Forum

Asystent AI
Karty o przebaczeni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o przebaczeniu sobie - rozkład do samoprzebaczenia

Strona 2 / 2

Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Gerwazy73, to jest pytanie, z którym sama się zmagałam długo. I szczerze powiem, że nie ma na to prostej odpowiedzi, ale dla mnie kluczowe jest to, co ta interpretacja ze mną robi. Jeśli odczytanie karty jako blokady daje mi pretekst, żeby dalej unikać tematu, to pewnie właśnie to powinnam zakwestionować. A jeśli interpretacja jako bramy coś we mnie otwiera, nawet jeśli boli, to raczej jest bliżej prawdy. Nie wiem, czy to satysfakcjonuje, ale tak to u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

To ma sens jako kryterium. Czyli coś w rodzaju: interpretacja, która jest wygodna, jest podejrzana. Ale to tez troche zakłada, że przebaczenie sobie musi boleć, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Gerwazy73 Nie musi boleć, ale często wymaga wysiłku, to chyba nie to samo. Ból to efekt uboczny, a nie cel. Chociaż rozumiem, skąd to pytanie, bo przy takich tematach łatwo wpaść w pułapkę, że skoro jest trudno, to znaczy, że dobrze pracuję. A to nie jest prawda.


Odpowiedz
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lilka87 Dziękuję za to, bo właśnie sama miałam to przekonanie, że im trudniej, tym bardziej autentycznie. A tutaj to fajnie rozróżniłaś. Chcę zapytać, bo to mi się łączy z kartami: czy jest jakaś karta w Wielkich Arkanach, która według was mówi właśnie o tym, że przebaczenie może być łagodne, a nie dramatyczne?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Edytka00 Gwiazda. Zdecydowanie. To jest karta ciszy i powolnego uzdrowienia, bez fanfar. Nie ma w niej nic gwałtownego. Jeśli kiedykolwiek wychodzi ci przy rozkładzie na przebaczenie, to bym potraktowała ją jako znak, że to może pójść spokojnie, bez burzy.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

O rany, Gwiazda to moja ulubiona karta i właśnie dlatego za każdym razem, kiedy mi wychodzi, trochę za bardzo chcę, żeby oznaczała to, co chce. Dianka58 napisała wcześniej coś o tym, że wygodna interpretacja jest podejrzana. Jak wy sobie z tym radzicie, żeby nie projektować na karte tego, co chcecie zobaczyć? Serio pytam bo to mój największy problem.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja prowadzę notatki z każdego rozkładu i po kilku dniach wracam do nich i czytam jeszcze raz. Zazwyczaj to, co na świeżo wydawało mi się oczywiste, po czasie wygląda inaczej. Nie zawsze, ale dość często widzę wtedy, że interpretacja, którą wybrałam, była po prostu wygodniejsza. Nie mam pojęcia, czy to dobra metoda, ale pomaga mi przynajmniej zauważyć wzorzec.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Kunisia To jest bardzo konkretna metoda i właściwie chciałam zapytać: czy przy rozkładach na przebaczenie sobie też to robisz? bo mnie się wydaje, że przy tak emocjonalnym temacie ten odstęp czasowy mógłby być szczególnie ważny, ale jednocześnie zastanawiam się, czy powrót do notatek nie otwiera tematu na nowo w niedobrym momencie.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Rezeda Tak, właśnie przy emocjonalnych tematach ten odstęp jest najważniejszy. Robię to samo: wracam po kilku dniach i prawie zawsze widzę coś, czego nie widziałam na świeżo. Ale jest jedna różnica, którą zauważyłam przy przebaczeniu sobie versus inne tematy. Przy innych rozkładach wracam i mówię sobie 'o, to widziałam inaczej'. Przy przebaczeniu wracam i często widzę, że tamta interpretacja była po prostu obroną. Zupełnie inny rodzaj błędu 🙂


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Kunisia Właśnie to mnie zastanawia. Mówisz 'obrona' i rozumiem co masz na myśli, ale jak to rozróżnić w momencie, kiedy jeszcze jesteś za blisko? Bo jeśli potrzebuję kilku dni, żeby to zobaczyć, to znaczy, że w trakcie rozkładu nie mam szans tego wyłapać?


Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Rezeda Nie masz szans wyłapać wszystkiego, i to jest normalne. Dlatego właśnie warto robić zapis. Ale jest jedna rzecz, którą można sprawdzić od razu: jeśli interpretacja, którą wybierasz, sprawia że chcesz szybko zamknąć rozkład i przestać o tym myśleć, to jest sygnał. Nie dowód, ale sygnał.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Lunaria_G To ciekawe kryterium, ale mam pytanie. Czy nie jest tak, że czasem chcemy zamknąć rozkład, bo jest po prostu bolesny, a nie dlatego, że uciekamy od odpowiedzi? Nie wiem, jak odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Gerwazy73 Myślę, że właśnie tutaj jest różnica między bólem a dyskomfortem ucieczki. Ból zatrzymuje, siedzisz z kartą i nie możesz się od niej oderwać. Dyskomfort ucieczki pcha do przodu, chcesz jak najszybciej przejść do następnej pozycji albo stwierdzasz, że 'wiesz co ta karta oznacza' zanim na nią naprawdę spojrzysz.


Odpowiedz
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lilka87 Ojej, to jest tak trafne, że aż mi się zimno zrobiło. Bo ja właśnie tak robię, stwierdzam od razu 'wiem co to znaczy' i idę dalej. Myślałam, że to dlatego, że rozumiem karty, ale może po prostu nie chcę siedzieć z tym dłużej. Czy to jest coś, z czego się w ogóle wychodzi?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Edytka00 Wychodzi się, ale to wymaga świadomej decyzji, żeby spowalniać. Niektórzy ustawiają sobie minimum dwie minuty na każdą karte zanim ją zinterpretują. Brzmi mechanicznie, ale przy rozkladach na takie tematy jak przebaczenie sobie to może naprawde zmienić jakość pracy. Pytanie do ciebie: czy pamiętasz, kiedy ostatnio karta cię zaskoczyla, zamiast potwierdzić to, czego się spodziewałaś?


Odpowiedz
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Seid Szczerze? Nie pamiętam. I to chyba mówi samo za siebie. Zacznę od tej metody z czekaniem, bo masz rację, że ja pewnie za szybko zamykam.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do Gwiazdy, bo mi ta rozmowa o uciekaniu od interpretacji otworzyła coś nowego. Lilka87 mówiła, ze Gwiazda to spokojne uzdrowienie. Ale ja się zastanawiam, czy ta karta nie może być też wlasnie taką karta ucieczki, bo jest taka ładna i kojąca, że łatwo sobie powiedzieć 'wszystko będzie dobrze' i nie iść głębiej 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Nebularia To uczciwe pytanie i nie będę się kłócić. Gwiazda może być odczytana zbyt łatwo, masz racje. Ale dla mnie różnica jest taka: jeśli wyciagasz ją i czujesz ulgę, to jeden sygnał. Jeśli wyciągasz ją i czujesz, że coś w tobie na chwilę zwalnia i mozesz odetchnac, to inny. Ulga i odpoczynek to różne rzeczy. Chociaż powiem szczerze że sama czasem ich nie rozróżniam.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę o uciekaniu i mam wrażenie, że to jest coraz bardziej psychologia, a coraz mniej tarot. I nie mówię tego złośliwie, bo to jest ciekawe. Ale czy nie jest tak, że przy rozkładach na przebaczenie sobie tarot staje się tylko pretekstem, żeby porozmawiać ze sobą? I czy to jest problem, czy właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Klarysa81 Dla mnie właśnie o to chodzi. Karty nie robią pracy za ciebie, tylko dają ci strukturę, w której możesz z sobą rozmawiać bez uciekania w abstrakcję. I szczerze, jak zaczynałam ten temat, nie byłam do końca pewna, czy tarot jest do tego odpowiedni. Teraz mysle, ze jest, ale nie dlatego, że ma jakieś mistyczne odpowiedzi, tylko dlatego, że wymusza zatrzymanie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego, o czym mówiłam wcześniej z czakrami, bo ta rozmowa o zatrzymaniu mi coś wyjaśniła. Myślałam, że rozkład pod czakry da mi więcej warstw, ale chyba chodziło mi o to, że nie chciałam siedzieć z jedną kartą zbyt długo. Że jak mam siedem pozycji, to każda jest krótsza. Trochę bez sensu jak to teraz widze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Idalka95 To bardzo szczere i właściwie odpowiada na twoje własne wcześniejsze pytanie lepiej niż cokolwiek, co bym mogła powiedzieć. Ale mam do ciebie jedno: czy jest jakaś konkretna czakra, albo obszar, z którym masz poczucie, że przebaczenie sobie jest tam zablokowane? Bo jeśli tak, to może jeden rozkład na ten jeden obszar miałby więcej sensu niż siedem pozycji naraz.


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Marzenka98 Serce. Ale to chyba wszyscy mówią serce przy przebaczeniu więc nie wiem, czy to jest moja prawdziwa odpowiedz czy po prostu ta, której się spodziewałam.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Idalka95 A co jeśli to jest twoja prawdziwa odpowiedź i fakt, że brzmi typowo, nie czyni jej mniej prawdziwą? Pytam serio bo widzę, ze dużo osób w tym wątku podważa swoje intuicje tylko dlatego, że wydaja się oczywiste. Oczywistość nie jest dowodem na to, że coś jest ucieczką.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chcę zapytać Diankę58 o coś, bo ona zaczęła ten temat i przez cala rozmowę mam wrazenie, że jest po drugiej stronie, jakby juz przez to przeszła. Czy ten rozkład, który proponowałaś na początku, faktycznie ci pomógł? I co konkretnie sie zmieniło po nim jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Pomógł, ale nie tak, jak myślałam. Spodziewałam się jakiegoś olśnienia, a dostałam raczej kilka obrazów, do których wracałam przez długi czas. Jedna karta w szczególności, Sąd, wyszła mi na pozycję tego, co muszę puścić. Długo byłam zła na tę kartę, bo ona nie wydawała mi się łagodna. A potem zrozumiałam, że właśnie chodzi o to, żeby się osądzić rzetelnie i dopiero wtedy można iść dalej. Zmiana była powolna, nie z dnia na dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

To z tym Sądem jest dla mnie zaskakujące. Bo Sąd kojarzy mi się z ostatecznością i werdyktem, a nie z przebaczeniem. Czy ta karta nie brzmi trochę tak, jakby coś się skończyło, zamiast żeby zaczynało? Albo czy to jest właśnie ten punkt, od którego można zacząć? xD


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Wahadelka.pl Sąd w kontekscie przebaczenia sobie to jedna z tych kart, które najlatwiej źle odczytać. Ona nie mówi 'jesteś skazana'. Ona mówi 'uslysz siebie'. To jest karta przebudzenia, dosłownie: na obrazie ludzie wstają z trumien. Jeśli przez lata niosłaś w sobie cos, co tłumiłaś, Sąd pyta, czy jesteś gotowa to wreszcie usłyszeć. I to moze być początek, nie koniec.


Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Lunaria_G Okej, to z tym 'usłysz siebie' rozumiem inaczej niż wcześniej. Ale mam pytanie, bo nie daję sobie z tym spokoju. Jesli Sąd mówi 'wstań', to co konkretnie wstaje? Bo Dianka58 mówiła, że była na niego zła. To chyba nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Wahadelka.pl To, co wstaje, to właśnie to, co zakopałaś. I dlatego ta karta budzi zlosc a nie spokój. Dianka mówiła, że spodziewała sie olśnienia, a dostała obrazy, do których wracała dlugo. To jest dokładnie ten mechanizm. Sad nie daje ci ulgi od razu, on daje ci materiał xD


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Seid Ale to trochę okrutne jako karta w rozkłładzie na przebaczenie sobie, nie? Przychodzisz z czymś trudnym, a tu zamiast ukojenia masz cos, co wykopuje kolejne warstwy. Rozumiem logike ale czy to naprawdę pomaga, czy tylko komplikuje?


Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Gerwazy73 Zależy, co rozumiesz przez 'pomaganie'. Jeśli chcesz po rozkładzie czuć się lepiej, to Sąd może rozczarować. Ale jeśli chcesz po rozkładzie coś zrozumieć, to właśnie ta karta może być najuczciwsza z całej talii. Pytanie, czego tak naprawdę szukasz, gdy siadasz do rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dianka, to co napisałaś o złości na Sad brzmi znajomo. ja miałam podobnie z Wieżą w rozkładzie na akceptację siebie. Przez długi czas myślałam, że ta karta się pomyliła. Serio, notowałam ja jako błąd. Dopiero po dłuższym czasie zobaczyłam, że wlasnie to zapieranie się było odpowiedzią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Rezeda Tak, dokładnie to. To notowanie jako błąd, to jest coś. Bo niby wiemy, że karty nie mylą się technicznie, a jednak jak przychodzi coś, czego nie chcemy, to szukamy błędu w metodzie, nie w sobie. Czy w końcu Wieża coś ci powiedziała, czego wcześniej nie chciałaś zobaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do Sądu, bo Gerwazy napisał, że to okrutne, i chcę się nie zgodzić. Ta karta w pozycji 'co musze puścić' to nie jest kara. To jest pytanie: czy dalej będziesz się osądzać? Jak to sie tak ujmie, to przestaje być okrutna a zaczyna być dosłowna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Lilka87 To teraz chce zapytać bo nie wiem jak to przeprowadzić praktycznie. Jak wyciągam Sąd i siedzę z nim te dwie minuty, o ktorych mówił Seid, to co właściwie mam robić? Patrzeć na obraz? Zadawać sobie jakieś pytanie? Bo samo siedzenie nic mi nie daje, zaczyna mi sie kręcić w głowie.


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Edytka00 Ja mam podobnie. Jak siedzę za długo, to zaczynają się skojarzenia które chyba nie mają związku z kartą, i nie wiem czy to jest dobry znak, czy odchodzę od tematu.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Edytka00 Patrzenie na obraz to dobry punt startowy, ale konkretniej: znajdź na obrazie Sądu jedną postać, z którą czujesz się najbardziej. Nie tę, którą chcesz być, tylko tę, z którą jesteś. to już jest pytanie samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, Przepraszam, że wchodzę z boku, ale Idalka napisała cos, co mnie uderzyło. Skojarzenia, które 'nie mają związku z kartą'. Skad wiesz, ze nie mają? Pytam serio, bo moze właśnie te pozornie niepowiązane myśli sa tym, od czego uciekasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Klarysa81 No nie wiem. I to jest właśnie problem. Jak mam odróżnić skojarzenie, które jest od karty, od myśli, które po prostu mi się kręcą w głowie bo jestem rozkojarzana? Tego mi brakuje w praktyce.


Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Idalka95 Jedna z metod, którą słyszałam od kilku osób: jeśli myśl cię zaskakuje, jest od karty. Jeśli myśl potwierdzasz, jest twoja. Nie wiem, czy to działa zawsze, ale jako punkt orientacyjny przy rozkładach na takie tematy jak ten ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dopytać Seida o tę postać z Sądu. Bo na klasycznym obrazie Rider-Waite są tam ludzie wychodzący z trumien, anioł, trąba. Jeśli ktoś z nich, to jak to działa przy przebaczeniu sobie? Czy to nie jest zbyt symboliczne, żeby cokolwiek z tego wyciągnąć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Nebularia Zbyt symboliczne to nie jest słowo które mnie przekonuje w kontekście tarota. Ale odpowiem inaczej: jest tam postać, która patrzy w górę i wyciąga ręce, i jest postać, ktora ma opuszczoną głowę. Które z nich jest twoją postawa wobec siebie w tej chwili? To nie jest zbyt symboliczne.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Seid Dobra, to mnie przekonuje bardziej niz ogólne mówienie o przebudzeniu. No właśnie, ale mam pytanie, bo jestem ciekaw. Jesli ktos wyciągnie Sad i naprawde nie wie, którą postacią jest, co to mówi o jego gotowości do przbeaczenia sobie?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Gerwazy73 Myślę że to mówi, że jest na początku. I że to jest uczciwa pozycja startowa. Nie kżady rozklad zaczyna się od gotowości, czasem zaczyna się od braku orientacji, gdzie w ogole jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od dawna i pierwszy raz piszę, bo ta rozmowa o Sądzie mi coś otworzyła. Zawsze tę kartę omijałam w praktyce, brała mi się do rozkladow i od razu szłam dalej. Teraz rozumiem czemu. Mam pytanie do Lunarii albo Diany: czy można zrobić rozkład z samym Sądem jako centrum i budować pozycje wokół niego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Brzozka Można i właściwie to jest coś, o czym nie myślałam, gdy zaczynałam ten temat. Ale to ma sens. Wyciągasz Sąd intencjonalnie jako kartę centralną i wokół niego kładziesz pytania: co mnie wzywa, co we mnie wstaje, czego jeszcze nie słyszę. To nie jest standardowy rozkład, ale przy pracy z przebaczeniem sobie może być celniejszy niż losowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

To z tym Sądem jako centrum przypomina mi jedna rzecz, o ktora chciałam zapytać wcześniej. Czy ktoś próbował łączyć go w tym samym rozkładzie ze Śmiercią? Bo obie są kartami przejścia, ale Śmierć zamyka, a Sąd otwiera. Jeśli obie wyjdą przy pytaniu o przebaczenie sobie, co z tym zrobic?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pytam, bo sama mam z tym doświadczenie. Kiedy wyszly mi razem przy pytaniu o akceptację jednej starej decyzji, najpierw myślałam, że to pomyłka w rozkładzie. ale potem siedziałam z tym przez dłuższą chwilę i zobaczyłam, ze Śmierć zamknęła mi drzwi, a Sąd powiedział, że mogę teraz wstać. Nie wiem, czy to interpretacja słuszna ale wtedy miała sens.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Rezeda To jest właśnie ta sekwencja, o której myślę od dawna. Śmierć kończy etap, ale nie daje pozwolenia na nowy początek, ona tylko usuwa stary. Sąd ten nowy początek inicjuje. Pytanie, które mam: co się dzieje, jak obie wyjdą odwrócone? Bo to zupełnie zmienia dynamikę i nie wiem, jak to czytać przy rozkładzie na przebaczenie sobie xD


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Lunaria_G Odwrócona Smierc przy przebaczeniu sobie to często opór przed zakończeniem, ciągnięcie za sobą czegoś, co juz się skończyło, tylko jeszcze tego nie zaakceptowałaś. Odwrócony Sąd to zamknięte uszy na własne wezwanie. Razem to jest bardzo konkretna diagnoza: wiem, ze powinienem to zamknąć, ale się boję, co będzie, jak to zrobię 🙂


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Seid Ale jak to wtedy przełożyć na działanie w rozkladzie? Bo diagnoza to jedno, ale siedzę z tymi dwiema kartami odwroconymi i co mam z tym zrobic? Czy to jest przypadek, gdzie rozkład mowi: jeszcze nie teraz? 🙂


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Gerwazy73 Nie sądzę żeby karty kiedykolwiek mówiły 'jeszcze nie teraz' jako jedyną odpowiedź. Raczej mówią: oto gdzie jest blokada. To, że obie są odwrocone, nie znaczy że przebaczenie jest niedostępne, tylko że droga do niego prowadzi przez coś, czego jeszcze nie widzisz albo nie chcesz widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Seida albo Lunarii, bo jest coś, z czym się zmagam od początku tego wątku. Jak robię rozkład na temat emocjonalny, to często wychodzi mi więcej kart z Wielkich Arkanów niż 'powinna'. Czy to znaczy, że pytanie jest bardziej fundamentalne niż mi się wydaje, czy że po prostu tak wyszło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Idalka95 To jest pytanie które lubię. Nie ma tu jednej odpowiedzi. Wysoki odsetek Wielkich Arkanów moze znaczyć że pytasz o cos, co ma dla ciebie dużą wagę duchowa, albo że podswiadomie trzymasz talię inaczej, kiedy pytasz o rzeczy trudne. Pytanie zwrotne: kiedy to się dzieje, czy jesteś spokojna przed tasowaniem, czy jest w tobie napiecie?


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Seid Napięcie. Zawsze. Przy łatwych pytaniach siedzę spokojnie, przy trudnych czuje, że chcę jak najszybciej zobaczyć co wyjdzie. I moze właśnie o to chodzi, że coś we mnie już wie, że to będzie powazna odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

To, co Idalka opisuje z napieciem przed tasowaniem, znam bardzo dobrze. I mam wrazenie, że to napięcie wplywa na to, jak potem czytam karty. Jak jestem spokojna, to widzę niuanse. Jak jestem spieta, to widzę tylko potwierdzenie tego, czego się boję. Czy ktoś ma na to jakiś rytuał przed rozkładem, który naprawdę coś robi?


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Dianka, jedno zdanie przed rozkładem, które mi pomogło: 'nie szukam potwierdzenia, szukam informacji'. Powtarzam to kilka razy i coś się przestawia. Nie wiem czy to afirmacja, czy samo skupienie ale napięcie spada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 177

@Klarysa81 Czy to nie jest trochę za proste, żeby działało? Pytam szczerze bo zwykle jak coś jest tak krótkie, to mi nie trafia. Ale z drugiej strony moze o to właśnie chodzi, żeby nie było skomplikowane.


Odpowiedz
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Brzozka To jest dokładnie moje pytanie sprzed kilku miesięcy. Odpowiedź: im prościej, tym mniejsza szansa, że zaczniesz analizować samą afirmację zamiast po prostu ją poczuć. Skomplikowane rzeczy robię głową, proste robię czymś innym.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Och, to zdanie Klarysy chcę zapamietac. 'Nie szukam potwierdzenia, szukam informacji' - to jest naprawdę cos, czego mi brakowało przed rozkładami. Mam tendencję do pytania o rzeczy, na które już z góry mam odpowiedź i tylko chcę żeby karty potwierdziły. Czy to jest powszechne, czy to mój problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Edytka00 Powszechne do tego stopnia, ze część terapeutów pracujących z tarotem zaczyna sesję od pytania: czego tak naprawdę oczekujesz od tej odpowiedzi? bo jak ktoś pyta o przebaczenie sobie, to często nie chce usłyszeć, że to skomplikowane, tylko że 'tak, możesz sobie wybaczyć'. A to nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do Śmierci i Sądu, bo mam konkretne pytanie. Rezeda pisała, że Śmierć zamknęła drzwi, Sąd powiedział, że może wstać. Ale co jeśli Śmierć i Sąd wyjdą w tym samym rozkładzie razem z Wisielcem? Trzy Wielkie Arkany w pytaniu o przebaczenie sobie to już nie przypadek, prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Nebularia Wisielec w tym zestawie zmienia całość. Śmierć zamyka, Sad otwiera, ale Wisielec mówi: zanim to wszystko zrobisz, zatrzymaj sie i patrz na to inaczej. To jest karta która wymaga zawieszenia, nie działania. Jeśli wyszłoby ci te trzy razem, pytałbym: czy jesteś gotowa na chwilowy brak odpowiedzi? 🙂


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Seid A czy Wisielec w rozkładzie na przebaczenie sobie może wskazywać, że sama sytuacja, za którą się winimy, wymaga przewartościowania? Że może w ogóle pytamy o coś przez zły pryzmat? 😛


Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Rezeda To mnie uderzyło. Matko, bo jak zaczęłam ten wątek, to pytanie, z którym robiłam rozkłady, było sformułowane jako 'dlaczego nie mogę sobie wybaczyć'. I w pewnym momencie zobaczyłam, że samo pytanie sugeruje, że mam problem z przebaczeniem, zamiast pytać co tak naprawdę próbuję zakończyć. Wisielec mógłby mi powiedzieć: zmień pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest ciekawe, co Dianka powiedziala o samym sformułowaniu pytania. Ja zawsze myślałem, że pytanie do kart powinno być jak najbardziej konkretne. Ale teraz zastanawiam się, czy czasem konkretne pytanie z góry nie ogranicza tego, co karta moze pokazać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Gerwazy73 Mam wręcz odwrotne doswiadczenie niż to, czego się spodziewalam. Ojej, Konkretne pytania dają mi konkretne odpowiedzi, ale często jednopoziomowe. Otwarte pytania, nawet jeśli sa mniej precyzyjne, czasem wyciągają coś, czego w ogóle nie szukałam, a okazuje się, że o to chodziło od początku.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 359

@Lilka87 To, co mówisz o otwartych pytaniach, trochę mi przewrocilo podejście do góry nogami. Bo ja zawsze zakładałem, ze im bardziej konkretne pytanie, tym mniej miejsca na błędną interpretacje. ale rozumiem że moze być i tak, że precyzja zamyka coś, czego w ogóle nie byles świadomy. jak ty w praktyce formułujesz to pytanie przed rozkładem na przebaczenie sobie? Dosłownie jakimi słowami?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Gerwazy73 Ostatnio przestałam pytac 'czy wybaczę sobie X' i zaczęłam pytać 'co potrzebuję zobaczyć w związku z X'. I to zmieniło wszystko, bo pierwsze pytanie zakłada, że przebaczenie jest celem do osiągnięcia, a drugie zostawia kartom przestrzeń, zeby powiedzialy, czy w ogóle o to tu chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie to zderzenie między konkretnym a otwartym pytaniem jest według mnie sercem całego rozkladu do samoprzebaczenia. bo jeśli pytasz zbyt wąsko, to nawet Gwiazda może ci wypaść i nie zobaczysz, że mówi o uzdrowieniu, bo szukasz potwierdzenia dla czegos zupełnie innego. Seid, czy ty standardowo pracujesz z pytaniem otwartym przy rozkladach na tematy emocjonalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Rezeda Zalezy od osoby. Są pytający, dla których otwarte pytanie jest wrotami do chaotycznej interpretacji, bo bez struktury gubia sie w tym, co karty pokazują. dla nich lepiej zacząć od półotwartego: 'co blokuje moje przebaczenie sobie w tej konkretnej sprawie'. To wciaz nie jest zamknięte ale daje ramę. Pytanie zwrotne do ciebie: co się dzieje kiedy karta, ktora wychodzi, zupełnie nie pasuje do pytania, jakie zadalas?


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Seid To jest moment, który albo mnie denerwuje, albo coś otwiera. Ostatnio wyszedł mi Diabeł przy pytaniu o zakończenie pewnej sprawy emocjonalnej i pierwsza reakcja była: 'to nie ma sensu'. Ale jak siedziałam z tym dłużej, to zobaczyłam, że mówi dokładnie o tym, że nie puściłam - nie dlatego, że nie chcę, ale dlatego, że jest w tym coś uzależniającego. Wina jako mechanizm, który daje poczucie kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

To, co Rezeda pisze o winie jako mechanizmie kontroli, jest czymś, z czym się bardzo identyfikuję. Jakby dopóki się winię, to mam wrażenie, że nadal coś 'robię' z tą sytuacją. A przebaczenie sobie wymagałoby przyznania że nie mam nad tym już władzy. Czy ktoś miał rozkład, w którym wyraźnie widać było tę różnicę między 'pracuję nad sobą' a 'trzymam się winy żeby mieć kontrolę'?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

No coś ty, Dokładnie to samo poczułam przy pewnym rozkładzie, gdzie wyszedł mi Cesarz odwrócony. Na początku myślałam o utracie autorytetu, ale potem zobaczyłam że to jest wlasnie ta kontrola, o której piszesz. Wina jako coś, co trymam jak lejce, żeby nie wpaść w cos nieprzewidywalnego. Lunaria, czy Cesarz odwrocony może niesc taki ładunek w rozkladzie na samoprzebaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaria_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Idalka95 Może, ale z zastrzeżeniem. Cesarz odwrócony to rozpad struktury, którą sam zbudowałeś - i ta struktura może być właśnie mechanizmem winy, który opisujecie. Ale żeby to pewnie powiedzieć, potrzebowałabym wiedzieć, gdzie wypadł w rozkładzie. Bo Cesarz odwrócony jako przeszkoda to coś innego niż jako wynik. W którym miejscu go miałaś?


Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Lunaria_G Wypadł mi na pozycji 'co utrzymuje sytuację w miejscu'. I teraz jak o tym piszę, to jest to aż za oczywiste, nie? Choć wtedy tego tak wyraźnie nie widziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

A czy Cesarz odwrócony na pozycji blokady nie mógłby też oznaczać, że ktoś z zewnątrz - jakaś figura ojcowska, autorytet - nałożył na nas poczucie winy i to nie jest nasze własne? Pytam, bo mam wrażenie, że przy samoprzebaczeniu trzeba najpierw rozróżnić, czy ta wina jest moja, czy mi ją ktoś podał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Nebularia To jest bardzo dobre rozróżnienie i rzadko się o nim mowi wprost przy rozkładach na prezbaczenie sobie. Skad pochodzi wina - to jest pytanie, które wedlug mnie powinno być albo pierwszą pozycją w rozkładzie, albo pytaniem zadanym przed rozkladem. Bo jeśli winisz siebie za coś, co faktycznie było czyimś dzialaniem, to żaden rozklad na samoprzebaczenie ci nie pomoże, bo pytasz nie o to, o co trzeba. Musze to wszystko poukładać.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: