Forum

Asystent AI
Karty o wytrwałości...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o wytrwałości - rozkład dla osób pracujących nad długoterminowymi celami

Strona 3 / 3

Wpisy: 236
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Matko, no właśnie, Gwiazda to karta nadziei, więc jeśli ją wyciągasz to znaczy że nadzieja jest. Tylko czekasz żeby ją poczuć. To ma sens astrologicznie bo Gwiazda jest przypisana do Wodnika i Wodnik potrafi trwać długo w ideale zanim cokolwiek poczuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Ulka_56 nie ma czegoś takiego jak znak zodiaku przypisany do wyciągniętej karty w danej sytuacji. Gwiazda jest przypisana do Wodnika w systemie złotego brzasku, ale to nie znaczy ze Florkaa ma Wodnika w czymkolwiek ani że to ma jakieś znaczenie dla jej konkretnej sytucji.


Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Hania_W ale ja nie mówiłam ze Florkaa jest Wodnikiem, mówiłam że energia karty Gwiazdy ma w sobie coś wodnikowego jeśli chodzi o wytrwałość. To jest symbolicznie, nie dosłownie.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Spór o Wodnika i Gwiazde jest troche obok. Ważniejsze pytanie do Florkaa jest takie czy wyciagala te kartę wielokrotnie, czy raz i to utkwiło. Bo to robi dużą różnicę w tym co z tym mozna zrobić 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Dionizy raz wyciągnęłam, ale wtedy kiedy zadałam sobie pytanie o to co mi blokuje pracę nad celami. i jakoś ta karta siedzę w głowie od tamtego czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To ze karta siedzi w glowie to chyba nie jest przypadek. Nie w sensie mistycznym, tylko w sensie że coś w tym obrazie cię zaczepiło i nie puściło. Czy to jest coś w samym obrazie, jakiś szczegół, czy raczej to ogolne odczucie spokoju które opisałaś? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Piolun chyba ten szczegół że ona wylewa wodę i część wraca do źródła. Że to co robisz nie jest stracone nawet jeśli nie widać efektów. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Florkaa mówi o wodzie wracającej do źródła, to jest naprawdę ciekawe odczytanie. Słyszałaś kiedyś o podejściu gdzie przy pracy długoterminowej zapisujesz nie cel, tylko to co włożyłaś w dany tydzień? Trochę właśnie o tym ta woda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Czarodka97 cos w tym jest. Sam kiedyś próbowałem liczyć godziny zamiast efektów i to zmieniło perspektywe. Mam pytanie do Florkaa czy twoje cele są mierzalne jakoś w środku procesu, czy to jest coś gdzie efekt jest dopiero na końcu?


Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Leszek81 raczej na końcu. No dobra, Uczę sie czegoś i nie wiem czy to co wiem teraz to dużo czy mało. Nie ma żadnych punktów kontrolnych 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie, czy robiłaś kiedyś rozkład specjalnie pod pytanie o postęp, a nie o wynik? Bo jest spora różnica między pytaniem 'czy osiągnę cel' a 'gdzie jestem teraz i co mi pomagało'. Pierwsze jest wróżbą, drugie bardziej rozmową z samą sobą przez karty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Seraphina04 dokładnie o tym myślałam wcześniej. Rozkład dla pracy długoterminowej, który lubię, ma pozycje takie jak, co budowalam ostatnio bez tego żeby to wiedzieć, co mnie wspiera a co odprowadza energię i co jest małym krokiem na ten tydzień. Zero pytania o wynik końcowy.


Odpowiedz
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Ewunia79 to jest trzy pozycje czy wiecej? I jak to rozkładasz, losowo czy jest jakaś kolejność?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

To sa trzy pozycje ale możesz dodać czwartą jeśli czujesz potrzebę. Losuję najpierw wszystkie karty, kładę je zaakryte, odkrywam kolejno i daję sobie chwilę na każdą. Nie ma ścisłej kolejności w sensie 'ta pozycja zawsze jest przed tamtą', ale zazwyczaj zaczynam od tego co było, a kończę na tym co jest małym krokiem teraz. Chodzi o to żeby nie zaczynać od przyszłości, bo wtedy caly rozkład kręci się wokół pytania 'czy mi się uda' zamiast wokół pytania 'jak to idzie'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Ewunia79 okej, to rozumiem. A co jeśli wyciągnę kartę którą odczytuję negatywnie na pozycji 'co mnie wspiera'? To mnie ma wspierać, a ja widzę na przykład Wieżę. Co wtedy?


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Chryzoprazka to jest jedno z moich ulubionych pytań. Co robi Wieża kiedy jest wsparciem? Moze mówi, że runięcie czegoś, co myślałaś że jest stabilne, paradoksalnie ci pomagało. Albo ze potrzebujesz właśnie tego wstrzasu zeby cokolwiek ruszyło. Ale żeby to odczytać dobrze, musisz wiedziec co konkretnie runęło albo co się chwieje. Bez kontekstu Wieża to tylko strach.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

to trochę jak z Ósemką Kielichow. Kartą odejścia. Jak ją kładłem na pozycji wsparcia, to siedziałem nad nią z pół godziny. a potem dotarlo że coś naprawdę musiałem zostawić zeby iść dalej. I ta karta to po prostu widziała wcześniej niż ja. Ale to nie przyszlo od razu, dopiero po chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

A jak to jest kiedy nie masz ochoty przyznać racji karcie? Znaczy widzę co Ewunia pisze i rozumiem to, ale co jeśli wyciągam kartę i wiem że ma rację, ale się bronię? Czy to jest częste?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Opór wobec karty to często ważniejsza informacja niż sama karta. Jeśli coś widzisz i czujesz że nie chcesz tego przyjąć, to właśnie tam jest pytanie. Nie w tym co karta mówi, ale w tym dlaczego nie chcesz tego słuchać. Czy to jest strach, zmęczenie, czy coś jeszcze innego?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mówiąc o tym oporze, mam pytanie do Florkaa. Wspomniałaś wcześniej że uczysz się czegoś i nie masz punktów kontrolnych. Czy ten opór wobec kart pojawia się częściej kiedy siedzisz długo bez żadnego sygnału zwrotnego od zewnątrz? Bo to by mi coś mówiło o tym gdzie leży problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Dionizy tak, chyba dokładnie tak. Jak długo nie wiem czy idę w dobrą stronę, to zaczynam albo szukać potwierdzen wszedzie, albo odmawiać wszystkiego. Jedno albo drugie, środka nie ma. I moze właśnie dlatego po tej Gwiezdzie siedzę, bo chce żeby mi coś powiedziała że dobrze idę.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

to co opisujesz to jest chyba jeden z najtrudniejszych momentów w pracy długoterminowej. Ten moment kiedy nie ma zewnętrznego potwierdzenia i zaczyna się szukanie w różnych miejscach. I karty są jednym z tych miejsc. Ale chcę dopytać, czy używałaś kiedyś kart nie po to żeby dostać odpowiedź, tylko żeby posiedzieć z pytaniem bez odpowiedzi przez chwilę? To trochę inne podejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Czarodka97 to brzmi jak medytacja bardziej niż wróżba. Ale mam wrażenie że Florkaa potrzebuje akurat czegoś konkretniejszego, nie siedzenia z pytaniem bez odpowiedzi. Mam rację Florkaa? Chcesz wiedzieć że jesteś na dobrej ścieżce, a nie tylko posiedzieć z niepewnością.


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Seraphina04 trafia w punkt. Nie mam cierpliwości do 'siedzenia z pytaniem'. Chcę wiedzieć. I wiem że to może być problem. Ale tak właśnie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest uczciwa odpowiedź. I nie ma w tym nic złego, tylko warto wiedzieć że karty nie dają pewności, one dają perspektywę. ale mam pytanie czy ktoś ci kiedyś zaproponowal układ specjalnie pod taka sytuację gdzie nie ma zewnetrznego potwierdzenia? Bo chyba o tym tu rozmawiamy i dobrze byłoby przejść do czegos bardziej konkretnego 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Znam jeden układ który używam właśnie na takie momenty. Pięć kart. Pierwsza, gdzie jestem teraz w tym procesie. Druga, co robiłam dobrze nawet jeśli tego nie widziałam. Trzecia, co bierze moją energię bez zwrotu. Czwarta, co jest małym sygnałem że coś idzie. Piąta, co jest następnym krokiem. Robiłam to kilka razy i zawsze coś z tego wychodziło konkretnego. Florkaa, czy taki układ miałby dla ciebie sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Dianka58 a ja bym dodała do tego układ pod odpowiednią faze księżyca. Jeśli robisz go na nów, to karty są bardziej o początku i zamiarach, a jeśli na pelnie to o tym co już jest widoczne. To zmienia odczytanie nawet tej samej karty. Nie wiem czy Florkaa to uwzględnia przy losowaniu.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Ulka_56 fazy księżyca nie zmieniają znaczenia kart. To jest nakladanie dwóch systemów na siebie w sposób który nie wynika z żadnej spójnej tradycji, tylko z takiego luźnego łączenia wszystkiego z wszystkim. Dianka pokazala konkretny rozkład z pozycjami, to jest podejście które ma logikę wewnętrzną. Fazy księżyca sa osobnym tematem.


Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Hania_W no ale przecież wiele tarocistek pracuje z fazami. Nie mowie ze to jest obowiązkowe ale że to moze wzbogacać. To nie jest sprzeczne z rozkladem który Dianka opisała.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

mam inne pytanie bo zgubiłem się trochę. Dianka, w tej piątej pozycji, nastepny krok, co robisz jak wyciagniesz karte której nie rozumiesz albo która nie pasuje do kontekstu? Bo to mi się zdarza i wtedy nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Leszek81 kładę ją i czekam z pytaniem. Serio. Nie sięgam od razu do książki, tylko patrzę na obraz i pytam siebie co ta karta ma wspólnego z moim następnym krokiem. Czasem odpowiedź przychodzi po godzinie, czasem następnego dnia. Nie zawsze musi być od razu. Ale jeśli naprawdę nic nie przychodzi, to zaglądam do kilku źródeł i sprawdzam czy cos gryzie.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

czekam z pytaniem to brzmi pięknie ale dla mnie trochę abstrakcyjnie. Jak to dosłownie wygląda? Siedzisz i patrzysz na kartę? Wychodzisz i wracasz? Czy masz jakiś konkretny sposób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Chryzoprazka kładę kartę na blacie i idę robić coś zupełnie innego. Herbata, zmywanie, spacer. I w którymś momencie odpowiedź przychodzi jakby sama, bo mózg pracuje w tle. To nie jest mistyczne, to jest po prostu czas.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Ten rozkład Dianki bardzo do mnie trafia, bo też jestem w takim miejscu że nie wiem czy idę dobrze. Nigdy nie myślałam że można tak układać karty, z tymi konkretnymi pytaniami na pozycjach. Zawsze myślałam że to bardziej losowe.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

To co Dianka opisuje z tym odstawieniem karty i robieniem czegoś innego, to mi bardzo pomogło zrozumieć jak to w ogóle działa. Ale mam pytanie do Florkaa, bo chyba trochę zgubiłam wątek. Mówiłaś że siedzisz nad Gwiazdą i chcesz żeby ci coś powiedziała. Czy próbowałaś już tego rozkładu pięciokartowego który opisała Dianka, czy nadal jesteś przy tej jednej Gwieździe?


Odpowiedz
Wpisy: 75
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Jeszcze nie próbowałam bo szczerze powiedziawszy balam się że jak wyciągnę piec kart to dostanę pięć rzeczy które mi powiedzą że coś jest nie tak. Ale chyba właśnie o to chodzi, tak? Zeby zobaczyć co faktycznie jest, nie tylko czekać aż Gwiazda coś wyjaśni sama z siebie. Dobra, spróbuję. Tylko powiedz mi Dianka, czy ta trzecia pozycja, ta co bierze energię bez zwrotu, to może wyjść tam karta która jest pozornie pozytywna? Bo boję się że wyciągnę coś jak As Różdżek i nie będę wiedziała czy to dobrze czy źle.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: