Ostatnio dużo czytałem o Merkurym w znakach wodnych i zastanawiam się, czy osoby z Merkurym w Raku, Skorpionie albo Rybach faktycznie myślą inaczej niż te z Merkurym w Bliźniętach czy Pannie. Mam wrażenie, że to nie jest po prostu "inna inteligencja", tylko coś głębszego - jakby myślenie szło przez uczucia zanim dotrze do słów. Czy ktoś z was ma Merkurego w znaku wodnym i rozpoznaje u siebie coś takiego?
Merkury w Rybach mam i powiem szczerze, że nigdy nie myślę krok po kroku. Jak mam coś przemyśleć, to raczej czuję najpierw całość i dopiero potem próbuję to ułożyć w słowa. Tylko że czasem te słowa w ogóle nie oddają tego co wiem. Trochę jakby myślenie było pod wodą 🙂 Ale nie wiem czy to jest "intuicja" czy po prostu chaos.
Ale czy to nie jest kwestia całego horoskopu, a nie samego Merkurego? Mnie zawsze uczono że Merkury to sposób myślenia i komunikacji, ale jeśli np. masz jeszcze Księżyc w znaku wodnym to te rzeczy się nakładają i ciężko odróżnić co od czego pochodzi
Ani jedno ani drugie do końca. To jest bardziej jak anteny które cały czas pracują bez mojej zgody. Nie decyduję że teraz "przeanalizuję" - po prostu w środku rozmowy nagle wiem że coś nie gra, albo że ta osoba coś ukrywa. Potem muszę to zweryfikować bo bywam i w błędzie, ale rzadziej niż myślę.
Słucham was i to jest niesamowite, naprawdę. Ja mam Merkurego w Bliźniętach i czytam to wszystko jak opis innego świata 🙂 U mnie myślenie jest szybkie, skaczące, słowne - zupełnie odwrotnie niż wy piszecie. Myślę głośno, a jak nie mówię to się gubię. Czy ktoś z Merkurym w wodzie też tak ma, że myślenie na głos pomaga?
Merkury w Rybach i myślenie na głos u mnie raczej przeszkadza. Jak zaczynam mówić za wcześnie, zanim "dopłynie" ten pomysł do powierzchni, to go tracę. Dlatego podobno Ryby są postrzegane jako te co długo milczą albo mówią coś nie na temat - bo mówią to co właśnie wyławiają, a nie to co było pytanie 🙂
Mam pytanie bo trochę zgubiłam watek - mówimy o Merkurym w znaku urodzenia, tak? Bo coraz cześciej słyszę też o Merkurym tranzytowym i nie wiem czy to jest to samo co ta "intuicyjność" o której piszecie
Dodam się do wątku, bo mam Merkurego w Skorpionie i ciekawi mnie jedna rzecz. Mówimy dużo o intuicji, ale zastanawiam się czy to nie jest po prostu bardzo szybkie przetwarzanie dużej ilości mikrosygnałów - ton głosu, mimika, niespójność słów i gestów. I dopiero to wychodzi nam jako "czuję że coś nie tak". Nie chcę deprecjonować tego co odczuwacie, ale sama się zastanawiam czy to jest energia planetarna czy trening percepcji.
Słucham tej rozmowy i trochę mi to łączy się z kartami. Jak czytam dla kogoś kto ma Merkury w wodzie, to często sami opisują swoje myślenie jako obrazy albo przeczucia, nie ciągi logiczne. A przy Merkurym powietrznym to jest zupełnie inaczej - chcą analizy, chcą wiedzieć "dlaczego" kartę tak interpretuję. Zastanawiam się czy Merkury w wodzie nie sprawia że ludzie naturalnie lepiej odbierają symbolikę?
Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do wszystkich - czy ktoś z was sprawdzał jak wygląda Merkury u kogoś bliskiego i czy to pasuje do tego jak ta osoba mówi i myśli? Bo moja mama jest typowym przykładem kogoś kto nigdy nie powie wprost co myśli, zawsze dookoła, zawsze przez uczucia - i właśnie dowiedziałam się że ma Merkurego w Raku.
Właśnie, bo moja mama ma Merkurego w Raku i ona nigdy nie mówi wprost - zawsze okrążasz temat, zanim dojdziesz do tego co chce powiedzieć. I zastanawiam się czy to właśnie ten Merkury w wodzie, czy może inne czynniki. Ktoś sprawdzał kogoś bliskiego i miał takie potwierdzenie?
Ale panujcie - to że mama mówi nie wprost to nie musi być Merkury w wodzie, to może być po prostu wychowanie albo charakter. Merkury pokazuje jak myślisz, nie zawsze jak mówisz, bo mówienie to też Ascendent i dom trzeci. Sama mam Merkury w Rybach ale mówię dosyć bezpośrednio, bo mam ASC w Strzelcu.
Czytam ten wątek i trochę się gubię, bo zaczęliście od intuicji a teraz jesteście przy aspektach i domach. Chciałam zapytać coś prostszego - czy te znaki wodne w Merkurym mają trudniej w szkole albo pracy, bo świat jest nastawiony na logiczne myślenie i argumenty? Mam Merkurego w Raku i w szkole miałam problem z matematyką mimo że w innych rzeczach byłam dobra.
Bo właśnie o to mi chodzi - my żyjemy w świecie gdzie na rozmowie kwalifikacyjnej pytają o twarde argumenty, w szkole trzeba udowodnić logiczny tok rozumowania, a intuicja nie jest uznawana za metodę. Czy Merkury w wodzie nie jest wtedy po prostu w ciągłym konflikcie z otoczeniem?
Ale chwila - bo mi się wydaje że trochę za bardzo romantyzujemy ten wodny Merkury. Każdy ma jakieś trudności w pracy albo szkole i niekoniecznie to jest Merkury. Czy nie jest tak że sami sobie szukamy wyjaśnienia przez astrologię zamiast może spojrzeć na coś innego? Pytam szczerze, bo mi to gryzie.
Przy okazji wróciłem do pierwotnego pytania - bo czy ta intuicja o której mówimy to jest coś stałego w całym życiu, czy może Merkury przechodzi przez jakieś tranzyty i wtedy intuicja się wzmacnia albo słabnie? Bo słyszałem że tranzyty planet przez Merkury to są okresy wzmożonej aktywności umysłowej.
A mnie się wydaje, że Merkury w Raku to jest znowu coś innego - bardziej pamięć emocjonalna. Jakby myślenie jest zabarwione przeszłością i odczuciami z nią związanymi. Czy to wasze doświadczenie? Bo u mnie tak to działa, przeszłe doświadczenia są ciągle obecne w tym jak interpretuję teraźniejszość.
Czytam to i zastanawiam się czy te trzy znaki wodne - Rak, Skorpion, Ryby - to jest jednak tak samo "intuicyjny Merkury" czy może to trzy zupełnie różne sposoby myślenia które tylko wrzucamy do jednego worka bo są żywiołem wody?
Dobra ale tu mam pytanie które mnie gryzło od początku tej rozmowy - mówimy o intuicji jako o czymś wyjątkowym dla wodnych, ale przecież Strzelec albo Wodnik też są zwane znakami które "widzą więcej". Co takiego jest specyficznego dla wody że akurat tu intuicja wychodzi inaczej niż powiedzmy u ognistych czy powietrznych Merkurych?
Ale żeby odpowiedzieć na pytanie Marylki - nie, u mnie zapis nie zabija intuicji. Raczej daje jej ramy. Intuicja zostaje, ale przestaje się gubić w hałasie codzienności. Choć może to zależy od układu - ja mam Merkury w Skorpionie w sekstylu z Saturnem, więc struktura mi nie przeszkadza. Ciekawi mnie jak to działa u kogoś z Merkurym w Raku bez takich aspektów.
To jest bardzo trafna obserwacja. Merkury w znakach wodnych operuje w przestrzeni przedjęzykowej - stąd te trudności z werbalizacją. Słowo jest już przekładem, a każdy przekład coś traci. Symbol, obraz, metafora - to jest bliższe temu w czym ten Merkury naturalnie myśli. I to by wyjaśniało dlaczego wielu poetów, muzyków, malarzy ma właśnie takie usytuowanie Merkurego.
Czytam tę rozmowę o obrazach i słowach i zastanawiam się - czy to nie znaczy że wodny Merkury ma z definicji problem z komunikacją z innymi, skoro myśli w kategoriach których nie da się łatwo przełożyć na słowa? Bo w pracy czy w związku to musi być frustrujące dla obu stron.
Wchodzę w ten wątek trochę z boku, bo mnie tu bardziej interesuje coś innego. Mówimy o wodnym Merkurym jako o kimś kto odczuwa zamiast analizuje - ale w starszych tradycjach, też słowiańskich, była kategoria "widzących" którzy właśnie przez to że nie analizowali, odbierali to czego inni nie widzieli. Czy ktoś wie czy ten rodzaj percepcji był kiedyś celowo rozwijany? Bo to co opisujecie to brzmi jak coś co można ćwiczyć, nie tylko coś z czym się rodzi.
