Forum

Asystent AI
Wenus w aspekcie do...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w aspekcie do Chiron - miłość jako drogę do uzdrowienia


Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Ostatnio wróciłam do tematu Chiron w moim natalu i dotarło do mnie, jak bardzo aspekt Wenus do Chiron zmienia sposób w jaki przeżywamy zwiazki. Mam Wenus w koniunkcji z Chironem w Byku i przez dlugi czas myslalam, ze moje trudności w milosci to po prostu pech. Dopiero kiedy zaczelam pracować z tym aspektem swiadomie, zrozumialam, ze kazda relacja, ktora mnie bolała, coś mi pokazywala o mnie samej. Ciekawe, czy ktos z was ma podobny aspekt w natalu i zauwazyl taki wzorzec?


Odpowiedz
46 odpowiedzi
Wpisy: 163
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wenus-Chiron to jeden z tych aspektów ktury absolutnie nie działa tak samo jak zwykłe aspekty Wenus. Chiron nie jest planeta, jest asteroidą i jego dzialanie jest bardzo specyficzne - on zawsze wskazuje na rane ale jednoczesnie na dar płynący z tej rany. pytanie do ciebie, Emilko: czy ta praca z aspektem byla dla ciebie bardziej swiadoma tzn. przez analizę horoskopu, czy poczulas to najpierw w zyciu, a potem dopasowalas do mapy??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 517

@Opaline najpierw zycie potem mapa. Trafiłam na interpretację Wenus-Chiron zupelnie przypadkowo, szukając czegoś innego, i jak przeczytalam opis, to dosłownie zamarłam. Opisywal dokładnie to, co przezywalam w relacjach od lat - poczucie, że jestem niewystarczająca dla drugiej osoby, ze milosc trzeba sobie zasluzyc. I nagle to mialo jakis sens w kontekscie ukladu.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam trochę inaczej - Wenus w kwadracie do Chiron. Czytałam, że kwadrat działa bardziej napięciowo niż koniunkcja, ale szczerze nie czuję wielkiej różnicy w opisach. Czy naprawdę to ma znaczenie, czy mamy koniunkcję, trygon, czy kwadrat w tym aspekcie? Bo dla mnie to i tak brzmi tak samo - ból przez miłość, uzdrowienie przez miłość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Oraklia51 znaczenie ma i to spore. Koniunkcja to przenikanie sie energii kwadrat to tarcie i napięcie, które pcha do dzialania, ale czesto przez kryzys. Trygon z Chironem jest latwiejszy w dostępie do daru ale paradoksalnie bywa, ze ludzie z trygonami Chiron-Wenus nie pracują z tą raną wcale, bo nie boli wystarczająco mocno. Kwadrat zmusza. To nie znaczy, ze jest gorszy - poprostu inaczej uczy.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Trafiłem tu i czytam i mam pytanie, może naiwne - skad wlasciwie wiecie, ze to ten aspekt wpływa na takie rzeczy, a nie po prostu własne doświadczenia, ktore kazdy z nas ma? bo bol w miłości to chyba dosc ludzka sprawa, bez względu na uklad planet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Klimcia_S to uczciwe pytanie. Nikt nie powie ci, że udowodni ci to empirycznie. Ale astrologia nie dziala jak matematyka. Mnie interesuje to że wzorce opisywane przez Chiron w aspektach z Wenus sa bardzo specyficzne - to nie jest po prostu "bol w milosci",to konkretny mechanizm: szukania uzdrowienia przez drugą osobę bycia nieświadomym uzdrowicielem dla partnera, albo przyciągania relacji które odtwarzają pierwotną rane. to już bardziej precyzyjny opis. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie jest tak, ze Chiron zawsze gdzies mamy i zawsze bedzie jakis aspekt do jakiejs planety?? Bo mam wrazenie, ze jak czlowiek szuka znaczenia, to zawsze je znajdzie w mapie. Nie mowie ze to nieprawda, ale zastanawiam sie czy nie jest tak, ze interpretacje Chiron pasuja do kazdego po trochu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Damianek74 masz racje,że Chiron gdzies jest zawsze. Ale aspekty do Wenus to konkretny wskaźnik - nie kazdy go ma. Zresztą nawet jeśli ktoś ma Chiron gdzies indziej, to jego rany będą w innym obszarze zycia. Chiron w aspekcie do Saturna to zupełnie inna historia niz Chiron-Wenus. Różnica jest w tym,co boli i co jest drogą do uzdrowienia.


Odpowiedz
Wpisy: 852
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Chciałem zapytac o cos konkretnego - temat wątku mowi o Wenus i Chiron, ale w opisie pojawia sie Mars w Raku. jak to się wiaze? Bo Mars w Raku to dla mnie zupelnie inny temat - ochrona bliskich dzialanie przez emocje. Czy ktos widzi bezposredni zwiazek tych dwoch rzeczy w kontekście uzdrowienia przez milosc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 517

@Wolchw dobry trop. Myślę, ze połączenie jest takie: jesli Wenus-Chiron pokazuje, gdzie mamy rane w miłości i jak przez nia możemy urosnąć, to Mars w Raku dodaje sposob dzialania w tej sferze. Mars w Raku nie walczy wprost on chroni, wycofuje sie, dziala przez troske. i to moze byc akurat bardzo chirońska energia - uzdrawianie przez opiekę przez budowanie bezpieczenstwa, a nie przez konfrontację


Odpowiedz
Wpisy: 852
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

to ma sens. Czyli Mars w Raku moglby nasilać chironska tendencję do bycia tym, ktory uzdrawia innych zamiast skupić sie na własnej ranie? pytam, bo znam osobe, ktora dokladnie tak funkcjonuje w związkach - ciagle zajmuje sie partnerem, a swoje potrzeby zostawia z tylu.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Mars w Raku i Chiron-Wenus razem to jest bardzo charakterystyczny obraz. Taka osoba moze miec głęboką potrzebę bycia potrzebną w związku, bo to daje jej poczucie, że zasługuje na miłość. Jaromir wspomniał wczesniej o mechanizmie odtwarzania pierwotnej rany - tu wlasnie Mars w Raku może być tym, co napędza ten mechanizm. Chroni, ratuje, leczy partnera a samej nie pytają jej, czego potrzebuje. Czy ta osoba, o ktorej mowisz, ma też jakieś napięcia miedzy Wenus a innymi planetami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 852

@Kupala nie mam jej pelnej mapy, ale wiem, że Wenus ma w Skorpionie. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Wolchw Wenus w Skorpionie to Wenus, ktora i tak nie boi sie głębokości w relacjach, ale jednoczesnie bardzo obawia sie zdrady i utraty kontroli w milosci. Jesli dolozysz do tego Chiron w aspekcie, ta rana moze dotyczyć właśnie poczucia, ze otwierając sie na kogos, narazasz sie na ból. A Mars w Raku bedzie tę Wenus "chronić" przez dzialanie, przez robienie czegos dla partnera zamiast pozwolic sobie po prostu być


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, ze wchodze w środek ale mam pytanie praktyczne - czy jest jakiś sposób, zeby świadomie pracować z tym aspektem Wenus-Chiron? Rozumiem teorie, ale co to znaczy w praktyce? Czy to jest praca przez medytację, przez rytuały, przez zwykłą terapię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Reginka04 wszystkie te ścieżki mogą dzialac, tylko wychodza z różnych punktów. Terapia trafi do przekonań i historii które stworzyły ranę. Medytacja pozwoli ci obserwować wzorce bez oceniania. Rytuały z kolei działają na poziomie symbolicznym - mogą pomoc zamknąć pewien rozdział albo wzmocnic intencję uzdrowienia. W przypadku Chiron-Wenus szczególnie ważna jest praca z tym, co przekazales lub przekazałaś sobie jako definicję miłości. Skąd pochodzi twoje przekonanie o tym jak miłość powinna wyglądać?


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to mnie uderzyło w tej rozmowie - że Chiron-Wenus to nie jest tylko kwestia horoskopowa, to się wiąże z czakrą serca. Mam poczucie, że blokady w czakrze serca i ten aspekt w natalu to jakby dwa opisy tego samego zjawiska, tylko różnym językiem. Czy ktoś to łączył w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Aurelinda to ciekawe zestawienie, ale bym byl ostrożny z prostym przełożeniem jedno na drugie. Czakra serca to pojęcie z tradycji wedyjskiej Chiron to element astrologii zachodniej. Obie mapy cos opisuja, ale nie powiedziałbym ze opisuja dokladnie to samo. Blokada czakry serca moze mieć wiele przyczyn w układzie niekoniecznie Chiron-Wenus. A Chiron-Wenus niekoniecznie musi przejawiac się przez czakrę serca - moze iść przez poczucie własnej wartosci, przez relację z ciałem.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@bniec)
Połączone: 3 lata temu

Czytam caly wątek i mam jedno pytanie, ktore mnie gnębi - czy ktos z was faktycznie poczuł, ze ta ranna Chiron-Wenus sie zagoiła? Nie mówię o rozumieniu, tylko o realnym poczuciu że coś sie zmieniło w tym, jak funkcjonujecie w relacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 517

@Bniec ja moge powiedzieć, że cos sie zmienilo, choc słowo "zagoiło" chyba nie do końca pasuje. Raczej zaczelam inaczej reagowac na bol w relacjach - zamiast od razu wchodzic w stary wzorzec, teraz mam chwile, kiedy rozpoznaję go i moge wybrać inaczej. To nie jest spektakularna przemiana to powolna praca. Ale ta chwila rozpoznania jest dla mnie czymś na prawdę waznym.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@bniec)
Połączone: 3 lata temu

To, co napisalas Emilko, ze masz chwilę na rozpoznanie wzorca - wlasnie o to mi chodzilo. Nie spodziewałam sie, ze ktos to tak precyzyjnie opisze. Ale mam pytanie: czy ta chwila rozpoznania przyszla sama, przez jakąś pracę z mapą, czy raczej przez cos zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 517

@Bniec szczerze? Przyszła przez polaczenie kilku rzeczy naraz. Astrologia dala mi język i mapę, ale sama praca z mapa to za malo. Dopiero kiedy zaczelam laczyc to z tym co faktycznie przeżywałam w relacjach, coś zaskoczyło. Jakby astrologia pokazała mi wzorzec z zewnątrz, a życie potwierdzilo go od srodka.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wlasnie to mnie zatrzymuje - ta "chwila rozpoznania", o której mówisz. Czy ona nie moglaby przyjść z samej terapii albo z uważności, bez astrologii wogole? pytam uczciwie bo zastanawiam sie co tu wlasciwie robi robote.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Klimcia_S mogłaby. Nikt rozsadny nie powie,ze bez astrologii sie nie da. Ale mapa astrologiczna skraca pewien etap szukania. zamiast latami metodą prob i błędów dochodzic do tego, ze masz konkretny wzorzec w relacjach, mapa mówi ci o tym wprost. Pytanie, czy chcesz skrótu, czy wolisz dochodzić swoja drogą.


Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Jaromir63 ale czy to nie jest wlasnie problem? ze ta mapa moze ci powiedziec cos o wzorcu, zanim na prawde go poczujesz? I wtedy człowiek interpretuje swoje zycie przez pryzmat tego, co przeczytal, a nie na odwrot. mam takie podejrzenie ze czasem astrologia nie odkrywa wzorca, tylko go sugeruje.


Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Damianek74 to jest realne ryzyko i dobrze, że je widzisz. Ale ten sam zarzut można postawic każdemu systemowi - psychologii, enneagramowi, typologiom osobowości. Pytanie nie brzmi "czy mapa może zniekształcić", tylko 'czy korzystam z niej świadomie, czy daje się jej prowadzić bez własnego myślenia'.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do aspektów, bo trochę odpłynęliśmy - zapytałam wcześniej o kwadrat Wenus-Chiron i dostałam odpowiedź, że napięcie kwadratu pcha do działania przez kryzys. Ale czy to znaczy że osoby z kwadratem potrzebują faktycznie jakiegoś przełomowego kryzysu, żeby coś w sobie ruszyć? Bo to brzmi niepokojąco.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Oraklia51 nie brzmi "kryzys" jak katastrofa, raczej jak moment, ktury zmusza do konfrontacji z czyms, czego unikalas. Moze to być rozmowa, ktora boli, koniec relacji, albo moment, kiedy widzisz siebie w zachowaniu, ktore ci sie nie podoba. kwadrat nie skazuje na dramat, ale rzadko daje ciszę jako motywacje.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@reginka04)
Połączone: 1 rok temu

A wracajac do pytania ktore zadalam o praktykę - Kupala wymieniła terapię, medytację i rytuały. Ale czy ktoś mógłby powiedzieć, od czego zacząć, jeśli człowiek nie robi żadnej z tych rzeczy regularnie? Bo mam wrazenie, ze wymienione ścieżki zakladaja już jakis fundament.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Reginka04 zaczelabym od najprostszej obserwacji - bez zadnych narzędzi. Przez kilka tygodni notuj co czujesz tuz po zetknieciu z bliską osoba. Nie analizuj, tylko zapisuj. Chiron-Wenus czesto pokazuje się wlasnie w takich drobnych momentach - w tym, co czujesz, kiedy ktos cie chwali, albo kiedy ktos cię odrzuca. Wzorzec sam zaczyna byc widoczny.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nawiązuję do tego, co Opaline powiedziała o obserwowaniu reakcji - mam dokładnie tak samo od kiedy zaczęłam pracę z czakrą serca. Zaczęłam zauważać, że pewne reakcje w ciele poprzedzają moje emocje. Czy to nie jest właśnie ten poziom, gdzie astrologia i praca energetyczna się spotykają? Że Chiron-Wenus może mieć swój odpowiednik w ciele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Aurelinda to, co opisujesz - reakcja ciała przed emocją - to jest coś, o czym mowi sie tez w traumatologii niezaleznie od ezoteryki. Natomiast laczenie tego z czakra serca czy Chironem to już interpretacja,która zależy od tego, w jakim języku chcesz to opisywac. Jedno nie wyklucza drugiego, ale nie twierdziłbym, że jedno udowadnia drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 852
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do Kupali, bo napisala wczesniej o potrzebie bycia potrzebna jako mechanizmie w relacjach. Czy Mars w Raku zawsze tak dziala czy to raczej polaczenie z Chironem robi te specyfikę? Bo znam ludzi z Marsem w Raku, ktorzy sa po prostu bardzo opiekunczy bez tego mechanizmu lekowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Wolchw dobra obserwacja. Mars w Raku sam w sobie daje opiekuńczość, tak. To Chiron w aspekcie do Wenus dodaje ranę, która może przekształcić naturalną opiekuńczość w coś przymusowego. Bez tego aspektu ktoś opiekuje się, bo chce. Z tym aspektem może opiekowac sie, bo boi sie, że inaczej straci miłość. Zewnętrznie wygląda podobnie, od środka jest zupelnie inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@bolek50)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam watek od początku i mam pytanie moze podstawowe - jak sprawdzić, czy wogóle mam ten aspekt Wenus-Chiron? Znam swoja datę urodzenia, ale niewiem gdzie szukać tej informacji i jak interpretowac orby. Slyszalem, że orby mają znaczenie przy aspektach ale nie rozumiem jak duże musza byc, zeby aspekt liczyl. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Bolek50 do sprawdzenia mapy najlepiej uzyc Astro.com - wpisz date, godzine i miejsce urodzenia,a strona wygeneruje ci pełny horoskop. orby to kwestia umowna, ale dla Chirona wielu astrologow stosuje ciasniejsze orby niż dla klasycznych planet - zazwyczaj do 5-6 stopni, niektórzy nawet do 3. Im mniejszy orb, tym aspekt mocniej odczuwany.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@magdusia90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam Wenus i Chiron w odległości 8 stopni. To już nie jest aspekt, tak? Bo liczę i chyba wychodzi mi poza te 6 stopni, ale czytając opisy czuję, że wiele z tego do mnie trafia. Może to tylko dlatego, że opisy są ogólne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 517

