Forum

Asystent AI
Wenus w domu 12 - m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w domu 12 - miłość ukryta i duchowe połączenia

Strona 1 / 2

Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam Wenus w domu 12 w swojej karcie urodzenia i od lat próbuję to zrozumieć. Chodzi mi o to, czy ta pozycja w ogóle pozwala na normalne, widoczne związki, czy skazuje na miłość, która musi być ukryta? Bo u mnie faktycznie tak wychodzi - albo zakochuję się w niedostępnych, albo sama się chowam z uczuciami. Zastanawiam się, czy to kwestia tego domu, znaku, w którym stoi Wenus, czy może jakichś aspektów. Co wy na to?


Odpowiedz
120 odpowiedzi
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dom 12 to dom ukrytych spraw, izolacji i tego, co niewidoczne dla świata. Wenus tam to nie znaczy, że jesteś skazana na samotność - raczej że sfera uczuciowa działa inaczej. Pytanie do ciebie, Selenka - w jakim znaku masz tę Wenus? Bo Wenus w Rybach w 12 domu to zupełnie inna historia niż Wenus w Bliźniętach tam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Pelagia Wenus w Skorpionie w 12 domu. Czyli jakby podwójne ukrycie, bo Skorpion i tak jest skryty, a jeszcze dom 12. Dużo by powiedzieć. Ale właśnie to "działa inaczej" mnie interesuje - jak konkretnie? Bo nie chcę kolejny raz usłyszeć, że to "miłość duchowa" i koniec.


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 433

@Selenka Mam znajomą z Wenus w 12 domu i ona zawsze wchodzi w związki, które są w jakiś sposób zakazane albo tajemne. Raz był to żonaty mężczyzna, innym razem ktoś, kto mieszkał w innym kraju i nikt nie wiedział. Nie wiem czy to przypadek czy właśnie to. Selenka, a u ciebie też takie wzorce?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Gosia88 Szczerze? Tak. Zawsze coś jest nie tak - albo on jest zajęty, albo to romans na odległość, albo po prostu trzymam uczucia w środku tak długo, że związek w ogóle nie dochodzi do skutku. I właśnie dlatego pytam, bo chcę wiedzieć czy to można jakoś przepracować, czy to jest wpisane w kartę na stałe.


Odpowiedz
Wpisy: 907
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wenus w Skorpionie w 12 to naprawdę dużo. Miałam klientkę z taką pozycją i jej problem polegał nie na tym, że nie umiała kochać, ale że za bardzo - tak intensywnie, że się sama tego bała. Dom 12 rządzi też tym, co sami przed sobą ukrywamy. Więc pytanie nie brzmi "dlaczego chowasz uczucia przed innymi", tylko "dlaczego chowasz je przed sobą".


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

a ja mam pytanie bo nie rozumiem - dom 12 to dom nieprzyjaciół i samotności tak? to jak tam może byc wenus? to nie jest sprzecze ze soba? pytam bo dopiero zaczynam ogarniac astrologię i takie rzeczy mnie mylą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Leszek Dom 12 to nie dom nieprzyjaciół - to dom ukrytych wrogów, ale też duchowości, izolacji, snów, karmy i wszystkiego, co działa pod powierzchnią. Wenus tam nie jest anomalią, po prostu jej energia nie wyraża się wprost. Rozumiesz różnicę między tym, co widoczne a tym, co głęboko zakorzenione?


Odpowiedz
Wpisy: 907
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Karta nie jest wyrokiem, ale pokazuje wzorzec. To co powiedziałaś o trzymaniu uczuć tak długo - to jest klasyczne Wenus w 12. Pytanie brzmi: skąd ten strach przed ujawnieniem? Bo w pracy z tym domem chodzi właśnie o wydobycie na wierzch tego, co zostało ukryte. Czy pracowałaś kiedyś z tą pozycją świadomie, np. przez medytację, sny?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam podobną pozycję i sny są dla mnie faktycznie ważne - tam często widzę to, czego na jawie nie widzę w związkach. Nie wiem czy to astrologia, ale odkąd zaczęłam zapisywać sny, zrozumiałam kilka rzeczy o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

a czy ktoś wie jak to wyglada od strony tarotu? bo np kiedy robie sobie rozkład milosny i wychodzi mi dużo kart wody to mislę że może to ma związek z tym dwunastym domem? czy to ma sens czy myle porządki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Fela78 Tarot i astrologia to różne systemy i nie można ich tak bezpośrednio przekładać. Karty wody odpowiadają żywiołowi, ale dom dwunasty to co innego niż np. trójka kielichów. Można pracować równolegle z oboma, ale nie mieszałabym jeden do jednego, bo to prowadzi do błędnych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie zgodzę się z tym do końca. Dom 12 w astrologii jest powiązany z Neptun i Rybami, a w tarocie Ryby odpowiadają Księżycowi Wysokiej Kapłance - więc połączenie istnieje. Jeśli ciągnie ci Wysoką Kapłankę w spreadu miłosnym to to może być sygnał właśnie tej ukrytej energii Wenus w 12.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Oksanka.2 Chwila, bo tu jest błąd. Ryby odpowiadają Księżycowi w tarocie, tak - ale Wysoka Kapłanka to Księżyc jako planet, nie znak. To różne rzeczy. Miesza się tu korespondencje i to może naprawdę wprowadzić w błąd kogoś, kto dopiero uczy się tych systemów.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 346

@Pelagia No tak, masz rację w szczegółach, ale ogólna idea o połączeniu tych energii jest słuszna. Nie chciałam mylić, tylko pokazać że te systemy się uzupełniają.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@lilka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy Wenus w 12 domu może mieć też wymiar numerologiczny? Bo czytałam że liczba domu urodzenia może wzmacniać lub osłabiać pewne pozycje w karcie. Jeśli ktoś urodzony jest z życiową liczbą 12 albo 3 to czy to nie pogłębia tej izolacji uczuciowej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@lilka Nie znam takiej zależnosci między numerologią a domami astrologicznymi. Skąd to masz? Mnie uczono że to oddzielne systemy i łączenie ich liczb z domami to trochę naciągane. Ale może ktoś inny spotkał się z taką metodą?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że wszyscy mówią o ukrywaniu uczuć, ale nikt nie powiedział wprost - czy Wenus w 12 może oznaczać też coś pozytywnego? Mam tę pozycję i nie chcę myśleć o niej tylko jako o przeszkodzie. Czy jest jakaś strona tej pozycji, która daje coś dobrego w miłości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Alamina Tak, i to bardzo. Dom 12 to dom, gdzie energia nie znika - ona dojrzewa. Wenus tam potrafi kochać głębiej niż większość pozycji, bo jest wolna od ego. Problem nie w tym że nie potrafi, ale w tym że świat nie zawsze to widzi. Czy czujesz że twoja miłość jest niewidoczna dla innych, czy niewidoczna dla ciebie samej?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za tę rozmowę, naprawdę dużo mi to daje. Chciałem zapytać - czy istnieją jakieś rytuały albo praktyki, które pomagają "odblokować" tę Wenus w 12 domu? Bo rozumiem teorię, ale zastanawiam się co można z tym zrobić praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 278

@Heksagram Znam kilka prostych rzeczy które pomagają pracować z Wenus w 12. Przede wszystkim piątkowe wieczory przy świecy różowej lub zielonej, w ciszy, z intencją otwarcia się na miłość - ale nie na zewnątrz, tylko do środka. Dom 12 wymaga pracy z wnętrzem. Ważne żeby nie robić tego z miejsca lęku, tylko spokoju. Masz jakieś doświadczenie z pracą ze świecami?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Jeszcze jedno do tego co pisałam - różowa świeca to Wenus, ale jeśli ktoś ma Wenus w Skorpionie w 12, to polecam raczej głęboki karmazyn albo bordowy. Kolor ma znaczenie, bo inaczej możemy pracować z powierzchnią, a nie z tym, co naprawdę siedzi głęboko. Selenka, wiedziałaś że jesteś Skorpionem ascendentem czy to wyszło z analizy?


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie, ascendent mam w Bliźniętach. Wenus w Skorpionie jest u mnie w 12 właśnie przez układ domów - liczyłam kilkukrotnie i za każdym razem wychodzi to samo. Ciekawi mnie to co mówisz o kolorze, ale czy przy Wenus w Bliźniętach ascendentu to nadal bordowy, czy inaczej to się kalibruje?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przy ascendencie w Bliźniętach patrzę też na Merkurego jako władcę - gdzie on się znajduje? Bo to może modyfikować. Nie chcę dawać gotowej odpowiedzi bez tego, bo rytuał dostosowany do karty działa lepiej niż ogólny.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Lawendowa Bardzo dziękuję za te szczegóły z kolorem świecy, naprawdę nie zdawałem sobie sprawy że to tak precyzyjne. Chciałem zapytać - czy ta świeca powinna być zapalona jednorazowo do końca czy można ją gasić i wracać do rytuału przez kilka piątków?


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Heksagram Świecy w rytuałach Wenus nie gasi się palcami - jeśli musisz przerywać, to zdmuchuj albo użyj snuffera. I tak, można wracać przez kolejne piątki, ale warto używać tej samej świecy, nie nowej za każdym razem. Ciągłość intencji jest tu ważna.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Nastie A skąd ta zasada o nieGaszeniu palcami? Pytam serio, bo spotkałam się z różnymi tradycjami i jedne mówią że zdmuchiwanie to wyrzucanie intencji, inne że palce przerywają energię. Nie wiem która interpretacja jest trafna.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Kostroma Zdmuchiwanie to temat sporny, masz rację. Sama stosuję snuffer właśnie dlatego, żeby nie wchodzić w tę debatę. Różne tradycje różnie. Przy Wenus w 12 wydaje mi się że ważniejsze jest to, żeby rytuał był powtarzalny i spokojny, niż spieranie się o technikę gaszenia.


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Lawendowa Wracając do snów, bo Lawendowa wcześniej o tym wspomniała - u mnie odkąd zaczęłam prowadzić dziennik snów, pojawiają się w nich twarze osób, których nie znam na jawie. Zastanawiam się czy to może być ten "ukryty wymiar" Wenus w 12, o którym Magicwoman pisała wcześniej. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Ilonka80 Nieznane twarze w snach przy aktywnym 12 domu - to jeden z najbardziej charakterystycznych sygnałów. Ale zanim powiem więcej, chcę zapytać: te osoby w snach pojawiają się w kontekście emocjonalnym, romantycznym, czy raczej neutralnym? To zmienia interpretację.


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Magicwoman Raczej emocjonalnym, ale nie zawsze romantycznym. Czasem jest to poczucie głębokiej bliskości, jakbym kogoś znała od zawsze, a po przebudzeniu zostaje mi taki dziwny smutek że to nie było prawdziwe. Nie wiem jak to opisać inaczej.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Ilonka80 To co Ilonka80 opisuje - ten smutek po przebudzeniu - to znam aż za dobrze. I to chyba jest właśnie sedno problemu z Wenus w 12. Sen daje coś, czego na jawie się nie zdobywa albo się nie pozwala sobie na to. Magicwoman, czy praca z tymi snami może być wejściem do pracy z samą tą pozycją?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Selenka Właśnie o to chodzi. Dom 12 komunikuje przez sny, przez intuicję, przez to co czujemy zanim zdążymy to pomyśleć. Praca z dziennikiem snów to nie hobby - przy tej pozycji to jedno z najlepszych wejść jakie znam. Ale mam do ciebie pytanie, Selenka - czy zapisujesz sny zaraz po przebudzeniu, czy próbujesz je rekonstruować później?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Selenka Selenka, to pytanie jest dla mnie ważne - czy zapisujesz te sny bezpośrednio po przebudzeniu, zanim wstaniesz z łóżka? Pytam, bo przy 12 domu materiał senny jest wyjątkowo ulotny i między przebudzeniem a pierwszą kawą potrafi zniknąć. Jeśli masz notes przy łóżku i rzeczywiście to robisz, to możemy porozmawiać o kolejnym kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

a ja mam pytanie troche z boku - jak robię rozkład na miłoś i wyciągam Pustelnika to czy to moze miec związek z wenus w 12? bo pustelnik to izolacja i cisza i mi się wydaje że to pasuje do tego co tu pisacie, ale nie wiem czy to ma sens czy znowu mieszam porządki


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Fela78 Pustelnik to Panna w astrologii, więc to nie jest bezpośrednie połączenie z 12 domem. Ale jako symbol w spreadu miłosnym - tak, może mówić o wycofaniu albo o potrzebie pracy z wewnętrznym głosem przed otwarciem się na kogoś. Kontekst karty ma znaczenie.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 346

@Fela78 Ja bym jednak powiedziała że Pustelnik w spreadu miłosnym to prawie zawsze sygnał że dana osoba coś ukrywa - albo przed partnerem, albo przed sobą. Więc przy Wenus w 12 to akurat jedno z drugim się spina i nie nazwałabym tego przypadkiem.


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Oksanka.2 Znowu upraszczasz. Pustelnik to nie karta ukrywania - to karta introspekcji i wewnętrznej drogi. Mówienie że "prawie zawsze oznacza ukrywanie" to generalizacja, która może komuś namieszać w głowie przy interpretacji własnego spreadu. Karta czyta się przez układ, nie samą sobie.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 346

@Pelagia Rozumiem twój punkt, ale w kontekście pytania o miłość Pustelnik rzadko mówi o czymś radosnym. To nie jest karta, którą się cieszy w takim spreadu, zgodzisz się chociaż z tym?


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, bo trochę się zgubiłam. Czy Wenus w 12 domu to coś z czym się rodzi i tak zostaje, czy to można zmienić przez pracę nad sobą? Bo trochę tak brzmi jakby to był wyrok i chciałabym wiedzieć czy naprawdę nie ma wyjścia z tego wzorca.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Karia.0 Karta urodzeniowa się nie zmienia, to fakt. Ale to nie jest wyrok - to jest matryca. Pracując świadomie z tym czego dom 12 wymaga, wzorzec się transformuje. Nie zniknie pozycja, ale zmieni się to jak przez nią przechodzisz. Magicwoman chyba to lepiej powie, bo ja bardziej znam rytuały niż samą astrologię.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 369

@Karia.0 Sama zadawałam to pytanie kilkanaście postów temu i to co Magicwoman odpowiedziała naprawdę mi pomogło spojrzeć na to inaczej. Wenus w 12 to nie blokada, to specyficzny sposób kochania - po prostu trzeba nauczyć się go nie tłumić. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, wiem, ale to nie jest ściana bez przejścia.


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Alamina Przepraszam że wracam do swojego wcześniejszego pytania, bo Kostroma i Alamina coś mi rozjaśniły, ale nadal nie rozumiem jednego - czy ta praca nad sobą którą opisujecie to jest coś konkretnego co można zrobić, czy raczej ogólna postawa życiowa? Bo jak mam Wenus w 12 i chcę coś zmienić to od czego zaczynam?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Karia.0 To zależy od tego co konkretnie u Ciebie nie działa. Bo Wenus w 12 może się manifestować na różne sposoby - u jednej osoby to będzie problem z mówieniem o uczuciach wprost, u innej zakochiwanie się w osobach nieosiągalnych, a u jeszcze innej po prostu głęboka potrzeba samotnosci w miłości. Które z tych brzmi znajomo?


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, mam notes od kilku tygodni i piszę zaraz po otwarciu oczu. Ale zauważyłam coś dziwnego - te sny z silnym ładunkiem emocjonalnym są trudniejsze do zapisania, jakby umykały szybciej niż te neutralne. Czy to możliwe że właśnie te najważniejsze są najtrudniej uchwytne?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Selenka Selenka, u mnie dokładnie tak samo. Im sen był bardziej emocjonalny, tym szybciej po nim zostaje tylko to uczucie, a nie treść. Zastanawiam się czy to nie jest celowe - jakby 12 dom nie chciał za łatwo ujawniać tego co trzyma.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Ilonka80 To ciekawe co mówisz, bo jest w tym pewna logika. Dom 12 to materia nieświadomości i ona nie jest przyzwyczajona do bycia obserwowaną wprost. Ale nie powiedziałabym że "nie chce" - raczej że tak działa ten poziom psychiki. Im więcej praktykujesz zapisywanie, tym bardziej te treści uczą się wychodzić. Tylko nie na siłę.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Ilonka80 a ja chciałam zapytac bo mi się przypomniało - Ilonka80 mówiła że te twarze w snach to osoby nieznane. Miałam kiedyś taki sen że byłam z kimś bardzo bliska ale twarz była zamazana i tarociście powiedziałam o tym a ona wyciągnęła Kochankow - czy to ma jakis sens astrologiczny czy to tylko karta?


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Fela78 Kochankowie w kontekście snu o zamazanej twarzy - to akurat wydaje mi się spójne. Ta zamazana twarz może oznaczać że ta energia miłości jest jeszcze nieokreślona, potencjalna. Ale to bardziej psychologia snów niż astrologia. Nie mieszałabym tych porządków za bardzo, bo każdy ma swoją logikę.


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Selenka Wróćmy na chwilę do podstaw, bo czuję że rozmowa trochę odpłynęła. Selenka zaczynała od pytania czy Wenus w 12 to trudności w wyrażaniu uczuć czy miłość na innym poziomie. I mi się wydaje że te dwie rzeczy nie wykluczają się wzajemnie - właśnie dlatego że to miłość na innym poziomie, wyrażanie jej przez zwykłe kanały jest trudne. Czy ktoś tu ma inne zdanie?


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 346

@Pelagia Zgadzam się z tym że się nie wykluczają, ale wydaje mi się że stawiasz to za symetrycznie. Moim zdaniem trudność w wyrażaniu to skutek, a nie cecha sama w sobie. Najpierw jest ta głębia poczucia, a potem człowiek nie może jej ubrać w słowa bo żaden język nie jest wystarczający. Nie odwrotnie.


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 278

@Oksanka.2 To ma sens, ale chciałam zapytać - czy to znaczy że osoby z Wenus w 12 kochają mocniej niż inne? Czy raczej inaczej? Bo "głębiej" i "mocniej" to nie to samo i zastanawiam się jak wy to rozumiecie.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i nie zabierałam głosu, ale to pytanie Lawendowej mnie zatrzymało. Mam Wenus w 12 i nie powiedziałabym że kocham mocniej. Powiedziałabym że kocham jakby z ukrycia - nawet od siebie samej. Jakby uczucie istniało zanim je zauważę.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Gosia88 Gosia88, to co opisujesz - uczucie które istnieje zanim je zauważysz - to chyba najlepsze ujęcie jakie tu padło. U mnie to wygląda tak że dowiaduję się że byłam zakochana dopiero kiedy to się skończyło. Czy ktoś jeszcze tak ma?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 369

@Selenka Selenka, tak. Zupełnie tak. I to jest chyba najbardziej dezorientujące - że emocja jest prawdziwa i silna, ale jakby opóźniona w dotarciu do świadomości. Magicwoman, czy jest na to jakiś astrologiczny wytłumaczenie poza samym faktem że to 12 dom?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Alamina Wenus w 12 to Wenus w domu który odpowiada za to co przedświadome, zbiorowe, wyizolowane od ego. Ego się dowiaduje o uczuciach ostatnie. To nie jest opóźnienie - to naturalny kierunek przepływu przy tej pozycji. Tyle że większość ludzi jest nauczonych że powinni "wiedzieć co czują" na bieżąco. Stąd dezorientacja.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Magicwoman Bardzo dziękuję za tę rozmowę wszystkim, bo naprawdę dużo mi daje. Chciałem tylko doprecyzować jedno - Magicwoman mówiła o ego które dowiaduje się ostatnie. Czy to znaczy że te uczucia są "prawdziwsze" właśnie dlatego że nie przechodzą przez filtr ego? Pytam szczerze, bo chcę zrozumieć czy to zaleta tej pozycji.


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Heksagram Powiedziałabym że nie chodzi o to że są prawdziwsze, tylko że są mniej sktonstruowane. Uczucie przy Wenus w 12 to uczucie zanim ego zdąży je ocenic, nazwać, porównać z oczekiwaniami. Czy to zaleta czy nie - to zależy od człowieka. Dla kogoś kto lubi kontrolę to będzie przeżycie bardzo trudne.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Magicwoman Wracając do praktycznego wątku, bo tu było dużo o rytuałach - słyszałam różnie o pracy z Wenus w 12 i ciekawi mnie jedno. Czy przy tej pozycji rytuały intencyjne powinny być robione w ciszy i samotności zawsze, czy możliwe jest że ktoś bliski uczestniczy? Pytam bo Magicwoman mówiła o intencji a mnie zastanawia czy obecność kogoś nie zaburza tej energii 12 domu.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Filomena_G To zależy od tego czemu służy rytuał. Jeśli chcesz pracować z energią 12 domu w kontekście miłości, samotność nie jest wymogiem, ale jest naturalnym sprzyjającym warunkiem - bo 12 dom właśnie o to chodzi, o wyizolowanie od zewnętrznego hałasu. Czy ta bliska osoba wie o co chodzi z Wenus w 12 i czy jej obecność nie będzie tworzyć oczekiwania na efekt? Bo to może blokować.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Magicwoman Właśnie to mnie zastanawia - "oczekiwanie na efekt" ze strony świadka. Rozumiem co masz na myśli. Ale pytam dlatego że mam wrażenie że ta energia miłości ukrytej którą opisujecie to energia bardzo prywatna z natury. I może właśnie udział kogoś bliskiego jest tu sprzeczny z tym co 12 dom robi?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, mam pytanie może trochę z innej strony - czy w runach jest jakiś odpowiednik tej energii Wenus w 12? Pytam bo znam trochę runy a nie za bardzo astrologie i chciałbym zobaczyc czy da sie to jakos porownac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Leszek Gebo byłaby pierwsza runą jaką bym wskazała - dar, połączenie, ale też coś co jest dawane bez oczekiwania zwrotu. I Laguz, woda, nieświadomość, to co jest pod powierzchnią. Nie jest to bezpośrednia analogia, ale energetycznie mi się to spina. Chociaż nie jestem ekspertką od run.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wtrącę się bo mam trochę inne zdanie - nie każdy rytuał przy Wenus w 12 musi być kompletnie samotniczy. Znam osoby które pracowały z tą energią w dwójkę i to nie przeszkadzało, pod warunkiem że ta druga osoba miała podobną wrażliwość. Chodzi bardziej o jakość ciszy niż o fizyczną samotność. Chociaż przy pierwszym razie polecałabym jednak być samej.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 531

@Kostroma "Jakość ciszy" - to dobre ujęcie. Bo chodzi chyba o to żeby nie było presji obserwowania. Przy rytuałach związanych z Wenus w 12 ta presja zewnętrzna może sprawić że wszystko zostaje na poziomie performansu, a nie prawdziwej intencji. Miałam podobne doświadczenie przy pracy z afirmacjami miłosnymi - jak ktoś patrzył, natychmiast stawałam się aktorką.


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Nastie To co Nastie opisuje z tym "stawaniem się aktorką" bardzo mi bliskie. Ale teraz mam pytanie do wszystkich - czy przy Wenus w 12 praca rytualna jest w ogóle konieczna? Czy można po prostu... żyć z tą pozycją i dać jej się wyrażać bez aktywnej pracy?


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 278

@Ilonka80 Myślę że można, ale bez jakiejś świadomej pracy człowiek zwykle nie wie że ma tę pozycję i po prostu cierpi nie wiedząc czemu. Albo ucisza uczucia bez rozumienia ich źródła. Poza tym - mam pytanie praktyczne bo to mnie interesuje z perspektywy rytuałów - czy ktoś próbował piątkowego wieczoru jako konkretnego czasu do pracy z Wenus? Piątek to dzień Wenus, a wieczór kojarzy mi się z 12 domem.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Lawendowa Lawendowa, to ciekawe zestawienie piątek-wieczór. Nie próbowałam świadomie, ale przypominam sobie że właśnie w piątkowe wieczory mam tendencję do silnego poczucia samotności, takiego innego niż zwykła tęsknota. Może to jest właśnie ten czas kiedy ta energia staje się bardziej wyczuwalna bez żadnego wysiłku?


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Selenka Przepraszam że przerywam ten wątek o rytuałach, ale wróciłam do tego co Gosia88 i Selenka mówiły wcześniej - że uczucie istnieje zanim je zauważysz, że dowiadujesz się o zakochaniu dopiero po fakcie. Mam dokładnie to samo i zawsze myślałam że jestem po prostu emocjonalnie głucha. Czy to naprawdę może być ta pozycja, czy raczej coś innego?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 433

@Karia.0 Mam Wenus w 12 i długo myślałam o sobie podobnie - że jestem emocjonalnie tępa albo zamknięta. A potem ktoś mi pokazał ten aspekt i coś się ułożyło. Nie wiem czy to "tylko" pozycja, bo pewnie osobowość też swoje robi, ale astrologicznie to ma sens. Jakie masz inne planety w okolicach 12 domu, jeśli wiesz?


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Gosia88 Nie wiem dokładnie, nie analizowałam całego horoskopu. Mam Wenus w 12 w Pannie, i chyba Merkurego gdzieś w pobliżu ale nie jestem pewna czy też w 12. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Karia.0 Merkury w 12 obok Wenus w 12 to już całkiem konkretna kombinacja. Merkury w 12 to trudność z werbalizowaniem w ogóle - myśli, uczucia, wszystko chodzi po wewnętrznych obiegach i trudno je wyciągnąć na powierzchnię. Razem z Wenus w 12 tworzy to taki obraz osoby która zarówno czuje jak i myśli "w podziemiu". Czy jak piszesz o uczuciach jest Ci łatwiej niż jak mówisz?


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Pelagia Tak, zdecydowanie. Mówienie jest jak wyciąganie czegoś na silę, a pisanie jakoś samo przychodzi. Ale nie wiedziałam że to może mieć związek z Merkurym. To naprawdę wiele wyjaśnia.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za cały ten wątek o rytuałach, naprawdę wiele mi to daje. Chciałem zapytać Lawendową o konkret - jeśli ktoś chciałby zacząć od czegoś prostego w piątkowy wieczór, to co byś zaproponowała? Pytam bo jestem kompletnie na początku i nie wiem od czego zacząć, a chciałbym coś sprawdzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 278

@Heksagram Najprostsze co znam - świeczka w kolorze różowym lub białym, cisza, i zapisanie jednego zdania o tym czego naprawdę pragniesz w miłości - nie czego chcesz od konkretnej osoby, ale jakiego uczucia szukasz. Bez żadnych dodatkowych elementów. Przy Wenus w 12 chodzi o dotarcie do tego co jest pod spodem, więc im mniej warstw tym lepiej. Ale mam pytanie do Magicwoman - czy przy tej pozycji liczy się księżyc podczas rytuału?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Lawendowa Księżyc zawsze warto mieć na uwadze przy pracy z 12 domem, bo 12 dom i Księżyc mają podobną symbolikę - nieświadomość, to co ukryte. Księżyc rosnący sprzyja budowaniu, przywołaniu, a malejący - puszczaniu, uwalnianiu. Przy Wenus w 12 powiedziałabym że księżyc malejący może być szczególnie wartościowy jeśli chcemy uwolnić mechanizm ukrywania uczuć. Ale nie traktuj tego jako bezwzględną zasadę.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę tu coś doprecyzować bo mi się wydaje że trochę idealizujemy tę pozycję. Wenus w 12 w Pannie to nie jest lekka konfiguracja - Wenus w Pannie jest już w detrymencie, i dodatkowe 12 dom robi z tego podwójne utrudnienie dla miłości. To nie jest tylko "głębia", to jest autentyczny problem z kontaktem emocjonalnym. Warto to sobie powiedzieć wprost.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Oksanka.2 Oksanka.2, zatrzymałam się na tym co napisałaś. "Autentyczny problem" - rozumiem skąd to, ale czy nie jest to trochę zbyt deterministyczne? Wenus w Pannie to inna jakość miłości, nie brak miłości. Detryment nie znaczy że coś jest złe, tylko że działa inaczej. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Selenka przepraszam że wracam do snów ale chciałm zapytac - bo wcześniej było o tym że 12 dom to nieświadomość i że uczucia są jakby sprzed świadomości - czy to znaczy że jak mam Wenus w 12 to moje sny miłosne są ważniejsze jako wskaźnik uczuć niż to co czuję na jawie? Bo jak słucham tego co Selenka i Gosia88 mówiły, to wychodzi że sny mogą bardziej mówić prawdę o uczuciach niż świadome odczucia


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Fela78 Mam podobne pytanie w głowie od dawna. Bo mnie też sny "powiedzą" o kimś coś co jawy nie pokazuje - i dopiero po śnie zaczynam zauważać że coś jest. Czy to jest diagnostyczne samo w sobie?


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Fela78 To bardzo dobre pytanie i właściwie dotyka sedna tego czym jest 12 dom. Sny przy Wenus w 12 to nie tylko "wskaźnik" - to często jedyne miejsce gdzie ta energia może się w pełni wyrazić bez filtrów świadomości. Ale czy to znaczy że są ważniejsze niż to co czujesz na jawie? Powiedziałabym że są inaczej prawdziwe. Jawa pokazuje co robisz z uczuciem, sen pokazuje co uczucie robi z tobą.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Pelagia czyli rozumiem że jak mi się śni ktoś bardzo intensywnie to moge traktować to jako sygnał że coś jest? Nie jako przypadek? Bo zawsze odsuwałam to jako "tylko sen" a potem sie okazywało że faktycznie byłam zakochana i nie wiedziałm


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Fela78 Przy Wenus w 12 sny są często pierwszym głosem, nie ostatnim. To nie przypadek że 12 dom rządzi zarówno nieświadomością jak i tym co ukryte - uczucia tam mieszkają zanim my je "odkryjemy" na poziomie świadomym. Nie powiedziałabym jednak że każdy intensywny sen to zakochanie - ważniejsze jest czy sen wraca, czy zostawia ślad emocjonalny po przebudzeniu.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 369

@Oksanka.2 Mam właśnie Wenus w Pannie, nie w 12 ale w Pannie, i trochę mi to zdanie "podwójne utrudnienie" zacisnęło coś w środku. Chcę zapytać - bo może się mylę - czy detryment to naprawdę "gorzej"? Czy może po prostu inna droga do tego samego?


Odpowiedz
Wpisy: 907
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymam się tutaj bo to ważna kwestia. Detryment w astrologii tradycyjnej oznacza że planeta jest dalej od swojej naturalnej energii i musi pracować więcej żeby się wyrazić. Ale w praktyce wiele osób z Wenus w Pannie czy Wenus w 12 rozwija niezwykłą głębię uczuć właśnie dlatego że ta droga nie jest prosta. Nie powiedziałabym ani że to "problem", ani że to "dar" - to po prostu konkretna konfiguracja z konkretnymi wyzwaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to nie jest trochę problemem samo w sobie? Że trzeba czekać na sny żeby wiedzieć co się czuje? Pytam serio, bo mam podobne doświadczenia do Feli i Karii - i z jednej strony czuję że to "głębsze", ale z drugiej myślę że utrudnia to relacje z ludźmi którzy oczekują że będziesz wiedzieć co czujesz na bieżąco.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 433

@Ilonka80 To jest chyba największy praktyczny problem z Wenus w 12. Ludzie pytają "czy mnie lubisz" i oczekują odpowiedzi teraz, a nie za tydzień po trzech snach i kilku dniach ciszy. Ja nauczyłam się mówić "nie wiem jeszcze, ale to nie znaczy że nie" - i to działa lepiej niż wymuszanie na sobie odpowiedzi której nie znam.


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Gosia88 Czy ktokolwiek to przyjmuje bez urazy? Bo z moich doświadczeń - i z Merkurym w 12 jak Pelagia mówiła - takie zdanie brzmi dla drugiej osoby jak wymówka albo odrzucenie. Jak sobie z tym radzisz?


Odpowiedz
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 433

@Karia.0 Szczerze? Nie zawsze. Są osoby które to rozumieją i są takie które biorą to za grę albo chłód. Z czasem doszłam do wniosku że to też rodzaj selekcji - ktoś kto kompletnie nie rozumie że uczucia mogą dojrzewać inaczej, pewnie i tak nie byłby dobrym partnerem dla mnie z tą pozycją.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to trochę wygodna filozofia, nie? "Selekcja przez moją specyficzną cechę". Można tak powiedzieć o każdym zachowaniu, nawet destrukcyjnym. Zastanawiam się czy nie ma tu ryzyka że używamy astrologii żeby nie musieć pracować nad komunikacją.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Oksanka.2 Oksanka.2, masz rację że to ryzyko istnieje. Ale wydaje mi się że jest różnica między "nie będę pracować nad komunikacją bo mam Wenus w 12" a "rozumiem swój wzorzec i szukam sposobów które działają dla mnie". Gosia nie powiedziała że nie komunikuje - powiedziała że komunikuje inaczej. To nie to samo co brak pracy.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 369

@Oksanka.2 Ja to odbieram trochę inaczej. Przez długi czas tłumaczyłam sobie swoje zachowania wszystkim możliwym - lękiem, osobowością, wychowaniem. I to też była praca, tylko bez mapy. Astrologia dała mi mapę, nie wymówkę. Ale rozumiem skąd pytanie.


Odpowiedz
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 346

@Alamina Okej, to rozumiem - mapa a nie wymówka, to jest sensowne rozróżnienie. Mam pytanie do ciebie albo do Selenki - bo nie mam tej pozycji i może dlatego mi to trudno chwycić - jak właściwie wygląda ta "mapa" w praktyce? Że widzisz wzorzec i co dalej?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Oksanka.2 Dla mnie to wygląda tak - widzę wzorzec, czyli na przykład to że wycofuję się kiedy uczucia rosną, i zamiast walczyć z tym jak z wadą, pytam skąd to się bierze. To nie eliminuje zachowania od razu, ale zmienia jego znaczenie. Przestaje być "coś jest ze mną nie tak" a staje się "tak działa moja Wenus, jak mogę to skierować świadomiej".


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

czytam ten wątek od dłuższego czsu i mam pytanie - bo jestem mężczyzną i mam Wenus w 12, i wszystko co tu opisujecie pasuje do mnie. czy ta pozycja działa tak samo niezależnie od płci? bo trochę mam wrażenie że rozmowa jest głównie o kobiecych doswiadczeniach


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Leszek Wenus w 12 działa podobnie niezależnie od płci w sensie symbolicznym - ukryte wartości, uczucia przed świadomością, trudność z ekspresją. Ale cultural context robi swoje - mężczyźni z Wenus w 12 często mają ten wzorzec bardziej wzmocniony właśnie dlatego że i bez astrologii są socjalizowani do nieujawniania uczuć. Więc "podwójnie ukryte" w innym sensie.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Pelagia tak, to ma sens. u mnie to wyglada tak że właściwie nikt nie wie co czuję bo po pierwsze sam nie wiem, a po drugie nawet jak wiem to nie umiem powiedzic. i zawsze myślałm że to "normalny facet" ale może to coś więcej?


Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Leszek to co opisujesz to klsyczny Wenus w 12 - to podwójne nie-wiedzenie, swoje i innych. Miałam kiedyś bliską osobę z tą pozycją i wrażenie było takie jakbyś rozmawiała z kimś przez mleczne szkło - czujesz że coś jest, ale konturu nie widać. Czy ty sam czujesz tę "szybę" między sobą a otoczeniem?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Kostroma tak, dokladnie tak. szyba to dobre slowo. nawet teraz pisząc o tym czuję jakby to było o kimś innym, nie o mnie. czy to też jest ta pozycja?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Leszek To co opisujesz - poczucie że piszesz o kimś innym nawet gdy piszesz o sobie - jest dla mnie jednym z najbardziej charakterystycznych przejawów 12 domu w ogóle. Obserwator własnych uczuć zamiast ich uczestnik. Przy Wenus to dotyczy konkretnie uczuć miłosnych i wszystkiego co z wartościami i pięknem związane.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Magicwoman Bardzo dziękuję za ten wątek o snach i o tym poczuciu obserwatora, to naprawdę otwiera oczy. Chciałem zapytać - czy można jakoś pracować z tym "obserwatorem" żeby go nie wyeliminować, bo rozumiem że ma wartość, ale żeby jednak czasem wejść bardziej do środka własnych uczuć? Pytam bo po tym co Magicwoman opisała o rytuałach, ciekawi mnie czy jest jakieś ćwiczenie do tego.


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 278

@Heksagram Jedno z najprostszych ćwiczeń jakie znam przy tej konkretnej potrzebie to pisanie bez cenzury po przebudzeniu - zanim mózg w pełni włączy tryb dzienny. Nie "dziennik snów" w sensie opisu co się śniło, ale zapis emocji z pogranicza snu i jawy. Przy Wenus w 12 to jest moment kiedy szyba jest najcieńsza. Ale mam pytanie do Leszka i innych którzy to opisywali - czy macie jakieś sytuacje kiedy ta szyba znika? Co ją przebija?


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Lawendowa Muzyka to przebija u mnie. Nie wiem czy to związane z Wenus w 12 czy po prostu ze mną, ale przy pewnych piosenkach nagle wiem co czuję i to jest prawie bolesne bo jest tak wyraźne. Czy to może być związane z tą pozycją?


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Ilonka80 To co opisujesz z muzyką jest bardzo charakterystyczne i tak, myślę że ma związek. 12 dom to też nieświadome, a muzyka omija filtr racjonalny i trafia bezpośrednio. Przy Wenus w 12 ten kanał może być po prostu szerszy niż u innych. Mam pytanie - czy to konkretne gatunki czy raczej losowe piosenki w losowych momentach?


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Pelagia Raczej losowe momenty. Czasem piosenka którą znam od lat nagle coś robi i po prostu wiem. Nie wiem jak to inaczej nazwać. Jakby muzyka tłumaczyła coś co było w środku bez słów.


Odpowiedz
(@lawendowa)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 278

@Ilonka80 To co Ilonka opisuje z muzyką i to co Heksagram pytał o "obserwatora" - czy to nie jest w zasadzie ten sam mechanizm? Muzyka jako wejście boczną furtką do czegoś co front door ma zamknięty. Zastanawiam się czy nie warto by w takim razie budować jakiś świadomy rytuał właśnie wokół tego - zamiast czekać aż trafi losowo.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Lawendowa Bardzo dziękuję za to połączenie, sam bym na to nie wpadł. A jak taki rytuał mógłby wyglądać w praktyce? Pytam konkretnie, bo sama idea jest jasna, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 907

@Heksagram Przy Wenus w 12 nie szłabym w stronę rozbudowanych rytuałów od razu - ta pozycja bywa bardzo wrażliwa na presję intencji. Raczej coś prostego: wybierz muzykę która ostatnio coś z tobą zrobiła, usiądź w ciszy, świeczka jeśli chcesz, i po prostu pozwól sobie być z tym uczuciem bez nazywania go. Żadnych notatek, żadnych wniosków. Samo przebywanie. Widzisz różnicę między tym a dziennikiem?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

czytam o tej muzyce i jest dokładnie tak jak piszecie. u mnie są to konkretne akordy, nie słowa. słowa mozę nawet przeszkadzają. czy to ma jakies znaczenie astrologiczne czy to po prostu indywidualne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Leszek To może mieć zwiazek z Merkurym i jego aspektami - jeśli Merkury jest w trudnym aspekcie do Wenus albo Neptuna, słowa mogą rzeczywiście być mniej naturalnym kanałem. Ale to już zalezy od całego wykresu, nie tylko od Wenus w 12. Jakie masz inne planety w 12 albo jakie aspekty do tej Wenus?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Kostroma mam Neptuna w 12 i Wenus jest w trygonie do Neptuna chyba. nie jestem pewny aspektów, sprawdzałm w astro.com ale nie bardzo rozumem co z czym. to znaczy że muzyka to moj kanał?


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Leszek Trygon Wenus-Neptun to jedna z pozycji które dosłownie są opisywane jako "muzyczny zmysł do uczuć". Neptun rozmywa granice, Wenus czuje, trygon to przepływ bez oporu. To nie znaczy że musisz to rozumieć - wystarczy że używasz. Ale mam pytanie - Neptun w 12 to mocna kombinacja, jak u ciebie wygląda granica między tym co czujesz a tym co wyobrażasz sobie że czujesz?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: