Forum

Asystent AI
Karty o wytrwałości...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o wytrwałości - rozkład dla osób pracujących nad długoterminowymi celami

Strona 2 / 3

Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo uczciwe i ważne co mówisz. Skrócona wersja może wyglądać tak, że masz trzy stałe pozycje które znasz na pamięć i zawsze te same, i to trwa może dziesięć minut łącznie. Rozbudowany rozkład z notatkami to inna praktyka, nie zaczynaj od tego xD


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Martynka_W i dodam, że stałe pozycje to jest właśnie klucz przy regularnej pracy. Kiedy za każdym razem masz ten sam układ, z czasem zaczynasz widzieć jak się zmienia to co wyciągasz na danej pozycji. I to jest ciekawsze niż jednorazowy wielki rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@azalia95)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ale to trochę zakłada że tarot ma jakąś ciągłość, że kolejne rozkłady są ze sobą powiązane. Czy to nie jest naciągane? Bo karty za każdym razem są losowane od nowa, nie ma pamięci między sesjami poza tą którą ty sam wnosisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Azalia95 ale przecież o to właśnie chodzi, pamięć wnosisz ty, nie karty. I właśnie dlatego notatki albo zdjęcia rozkładów mają sens. Porównujesz nie karty, tylko własne interpretacje w czasie. Nie jest to żadna magia ciągłości, to zwykła refleksja nad wlasnym procesem.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówi Hania_W brzmi dla mnie jak prowadzenie dziennika tylko z ładniejszymi kartami. I mówię to bez złośliwości, serio. To chyba jest w porzadku jako format, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Kazik, właściwie tak to działa. I nie ma w tym nic złego. Przez te dwa lata co pisałam pracę, moje notatki przy kartach były bardziej konkretne niż cały dziennik który prowadziłam przez poprzedni rok. Coś w tym wizualnym bodźcu sprawiało że pisałam więcej i szczerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe co mówi Dianka58 i trochę wraca do tego co pisała Hania_W wcześniej o zaskoczeniu. czy myślisz że to właśnie przez to że karta zaskoczyla cie czymś nieoczekiwanym, pisalas więcej? Czy raczej sam rytuał wokół tego sprawiał ze brałaś to powazniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Piolun szczerze? Chyba jedno i drugie, ale nie potrafiłabym ich rozdzielić. Pamiętam że jak wyciągnęłam Wieżę w momencie kiedy miałam poczucie że wszystko idzie dobrze, to mnie to zatrzymało na dłużej. Z listą pytań pewnie bym napisała 'idzie dobrze' i zamknęła notatnik.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wieża w takim kontekscie to sygnał że coś jest pod powierzchnią, że ta dobra passa może być złudzeniem albo że zmiana już się zbliża, tylko jeszcze jej nie widzisz. Tarot nie mówi ze będzie źle, mówi żebyś się przyjrzała dokładniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Ulka_56 to trochę ogólne, każdą kartę można tak opisać jeśli za dużo zostawi się do interpretacji. Co konkretnie w Wieży dało ci tę diagnozę, że to 'złudzenie dobrej passy'? Pytam bo ta karta ma naprawdę różne odczyty zależnie od systemu.


Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Hania_W no tradycyjnie Wieża to nagła zmiana, rozpad czegoś co było zbudowane na niepewnych podstawach. W kontekście pracy długoterminowej to raczej ostrzeżenie. Ale masz rację że zależy od systemu i otoczenia innych kart.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w ten wątek o Wieży, ale właśnie sobie uzmysłowiłam, że nie wiem kiedy karta jest ostrzezeniem a kiedy jest potwierdzeniem czegoś pozytywnego. Czy jest jakaś zasada jak to rozrozniac, szczególnie przy tych długoterminowych celach o których caly czas mówimy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Bozenna to jest tak naprawdę serce interpretacji i nie ma jednej zasady. Ale jest coś co mi pomaga, pytam się przy kazdej karcie co ta karta chce żebym zrobiła inaczej. Nie co przepowiada, tylko co sugeruje jako ruch. I to zmienia czy Wieżę czytasz jako katastrofę czy jako impuls do zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo praktyczne podejście i zupełnie inne niż to co znajdowałam w internetowych opisach kart. Większość stron pisze co karta 'znaczy', a tutaj mówisz żeby pytać co karta 'proponuje'. Czy to jest jakieś konkretne podejście czy sama tak wypracowałaś? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Chryzoprazka to podejście ma swoje korzenie w tarocie jako samorozwoju, czasem nazywa się to podejściem coachingowym albo terapeutycznym, zależy od autora. Ale nie musisz tego szufladkować. Ważne jest to, że karta staje się pytaniem, nie odpowiedzia. I to pasuje dokładnie do tego o czym rozmawiamy, czyli do pracy nad długoterminowymi celami.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, ale to wszystko fajnie brzmi i chcę to wypróbować, tylko wracam do swojego pierwszego pytania z początku wątku. Czy ktoś to praktykował regularnie i zauważył że przy okazji pomogło z czymś takim jak wytrwałość przy celach gdzie motywacja spada? Bo o to mi od początku chodziło i trochę zgubiliśmy ten wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie wróciłam do wątku i widzę że pytanie Florkaa trochę utknęło. Tak, praktykowałam regularnie przez kilkanaście miesiecy i to co zauważam przy celach długoterminowych, to że tarot nie daje mi motywacji, ale daje mi coś innego. Daje mi poczucie, że wracam do tematu. Sama decyzja zeby usiąść i pociągnąć kartę raz w tygodniu jest przypomnieniem, że ten cel jeszcze istnieje. I to chyba było ważniejsze niz jakakolwiek konkretna karta.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Okej, to jest to co chciałam usłyszeć. Ale mam do ciebie pytanie, bo mam wrażenie że coś pomijasz. Mówisz że sama decyzja żeby usiąść jest wazna, ale co jak nie możesz podjąć nawet tej decyzji? Co jak przez trzy tygodnie ci talia leży na półce i jej nawet nie dotknęłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest kluczowe pytanie i nie ma ładnej odpowiedzi. Jeśli talia leży trzy tygodnie bo byłaś zajęta, to jest coś innego niż trzy tygodnie bo jesteś w takim stanie że nie możesz sięgnąć po nic. Czy Florkaa piszesz o tym pierwszym czy drugim? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? O tym drugim. I właściwie to troche dlatego napisałam ten watek. Na górze dodałam kontekst o tabletkach, nie wiem czy ktoś to zauważył, ale chodzi mi o to że jestem w momencie gdzie mam problem z regularnym działaniem w ogóle i zastanawiam się czy rytuał mógłby pomoc bardziej niż to co teraz biorę.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Widzę to zdanie o tabletkach i muszę powiedzieć wprost, że to nie jest temat na który powinnaś szukać odpowiedzi na forum ezoterycznym. To nie znaczy że tarot nie może ci pomagać, może. Ale jako dodatek, nie zamiennik. Czy rozmawiasz z kimś, lekarzem albo terapeutą, o tym co czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Hania_W myślę że Florkaa wie o tym co piszesz i nie zapyta tu o diagnozę, prawda? Chodzi raczej o to czy rytuał może być jedną z rzeczy które działają obok tego co jest zalecone. Ja tak to rozumiem. I wtedy pytanie jest już inaczej postawione.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Tak, dokładnie o to mi chodzi. Nie zamierzam rzucać tabletek i zastąpić je kartami, przepraszam że to brzmiało tak. Pytam czy ktoś miał podobnie i czy regularna mała praktyka pomagała mu wrócić do codzienności. Niekoniecznie motywacja, bo motywacji nie mam, ale jakiś punkt zaczepienia.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Punkt zaczepienia to bardzo dobre określenie. Mam takie doświadczenie, ze kiedy wszystko inne wypadało z ręki, jedno małe dzialanie które dało się skończyć w dziesięć minut było czymś co sie liczyło. Nieważne czy to karta, czy wpisanie jednego zdania do notatnika. Czy przy tarocie chodzi ci o to ze sam akt ciągnięcia karty byłby tym małym zakończonym działaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Czarodka97 no właśnie chyba tak. Że coś się zaczęło i skończyło tego samego dnia. Bo przy moich celach długoterminowych wszystko trwa miesiącami i nie wiem czy ide do przodu.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz jest bardzo znajome i myślę ze to nie jest problem z motywacja do celów, tylko z poczuciem ze cokolwiek w ogóle się dzieje. I tu tarot może mieć sens właśnie jako krotka pętla. Wyciagasz kartę, coś z tym robisz, konczy się. To jest kompletna sekwencja w jednej sesji. Ale mam pytanie, te cele długoterminowe to co to jest, praca, projekt osobisty, coś jeszcze?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Piolun mi się bardzo zgadza. Dodam ze jak sam zaczynalem to pierwsze tygodnie wyciągałem jedną kartę dziennie i nic więcej, żadnego pytania, żadnej intterpretacji na sile. Po prostu rano jedną kartę i przez dzień zauważałem czy gdzieś się pojawia. I to mi dawalo coś do roboty bez presji ze musze osiagnac jakiś wynik.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Leszek81 ale to jest chyba raczej ćwiczenie uważności niż wróżbiarstwo, nie? Jak szukasz w ciągu dnia rzeczy powiązanych z kartą to jesteś bardziej skupiony na obserwowaniu, to ma sens. Tylko wtedy właściwie karta mogłaby być dowolna, nie musiałaby być z tarota.


Odpowiedz
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Azalia95 moglaby byc dowolna ale dla mnie tarota sprawdzał się lepiej bo obrazy sa na tyle bogate ze łatwiej coś znaleźć. Z karta z gry planszowej pewnie tez by działało ale tu masz symbole które prowokuja bardziej. Choć masz racje ze to raczej ćwiczenie skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Florkaa o wytrwałość bo chcę powiedzieć coś konkretnego. Jest kilka kart które często wyciągam jako temat tygodnia przy pracy nad długoterminowymi celami, nie jako wróżbę, tylko jako fokus. Ósemka Monet to jest karta mozolnej codziennej pracy, Pustelnik to karta samotnej drogi bez potwierdzenia z zewnątrz, Gwiazda to karta wytrzymywania kiedy nie widać efektów. Które z tych energii jest teraz dla ciebie najtrudniejsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Ewunia79 o, to ciekawe pytanie. Chyba Gwiazda. Bo właśnie to jest mój problem że nie widać efektów i nie wiem czy w ogóle coś robię dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Gwiazda to jest karta nadziei i uzdrowienia po trudnym czasie, pojawia się po Wieży w Wielkich Arkanach właśnie dlatego. Jeśli to jest karta która cię dotyczy, to może to znaczy że jesteś po jakimś trudnym etapie i teraz jest czas żeby po prostu trwać, nawet bez widocznych wyników.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Ulka_56 ale to jest dość dosłowne odczytanie kolejności w talii, nie musi to przekładać się na sytuację konkretnej osoby. Florkaa nie mówiła że jest po trudnym czasie, mówiła że nie widzi efektów długoterminowej pracy. To inne rzeczy.


Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Hania_W no ale ona sama powiedziała że jest w trudnym momencie, tu gdzieś wyzej pisala o tabletkach i o tym że nie może sięgnąć po nic. To chyba jest jakiś trudny czas?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Obie macie trochę racji i może zamiast rozstrzygać co Gwiazda 'znaczy' dla Florkaa, lepiej zapytać co ona sama czuje gdy patrzy na te kartę. Bo to jest właśnie to podejście o którym rozmawiałyśmy wcześniej, karta jako pytanie, nie diagnoza 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale chcę zapytać bo jestem ciekawa. Czy to podejście gdzie patrzysz na kartę i pytasz co ty czujesz, daje inne wyniki niż po prostu prowadzenie dziennika bez kart? Co karta tu wnosi, skoro i tak w końcu chodzi o twoje odczucia?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie, Chryzoprazko, i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Karta robi coś, czego czysty dziennik raczej nie robi, bo uruchamia obraz, który nie jest twój. Kiedy piszesz w dzienniku, zaczynasz już z jakimś kontekstem, z gotową narracją o sobie. Karta wrzuca ci coś zewnętrznego i zmusza do pytania, co ja z tym zrobię. To inne wejście w ten sam materiał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@azalia95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Ewunia79 ale czy to nie jest po prostu efekt obcości? Że jak masz coś losowego to mózg szuka polaczen i to cię angażuje bardziej niż to co już znasz? Bo jak tak, to mogłoby działać cokolwiek nowego, niekoniecznie tarot.


Odpowiedz
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Ewunia79 okej, to ma sens. Ale chcę dopytać, czy chodzi o to że karta otwiera coś co już jest, czy że sama sugeruje kierunek? Bo to chyba duża różnica.


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Chryzoprazka dokładnie to jest rozróżnienie, które jest ważne. Moim zdaniem karta nie powinna sugerować kierunku, tylko otwierać przestrzeń na pytanie. Jeśli komuś Osemka Monet 'mówi', że ma siedzieć i harować, to może to jest interpretacja, a nie objawienie. Karta pyta, nie rozkazuje xD


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Florkaa i Gwiazdy, bo ta karta gdzieś tu utknęła. Mnie interesuje co Florkaa czuje patrząc na obraz, na to konkretne przedstawienie kobiety przy wodzie. Bo Gwiazda w różnych taliach wygląda bardzo roznie i to już zmienia odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Mam Rider-Waite i ta Gwiazda jest dla mnie spokojna. Taka cisza po czymś trudnym. Ale właśnie to jest dziwne, bo ja tej ciszy jeszcze nie czuję, bardziej czuję że utknęłam w środku czegoś, nie po.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, to co napisałaś jest ważniejsze niż cała interpretacja z książki. Ze karta pokazuje stan do którego chcesz dojść, a nie gdzie jesteś. I może to jest właśnie powód dla którego ją wyciagasz, nie jako opis, tylko jako kierunek.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: