Forum

Asystent AI
Tarot a powrót do p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a powrót do przeszłości - czy karty mogą wskazać, co powinniśmy pamiętać?

Strona 1 / 2

Wpisy: 323
Rozpoczynający temat
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ostatnio wróciłam do starych rozkładów, które robiłam sobie jakieś dwa lata temu, i uderzyło mnie, jak bardzo pewne karty się powtarzają. Hermit, Sześć Mieczy, czasem Księżyc. Zaczęłam się zastanawiać, czy tarot nie ma czegoś w rodzaju pamięci - nie w sensie dosłownym oczywiście, ale czy przez regularną pracę z kartami można wyłapać wzorce z przeszłości, które nadal na nas działają? Nie mówię o przepowiedni, bardziej o tym, że pewne karty wracają jak echo. Czy ktoś robił sobie rozkłady retrospektywne, właśnie po to żeby zobaczyć, co przeszłość chciała nam powiedzieć?


Odpowiedz
145 odpowiedzi
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe pytanie, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem, co masz na myśli. Czy chodzi ci o rozkład, który świadomie zadajesz pod kątem przeszłości, czy o analizę starych zapisków z rozkładów? Bo to dwie zupełnie różne praktyki i każda daje inną jakość wglądu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Donat Chodzi mi o jedno i drugie, ale zaczęłam od analizy starych zapisków. Mam zeszyt, w którym notuję rozkłady od jakichś trzech lat. I dopiero teraz, patrząc wstecz, widzę pewne tematy, które przewijają się co kilka miesięcy. Zastanawia mnie, czy można to robić celowo - czyli usiąść i zadać kartom pytanie o coś, co już minęło, żeby zrozumieć, co z tamtego okresu warto zabrać ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Robię tak od lat i powiem szczerze - retrospektywny rozkład to jedno z bardziej wymagających ćwiczeń, bo bardzo łatwo wpaść w pułapkę racjonalizacji. Piszesz, że widzisz wzorce - ale skąd wiesz, że to wzorzec, a nie to, że po prostu pamiętasz tylko te rozkłady, gdzie pojawiły się mocniejsze karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Lady Właśnie dlatego prowadzę zeszyt - żeby mieć to czarno na białym. Ale masz rację, że interpretacja wsteczna jest obarczona błędem. Właśnie to chciałam tu przedyskutować. Jak odróżnić prawdziwy wzorzec od tego, że nasza pamięć po prostu szuka sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie może trochę z boku, ale czy w ogóle można pytać kart o przeszłość? Wydawało mi się, że tarot działa głównie na teraźniejszość i możliwe ścieżki, a nie na to, co już było. Bo co się zmieni, jak karty powiedzą, że dwa lata temu powinnaś była skręcić w lewo zamiast w prawo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Galia Pytanie o przeszłość nie ma na celu jej zmiany, tylko zrozumienie, co z niej nadal niesiesz. To duża różnica. Hermit, który pojawia się kilka razy w ciągu roku, nie mówi 'byłaś samotna' - może mówić 'wciąż nosisz w sobie coś, czego jeszcze nie przepracowałaś'. I to jest jak najbardziej użyteczna informacja tu i teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja co prawda bardziej siedzę w numerologii, ale to co piszecie o wzorcach bardzo mi przypomina to, co widzę w liczbach. Pewne cykle wracają i właśnie to 'niesienie ze sobą' czegoś z przeszłości - rozumiem to bardzo dobrze. Tylko nie wiem, czy tarot daje tak samo konkretne wskazówki jak cyfry? Czy to bardziej intuicyjne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Henia Powiedziałabym, że tarot jest bardziej obrazowy i przez to bardziej wieloznaczny. Liczby mają swoją matematyczną logikę, karty dają pole do interpretacji, które może być siłą albo słabością - zależy kto czyta. Ale właśnie to sprawia, że retrospektywne rozkłady są trudne - można w nich zobaczyć to, co się chce zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Muszę tu dorzucić jedno zastrzeżenie, bo widzę, że rozmowa idzie w stronę 'karty mają pamięć' i chcę to trochę przyziemić. Karty nie pamiętają. To my pamiętamy. Wzorzec, który Lilka widzi w swoim zeszycie, jest wzorcem jej własnej psychiki w danym okresie. I to jest naprawdę wartościowa obserwacja - ale jej źródłem jest ona, nie talia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Martusia61 Zgadzam się co do zasady, ale chcę doprecyzować - mówiąc 'karty mają pamięć' nikt chyba nie sugeruje, że w tekturze zakodowane są wspomnienia. Chodzi raczej o to, że regularna praca z tarotem tworzy swoisty dziennik psychologiczny. I pytanie z tematu - co powinniśmy z przeszłości pamiętać - jest właśnie o tym: co z tego dziennika wyciągnąć.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Lady No tak, ale Galia dosłownie napisała 'czy tarot działa na przeszłość', a to sugeruje, że karty mają jakiś bezpośredni dostęp do minionych wydarzeń. Chciałam to wyjaśnić, zanim pójdziemy za daleko w tym kierunku. Sama praktyka retrospektywna jak najbardziej ma sens, ale warto wiedzieć, czym właściwie jest.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Martusia61 Okej, rozumiem, trochę źle to sformułowałam. Ale to co piszesz o dzienniku psychologicznym - to chyba jest sedno tego wątku? Że nie pytamy kart o przeszłość, tylko pytamy siebie, a karty są takim lustrem?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Metafora lustra jest popularna i wygodna, ale też trochę uproszczona. Lustro pokazuje to, co stoisz naprzeciwko. Tymczasem dobry rozkład retrospektywny może pokazać coś, czego wcale nie spodziewałeś się zobaczyć. Miałem kiedyś klienta, który pytał o zakończony związek z poziomu żalu, a wyciągnął Cesarza i Czwórkę Pentakli - i to otworzyło zupełnie inną rozmowę niż ta, którą planował.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Donat, a jak w takim razie sformułować pytanie do rozkładu retrospektywnego? Bo mi się wydaje, że tu jest pies pogrzebany - że jak pytam 'co powinienem zapamiętać z tamtego okresu', to odpowiedź będzie inna niż 'co przeszłość chce mi powiedzieć'. Czy te pytania dają różne rozkłady?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Ewunia Technicznie wyciągasz te same karty, bo talia nie czyta zdań. Ale różnica jest w tym, jak czytasz odpowiedź. Pytanie 'co powinienem zapamiętać' każe ci szukać zasobu. Pytanie 'co przeszłość chce mi powiedzieć' może cię zepchnąć w pasywne oczekiwanie na przesłanie. To kwestia intencji, nie mechaniki.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@perperuna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie, że schodzimy w stronę pytania: czy tarot to sposób do introspekcji czy coś więcej? Bo jeśli tylko introspekcja, to równie dobrze można pisać dziennik. A jednak karty coś dodają. Tylko co dokładnie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Perperuna To jest chyba najbardziej uczciwe pytanie w tym wątku. Moja odpowiedź jest taka: karty dodają przypadkowość, która wyrywa cię z utartych ścieżek myślenia. Gdybyś pisała dziennik o tym, co zabrać z przeszłości, napisałabyś to, co już wiesz. Karta, której się nie spodziewałaś, każe ci spojrzeć pod inny kąt.


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Lady Właśnie to - przypadkowość. U mnie działa to tak, że jak robię rozkład retrospektywny, to często pierwsze co myślę to 'ta karta tu nie pasuje'. I zazwyczaj właśnie ta karta okazuje się najważniejsza. Bo to, co 'nie pasuje' do mojej narracji o przeszłości, to często jest właśnie to, czego nie chciałam w tej przeszłości widzieć.


Odpowiedz
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Cynamonka Wow, to jest bardzo mądre co piszesz. Naprawdę, to mi dużo rozjaśniło. Ja dopiero zaczynam z kartami, głównie działam przy rytuałach, ale to co opisujesz - że karta, która nie pasuje, jest najważniejsza - chyba zapamiętam na długo. Czy masz jakiś konkretny rozkład, który polecasz do takiej retrospektywnej pracy?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Lady Wracając do tego, od czego zaczęłam - Hermit, Sześć Mieczy, Księżyc. Lady, Donat - jak wy byście podeszli do interpretacji takiego powtarzającego się zestawu? Czy szukalibyście jednej narracji, która je łączy, czy raczej analizowali każdą kartę osobno w kontekście konkretnego okresu?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Lilka, do takiego zestawu podszedłbym raczej szukając narracji, która je łączy, ale z jednym zastrzeżeniem - nie na siłę. Hermit, Sześć Mieczy, Księżyc to nie jest przypadkowy zestaw. Pytanie brzmi: w jakich pozycjach pojawiały się te karty? Bo jeśli Księżyc zawsze lądował w pozycji 'co ukryte', a Sześć Mieczy w 'kierunek' - to narracja sama się pisze. Ale jeśli rotują po pozycjach, to każde pojawienie się to osobna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym do tego dodała pytanie o kolejność. Czy w twoich rozkładach z zeszytu, Lilka, jest jakaś tendencja - czy Hermit pojawia się wcześniej czy później niż Księżyc? Bo to dwa różne komunikaty. Hermit przed Księżycem sugeruje, że wchodzisz w głąb po wyciszeniu. Księżyc przed Hermitem - że dopiero z chaosu wychodzisz na samotność, żeby coś przepracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Lady To ciekawe, bo teraz jak patrzę na zeszyt, to Księżyc chyba częściej pojawia się jako pierwszy. Albo przynajmniej tak mi się teraz wydaje. Właśnie to jest problem, o którym pisałaś wcześniej - jak patrzę wstecz, to mój mózg od razu chce ułożyć historię. Muszę to sprawdzić dosłownie kartka po kartce, żeby się nie sugerować własnym wrażeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

A Sześć Mieczy w tym zestawie trochę mnie zaskakuje. Hermit i Księżyc to karty bardzo introwertyczne, wewnętrzne. Sześć Mieczy jest bardziej o przejściu, o opuszczeniu czegoś. Jakby ten zestaw mówił nie tyle 'zajrzyj głębiej', co 'przenieś się z tym, co odkryłaś'. Czy miałaś w tym czasie jakieś realne zmiany - przeprowadzka, zmiana pracy, coś w tym stylu?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Cynamonka Tak, właśnie w tym okresie było kilka rzeczy naraz. Ale właśnie dlatego zastanawiam się, czy nie robię tego błędu, o którym Lady mówiła - czy nie przypisuję sensu kartom, bo okoliczności pasują, zamiast zobaczyć, co karty rzeczywiście mówiły.


Odpowiedz
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Cynamonka Przepraszam, że wchodzę, ale to co powiedziałaś o Sześciu Mieczach - że to karta przejścia - to jest coś, czego szukałem. Bo jak patrzyłem na jej opis, to wszędzie pisało o podróży, ale nie rozumiałem, czy to dosłowna podróż, czy coś głębszego. Rozumiem, że chodzi o wewnętrzne przeniesienie się?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Mirek Obydwa. To jest akurat karta, która działa na kilku poziomach jednocześnie i nie warto z góry decydować, który jest 'prawdziwy'. W rozkładzie retrospektywnym prawie zawsze będzie metaforyczna - bo patrzysz wstecz na to, co już minęło. Ale pytanie Lilki jest inne - czy ta karta powtarza się, bo coś zostało niedomknięte.


Odpowiedz
(@perperuna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Donat A mnie nurtuje coś innego w tym co Donat napisał wcześniej - że dobry rozkład może pokazać coś czego się nie spodziewałeś. Czy to znaczy, że retrospektywny rozkład może zakwestionować całą narrację, którą zbudowałaś o przeszłości? Bo to brzmi trochę... destabilizująco.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Perperuna Może, i nie zawsze to jest komfortowe. Ale destabilizacja nie jest tu celem samym w sobie. Chodzi o to, że czasem przyszłaś z historią 'ten okres był trudny, bo spotkało mnie X', a karty mogą powiedzieć coś, co sugeruje inny punkt wejścia. Niekoniecznie zaprzeczają twojej historii - mogą ją rozszerzyć o coś, co wtedy pominęłaś.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Donat Wracając do mojego zestawu - Donat, Lady - czy Księżyc w kontekście retrospektywnym ma jakieś szczególne znaczenie, które różni się od czytania go w rozkładzie prospektywnym? Bo wydaje mi się, że Księżyc jako karta 'przeszłości' mówi coś innego niż Księżyc jako karta 'możliwej ścieżki'.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Cynamonka Właśnie - ale jak się rozpoznaje, że karta 'zaprzecza' narracji, a nie że po prostu jej nie rozumiesz? Bo ja jak dostaję kartę, której nie ogarniam w kontekście pytania, to nie wiem, czy to jest ten 'ważny sygnał' o którym Cynamonka pisała, czy po prostu czytam za słabo żeby ją zinterpretować.


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Galia Szczerość - sama po kilku latach nie zawsze to odróżniam od razu. Ale jest jedna rzecz, którą zauważyłam: jeśli karta 'nie pasuje' i wywołuje w tobie jakiś opór albo dyskomfort, to warto zostać z tym dłużej. Natomiast jeśli po prostu nie wiesz co znaczy i jest ci to obojętne - to raczej kwestia techniczna, nie intuicyjna.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Cynamonka A czy ten opór nie może być po prostu tym, że karta mówi coś nieprzyjemnego, niekoniecznie ważnego? Że np. dostajesz Wieżę i masz opór, bo po prostu nie chcesz słyszeć o destrukcji, a niekoniecznie dlatego, że to jest kluczowe?


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Ewunia No i właśnie tu jest pies pogrzebany. Sama się z tym zmagam. Myślę, że różnica jest w tym, na co konkretnie jest opór - czy na samą kartę, bo jest 'straszna', czy na to, co karta sugeruje w kontekście twojego pytania. Wieża sama w sobie nie musi być destabilizująca. Wieża w rozkładzie retrospektywnym w pozycji 'co napędza twoje decyzje' - i nagle wszystko razem zaczyna mówić coś, czego nie chcesz widzieć - to jest inny rodzaj oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Lilka, mam do ciebie pytanie czysto techniczne - ile masz tych powtórzeń w zeszycie? Bo jeśli trzy karty pojawiły się razem dwa razy, to może być zbieg okoliczności. Jeśli cztery, pięć razy - to już coś innego. Wzorzec wymaga liczby, a nie tylko wrażenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Martusia61 Teraz nie mogę sprawdzić, bo nie mam zeszytu przy sobie, ale z głowy - chyba cztery razy te trzy razem, i kilka razy dwie z trzech. Czy to wystarczy, żeby mówić o wzorcu, czy wciąż za mało?


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Cztery razy to już nie jest przypadek statystyczny, szczególnie jeśli robisz, powiedzmy, kilkanaście rozkładów miesięcznie. Ale ważniejsze jest to, co między tymi pojawieniami się działo. Czy temat twoich pytań w tym czasie był zbliżony? Czy pytałaś o podobne rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i myślę o tym, jak w numerologii pracuje się z cyklami - tam też nie wystarczy, że jakaś liczba się pojawi, ważne jest, w którym roku życia i co wtedy przeżywałaś. Czy w tarocie robi się coś podobnego - jakoś osadza te powtórzenia w czasie, nie tylko w treści pytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Henia Tak, część praktyków łączy karty z pozycją chronologiczną w rozkładzie albo z numerem rozkładu w roku. Ale szczerze? W praktyce rzadko kiedy jest aż taka precyzja. Częściej po prostu notuje się datę i kontekst emocjonalny. I to właśnie ten kontekst emocjonalny jest odpowiednikiem twojego 'w którym roku i co przeżywałaś'.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Bardzo dobre pytanie i rzadko kto je zadaje. Księżyc prospektywnie mówi: 'idź ostrożnie, coś jest niewyraźne, nie wszystko widać'. Księżyc retrospektywnie może mówić: 'wtedy działałaś w niepełnej wiedzy i to jest w porządku' albo odwrotnie - 'do dziś ta mgła nie opadła i coś z tamtego czasu wciąż jest nierozwiązane'. I to drugie znaczenie jest tym, czego warto szukać w pracy z przeszłością.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Donat, a masz jakiś przykład z praktyki, jak Księżyc retrospektywny wyglądał w czytaniu? Bo to co opisujesz - że może oznaczać 'do dziś coś niewidocznego' - brzmi jak sytuacja, w której karta wcale nie daje odpowiedzi, tylko wskazuje na kolejną niewiadomą. I co wtedy?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Lady Tak, i to jest właśnie ten moment, kiedy retrospektywny rozkład bywa trudniejszy niż prospektywny. Miałem klienta, który pytał o pewien związek z przeszłości. Księżyc wypadł w pozycji 'co wtedy kształtowało sytuację'. I nie chodziło o to, że coś było ukryte przed nim przez innych - tylko że on sam nie był gotowy zobaczyć pewnych rzeczy. Karta nie dała odpowiedzi, bo pytanie było źle postawione. Zaczęliśmy od nowa z innym pytaniem i wtedy otworzyło się coś zupełnie innego.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Donat Czyli źle postawione pytanie może sprawić, że Księżyc 'zacina się'? Jak to poznać podczas rozkładu, że pytanie jest problemem, a nie karta?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Często po tym, że cały rozkład jest niespójny - karty jakby mówią o różnych rzeczach jednocześnie i żadna nie łączy się z pozostałymi. Albo masz wrażenie, że odpowiedź dotyczy zupełnie innej sytuacji niż ta, o którą pytałaś. Księżyc w takim kontekście bywa dosłownie komunikatem 'to pytanie nie jest właściwe'.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Donat Przepraszam, że się wtrącę, ale to co Donat mówi o niespójnym rozkładzie - ja mam tak prawie zawsze i nie wiem, czy to kwestia pytania, czy tego, że po prostu nie umiem czytać całości razem. Jak w ogóle poznać, czy karty 'rozmawiają ze sobą' w rozkładzie?


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Galia Mnie też to długo zajęło. Jeden sposób, który mi pomógł - patrzę na kolory i żywioły. Jeśli mam pięć kart i cztery z nich to Miecze, to coś mi to mówi o tonie rozkładu, nawet zanim zacznę czytać poszczególne znaczenia. Czy ty patrzysz na takie rzeczy, czy od razu wchodzisz w pojedyncze karty?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Cynamonka Od razu w pojedyncze, bo inaczej nie wiem od czego zacząć. Ale teraz jak mówisz o żywiołach, to rozumiem, że to może właśnie powodować ten chaos. Mam jakiś poradnik, który to tłumaczy, ale zawsze wydawało mi się to bardziej ozdobnikowe niż praktyczne.


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Galia, to nie jest ozdobnik, to jest właśnie struktura czytania. Ale to osobny temat. Wracając do Lilki - masz już dostęp do zeszytu? Bo to pytanie o te cztery powtórzenia wisi w powietrzu od kilku postów.


Odpowiedz
Wpisy: 323
Rozpoczynający temat
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Już mam! I sprawdziłam - cztery razy Hermit, Księżyc i Sześć Mieczów razem. Ale zapisałam też pytania i teraz widzę coś dziwnego - trzy z tych czterech razy pytanie dotyczyło różnych rzeczy. Raz relacje, raz praca, raz coś bardzo ogólnego. Tylko jeden raz był podobny temat. Co to oznacza dla wzorca?


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest właśnie ciekawa informacja. Jeśli trzy razy różne pytania, różne konteksty - a zestaw kart ten sam - to wzorzec może dotyczyć nie tematu pytania, ale ciebie. Coś w tobie, co pojawia się niezależnie od tego, o co pytasz. Hermit, Księżyc, Sześć Mieczów razem to całkiem konkretna kombinacja, jeśli myślimy o niej jako o czymś, co opisuje osobę, a nie sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

W numerologii to się nazywa liczba duszy albo liczba ścieżki - coś, co wraca niezależnie od okoliczności. Czy w tarocie jest podobne pojęcie? Że pewne karty 'należą' do człowieka, a nie do pytania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Henia Jest coś takiego jak karta urodzenia albo karta roku, ale to trochę inne - to jest z góry przypisane. To o czym mówi Martusia - że karty wracają niezależnie od pytania - to bardziej kwestia tego, co się nazywa 'kartą personalną' z rozkładu. Nie ma jednej ustalonej nazwy, różne szkoły różnie to określają. Ale obserwacja Martusi jest trafna.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Lady Trafia, i to mocno. Ale właśnie dlatego mam opór - bo zastanawiam się, czy karty mi to mówią, czy ja chcę żeby mi to mówiły, bo to pasuje do tego, jak siebie widzę. To ten sam problem, o którym Lady pisała na początku - jak oddzielić interpretację od projekcji.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@perperuna)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy to nie może być po prostu tak, że Lilka losuje podobnie dlatego, że jej sposób tasowania jest stały i pewne karty po prostu częściej trafiają na górę? Pytam serio, nie żeby podważać - ale to chyba trzeba wykluczyć, zanim zaczniemy mówić o wzorcu personalnym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Perperuna Można to sprawdzić empirycznie - czy te karty są też częstsze w innych pozycjach poza tym zestawem trzech. Lilka, czy Hermit albo Księżyc pojawiają się u ciebie również pojedynczo, często? Czy to wyraźnie ta kombinacja jest powtarzana?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Donat Patrząc teraz - Hermit pojawia się dość często sam. Księżyc rzadziej. Sześć Mieczów - chyba średnio. Ale ta konkretna trójka razem - cztery razy. Dla porównania żadna inna kombinacja trzech kart nie powtórzyła się więcej niż dwa razy w tym samym zestawie. Czy to coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam - ale jak Lilka opisuje ten zestaw, to ja od razu myślę o kimś, kto dużo przetwarza emocje w samotności i powoli się z czegoś wydostaje. Czy karty mogą po prostu opisywać sposób bycia kogoś w ogóle, nie tylko konkretną sytuację? Bo to brzmi bardziej jak portret niż odpowiedź na pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Ewunia Właśnie to miała na myśli Martusia, jak mówiła o wzorcu dotyczącym osoby. I chyba Ewunia dobrze to uchwyciła - to jest portret, nie prognoza. Ale Lilka, jak to czujesz? Czy coś w tym opisie - samotne przetwarzanie, powolne przejście - trafia?


Odpowiedz
Wpisy: 1600
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie moment, w którym retrospektywny tarot robi się naprawdę poważną pracą. Jeżeli karty potwierdzają to, co już myślisz o sobie - to nie jest automatycznie zły znak. Ale warto zadać sobie pytanie: czy ten portret, który widzisz, pochodzi z kart, czy przynosisz go do kart? Jedna metoda - sprawdź, czy jest coś w tym zestawie, co nie pasuje do twojego obrazu siebie. Czy Sześć Mieczów pasuje tak samo dobrze jak Hermit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Lady Właśnie Sześć Miedzów pasuje mniej. Hermit i Księżyc - tak, to czuję natychmiast. Ale Sześć Miedzów - zawsze mnie trochę zaskakuje w tym zestawie. Może to jest właśnie ta część, którą powinam czytać uważniej zamiast skupiać się na tych dwóch, które 'potwierdzają'?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Lilka, to bardzo dobra obserwacja. Sześć Mieczy jako element, który 'nie pasuje' do reszty - to może być właśnie klucz. Hermit i Księżyc mogą ci mówić o tym, kim jesteś w tej chwili, ale Sześć Mieczy mówi o kierunku. Pytanie jest takie: w którą stronę płyniesz? Bo ta karta nie opisuje stanu, ona opisuje ruch.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 680

@Donat Zgadzam się z Donatem co do kierunku, ale chciałam dopytać Lilkę - czy te cztery razy, kiedy pojawiał się ten zestaw, były w jakimś określonym okresie życia, czy rozłożone równomiernie? Bo jeśli wszystkie cztery są z ostatniego roku, to to mówi coś innego niż gdyby rozkładały się na kilka lat.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Martusia61 Dobre pytanie. Trzy z czterech są z ostatnich może piętnastu miesięcy. Jedno starsze, z jakichś trzech lat temu. Czyli raczej coraz częściej, nie równomiernie.


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 509

@Martusia61 Wchodzę w środek, przepraszam, ale to co mówi Martusia o czasie - to ma znaczenie też w numerologii, wzorce mają swoje cykle. Czy ten zestaw pojawia się w porównywalnych momentach roku? Albo wiesz, w podobnych nastrojach, nie w konkretnych datach?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Eteria Hmm, nie myślałam o tym w kategoriach pór roku. Ale patrząc na daty w zeszycie - dwa razy jesień, raz zima, raz wiosna. Nie ma wyraźnego wzorca sezonowego. Bardziej sytuacyjnego.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

A co by się zmieniło w interpretacji, gdyby Sześć Mieczy było na początku układu, a nie na końcu? Bo zastanawiam się, czy pozycja tej karty w rozkładzie też była za każdym razem podobna, czy różna. To by dużo mówiło o tym, czy to tranzyt, czy coś innego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Cynamonka Nie zapisywałam pozycji kart, tylko same karty. Teraz tego żałuję. Ale następnym razem będę notować. To by rzeczywiście zmieniło sposób czytania, masz rację.


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Cynamonka Dobry trop. Pozycja w rozkładzie to jednak jedna z tych rzeczy, które robią ogromną różnicę przy powtarzających się kartach. Lilka, wiesz przynajmniej, jakiego układu używałaś za każdym razem? Ten sam czy różne?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Donat Różne. Raz celtycki krzyż, raz trzy karty, raz jakiś pięcioelementowy, który znalazłam w książce. Więc nie mam nawet porównywalnych pozycji między rozkładami.


Odpowiedz
Wpisy: 680
(@martusia61)
Połączone: 4 miesiące temu

To trochę komplikuje sprawę z pozycjami, ale z drugiej strony - jeśli karty wracają mimo różnych układów i różnych pytań, to wzorzec jest tym silniejszy. Układ to tylko rama. Treść się przebija.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i mam pytanie może trochę z boku - czy jak robimy retrospektywny tarot i patrzymy na wzorce, to chodzi o to, żeby coś zmienić, czy żeby coś zaakceptować? Bo mam wrażenie, że Lilka jest gdzieś pomiędzy tymi dwoma podejściami i nie wiem, które jest bardziej właściwe.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Galia To nie jest pytanie z boku, to jest pytanie do sedna. I nie ma jednej odpowiedzi. Sześć Mieczy jako karta ruchu może sugerować, że wzorzec sam w sobie jest właśnie tym przejściem. Może Lilka nie ma zaakceptować ani zmienić - może ma po prostu zauważyć, że jest w trakcie czegoś, co trwa.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Lady To co Lady mówi o 'byciu w trakcie' - to mi się łączy z tym, że Hermit i Księżyc są kartami, które obie mówią o procesie wewnętrznym. Żadna z nich nie jest kartą działania. Więc może ten wzorzec nie mówi Lilce 'zrób coś', tylko 'przetwarzasz i to jest w porządku'?


Odpowiedz
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Ewunia, właśnie tak to czytam. I wiesz co, to mi przypomina pewne wzorce z numerologii - są liczby, które nie wskazują na działanie, tylko na wewnętrzny cykl dojrzewania. Lilka, czy masz wrażenie, że te piętnaście miesięcy, kiedy ten wzorzec wraca, to był dla ciebie czas jakiegoś większego przełomu? Albo oczekiwania na przełom?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Henia Zdecydowanie oczekiwania. I teraz jak to formułujesz - może właśnie to jest to. Nie tyle że coś się zmienia, ile że ja czekam, że coś się zmieni, i karty to cały czas czytają.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@perperuna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że wchodzimy w kółko w interpretację samej interpretacji? Lilka czeka na zmianę, więc ciągnie karty, karty mówią o czekaniu, więc Lilka to czyta jako potwierdzenie. Nie mówię, że to bez sensu, ale skąd wiemy, że nie jesteśmy w pętli?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 377

@Perperuna To jest uzasadniona wątpliwość i dobrze, że ją stawiasz. Ale odpowiem pytaniem - co by musiało się stać, żeby wyjść z tej pętli? Bo jeśli Lilka zauważa wzorzec, zadaje pytania i szuka różnic zamiast tylko potwierdzeń, to to jest inne podejście niż ślepe szukanie tego, co chcemy zobaczyć.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Perperuna, masz rację, że to ryzyko. I właśnie dlatego zaczęłam ten wątek - bo sama chciałam sprawdzić, czy ten wzorzec jest prawdziwy, czy tylko mi się wydaje. Teraz jestem bardziej przekonana, że jest prawdziwy, ale twoje pytanie o pętlę - zostaje ze mną.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: