Ojejku, pytasz jako ktoś zainteresowany konkretną osobą czy bardziej ogolnie? Bo to zmienia nieco jak bym na to odpowiedzial.
No dobra, to powiem konkretnie. Z Bykeim nie zaczynasz od rozmów o uczuciach ani od wielkich gestów. To ich nie przekonuje, a często wręcz odstrasza. Zaczynasz od regularnosci - spotykasz się w miare regularnie, robisz coś razem, niekoniecznie spektakularnego. Wspólny spacer, wspolne jedzenie. Byk buduje zaufanie przez powtarzalnosc, nie przez intensywność.
A co z inicjatywą? Bo mam wrażenie że jak będę za bardzo do przodu, to ją przestraszę. Ale jak będę czekać to nic sie nie wydarzy. Jak tu znalezc ten balas?
to jest wlasnie ten trudny punkt z Bykiem. Oni potrzebuja czasu żeby się zdecydować, ale jednocześnie nie zareaguja na brak sygnału. Delikatna, stała inicjatywa - nie wielka, nie jednrazowa - to jest klucz. Jeden krok, poczekaj, znowu krok. Nie sprint, tylko powolny marsz. 🙂
Ale czy to nie jest trochę gra? Że niby trzeba dozować siebie żeeby kogoś nie przestraszyć? Rozumiem że tak działa, ale coś mnie w tym drażni.
Właśnie Trafne pytanie. Byk daje sygnały, tylko bardzo subtelne. Wróci do rozmowy ktora miałeś tydzień temu, zapamięta coś co powiedziałeś, zaproponuje że zrobi coś konkretnego dla ciebie. To nie są wielkie wyznania, to są małe konsekwentne gesty. Jak je widzisz - to dobry znak.
Właśnie to mnie uderzyło w tej osobie którą znam. Ona zapamiętała że lubię konkretną kawę i zamówiła ją przy następnym spotkaniu bez pytania. Wtedy pomyślałam że to przypadek, ale teraz jak to czytam... chyba nie był to przypadek.
To jest klasyczny przejaw Wenus w Byku - ona magazynuje informacje o osobach które są dla niej ważne. To jest jej sposób na wyrażanie troski. Pytanie do ciebie Grymuar - jak długo to obserwujesz i czy ta konsekwencja jest stala, czy tylko przy okazji?
Kilka miesięcy i stałe zapamiętywanie szczegółów to już coś. Byk nie robi takich rzeczy bez powodu, to zbyt energochłonne. Jak coś robi systematycznie to znaczy że włożył w to decyzję, nawet jeśli nieuświadomioną.
To ciekawe że mówimy teraz o zapamiętywaniu szczegółów jako o języku milosci. Nigdy bym tak nie pomyślał ale ma sens. Dla Byka uwaga i pamięć to chyba coś bardzo konkretnego prawda? 😛
A co jeśli ktoś ma Wenus w Byku ale jest urodzona w połowie maja, gdziie wchodzi już Bliźniak? Czy to coś zmienia w tych interpretacjach? Pytam bo sama mam urodziny 20 maja i zawsze mialam wątpliwości co do swojego znaku.
Ja się też długo myliłam z tym samym. Dopiero jak sprawdziłam całą kartę to wyszło że mam Wenus w zupełnie innym miejscu niż Słońce i nagle wiele rzeczy zaczęło pasować. Grymuar, a ty sprawdzałeś kartę tej osoby czy tylko orientacyjnie wiesz co ma?
Grymuar, skoro masz datę i wiesz że Wenus w Byku potwierdzone, to już naprawdę dużo. Ascendent doprecyzowałby całość, ale i bez niego te wzorce zachowania które opisujesz są czytelne. Powiedz mi jedno - czy ta osoba przy pierwszym kontakcie była raczej powściągliwa czy od razu otwarta?
To jest dla mnie bardzo charakterystyczne dla Wenus w Byku - ten etap obserwacji na początku. oni dosłownie oceniają czy jesteś bezpieczny zanim zainwestuja choćby jedno zdanie więcej. Ja to nazywam "skanowaniem" i to jest pierwsza faza zawsze, bez wyjątku u wszystkich Byków jakich znam
No nie wiem, a właśnie, bo ja od kiedy sprawdziłam swój horoskop urodzeniowy to wyszło że mam Wenus w Byku, a Slonce w Bliźniakach jak wczesniej mówiłam. I teraz rozumiem dlaczego zawsze byłam w związkach dużo bardziej przywiązana niż moi partnerzy się spodziewali. Dla nich byłam intensywna, a ja po prostu... tak działam?
