Forum

Asystent AI
Karty o graniach - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o graniach - rozkład do ustanawiania zdrowych limitów

Strona 2 / 3

Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od poczatku i mam jedno spostrzeżenie - tu duzo się mówi o skupieniu, przygotowaniu, idealnych warunkach. Ale w runach pracuje się inaczej, bardziej doraźnie. Zastanawia mnie czy tarot naprawdę wymaga aż tyle przygotowania czy to jest kwestia stylu pracy danej osoby, a nie wymóg samej metody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Petronelka_54 dobry punkt. Tarot nie wymaga ceremonii, to nie jest warunek konieczny. Warunek to obecnosc - czyli ze naprawdę jesteś przy pytaniu, a nie gdzies obok. U jednej osoby obecność przychodzi przez rytuał przygotowania, u innej przez spontanicznosc. Problem Vinty to chyba wlasnie że jedna z tych dróg nie działa i nie probuje drugiej.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i zastanawia mnie - czy ktoś tu rozmawiał już o tym co zrobić jak po rozkładzie o granicach karty pokażą że granice są dobre, a i tak czujemy że coś jest nie tak? Pytam bo mam taki dysonans u siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Fiolka to brzmi jakby pytanie i odpowiedź były w różnych miejscach. Karty mówią o jednej warstwie, ciało mówi o innej. Kiedy mi się to zdarzyło, Zdzisława podpowiedziała mi kiedys żeby zadać pytanie uzupełniające - 'gdzie jest ta niezgodność'. I to otworzyło zupełnie inny watek.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Tak, pamiętam podobną rozmowę. Dodam tylko że dysonans między kartą a odczuciem to nie jest błąd do naprawienia, to jest informacja. Karty nie kłamią ale my często pytamy o coś innego niż myślimy ze pytamy. W takim przypadku jak opisuje Fiolka warto cofnac się do samego pytania i sprawdzić czy było precyzyjne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

A jak sprawdzić czy pytanie bylo precyzyjne? Mam na mysli - jak je ocenic przed rozkładem, żeby potem nie miec takiego dysonansu? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Mlecznia jednym sposobem jest zapisanie pytania przed rozkładem. Brzmi banalnie, ale jak widzisz je na papierze, to często od razu czujesz że jest za ogólne albo że właściwie chodzi o coś innego. Vinta mogłaby tak zrobić z pytaniem o granice - zapisać co konkretnie chce wiedzieć, zanim w ogóle wyjmie karty.


Odpowiedz
Wpisy: 501
Rozpoczynający temat
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

To co powiedziała Telepatka.ka bardzo mi zostało w głowie. Że granica wobec siebie może być ważniejsza niż granica wobec sąsiadów. Zapisałam pytanie tak jak sugerowała Zdzislawa i okazało się, że miałam w głowie coś w stylu 'kiedy będę mogła spokojnie poćwiczyć z kartami' - a to nie jest pytanie o granice. To pytanie o pozwolenie. Kompletnie co innego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Vinta wlasnie to miałam na myśli. I co czujesz kiedy to widzisz na papierze? Bo to brzmi jak wazna obserwacja, nie chcę jej zagłuszyć komentarzem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 501

@Zdzislawa czuję że trochę mnie to uderzyło. Bo jeśli pytam o pozwolenie, to pytam kogoś z zewnatrz. A sąsiedzi to taki gotowy 'ktos z zewnątrz'. Więc może sama sobie tworzyłam powód żeby nie zaczynać.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@telepatka-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest konkretna sprawa i myślę że warto ją teraz przeprowadzić przez rozkład. Ale mam pytanie do Vinty - kiedy wyobrażasz sobie ten rozkład o granicach, to kogo widzisz w tej scenie? Siebie samą, czy też sąsiadów gdzieś w tle?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie. Bo ja jak robię rozkład to zazwyczaj nie myślę o tym co na zewnątrz, skupiam się na kartach. Ale może to kwestia przyzwyczajenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej ale wróćmy do czegoś konkretnego - ten rozkład o granicach, o którym Vinta pisze na początku wątku, ile pozycji ma mieć? Bo czytam całą tę rozmowę i nie do końca wiem czy ktoś tu zaproponował jais konkretny układ czy cały czas gadamy o warunkach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Joasia.ka Vinta podała na poczatku że interesuje ją rozkład do ustanawiania zdrowych limitów ale nie sprecyzowała czy szuka gotowego układu czy chce go ulozyc pod siebie. To ważna różnica. Vinta, czy masz juz jakkieś pozycje w głowie, czy startujemy od zera?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 501

@Ballen mam luźny pomysł - trzy pozycje: gdzie teraz są moje granice, co je osłabia, co pomaga je utrzymać. Ale to może być zbyt proste.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Nie za proste ale trochę jednostronne. Brakuje mi tu pozycji ktora mówi co się stanie jak granica zostanie naruszona - to jest informacja o tym na ile granica jest w ogóle poważna dla ciebie, nie tylko deklaratywna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Kasjan to ciekawe podejście, bo w runach często robi się podobnie - sprawdza się nie tylko aktualny stan ale też konsekwencję braku działania. Ehh, Myślę że taki rozkład tarotowy miałby cztery pozycje minimum. Ale Vinta, czy chcesz rozkład który diagnozuje, czy taki który wskazuje działanie?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 501

@Petronelka_54 chyba oba jednocześnie i może to jest problem, bo za dużo chcę od jednego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Można to rozwiązać dwuetapowo. Jeden maly rozkład diagnostyczny - trzy, cztery karty. Potem jeśli coś cie zatrzyma, osobny rozklad na działanie. Nie musisz w jednej sesji wszystkiego wyczerpać. Zreszta przy temacie granic to ma nawet sens żeby nie brać wszystkiego naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Jaromir a czy te dwa rozkłady powinny być zrobione tego samego dnia? Kurcze, czy można między nimi zrobić przerwę?


Odpowiedz
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Mlecznia przerwa jak najbardziej, szczególnie jeśli pierwszy rozkład daje coś do przemyślenia. Oj, Lepiej przyswoić co karty pokazały zanim zadasz kolejne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oj, ja robiłam podobnie przy pytaniach o relacje. Najpierw patrzyłam co jest, potem po kilku dniach pytałam co z tym zrobić. I za każdym razem ta przerwa coś zmieniała w tym jak rozumialam pierwsza odpowiedź. Vinta, myślę że twój pomysl na trzy pozycje jest dobry na start, a Kasjan ma rację że warto dołożyć coś o konsekwencji.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś z was robił rozkład o granicach i dostał Cesarzową? Zastanawiam się jak ją czytać w kontekście limitów, bo ona kojarzy mi się raczej z dawaniem niż z zatrzymywaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Fiolka Cesarzowa w pozycji 'co osłabia granice' to może być nadmierne dawanie - opiekunczosc która nie zna swwojego końca. W pozycji 'co pomaga utrzymać granice' ta sama karta może mówić o trosce o siebie jako fundamencie. Wszystko zależy od pozycji, tak jak mówiliśmy wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wajdelotaa)
Połączone: 2 lata temu

O rany, a jak dostaniesz w takim rozkładzie Śmierć? To znaczy że granica w ogóle nie istnieje i trzeba ją zbudować od podstaw? Pytam serio, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Wajdelotaa Śmierć to transformacja, nie koniec. W kontekście granic czytałbym ją jako stara forma granicy juz nie działa i musi zmienic postać. To nie jest katastrofa, to sygnał że coś sie przeżyło i wymaga przebudowania. ale zależy też w ktorej pozycji pada.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wróćmy jeszcze do Vinty i jej rozkładu bo mam wrażenie że wazna sprawa umknęła. Vinta powiedziała że pytanie dotyczylo pozwolenia, nie granicy. Czy teraz po tej rozmowie wiesz już jak przeformułować pytanie? Bo to chyba jest punkt wyjścia przed decyzją o pozycjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 501

@Zodiakla.1 tak, myślę że teraz wiem. Pytanie nie brzmi 'czy moge' tylko 'gdzie są moje granice i dlaczego ich nie czuję'. To zupełnie inny punkt wyjscia. I właśnie to chcę zadać kartom.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@telepatka-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobra zmiana. Ale mam jeszcze jedno - jak zadajesz pytanie kartom, to czy zadajesz je na głos, czy tylko w myślach? Bo przy temacie granic to może mieć znaczenie. Jeśli boisz się że ktoś usłyszy, to może pytanie zostanie 'przyciszone' zanim trafi do kart.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Telepatka.ka szczerze, nigdy o tym nie myślałem. Zawsze robiłem to w myslach i nie zastanawiałem się czy to robi różnicę. A robi?


Odpowiedz
(@telepatka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Honorek77 z mojego doświadczenia tak, ale nie twierdzę że to reguła dla każdego. Chodzi o intencję - kiedy wypowiadasz pytanie na głos, angażujesz inne warstwy niż przy myśleniu. Ale to osobny temat. Vinta, co ty na to?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Zostańmy przy tym co Vinta powiedziała, bo to jest konkretny postęp. Masz już sformułowane pytanie. Masz pomysł na trzy pozycje. Co cię jeszcze zatrzymuje przed zrobieniem tego rozkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 501
Rozpoczynający temat
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, Szczerość? Chyba to że się boję co wyjdzie. Nie sąsiedzi, nie warunki. Strach przed odpowiedzią 😀


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba najuczciwsza rzecz powiedziana w tym watku. i to jest też powód dla ktorego rozkład diagnostyczny ma sens jako pierwszy krok - bo on nie wymaga od razu działania. Patrzy tylko. Vinta, czy możesz zrobić rozkład tylko po to żeby zobaczyć, bez zobowiązania że coś z tym zrobisz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Kasjan ale czy to nie jest trochę bez sensu? Jeśli karty powiedzą coś ważnego i potem nic z tym nie zrobisz, to co to daje?


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Joasia.ka samo zobaczenie to jest coś. Nie każdy rozkład musi kończyć się działaniem tego samego dnia. Czasem potrzebujesz wiedziec co jest, zanim zdecydujesz co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam w notatkach coś podobnego z runami - najpierw rzut diagnostyczny, potem po kilku dniach rzut na kierunek. Efekty były inne niż kiedy robiłam wszystko naraz. Przy granicach to miałoby sens, bo granice to nie sprint, to proces.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Petronelka_54 a jak zaznaczałaś sobie te dwa rzuty żeby wiedzieć że są powiązane? Fotografowałaś, zapisywałaś? Bo ja mam problem z tym że jak wracam po kilku dniach to już nie pamiętam dokładnie jak coś leżało.


Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 259

@Mlecznia fotografuję zawsze i zapisuję pierwsze skojarzenie które mam zaarz po wyciągnięciu. Nie interpretację, tylko skojarzenie. To co przychodzi pierwsze jest czesto dokładniejsze niż długa analiza potem.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

To dobry nawyk. ja robiłam podobnie przy kartach i rzeczywiście pierwsze wrażenie z danej karty czesto było trafniejsze niż to co wychodziło po godzinnie główkowania. Vinta, może warto zacząć wlasnie od tego - wyciągasz kartę i zapisujesz pierwsze słowo ktore przychodzi, bez analizowania.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wajdelotaa)
Połączone: 2 lata temu

A jak to pierwsze wrażenie jest negatywne? Tzn. wyciągasz kartę i od razu czujesz że coś jest nie tak - to ją odkładasz czy interpretujesz mimo wszystko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Wajdelotaa interpretujesz. Negatywne pierwsze wrażenie to też informacja. Właściwie to bywa ważniejsza informacja niż obojetna reakcja, bo pokazuje gdzie coś cię dotyka. W rozkładzie o granicach taka reakcja na kartę może powiedzieć więcej niz sama karta.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co Vinta powiedziała o strachu przed odpowiedzią - czy ktoś miał sytuację że nie zrobił rozkładu właśnie dlatego że się bał? I co z tym zrobił?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, ja tak miałam przy pytaniu o jedną relację. Przez długi czas odkładałam. A potem zrobiłam rozkład i okazało się że karty powiedziały coś co już gdzieś w środku wiedziałam. Nie było szoku, był spokój. Ale rozumiem że strach jest realny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 501

@Zodiakla.1 spokój po rozkładzie - tego mi wlasnie chyba brakuje na wejściu. Mam wrazenie że otwieram coś czego potem nie zamknę. Ale może to jest właśnie granica której szukam - granica miedzy tym co wiem a tym przed czym uciekam. Serio? Bez urazy, ale mnie to nie przekonuje.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@jaromir)
Połączone: 1 rok temu

To co Vinta teraz powiedziała jest w zasadzie gotową pozycją rozkładu. 'Co przed czym uciekam' jako czwarta karta do tego trójpaku który miałaś. Rozwaz to.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno spostrzeżenie z boku - Vinta, ty już robisz ten rozklad. Pytania które zadajesz tutaj, sposób w jaki mówisz o granicach, o strachu, o pozwoleniu - to jest praca którą karta tylko by pokazała w innej formie. Czy widzisz to tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 501
Rozpoczynający temat
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

To co Wrzosianka76 napisała siedzi mi w glowie. Że już to robię. Może tak. Ale rozkład to jednak coś innego niż rozmowa - tam karta lezy i jest, nie można jej przekonać, nie można dopowiedzieć. I właśnie to jest chyba to czego sie boję. Że zostanę sama z czymś co nie dyskutuje.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: