Ostatnio weszłam głębiej w temat mapy urodzeniowej i uderzylo mnie cos, o czym mało sie mówi - puste domy. Mam ich sporo, cale strefy mapy bez żadnej planety, i czytalam rozne interpretacje, ale każda mowi co innego. Jedni piszą, ze to obszary zaniedbanego życia, inni ze to ulga i brak napięcia. Ale co to wlasciwie znaczy dla normalnej osoby w codziennym życiu? I jest jeszcze druga strona - jak kilka planet skupia sie w jednym domu albo znaku, to chyba wszystko kumuluje się w jednym miejscu? Chciałam zapytac, bo przy okazji natrafiłam na swoje Wenus w Lwie i zastanawiam się, czy ta slynna potrzeba zachwytu to wogole prawda,czy raczej uproszczenie.
Puste domy to jeden z tych tematów, gdzie naprawdę łatwo wpaść w pulapke doslownosci. Kiedy patrzę na czyjąś mapę, pusty dom to dla mnie nie brak energii, tylko brak planety jako aktywatora - rządca tego domu i tak dziala, tylko trzeba go szukać gdzie indziej. Jakie konkretnie domy masz puste? Bo to bardzo zmienia interpretacje.
Zgadzam sie z Jagienka w kwestii rzadcy, ale dodam tylko tyle - puste domy potrafia byc paradoksalnie obszarami, w ktorych czlowiek dziala bardziej plynnie bez wewnętrznych blokad planetarnych. Napiecia rodza sie tam, gdzie planet jest duzo i sa w trudnych aspektach. Skupisko planet w jednym miejscu to juz zupelnie inna historia - tam energia bywa tak skoncentrowana ze czlowiek ma problem z rownowaga
Pięć pustych domow to na prawde nic niezwykłego zwlaszcza jeśli masz stellium gdzieś indziej. Masz jakieś wyrazne skupisko planet? Bo to by od razu wytlumaczylo te dysproporcje. Sama mam cztery planety w Skorpionie i spora czesc reszty mapy jest prawie pusta - przez lata myslalam ze te puste obszary to słabe punkty ale teraz widze to inaczej.
Trzy planety w pierwszym domu w Bliźniętach - to juz dużo mówi. To stellium doslownie w miejscu tożsamości i autoprezentacji wiec spora energia idzie wlasnie tam. Ale nie zastępują reszty. rzadcy pustych domów dalej działają, tylko ich sygnal jest jakby cichszy mniej oczywisty. Rządca twojego drugiego domu - jaki znak masz na kuspidzie drugiego?
Przepraszam ze wejde z boku, bo slysze pierwszy raz o tym "rzadcy domu" jako metodzie i nie do konca rozumiem mechanizmu. Czyli jeśli dom jest pusty to szukamy planety ktora rządzi znakiem na poczatku tego domu, i obserwujemy ją w mapie zamiast szukać bezposrednio w tym domu? Dobrze to rozumiem?
A nie jest tak poprostu, ze puste domy to miejsca, gdzie nic sie nie dzieje? bo czytalem ze jak nie ma planet to dom spi i tyle. 🙂
No i jest jeszcze kwestia Wezlow i Chiron - one potrafia siedziec w domach które ktos nazwie "pustymi" bo nie liczy sie ich jak klasyczne planety. a Chiron np. w szostym domu to zupelnie inna historia niz pusty szosty dom. Pytanie do autorki tematu - czy liczylas w swoja mape punkty jak Chiron albo Lilith??
Akurat Wenus w Lwie to temat ktory mnie bardzo ciekawi, bo sama mam i od lat próbuję to poukładać. Ta "potrzeba zachwytu" to uproszczenie. Chodzi bardziej o potrzebę bycia widzianą w relacjach, docenioną jakościowo, nie koniecznie bycia w centrum tłumu. Twoja przyjaciółka może być introwertyczna w grupie, a jednocześnie bardzo potrzebować, żeby partner okazywał podziw.
Właśnie - i tu wracamy do tematu skupisk i pustych domów. u Alchemiczki_F stellium w pierwszym domu bedzie jakoś modulować Wenus, nawet jeśli Wenus stoi oddzielnie. Gdzie masz Wenus w mapie?? W jakim domu? :/
Wenus w trzecim to bardzo wymowna pozycja dla Lwa - tak, miłość przez słowa, potrzeba bycia słuchaną i docenioną za to co mówisz i piszesz, nie koniecznie za wygląd. Ale Lew dalej chce tej jakości uwagi, po prostu inaczej ja zdobywa. Ciekawe, czy masz też jakieś aspekty Wenus z Merkurym, skoro oba siedzą blisko?
Wchodzimy glebiej w interpretacje mapy konkretnej osoby co jest ciekawe, ale moze wrocmy na chwile do ogolniejszego pytania z poczatku - bo interesuje mnie jak inni doswiadczaja tych pustych obszarow w praktyce. Czy ktos na tym watku ma wyrazne stellium i czuje, ze "reszta zycia" jakos odpada albo wymaga wiecej swiadomego wysilku??
Ja mam chyba cztery planety w Koziorozcu ale nie wiem w ktorym domu nigdy nie liczylem. Czy to już jest stellium?
Wracajac do Alchemiczki - stellium w pierwszym domu plus Wenus w trzecim to bardzo konkretny obraz. Ale zastanawiam sie, czy ktos tutaj sprawdzal jak te puste domy reaguja na Chiron w tranzycie nie tylko na Saturna. Bo Saturn daje wyrazny sygnal ciezki trudny do przeoczenia. chiron jest cichszy wchodzi w ten pusty dom i czesto nie wiadomo skad ten dyskomfort. :/
