Szukam rozkładu tarota który pomógłby mi śledzić postęp w długoterminowych celach. Pracuję nad jedną rzeczą już od kilku miesięcy i zaczyna mi brakować motywacji. Czytałam gdzieś że są specjalne układy właśnie na wytrwałość, ktoś coś wie? I jeszcze jedno, może to zabrzmi śmiesznie, ale czy jakiś rytuał mógłby mi pomóc zamiast tabletek na koncentrację? Pytam serio, nie z przekory.
Co masz na myśli mówiąc tabletki na koncentracje? Bo to trochę zmienia kontekst. Jeśli chodzi o suplementy to jedno, ale jeśli masz przepisane leki przez lekarza, to naprawdę nie mieszałabym w to tarota jako zamiennika. Karty mogą świetnie pomagać w pracy z motywacją, ale nie sa lekiem. To tyle jeśli chodzi o tę drugą kwestię. A wracając do rozkładu, powiedz mi najpierw jaki masz cel i ile mniej więcej czasu zakładasz na jego realizację, bo układy są różne w zaleznosci od tego 🙂
Hej, ja niedawno robiłem cos podobnego dla siebie. Używałem prostego rozkładu pięciokartowego, coś w stylu: gdzie jestem teraz, co mnie blokuje, co wspiera, lekcja do przejścia i co na koncu. Naprawde pomogło mi zobaczyć gdzie tkwi problem z wytrwałością. Ale Ewunia79 ma racje z tym co powiedziała o tabletkach, to ważna kwestia żeby nie pomieszać.
Gwiazda jako blokada to bardzo jasny przekaz, oznacza że masz za duże oczekiwania albo idealizujesz efekty końcowe, przez co trudno Ci działać w małych krokach. Karty nie mylą się w takich rozkładach. Ja zawsze gdy układam rozkład na cel długoterminowy to najpierw kładę Eremitę z Wielkich Arkanów jako kartę bazową, żeby nastroić energię na cierpliwość.
Też mam mieszane uczucia co do tej interpretacji. Jak sama robiłam rozkład na długoterminowy projekt jakiś czas temu, Gwiazda wyszła mi jako blokada i moja nauczycielka tarota powiedziała coś zupełnie innego niż Ulka_56. Że chodzi o ucieczkę w marzenia zamiast w konkretne działanie, ale nie idealizację celu jako takiego. Czy to właściwie ta sama myśl, tylko inaczej powiedziana?
właśnie o to chodzi, że pozytywna karta w miejscu blokady to nie błąd, tylko czasem coś czego za dużo. Zbyt dużo nadziei może paraliżować tak samo jak strach. Ale lepiej żeby Ewunia wyjaśniła, ona zna się na tym lepiej niż ja.
Wtrącę sie bo mam pytanie do Florkaa, a wlasciwie do całej dyskusji. Mówiłaś o tabletkach na koncentrację, bo chcę dobrze zrozumieć. Czy chodzi o to że szukasz w rytuałach wsparcia psychicznego, czegoś co pomoże Ci sie skupić i nie odpuszczać? Bo to jest zupełnie sensowne i tarot naprawdę może w tym pomóc. Inne pytanie to czy chcesz rytuałem zastąpić coś co przepisał lekarz, a to już inna rozmowa.
Czytam tę rozmowę i mam głupie pytanie, naprawde z ciekawosci. Skąd wiadmoo że tarot faktycznie coś zmienia w motywacji, a nie że to po prostu taki efekt placebo, że siadamy, skupiamy sie i przez to samo się mobilizujemy? Nie atak, serio pytam.
No wlasnie to samo mysle co Azalia95. Ale skoro to działa jako sposób do refleksji, to dlaczego akurat karty a nie zwykły dziennik czy rozmowa z kims bliskim? Pytam bez zlosliwosci, bo sam zacząłem się tym interesować.
Dziękuję za tę dyskusję, strasznie dużo się tutaj dowiaduję! Chciałam dopytać, bo jestem tu nową osobą w temacie tarota, czy jest jakaś konkretna talia która lepiej nadaje się do takich długoterminowych rozkładów? Czy to nie ma znaczenia?
A wracając do samego rozkładu który Leszek81 opisał, te pięć pozycji, to czy robi się taki rozkład jednorazowo na cały cel, czy powtarza np. raz na miesiąc? Bo jeśli cel trwa pol roku albo rok to wydaje mi sie ze raz to za mało 😉
Powiem szczerze, ta cotygodniowa częstotliwość to faktycznie dobre podejście. Ja robiłam tak przez kilka tygodni przy swoim projekcie i widziałam jak poszczegolne karty się powtarzają albo znikają i to samo w sobie daje informację. Jedna kwestia, Eremia jako karta bazowa którą wcześniej wspomnialam to nie jest moja osobista inwencja, czytałam o tym w jednej z ksiazek o tarota i celach, ale nie pamiętam tytułu teraz.
Słuchajcie, wracając do tego co napisała Ulka_56 o Eremiecie jako bazie rozkładu, chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz o fizycznym wyciągnięciu tej karty z talii i położeniu jej pod spodem przed losowaniem? Bo jeśli tak, to rozumiem intencję, ale to jednak trochę ingeruje w to co rozkład chce nam powiedzieć. Skąd ta praktyka?
No tak, dokladnie o to mi chodziło. Eremita symbolizuje wytrwałość i skupienie na długiej drodze, więc przy rozkładach na cele długoterminowe czytałam że warto go ustawić jako intencję. Nie pamiętam skąd to wzięłam, ale gdzieś na jakimś blogu o tarocie. Wydaje mi się logiczne.
właśnie o to samo chcialem zapytać. Bo jesli Eremita ma wyjść to wyjdzie, a jak go wyciagniemy z góry to możemy przypadkiem coś zasłonić. Troche tak jakby ktoś nam powiedzial zakończenie zanim zobaczymy film.
Moja nauczycielka robiła coś innego, kładła kartę intencji osobno, obok rozkladu, nie w środku. To znaczy że nie mieszała jej z talią, ale miała ją na stole jako punkt odniesienia. Może o to chodziło w tym co Ulka_56 czytała?
To co opisuje Dianka58 to znana praktyka, zdarza się w różnych podejściach do tarota. Karta intencji lub karta pytania lezy obok, a losowany rozkład odpowiada na jej tle. Przy pracy z długoterminowymi celami ma to sens bo przypomina na czym skupia się cała sesja. Ale żeby to działało, trzeba ją wybrać świadomie, nie losować.
Hej, a czy ta karta kontekstu powinna być z tej samej talii? Bo mam dwie talie i zastanawiam się czy można np. Eremitę wziąć z jednej a resztę losować z drugiej. Może to głupie pytanie ale nie wiem czy to jakoś psuje spójność.
No właśnie, Szczerze mówiąc nie ma twardej reguły co do jednej talii. Część osób pracuje z dwoma taliami celowo, żeby uzyskać różne perspektywy. Ale jeśli dopiero zaczynasz, to polecałabym zostać przy jednej żeby nie komplikować sobie interpretacji. Najpierw poczuj jak talia 'mówi', a eksperymenty zostaw na później.
Dziękuję za to wyjaśnienie z tą karta kontekstu, to mi bardzo rozjaśniło! Mam jeszcze jedno pytanie do całej tej dyskusji, może nie na temat, ale chodzi mi o to co Florkaa pisała na początku o suplementach. Czy ktoś próbował łączyć prace z kartami z jakąś regularną praktyką, np. medytacją, i czy to naprawdę zmienia coś w skupieniu przy długoterminowych celach?
Właśnie to mnie zastanawia. Mówimy o rytualach, medytacji, kartach, ale czy ktoś ma jakis konkretny przykład że to pomoglo przy czyms naprawdę dlugim? Nie chodzi mi o cel na miesiąc, ale o coś co trwa rok albo dłużej. Bo to brzmi sensownie w teorii ale chcialbym usłyszeć cos z doswiadczenia.
Moge odpowiedzieć z własnego podwórka. Przez dwa lata pisałam pracę dyplomową i w połowie po prostu straciłam motywację. Zaczęłam robić miesieczne przeglądy rozkładem podobnym do tego co opisał Leszek81 i powiem szczerze, ze nie wiem czy to karty czy to fakt że co miesiąc musiałam usiąść i odpowiedzieć sobie na kilka pytań, ale skończyłam tę pracę. Nie mogę powiedzieć co zadziałało, ale cos zadziałało.
To pytanie Azalia95 wraca tu co jakiś czas i rozumiem skąd się bierze. Ale zauwazam że przy tarocie jest coś czego lista pytań nie ma, czyli zaskoczenie. Karta którą ciągniesz może byc ostatnią jaka byś wybrała, i właśnie to zmusza do zatrzymania. Lista pytań działa gdy wiesz co chcesz przemyśleć. Tarot działa gdy nie wiesz 😀
Przepraszam że wchodzę z innym pytaniem, ale jestem tu nowa w temacie tarota i trochę zgubiłam się w tej dyskusji. Czy ten rozkład pięciokartowy który opisywał Leszek81 ma jakąś nazwę? Szukałam w internecie i nie wiem czy to jakaś standardowa metoda czy coś własnego.
Nie ma jednej nazwy, bo podobnych układów jest wiele. Struktury pięciokartowe z pozycjami pytającymi o przeszkodę i wsparcie to dość popularne podejście w nurcie tarota jako coachingu czy samorozwoju. Ważniejsza od nazwy jest spójność pozycji, czyli żebyś wiedziała co pytasz w każdej z nich zanim zaczniesz losowac.
Tak, dokladnie tak to robi. Przynajmniej ja zawsze piszę, bo inaczej mi się miesza co bylo co. Szczególnie jak rozklad ma więcej niż trzy karty, to bez notatki człowiek po chwili nie pamięta czy ta trzecia to była przeszkoda czy zasoby.
O, dobrze że ktoś to zauwazyl bo właśnie o to mi chodziło. Jak słyszę że trzeba pisać notatki, przygotowywać pozycje, odkładać kartę kontekstu osobno, to mi się robi z tego godzinna produkcja. A ja potrzebuję czegoś na ile kilkanaście minut, inaczej wiem że po tygodniu przestanę.
