Ostatnio robie rozkłady dosłownie pod każdą decyzję i zauważyłam, że ciągle wylatuje mi Rycerz Mieczy albo Ósemka Różdżek. Za każdym razem gdy coś chcę przyspieszyć, coś planować na już, te karty pojawiają się jak na zawołanie. Zastanawiam się czy to karty mówią mi żebym zwolniła, czy może po prostu odzwierciedlają mój stan. Czy ktoś robił kiedyś rozkład specjalnie pod temat niecierpliwości? nie pod konkretne pytanie, tylko właśnie pod to uczucie pośpiechu?
Ósemka Rozdzek to klasyczna karta szybkości, więc jak ci wylatuje, to raczej karty potwierdzają że pędzisz, a nie że masz zwolnić. Ja bym to czytała jako zielone światło, nie ostrzezenie.
Czytam ten wątek i właśnie to mnie zawsze blokuje przy samodzielnych rozkładach. Jak karty ze sobą sprzeczne, to nie wiem czy złe pytanie zadałam, czy zle interpretuję, czy karty po prostu pokazują konflikt wewnętrzny. Jak wy to rozwiązujecie?
Pustelnik obok Osemki Rozdzek to nie sprzeczność, to opowieść. Energia leci szybko, ale potrzebuje zatrzymania i refleksji zanim trafi w cel. A Dwójka Mieczy to zablokowana decyzja. Czytam to tak: pedzisz, masz energię, ale coś w środku jeszcze nie podjelo decyzji i to blokuje cały ruch. Czy to pasuje do twojej sytuacji?
A po co w ogole robić rozkład pod emocje? Ja rozumiem że pytasz o coś konkretnego i karty dają odpowiedź ale siedzieć i ciągnąć karty żeby zrozumieć że jestem niecierpliwy? To chyba już wiem bez tarota, nie? 🙂
Szczerze, też byłem sceptyczny wobec takich rozkładów, ale jestem ciekaw jak to technicznie wygląda. Jak się zadaje pytanie, ktore nie jest pytaniem tylko emocja? Mówisz do kart 'pokaz mi moją niecierpliwosc' i tyle?
No, przy emocjach ja zazwyczaj ciągnę trzy karty: co czuję, skąd to pochodzi, czego mi to nie pozwala zrobić. Prosty uklad, ale przy takim temacie jak pośpiech dziala lepiej niż rozbudowany krzyż, bo nie gubi się w szczegółach. Chociaż myślę, ze do tego konkretnego tematu można by dodać czwartą pozycję.
jaka czwartą? Co masz na myśli? 🙂
Mam to zapisane w notatkach z różnych rozkładów i wyraźnie wychodzi mi, że rozkłady bez pozycji wyjścia zostawiają mnie z niepokojem, nawet jeśli interpretacja jest dobra. Dodanie jednej karty jako rady czy kierunku robi ogromną różnicę. Przy temacie niecierpliwości to tym ważniejsze, bo samo potwierdzenie że się pędzi bez wskazania gdzie zwolnić tylko potęguje napięcie.
Wracając do początku, bo mi umknęło, napisałaś że wiele tradycji się nie przeniosło dobrze. Co masz na myśli? Chodzi o konkretne techniki rozkładów, o znaczenia kart, o podejście do sesji? Bo to może zmieniać cały kontekst tej rozmowy.
To jest moim zdaniem jeden z najczęstszych problemow przy samodzielnej pracy z kartami. Mieszanie systemów nie jest złe samo w sobie, ale wymaga świadomego wyboru co w danym momencie stosujesz. Przy rozkładzie pod niecierpliwość to szczególnie widoczne, bo jak karty traktujesz jako lustro, to Osemka Rozdzek powwie ci cos innego niz gdy traktujesz je jako zewnętrzny przekaz. Jakie masz wrażenie co do tego, ktoremu podejściu bardziej ufasz?
I właśnie ten brak świadomego wyboru systemu powoduje że rozkład staje się chaosem zamiast odpowiedzią. Pytam więc konkretnie: przy tej Ósemce Różdżek z Pustelnikiem, którym systmeem ostatecznie czytałaś? Psychologicznym, intuicyjnym czy próbowałaś łączyć?
ale to nie musi być błąd. Różne karty mogą wymagać różnych kluczy odczytu w jednym rozkladzie. Pustelnik jest bardziej archetypiczny, wiec psychologia tu pasuje, a Ósemka Różdżek to karta bardzo energetyczna, więc intuicja jest naturalniejszym podejsciem.
Dokładnie to mam na myśli. Jedno źródło mówiło, że Ósemka Różdżek to wiadomości, drugie że szybkie zmiany, trzecie ze energia w ruchu. I każde z tych odczytów pasuje inaczej do pytania o pośpiech. Skąd wiadomo które jest właściwe?
Sluchajcie, ale to jest tez moj problem i dopiero zaczynam. Jak sa trzy rozne znaczenia tej samej karty, to na czym w ogole się oprzec? Czy to nie jest tak, że każdy może sobie wybrac znaczenie które mu pasuje i zawsze będzie miał rację?
Dobra, czytam ten wątek od poczatku i jedno mnie zastanawia. Wy tutaj analizujecie karty przez pryzmat emocji i energii i wszystko pięknie, ale czy ktokolwiek sprawdza potem czy rozkład coś konkretnego pokazal? Tzn. czy po tygodniu wracacie i patrzysz czy to miało sens?
To jest uczciwe pytanie. Różnica jest taka, że karty często wyciągają na powierzchnię coś co czujesz ale jeszcze nie nazwałeś. Terapeuta zapyta i bedziesz musiał sam to opisac. Karta po prostu staje przed tobą i mowi 'tu'. Czy to działa, to kwestia indywidualna ale nie byłbym tak szybki z oceną że to jedno i to samo.
Sledze te dyskusję o sprawdzaniu rozkładów i mam pytanie, może glupie. Czy wy w ogole prowadzicie dzienniki rozkładów? Bo wydaje mi się, ze bez zapisków ciezko ocenić czy interpretacja była trafna, bo pamięć podpowiada to co chce.
Prowadzę, chociaż nieregularnie. I właśnie przez te notatki widzę, że Ósemka Różdżek pojawia mi się kiedy jestem w środku jakiegoś procesu, który sam z siebie się toczy, nie wtedy gdy ja coś wymuszam. Zastanawiam się więc czy przy pytaniu o pośpiech ona pokazuje mi mój stan, czy kierunek w jakim idzie energia niezależnie ode mnie.
to jest swietne rozroznienie. Karta jako lustro stanu kontra karta jako mapa energii. Jak to rozrozniasz w praktyce kiedy siedzisz z rozkładem?
No dobra, Słuchajcie, weszlam w ten temat bo mnie interesuje niecierpliwość jako temat rozkładu, sama dużo się śpieszę i troche mi głupio że zastanawiam się czy karty mogłyby mi coś powiedzieć o tym co z tym zrobić. Ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jak zadajesz kartom pytanie o emocję, to czy nie projektujesz potem na karty tego co chcesz usłyszeć? Jak to uniknąć?
Dobra, to zapytam wprost bo weszlam tu żeby się czegoś dowiedzieć a nadal nie rozumiem podstaw. Jak zadajesz kartom pytanie, to czy mówisz je głośno, czy myślisz, czy piszesz? I czy to ma znaczenie dla wyniku? Pytam bo nie wiem od czego zacząć jeśli chciałabym spróbować rozkładu właśnie pod te niecierpliwość.
Sama się tego uczyłam metodą prób i obserwacji. Dla mnie znaczenie ma skupienie przed rozkładem, nie forma pytania. Ale Dobema, która tu zaczęła ten temat, mówiła że jej pytanie było inne niż zwykle i dlatego interpretacja się posypala. Może to jest właśnie ten klucz, który pomijasz na początku.
a 'w tej sprawie' to co konkretnie mialas na mysli? Bo to moze być sedno. Jesli pytanie było niedookreślone, to każda karta mogła pokazać inny aspekt i stąd chaos interpretacyjny ktory opisujesz od początku tego watku.
Weszłam w ten wątek bo mnie interesuje ten aspekt pytania. W pracy z wahadłem też to jest podstawa, że pytanie musi być konkretne, ale z kartami widzę że zasady są inne. Karty chyba lubią otwarte pytania? Czy dobrze to rozumiem, czy to jest właśnie mit który należy obalić?
No i właśnie tu jest pułapka dla osób które zaczynają. Myślą że im szersze pytanie, tym bardziej 'duchowy' rozkład. A potem mają pięć kart, trzy możliwe interpretacje każdej i zero wniosków. Dobema, czy ten rozkład o niecierpliwości który tu omawiasz od początku wątku, był pod jedno konkretne zdarzenie czy pod ogólny wzorzec?
To co opisujesz brzmi jak rozkład który zadziałał, tylko nie tak jak się spodziewałaś. Trzy aspekty jednego wzorca to niekoniecznie chaos, to może być po prostu wielowarstwowy obraz. Pytanie jest inne: czy te aspekty ze sobą grają, czy sobie przeczą?
