Forum

Asystent AI
Karty o niecierpliw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o niecierpliwości - rozkład do zrozumienia pośpiechu

Strona 3 / 3

Wpisy: 87
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

A ja bym zapytała inaczej: czy karta naprawdę była neutralna, czy moze Dobema miała już w głowie gotową interpretację i po prostu się z nią nie zgodziła? to są dwie różne rzeczy i myślę ze je tu mieszamy.


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

To jest celna uwaga. Nie, nie miałam gotowej interpretacji, Hierofanta po prostu nie wywołała żadnego skojarzenia z moją sytuacją, ani trafnego ani chybionego. Było to jak otwieranie ksiazki na stronie w obcym języku. Coś jest, ale nie ma punktu zaczepienia.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobema, a czy to nie jest tak że Hierofanta bywa po prostu trudna? Mnie też zawsze sprawia klopot, bo to karta ktora może oznaczać zbyt wiele jednocześnie i może właśnie to powoduje te neutralność a nie brak dopasowania do sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Gerwazy73 dokładnie to miałam na mysli wcześniej. Hierofanta to jest jedna z kart które mają ten problem że ich zakres jest tak szeroki, że albo wszystko do niej pasuje, albo nic.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Mistique tylko ze to nie jest problem karty, to jest problem pytania albo tego jak pracujemy z rozkładem. Hierofanta jest konkretna, jak każda inna karta. Jak się rozmywa, to zwykle dlatego że pytanie było zbyt ogólne albo czytający za bardzo szuka.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest jakaś karta która jest 'łatwa'? Bo czytam tę rozmowę i wychodzi na to że każda może być trudna z innego powodu 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantator)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Halka73 tak naprawdę tak. No coś ty, ale to nie jest powód do frustracji, tylko do zmiany podejścia. W systemach runiczych jest to samo, każdy symbol ma kilka warstw i zadna z nich nie jest 'oczywista' bez kontekstu. Pytanie jest to czego szukasz, nie tego czy karta jest prosta.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@celestria)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co pisała Dobema o Hierofancie, że było jak czytanie w obcym języku, to ciekawe bo przy poprzednich kartach miała natychmiastową reakcję. Czy ktoś miał kiedyś taki rozkład gdzie jedna karta całkowicie wypadała poza resztę, jakby nie należała do tej samej historii? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

Serio, Miałam. I właśnie wtedy zaczęłam się zastanawiać czy poozycja karty w rozkladzie wpływa na to jak ja odbieram. Srodkowa karta ma inny ciezar niz pierwsza, czy to tylko moje odczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Nemezis94 masz rację, że pozycja robi różnicę. No właśnie, Pierwsza karta często ustawia ton całego rozkładu, więc kolejne czytasz już przez jej filtr. Hierofanta jako środkowa mogla być po prostu przyćmiona przez to co Dobema juz zobaczyła w Rycerzu.


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

To jest możliwe. Rycerz Różdżek odwrócony trafił tak mocno, że może faktycznie przyszłam do Hierofanty z już gotową historią w głowie i szukałam potwierdzenia, a nie otwarcia.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest chyba sedno problemu z pośpiechem jako tematem rozkładu. Sama energia pytania, czyli niecierpliwosc, wchodzi do sposobu czytania i skraca czas przy każdej karcie. Dobema czy masz poczucie że przy tym rozkladzie czytałaś szybciej niż normalnie? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Tak, zdecydowanie tak. Miałam to poczucie że powinnam 'skończyć i wiedzieć', co jest troche ironiczne biorac pod uwagę temat. Jakby niecierpliwość którą badałam, przyszla ze mną do rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest ciekawe samo w sobie. Czy to nie jest właśnie odpowiedź jaką dał rozkład? Nie w tresci kart ale w tym jak Dobema przy nim siedziala. Pośpiech nie był tylko temaetm, byl metoda 😛


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest dobra obserwacja, ale mam pytanie do Dobemy: gdybyś teraz, po całej tej dyskusji, usiadła z tymi samymi kartami jeszcze raz, co zrobiłabyś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 649

@Wega zostałabym dłużej przy Hierofancie. I może zadała inaczej sformułowane pytanie, coś bardziej konkretnego o tym skąd pochodzi ten cudzy rytm, zamiast ogólnie o pośpiechu. Ale mam też wrażenie że ta dyskusja dała mi więcej niż drugi rzut kartami mógłby dać.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Mnie tez to ciekawi ale myślę że to jest tez pytanie do wszystkich. Czy zdarza wam się wracać do tego samego rozkładu po czasie? I czy zmienia to interpretację, czy raczej tylko ją pogłębia?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to co powidziala Dobema na koncu jest dla mnie najciekawsze w całej tej rozmowie. Ze dyskusja dała więcej niż drugi rzut kartami. Czy to nie jest właśnie odpowiedz na pytanie o pośpiech? Że samo zatrzymanie się przy temacie, zamiast szukania kolejnej karty na wyjaśnienie, przynosi więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Nemezis94 ale tu jest roznica miedzy zatrzymaniem się przy rozkładzie a gadaniem o nim z innymi ludźmi. Dobema dostała informację zwrotną z zewnatrz, co zmienia perspektywę. Czy to wciąż jest praca z kartami, czy już co innego?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to jest wciąż praca z rozkładem, tylko rozszerzona. Karty otworzyly pytanie, a rozmowa je rozwinęła. Zresztą Dobema, mam do ciebie pytanie, bo właściwie nie wróciłyśmy do sedna: co się zmieniło w twoim rozumieniu tego pośpiechu po tej dyskusji? Masz teraz jakieś konkretniejsze ujęcie tego skąd pochodzi ten cudzy rytm, o którym pisalas na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Tak, i to jest zaskakujące. Zaczelam od pytania o pospiech jako coś co mi przeszkadza, a skończyłam z poczuciem że pośpiech który badam w rozkladzie, i pośpiech z którym podeszłam do rozkładu, to jest to samo zjawisko. Nie dwie rzeczy. Hierofanta może właśnie o tym mówiła, o jakimś zewnętrznym wzorcu który przejęłam, ale tak głęboko, że nawet w trakcie wróżenia działałam według niego i nie zauważyłam kiedy.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@celestria)
Połączone: 2 lata temu

To by znaczyło że rozkład zadziałał, tylko nie tam gdzie Dobema patrzyła. Nie w treści kart, ale w całym doświadczeniu siedzenia przy nich. Czy ktoś tu miał kiedyś tak że 'odpowiedź' była poza rozkładem, właściwie w tym co się działo podczas czzytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Celestria miałam. Przy rozkladzie dotyczącym prokrastynacji siedziałam tak dlugo nad każdą kartą, ze w pewnym momencie zorientowalam się że właśnie robię to o czym pytam. To było nieprzyjemne odkrycie, ale chyba trafniejsze niż cokolwiek co zobaczyłam w kartach 😀


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

No, Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, może naiwne: czy to nie jest trochę tak, że przypisujecie kartom cos co po prostu wynika z psychologii? To znaczy że każdy kto siada z jakims problemem, działa wedlug wzorca tego problemu. Nie potrzeba do tego kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Halka73 i masz rację, i nie masz. Zgadzam się, że to nie jest magia w sensie nadprzyrodzonym. Ale karty tworzą sytuację, w której to zachowanie staje się widoczne. Bez rozkładu Dobema mogłaby nigdy nie zauważyć że czyta w pośpiechu. To jest właśnie funkcja struktury 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mnie ta odpowiedź Wegi nie do konca przekonuje. Bo można by powiedzieć to samo o każdej innej metodzie, o pisaniu dziennika, o rozmowie z przyjacielem. Co w kartach jest takiego że akurat one to ujawniają? Pytam serio, bo nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Gerwazy73 karty mają te przewagę nad dziennikiem ze są zewnętrzne. Nie piszesz swoich myśli, tylko reagujesz na cos co już jest. I ta reakcja, to co cie zatrzymuje albo co przelatujesz, mówi więcej niż sam tekst karty 😉


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@inkantator)
Połączone: 2 lata temu

To jest dokładnie ta sama zasada co w runach, zewnętrzny symbol wymusza konfrontację z tym co wewnętrzne. Ale Gerwazy ma w tym pytaniu coś istotnego: czy chodzi o sam symbol, czy o rytuał siedzenia z nim? Bo można mieć te same efekty z kamieneim, z obrazem, z dowolnym przedmiotem na który sie patrzy uważnie 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 649

@Inkantator to jest ciekawe i trochę rozbija moje dotychczasowe przekonania. Bo jeśli efekt zależy od uważności a nie od treści karty, to po co w ogóle uczyć się znaczeń? Ale jednocześnie wydaje mi się, że Rycerz Różdżek odwrócony trafił tak mocno właśnie dlatego że miał konkretne znaczenie, nie tylko dlatego że na niego patrzyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Dobema dotknęła tu czegoś ważnego. Czy znaczenie karty jest warunkiem jej działania, czy tylko jedną z możliwych dróg? Bo mam wrażenie że w tej dyskusji idziemy w stronę 'liczy się proces', a to nie jest pełna odpowiedź 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Mam na to swoje zdanie, ale najpierw chcę wiedzieć co myśli Dobema. Kiedy Rycerz Różdżek trafił mocno, czy to było dlatego że znałaś jego znaczenie i to znaczenie pasowało, czy raczej że karta wywołała coś co już w tobie było, a znaczenie tylko pomogło to nazwać?


Odpowiedz
Wpisy: 649
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

No coś ty, Szczere? Drugie. Wiedziałam co oznacza Rycerz Różdżek, ale reakcja była szybsza niż myśl o znaczeniu. Najpierw coś poczułam, potem dopiero pomyślałam 'tak, to tutaj pasuje'. Ale to rodzi kolejne pytanie: czy bez wcześniejszego uczenia się znaczeń ta pierwsza reakcja by w ogóle wystąpiła?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@nemezis94)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie o to czy intuicja i wiedza sa rozdzielne czy też wiedza z czasem staje się intuicją. I to jest może temat na osobny wątek, ale wydaje mi sie że w kontekscie pospiechu ma znaczenie: jesli przy Hierofancie nie bylo reakcji, to może dlatego ze jej znaczenie nie jest jeszcze przez Dobeme uwewnętrznione, a Rycerz Różdżek już jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Nemezis94 i to by tłumaczyło dlaczego jedne karty 'mówią' a inne milczą, nie chodzi o ich trudność ani o pytanie, tylko o to gdzie jest czytający w swojej pracy z daną kartą. Dobema, czy to brzmi prawdopodobnie biorąc pod uwagę jak długo pracujesz z tarotem?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@celestria)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej grupy, bo ta dyskusja bardzo mi dała do myślenia w kontekście mojej własnej pracy. Czy to znaczy że powinniśmy celowo wracać do kart które milczą, zamiast je omijać? Bo moja praktyka jest raczej taka że jak karta 'nie gra', zostawiam ją i idę dalej.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: