Może moje pytanie jest dla niektórych błahe, ale zapytam.
Moja koleżanka poznała przez internet mężczyznę. Pisali ze sobą kilka miesięcy, podał jej swoje imię, wiek, wygląd ze zdjęcia, miło się rozmawiało. Koleżanka zauroczona tym chłopakiem poszła do wróżki, do salonu, zapytała o niego. Karty pokazały miłego chłopaka, szansę na związek, prawie same pozytywne cechy.
Po jakimś czasie, na skutek fatalnego zbiegu okoliczności, okazało się, że ten chłopak jest zupełnie kimś innym, niż podaje w internecie. Przede wszystkim dużo, dużo starszy, zdjęcie nie jego, imię też fałszywe. Ogólnie facet, który flirtuje przez net dla zabawy z różnymi kobietami, umawia się, okrada, mniejsza o szczegóły, jednym słowem oszust.
To powiedzcie mi, dlaczego karty nie pokazały, że to oszust, nie wykryły tego, że on udaje kogoś, kim nie jest?
@beata-90 a co to za różnica, gdzie wróżka wróży? Czy to w salonie, czy na aukcjach, czy gdzie indziej, wszędzie spotyka się wróżki i „wróżki”.
Jeżeli wszystkie informacje, łącznie ze zdjęciem, były fałszywe, a na ich podstawie wróżka opisywała tego chłopaka, to jesteś na tyle inteligentna, że wiesz, iż nie opisywała osoby, z którą rozmawiała koleżanka, tylko osobę ze zdjęcia.
Trzeba iść do jasnowidza albo poznawać mężczyzn w realu, prościej i bezpieczniej.
Mnie przeważnie w kartach wychodzą tylko złe rzeczy, które najczęściej na szczęście nie wydarzają się albo z perspektywy czasu wcale nie są aż takimi tragediami.
Raz tylko miałam sytuację, że tarot wróżył mi bardzo dobrze na temat znajomości z pewnym mężczyzną, to znaczy już było widać ślub, udany związek i dzieci, a nam nie wyszło. Ale to po części z naszej wspólnej winy.
Warte zastanowienia, nigdy tak na to nie patrzyłam
To pytanie wraca za każdym razem, gdy coś nie wyjdzie
