Forum

Asystent AI
Wędrówka planet prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wędrówka planet przez znaki - co się zmienia w nas?

Strona 1 / 2

Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@laurencja_s)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad czymś, co chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Wiadomo, że planety przechodzą przez kolejne znaki i teoretycznie wpływają na nas wszystkich, ale czy naprawdę czujemy to w praktyce? Konkretnie chodzi mi o Księżyc i jego fazy - słyszałam, że zaklęcia robione w nowiu mają inną 'moc' niż te w pełnię. Ale z drugiej strony myślę sobie: czy to nie jest przypadkiem taki ezomeryczny marketing? Kupujesz kurs 'rytuały na pełnię', a potem kurs 'rytuały na nów' i tak w kółko. Chciałam zapytać, bo tu są osoby z doświadczeniem - czy faktycznie CZULIŚCIE różnicę robiąc coś w różnych fazach, czy to raczej własne nastawienie robi robotę?


Odpowiedz
105 odpowiedzi
Wpisy: 222
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest akurat bardzo konkretne pytanie i cieszę się, że ktoś w końcu je zadał wprost. Z mojego doświadczenia - tak, różnica istnieje, ale nie jest ona taka prosta jak 'nów = zaklęcia na nowy początek, pełnia = zaklęcia na siłę'. To znacznie bardziej subtelne. Księżyc w nowiu faktycznie ma inną jakość energetyczną niż w pełni, ale kluczowe jest też to, przez który znak aktualnie przechodzi. Nów w Skorpionie to zupełnie inna historia niż nów w Byku. Widzę, że wiele osób pomija ten drugi wymiar i skupia się tylko na fazie, a to błąd. Co do marketingu - no cóż, rynek kursów ezoterycznych rządzi się własnymi prawami i nie powiem, że jest tam zero naciągania. Ale sama zasada fazowania księżyca w magii jest stara i nie pochodzi z internetu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Halineczkaa a możesz rozwinąć ten wątek ze znakiem zodiaku przez który przechodzi Księżyc? Bo ja właśnie o tym myślałam czytając pierwszy post. Robię rytuały od jakichś trzech lat i rzeczywiście zauważyłam, że ta sama intencja wykonana w pełnię raz działa błyskawicznie, a raz... nic. Zastanawiałam się czy to właśnie kwestia znaku, ale nigdzie nie mogłam znaleźć rzetelnego wytłumaczenia. Czy są jakieś konkretne znaki Księżyca, które szczególnie wzmacniają albo osłabiają rytuały miłosne?


Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Teofilka_R Księżyc w znakach wodnych generalnie uchodzi za sprzyjający rytuałom emocjonalnym i miłosnym - Rak, Skorpion, Ryby. Ale z mojej praktyki wynika, że Księżyc w Byku też jest niedoceniany przy rytualach na trwałość uczucia. Natomiast Księżyc w Pannie albo Koziorożcu - tam energia idzie bardziej w stronę porządku i pracy, nie miłości. Robiłam kiedyś ten sam rytuał trzy razy pod rząd w różnych fazach i znakach i różnice były wyraźne, przynajmniej dla mnie subiektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@larimar)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie trochę z innej strony. skoro Księżyc wędruje przez wszystkie znaki co ok 2-3 dni, to czy nie jest tak, że niemal zawsze można znaleść 'dobry' moment i cały ten system dobierania dat to trochę ładne opakowanie dla czegoś co i tak zaraz nastąpi? zastanawiam się nad tym szczerze, nie próbuje tego obalać, po prostu nie do końca rozumiem jak bardzo precyzyjna musi być ta synchronizacja z niebem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Larimar To dobre pytanie i rozumiem ten tok rozumowania. Ale właśnie o to chodzi - nie każdy moment jest 'dobry' na wszystko. Księżyc co 2-3 dni zmienia znak, ale pełnia jest raz w miesiącu, nów raz w miesiącu, a do tego dochodzą aspekty między planetami. Wyobraź sobie, że chcesz wykonać rytuał na miłość w pełni, ale Księżyc jest akurat w Koziorożcu i tworzy napięciowy aspekt z Saturnem. Technicznie pełnia jest, ale jakość energii jest zupełnie inna niż pełnia w Rybach z trygonalnym aspektem z Wenus. Synchronizacja ma znaczenie właśnie dlatego, że warstw jest kilka naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję z pewnym sceptycyzmem, ale jestem ciekawa - czy ktoś kiedykolwiek to realnie testował, tzn. robił ten sam rytuał w różnych fazach i porównywał wyniki? Bo to co Zaklinaczka84 napisała o trzech powtórzeniach brzmi interesująco, ale co dokładnie było 'wyraźnie inne'? Mam problem z tym, że bardzo trudno oddzielić tu efekt placebo od czegokolwiek innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Larimar08 Rozumiem sceptycyzm i nie będę ci tu wciskać, że mam twarde dowody naukowe, bo nie mam. To co obserwowałam to przede wszystkim tempo i jakość odpowiedzi energetycznej - w pełnię rytuały miłosne dawały wyraźny 'ruch' w relacji w ciągu tygodnia, w nowiu efekty przychodziły wolniej ale jakby głębiej zakorzenione. W Pannie były suche i jakby... administracyjne, co mnie samą zaskoczyło. Efekt placebo? Może częściowo. Ale intencja była za każdym razem taka sama, więc coś tu nie gra z prostym placebo.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eustachy76)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale związane z tematem. Czy ta wędrówka planet przez znaki dotyczy tylko Księżyca, czy też inne planety np. Merkury czy Wenus mają podobny wpływ na to co robimy? Bo czytałem o retrogradadach Merkurego i że w tym czasie nie powinno się podpisywać umów, zaczynać projektów itd. To działa na tej samej zasadzie co Księżyc w różnych znakach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Eustachy76 To pokrewna, ale nie identyczna zasada. Retrogradacja Merkurego to ruch pozornie wsteczny planety i jej wpływ jest inny w zależności od znaku, przez który ten ruch się odbywa. Natomiast Wenus przechodząca przez kolejne znaki zmienia jakość tego, co w nas aktywuje - Wenus w Wadze inaczej wpływa na relacje niż Wenus w Skorpionie czy Aries. W przypadku planet wolnych jak Saturn czy Pluton przejście przez znak trwa latami i mówi bardziej o procesach pokoleniowych niż o tym co czujesz w tym tygodniu. Więc tak, ta sama zasada, ale różna skala czasowa i różny obszar życia.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

to mnie zastanawia, bo ja jestem Wagą i słyszałam, że jak Wenus wchodzi do Wagi to jest to 'powrót do domu' dla tej planety. Ale ja akurat w tym czasie czuję się bardziej rozedrgana niż spokojnie. Czy to możliwe że ten wpływ nie jest taki oczywisty i nie każdy Skorpion czy Waga reaguje tak samo na 'swoją' planetę w swoim znaku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Renia60 Właśnie to jest jedna z rzeczy, które lubię w astrologii - ona nigdy nie jest tak prosta jak kolumna w gazecie. Twój znak słoneczny to tylko jeden element. Jeśli masz np. Ascendent w Koziorożcu albo Księżyc w Bliźniętach, to te elementy też reagują na tranzyt Wenus i mogą tworzyć wewnętrzne napięcie. Dlatego mówienie 'Waga czuje się dobrze gdy Wenus jest w Wadze' to bardzo duże uproszczenie. Skąd wiesz, że to akurat Wenus jest źródłem tego rozedrgania, a nie np. jednocześnie tranzyt Marsa przez twój znak?


Odpowiedz
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Andromeda szczerze? nie wiem. nie umiem tego rozróżnić i właśnie dlatego pytam. czy jest jakiś sposób żeby się uczyć tego rozpoznawania bez od razu wchodzenia w całą astrologię z każdą planetą naraz? bo to brzmi jakby trzeba było mieć bardzo zaawansowaną wiedzę żeby w ogóle zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się do tego co Andromeda napisała, bo mam podobne obserwacje. Ja śledzę swoje samopoczucie i zdarzenia w notesie od jakichś dwóch lat i wyraźnie widzę, że pewne tranzyt mają na mnie mocniejszy wpływ niż inne. Ciekawe jest to, że planety przechodzące przez mój Ascendent czuję fizycznie, prawie jak zmianę pogody. Tranzyt przez znak słoneczny to bardziej takie... przesunięcie w myśleniu. Nie wiem czy to tylko moje sugestywne myślenie, ale powtarza się wystarczająco regularnie, żebym traktowała to poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wracając do tego co napisała Laurencja_S na początku - czy jest jakaś konkretna odpowiedź na pytanie o fazy księżyca i zaklęcia? bo rozmowa robi się coraz szersza i ja nadal nie wiem czy jak chcę coś zrobić TERAZ to lepiej czekać na pełnię czy nie. ile dokładnie ta różnica wynosi w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Felicytka.x Rozumiem niecierpliwość, ale właśnie ta rozmowa pokazuje, że nie ma jednej prostej odpowiedzi. Zależy od intencji rytuału, od znaku w którym jest Księżyc, od tego co robisz. Jeśli masz pilną potrzebę - działaj, bo zamiar i zaangażowanie też mają znaczenie. Ale jeśli możesz poczekać kilka dni, to nów jest dobry na zaklęcia związane z nowym początkiem, zaczęciem czegoś, przyciąganiem. Pełnia wzmacnia to co już jest w ruchu, intensyfikuje. To ogólna zasada, od której są wyjątki.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@szalwiowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

ja mam takie pytanie bo niedawno robiłam rytuał miłosny i właśnie trafiłam na pełnię ale Księżyc był chyba w Koziorożcu albo w Panie nie pamiętam dokladnie i nic sie nie wydarzyło. Czy to oznacza że przez ten zły znak wszystko przepadło i trzeba powtarzać od nową? czy te energie sie jakoś nakladają przez kolejne fazy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Szalwiowa Nie przepada, spokojnie. Energia rytuału nie działa jak bilet z terminem ważności. Jeśli intencja była czysta i rytuał przeprowadzony z zaangażowaniem, to efekty mogą po prostu przyjść wolniej albo w innej formie niż się spodziewasz. Księżyc w Koziorożcu w pełnię to czas bardziej na rytuały związane z trwałością i zobowiązaniem, a nie z pierwszym iskrzeniem. Jeśli twój cel był emocjonalny i romantyczny, ta energia mogła go trochę 'oziębić'. Ale nie blokuje całkowicie. Możesz wzmocnić rytuał w kolejnej pełni albo w najbliższym Księżycu w znaku wodnym.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

zastanawiam sie, bo czytam tę rozmowę i mam takie przekonanie, że wpływ faz księżyca to nie jest tylko kwestia magii i rytuałów ale też że normalnie, bez żadnych zaklęć, ludzie czuja się inaczej w pełnię. ja np zawsze mam gorszy sen w noce pełni i bardzo nerwowe sny. to chyba nie jest tylko sugestia? czy astrologia tłumaczy to jakoś, bo skoro Księżyc wpływa na oceany to czemu nie na człowieka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Werbenka61 To akurat jest jeden z rzadkich przypadków gdzie nauka i astrologia mówią podobne rzeczy. Badania nad jakością snu w pełnię rzeczywiście sugerują pewne zakłócenia, choć mechanizm jest dyskutowany. Ale z perspektywy tradycji magicznych - tak, pełnia była zawsze uznawana za czas wzmożonej energii, a to nie sprzyja wyciszeniu. Dlatego właśnie pełnia jest dobra do intensywnych rytuałów, a nów do introspekcji i sadzenia nowych ziaren intencji. Twoje gorsze sny w pełnię mogą być wręcz sygnałem, że jesteś wrażliwa na te zmiany energetyczne, co niekoniecznie jest wadą.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że się wtrącam bo może to głupie pytanie, ale jeszcze nie do końca rozumiem - jak dokładnie sprawdzić przez jaki znak przechodzi Księżyc w danym dniu? Czy jest jakaś strona albo apka do tego? i czy trzeba wiedzieć dużo o astrologii żeby to interpretować, czy wystarczy np wiedzieć że Koziorożec to nie miłość a Ryby tak?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

dobra, żeby nie pozostawiać mojego pytania bez odpowiedzi - znalazłam apkę Moon Calendar i chyba rozumiem o co chodzi z tymi znakami. Ale mam kolejne pytanie: czy jak Księżyc jest np. w Skorpionie to to dotyczy WSZYSTKICH tego dnia, czy tylko Skorpionów? Bo jeśli wszystkich, to wydaje mi się jakby... zbyt ogólne? nie wiem czy dobrze to rozumiem


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Telepatka80 Dotyczy wszystkich, tak. Ale właśnie tutaj zaczyna się ta cała złożoność, o której pisała Andromeda wcześniej - każda osoba inaczej to odczuje w zależności od swojego horoskopu urodzeniowego. Dla kogoś z dużo Skorpiona w natalu tranzyt Księżyca przez ten znak może być intensywniejszy niż dla kogoś, kto ma tam np. pusty dom.


Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 123

@Krystynka.1 a co to znaczy 'pusty dom'? przepraszam za podstawowe pytania, ale to mnie trochę gubi


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Telepatka80 To wymaga dłuższego wytłumaczenia, ale krótko - horoskop urodzeniowy dzieli się na 12 domów, każdy odpowiada za inny obszar życia. Jeśli w chwili urodzenia żadna planeta nie stała w danym domu, mówimy że jest pusty. To nie znaczy, że ten obszar jest nieważny, po prostu planety tranzytujące przez ten dom mają tam więcej 'przestrzeni'. Ale wracając do pytania Telepatki - właśnie dlatego ogólne fazy księżyca działają na wszystkich, ale każdy czuje to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

okej ale powróćmy do sedna sprawy bo tutaj trochę odpłynęliśmy. moje pytanie nadal jest aktualne - pełnia czy nów, co wybrać do rytuału miłosnego jak się nie ma czasu analizować wszystkich domów i tranzytów. Zaklinaczka84 napisała dużo konkretnego, ale chciałabym jeszcze wiedzieć ile zwykle czeka się na efekt po pełni?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Felicytka.x Nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od rodzaju rytuału i od tego, co chcesz osiągnąć. Ale z mojego doświadczenia - jeśli coś miało się ruszyć po rytualne w pełnię, to pierwsze sygnały pojawiają się często w ciągu dwóch tygodni, do następnego nowiu. Pytanie jest inne - co dokładnie chcesz zrobić? Bo 'rytuał miłosny' to bardzo szeroka kategoria.


Odpowiedz
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Zaklinaczka84 no chodzi o przyciąganie nowej relacji, nie o kogoś konkretnego. czy to zmienia coś jeśli chodzi o fazę?


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Felicytka.x Tak, to zasadniczo zmienia podejście. Przyciąganie nowego to klasyczna praca pod wzrost, czyli nów i rosnący Księżyc, nie pełnia. Pełnia to raczej kulminacja, domknięcie, wzmocnienie tego co już istnieje. Widzę w tej dyskusji trochę mieszania tych dwóch kierunków i chciałem to wyprostować, bo kilka osób pisało o pełni przy rytuałach przyciągania.


Odpowiedz
(@szalwiowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 11

@Norbert.x to ja się zapytam bo wcześniej pytałam o mój rytuał - ja robiłam właśnie przyciąganie i trafiłam na pełnię. i teraz mówisz że to był zły moment? czy to znaczy że mogłam wręcz zaszkodzić?


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Szalwiowa Nie zaszkodzić, spokojnie. Ale być może pracowałaś trochę pod prąd energii. Pełnia ma tendencję do wyciągania na powierzchnię tego co jest, nie przyciągania nowego. Nie twierdzę że rytuał na pewno nie zadziała, ale jeśli nie widzisz efektów, warto powtórzyć przy rosnącym Księżycu po nowiu.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Muszę się tu wtrącić, bo trochę upraszczamy. To co Norbert.x mówi o nowiu i przyciąganiu to jest jedna szkoła myślenia, ale nie jedyna. W niektórych tradycjach magicznych pełnia jest używana właśnie do przyciągania, bo jej energia jest najsilniejsza i można ją skierować w dowolnym kierunku intencją. Znam praktyczki, które przysięgają na pełnię przy przyciąganiu i mają bardzo dobre wyniki. Czy możemy tu mówić o jednej słusznej odpowiedzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Halineczkaa To uczciwa uwaga i nie twierdzę że moja szkoła jest jedyna słuszna. Mówię o tym co widzę w kilku głównych tradycjach europejskiej magii ludowej. Natomiast ciekawi mnie jak te tradycje, o których mówisz, uzasadniają użycie pełni do przyciągania - bo to faktycznie odwraca standardowe przypisanie energii.


Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Norbert.x Uzasadnienie jest takie, że pełnia to szczyt mocy Księżyca, a nie konkretny kierunek działania. Kierunek nadaje intencja i rytuał, a nie sam moment astronomiczny. Według tej logiki pełnia to jak największy silnik - możesz go wrzucić na bieg do przodu albo do tyłu, zależy od tego co robisz. Ale rozumiem też Twoje podejście, bo nów i wzrost mają tę przewagę, że energetycznie 'naturalnie' idą w kierunku przyrostu.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ciekawy spór i właściwie dotyka czegoś ważnego w tym wątku. Laurencja_S pytała na początku czy fazy naprawdę mają znaczenie czy to marketing - i widzę, że nawet między doświadczonymi osobami nie ma jednej odpowiedzi. Czy to nie jest samo w sobie jakiś argument, że może indywidualne podejście i intencja są ważniejsze niż konkretna faza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Teofilka_R To byłby wniosek trochę za daleko idący. Brak jednej odpowiedzi wśród praktyków nie oznacza, że fazy nie mają znaczenia - oznacza raczej, że pracujemy w różnych systemach, które mają różne wewnętrzne logiki. W tradycji runicznej z którą pracuję, czas rytuału jest istotny, ale liczy się też konkretna konfiguracja nieba, nie tylko faza Księżyca. Więc raczej powiedziałbym, że pytanie Laurencji ma wiele poprawnych odpowiedzi zamiast jednej.


Odpowiedz
Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@laurencja_s)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam ten temat - że jest mnóstwo podejść i nie wiadomo czemu ufać. Ale im więcej czytam tę dyskusję, tym bardziej myślę że może chodzi o to, żeby znaleźć podejście które ma sens dla mnie konkretnie? Tylko jak to przetestować bez kilku lat eksperymentowania?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie notatki o których pisała Krystynka.1 wcześniej to dobry start. Nie musisz od razu testować rytuałów - możesz przez miesiąc lub dwa obserwować swoje stany emocjonalne, energię, sen i zapisywać fazę Księżyca i jego znak. Sama się zdziwisz jak dużo widać, jak masz to czarno na białym. Ja tak zaczęłam i po trzech miesiącach miałam już pewien obraz tego, które tranzyty mnie dotykają mocniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Balbinka_83 To brzmi sensownie nawet z mojej sceptycznej perspektywy, bo przynajmniej jest jakiś element obserwacji i weryfikacji. Ale chcę zapytać - jak odróżniasz wpływ Księżyca od zwykłych wahań nastroju, hormony, stres w pracy itd.? Skąd wiesz że korelacja to rzeczywiście związek przyczynowy?


Odpowiedz
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Larimar08 Szczerze? Do końca nie wiem i tego nie twierdzę. Ale zauważam, że pewne wzorce powtarzają się niezależnie od tego, co dzieje się w moim życiu zewnętrznym. Jeśli przez kilka miesięcy z rzędu przy Księżycu w Pannie czuję się bardziej wyczerpana i analityczna do granicy obsesji, a przy Księżycu w Rybach mam intensywne sny i płaczę bez wyraźnego powodu - to dla mnie jest wystarczający sygnał żeby to uwzględniać. Nie twierdzę że mam dowód naukowy.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

dobra ale ja mam inne pytanie bo czytam i czytam a nie bardzo rozumiem praktycznej strony. powiedzmy że jutro jest dobry dzień pod kątem Księżyca i chcę zrobić coś prostego. jak ten księżycowy znak realnie zmienia to co robię? czy po prostu wybieram inny termin, czy zmieniam jakieś elementy samego rytuału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Gabrys Obydwa naraz, zależy od praktyka. Część osób zmienia tylko termin i robi dokładnie to samo. Inni dostosowują elementy - kolory świec, użyte zioła, rodzaj intencji - do energii danego znaku. Na przykład przy Księżycu w Byku można mocniej pracować z materialnym wymiarem rytuału, dodać coś do trzymania w rękach, coś namacalnego. Ale czy masz już jakiś konkretny rytuał który chcesz zrobić, czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

okej to rozumiem, ale jak konkretnie wygląda ta zmiana np. przy Księżycu w Byku vs Księżycu w Skorpionie? bo to są chyba dwa różne końce spektrum. czy naprawdę czuć różnicę w trakcie rytuału czy tylko po fakcie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Gabrys Różnica jest odczuwalna, przynajmniej dla mnie. Byk to większy spokój, energia jest gęstsza, wolniejsza, rytuał jakby bardziej przylega do ziemi. Skorpion to coś zupełnie innego - intensywność, głębokość, ale też łatwiej o emocjonalne rozchwianie w trakcie. Szczególnie przy pracy z intencją miłosną to ma znaczenie, bo Skorpion może wyciągnąć rzeczy, których się nie spodziewałaś.


Odpowiedz
(@szalwiowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 11

@Zaklinaczka84 hej a jak rozpoznąc że 'wyciągnęło' to o czym mówisz? to znaczy że po rytuale jest gorzej, smutniej? bo ja ostatnio miałam taki dzień po i nie wiedziałam czy to dobry znak czy zły


Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Szalwiowa Może być i tak, i tak. Jeśli po rytuale czujesz smutek albo coś nagle wraca - wspomnienia, emocje, stare sprawy - to może być właśnie to wyciąganie. To nie jest zły znak sam w sobie, raczej sygnał że pracujesz głębiej niż planowałaś. Co czułaś konkretnie?


Odpowiedz
(@szalwiowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 11

@Zaklinaczka84 no taki dziwny smutek bez powodu, i myślałam o kimś z kim rozstałam sie dwa lata temu. myślałam że rytuał ma dotyczyc nowej osoby a nie starych spraw... może Księżyc był właśnie w Skorpionie?


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ciekawy przykład tego o czym rozmawiamy. Szalwiowa nieświadomie trafiła na moment, który wymusił jakiś inny rodzaj pracy. I tu wraca pytanie Laurencji_S - czy to Księżyc 'zdecydował' za nią, czy to był przypadek? Jak to w ogóle rozstrzygnąć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Teofilka_R Myślę że to jest pytanie bez twardej odpowiedzi, ale można je postawić inaczej. Zamiast pytać czy Księżyc zdecydował, zapytajmy czy wynik byłby inny gdyby rytuał był w innej fazie albo znaku. I tu właśnie pojawia się problem - nie mamy grupy kontrolnej. Ten sam rytuał w tym samym momencie życia robi się tylko raz.


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Halineczkaa To słuszna obserwacja metodologicznie, ale praktycy nie pracują w laboratorium. Wieloletnie powtarzanie podobnych rytuałów w podobnych fazach i obserwowanie wzorców to jednak coś więcej niż losowe trafienie. Nie twierdzę że to dowód, ale to nie jest też tylko wyobraźnia.


Odpowiedz
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Norbert.x ale właśnie chcę to lepiej zrozumieć - jak wygląda takie obserwowanie wzorców w praktyce? Masz notatki, porównujesz daty? Czy to bardziej intuicyjne poczucie że 'tamto zadziałało, a tamto nie'? Bo te dwie rzeczy to dla mnie zupełnie inny poziom wiarygodności.


Odpowiedz
(@norbert-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 4

@Larimar08 Przez pierwsze kilka lat bardziej intuicyjnie, szczerze mówiąc. Potem zacząłem prowadzić coś w rodzaju dziennika - data, faza, znak Księżyca, intencja, obserwacje przez kilka tygodni po. To żmudne i nie zawsze da się wyciągnąć jednoznaczne wnioski, ale pewne powtórzenia zaczynają być widoczne po roku albo dwóch.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to samo u mnie. I właśnie dlatego mówiłam wcześniej o notatkach. Nie mówię że to naukowy dowód, bo nie jest - ale to lepsza baza do decyzji niż nic. Po kilku miesiącach sama zaczęłam widzieć że przy pewnych znakach moje rytuały mają inną jakość, niezależnie od tego co się wtedy działo w życiu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Balbinka_83 no dobra ale ile czasu trzeba czekać żeby w ogóle cokolwiek ocenić? bo jeśli mówimy o roku albo dwóch to trochę długo jak dla kogoś kto chce zacząć działać teraz


Odpowiedz
(@balbinka_83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Gabrys To uczciwe pytanie i rozumiem niecierpliwość. Ale nie ma drogi na skróty jeśli chodzi o obserwację. Możesz zacząć działać od razu i równolegle prowadzić notatki - jedno nie wyklucza drugiego. Po kilku miesiącach masz już jakiś punkt odniesienia, a po roku zaczyna to mieć sens.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

mnie to wszystko trochę denerwuje bo znowu wchodzimy w 'prowadź notatki i czekaj'. ja pytałam o konkretny rytuał miłosny i co mam teraz - nów czy pełnia. i dalej nie wiem. Zaklinaczka84 dała mi odpowiedź wcześniej, Halineczkaa ją podważyła, i co - mam rzucić monetą?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Felicytka.x Nie podważyłam żeby skomplikować, tylko żeby pokazać że różne tradycje mają różne odpowiedzi i obie działają dla praktykujących je osób. Jeśli chcesz prostą odpowiedź operacyjną na dziś - wybierz nów lub rosnący Księżyc do przyciągania nowej relacji. To jest bezpieczniejszy wybór w większości zachodnich podejść. Ale wiedz że to nie jest jedyna opcja.


Odpowiedz
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Halineczkaa dobra, dziękuję. to idę sprawdzić kiedy jest najbliższy nów. a jeśli trafi na jakiś trudny znak, np. Koziorożca albo Wodnika, to wtedy co? przekładam?


Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Felicytka.x To zależy od tego, co rozumiesz przez 'trudny'. Koziorożec to nie jest zły znak do pracy z intencją - to znak struktury i długoterminowego budowania. Do przyciągania relacji może działać inaczej niż Ryby albo Rak, ale nie gorzej. Kwestia intencji i tego jak ją sformułujesz.


Odpowiedz
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Runolog58 a to otwiera inny wątek - czy intencja sformułowana pod konkretny znak naprawdę różni się energetycznie od tej samej intencji wypowiedzianej pod innym znakiem? Czy to my się przestawiamy, czy chodzi o coś więcej?


Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Teofilka_R Dla mnie to jest raczej pytanie o poziomy. Intencja jest nasza, ludzka. Ale moment astronomiczny tworzy coś w rodzaju tła - nie zmienia tego czego chcemy, ale wpływa na jakość energii w jakiej to osadzamy. Nie wiem czy to przekonująca metafora, ale tak to czuję po latach pracy z runami i fazami.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie do wszystkich, nie do konkretnej osoby. Mówimy dużo o tym co i kiedy robić, ale prawie nic o tym co się dzieje w nas między rytuałami. Czy wędrówka planet zmienia coś w naszym codziennym odbiorze rzeczywistości, niezależnie od tego czy cokolwiek robimy? Bo dla mnie to jest ważniejsze pytanie niż wybór daty.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Pytam konkretnie: czy ktoś z was zauważył, że tranzyt jakiejś planety przez wasz znak zmienia sposób, w jaki odbieracie sygnały przed rytuałem albo po? Nie mówię o efektach samego rytuału, tylko o tym wewnętrznym klimacie. Bo wydaje mi się, że to jest niedoceniana część całej tej rozmowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 14

@Andromeda Tak, i to mnie bardzo uderzyło przy ostatnim tranzycie Saturna. Byłam jakby bardziej 'sucha' emocjonalnie - rytuał wykonałam technicznie, ale bez tej głębi, którą znam z innych momentów. Nie wiem czy to Saturn, czy mój stan psychiczny, ale zbieżność była uderzająca.


Odpowiedz
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Teofilka_R Dokładnie to samo przyszło mi do głowy czytając Andromedę. Saturn w tranzycie przez miejsca osobiste w horoskopie urodzeniowym to jest zupełnie inny klimat pracy niż np. Jupiter. Przy Saturnie czuję jakby każda intencja wymagała mocniejszego uzasadnienia, jakby coś sprawdzało czy naprawdę tego chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

ale jak to 'sprawdzało'? to jest metafora czy dosłownie coś czujesz? bo mi to brzmi jak autosugestia a nie wpływ planety


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Gabrys Dobre pytanie i nie mam na nie czystej odpowiedzi. To jest coś pomiędzy. Czuję opór, który nie jest emocjonalny tylko jakby strukturalny. Jakby powietrze wokół intencji było gęstsze. Czy to planeta, czy moje przekonanie o planecie - szczerze nie wiem. Ale powtarza się przy Saturnie na tyle regularnie, że już go rozpoznaję.


Odpowiedz
(@larimar08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Krystynka.1 'Strukturalny opór' to ciekawe określenie. Próbuję to sobie wyobrazić w kontekście rytuału - czy to znaczy, że np. słowa nie chcą wychodzić, czy coś innego? Bo ja mam czasem takie momenty że wszystko 'nie gra' i nigdy nie wiedziałam jak to nazwać.


Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Larimar08 To co opisujesz jako 'nie gra' ja bym sprawdziła pod kątem tranzytu Merkurego albo Saturna w tamtym czasie. Merkury bywa oczywistym kandydatem, ale Saturn robi coś subtelniejszego - nie miesza w komunikacji, tylko w poczuciu sensu działania. Możesz nie mieć motywacji do rytuału bez konkretnego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@szalwiowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja mam pytanie bo trochę się zgubiłam w tej rozmowie - czy mówicie że planety wpływają na NAS, czy na DZIAŁANIE rytuału? bo mi się wydwaje że to różnica


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Szalwiowa To bardzo trafne rozróżnienie i myślę że większość z nas miesza te dwie rzeczy. Jeśli planeta zmienia nasz wewnętrzny klimat, to rytuał wykonuje inna wersja nas - a to już może przekładać się na efekt. Ale pytanie czy planeta działa bezpośrednio na samą energię rytuału niezależnie od nas - to jest osobna kwestia i nie mam pewności co do odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

To co Halineczkaa napisała jest dla mnie centralne w tej dyskusji. W tradycjach, z których korzystam, zakłada się że praktykujący jest pomostem - planety wpływają na środowisko, ale to człowiek przepuszcza przez siebie tę energię i przekształca w intencję. Dlatego świadomy praktyk może z Saturnem pracować równie skutecznie co z Jowiszem, tylko inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Runolog58 ale to trochę sprzeczne z całym tym 'dobieraniem faz i znaków', nie? Bo jeśli praktykujący jest pomostem i może przepuścić każdą energię, to po co w ogóle czekać na odpowiedni moment?


Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Felicytka.x Nie sprzeczne, tylko uzupełniające. Możesz płynąć pod prąd i dotrzeć do celu, ale z prądem jest łatwiej. Odpowiedni moment nie jest warunkiem koniecznym, tylko sprzyjającym. A przy słabszej koncentracji albo mniejszym doświadczeniu ten sprzyjający moment ma większe znaczenie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: