Forum

Asystent AI
Tarot dla osób niez...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób niezdolnych do pracy - karty dla niepełnosprawnych

Strona 1 / 3

Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam zapytać o coś, co mnie ostatnio bardzo nurtuje. Mam orzeczenie o niepełnosprawności i od jakiegoś czasu czuję, że moje możliwości są zupełnie niewykorzystane, jakby coś mnie blokowało. zaczęłam się zastanawiać czy tarot mógłby pokazać, jakie zdolności we mnie drzemią, których z różnych powodów nie mogę albo nie umiem uruchomić. Czy ktoś robił sobie taki rozkład pod kątem ukrytego potencjału? Jakie karty się wtedy pojawiały?


Odpowiedz
134 odpowiedzi
Wpisy: 261
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo ciekawy kierunek pytania. Zanim odpowiem, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem, o co pytasz. Chodzi ci o karty, które ogólnie wskazują na uśpiony potencjał, czy bardziej o konkretne układy robione z myślą o sytuacji, kiedy zewnętrzne okoliczności blokują możliwości działania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Zywiena78 Właściwie jedno i drugie, ale chyba bardziej to drugie. Czyli sytuacja jest taka, że nie hodzi o lenistwo ani brak motywacji, tylko o realne ograniczenia fizyczne czy zdrowotne, i pytanie co w takich warunkach tarot może pokazać. Czy w ogóle widać w kartach cos takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@begonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Myślę, że karty nie rozróżniają przyczyny blokady, to znaczy nie powiedzą ci wprost 'tu masz chorobę, a tu masz talent'. Ale kilka archetypów bardzo wyraźnie wskazuje na potencjał który czeka na właściwy moment. Klasycznie mówi się o Gwieździe w kontekście uzdrawiania i nadziei, ale też o Pustelnik, który często oznacza wiedzę zebraną w samotności i ciszy, niekoniecznie widoczną na zewnątrz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Begonia Zgadzam się z Gwiazdą, ale Pustelnik to dla mnie bardziej karta wycofania i czekania niż ukrytego talentu jako takiego. Mam wrażenie, że do tego tematu lepiej pasuje Kapłanka jako ta, która strzeże wewnętrznej wiedzy, albo nawet Koło Fortuny czytane pod kątem zmiany, która dopiero nadejdzie. A co ty byś wskazała jako kartę 'zablokowanego daru'?


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Jarzyna Hmm, Kapłanka zdecydowanie tak. Ale właśnie dlatego wybrałam też Pustelnika, bo myślałam o tym inaczej, nie jako talent artystyczny czy zawodowy, tylko jako mądrość zdobytą przez trudne doświadczenie. Osoby z niepełnosprawnością często mają głębszy wgląd w pewne sprawy właśnie dlatego, że żyją inaczej. Koło Fortuny to dla mnie bardziej ruch cykliczny, nie koniecznie ukryty dar.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy w Małych Arkanach też szukać tych wskazań? Bo ja myślałam, że ukryty potencjał to raczej domena Wielkich Arkanów, a Małe to bardziej bieżące sprawy i codzienność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Tamarka89 To niekoniecznie tak działa. W Małych Arkanach kolory mówią dużo o sferach życia. Kielichy to emocje i intuicja, Buławy to twórczość i pasje, Miecze to myśl i komunikacja, Pentakle to ciało i zasoby. jeśli w rozkładzie dotyczącym potencjału wyskakują wysokie karty Kielichów, na przykład Rycerz albo Królowa, to jest to bardzo konkretna wskazówka co do sfery daru, nawet bez Wielkich Arkanów.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@gustlik05)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale jak to praktycznie zrobić? Jakich kart konkretnie szukać, żeby to odczytać? Bo ta ogólna teoria to rozumiem, ale jak siadam do talii i układam rozkład, to co mam do siebie powiedzieć przed tasowaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Gustlik05 Intencja przed tasowaniem ma znaczenie, ale też nie przesadzałabym z jej mechanicznym ustawianiem. Powiedziałabym, żeby sformułować pytanie coś w stylu: 'jakie zdolności czekają na wyrażenie mimo moich ograniczeń', albo 'co we mnie jest gotowe, a co blokuje ujście'. Nie chodzi o magiczną formułkę, tylko o to, żeby umysł był skupiony na konkretnym aspekcie, a nie na ogólnym 'co z moim życiem'.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest pewien problem, ktury mnie trochę uwiera. czy nie jest tak, że jeśli ktoś ma realne ograniczenia zdrowotne, to tarot może go po pierwsze frustrować pokazując potencjał, do którego nie ma dostępu, a po drugie, te odczyty mogą być bardzo subiektywnie interpretowane zgodnie z życzeniami? Pytam serio, bo widziałam już przypadki, gdzie ktoś w trudnej sytuacji ciągnął karty po pięć razy dziennie i to mu raczej szkodziło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Kamilcia83 To ważna uwaga i rozumiem ją. Ale chyba to zależy od podejścia, prawda? Ja nie szukam w kartach odpowiedzi 'będziesz zdrowa i wszystko się ułoży', tylko raczej 'gdzie szukać sensu i czym sie zająć w tych warunkach, które mam'. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

No tak, jeśli pytanie jest uczciwie postawione, to się zgadzam. Ale właśnie dlatego pyta się, jak te pytania formułować, bo łatwo się można nieświadomie podpuścić. Jak ty sama to teraz robisz, o co pytasz karty?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, wtrącę się, bo mnie zaciekawił wątek z Małymi Arkanami. Numerologicznie każda karta ma swój numer i ten numer też mówi coś o etapie rozwoju energii. Czwórki w każdym kolorze to zastój i stabilizacja, ale też fundament. może dla kogoś z ograniczeniami czwórki wcale nie są złą kartą, tylko opisują aktualny etap właśnie jako budowanie czegoś od wewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Damianek77 Dokładnie tak na to patrzę. Czwórka Kielichów klasycznie czytana to znudzenie albo apatia ale jeśli ktoś jest w sytuacji, gdzie zewnętrzna aktywność jest ograniczona, to ta sama karta moze pokazywać konieczność introspekcji. Kontekst robi robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Oj tam, zastanawiam się czy do takiego odczytu niee lepiej użyć rozkładu który wyraźnie rozdziela to, co jest dostępne teraz, od tego, co wymaga czasu albo zmiany warunków. Bo jeśli wszystko wali sie w jedno, to ciężko wyciągnąć z tego konkret. Ktoś pracuje z jakimś takim układem pod kątem potencjału w trudnych warunkach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Donat55 Pracuję z różnymi rozkładami i zgadzam się, że rozdzielenie jest ważne. Używam czasem układu pięciokartowego: pierwsza karta to obecna energia, druga to to, co blokuje, trzecia to ukryty zasób, czwarta to kierunek, piąta to wskazówka na teraz. Przy takim rozłożeniu wyraźnie widać, co jest dostępne pomimo trudności, a co jest wciąż poza zasięgiem i dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@stefcia62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czy ten rozkład, który opisujesz, można robić samej sobie, czy lepiej żeby ktoś zewnętrzny to odczytał? Pytam bo przy sprawach osobistych sama siebie nie potrafię obiektywnie interpretować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Stefcia62 Można robić samej sobie, ale masz rację, że obiektywizm bywa trudny. Jeśli robisz sama, to polecam po rozłożeniu odczekać chwilę, zapisać pierwsze skojarzenia, a potem wrócić do tego po kilku godzinach i przeczytać jeszcze raz. Dystans czasowy pomaga bardziej niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@iwo65)
Połączone: 2 lata temu

A jakie konkretne karty, poza Gwiazdą i Kapłanką, faktycznie wychodzą u ludzi kiedy pytają o niewykorzystany potencjał? Ciekawy jestem czy jest jakaś powtarzalność.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Iwo65 U mnie najczęściej w takich odczytach wychodziła Hierofanta, co trochę mnie zaskoczyło na początku. Ale jak się zastanowić, to ma sens, bo ona mówi o przekazywaniu wiedzy, o byciu łącznikiem. Jakby tarot mówił: masz coś do nauczenia innych, nawet jeśli sama nie wychodzisz z domu.


Odpowiedz
(@iwo65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 36

@Jarzyna Hierofanta to ciekawe. Ale czy nie czytasz jej tu zbyt optymistycznie? Bo klasycznie to karta instytucji, konwencji, czasem wręcz ograniczenia przez struktury. Jak odróżnić, że to potencjał, a nie właśnie symbol systemu, który kogoś blokuje?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Iwo65 Właśnie o to chodzi, że kontekst całego rozkładu robi różnicę. Jeśli Hierofanta pada na pozycję 'ukryty zasób' w tym układzie pięciokartowym, który opisywała Zywiena, to jest zupełnie inny odczyt niż kiedy pada jako blokada. Sama karta jest neutralna, pozycja ją definiuje.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@begonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy pozycja zawsze wystarczy? Pytam serio, bo zdarza mi sie, że karta tak mocno kojarzy mi się ze swoim klasycznym znaczeniem, że ciężko mi ją czytać inaczej, nawet jak jest na pozycji zasobu. Może to kwestia talii, może doświadczenia. Jak długo ćwiczyłaś żeby to przestało przeszkadzać?


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

No, to jest wlasnie ten problem z samoodczytem, o którym pisałam wcześniej. Jak masz mocne skojarzenia z kartą, to prawie niemożliwe, żeby je wyłączyć. Dlatego uważam, że dla trudnych tematów, i ten temat jest trudny, zewnętrzny odczyt daje więcej bo ktoś inny po prostu nie ma tych samych naładowanych skojarzeń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 361

@Kamilcia83 Ale skąd masz pewność, że zewnętrzny czytający nie narzuci swoich skojarzeń? Przecież każdy ma swoją szkołę, swoje znaczenia. Jedna osoba czyta Hierofantę jako blokadę, inna jako dar. To chyba kwestia tego, kogo wybierzesz, nie samego faktu zewnętrzności.


Odpowiedz
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Tamarka89 Masz rację, że nie każdy zewnętrzny odczyt bedzie lepszy. Ale chodzi mi o to, że obca osoba przynajmniej nie ma twojego osobistego naładowania emocjonalnego do tematu. To zmniejsza pewien rodzaj błędu, nawet jeśli nie eliminuje wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@gustlik05)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale ja wróćmy do konkretu. Hierofanta, Gwiazda, Kapłanka, to już mamy. ktoś ma jeszcze jakieś karty, które realnie wychodziły w takich odczytach? Pytam, bo chcę sobie zbudować jakiś punkt odniesienia zanim w ogóle zasiąde do tasowania. xD


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Gustlik05 U mnie w podobnym kontekście wychodził Sąd, ta dwudziesta karta. Przy czym to dość specyficzne bo Sąd mówi o przebudzeniu, o odpowiedzi na wewnętrzne powołanie. Przy osobach z ograniczeniami czytałem to jako sygnał, że jest jakaś sfera która dosłownie czeka na bycie usłyszaną. ale to mocna karta i nie zawsze tak wychodzi.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 302

@Tytus Sąd ma tez ten element transformacji przez trudne doświadczenie. Jeśli ktoś przez chorobę czy niepełnosprawność przeszedł przez coś co totalnie zmieniło jego perspektywę, to Sąd może to właśnie opisywać. Widziałem też, że numerologicznie dwójka i dziewiątka w numerze karty dają ciekawą kombinację refleksji i zamknięcia cyklu.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@iwo65)
Połączone: 2 lata temu

A co z kartami dworu? Zastanawiam się czy Rycerz albo Królowa Buław nie mówią czegoś o niewykorzystanej energii twórczej. Rycerz jest w ruchu, ma impet ale jeśli ktoś fizycznie nie może tego impetu realizować, to hyba to też jest jakiś sygnał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Iwo65 Karty dworu to osobny rozdział i powiem szczerze, że dużo zależy od szkoły. Część odczytujących traktuje je jako osoby w życiu pytającego, część jako energie, część jako aspekty jego samego. Przy temacie potencjału wolę je czytać jako energie. Królowa Buław na pozycji ukrytego zasobu to dla mnie ktoś, kto ma w sobie tę iskrę, tylko nie znalazł jeszcze formy.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

O, właśnie to mnie zatrzymało. Kiedy Zywiena pisała o energiach, pomyślałam o sobie i o tym, że mam okresy, kiedy ta iskra jest wyraźna, a potem przychodzi flara albo zły tydzień i znika. czy tarot może to pokazać jako coś zmiennego, czyli nie tylko 'masz potencjał', ale też 'teraz nie ma do niego dostępu'? Czy da się to w ogóle odczytać?


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo dobre pytanie i właściwie dotykasz czegoś, o czym rzadko się mówi. tak, tarot może pokazywać cykliczność. Księżyc w rozkładzie to klasyczny sygnał zmienności i faz. Jeśli Księżyc pada obok Gwiazdy, to dla mnie mówi: potencjał jest ale rytm dostępu do niego jest nieregularny. Co cię zapytam bo to ważne dla odczytu, jak długo zbierasz się do tego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 49

@Zywiena78 Od jakiegoś czasu. Odkładałam, bo trochę się bałam, że karty powiedzą coś, czego nie chcę słyszeć. To głupie może, ale tak to czułam. :))


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@stefcia62)
Połączone: 12 miesięcy temu

To wcale nie jest głupie, sama tak miałam. jest coś takiego, że kiedy temat jest bardzo osobisty, to człowiek woli nie wiedzieć niż ryzykować złą odpowiedź. Ale z drugiej strony nie wiedzieć to też jakaś odpowiedź, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 432

@Stefcia62 To co napisałaś jest prawdziwe ale trzeba uważać, żeby ten mechanizm nie stał się wymówką do ciągłego odkładania. tarot w tej sytuacji może być pomocny właśnie dlatego, że daje ramy do rozmowy z samą sobą, ale tylko jeśli w ogóle się zacznie. Czy myślałaś o tym, żeby jednak spróbować, nawet z kimś znajomym jako drugim odczytującym?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@begonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chciałam wrócić do Księżyca, bo to ciekawy trop. Księżyc często czytamy negatywnie, jako iluzję, lęk, ukrycie. Ale przy temacie zmienności stanu zdrowia i dostępu do własnych zasobów ta karta może być bardzo dosłownie trafna. Nie jako problem, tylko jako opis mechanizmu. Czy ktoś pracował z Księżycem w takim kontekście i jak to interpretował w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie, kture mi chodzi po głowie. Czy nie jest tak, że przy osobach z chorobą przewlekłą tarot siłą rzeczy pokazuje dużo kart wody, czyli Kielichów? Bo emocje, adaptacja, wewnętrzne życie to jest właśnie ta sfera. a może to założenie jest błędne i każdy dostaje swój mix niezależnie od sytuacji zdrowotnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Wlodek.x To zależy od pytania, a nie od osoby. Jeśli pytasz o emocje, dostaniesz więcej Kielichów. jeśli pytasz o potencjał zawodowy czy twórczy, dostaniesz więcej Buław albo Pentakli. Tarot nie diagnozuje cię jako 'chorego' i nie koduje automatycznie stanu fizycznego w kolorze. Pytanie i intencja ciągną określone energie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@kunegunda)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to co Jarzyna napisała o Kielichach i mam pytanie, bo to mnie zastanawia. Jeśli pytanie kieruje rozkład, to czy osoba, która nie wie jak dobrze sformułować intencję przed tasowaniem, nie dostanie po prostu bałaganu? Bo z tego co obserwuję u siebie, jak siadam bez konkretnego pytania, to karty jakby chodzą w kółko i nic z tego nie wynika.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Kunegunda Właśnie o to chodzi. Intencja to nie jest magiczne zaklęcie, ale ramowanie dla siebie, nie dla kart. Jeśli siadasz z mglistym poczuciem 'chcę wiedzieć o swoim potencjale', to rozkład może dać ci coś ogólnego. Ale jeśli konkretnie pytasz 'co mam w sobie, z czego nie korzystam z powodu ograniczeń zdrowotnych', to już jest zupełnie inne zapytanie. Mam wrażenie, że dla tematu tego wątku to jest szczególnie ważne, bo temat sam w sobie jest wielowarstwowy.


Odpowiedz
(@gustlik05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Jarzyna Dobra, ale jak ktoś nigdy tego nie robił, to jak ma sformułować taką intencję? Bo to brzmi jakbyś mówiła że trzeba już wiedzieć coś o sobie, żeby w ogóle zapytać. A jeśli właśnie tego nie wiem?


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Gustlik05 To jest dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Powiem jak ja to robię: zaczynam od pytania otwartego żeby karty same mi wskazały obszar. Coś w stylu 'co powinienem zobaczyć teraz'. Dopiero jak dostane odpowiedź na to, robię drugi rozkład już bardziej celowany. Przy temacie niewykorzystanych zdolności polecam dwuetapowe podejście, bo inaczej możesz nie wiedzieć nawet w którym kierunku szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 49
Rozpoczynający temat
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Dwuetapowe, to mi się podoba. Czy to znaczy, że obie sesje powinny być tego samego dnia, czy można to rozdzielić? Pytam, bo mam dni kiedy w ogóle nie dam rady mentalnie usiąść i skupić się, i nie wiem czy przerwa między sesjami coś zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przerwa nic nie psuje, wprost przeciwnie. Czasem pierwsza sesja potrzebuje czasu żeby 'osiąść'. Sama często robię tak że pierwszy rozkład oglądam, notuje co widzę, i dopiero po kilku dniach wracam z bardziej konkretnym pytaniem. Przy zmiennym samopoczuciu to ma dodatkowy sens, bo robisz drugi rozkład kiedy jesteś w lepszym stanie. To nie jest oszukiwanie kart, to jest dbanie o jakość odczytu. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@begonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zostańmy przy tym wątku z notowaniem. Czy ktoś z was prowadzi dziennik tarotowy właśnie pod kątem zdrowotnym, czyli notuje kiedy jakie karty wychodziły i przy jakiej kondycji był danego dnia? Bo to brzmi jak coś, co mogłoby pokazać wzorce na przestrzeni czasu. Trochę jak ten Księżyc, który opisywała Zywiena, ale udokumentowany.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Begonia Ja prowadze dziennik numerologicznie, ale widze co masz na myśli. gdyby to połączyć, data odczytu plus stan samopoczucia plus karty, to byłoby cos w rodzaju własnej mapy cyklów. Nie robiłem tego stricte pod kątem zdrowotnym ale teraz sie zastanawiam czy to nie byłoby cenniejsze niż pojedyncze sesje.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 302

@Tytus Przy numerologii masz daty i liczby, które juz coś mówią o energii dnia. jeśli dołożysz do tego karty, to możesz zauważyć na przykład że w dniach z określoną liczbą osobistą częściej wychodzą ci Buławy albo Pentakle. Próbowałem czegoś podobnego i po kilku miesiącach faktycznie zaczęły się wzorce. Nie wiem czy to jest dowód na cokolwiek ale pomaga zobaczyć siebie z dystansu.


Odpowiedz
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Damianek77 Ale czy to nie jest trochę to samo, co szukanie potwierdzenia tego co chcemy zobaczyć? Bo jak zaczynasz od numerologii i dopasowujesz karty, to może nieświadomie interpretujesz je tak, żeby pasowały do liczby dnia. Pytam bo sam mam tę tendencje przy czakrach.


Odpowiedz
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 302

@Wlodek.x To jest fair zarzut. Nie mam na to dobrej obrony poza tym, że staram się notować przed interpretacją, czyli zapisuję co wylosowałem zanim zacznę myśleć co to znaczy w kontekście dnia. Ale masz rację, że ryzyko kotwiczenia jest realne. To nie jest metoda naukowa, po prostu moja metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@kamilcia83)
Połączone: 2 lata temu

Eee, ten wątek z dziennikiem jest ważny, ale chcę wrócić do czegoś konkretniejszego dla tematu. Mamy już listę kart: Gwiazda, Kapłanka, Hierofant, Sąd, Księżyc. ktoś jeszcze nie wspomniał Świata. Dwudziesta jeden, karta zakończenia i pełni. Przy osobach, które mają ograniczenia ale osiągnęły w sobie jakiś wewnętrzny spokój albo akceptację, Świat może pokazywać nie tyle że wszystko jest gotowe, ile że jest jakaś kompletność której nie widać na zewnątrz. Czy ktoś miał tę kartę w takim kontekście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwo65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 36

@Kamilcia83 Świat jako kompletność wewnętrzna, a nie zewnętrzna, to interesujące odwrócenie. Bo zwykle czytam ją jako sukces, zakończenie czegoś. Ale jeśli ktoś nigdy nie osiągnie pewnych rzeczy fizycznie, to Świat może mówić o czymś innym, że wewnątrz jest już coś skończonego i gotowego? Nie wiem, pytam, bo to mi się układa jakoś intuicyjnie.


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Iwo65 Właśnie tak bym to czytała. Świat w pozycji potencjału może mówić, że w środku jest coś dojrzałego, co czeka na formę wyrazu. Nie musi to być wielki zewnętrzny sukces. Może to być mądrość, może perspektywa, może coś co ta osoba ma do przekazania innym właśnie przez to co przeżyła. To jest jedna z kart, której nie czytam płasko.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@stefcia62)
Połączone: 12 miesięcy temu

A co z Pustelnikiem? Mam wrażenie że ta karta jest o czymś zupełnie innym niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Pustelnik niesie własne światło, jest oddalony od świata ale nie jest bezsilny. Dla kogoś kto z powodów zdrowotnych żyje trochę na marginesie aktywnego życia, ta karta mogłaby mówić o pewnym rodzaju daru który wynika właśnie z tego oddalenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Stefcia62 Pustelnik to karta, którą bardzo łatwo czytać albo za dosłownie albo za romantycznie. Tak, jest w niej coś o samotnej mądrości i wewnętrznym świetle. Ale jest też w niej coś o wyborze izolacji. Jeśli ktoś jest izolowany nie z wyboru, to pytanie czy Pustelnik mówi o zasobie czy o sytuacji w której się znalazł. Jak to rozróżnić w rozkładzie? Pozycja i karty sąsiadujące, jak zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Jarzyna pisze o wyborze vs sytuacji przymusowej, to jest chyba sedno całego problemu z odczytem dla osób z ograniczeniami. Jak w ogóle odróżnić w kartach co jest zasobem a co jest opisem trudnej sytuacji? Bo jeśli czytam Pustelnika i Księżyc razem, to nie wiem czy to 'masz dar mądrości i cykli' czy 'jesteś odizolowany i zagubiony'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 408

@Tamarka89 I to jest właśnie ten moment kiedy rozkład ma znaczenie. Jeśli te karty padają na pozycjach zasobów i potencjału, to czytasz inaczej niż kiedy padają na pozycjach wyzwań. Ale rozumiem twój niepokój, bo dla kogoś kto dopiero zaczyna, wszystko zależy od tego jak ułożył rozkład, a jeśli ułożył go źle, to cały odczyt idzie nie tam. 😀


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: