Ostatnio wróciłam do tematu Merkury-Chiron i musze powiedzieć, ze ten aspekt to chyba jeden z najmniej omawianych, a robi ogromna robotę w kontekście tego, co mowimy i jak to wpływa na innych. Mam w natalu trygonem Merkury-Chiron i przez lata nie rozumialam dlaczego slowa innych tak głęboko mnie rania, ale tez dlaczego moje słowa potrafią kogoś na prawde uzdrowic - albo zranić jesli nie uważam. Ktoś jeszcze pracowal swiadomie z tym aspektem? i przy okazji - wrzucam tu też kwestię Marsa w Bliznietach, bo mnie zastanawia, czy ta energia naprawde zmienia sposób prowadzenia konfliktu przez tę Merkury-Chironowa wrazliwosc.
Mam pytanie do tej kombinacji bo nigdy o tym tak nie myślałam. Czy to znaczy, że ktoś z Merkurym w koniunkcji z Chironem jest jakby predysponowany do tego żeby slowem leczyć innych? Bo to brzmi pięknie, ale z drugiej strony Chiron to przecież rana, nie samo uzdrowienie. Czy taka osoba nie jest przypadkiem najpierw sama poraniona przez słowa, zanim w ogóle będzie mogła coś dawać innym?
Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem tu raczej od snów i rytuałów, ale to co piszecie jest dla mnie nowe. Jak w ogóle rozpoznać czy ma się ten aspekt? Czy to jest tylko koniunkcja czy też inne aspekty Merkurego z Chironem działają podobnie?
Stanislawa75, do tego potrzebujesz swój horoskop urodzeniowy z dokładną godziną urodzenia. Wtedy sprawdzasz gdzie masz Merkurego i gdzie Chirona i obliczasz kąt między nimi. Koniunkcja, trygon, sekstyl, kwadratura, opozycja - każdy aspekt działa trochę inaczej, ale wszystkie łączą te dwie energie. Kwadratura będzie bardziej napięta, trygon płynniejszy. Helenka99, masz trygon jak rozumiem - to chyba najłatwiejsza wersja tego układu?
To ciekawe co mowisz o Marsie w Bliźniętach, bo ja zawsze myślałam o nim jako o tym który błyskawicznie ripostuje - ale czy to faktycznie oznacza, że taka osoba lepiej sobie radzi w konflikcie, czy tylko że szybciej strzela słowami? Bo to nie jest to samo. Znam kogoś z Marsem w Bliźniętach i ta osoba w kłótni mowi dużo i szybko, ale potem jest totalnie rozbita emocjonalnie jakby te słowa były wydane z siebie i zostawiły pustke.
Czytam ten wątek z zaciekawieniem bo nie znam się na horoskopach zbytnio, ale chciałam zapytać - czy to znaczy, że te aspekty widać w zachowaniu czlowieka? że mozna po kims po prostu poznać że ma Merkurego z Chironem bez patrzenia w horoskop?
Dziekuje za ten watek czytam i uczę się 🙂 Mam pytanie trochę z boku - czy Chiron w ogóle mocno działa przy aspektach do planet osobistych? Bo gdzieś czytałam,że Chiron to planetoida i niektórzy astrolodzy go pomijaja w analizie. Nie wiem kogo sluchac
Ojej, a czy ten aspekt coś mówi o tym kiedy zaczyna działać? Bo o Chironie słyszałam, że aktywuje się mocniej po trzydziestce albo coś takiego. Czy to znaczy, że młoda osoba z Merkurym-Chironem jeszcze tego nie czuje? 😛
Och, bardzo dziękuję za to wyjaśnienie z powrotem Chirona, bo też to myliłam! Chciałam się tylko upewnić - ten aspekt Merkury-Chiron to chodzi o to że ta osoba MA zdolność uzdrawiania słowem czy raczej jest na to PODATNA ze strony innych? Bo z tego wątku wychodzi, że to idzie w obie strony i trochę się gubie.
Słuchajcie, wróćmy na chwilę do tego Marsa w Bliźniętach, bo mnie to nurtuje od początku wątku. Czy jeśli ktos ma Marsa w Bliźniętach BEZ tego aspektu Merkury-Chiron, to ten konflikt slowny wygląda inaczej? Bo mam wrażenie, że Merkury-Chiron dodaje tej głębi i wrażliwości, której sam Mars w Bliźniętach moze nie mieć.
