Forum

Asystent AI
Karty ukryte w tali...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty ukryte w talii - czy istnieją takie, które rzadko się pojawiają?

Strona 2 / 3

Wpisy: 435
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale chwila, bo to jest ważne. Czy to naprawde nie ma znaczenia skąd to pochodzi? Tzn. czy karta nie wychodzi bo źle tausujemy, czy bo 'śpi' - efekt jest ten sam. Nie mam dostępu do talii, karta nie pracuje ze mną. Pytanie o przyczynę jest filozoficzne, a nie praktyczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Julisia80 Ale czy to nie ma jednak znaczenia jeśli chcesz to zmienić? Jeśli to kwestia tasowania, to ćwiczysz tasowanie. Jeśli to kwestia energii, to robisz coś zupełnie innego. To chyba jednak praktyczna różnica?


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Novaria No dobrze, masz rację, trochę za szybko to powiedziałam. Faktycznie jeśli chcesz naprawić problem, to musisz wiedzieć skąd pochodzi. OK, wycofuję się.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja w ogóle nie wiedziałam że tasowanie może powodować że karta nie wychodzi! To znaczy że jak mam taką kartę której nigdy nie widzę w rozkładach, to powinnam najpierw sprawdzić czy dobrze tasuje? Ale jak to sprawdzić? Przepraszam za proste pytanie, ale naprawde nie wiem jak ocenić czy tasowanie jest wystarczające.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Leontyna65 Najprostszy test: wetasuj jedną wybraną kartę celowo gdzieś wewnątrz talii i sprawdź ile tasowań potrzeba żeby straciłaś poczucie gdzie jest. Jeśli po trzech tasowaniach nadal mniej więcej wiesz, to tasowanie jest za słabe. Nie ma jednej definicji 'wystarczającego', ale chodzi o to żeby talia była naprawdę wymieszana, a nie tylko przestawione górne i dolne karty.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, ale wracając do sedna - mówimy o kartach rzadkich i o ochronie. Czy ktoś może mi powiedzieć wprost: jeśli szukam karty ochronnej która prawie nigdy nie wychodzi, to mam najpierw sprawdzić tasowanie, a dopiero potem myśleć o jakiejś pracy z nią? W jakiej kolejności to robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Antek_52 Tak, powiedziałabym że to sensowna kolejność. Najpierw wykluczasz techniczne powody. Ale jest jeszcze trzecia rzecz którą sprawdziłabym wcześniej - co rozumiesz przez 'kartę ochronną'. Bo to nie jest jeden konkretny archetyp w tarocie. Różne szkoły wskazują różne karty jako ochronne i to może zmieniać całą rozmowę.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekaj, czyli nie ma jednej karty ochrony w tarocie? Bo ja zawsze myślałam że to jest Cesarzowa albo Hierofant, bo kojarzą mi się z opieką i tradycją. Ale może się mylę, stąd pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Wera80 To zależy od systemu i od kontekstu. W rytuałach ochronnych sama najczęściej sięgam po Kapłankę Najwyższą jeśli chodzi o ochronę intuicji, albo po As Pentakli jeśli potrzebuję ochrony w sprawach materialnych. Cesarzowa bardziej mi się kojarzy z płodnością i opieką, a nie z granicą ochronną jako taką. Ale to są moje skojarzenia, nie dogmat.


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Aldona03 To co powiedziała Aldona ma sens. Warto dodać że w kontekście ochrony można mówić o kilku różnych typach - ochrona przed zewnętrznym wpływem, ochrona własnych granic, ochrona przestrzeni podczas rytuału. To są różne rzeczy i do każdej może pasować inna karta. Czy Teodozja pisząc o kartach ochronnych miała na myśli któryś konkretny typ?


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Faktycznie nie sprecyzowałam i to jest dobra uwaga. Mnie chodziło głównie o ochronę podczas samego odczytu - tzn. że jak robię rozkład, to żeby te informacje które przychodzą były czyste, niezaburzone czymś zewnętrznym. Coś jakby osłona na czas pracy z kartami. Czy to ma jakąś konkretną kartę?


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje Teodozja to jest klasyczna intencja oczyszczenia przestrzeni przed odczytem. W różnych tradycjach magicznych ma to odpowiedniki niestety niekoniecznie tarotowe - chodzi o zamknięcie kręgu, ustawienie intencji. W tarocie można to robić kartą, ale szczerze mówiąc znam praktyki które używają do tego Asa Mieczy właśnie dlatego że przecina, oczyszcza. Choć to nie jest karta która 'chroni' w sensie tarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

As Mieczy jako oczyszczenie? To brzmi dla mnie bardzo dziwnie, bo miecze zawsze mi się kojarzą z czymś nieprzyjemnym, konfliktami i złymi wiadomościami. Jak coś takiego może chronić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Hortensja To jest bardzo częste nieporozumienie i dobrze że pytasz. Kolory w tarocie mają wiele twarzy - Miecze to żywioł powietrza, to analiza i cięcie przez iluzję. As to najczystsza forma tego żywiołu. Tak jak nóż chirurga jest 'niebezpieczny' ale służy leczeniu, tak As Mieczy może ciąć przez zamieszanie i oczyścić przestrzeń. To nie jest ochrona jako murek, tylko ochrona jako klarowność.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Anetta.1 Słuchajcie, wchodzę do tematu z boku, bo jestem bardziej w astrologii niż w tarocie, ale to co opisuje Teodozja i co odpowiedziała Anetta bardzo dobrze współgra z energią Merkurego w swoim dobrym aspekcie. To ciekawe że różne systemy dochodzą do podobnych pojęć przez inne karty i planety. Ale nie chcę odpływać - chciałam tylko zapytać czy przy pracy z kartami ochronnymi niektórzy biorą pod uwagę też czas, np. fazę księżyca albo układ planet?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to teraz mam pytanie do Feli - mówisz że to współgra z Merkurym, ale ja nie rozumiem jak można łączyć astrologię z tarotem. To są dwa różne systemy, nie? Czy one nie przeczą sobie nawzajem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Hortensja Nie przeczą, ale rozumiem skąd to pytanie. Krótko: tarot i astrologia mają wspólne korzenie hermetyczne, więc archetypy się przenikają. Wiele kart Wielkich Arkanów ma przypisania planetarne. Ale nie chcę tu robić wykładu z astrologii, bo to nie ten dział - wracając do tematu: to co powiedziała Iwetka o intencji oczyszczenia przestrzeni przed odczytem wydaje mi się kluczowe. I właśnie tutaj może leżeć odpowiedź na oryginalne pytanie Teodozji.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Fela73 Dokładnie o to mi chodziło. Teodozja pyta o karty które rzadko wychodzą, ale jej właściwe pytanie brzmi: jak uzyskać czyste informacje podczas rozkładu. To są dwa różne pytania i warto je rozdzielić. Czy jest jedna karta ochronna której szukasz w talii? Nie koniecznie. Czy możesz pracować z takim zamiarem przed rozkładem? Tak, i to na różne sposoby.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, to mi trochę porządkuje myśli. Ale mam dalej to pytanie o te rzadkie karty - bo jeśli dobrze rozumiem, to wy mówicie że 'karta ochronna' to nie jest jeden konkretny archetyp, tylko zależy od kontekstu. Ale czy jest jakaś karta w całej talii, która szczególnie rzadko pojawia się w rozkładach u większości ludzi? Pytam czy to jest w ogóle zjawisko, nie tylko u mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Na to pytanie nie ma jednej dobrej odpowiedzi, bo nie ma żadnych danych zbiorczych. Każdy ma inne doświadczenia, inaczej tasuje, inaczej interpretuje 'rzadkość'. Mogę powiedzieć co u mnie rzadko wychodzi - przez długi czas prawie nie widziałem Szaleńca. Ale znajomy z którym ćwiczyłem miał go co drugi rozkład. To co rzadkie jest bardzo indywidualne.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Hubert72 Ojej, to znaczy że nie ma czegoś takiego jak obiektywnie rzadka karta w tarocie? Myślałam że może są takie które z natury swojej symboliki unikają pojawiania się... Czy to jest możliwe że symbolika wpływa na to jak często karta trafia do rozkładu?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Leontyna65 Zależy co rozumiesz przez 'z natury symboliki'. Jeśli pytasz o czysto mechaniczne prawdopodobieństwo - to nie, każda karta ma takie samo. Jeśli pytasz o coś bardziej... powiedzmy energetycznego - to tu zdania są podzielone i myślę że właśnie o tym toczy się cała ta rozmowa od początku.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Hubert72 Ja mam inne pytanie do Hubert72 - mówiłeś że Szaleniec rzadko ci wychodził przez długi czas. Czy coś się wtedy działo w twoim życiu co mogło sie łączyć z tą energią? Bo Szaleniec to nowe początki, spontaniczność, zaufanie do procesu. Może po prostu w tamtym czasie nie potrzebowałeś tej lekcji albo już ją miałeś opanowaną?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Julisia80 To jest możliwe i sam o tym myślałem. Ale mam z tym problem metodologiczny - bardzo łatwo jest po fakcie dopasować wyjaśnienie. Jak karta nie wychodzi, to mówimy 'nie potrzebowałeś'. Jak wychodzi, to 'właśnie tego teraz potrzebujesz'. To jest myślenie które zawsze ma rację i dlatego nigdy nie da się go obalić. Nie mówię że jest złe, ale warto to mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Hubert72 ma tu rację w kwestii metodologicznej, ale z drugiej strony - czego właściwie oczekujemy od interpretacji tarotowej? To nie jest nauka empiryczna. Pytanie brzmi czy taka interpretacja jest użyteczna, nie czy jest 'prawdziwa' w sensie weryfikowalnym. Mnie bardziej interesuje to co powiedziała Teodozja na początku - o ochronie podczas odczytu. Czy ktoś ma konkretne doświadczenia z kartą która pełniła tę rolę?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Anetta.1 Ja mam. Przez jakiś czas zanim zaczęłam rozkład, kładłam świadomie As Mieczy na górze talii jako rodzaj intencji. Nie wiem czy to 'ochrona' w ścisłym sensie, ale miałam poczucie że rozkłady są bardziej ostre i klarowne, mniej rozmyte. Ale nie wiem czy to karta robiła robotę, czy sama intencja wyciągania jej. Trudno rozdzielić.