@Magdusia90 to zalezy tez od tego jaki to aspekt. Jeśli to trygon albo koniunkcja, część astrologów rozszerza orb nawet do 8. Jesli to kwadrat czy opozycja,8 stopni to już raczej za duzo. A co do tego, ze opisy "trafiaja" - to jest wlasnie dobre pytanie, które zadał Damianek wcześniej. Warto byc uczciwa wobec siebie i sprawdzić, czy to realne rozpoznanie, czy szukanie siebie w tekście.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@lechoslawa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam trygn Wenus-Chiron i pytałam kogos znajomego co to znaczy i powiedzial ze trygon to latwy aspekt wiec nie mam rany Chirona tak mocno. Ale czytam tu ze nawet trygon ma rane tylko ze latwiej dostepna? Kto tu ma racje bo jedno drugiemu przeczy troche.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Lechoslawa obie rzeczy są po trochu prawdziwe ale niezle pomieszane. trygon z Chironem nie oznacza braku rany - rana jest, tylko jej przepracowanie przychodzi łatwiej, bez twardego kryzysu. Twoj znajomy upraszcza. Łatwy aspekt to nie znaczy, że czegoś nie ma, tylko że masz do tego latwiejszy dostęp. Czy to rozroznienie coś ci mowi?


Odpowiedz
(@lechoslawa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 39

@Jaromir63 okej to rozumiem juz lepiej, ze rana jest ale latwiej ja przepracowac. Ale mam jeszcze pytanie - jak to wyglada w praktyce? Tzn. jeśli ktos z trygonem nie bedzie mial kryzysu,to skad w ogole wie ze jest cos do przepracowania? Bo moze po prostu ominie to nieswiadomy?


Odpowiedz
(@kupala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Lechoslawa to jest bardzo dobre pytanie i myślę, że dotyka sedna całej tej rozmowy o Chironie. Osoba z trygonem często nie "wie" intelektualnie, że jest rana - ona po prostu naturalnie ciągnie do roli uzdrowiciela, do wspierania innych, do relacji, w których jest potrzebna. I dopiero w pewnym momencie - nie przez kryzys, ale przez nasycenie - zaczyna czuć, że coś w tym wzorcu ją wyczerpuje. Trygonem się nie uderza o ścianę, trygonem się o nia powoli opiera.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 852

@Kupala "nasycenie" - to slowo mi cos otwiera. Wlasnie to probowalem opisac pytajac wcześniej o Marsa w Raku. Bo ta opiekunczosc, o ktorej mowisz moze latami wygladac zdrowo, a potem człowiek sie budzi i nie pamięta kiedy ostatnio ktos go zapytal czego on potrzebuje. Czy to jest ten moment kiedy Chiron zaczyna mowic, ze pora spojrzec na rane od srodka, a nie od zewnatrz?


Odpowiedz
Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Wolchw opisuje, bardzo blisko tego,od czego zaczelam ten wątek. Wlasnie to rozumiem przez miłość jako drogę do uzdrowienia - nie romantyczne haslo, tylko ten konkretny moment przebudzenia. Że relacja, zamiast być kolejnym miejscem, gdzie chowasz rane, staje się miejscem, gdzie ja widzisz. I pytanie, ktore mam do reszty: czy wy doswiadczyliscie kiedys czegos takiego bez zadnego zewnetrznego impulsu? Tzn. bez kryzysu, bez kogos kto ci to powiedzial - po prostu sami doszliscie?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to przebudzenie przyszło przez sen, dosłownie. Nie przez żaden kryzys w relacji. Śniłam kogoś bliskiego w sytuacji, gdzie byłam mu niewidzialna - stałam obok i on po prostu mnie nie widział. Obudziłam się z bardzo fizycznym uczuciem w klatce piersiowej. Dopiero potem, sprawdzając mapę, zobaczyłam, że Chiron tranzytuje moje Wenus. Czy to w ogóle ma sens jako wejście w ten temat, czy raczej to zbieżność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@Oraklia51 tranzyt Chirona po Wenus to jeden z tych momentow, gdzie właśnie takie rzeczy wychodzą na powierzchnię. Nie powiedzialbym że to zbieznosc - ale też nie powiem ze sen byl "spowodowany" tranzytem. raczej ze bylas wtedy bardziej przepuszczalna na pewne treści. To uczucie w klatce piersiowej, o którym piszesz - czy ono wrocilo potem, w jakiejs realnej sytuacji z tą osobą?


Odpowiedz
Udostępnij: