Forum

Asystent AI
Karty o czystości i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o czystości intencji - rozkład do autorefleksji

Strona 1 / 2

Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio dużo myślę o przeprowadzce i postanowiłam zrobić sobie rozkład, który pomógłby mi sprawdzić, czy moje intencje w tej sprawie są rzeczywiście czyste, czy może kieruje mną coś, czego do końca nie przyznaję przed sobą. Zaciągnęłam sześć kart i ułożyłam je w taki sposób: pierwsza - co naprawdę chcę osiągnąć tą zmianą, druga - co świadomie sobie mówię, trzecia - co tak naprawdę mnie motywuje (to, czego nie przyznaję), czwarta - czego się boję, piąta - co zostawiam za sobą (i jak na to patrzę), szósta - czy jestem gotowa na tę zmianę czy uciekam. Wyszły mi karty, które trochę mnie zatrzymały. Na pozycji 'co mnie naprawdę motywuje' wyciągnęłam Księżyc, a na pozycji 'czy to ucieczka' - Ósemkę Mieczy. Nie wiem, co o tym myślicie, ale samo układanie tych pytań na karty było dla mnie pouczające. Czy ktoś z was robił coś podobnego przed ważną życiową decyzją?


Odpowiedz
87 odpowiedzi
Wpisy: 249
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawy rozkład, ale mam pytanie do pozycji trzeciej - jak odróżniasz 'to, czego nie przyznaję' od zwykłej projekcji własnych lęków na kartę? Bo przy Księżycu na tej pozycji można iść w sto różnych kierunków interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Onufry66 Właśnie to jest najtrudniejsze. Ja próbuję się trzymać pierwszej reakcji na kartę, zanim zacznę racjonalizować. Księżyc mnie tu uderzył dlatego, że moja natychmiastowa myśl była taka: 'uciekam przed czymś, a nie do czegoś'. I to było zanim w ogóle spojrzałam na siódmą pozycję, gdzie wyszła Ósemka Mieczy. Razem to trochę układa się w spójny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

Ja dopiero uczę sie tarota ale ten rozkłd brzmi bardzo sensownie. Pytanie mam takie - czy te pytania w pozycjach ustalałaś sama przed tasownaiem, czy dopasowałaś do tego co wyszło? Bo słyszałam że lepiej ustalić pytania wcześniej 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Aster73 Zdecydowanie wcześniej. Zapisałam sobie pytania na kartce zanim w ogóle dotknęłam kart. Inaczej rzeczywiście można by sobie dopasować pytanie do karty, a nie kartę do pytania - i wtedy to nie jest już autorefleksja, tylko potwierdzanie tego, co chcemy usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten rozkład ma potencjał, ale chciałam zapytać o jedną rzecz - czemu sześć kart, a nie siedem? Pozycja 'co mnie zostawiam i jak na to patrzę' to trochę dwa pytania w jednym miejscu. Przy autorefleksji zazwyczaj warto je rozdzielić, bo 'co zostawiam' i 'jak to oceniam' to dwie różne energie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Pietruszka Masz rację, to był mój błąd na etapie projektowania rozkładu. Połączyłam te dwa aspekty, bo intuicyjnie wydawało mi się, że jedno wynika z drugiego. Ale teraz jak to piszesz, rozumiem, że mogę mieć nieczytelny wynik właśnie na tej pozycji. Jak byś to rozdzieliła?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja bym zrobiła to tak: jedna karta na 'co fizycznie/emocjonalnie zostawiam', a druga na 'jaką historię sobie o tym opowiadam'. Bo możesz zostawić relację, która obiektywnie ci nie służy, ale nadal opowiadać sobie że to wielka strata. Albo odwrotnie - zostawiasz coś dobrego i próbujesz to zbagatelizować, żeby łatwiej było odejść.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Mam w notatkach podobny rozkład z jednej z ksiąg, ktury nazywał się 'rozkład lustra'. Tam było osiem pozycji i jedna z nich to właśnie 'co mówię sobie o tym odejściu' versus 'co ono mówi o mnie'. przy decyzjach o przeprowadzce to szczególnie ważne, bo ludzie często nie wiedzą, czy uciekają od siebie, czy w ogóle od miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Księżyc na pozycji ukrytej motywacji przy decyzji o przeprowadzce to prawie zawsze sygnał, że chodzi o jakiś sen lub wyobrażenie, które nie jest realistyczne. Właściwie ta karta w takim miejscu sugeruje, że masz pewne złudzenia co do tego, czym ta zmiana będzie. Ósemka Mieczy to już jasne potwierdzenie - wiesz, że możesz to zmienić ale sama siebie blokujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Plejada Zaraz, zaraz - 'prawie zawsze' to duże uproszczenie. Księżyc może tam siedzieć dlatego, że ktoś ma bardzo intuicyjne powody do zmiany miejsca, których jeszcze nie jest w stanie zwerbalizować. To niekoniecznie złudzenie, to może być właśnie głębsza warstwa prawdy, do której świadomy umysł jeszcze nie dotarł.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Pietruszka No tak ale w kontekście autorefleksji i czystości intencji - jeśli pojawia się Księżyc na pozycji tego, czego nie przyznajesz, to sugestia jest raczej w kierunku czegoś co jest ukryte przed tobą, nie odkrytego przez intuicję. Intuicja to bardziej Wysoka Kapłanka.


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się, bo ta dyskusja zaczyna kręcić się wokół jednej karty zamiast wokół samego rozkładu. Mnie bardziej interesuje coś innego: czy ten rozkład faktycznie zmienił coś w postrzeganiu tej przeprowadzki? Bo o to chyba chodzi w autorefleksji - żeby coś przesunąć w głowie, nie żeby dostać gotową odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Marchewka94 Tak, i to jest dobra obserwacja. Zmieniło. Zaczęłam sobie zadawać pytanie, którego wcześniej unikałam: co konkretnie chcę zostawić za sobą, i czy naprawdę tego nie mogę zmienić tam, gdzie teraz jestem, bez fizycznego ruszania się z miejsca. Na razie nie mam odpowiedzi, ale już samo pytanie jest inne niż 'kiedy się przeprowadzę'.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem ale czy ten rozkład jest gdzieś opisany, czy sami go układacie? Szukam czegoś do autorefleksji przed dużą decyzją i nie chcę się trzymać tylko standardowych układów z internetu, bo nie zawsze pasują do sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Sylwester75 Nie ma jednego źródła. Tutaj Sprawiedliwa_E sama ułożyła pytania pod swoją sytuację i to jest właściwie najlepsze podejście przy autorefleksji. Standardowe rozkłady są dobre na start, ale jeśli chcesz dojść do czegoś konkretnego - sam definiujesz pytania. Jedyne co musisz pilnować, to żeby pytania nie były już odpowiedzią, np. zamiast 'dlaczego powinienem to zrobić' lepiej 'co mnie do tego ciągnie'.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

A co z kartami dworowymi? Bo mnie zawsze plącze kiedy wychodzi na przykład Rycerz czy Dama na pozycji 'co mnie motywuje' - nie wiem czy to jakaś osoba, czy cecha charakteru, czy coś zupełnie innego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Aster73 To zależy od rozkładu i od tego, jak zadajesz pytanie. Przy autorefleksji karty dworowe najczęściej interpretuje się jako aspekt własnej osobowości lub jako energię, którą chcesz wnieść lub uciec. Ale jak sie pojawiają w kontekście relacji - np. co zostawiam za sobą - mogą oznaczać konkretną osobę. Ja zwracam uwage na otaczające karty, żeby zdecydować, w którą stronę to interpretuję. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do samego rozkładu, to podoba mi się ta pozycja z czystością intencji. Właśnie o to mi chodziło kiedy ostatnio próbowałam rozkładać przed moją decyzją o zmianie - ale nie wiedziałam jak to pytanie w ogóle sformułować żeby karta mogła odpowiedzieć. Można powiedzieć, że 'czy to ucieczka' to w sumie pyta o to samo co czystość intencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Landrynna Nie do końca - przynajmniej ja je rozdzielałam. 'Czystość intencji' rozumiałam jako: czy wiem po co to robię i czy jestem z sobą szczera. 'Czy to ucieczka' to bardziej pytanie o mechanizm - czy zmiana miejsca to naprawdę działanie, czy tylko sposób na unikanie czegoś. Można uciekać z bardzo czysto sformułowanymi intencjami, po prostu sformułowanymi nieprawdziwie.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, rozumiem to rozróżnienie. Ale czy możesz mi powiedzieć jak to wyglądało w praktyce - jak konkretnie pytałaś o czystość intencji? Bo ja jak próbowałam, to albo wychodziło mi coś zbyt ogólnego, albo miałam wrażenie że pytam dwa razy to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Landrynna Pytanie brzmiało mniej więcej tak: 'co w tym pragnieniu zmiany jest naprawdę moje, a co to echo czegoś innego'. Nie pytałam wprost 'czy to jest czyste' bo to zbyt oceniające i karta zwykle daje coś wymijającego. Bardziej chodziło mi o to, żeby zobaczyć skąd pochodzi ten impuls.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe podejście do formułowania pytania. Mam wrażenie, że przy takich decyzjach jak przeprowadzka większość ludzi pyta 'czy to dobry pomysł' zamiast 'skąd w ogóle pochodzi ten pomysł'. I to jest fundamentalna różnica, bo to drugie pytanie daje ci materiał do autorefleksji, a nie wyrok.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Onufry66 To znaczy że przy takim rozkładzie w ogóle nie pytamy o efekt końcowy? Bez żadnej karty, ktura mówi co z tej zmiany wyjdzie? Bo troche mi dziwne że decyzja o przeprowadzce nie ma w tym żadnego 'wyniku'.


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Sylwester75 I to jest właśnie różnica między wróżbą a autorefleksją. Przy wróżbie pytasz o wynik. Tutaj pytasz o siebie - swoje motywacje, swoje lęki, to co zostawiasz. Wynik zależy od dziesiątek rzeczy, których karta nie obejmie. Ale to co czujesz w środku - to możesz zbadać.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

A jak wychodzi karta bardzo negatywna na pozycji intencji - powiedzmy Wieża albo Diabeł - to co wtedy? Czy to znaczy że intencja jest 'zła' czy to tylko opis energii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 292

@Aster73 To jest akurat kluczowe pytanie dla całego wątku. Bo jeśli przyjmiemy, że karta opisuje energię, a nie wartościuje - to jak w ogóle określamy 'czystość' intencji na podstawie kart? Sprawiedliwa_E, jak ty to rozumiałaś?


Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Marchewka94 Nie jako czystość moralną. Bardziej jako przejrzystość - czy widze swoje intencje jasno, czy je przed sobą maskuję. Diabeł na tej pozycji nie mówi że jesteś zła - mówi że możesz być przywiązana do czegoś, co cie blokuje i że ta przeprowadzka moze być próbą przecięcia tego, zamiast przepracowania. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Diabeł na pozycji intencji przy decyzji o przeprowadzce to sygnał uzależnienia od miejsca lub środowiska. Widziałam to kilka razy i zwykle chodziło o relację lub pracę, z której ktoś nie umiał wyjść inaczej niż przez fizyczne odcięcie się.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Plejada Widziałaś kilka razy - w cudzych rozkładach czy swoich? I na jakiej podstawie łączysz to akurat z relacją lub pracą, a nie np. z przyzwyczajeniem do komfortu danego miejsca? Bo Diabeł ma szersze spektrum. <3


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Pietruszka W cudzych głównie. I masz rację, że to szersze - ale w kontekście przeprowadzki i autorefleksji, jeśli ktoś bada czystość intencji, to Diabeł najczęściej wskazuje na przywiązanie, które jest rozpoznane, ale nie przepracowane. Zgadzam się, że to nie jedyna możliwość.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia co się robi jak dwie karty w rozkładzie sobie przeczą. Bo zakładam że tak się zdarza - jedna mówi że intencja jest jasna, druga że masz ukrytą motywację. I co wtedy, która ważniejsza? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Loreta.5 To nie jest sprzeczność, to napięcie. I właśnie w tym napięciu jest najciekawsza informacja. jeśli jedna karta mówi 'chcesz iść', a druga 'coś chcesz zostawić bez konfrontacji' - to nie mówią różnych rzeczy, mówią o dwóch warstwach tej samej decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Tylko że to wymaga sporego doświadczenia żeby to zobaczyć jako napięcie, a nie błąd w rozkładzie. jak zaczynałam, to takie rzeczy mnie blokowały - nie wiedziałam czy źle rozłożyłam, czy źle pytałam, czy po prostu karta 'się pomyliła'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Landrynna dokładnie taak samo miałam. Jeszcze mam czasem. Jak wychodzi coś nielogicznego to nie wiem czy to moja interpretacja kuleje czy po prostu coś pominęłam przy pytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Ja to rozwiązywałam przez dłuższe siedzenie z kartą zanim zaczęłam interpretować. Czyli nie patrzę od razu na znaczenie, tylko na pierwszą emocję - co czuję gdy widzę ten obrazek na tej pozycji. Często napięcie między kartami znika, kiedy podchodzę do nich przez to co wzbudzają, nie przez podręcznikową definicję.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak się jest na początku, to ta 'pierwsza emocja' to często po prostu strach przed złą kartą. Trójka Mieczy i od razu mam wrażenie że coś pójdzie źle, nawet jeśli ta karta akurat pasuje do kontekstu jako oczyszczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 292

@Sylwester75 I to jest chyba jeden z ważniejszych problemów przy używaniu tarota do autorefleksji. Jeśli boisz się kart, to cały czas będziesz interpretować przez filtr lęku zamiast przez filtr ciekawości. Sprawiedliwa_E, jak ty wyszłaś z tego etapu?


Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Marchewka94 Powoli i przez dużo czytania - nie podręcznikowego, ale innych ludzi i ich doświadczeń. Zrozumiałam że karta to nie jest wyrok, to jest obraz. I że mogę siedzieć z obrazem bez potrzeby natychmiastowego tłumaczenia. Trochę jak ze snem - nie musisz go od razu 'rozwiązać'.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@czeslawa)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe porównanie do snów, bo ja właśnie ze snami tak pracuje - nie interpretuje od razu, tylko zapisuję i wracam po jakimś czasie. czy przy kartach też ma sens wracać do rozkładu po kilku dniach, jak już opadną emocje?


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Tak, zdecydowanie ma sens wracać po kilku dniach. Właściwie powiedziałabym, że to jeden z ważniejszych kroków przy takim rozkładzie. Kiedy robię go po raz pierwszy, jestem jeszcze w środku pytania - często dosłownie, bo decyzja o przeprowadzce to nie jest coś abstrakcyjnego, to twoje życie, twoje rzeczy, twoje relacje. Wracam po kilku dniach i widzę zupełnie inną kartę. Nie dlatego, że się zmieniła, ale że ja się trochę zmieniłam.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

i co robisz z tym wrakaniem - piszesz nową interpretację od zera, czy porównujesz ze starą? Bo mnie zastanawia czy nie lepiej najpierw zapisać co sie myslalo, zeby mieć punkt odniesenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 96

@Aster73 Dokładnie to robię - zapisuję od razu pierwszą reakcję, krótko, nawet jedno zdanie. I potem wracam z tym notatnikiem. Różnica między tym co napisałam po godzinie a tym co czuję po kilku dniach jest czasem uderzająca. I to jest właśnie ten materiał do autorefleksji, nie sama karta.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Też prowadzę notatki do każdego rozkładu i mogę powiedzieć, że przy decyzjach o zmianie miejsca ta różnica między pierwszą a późniejszą interpretacją bywa naprawdę spora. pierwsza reakcja to często opór albo ulga - oba bardzo informacyjne, ale żadne z nich nie jest jeszcze analizą. To co wychodzi po czasie jest spokojniejsze i bliżej sedna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslawa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 32

@Onufry66 a jak długo zwykle czekasz przed powrotem do rozkładu? Bo ze snami uczono mnie żeby nie wracać wcześniej niż po dobie, bo inaczej mózg nadal przetwarza i możesz nadinterpretować. Czy przy kartach jest jakiś podobny próg?


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Czeslawa Nie mam jednej reguły. Przy lżejszych rozkładach wracam następnego dnia. Przy takich jak ten, dotyczących poważniejszej decyzji, czekam minimum kilka dni. Ale to nie jest zasada z podręcznika, tylko co mi pasuje. Co mnie ciekawi - czy ta zasada ze snami to coś co gdzieś wyczytałaś, czy dostałaś ją od kogoś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wtrącę się w ten wątek z notatkami, bo wydaje mi się że warto rozróżnić dwie rzeczy: zapisywanie emocji i zapisywanie interpretacji. Emocja po godzinie to dane. Interpretacja po godzinie to często projekcja. I ta druga jest o wiele bardziej zawodna przy kartach autorefleksji. Czeslawa, masz rację z tym odczekaniem - przy kartach bym powiedziała to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

A jeśli ktoś nie prowadzi żadnych notatek i robi rozkład 'na bieżąco' to ten efekt powrotu po czasie w ogóle nie zadziała? Pytam bo ja nigdy nie robiłam notatek, po prostu siadałam, rozkładałam i myślałam przez chwilę. 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylwester75)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Loreta.5 No właśnie, mnie też zastanawia czy notatki są konieczne czy to tylko jedna z możliwych metod. Bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie, że bez zapisywania cały czas zaczynasz od zera i nic się nie kumuluje.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 292

@Sylwester75 To jest trafne spostrzeżenie, ale bym to rozszerzyła - kumulacja nie musi być na papierze, ale bez żadnej formy zapamiętania naprawdę trudno zobaczyć wzorce. A wzorce w kartach autorefleksji to często najciekawsza informacja, szczególnie przy powtarzających się pytaniach o tę samą decyzję. Loreta, pytanie do ciebie - czy pamiętasz co wychodziło ci w tych rozkładach 'na bieżąco', czy to raczej się rozmywało?


Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Marchewka94 Szczerze? Rozmywało się. pamiętam ogólne wrażenie, że 'coś wyszło dziwnie' albo że byłam zadowolona z rozkładu ale konkretnych kart nie pamiętam. Może to i jest argument za notatkami.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy rozkładach dotyczących zmiany miejsca notatki mają szczególne znaczenie, bo taka decyzja często dojrzewa tygodniami. Jeśli robisz kilka rozkładów w tym czasie bez zapisów, to nie masz jak zobaczyć czy twoje intencje ewoluują czy stoją w miejscu. A właśnie ta ewolucja dużo mówi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 224

@Plejada ale jak można stwierdzić że intencja 'ewoluuje' a nie że po prostu zmieniasz interpretację pod to co chcesz usłyszeć? Mnie się to zdarzyło - robiłam rozkład kilka razy na to samo pytanie i za każdym razem dochodziłam do innego wniosku, ale nie wiem czy to była ewolucja czy szukanie pożądanej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Landrynna I to jest jedno z ważniejszych pytań, które można sobie zadać przy pracy z kartami - czy szukam wglądu czy szukam potwierdzenia. To nie jest kwestia doświadczenia, bo widziałam i bardzo doświadczone osoby, które robiły rozkład pięć razy aż karta powiedziała to co chciały. Jak sama to odróżniasz u siebie?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 224

@Pietruszka Szczerze mówiąc nie zawsze odróżniam. Stąd to pytanie. Czy jest jakaś konkretna sygnał na to że idziesz w złym kierunku?


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie sygnałem było to, że zaczęłam się kłócić z kartą w głowie. Jak wychodzi coś czego nie chce zobaczyć i zamiast siedzieć z tym, natychmiast szukam powodu dlaczego 'to akurat nie dotyczy tej sytuacji' - to jest właśnie ten moment. Nie karta mówi źle. Ja nie chcę słuchać.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: