Potwierdzam, znam kilka osób z takim układem i dokładnie tak to wygląda. Na zewnątrz gadatliwe, towarzyskie, a w środku mają ogromną potrzebę żeby jedno uczucie było pewne i niezmienne. Czasem wręcz za mocno się przywiązują do jednej osoby właśnie dlatego, że reszta życia jest taka ruchliwa.
A wracając do Wenus w Byku i tej przywiązaności - bo to byl chyba główny temat od początku - czy ktoś z was ma taką Wenus i może powiedzieć jak to wyglada od środka? Bo jedna sprawa czytac opisy, a druga co sie faktycznie czuje. 🙂
Ja mam Wenus w Byku i jak mam być szczera, to ten opis o "trzymaniu długo" jest bardzo prawdziwy. Rozstanie zajmuje mi dużo więcej czasu niż moim koleżankom, nawet jeśli związek nie był dobry. Nie chodzi o to, że nie wiem że coś jest złe - wiem, ale czuję jakby coś we mnie odmawiało puszczenia. to trochę tak jakby uczucia miały własne tempo i zadne argumenty go nie przyspiesza.
Dzięki Frydka to akurat bardzo mnie trafia. Pytałem wcześniej o kogoś bliskiego i to co opisujesz pasuje do tej osoby jeden do jednego. Czy to znaczy, że z zewwnątrz wyglada jakby ta osoba nie chciała iść dalej ale tak naprawdę to po prostu kwestia czasu?
To jest chyba najbardziej praktyczna rzecz jaką do tej pory przeczytałam w tym wątku. Czy to znaczy, że jak chcesz być z kimś kto ma Wenus w Byku, to musisz mieć dużo cierpliwości, żeby oni w ogóle dali ci szansę?
To ja mam jeszcze raz sprawdzic ten swoj horoskop bo teraz sie zastanawiam czy nie mam Wenus w Byku, bo bardzo mnie to opisuje z ta cierplowoscia i trzymaniem uczuc. Wczesniej sprawdzalam na tej stronie co podała Nekromantka i wyszlo mi Wenus w Baranie ale godziny urodzenia nie wiem dokladnie. Czy jest jakis inny sposob zeby sprawdziic bez godziny?
No to sprawdzilam jeszcze raz na astro.com i faktycznie wyszlo mi Wenus w Baranie, nie w Byku. Ale i tak duzo z tego co tu piszecie do mnie pasuje, zwlaszcza to co Frydka mówiła o trzymaniu uczuć. Może to skads indziej?
A czy Księżyc w Byku robi to samo co Wenus w Byku jeśli chodzi o milosc, czy to jednak coś innego? Bo zaczynam sie gubic ktory element jest za co odpowiedzialny.
to ważne pytanie i dobrze że je zadałeś, bo to czsęty punkt zamętu. Księżyc w Byku mówi o tym czego potrzebujesz emocjonalnie żeby czuć się bezpiecznie - spokoju ciągłości bliskości fizycznej, rutyny. Wenus w Byu mówi o tym jak kochsz i co cię przyciąga. Nakładają się, ale nie są tym samym. Osoba z Księżycem w Byku może potrzebować stabilności żeby w ogóle się otworzyć, nawet jeśli jej Wenus jest gdzie indziej.
Mam akurat znajomą z takim układem i mogę powiedzieć że tak, dokładnie tak. Ona potrafi być zakochana w kimś latami i nie zrobić żadnego kroku, bo sama siebie blokuje. Ale jak już się zdecyduje, to jest najbardziej oddanym partnerem jakiego można sobie wyobrazić. Pytanie tylko czy da się do niej w ogóle przebić.
No tak, ale astrologia może przynajmniej powiedzieć czy w ogóle warto czekać, nie? Jak ktoś ma Wenus w Byku i do tego trudne aspekty Saturna do tej Wenus, to ta blokada może być naprawdę głęboka i długotrwała. A jak Wenus jest bez takich napięć, to może to kwestia tylko odpowiedniego momentu.
A czy kwadrat i opozycja Saturna do Wenus działają tak samo? Bo czytałam że kwadrat to napięcie wewnętrzne, a opozycja to bardziej w relacjach z innymi się objawia.
To brzmi jakby aspekty Saturna zawsze były trudne. Czy w ogóle jest coś pozytywnego w Saturnie do Wenus dla kogoś z Wenus w Byku?
Ja bym powiedziała że tak, choć to idzie powoli. Taka osoba nie wpada w uczucia lekkomyślnie, dobrze wybiera i kiedy już jest w relacji, to traktuuje ją poważnie. To nie jest glamour, ale jest w tym pewna wartość. Mjoa mama ma taki aspekt i jest w związku od ponad trzydziestu lat.
Dobra ale wroccmy troche do tego co mnie nurtuje od początku. Powiedźcie mi - ta przywiązaność Wenus w Byku, czy ona jest naprawdę wyjątkowa na tle innych znaków? Bo czytając opisy to każdy znak brzmi wyjątkowo.
Dobre pytanie, sam się nad tym zastanawiałem. Wenus w Raku też jest bardzo przywiazana, Wenus w Skorpionie jest intensywna i lojalna do bolu - w czym więc Byk się wyróżnia?
Różnica jest w tym jak ta przywiązaność się przejawia. Rak jest emocjonalny i opiekuńczy, Skorpion jest intensywny i trochę zaborczy. Byk jest... konsekwentny. On po prostu trwa. Nie dramatyzuje, nie obsesjonuje - on tylko jest i będzie. To jest spokojniejsza forma, ale równie głęboka.
Mnie tez to trafia. I teraz jestem jescze bardziej ciekawa skąd u mnie ta cecha, skoro Wenus mam w Baranie. może faktycznie Księżyc, sprawdze jutro bo teraz nie mam dosępu do tych danych.
No proszę, sprawdziłam w końcu - mam Księżyc w Pannie. wiec ta przywiazanosc którą u siebie widzę nie pochodzi stąd. Może po prostu ascendent albo cos jeszcze innego to robi? Nie wiem jak to szukać.
Właśnie to mnie trochę kręci w całej tej dyskusji - że jak jedna rzecz nie pasuje to szukamy innej, potem jeszcze innej. Czy to nie jest tak ze zawsze cos sie znajdze co "wyjaśni" zachowanie? Pytam szczerze bo sam nie wiem.
to jest naprawde uccziwe pytanie. Powiem ci tak - tak, można się zagubić i wciąż szukać potwierdzenia. Ale jest różnica między szukaniem a analizą całej karty. Jeen element karty to nie jest wyrok ani pewnik. Dopiero kilka nakładających się wskazan mówi coś sensownego. Jeśli Wenus, Księżyc i ascendent wszystkie ciągną w tym samym kierunku to jest już wzorzec. Jeśli tylko jedno - to może być zbieg okoliczności. 😀
Ale właśnie przy tym wzorcu Byka mam jeden dylemat. Czy ta "stabilność" w miłości to nie jest czasem po prostu inercja? Bo trwać przy kimś latami to nie zawsze znaczy że to zdrowe uczucie. Skąd wiadomo że Wenus w Byku trwa bo kocha, a nie dlatego że zwyczajnie się boi zmiany?
Właśnie, i tu wchodzi ta różnica między Bykiem a Skorpionem którą wcześniej omawialiśmy. Skorpion trwa z intensywności uczucia, często też z kontroli. Byk trwa bo zmiana jest dla niego kosztowna energetycznie. To nie jest to samo motywacyjnie, choć z zewnątrz wygląda podobnie.
A czy to znaczy że Wenus w Byku lepiej funkcjonuje w długich zwiazkach niż na początku? Bo z tego co mówicie, to faza zalotw i niepewnosci musi być dla takiej osoby dosc męcząca.
To ciekawe bo czytałam że Byk w miłości jest cierpliwy i spokojny. Ale to co opisujesz brzmi jakby ta cierpliwość na zewnątrz była, a w środku był spory niepokój. Czy to możliwe że Byk po prostu nie pokazuje że się boi?
Oj, a jak w ogóle rozmawiać z kims z Wenus w Byku o uczuciach? Bo z tego co tu piszecie wynika że słowami to nie jest ich język. To co jest ich językiem - gesty, działania?
Dobra i teraz mam pytanie praktyczne - jesli ktoś chce zblizyc sie do osoby z Wenus w Byku, co powinien robic a czego unikac? Nie chhodzi mi o manipulację tylko o zrozumienie jak to działa.
