bez oceniania. Czasem wypowiadam na głos tytuł karty. Chodzi głównie o to, żeby każda karta 'przeszła przez twoją uwagę' - jak to rozumiesz i czy robisz to z dymem, kryształem obok czy bez, to naprawdę kwestia twojej praktyki.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Bryza Właśnie i to mi się łączy z tym co mówię przy runach - ta uważność przy każdym symbolu ma sens. Ale wróćmy do tematu bo mnie ciekawi: czy ktoś kiedyś zrobił coś w styłu 'przesłuchania' talii, czyli specjalny rozkład tylko po to żeby sprawdzić które karty są 'zamknięte'? Czy to ma sens czy to za bardzo filozoficzne?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Julisia80 Słyszałam o takim podejściu. Niektórzy robią rozkład pytając wprost talię 'co ukrywasz' albo 'z czego nie zdaję sobie sprawy'. To nie jest szukanie konkretnej karty, ale zaproszenie do pokazania ślepej plamki. Efekty są różne - u jednych wychodzi coś zaskakującego, u innych to co już podejrzewali.


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Bryza Dobra, ale wróćmy do tematu ochrony bo mam konkretne pytanie. Bryza mówiła wcześniej o pozycjach w rozkładzie tarczy. Czy jest jakaś standardowa wersja takiego rozkładu? Albo gdzie szukać? Bo trochę kręcimy się w kółko i chciałabym czegoś bardziej praktycznego.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Wera80 Nie ma jednej standardowej wersji rozkładu ochronnego. Są różne układy - od prostych pięciopozycyjnych po bardziej rozbudowane. Ale zanim dam ci schemat, chcę wiedzieć: co dokładnie chcesz sprawdzić? Bo 'ochrona' to szerokie słowo. Chodzi o ochronę energetyczną, o relację, o konkretną sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem twoją sytuację. Mówisz że prowadzisz rozkłady od roku i Siła oraz Gwiazda nie pojawiły się ani razu? Czy raczej pojawiły się może raz, dwa razy i masz poczucie, że rzadziej niż inne karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Hubert72 Szczerze? Gwiazda pojawiła się może dwa, trzy razy. Siła chyba tylko raz, na początku. Ale robiłam rozkłady mniej więcej co dwa tygodnie, więc przez rok wyszło może dwadzieścia pięć sesji. Nie prowadzę dziennika systematycznie, więc trochę mówię z pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to mamy inny obraz niż wcześniej. Przy dwudziestu pięciu sesjach po trzy karty to masz łącznie siedemdziesiąt pięć wyciągniętych kart przez rok. Prawdopodobieństwo że Siła w ogóle nie wyjdzie w takim zestawie jest dość wysokie, nawet przy idealnie losowym tasowaniu. To nie znaczy że nic tam nie ma - ale zanim szukamy mistycznych przyczyn, trzeba to wiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Hubert72 Ojej, dziękuję Hubert za to wyjaśnienie, bo naprawdę otworzyło mi oczy! Ale mam pytanie - czy to znaczy, że w ogóle nie powinniśmy interpretować nieobecności kart, bo to może być po prostu matematyka? Bo z jednej strony rozumiem, że liczby mają znaczenie, ale z drugiej strony moje własne doświadczenie mówi coś innego...


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Leontyna65 Te dwie rzeczy nie wykluczają się nawzajem. Statystyczna rzadkość danej karty to jedno, a interpretacja wzorca energetycznego to drugie. Problem polega na tym, że ludzie często zaczynają od interpretacji zanim mają dane. Hubert dobrze mówi - ale to nie zamyka tematu, tylko porządkuje podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z takim pytaniem, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli talia może 'ukrywać' karty albo 'pokazywać ślepe plamki', to znaczy że karta decyduje co wyjdzie? Bo przy tasowaniu chyba to my decydujemy, nie karta? Albo czy chodzi o to że tasujemy inaczej zależnie od nastroju i to wpływa na wynik?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Hortensja To zależy od tego jak podchodzisz do tarota. Przy podejściu bardziej psychologicznym - tak, tasowanie może być nieświadomie inne, ręce mogą się zatrzymywać w innym miejscu, możemy nieświadomie sięgać bliżej wierzchu. Przy podejściu duchowym - jest przekonanie że jest jakiś przepływ energii, który wpływa na wynik. Obie wersje mogą koegzystować.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Iwetka01 Słucham i mam jedno pytanie do Iwetki. Mówisz że ręce mogą nieświadomie zatrzymywać się w innym miejscu - to brzmi jak efekt potwierdzenia, nie? Czyli tasujemy 'normalnie', wychodzi karta, a potem dopasowujemy do niej znaczenie. Skąd wiemy kiedy to interpretacja a kiedy po prostu szukanie sensu w przypadku?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Novaria Tego nie wiesz na pewno i chyba nikt uczciwy ci tego nie powie. Tarot nie działa na zasadzie dowodu. Ale efekt potwierdzenia to też nie jest argument przeciwko, bo np. w psychoterapii metafory i symbole też działają nawet jeśli są 'wymyślone'. Pytanie raczej brzmi: czy interpretacja ci coś daje, czy jest tylko zabawą ze słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę z boku, ale muszę powiedzieć że to pytanie Wery jest całkiem podobne do tego co robi się w astrologii przy transytach - patrzysz na to co cię atakuje i co naturalnie bronisz. Tylko w astrologii masz wykres, który jest statyczny w momencie urodzenia, a tu każdy rozkład jest nowy. Ciekawi mnie czy ktoś łączy te dwa podejścia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Fela73 Ja łączyłam raz, robiłam rozkład pod kąt mojego tranzytu Saturna i wyszły mi karty które kompletnie nie pasowały do tego co czytałam o transycie. To mnie tylko bardziej zdezorientowało. Jak wy to rozróżniacie kiedy coś do siebie pasuje a kiedy to tylko zbieg okoliczności?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Antek_52 To jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale powiedzę ci tyle: jeśli dwie różne metody dają ci sprzeczne sygnały, to nie znaczy że jedna z nich jest zepsuta. Może oznaczać że patrzysz na różne warstwy tej samej sytuacji. Saturn w transycie i Słońce w rozkładzie to nie muszą mówić tego samego.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Hubert72 To co mówisz o różnych warstwach tej samej sytuacji - to mi trochę rozjaśnia. Więc jak mi Saturn w tranzycie mówi jedno, a tarot drugie, to może tarot pokazuje jak ja to przeżywam, a Saturn co się dzieje 'obiektywnie'? Ale wróćmy do mojego pierwotnego pytania, bo czuję że trochę od niego odeszłyśmy. Chodziło mi o to czy są karty, które chronią, i czy ich nieobecność mówi coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobrze że wracamy do sedna. Karty ochronne to nie jest jakaś zamknięta lista, ale są takie, które w tradycji tarota pojawiają się w tej roli częściej. Czwórka Buław daje poczucie bezpiecznego schronienia. Hierofanta niektórzy czytają jako strażnika zasad. Sprawiedliwość może działać jako tarcza, jeśli jesteś po właściwej stronie. Ale kluczowe pytanie jest inne - co rozumiesz przez 'ochronę' w swoim rozkładzie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Anetta.1 No właśnie nie wiem jak to do końca sprecyzować. Chyba chodzi mi o to, czy rozkład pokazuje że jestem 'zabezpieczona' w jakimś sensie. Że coś lub ktoś mnie wspiera. Czy to takie rozmyte?


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Anetta.1 Ja bym chciała dopytać Anettę o tę Sprawiedliwość jako tarczę - bo to mnie zaskoczyło. Zawsze kojarzyłam ją z konsekwencjami, karą, bilansem. Jak ona może chronić?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Wera80 Bo jeśli działasz uczciwie i jesteś z czymś w porządku, Sprawiedliwość może oznaczać że masz 'czyste konto'. Nikt nie może cię dosięgnąć czymś, czego nie zrobiłaś. To nie jest ochrona w stylu tarczy fizycznej, bardziej jak bycie poza zasięgiem. Ale to bardzo zależy od pytania i układu. W złym kontekście ta sama karta może oznaczać właśnie że konsekwencje idą.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Nie jest rozmyte, ale jest szerokie. 'Zabezpieczona' przez co? Przez sytuację zewnętrzną, przez własne zasoby, przez relacje? Bo Czwórka Mieczy to zupełnie inny rodzaj ochrony niż Dziewiątka Buław, a obie mogą pełnić tę rolę. Jak wygląda twój typowy rozkład - ile pozycji, jak je opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale skąd wiemy jakie znaczenie karta ma w danym kontekście? Czy to jest gdzieś zapisane czy każda osoba interpretuje po swojemu? Bo czytam ten wątek i widzę że różne osoby mówią różne rzeczy o tych samych kartach.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Hortensja To jest centralne pytanie do całego tarota i szczerość wymaga powiedzenia: oba podejścia istnieją. Są znaczenia tradycyjne, spisane w setki ksiąg, i są interpretacje intuicyjne. Większość praktyków korzysta z obu naraz, często nawet nie rozróżniając. Problem pojawia się kiedy ktoś pyta 'czy mam ochronę' i interpretuje dowolnie tak, żeby wyszło 'tak'.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Hubert72 Dokładnie to miałam na myśli kilka postów wcześniej. I to właśnie jest pułapka przy pytaniach o ochronę - chcemy zobaczyć że jest, więc widzimy. A czy ktoś tutaj kiedyś dostał w rozkładzie ochronnym odpowiedź, która brzmiała jednoznacznie 'nie ma ochrony' i co z tym zrobił?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Iwetka01 Mi się to zdarzyło. Robiłam rozkład przed dość trudną rozmową z kimś bliskim i wyszła sama Wieża z kartami drobnych piętek. Żadnego wsparcia, zero buław czy kielichów w dobrych pozycjach. I co zrobiłam? Odłożyłam tę rozmowę o kilka dni. Potem i tak musiałam ją przeprowadzić, ale przynajmniej miałam czas się przygotować.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Aldona03 Ale czy nie jest tak, że jeśli wyszło ci tak wyraźnie negatywnie, to może nie chodziło o brak ochrony ale o to żeby do tej rozmowy w ogule lepiej wejść? Trochę jak runa Isa - zatrzymanie niekoniecznie jest porażką. Mam wrażenie że 'brak ochrony' w rozkładzie może być samą w sobie wskazówką.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Julisia80 No właśnie tak to też odczytałam. Ale moje pytanie do Iwetki było chyba o co innego - czy ktoś dostał odpowiedź 'brak ochrony' i potraktował ją dosłownie, czyli zrezygnował z czegoś całkiem, nie tylko odłożył. Bo to już inna historia.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Aldona03 Właśnie o to mi chodziło. Bo znam osoby, które rezygnowały z ważnych decyzji życiowych bo 'tarot powiedział że nie ma ochrony'. I tu się zaczyna poważny problem - tarot jako pretekst do unikania, nie jako wskazówka do działania.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham i mam szczere pytanie - czy to nie jest trochę autorytarne? Mówię serio, nie złośliwie. Jak talia 78 kart może mieć 'zdanie' na temat czy mam ochronę czy nie? Rozumiem to jako metaforę, ale kiedy ktoś odkłada ważną rozmowę z bliskim przez karty, to już chyba nie jest metafora tylko dosłowne traktowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Novaria Masz rację w tej obserwacji, ale odpowiedź nie jest prosta. Pytanie brzmi: co tak naprawdę zrobiła Aldona? Może tarot dał jej pozwolenie na coś, co już czuła - że nie jest gotowa. Karty nie podjęły decyzji, dały jej czas. Czy to jest złe? Nie wiem. Zależy czy po tych kilku dniach naprawdę weszła w tę rozmowę lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale wracając do tematu ochrony - bo to mnie interesuje praktycznie. Teodozja pytała o karty które się nie pojawiają. A co jeśli chodzi nie o konkretne karty ale o całe kolory? Ja mam wrażenie że mi Miecze wychodzą strasznie rzadko a Kielichy cały czas. Czy to też coś znaczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Antek_52 Taka obserwacja jest bardziej miarodajna niż brak jednej konkretnej karty, bo kolory mają 14 kart każdy. Jeśli przez wiele sesji konsekwentnie nie pojawiają się Miecze, to już trudniej zbyć to statystyką. Ale zanim cokolwiek zinterpretuję - jak długo prowadzisz rozkłady i ile kart ciągniesz przy każdej sesji?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Antek_52 To co Antek mówi o kolorach mi coś uruchomiło. Ja nie liczyłam kart według kolorów, tylko patrzyłam na konkretne. A może powinnam zacząć prowadzić dziennik właśnie pod tym kątem? Anetta, czy ty tak prowadzisz swoje notatki?


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Prowadzę na kilka sposobów równolegle. Zapisuję konkretne karty, pozycje i swoje pierwsze skojarzenie - to ważniejsze niż to co o karcie mówi książka. Po kilku miesiącach przeglądam i szukam wzorców. Kolory, powtórki, karty odwrócone kontra proste. Dopiero wtedy zaczynam coś z tego wyciągać. Ale ostrzegam - to wymaga czasu zanim dane zaczną mówić cokolwiek sensownego.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Anetta.1 Ojej, to naprawdę dużo pracy! Ale Anetta, mam pytanie bo mi się to wszystko bardzo podoba - czy jak coś nie wychodzi przez długi czas, to warto w ogóle zapytać talię wprost dlaczego? Julisia wcześniej wspominała o takim 'przesłuchaniu' talii. Czy ty tak robisz?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Leontyna65 Tak, robię to, ale rzadko i raczej nie jako 'przesłuchanie' - bardziej jako rozmowę. Ciągam jedną kartę z pytaniem: co blokujesz i dlaczego? Czasem odpowiedź jest oczywista, czasem zaskakująca. Ale kluczowe jest to, żeby nie robić tego z pozycji frustracji. Czyli nie: 'dlaczego mi nie dajesz X' tylko 'co próbujesz mi pokazać przez nieobecność X'. Julisia, ty jak to robisz z runami?


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Anetta.1 U mnie to trochę inaczej działa bo runy są losowane jedna albo trzy, wiec absencja danej runy jest trudniejsza do wyłapania. Ale mam jedną runę której nie wyciagnełam chyba przez rok - Hagalaz. I właśnie kiedy w końcu wyszła, to mnie totalnie nie zaskoczyła, bo wiedziałam że coś trudnego nadchodzi. Ciekawe czy z kartami jest podobnie, że absencja konkretnej karty coś zapowiada albo mówi o obecnym stanie.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Julisia80 Zatrzymuję się tutaj, bo to jest interesujące sformułowanie - 'absencja zapowiada'. Julisia, czy masz wrażenie że Hagalaz nie wychodziła bo sytuacja jej nie wymagała, czy raczej jakby talia 'czekała' z tym? Bo to dwie bardzo różne interpretacje i mieszają się tu dwa założenia o tym jak tarot w ogóle działa.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Hubert72 Szczerze? Nie wiem. I chyba właśnie o to chodzi, że nie da się tego rozdzielić gdy sie jest w środku. Retrospektywnie zawsze można sobie ułożyć narrację. Ale w momencie gdy to się działo, po prostu czułam że czegoś brakuje w rozkładach.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Hubert72 Właśnie to mnie gnębi w tym całym wątku. Jak odróżnić: karta nie wychodzi bo jest nieobecna znacząco, od: karta nie wychodzi bo akurat tak padło losowanie? Serio pytam, bo Anetta i Hubert mówią o prowadzeniu notatek przez miesiące. A ja dopiero zaczynam i nie wiem kiedy coś staje się wzorcem a kiedy jest po prostu przypadkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To jest najważniejsze pytanie w tym wątku i nikt jeszcze na nie nie odpowiedział wprost. Wzorzec zaczyna mieć znaczenie gdy pojawia się kontekstowo, czyli nie tylko: ta karta nie wychodzi, ale: ta karta nie wychodzi kiedy pytam o konkretny obszar życia. Sama statystyczna nieobecność to za mało.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Bryza Okej, ale jak długo trzeba prowadzić te notatki żeby móc cokolwiek powiedzieć? Bo Hubert wcześniej pytał mnie ile mam sesji i mi się wydaje że mam ich z pięćdziesiąt, może więcej. Czy to już wystarczy do jakichś wniosków?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Antek_52 Pięćdziesiąt sesji to całkiem solidna podstawa. Ale zanim cokolwiek powiem, dopytam: jak duże rozkłady robisz? Bo jeśli ciągniesz po jednej karcie, to pięćdziesiąt sesji daje ci pięćdziesiąt obserwacji. Jeśli robisz celtycki krzyż, to masz już czterysta kart do analizy i to zupełnie inny materiał.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Hubert72 Różnie. Czasem jedna karta, czasem trzy. Raz próbowałam celtycki krzyż ale się zgubiłam w pozycjach. Nie mam tego podsumowanego, po prostu pamietam mniej więcej co wychodziło.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Antek_52 Właśnie to 'pamiętam mniej więcej' jest problemem. Pamięć selektywnie zapamiętuje to co nas uderzyło, a pomija to co było neutralne. Więc jeśli nie masz zapisów, to twoja analiza wzorców jest już z góry skrzywiona ku temu co było emocjonalne. To nie jest zarzut - po prostu tak działa pamięć.


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Iwetka01 Ojej, to bardzo ważna uwaga! Ale teraz mam pytanie - czy to znaczy że bez dziennika w ogóle nie ma sensu szukać wzorców? Czy można jakoś inaczej to robić?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Leontyna65 Ma sens, tylko trzeba być świadomą ograniczeń. Możesz zacząć teraz i patrzeć do przodu, nie wstecz. Nawet zwykła kartka z datą, pytaniem i listą kart które wyszły wystarczy na początek. Nie musisz od razu pisać esejów o każdej karcie.


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Anetta.1 A propos ochrony, bo trochę odpłynęliśmy - mam pytanie do Anetty. Czy jest jakaś karta w Wielkich Arkanach którą uważasz za najsilniejszą ochronę? Nie jako tarcza od ciosu, ale jako coś co daje stabilność i poczucie że cokolwiek się dzieje, coś fundamentalnego trzyma?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Wera80 Gwiazda. Wiem że to może zaskakiwać, bo częściej mówi się o Mocy albo Hierofancie. Ale Gwiazda daje mi poczucie ciągłości i regeneracji nawet po rozbiciu. Hierofant to raczej ochrona przez strukturę i zasady, Moc przez kontrolę nad impulsami. Gwiazda to coś innego - jakby przekonanie że nawet po złym wyjdzie się na prostą. Dla mnie to jest fundament.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Anetta.1 Czyli mówisz o ochronie jako o pewności że się podniesiesz, nie o tym że nic złego się nie stanie? To jest ciekawe rozróżnienie. Bo jeśli tak, to to jest bardziej psychologiczne niż metafizyczne, prawda?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Novaria Nie rozdzielałabym tego tak ostro. Ale tak, dla mnie ochrona w tarocie rzadko oznacza 'nic złego się nie wydarzy'. Częściej: masz zasoby żeby przez to przejść. Czy to psychologia czy metafizyka - może jedno i drugie, zależy z jakiej strony patrzysz.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Anetta.1 To co Anetta mówi o Gwieździe bardzo mi pasuje do czegoś co robiłam przy rytuale ochronnym. Używałam jej jako karty intencji, nie jako wróżby. I faktycznie dała mi to co opisujesz - nie poczucie że jestem bezpieczna od wszystkiego, ale że nie skończę się na pierwszym ciosie. Bryza, czy ty też używasz konkretnych kart jako intencji w rytuałach?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Aldona03 Tak, regularnie. I to jest chyba odpowiedź na pytanie Teodozji z początku wątku, choć ona może o tym nie myślała. Jeśli szukasz kart które 'rzadko się pojawiają' w sensie ochrony, może warto zamiast czekać aż wyjdą - świadomie je wprowadzić jako intencję przed rozkładem. Teodozja, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Bryza To co Bryza napisała na końcu bardzo mnie uderzyło. Czyli zamiast czekać aż jakaś karta pojawi się sama - można ją po prostu wyciągnąć i postawić jako intencję? Ale czy to nie zaburza całej logiki tarota? Bo mnie się wydawało że siła jest właśnie w tym, że nie wybierasz - tylko ciągniesz i coś cię zaskakuje.


Odpowiedz
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Bryza Przepraszam że wracam do czegoś z wcześniej, ale to co powiedziała Bryza o kontekście mi zostało w głowie. Czy to znaczy że ta sama karta nieobecna w pytaniach o pracę i nieobecna w pytaniach o miłość to dwa różne sygnały? Czy może jeden?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Hortensja Dobre pytanie. Moim zdaniem dwa różne, bo konteksty są różne. Ale gdyby ta sama karta nie wychodziła we wszystkich obszarach jednocześnie przez długi czas, to bym zaczęła myśleć że chodzi o coś głębszego w energii osoby, nie w konkretnej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie i rozumiem skąd ta wątpliwość. Ale rozróżniam dwa tryby pracy z tarotem: wróżebny, gdzie losowość jest sensem, i intencyjny, gdzie karta jest obrazem na którym się skupiasz. To nie jest to samo. Używanie karty jako intencji nie psuje wróżby, bo po prostu nie jest wróżbą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 374

@Bryza Ale czy to nie jest trochę jak oszukiwanie? Jakbyś sama sobie powiedziała jaką odpowiedź chcesz dostać?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Hortensja Nie, bo karta intencji nie odpowiada na pytanie. Ona je ustawia. Mówisz: chcę pracować z energią tej karty, nie: chcę żeby ta karta przepowiedziała mi przyszłość. To fundamentalna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogę to potwierdzić z własnej praktyki. Kiedy kładę kartę jako intencję przed rytuałem, to nie czekam że mi coś przepowie - po prostu wchodzę w rozkład z konkretną ramą. Paradoksalnie to wcale nie ogranicza tego co potem wychodzi, czasem wręcz odwrotnie, reszta kart jest jakby wyraźniejsza.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Aldona03 'Reszta kart jest wyraźniejsza' - to znaczy że łatwiej je odczytujesz, czy że fizycznie inaczej wyglądają? Pytam serio, bo nie wiem jak to rozumieć.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Novaria Łatwiej je odczytujesz, nie martwię się o fizyczność 🙂 Chodzi o to, że masz punkt odniesienia. Jak widzisz kartę ochrony na początku, to kolejne karty w rozkładzie interpretuje się wobec niej - co jej sprzyja, co jej zagraża. Bez tego każda karta stoi sama.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Aldona03 To coraz bardziej skomplikowane. Zaczęłam czytać ten wątek bo chciałam wiedzieć czy są karty które specjalnie nie wychodzą, a teraz rozmawiamy o hermetycznych zakonach. Czy można wrócić do podstaw? Konkretnie: ta karta którą Bryza i Aldona używają jako ochrony, Gwiazda - jak ją kłaść? Przed rozkładem, obok, na górze stosu?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Antek_52 Rozumiem tę potrzebę, sama lubię konkret. Najczęściej kładzie się ją na górze lub obok, przed losowaniem. Ale ważniejsza jest intencja niż fizyczna pozycja. Możesz powiedzieć sobie: ta karta wyznacza energię z jaką wchodzę w rozkład - i to wystarczy. Nie ma jednej obowiązkowej metody.


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Anetta.1 Pytanie do Anetty, bo nie dawałaś tej odpowiedzi wprost: czy Gwiazda jako intencja przed rozkładem ochronnym zmienia też to jakie karty wylosowujesz? Chodzi mi o to czy ustawiasz sam odczyt czy też może coś głębiej.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Wera80 Nie wiem. I to jest uczciwa odpowiedź. Nie mam jak tego zmierzyć. Mogę powiedzieć że moje odczyty po takiej intencji wyglądają inaczej - ale czy to kwestia tego co wylosowałam, czy tego jak to interpretuję, naprawdę nie jestem w stanie rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tylko żeby nie było, że to jakaś wynaleziona technika. Praca z kartą jako ikoną czy punktem skupienia ma długą historię w różnych tradycjach, niekoniecznie tarotowych. Sam tarot jako system nigdzie nie mówi że kart można używać tylko losowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Iwetka01 Zgadzam się, ale tu wchodzi ważna kwestia - system, z którego pochodzi talia. Bo w niektórych tradycjach hermetycznych losowość jest traktowana jako synchroniczność i jest centralnym mechanizmem. W innych talia to po prostu zestaw symboli do medytacji. Jaką talisz, takie reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Oj, nie wiedziałam że różne talie mogą mieć różne reguły! Czy to znaczy że jeśli mam np. Rider-Waite, to inaczej powinam jej używać niż innej talii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Leontyna65 Rider-Waite jest systemem hermetycznym, wywodzi się z Zakonu Złotego Świtu. Technicznie ma bardzo konkretną symbolikę dla każdej karty. Ale czy to znaczy że musisz jej używać 'właściwie' - to już kwestia twojego podejścia. Większość ludzi używa jej intuicyjnie i to też działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

A właściwie: czy ta niemożność rozróżnienia jest problemem? Jeśli efekt jest ten sam - masz poczucie lepszego odczytu, więcej jasności - to czy mechanizm ma znaczenie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Bryza Ma znaczenie jeśli zależy ci na tym żeby rozumieć co robisz, a nie tylko że coś działa. Ale masz rację, że dla wielu osób to zbędna głębia. Zależy co komu potrzebne.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Iwetka01 Właśnie wróciłam do wątku i nadążam mniej więcej. Chcę tylko dorzucić jedno, bo temat zaczął się od kart które rzadko wychodzą. Ja miałam przez długi czas fazę w której Gwiazda w ogóle nie wychodziła w rozkładach. Jak zaczęłam jej używać świadomie jako intencji, po kilku sesjach zaczęła sie pojawiać spontanicznie. Może przypadek, może nie.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Julisia80 To jest strasznie ciekawe! Jakbyś tą kartę 'obudziła'. Czy to nie jest trochę jak z runami, że jak zaczniesz jej używać to ona jakby aktywuje się w talii? Przepraszam jeśli to brzmi głupio, dopiero się uczę.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Heksagram Nie brzmi głupio, ja sama tak to czuję, choc wiem ze moze to byc moje własne skrzywienie. Przy runach to akurat ma trochę inne uzasadnienie - runa którą 'wprowadzasz' w praktykę faktycznie zmienia twoją wrażliwość na jej energię. Czy z tarotem jest tak samo, nie jestem pewna, ale podobieństwo jest.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Julisia80 Dziękuję za to wyjaśnienie, Julisia! To niesamowite jak coś takiego może działać. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy skoro mówimy o kartach które 'nie wychodzą', to czy jest jakaś lista kart które szczególnie często są takie uśpione? Bo z tego co czytam, u każdego to wygląda inaczej, ale może są jakieś wzorce?


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właściwie dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Z mojego doświadczenia karty które u wielu osób rzadko wychodzą to często te z Wielkich Arkanów związane z długimi procesami - Pustelnik, Koło Fortuny, czasem Sąd Ostateczny. Ale czy to dlatego że energia jest 'uśpiona' czy dlatego że pytania ludzi rzadko dotykają takich procesów - nie wiem. To dwa zupełnie różne wytłumaczenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Anetta.1 A nie myślisz że to może być też kwestia samej talii? Tzn. że pewne talie są jakby nastrojone na pewne obszary i dlatego konkretne karty wychodzą częściej lub rzadziej? Nie mówię że to jedyne wytłumaczenie, ale grałam kiedyś z talią gdzie Pustelnik wychodził prawie w każdym rozkładzie, a potem wymieniłam talię i przestał.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Bryza To ciekawe, ale trzeba by wiedzieć czy w tym czasie też coś zmieniło się w tobie albo w pytaniach które zadawałaś. Zmiana talii i zmiana kontekstu życiowego to dwie rzeczy które trudno rozdzielić. Zresztą samo to że karta 'wychodzi częściej' zależy też od techniki tasowania - przy złym tasowaniu pewne karty fizycznie mogą się grupować.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Hubert72 Słuszna uwaga z tym tasowaniem, przyznam że o tym nie pomyślałam. Ale to trochę demaskuje cały wątek - bo jeśli część tych 'uśpionych kart' to po prostu efekt złego tasowania, to temat jest zupełnie inny niż zakładamy.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: