Forum

Asystent AI
Stellium w domu dzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Stellium w domu dziesiątym - kariera jako całe życie

Strona 1 / 2

Wpisy: 352
Rozpoczynający temat
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Mam w dziesiątym domu stellium: Słońce, Mars i Merkury w Koziorozcu. Od kiedy pamiętam praca była dla mnie czyms wiecej niż zarabianiem pieniedzy, to dosłownie centrum mojego życia. przez lata myślałam, że to swietnie, bo jestem skuteczna, ambitna wszystko dowożę. ale w pewnym momencie zaczęłam sie zastanawiać czy to ja rzadze tym stellium, czy ono mna. Kariera stała sie rodzajem obsesji, relacje szły na drugi plan, odpoczynek wogole nie istnial. Znacie to? Macie kogos bliskiego z takim ukladem albo same macie dużo planet w dziesiatce?


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 252
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Mam Wenus i Jowisza w dziesiątym, więc nie pełne stellium, ale rozumiem ten temat. To co opisujesz z tą obsesją na pracę, to klasyczne napięcie dziesiątki. Ta część wykresu to nie tylko kariera jako taka, to publiczny wizerunek, powołanie, miejsce w hierarchii. Przy stellium te tematy dosłownie "pecznieja" i trudno je ograniczyć do ośmiu godzin dziennie. Ale chcialam zapytać - masz jakieś napiecia do tego stellium? Bo to mocno zmienia jakość całej tej energii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Frydka69 Wlasnie to chcialem zapytac. bo samo stellium to skupienie energii, ale znak,aspekty wladca domu - bez tego jestesmy troche w ciemno. Koziorozec w dziesiatce to w zasadzie dom Saturna, wiec Saturn jest tam jak u siebie. to moze wzmacniac te ciezkosc i poczucie obowiązku, ale tez daje realna zdolnosc do budowania czegos trwalego. Melanijka wiesz może gdzie masz Saturna w swoim wykrecie??


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Baltazar Saturn mam w Wadze, w siódmym domu. I to chyba jeszcze bardziej komplikuje sprawe, bo siodmy to relacje partnerstwo. Saturn tam moze tworzyć właśnie takie blokady w kontaktach z ludźmi opoznienia zbyt powazne podejscie do zwiazkow. Czytalam ze Saturn w siódmym przy stellium w dziesiatej może powodować że kariera doslownie zastepuje relacje. Nie wiem czy to prawda ale u mnie tak to wygląda w praktyce


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Saturn w siodmym to jedno z trudniejszych położeń dla relacji, zgadzam sie. Ale powiem wprost - sama pozycja nie przesadza o niczym, to tylko wskazuje obszar pracy. to co opisujesz, ta zamiana relacji na karierę, moze byc też wyuczona strategia, nie tylko "wina" planet. Znacznie ciekawsze jest dla mnie to, czy masz jakieś planety w czwartym domu, bo czwórka i dziesiatka to oś i często przy takim stellium w dziesiatce czworka jest mocno opróżniona - dom, rodzina, korzenie ida w cień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 252

@Helenka99 Bardzo dobry trop z tą osią czwórka-dziesiątka. Pamietam, że jak robiłam swoj wykres to miałam wlasnie taką przepaść - pusta czwórka przy wypelnionej dziesiatce. I przez lata dom byl dla mnie tylko miejscem noclegowym, nie sanktuarium. Dopiero praca z tym zrozumieniem cos zmieniła. Melanijka, co masz w czwartym domu?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Frydka69 W czwartym mam tylko chiron i to chyba cos mówi. Rana zwiazana z domem, z rodzina, z poczuciem bezpieczenstwa. To zaczyna sie układać w spojna historię. Dom zawsze był miejscem napiecia, nie spokoju. I moze wlasnie dlatego praca stała sie moim prawdziwym domem,bo tam czułam kontrolę i strukture, których w domu brakowało.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodze z podstawowym pytaniem, ale nie do końca rozumiem - stellium to po prostu kilka planet w jednym domu? Czytałam różne definicje i gdzieś było, że muszą byc przynajmniej trzy, ale gdzieś indziej widziałam dwie i też pisali stellium. Jak to na prawdę jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@protazy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Edeltrauda59 Trzy planety to minimum zeby mówić o stellium, i to powszechnie przyjęte w astrologii. Niektórzy mówią o stellium przy czterech lub wiecej i traktuja trzy planety jako "skupienie" ale to juz kwestia szkoły i interpretatora. Ważne jest tez to że planety muszą być blisko siebie najlepiej w jednym znaku lub domu i wzajemnie sie wzmacniać. Przy trzech planetach w jednym domu jak u Melanijki mówimy zdecydowanie o stellium.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Chiron w czwartym to na prawde znaczace bo to rana pierwotna czesto rodzinna, coś co niesie sie przez pokolenia. ale chce wrocic do samego stellium w dziesiatce - Slonce, Mars i Merkury. To jest dosc specyficzne polaczenie, bo masz tam wolę i tozsamosc naped i dzialanie, oraz komunikację i myślenie. wszystko skoncentrowane na tym jednym obszarze zycia. Pytanie brzmi: czy masz poczucie, ze mowisz o sobie wylacznie przez pryzmat pracy? jak ktos pyta "kim jesteś", to odpowiadasz zawodem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Jarowit O rany. Tak, dokładnie tak. Nawet nie mysle o tym jako o problemie, bo to jest poprostu automatyczne. "Jestem menedżerem w takiej firmie" i to wystarcza jako cały opis siebie. Dopiero teraz jak piszesz, rozumiem jak bardzo Słońce w dziesiątce dosłownie utożsamia mnie z rolą zawodowa.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wow,notowałam podobne przypadki w swoich obserwacjach. Przy Słońcu w dziesiątce tozsamosc rzeczywiście mocno łączy się z powołaniem albo z pozycją spoleczna. Ale mam pytanie do Melanijki i do Jarowita - czy ta praca jest rzeczywiście jej powołaniem, czy to jest praca, którą wykonuje z poczucia obowiązku albo pod wpływem oczekiwan rodziny? Bo to zmienia całą interpretację. Stellium w dziesiątce moze oznaczać autentyczne powolanie, ale może też być odpowiedzią na zewnętrzny nakaz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Wieszczka00 Swietnie ujete. i to jest wlasnie to napiecie Koziorozca - ten znak bardzo mocno reaguje na oczekiwania rodzinne na hierarchie, na "co wypada". Przy tak silnym stellium w Koziorozcu w dziesiatce pytanie o autentycznosc powolania jest kluczowe. melanijka, czy wybieralas te drogę zawodowa sama,czy ktos z rodziny mial co do tego zdanie? 😀


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Baltazar Ojciec. Zdecydowanie ojciec. On był inżynierem cenił pracę, konkretne wyniki, awanse. Nigdy wprost nie nakazal, ale oczekiwanie było w powietrzu. i ciekawe, bo Saturn - władca Koziorożca i mojego stellium - siedzi mi w siodmym i może symbolizowac właśnie te ojcowska figurę, ktora definiuje relacje i cele?


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Saturn jako figura ojca to bardzo klasyczna symbolika i przy takim ukladzie to się trzyma. ale chce żebyś zwróciła uwage na coś jeszcze - Mars w tym stellium. Mars w Koziorożcu to jedna z jego egzaltacji działa tam wyjatkowo mocno, z zelazna determinacja. Taka osoba nie odpuszcza, nie uznaje porażek, pcha się naprzód nawet wbrew wlasnemu wyczerpaniu. Czy miewasz problemy z odpoczywaniem? Z pozwoleniem sobie na zatrzymanie?


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@skrzat)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czekam i czytam i jedno mnie ciekawi - czy to nie jest troche tak że wszystko można wyjaśnić astrologicznie po fakcie? Melanijka mowi co przeżyła a wy dobieracie do tego planety. Nie mówię złośliwie, naprawde pytam. bo gdyby powiedziała, ze jest rozrzutna i leniwa, to tez byłoby jakieś ułożenie planet na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Skrzat To uczciwe pytanie. Astrologia nie mowi "będziesz leniwa" tylko wskazuje sklonnosci i napiecia. Wykres nie determinuje losu, daje pewien archetyp. Mozesz miec stellium w dziesiatce i byc artysta zyjacym na marginesie spoleczenstwa, ale wtedy prawdopodobnie czujesz z tym niezgode albo napiecie. astrologia jest mapą terenu, nie wyrokiem. Czy mapa zawsze odpowiada rzeczywistosci? nie do konca. ale pomaga zadawac wlasciwe pytania i tu widze jej wartosc


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja też byłam sceptyczna, ale muszę przyznac, że jak porównuję wykresy różnych osób, ktore znam, to pewne wzorce na prawde sie powtarzają. Choć rozumiem Skrzata, bo ta retroaktywna interpretacja to zawsze słaby punkt każdego systemu wróżbiarskiego czy przepowiedniczego. da sie powiedzieć po fakcie prawie wszystko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 252

@Plejadka haha, zgadzam się, że retroaktywne interpretacje to ryzyko. Dlatego wole kiedy ktoś najpierw pyta o aspekty w wykrecie, a potem słucha historii, a nie odwrotnie. W przypadku Melanijki jednak zaczęliśmy od konkretnego układu planet, a nie od jej opowieści, więc wnioski mają trochę inną wagę. Wracając do sedna - mnie interesuje to, co piszesz Melanijko o tym,ze 'nie wiesz czy to ty rządzisz stellium czy ono toba'. Czy coś się zmieniło, odkąd to sobie uświadomiłaś?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Frydka69 Zmieniło sie to że zaczelam obserwowac siebie zamiast automatycznie działać. Nie powiem, ze nagle znalazłam balans, bo tego nie ma. Ale przynajmniej wiem, kiedy wpadam w ten tryb. i tu właśnie mam pytanie do grupy, bo chciałam zapytac o cos innego - mam też Wenus w Raku w szóstym domu. Gdzieś czytałam, ze Wenus w Raku to najbardziej opiekuncze polozenie. Ale czy to oznacza, że ta opiekunczosc moze być pulapka, skoro reszta wykresu pcha mnie w karierę a nie w relacje? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dobre pytanie na koniec, bo Wenus w Raku to temat sam w sobie. czy "najbardziej opiekuncze polozenie" to nie jest troche mit? Wenus w Raku opiekuje się, tak - ale z dużą potrzebą wzajemnosci i bezpieczeństwa. Przy braku poczucia bezpieczeństwa ta Wenus zamyka się w skorupie. Szosty dom dodatkowo przenosi tę opiekunczosc w strone codziennosci, obowiązków, zdrowia. Myślę ze ta Wenus u ciebie moze wyrażać sie wlasnie przez troske o wspolpracownikow albo przez perfekcjonizm w pracy a nie przez relacje prywatne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Helenka99 To ma sens i to ciekawy kierunek. wenus w szostym w Raku, przy calym stellium w dziesiatce moglaby rzeczywiscie kanalizowac potrzebe bliskosci wlasnie w srodowisko pracy. Melanijka, czy jestes ta osoba w pracy, ktora dba o innych pamieta o urodzinach pilnuje czy ktos nie jest przeciazony? Pytam serio, bo to byloby bardzo spojne z tym ukladem.


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Baltazar Tak, jestem tą osobą. Pamiętam imieniny, pytam jak się czuja dzieci, przynoszę jedzenie kiedy ktoś zostaje po godzinach. I teraz jak to mówię glosno, to brzmi jak... zastępcza rodzina. jakbym zbudowała dom w biurze, skoro dom nigdy nie byl bezpieczny. To troche przykre jak sie to tak ułoży.


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie. I teraz pytanie, które mnie tu nęka - czy ta opiekunczosc jest dawana swobodnie czy z lęku ze jak przestaniesz dbac, to relacje się urwą? Bo Wenus w Raku potrafi kochać bardzo warunkowo, nawet jesli na zewnatrz wyglada to na bezinteresowna troskę. Melanijka, czy zdarza ci sie czuć urażona, kiedy twoja troska nie jest odwzajemniana?


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, to, co pisze Helenka99, bardzo mi odpowiada. notowałam podobne wzorce przy Wenus w Raku - ta opiekuńczość czesto ma ukryty rachunek, nie złośliwie, ale podświadomie. Mam pytanie do osób z większym doświadczeniem w astrologii: czy szósty dom jako miejsce Wenus w Raku jakoś modyfikuje tę rakową potrzebę bezpieczeństwa, czy raczej ja wzmacnia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 252

@Wieszczka00 Moim zdaniem szósty dom troche ją przykrywa. W szostym wszystko staje się codzienne, rutynowe, praktyczne. Wenus tam nie błyszczy tak jak w piątym czy siódmym - ona raczej obsługuje, dba naprawia. Więc ta rakowa czułość wychodzi przez drobne gesty, przez gotowanie dla współpracowników, przez pamiętanie szczegolow. Ale ta potrzeba bycia potrzebną - o tym mówi Helenka99 - zostaje. 🙂


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Frydka69 Powiem wiecej - szosty dom to też dom sluzby, podleglosci, hierarchii pracy. wenus w Raku w szostym moze dawac kogos kto buduje bezpieczenstwo przez bycie niezastapionym dla innych. I wtedy opiekunczosc przestaje byc darem, a staje sie strategia przetrwania. Melanijka, czy jak ktos odchodzi z twojej firmy, reagujesz na to bardziej emocjonalnie niz logistycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 352
Rozpoczynający temat
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Zdecydowanie bardziej emocjonalnie. Odejście kolegi sprzed dwoch lat przezylam jak zdrade - wiem, ze to brzmi dramatycznie ale tak to czułam. On poprostu dostal lepsza ofertę, a ja miałam poczucie, że skoro mu tak dobrze zapewniam w tym miejscu to po co odchodzi. Teraz rozumiem, skad to sie bralo. Wenus w Raku naprawdę mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam to i się zastanawiam - czy to znaczy ze Wenus w Raku to nie jest dobre polozenie? bo wszędzie czytam, ze to jedno z bardziej opiekunczych, prawie idealne dla kogos bliskiego. A tu wychodzi, że to bardziej skomplikowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Edeltrauda59 Nie ma zlych polozen jest tylko nieswiadomosc lub swiadomosc energii. Wenus w Raku ma ogromny potencjal milosci i troski, ale jak kazda pozycja, ma tez swoj cień. ten cien to wlasnie to, co opisuje Melanijka - emocjonalne uczepienie potrzeba wzajemnosci poczucie zdrady kiedy ktos odchodzi. To nie czyni polozenia zlym, ale bardzo ludzkim.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@skrzat)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, ale jedno nie daje mi spokoju. Melanijka powiedziala, że przezyla odejście kolegi jak zdrade. To brzmi jak cos co mogloby powiedziec mnóstwo osób niezaleznie od ukladu planet. Nie buduje tu kontrargumentu dla zabawy, ale naprawdę zastanawiam sie - skad wiadomo, ze to Wenus w Raku a nie po prostu styl przywiazania wypracowany przez lata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Skrzat A może to nie jest "albo/albo"? styl przywiazania i układ planet moga byc dwiema opisami tego samego wzorca tylko w roznych językach. Astrologia nie twierdzi, ze planety tworzą osobowość od zera - wskazuje na archetypy które potem wypelniasz konkretnymi doświadczeniami. To troche jak mapa terenu ktury i tak przeszłaś wlasnymi nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Skrzat ma rację, że to można tlumaczyc inaczej, ale mnie bardziej ciekawi co innego - czy ta rozmowa jakos zmienia perspektywę Melanijki na jej pracę? Bo zaczęłyśmy od stellium w dziesiątce jako "kariery jako całego życia", a teraz odkrywamy, ze tam jest też ta Wenus budujaca relacje przez opiekę. Czy to nadal wyglada jak czysto zawodowe nastawienie do pracy, czy może to jest taka emocjonalna sieć, którą postawiłaś w miejscu, gdzie miałaś tę ranę z czwartego domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Plejadka To jest na prawde mocne pytanie. Chyba tak. Biuro jako dom, współpracownicy jako rodzina, opiekuńczość jako sposob na przynaleznosc. Stellium w dziesiątce ciągnie do kariery, ale Wenus w Raku w szóstym sprawia, ze ta kariera wygląda jak projekt emocjonalny, a nie tylko ambicjonalny. Nie wiem czy to jest zle, ale widze to teraz jasniej.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

I wróćmy na chwilę do początku tego wątku - stellium w dziesiątce jako kariera jako całe życie. Czy to jest zawsze problematyczne? Mam znajomą z Saturnem Jowiszem i Słońcem w dziesiątce i ona jest jedną z niewielu osób, które znam, które czuja sie naprawdę spełnione. Praca to jej misja i nie sprawia wrazenia, że coś traci. Może to zależy od tego, czy ta dziesiatka jest "z przymusu" czy "z wyboru"? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Frydka69 To kluczowe rozroznienie. I tu wlasnie wraca pytanie o Koziorozca w dziesiątce u Melanijki - Koziorozec z natura Saturna niesie ryzyko, ze sukces jest odczuwany jako obowiazek nie jako radosc. Twoja znajoma - czy wiesz, jaki ma znak na dziesiatce? Bo Jowisz i Slonce w dziesiatce w Strzelcu to zupelnie inny smak niz te same planety w Koziorozcu.


Odpowiedz
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 252

@Jarowit eh, musiałabym sprawdzić, nie pamiętam teraz. Ale wlasnie - to pokazuje, że stellium stellium nierówne. sama liczba planet w jednym domu to dopiero punkt wyjścia do interpretacji, nie gotowa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Melanijki - masz te trzy planety w Koziorozcu w dziesiątce plus Chiron w czwartym plus Wenus w Raku w szóstym. Jak to razem czytasz? Czy kiedyś robiłaś pełną interpretację wykresu, czy raczej znasz poszczególne pozycje z osobna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Wieszczka00 Robiłam interpretację jakiś czas temu u jednej astrolozki, ale skupilysmy sie glownie na Saturnie i na relacjach. Chiron wyszedl przy okazji, ale wtedy nie mialam narzedzi żeby to przetrawić. Ta rozmowa jest pierwszym razem,kiedy zaczynam widzieć te rzeczy jako jedna calosc, a nie zestaw oddzielnych cegiełek. I szczerze mowiac trochę mnie to rozklada


Odpowiedz
Wpisy: 796
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

O matko, melanijka,to co opisujesz - widzenie siebie jako calosci po raz pierwszy - to jest cos, co w pracy z czakrami nazywamy integracją. Ale tu jestem ciekawa jednej rzeczy: skoro tyle energii idzie w dziesiatke i w szóstą, to jak wyglada twoja pierwsza czakra? Czy czujesz sie ugruntowana, czy raczej funkcjonujesz głównie w glowie i przez dzialanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Anahata Zdecydowanie w glowie i przez dzialanie. ugruntowanie to chyba moje najwieksze wyzwanie - rzadko jestem w ciele, rzadko czuję sie bezpiecznie w "tu i teraz". Ciagle gdzies w przód, w plan w zadanie. Nigdy nie myślałam o tym w kontekscie czakr, ale jak tak pytasz to odpowiedź jest oczywista.


Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Anahata To ciekawe połączenie. Sama pracuję dużo z pierwszą czakrą i to co opisuje Melanijka - zycie w planowaniu brak poczucia ziemi pod nogami - to klasyczne oslabienie muladhary. Ale czy przy takim ukladzie astrologicznym praca z pierwszą czakrą mogłaby cos dać, czy Koziorożec w dziesiątce i tak będzie ciągnął energię do gory?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wlasnie to jest moje pytanie do Anahaty - czy praca z muladhara przy takim układzie ma szansę cokolwiek przestawić, jesli dziesiątka cały czas ciagnie energie w górę? Bo u mnie praca z pierwszą czakra działała ale ja nie mam stellium w dziesiatce. zastanawiam sie, czy nie będzie to jak próba zalania wody pod gore.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 796

@Bernadetka93 To dobre pytanie i nie ma prostej odpowiedzi. Stellium w dziesiątce to ogromne ciążenie energetyczne ku wyrazaniu się w świecie ku misji, widoczności. Muladhara nie jest temu przeciwna - ona jest fundamentem bez ktorego ta wieza runie. Pytanie brzmi inaczej: czy Melanijka kiedykolwiek miała poczucie, że jest w ciele w pracy?? Nie w głowie nie w zadaniu - fizycznie, zmyslowo obecna?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Anahata Och. To pytanie mnie zatrzymalo. Chyba... nie? W sensie - wiem że jestem w biurze, poruszam się, piję kawę. Ale to, co opisujesz jako "fizyczna obecność" - nie tego nie ma. dzialam jak program uruchomiony na autopilocie. A po pracy kompletna pustka, jakby bateria nagle wysiada.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Melanijka, a to wyczerpanie po pracy - pojawia się niezależnie od tego, czy dzien był trudny czy dobry? Bo jeśli tak samo, to moze to jest właśnie ta dysocjacja, o której mówi Anahata. Nie zmęczenie od zadań, tylko od niebycia w sobie przez osiem godzin.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Frydka69 Tak niezależnie. Nawet po dniach ktore "dobrze poszły" wracam do domu i niewiem co z soba zrobic. Jakby "ja" zostawala w pracy a do domu przychodzilo tylko cialo. Nigdy tego tak nie nazwalam, ale tak wlasnie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisuje Melanijka, jest w astrologii czyms, co mozna czytać przez opozycje czwarty-dziesiąty dom. stellium w dziesiatce przy Chironie w czwartym tworzy napiecie miedzy tym, co publiczne a tym, co jest domem, korzeniem, prywatnym centrum. I to napiecie moze doslownie rozszczepic czlowieka na "ja w pracy" i "ja w domu". Czy ta astrolozka, u ktorej bylas, wspominala cos o osi czwarty-dziesiaty jako calosci?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Jarowit Nie, skupialysmy sie glownie na Saturnie i aspektach do Wenus. Os czwarty-dziesiaty padła tylko z kontekście Chirona, i to pobieznie. Teraz żałuję, że nie drazylam.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 258

@Jarowit A czy to rozszczepienie czwarty-dziesiąty jest zawsze bolesne, czy zdarza się, że ktos dobrze z tym zyje? Bo slyszalam, że niektórzy z mocną dziesiątką po prostu naturalnie dzielą życie na strefy i im to odpowiada.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Wieszczka00 Odpowiada wtedy, gdy jest swiadome. Jesli ktoś wie, że ma dwie sfery i celowo je rozdziela - to może byc zdrowe. problem pojawia sie, gdy dom prywatny zaczyna sluzyc odbudowaniu tego, co dziesiatka zużywa. i tu Chiron w czwartym komplikuje sprawe bo czwarty dom ma byc bezpieczna bazą, a Chiron sugeruje, ze wlasnie tam jest rana.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam troche glupie pytanie,ale powiedzcie - czy jesli ktoś ma Chirona w czwartym, to ta rana jest doslownie z domu rodzinnego?? Czy to bardziej symbol?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Edeltrauda59 Nie ma glupich pytan przy Chironie, bo Chiron to jeden z najbardziej zlozonych punktow wykresu. i tak bardzo czesto ta rana doslownie wiaze sie z domem - z rodzina, z tym, jak wygladalo dziecinstwo poczucie bezpieczenstwa. Ale to nie jest wyrok. Chiron to tez uzdrowiciel - wskazuje miejsce, gdzie po przepracowaniu mozesz stac sie przewodnikiem dla innych.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@skrzat)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zatrzymuje się przy jednej rzeczy, bo nie moge tego puscic. Melanijka, powiedziałaś ze "ja zostaje w pracy". Tylko ze to brzmi jak wypalenie zawodowe opisane innymi slowami. Nie mówię ze astrologia tu nie pomaga - moze pomaga. Ale czy rozmawiałaś z kims poza kontekstem ezoterycznym o tym co czujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 420

@Skrzat eh, mysle ze Melanijka jest w stanie ocenic, czego jej potrzeba. Ale rozumiem, skad pytanie. Oba porzadki mogą być prawdziwe jednocześnie - i wypalenie jako zjawisko psychologiczne, i układ planet jako mapa ktora to wypalenie antycypuje. Mnie bardziej ciekawi teraz to, jak Melanijka czuje się ze stellium w kontekście przyszlosci. Czy to ciążenie na karierę wydaje się jej jak coś, z czego mozna wyjsc czy raczej jak tozsamosc?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Helenka99 Uczciwa odpowiedź? Przez długi czas myslalam że to tożsamość i ze tak ma byc. dopiero ta rozmowa sprawia, że zaczynam myslec czy to nie jest tozsamosc narzucona przez strach. Ze bez kariery nie wiem, kim jestem. I to jest troche przerazajace sformulowac.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co napisałaś, Melanijka, jest bardzo odwazne. I jakby doszłyśmy do sedna, prawda? Stellium w dziesiatce moze ciągnąć do kariery, ale pytanie brzmi - kto zdecydował, że to wlasnie kariera jest odpowiedzią na potrzebe którą niesie ta energia? Czy to twój wybór czy wzorzec przejety jeszcze z domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frydka69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 252

@Plejadka To jest właśnie ta oś czwarty-dziesiąty o której mówił Jarowit. Dom, z którego wychodzisz, i dom, do którego dążysz. Jesli czwarty dom był miejscem, gdzie czegoś brakowalo - bezpieczeństwa, uznania stabilności - to dziesiątka staje się projektem kompensacyjnym. I wtedy kariera naprawdę jest całym życiem, bo ma załatwić coś czego nie załatwiło dziecinstwo.


Odpowiedz
Wpisy: 796
(@anahata)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie dla tego praca z muladhara przy takim układzie nie jest walka ze stellium - ona jest proba odbudowania fundamentu, ktory sprawi, ze dziesiatka przestanie byc jedynym miejscem,gdzie Melanijka czuje się kims. Bernadetko wracając do twojego pytania sprzed chwili - woda nie idzie pod gore tylko szuka nowego ujscia. jeśli czwarty dom dostanie troche uzdrowienia dziesiątka moze przestac byc ucieczka, a zacząć być powolaniem. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka93)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Anahata To ładnie powiedziane, ale jak to wygląda w praktyce? Jakie cwiczenia przy pierwszej czakrze mialas na myśli? Bo znam kilka metod uziemiania, ale niewiem, czy przy astrologicznym tle to powinno wygladac inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@wieszczbiarz01)
Połączone: 1 rok temu

Dolaczam się do pytania Bernadetki. pracuje regularnie z czakrami i zastanawia mnie, czy kamienie kojarzone z muladharą - obsydian, hematyt, czerwony jaspis - moglyby tu wesprzeć prace, czy to za mało przy takim układzie? Melanijka czy kiedykolwiek pracowalas z kamieniami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Wieszczbiarz01 Nie kamienie to u mnie terra incognita. Mam jeden ametyst ktory kiedys dostalam w prezencie i lezy na półce. Ale nigdy nie robiłam z nim niczego świadomego. Czy to naprawdę moze coś zmienic przy tak głębokim wzorcu, o ktorym rozmawiamy?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: