Hej, mam taki dylemat i nie wiem czy dobrze sie do tego zabieram. Corka namowila mnie zebym sprobowala sama poczytac karty w sprawie przeprowadzki bo rozważamy zmiane mieszkania juz od jakiegos czasu i nie mozemy sie zdecydowac. Zrobila mi maly kurs domowy ale boje sie ze zle interpretuje. Zrobilam rozklad, wyciagnelam trzy karty: Ksiezyc, Dwojke Mieczy i Czworke Pieciolistow. Na srodku wyszedl Wiszacy. Cos mi mowi ze to nie jest dobry czas na przeprowadzke, ale nie jestem pewna czy dobrze to czytam. Jakiego rozkladu w ogole uzywacie do takich zyciowych decyzji? 🙂
Ojej, wlasnie tez sie ostatnio zastanawialam nad takim pytaniem do kart! Ksiezyc na poczatku rozkladu to chyba niejasnos i niepewnosc, tak? Ale Wiszacy mnie zawsze dezorientuje, bo widzialam interpretacje ze on oznacza "dobra pauze", zawieszenie, przemyslenie, a nie cos zlego. Czy dobrze to rozumiem? 🙂
Zanim zaczniemy interpretować te konkretne karty, jedno pytanie do autorki tematu: w jakich pozycjach leżały te karty? Bo to zmienia wszystko. Czy robiłaś rozkład przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, czy może trochę inaczej to ułożyłaś? Bez znajomości pozycji interpretacja będzie bardzo ogólna i mało pomocna.
Czwórka Pięciolistów często jest odczytywana jako strach przed stratą, trzymanie się tego co znane - co akurat przy decyzji o przeprowadzce ma dużo sensu. Ale Heksanka54 ma rację, kontekst pozycji jest kluczowy. Bardziej zastanawia mnie Dwójka Mieczy - ona w tej układance mówi mi o jakimś zablokowaniu, może braku informacji potrzebnych do podjęcia decyzji. Czy jest coś czego jeszcze nie wiecie o tej przeprowadzce, coś czego nie sprawdziłyście?
Wiszacy w srodkowej pozycji przy pytaniu o przeprowadzke to naprawde nie jest cos co powinna traktowac jak wyrok. Ja bym to czytal jako sygnal ze teraz jest czas na obserwacje nie na dzialanie. ale mam pytanie - co to znaczy "nowe mieszkanie"? kupno, wynajem, inne miasto? bo to jednak troche zmienia wage calego pytania jakie zadajesz kartom
Pytanie kart w stanie silnego pobudzenia emocjonalnego to temat dyskusyjny. jedni mowia ze wtedy intencja jest najczystsza bo naprawde zalezy ci na odpowiedzi. inni ze szum emocjonalny zaburza odczyt. Ja bym powiedzial ze to zalezy tez od tego jak interpretujesz - czy dasz sie poniec lekowi czy sproboujesz spojrzec chlodniej na te karty. nawiasem mowiac miesiac to naprawde malo czasu na taka decyzje, rozumiem te presje.
Też bym chciala wiedzieć więcej o tym rozkładzie do przeprowadzki, bo sama miałam podobny dylemat pare lat temu. Mam do autorki inne pytanie: czy córka mogłaby zrobić ten rozkład jeszcze raz, może z większą liczbą kart? Trzy karty to trochę mało do tak poważnej decyzji, szczególnie że sama mówisz że nie czujesz sie pewnie w interpretacji.
To co mówisz o córce jest całkiem ważne. Zresztą robienie rozkładu dla kogoś bliskiego w sprawie tak emocjonalnie naładowanej potrafi być wyczerpujące nawet dla doświadczonych osób. Co do samego układu - do decyzji życiowych polecam układ tak zwanej "rozstajnej drogi", czyli pięć kart: sytuacja wyjściowa, opcja A z jej konsekwencją, opcja B z jej konsekwencją i karta rady. Próbowałaś czegoś takiego? 🙂
Dobra moze glupie pytanie ale czy te karty faktycznie moga powiedziec cos konkretnego o przeprowadzce do innego miasta? mowie serio bez zlosliwosci, bo moja siostra tez robi tarot i zawsze mowi ze to bardziej o emocjach niz o faktach. czy ona ma racje? 😀
Ja zawsze myslalam ze do takich decyzji lepiej uzywac horoskopu bo to bardziej konkretne daty i aspekty planet. ale ostatnio czytalam ze tarot i astrologia moga sie uzupelniac. czy ktos probowal robic rozklad i jednoczesnie patrzec na tranzyt planet? Przeprowadzka to chyba materia szostego albo czwartego domu?
Wracajac do tych kart bo chce sie upewnic ze dobrze rozumiem: Leokadia napisala Ksiezyc, Dwojke Mieczy, Wiszacego i Czworke Pieciolistow. To sa cztery karty czy trzy? Bo gdzies mi sie to rozlazlo w tym watku. jezeli cztery to jaki byl uklad?
Szczerze mówiąc spontaniczne układy bez przypisanych pozycji mają też swoich zwolenników, czytałam o podejściu że karty same wyznaczają narrację. Ale przy pytaniu tak konkretnym jak przeprowadzka jednak wolę mieć strukturę. Bardziej zastanawia mnie ta Dwójka Mieczy - ona mi zawsze kojarzy się z takim dobrowolnym odcięciem od informacji, jak zawiązane oczy. Może jest coś o tej przeprowadzce o czym celowo nie chcesz myśleć?
Hmm, ta Dwójka Mieczy w tym spontanicznym układzie ciągle do mnie wraca. Klasycznie to zaślepienie, celowe niepatrzenie. Leokadio, czy masz wrażenie że może unikasz podjęcia decyzji bo boisz się co odkryjesz jak naprawdę się jej przyjrzysz?
Wcale nie głupie. Właśnie o to w tym chodzi - czasem łatwiej zobaczyć coś przez metaforę karty niż wprost. Natomiast ciekawi mnie jedna rzecz: masz Księżyc na początku układu. Księżyc to lęk, złudzenia, rzeczy ukryte pod powierzchnią. Czy ten lęk przed przeprowadzką to coś nowego, czy siedział gdzieś głębiej od dłuższego czasu?
Dobre pytanie Agatka. I dodam do tego ze Ksiezyc i Dwojka Mieczy obok siebie to mocna kombinacja jesli chodzi o nieuswiadomione blokady. ale Agatka03 - czy ty to czytasz jako dwie oddzielne energie czy one ze soba rozmawiaja w tej sekwencji?
hej przepraszam ze wchodze ale mam pytanie do was obu. mowicie ze karty "rozmawiaja ze soba" ale to wy decydujecie jak je polaczyc nie? mozna to samo polaczyc inaczej i wyjdzie zupelnie inna interpretacja. czy to nie sprawia ze ta metoda jest troche... arbitralna?
Odpowiem wam obu, bo pytania się łączą. Nie chodzi o to żeby znaleźć jedną słuszną interpretację jak klucz do testu. Chodzi o to która coś otwiera w kontekście konkretnej sytuacji. Leokadia powiedziała że Dwójka Mieczy ją uderzyła - to jest właśnie ten moment. Nie szuka się pasującej definicji, słucha się własnej reakcji na kartę.
Rozumiem to co piszesz, ale troche sie boje ze przez to moge sobie wmowic co chce uslyszec. Czyli jesli chce sie przeprowadzic, to znajde interpretacje na tak, jesli nie chce to na nie. Jak to w ogole kontrolowac?
To jeden z fundamentalnych problemow kazdej wrozby nie tylko tarota. i uczciwa odpowiedz jest taka ze nigdy nie kontrolujesz tego w stu procentach dlatego wiele osob nie czyta dla siebie w waznych sprawach bo trudno zachowac dystans. twoja corka miala racje ze to robiła ona a nie ty.
To mnie zastanawia, czy przy tej konkretnej kombinacji ktos z was widzialby jakis znak zeby isc na przeprowadzke, czy raczej zeby poczekac? Bo Wiszacy w srodku ukladu nawet jesli to terazniejszosc to chyba jednak sugeruje zawieszenie nie dzialanie?