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Aldona03 To ciekawe podejście, ale właśnie - kładziesz ją celowo, więc nie 'wychodzi' w rozkładzie. To jest inna kategoria niż to o czym mówi Teodozja, prawda? Ona pyta o karty które pojawiają się lub nie w rzucie. Czy robiłaś też rozkłady bez tego zabiegu i porównywałaś?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Dziedzilia Tak, robiłam i różnica była odczuwalna, choć przyznam że subiektywna. Ale masz rację że to inny mechanizm. W jednym przypadku karty wybierasz jako intencję, w drugim pozwalasz się im wylosować. Chyba że Teodozja pyta o coś jeszcze innego - może o karty które same z siebie pojawiają się w rozkładach kiedy potrzeba ochrony?


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Aldona03 No właśnie, bo ja to rozumiem tak że pewne karty same wychodzą kiedy jest potrzeba i to jest znak. Czy to jest możliwe? Tzn. czy talia niejako sama decyduje że teraz potrzebujesz konkretnej energii i dlatego ta karta się pokazuje?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Wera80 To jest jedno z głównych nieporozumień w pracy z tarotem i powiem wprost: talia nie 'decyduje' sama z siebie jeśli przez to rozumiesz że karty mają własną wolę. Ale jeśli rozumiesz to jako metaforę - że w procesie losowania i interpretacji trafisz na karty które mówią coś ważnego o danej chwili - to tak, to jest cały sens tej pracy. Tyle że to nie magia talii, tylko magia interpretacji.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Aldona03 Dobra, to teraz mamy wreszcie właściwe pytanie. I muszę powiedzieć wprost - nie ma jednej karty która 'wyczyści' rozkład. Ale jest coś co robię od lat przy sesjach dla innych osób i co mi bardzo pomaga. Przed rozkładem wyciągam świadomie jedną kartę jako 'ramę' odczytu - nie jako część rozkładu, tylko jako intencję. I tu wracamy do tego co mówiła Aldona. Teodozja, czy próbowałaś kiedyś czegoś podobnego?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Bryza Nie próbowałam, właśnie dlatego pytam. Ale nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli wyciągam kartę świadomie jako 'ramę', to czy to nie jest po prostu moje życzenie myślowe a nie rzeczywista informacja z talii? Tzn. wybieram Kapłankę Najwyższą bo chcę mieć czysty odczyt, ale skąd wiem że to działa a nie tylko mi się wydaje że działa?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za tę rozmowę, naprawdę dużo się dowiedziałem. Ale chciałem zapytać - czy jest jakaś karta w Wielkich Arkanach którą uważa się za szczególnie związaną z ochroną przestrzeni? Czy jest coś takiego w tradycji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Heksagram W różnych tradycjach różnie - nie ma jednej odpowiedzi kanonicznej. Ale jeśli miałabym wskazać Wielki Arkan który pojawia się w kontekstach ochronnych najczęściej w tekstach które czytałam, to byłby to Kapłan albo Kapłanka Najwyższa, zależnie od charakteru ochrony. Kapłan w sensie ochrony przez przynależność do systemu i zasad, Kapłanka w sensie ochrony granic intuicji. Ale to nie jest dogmat.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Bryza A Cesarzowa? Bo wcześniej ktoś to wspominał i mam wrażenie że ta dyskusja trochę uciekła od tego tropu. Dlaczego Cesarzowa nie pasuje do ochrony?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Antek_52 Cesarzowa to ochrona w sensie opieki, urodzajności, troski - raczej matczyna osłona. Można jej używać, ale to inny rodzaj energii. Pytanie jest takie: co Teodozja rozumie przez ochronę podczas odczytu? Bo jeśli chodzi o odcięcie od zewnętrznych wpływów, to Cesarzowa niekoniecznie będzie tu najostrzejszym wyborem. Do tego bardziej pasuje coś z żywiołu powietrza albo ognia.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, to może sprecyzuję jeszcze raz - chodzi mi o sytuację kiedy robię rozkład dla kogoś innego i mam wrażenie że moje własne emocje albo emocje tej osoby zaburzają to co widzę. Szukam jakiegoś sposobu żeby to 'wyczyścić'. I zastanawiałam się czy jest karta która sama wychodzi w takich momentach jako sygnał, albo którą można celowo wywołać żeby ustawić właściwy nastrój. Czy to w ogóle ma sens jako pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Teodozja, to jest bardzo konkretne pytanie i dziękuję że to doprecyzowałaś, bo teraz wiem o czym właściwie mówimy. To co opisujesz - poczucie że własne emocje albo emocje pytającego zaburzają odczyt - to jest bardzo realne zjawisko w pracy z cudzymi sprawami. Ale tu pytanie: czy masz wrażenie że to się dzieje zanim zaczniesz rozkład, w trakcie, czy dopiero przy interpretacji? Bo to są trzy różne momenty i każdy wymaga innego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie i właśnie o to chodzi w świadomej pracy z tarotem. Ale zanim odpowiem - mam pytanie do Ciebie, Teodozja. Kiedy mówisz że 'emocje zaburzają', to co konkretnie obserwujesz? Że interpretujesz karty przez pryzmat tego co chcesz usłyszeć? Że czujesz energię osoby i to ci przeszkadza? Czy może po prostu po sesji jesteś wyczerpana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Anetta.1 Ojej, to są rzeczywiście trzy zupełnie różne rzeczy! Sama mam to wyczerpanie po sesjach dla innych i myślałam że to jest normalne, ale może właśnie o to chodzi? Może to jest sygnał że granice między moją energią a energią drugiej osoby się rozmywają? Przepraszam że wchodzę z własnym doświadczeniem, ale nagle poczułam że dokładnie wiem o czym mówi Teodozja.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba wszystkie trzy naraz, ale najbardziej to pierwsze - że interpretuję przez pryzmat tego co pytający chce usłyszeć albo czego się boi. I to jest chyba najgorsze, bo potem sama nie wiem czy to co widzę to rzeczywiście jest w kartach czy to ja to tam wkładam.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest jeden z fundamentalnych problemów w tarocie dla innych i szczerze mówiąc nie ma na to magicznego rozwiązania w postaci jednej karty. Ale wróćmy do pytania o 'rzadkie karty' bo mam wrażenie że Teodozja szukała na początku skrótu - karty która sama wyjdzie i da znać że odczyt jest czysty. Czy tak? Bo jeśli tak, to muszę powiedzieć że to nie działa w ten sposób.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Hubert72 Ale skąd wiesz że nie działa? Bo ja właśnie tak myślę o niektórych kartach - że jak wyjdzie na przykład Gwiazda na początku rozkładu dla kogoś, to jest znak że odczyt będzie czysty i jasny. Może to jest właśnie ta karta ochronna której szuka Teodozja?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Wera80 Wiem bo tak samo jak z rzadkością kart - to jest interpretacja po fakcie. Jak wyjdzie Gwiazda i odczyt wyjdzie dobrze, powiemy 'o, Gwiazda oczyściła przestrzeń'. Jak wyjdzie i odczyt będzie rozmyty, znajdziemy inne wyjaśnienie. Nie ma sposobu na zweryfikowanie takiego przekonania.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Hubert72 Ale Hubert, to samo mozna powiedzieć o całym tarocie, nie? Że interpretujemy po fakcie i dopasowujemy. Jeśli to jest argument przeciwko karcie ochronnej, to jest też argument przeciwko każdemu rozkładowi. Trochę nie rozumiem gdzie tu jest granica.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Julisia80 Myślę że Hubert nie mówi że tarot jako całość jest bezużyteczny, tylko że szukanie jednej konkretnej karty jako 'sygnału czystości odczytu' to trochę inna kategoria. Rozkład interpretujemy jako całość i możemy go zweryfikować przez życie. Ale 'ta karta pojawiła się więc odczyt był czysty' jest weryfikowalne tylko przez samo przekonanie. Czy dobrze to rozumiem, Hubert?


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałam wrócić do tego co powiedziała Teodozja - że nie wie czy wkłada coś do kart czy to rzeczywiście w nich widzi. Czy ktoś ma jakiś konkretny sposób na rozróżnienie tych dwóch rzeczy podczas sesji? Bo to mi się wydaje ważniejsze niż pytanie o konkretną kartę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Dziedzilia To jest właśnie sedno. I powiem z własnej praktyki - jeden sposób który mi pomaga to zapisanie interpretacji zanim ją powiem głośno. Tzn. patrzę na kartę, zapisuję pierwsze skojarzenie, i dopiero potem sprawdzam czy to skojarzenie mogło przyjść od emocji osoby która siedzi naprzeciwko. Ale to wymaga dużo uwagi wobec siebie i nie jest proste.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie trochę z boku - czy ktoś z was pracuje z oddechem albo krótką medytacją przed rozkładem dla kogoś? Bo ja nie robię tarotów dla innych, ale w afirmacjach przed każdą pracą robię coś w rodzaju krótkiego 'zatrzymania'. Zastanawiam się czy to by się tu sprawdziło i czy to nie jest właśnie ta 'ochrona' o której mówi Teodozja, tylko bez kart.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Brzoskwinka To jest bardzo dobry trop i tak, pracuję z oddechem przed każdą sesją dla kogoś. Ale wracając do pytania Teodozji o karty - myślę że te dwie rzeczy mogą iść razem. Krótkie zatrzymanie plus świadome wyłożenie intencyjnej karty. Ale mam pytanie do Teodozji - ile czasu zwykle masz przed sesją? Bo jeśli to jest spontaniczne 'zrób mi rozkład teraz', to całe przygotowanie odpada.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Bryza Właśnie, często jest spontanicznie. I chyba właśnie dlatego szukałam czegoś co mogłoby działać szybko - stąd ten pomysł z kartą. Ale rozumiem już że to nie jest takie proste. Czy jest cokolwiek co można zrobić naprawdę szybko, w ciągu minuty, przed spontanicznym rozkładem?


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jedna minuta to mało, ale wystarczy na jedno konkretne działanie - świadome potasowanie z pytaniem skierowanym do siebie, nie do pytającego. Tzn. zanim zaczniesz tasować dla kogoś, przez chwilę myślisz: 'co ja teraz wnoszę do tej sesji, czego muszę być świadoma'. To nie jest karta ochronna, ale jest to moment w którym oddzielasz siebie od drugiej osoby. Próbowałaś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za całą tę rozmowę bo naprawdę dużo tu ważnych rzeczy padło. Ale mam jedno pytanie które mi nie daje spokoju od początku wątku - czy ktokolwiek z was spotkał się z opisem konkretnej karty jako 'strażnika talii' w jakiejś tradycji? Tzn. nie jako osobista praktyka, ale jako coś zapisanego w którymś systemie tarota? Czy to w ogóle istnieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Heksagram W klasycznych tekstach o tarocie - Waite, Crowley, Eden Gray - nie spotkałem czegoś takiego jako formalnej kategorii. Są karty które tradycyjnie łączone są z ochroną w sensie symbolicznym, ale 'strażnik talii' jako pojęcie to raczej współczesna praktyka neo-ezoteryczna. Choć mogę się mylić, nie czytałem wszystkiego. Bryza albo Anetta mogą wiedzieć więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad czymś innym - czy 'zaburzenie przez emocje' o którym mówi Teodozja nie jest czasem po prostu empatiją? Tzn. że wchłaniasz stan osoby pytającej i to ci przeszkadza. W astrologii mamy podobny problem z interpretacją - jak bardzo lubisz albo nie lubisz osoby, możesz nieświadomie 'poprawiać' jej horoskop. Czy ktoś myślał o tym w kontekście tarotów właśnie tak?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Bo właśnie to mi chodzi po głowie - że może problem nie leży w talii ani w żadnej konkretnej karcie, tylko w tym że podczas odczytu dla kogoś emocjonalnie nas wciąga. I żadna 'karta strażnika' tego nie zatrzyma, bo to nie jest kwestia talii, tylko kwestia granic energetycznych. Czy ktoś w ogóle to rozróżnia u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Fela73 Tak, i właśnie to mnie trochę niepokoi w tej rozmowie - że może szukałam rozwiązania w kartach, a problem jest zupełnie gdzie indziej. Ale wciąż mam to pytanie z tyłu głowy: skoro nie ma karty strażnika jako formalnej kategorii, to dlaczego tyle osób mówi o konkretnych kartach jako 'chroniących'? Skąd to się wzięło?


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę że to jest efekt naturalnego przypisywania znaczeń. Hierofant, Kapłanka Najwyższa, Świat - to są karty o symbolice związanej z granicami, wiedzą, zamknięciem cyklu. Ktoś kiedyś powiedział że 'czuje się bezpieczniej' kiedy wychodzi któraś z nich i to się zaczęło powtarzać. Nie ma tekstu źródłowego, jest tradycja przekazywana ustnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Hubert72 Ale czy to musi dyskwalifikować te skojarzenia? Znaczna część praktyki z tarotem opiera się właśnie na warstwach interpretacyjnych, które narastały przez lata przez praktyków, nie przez autorów tekstów. To nie jest wada - to jest żywa tradycja. Pytanie tylko czy mówimy o 'karcie chroniącej odczyt' czy o karcie która nam symbolicznie pomaga się ustawić przed sesją.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Bryza Zgadzam się że to różnica. Ale Teodozja pytała na początku o karty 'rzadko się pojawiające' i o 'ukryte w talii' - to jest jeszcze inna kategoria. I tam trochę zgubiłyśmy ten wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, bo te trzy rzeczy się zmieszały w wątku: karty statystycznie rzadsze, karty o symbolice ochronnej i karty używane intencyjnie jako rama. To są trzy zupełnie osobne tematy i każdy z nich zasługuje na oddzielną odpowiedź. Która z tych trzech rzeczy była dla ciebie na początku najważniejsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Anetta.1 Szczerze? Zaczęłam od pierwszej - bo ktoś znajomy powiedział mi że ma kartę która 'nigdy mu nie wychodzi' i zaczęłam się zastanawiać czy to jest możliwe. Ale skończyłam na trzeciej, bo to jest mój realny problem przy czytaniu dla innych.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

A wracając do tej pierwszej kwestii - bo mnie ona wciąż interesuje - czy ktoś kiedykolwiek sprawdzał to statystycznie? Tzn. prowadził dziennik przez długi czas i liczył ile razy wychodzi każda karta? Bo to by chyba rozwiało wiele wątpliwości.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Heksagram Prowadziłam przez pewien czas taki dziennik. I co ciekawe - nie ma żadnej karty która 'nie wychodzi'. Po kilkuset losowaniach wszystkie karty pojawiły się. Natomiast są okresy kiedy niektóre karty pojawiają się rzadziej, a potem nadrabiają. Więc jeśli ktoś mówi że dana karta mu 'nigdy nie wychodzi', to pewnie po prostu jeszcze nie minęło dość czasu.


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Iwetka01 Ojej, naprawdę prowadziłaś taki dziennik? To jest niesamowite! Ile mniej więcej losowań to było i czy liczyłaś osobno dla różnych talii? Bo mam dwie talie i zastanawiam się czy to mogłoby być inne dla każdej z nich.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Leontyna65 Kilka talii, ale każdą liczyłam oddzielnie. I tak, jest różnica - ale to chyba kwestia tego że z jedną talią pracuję częściej. Nie dopatrywałabym się w tym niczego nadprzyrodzonego, choć rozumiem że taka myśl się nasuwa.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Iwetka01 Ale poczekaj - czy statystyka w ogóle ma sens przy tarocie? Bo jesli wierzysz ze karta wychodzi kiedy powinna, to statystyka jest włąsnie tym co nie ma znaczenia. To jest chyba zależne od tego co w ogóle sądzisz o tym jak tarot działa.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Julisia80 I to jest chyba najważniejsze pytanie w całym wątku. Bo jeśli zakładamy że talia jest losowa, to statystyka ma sens i żadna karta nie jest 'ukryta'. A jeśli zakładamy że karty wychodzą nieprzypadkowo, to pytanie 'dlaczego ta karta nie wychodzi' jest zupełnie zasadne. I obie pozycje są wewnętrznie spójne.


Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Aldona03 Ale czy nie można mieć obu naraz? Tzn. zakładać że coś kieruje tym co wychodzi, ale też uznawać że jak czegoś nie ma przez długi czas, to może jest jakiś powód? Nie musi to być sprzeczne.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Wera80 Można, ale wtedy musisz mieć jakiś sposób na sprawdzenie tego powodu, bo inaczej każde wyjaśnienie będzie równie dobre. 'Karta nie wychodzi bo nie jest potrzebna', 'karta nie wychodzi bo jest zablokowana', 'karta nie wychodzi bo talia jest źle potasowana' - skąd wiesz które z tego jest prawdą?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się czy nie warto by tu rozróżnić między pytaniem 'czy tarot działa losowo' a pytaniem praktycznym, czyli co robić kiedy mam poczucie że pewne karty mnie omijają. Bo to pierwsze jest filozoficzne, a to drugie jest bardzo konkretne i można na nie odpowiedzieć niezależnie od przekonań.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Brzoskwinka No właśnie, i to drugie jest chyba bliższe temu czego Teodozja szukała. Jeśli masz poczucie że coś w twoim rozkładzie nie gra, to co robisz praktycznie? Czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić albo zresetować?


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jedno co robię kiedy mam poczucie że talia 'zacina się' na pewnych energiach, to rozkładam wszystkie karty na stole i po prostu patrzę na całą talię. Nie jako wróżbę, tylko żeby zobaczyć czy coś wzrokowego mi mówi cokolwiek. Czasem ta karta która 'nie wychodziła' jest nagle bardzo wyraźna. Nie wiem czy to działa energetycznie, ale działa na moją percepcję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Anetta.1 To jest ciekawe, bo nigdy nie pomyślałam o tym że można po prostu popatrzeć na całą talię na raz. Zawsze byłam skupiona na tym co wychodzi w rozkładzie. Ale właśnie - czy to nie jest znowu to samo co wyciąganie karty świadomie? Że de facto sama decyduję na co patrzę?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: